Kilka miesięcy temu postanowiłem przejrzeć rachunki, których opłacaniem na co dzień zajmuje się moja cudowna i dbająca o terminowość żona. Energia elektryczna, telefony, paliwo i opłaty za korzystanie z usług dostawcy usług telewizyjno internetowych. Po zsumowaniu wyszło… lepiej nie będę pisał, ponieważ wydatki te przekroczyły w sposób zdecydowany średnią krajową pensję.
07.08.2011 20:01
(aktualizacja 27.09.2023 06:29)
Muszę przyznać, że sam byłem w dużym szoku. Postanowiłem sprawdzić z czego mogę zrezygnować, co jest mi nie potrzebne i czy konkurencyjne firmy nie proponują lepszych ofert. Na biurku pojawiła się pokaźna sterta umów i innych dokumentów. Obok laptop, kartka papieru i kalkulator. Po szybkim przeliczeniu i sprawdzeniu wielu ofert okazało się, że wydatki mogę ograniczyć o… 50%. Skoncentruję się tym razem tylko na firmie Multimedia, z której usług korzystam od lat.
Multimedia dostarczają mi nie tylko telewizję analogową ale również cyfrową, w tym pakiet HBO i Cyfry + oraz Internet o prędkości 6 Mb. Rachunki, jakie płaciłem to łącznie prawie 300 zł miesięcznie. Postanowiłem sprawdzić, czy w jakiś sposób mogę obniżyć wysokość rachunków. W tym celu zatelefonowałem do Biura Obsługi Klienta. Okazało się, że umowa dotycząca Internetu obowiązuje mnie jeszcze rok i nie mogę jej w żaden sposób zmienić a telewizyjna co prawda wygasła, jednak rozmawiający ze mną pan stwierdził, że nie widzi wielkich możliwości na obniżenie kosztów. Zaproponowana przez niego oferta nie zachęcała do dalszej rozmowy.
Rozłączyłem się i postanowiłem poszukać konkurencyjnej oferty u innego dostawcy telewizji. Znalazłem nieco tylko uboższą ale za to znacznie tańszą propozycję jednej z firm na naszym rynku. Postanowiłem więc wypowiedzieć umowę Multimediom. I w tym miejscu spotkała mnie pierwsza niespodzianka. Okazało się bowiem, że w międzyczasie zmieniono regulamin świadczenia usług i okres wypowiedzenia to teraz nie jeden miesiąc ale trzy. Przyznam, że nieco mnie to zirytowało i udałem się do tomaszowskiego Rzecznika Praw Konsumentów.
Dowiedziałem się, że nie jestem pierwszy, który przyszedł poskarżyć się na zmianę regulaminu. Jednak niewiele można z tym zrobić, ponieważ zostałem o niej poinformowany… na odwrocie jednaj z faktur. Miałem wtedy możliwość odstąpienia od umowy. Nie odstąpiłem, bo nie zauważyłem. Teraz muszę „cierpieć”.
Napisałem ostatecznie rezygnację i zaniosłem do siedziby firmy przy ulicy Keplina. To, w jaki sposób zostałem potraktowany, to temat na całkowicie odrębny artykuł. Pani, która siedziała przy biurku miała dży problem, by odebrać ode mnie pismo i pokwitować jego odbiór. Kazała mi stanąć w kolejce. Cała operacja jej koledze siedzącemu obok zajęła nie więcej niż 15 sekund.
Rezygnacja została złożona. Rozpoczął się trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Po mniej więcej dwóch tygodniach zatelefonował do mnie niezwykle uprzejmy człowiek z telefonicznego BOK. Zaproponował mi rezygnację z rezygnacji i nowe warunki umowy. Okazało się, że jednak można. Przy tej samej ofercie jak dotychczas zaoszczędziłem ponad 100 zł miesięcznie. Dlatego też zachęcam Was do przejrzenia również Waszych rachunków.
Podziel się
Oceń
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Komentarze
barek28tm
17.08.2011 10:21
Nie wiem skąd ten pan wziął tą cenę. Ja w multimedia płacę 170zł za wszystko.
HBO - 19,90
Canal Plus 19.90
Internet 6mb 57zł
Analog 40zł
Cyfrowy 29 zł
x
10.08.2011 18:12
A może jako mieszkańcy zainteresujemy naszym miastem jakiegoś innego dostawcę?
Mika
09.08.2011 14:21
I prosty wniosek - czytajmy wszystko co podpisujemy, dostajemy do domu itp. Będzie mniej nerwów.
09.08.2011 11:21
Panie, które pracują w BOK na Koplina powinny być z miejsca zwolnione, albo przeniesione do innego pomieszczenia gdzie żaden klient nie musiałby patrzeć na ich fachowość obsługi. Panowie są bardziej konkretni w tej firmie. Pozdrawiamy pion techniczny.
123
08.08.2011 06:17
@henio
Jeżeli N kupisz przez telefon to okres wypowiedzenia wynosi 1 m-c
08.08.2011 00:33
Ja może opisze swój przypadek z zeszłego roku, mam satelitarną tv cyfrową , padła mi antena, a dokładniej konwerter, chciałem dokupić antene, okazało się w punckcie obsługi u nas w mieście że jej nie mogę kupić bo są w zestawach, mogą mi sprzedać razem z zestawem, dodatkowo będę płacił mniej za abonament przez kilka pierwszych miesięcy, musze tylko napisać rezygnacje, wysłać i po 3 miesiącach udać się do nich. Tak też zrobiłem, po niecałym miesiącu dostałem list z propozycją pozostania dalej i oferte jak przy podpisaniu nowej umowy, czyli połowe taniej przez chyba rok i tym podobne. Dodatkowo zawierając telefonicznie nowy aneks do umowy dowiedziałem się od konsultanta że w punkcie mają obowiązek sprzedać mi antene w takiej samej cenie jak obowiązuje do zestawu. Udałem się do punktu i prawie pół godziny zeszło mi z kupieniem nowej anteny, po prostu, nie chciano mi jej sprzedać, a jednak sprzedali.
henio
07.08.2011 20:33
Jesli chodzi o kablowke, to w Tomaszowie niestety mamy monopoliste, ktory w innych miastach gdzie ma konkurencje te same uslugi oferuje po znacznie nizszych cenach (np. w Lodzi).
Ja na szczescie nie mam nawet opcji zawarcia z nimi umowy, mieszkam na osiedlu domkow, ktore dla MM nie istnieja - chociaz bloki za domkami w odleglosci 50 metrow kablowke maja. W zwiazku z tym mam jedna z cyfrowych telewizji satelitarnych... o ktorych tez mozna by pisac, jak to u nich jest przy probie rozwiazania umowy.
A wiec tak - w N - ce okres wypowiedzenia 3 miesiace, w Cyfrze tak samo. To czemu w MM mialo by byc mniej?
07.08.2011 20:20
Nie do końca. Większość zawieranych przez nas umów terminowych, zostaje automatycznie przedłużona na czas nieokreślony. Nikt nas nie informuje o mijającym terminie a później tak, jak w opisanym powyżej przypadku pozostają trzy miesiące na wypowiedzenie. Niestety w wielu przypadkach nie działają zasady wolno rynkowe, ponieważ operatorzy mają na danym rynku pozycję dominującą.
Robert
07.08.2011 20:15
artykuł nic nie wnosi ... jak ktoś jest niekumaty to zawsze bedzie w plecy ... trzeba targować się przy przedłużaniu umów ...
Komentarze