Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 22:01
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Niepełnosprawne dzieci finansują deficyt systemu oświaty

Pewnym truizmem, popartym wieloma badaniami naukowymi jest stwierdzenie, że człowiek najszybciej rozwija się w dzieciństwie, a kluczowym okresem nabywania podstawowych umiejętności społecznych jest czas przedszkola i pierwsze klasy podstawówki. Wszelkie późniejsze działania są o wiele mniej efektywne.


Powyższa zasada sprawdza się w szczególności w przypadku dzieci z niepełnosprawnością, którym często niedużo brakuje, by mogły uczyć się w placówkach ze swoimi zdrowymi rówieśnikami. Niestety z braku wsparcia są one wyrzucane z ogólnodostępnych, bądź integracyjnych przedszkoli do placówek specjalnych, lub też spędzają czas jako przysłowiowe "paprotki" w kącie sali.

 

Równie krytycznym okresem jest początek szkoły podstawowej. Wiek, kiedy to dzieci - w szczególności wiejskie - z pominięciem etapu przedszkolnego - dopiero rozpoczynają proces socjalizacji w grupie rówieśniczej. Brak pomocy specjalistów, etykieta klasowego "kozła ofiarnego" i brutalna dziecięca segregacja szybko sprawiają, że szczytna idea edukacji włączającej staje się mitem.

 

Tymczasem dobre chęci pedagogów i odpowiednie wsparcie specjalistyczne może sprawić cuda, o czym wie każdy terapeuta i pedagog specjalny i w czym utwierdzam się każdego dnia patrząc na gigantyczny skok rozwojowy mojego syna. Niestety obecny system, który w teorii wspiera dzieci z orzeczeniami, w praktyce uzależnia możliwe wsparcie od dobrej woli władz samorządowych. Wprawdzie dyrektor placówki ma obowiązek realizacji zaleceń z wydawanego przez poradnię psychologiczno-pedagogiczną orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego.

 

Powinien także opracowywać indywidualny plan edukacyjno-terapeutyczny. Jednak to teoria, w praktyce często słyszy od swojego burmistrza, że wszystkie te dodatkowe działania z braku pieniędzy musi realizować w ramach normalnych obowiązków szkolnych.

 

Dla wielu dzieci nie ma zatem mowy o dodatkowych indywidualnych zajęciach logopedycznych i pedagogicznych, czy nauczycielu wspierającym. Bez tego mało który uczeń z niepełnosprawnością jest w stanie nadrobić deficyty, a bardziej prawdopodobnym schematem jest szybko powiększająca się przepaść pomiędzy nim a zdrowymi rówieśnikami. Niewiele odstający od kolegów trzylatek może w wieku pięciu lat być kompletnie wykluczonym odludkiem, a w wieku siedmiu lat trafić na nauczanie indywidualne z fobią szkolną.

 

Samorządy często przemilczają fakt, że MEN przekazuje im w ślad za uczniem z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego dodatkowe - nawet dziesięciokrotnie większe - środki wynikające z niepełnosprawności. Niestety część oświatowa subwencji ogólnej nie jest dotacją celową i środki te nie podlegają jakiemukolwiek rozliczeniu. Dyrektor szkoły nie widzi ich też w planie finansowym jako odrębnej pozycji. Inaczej mówiąc MEN, dając dodatkowe pieniądze, które w założeniu miały być przeznaczone na wsparcie uczniów niepełnosprawnych, nie tylko nie ma żadnego wpływu na ich wydatkowanie, ale nawet żadnej sprawozdawczości, pozwalającej zobaczyć, czy środki te zostały wykorzystane zgodnie z celem, na jaki były naliczone, nie mówiąc już o kontroli efektywności działań.

 

Tą dowolność w wydatkowaniu środków potwierdzają badania, które wykazują, że choć większość samorządów dopłaca do całej edukacji ze środków własnych (kwoty z subwencji nie są wystarczające), to przeznacza je na koszty ogólne związane z płacami dla nauczycieli i pokryciem kosztów stałych. Co więcej, nauczyciele wspomagający i terapeuci są pierwszymi do zwolnienia w razie oszczędności, o czym świadczą choćby przypadki z Legionowa i Warszawy.

 

Oznacza to, że pomimo obchodzonego niedawno XX-lecia systemu wsparcia osób niepełnosprawnych system ten ma ewidentne dziury. Na dodatek polskie państwo, które stara się szukać na wszelkie sposoby oszczędności, lekką ręką wydaje miliardy złotych w ramach dodatkowych wag subwencyjnych, nie sprawdzając co dzieje się z tymi pieniędzmi. Kolejne miliardy wydawane są na aktywizację społeczną i zawodową dorosłych osób niepełnosprawnych, które najpierw wykluczono społecznie w przedszkolu i szkole. Warto jeszcze raz podkreślić, że efektywność wsparcia w życiu dorosłym osoby z niepełnosprawnością jest wielokrotnie mniejsza niż w dzieciństwie. Nie powinny zatem dziwić dramatycznie niskie odsetki osób niepełnosprawnych aktywnych zawodowo. W 2010 pracowało 17 % osób niepełnosprawnych w wieku 15 lat i więcej. Dla porównania współczynnik aktywności zawodowej osób sprawnych wynosił 60,4%.

Pora to zmienić, bowiem los dzieci z niepełnosprawnością nie może zależeć od łaskawości urzędników. Jedna kadencja nieprzychylnych władz lokalnych to często dożywotnie wykluczenie pięciu roczników dzieci z orzeczeniami. Na takie marnowanie kapitału ludzkiego nie stać nie tylko rodziców, ale także społeczności lokalnych i państwa.

 

Oszczędności poczynione na wsparciu osoby niepełnosprawnej w dzieciństwie to wielokrotnie większe wydatki, ponoszone przez rodziny, samorząd lokalny i państwo, aż do śmierci tej osoby. Przynajmniej dopóki postulat wyrównywania szans i konstytucyjna zasada równości nie są pustą deklaracją. Bowiem tylko docelowe wycofanie się z jakiegokolwiek wsparcia osób niepełnosprawnych i ich rodzin, a w konsekwencji eutanazja niesamodzielnych osób niepełnosprawnych z przyczyn ekonomiczno-społecznych uzasadniają ekonomicznie oszczędności, jakie funduje wielu dzieciom niepełnosprawnym polskie państwo i samorządy.

 

Dlatego też proponujemy nowelizację ustawy o systemie oświaty, która wiązałaby w większym stopniu środki z wag subwencyjnych z placówką, do której uczęszcza dziecko. Jeśli to nie pomoże, we wrześniu postaramy się przy pomocy procesów sądowych przeciwko organom prowadzącym placówki edukacyjne udowodnić, że obecny system wsparcia i realizacji zaleceń z orzeczeń w wielu przedszkolach i szkołach jest fikcją. Być może wypłacane przez samorządy odszkodowania i towarzyszący im wzrost zainteresowania mediów skłonią władze do działania. Dla wielu uczniów będzie jednak za późno. Z każdym semestrem marnujemy bezpowrotnie potencjał rozwojowy tysięcy niepełnosprawnych dzieci.

 

*****

 

Tekst powyższy publikujemy na prośbę rodziców dzieci niepełnosprawnych uczęszczających do Specjalnego Ośrodka Szkolno Wychowawczego.

 

http://www.wszystkojasne.waw.pl


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Do belfra 24.06.2011 20:47
To nie jest kolejny tekst o SOSW. Wręcz przeciwnie-tekst jest o zmianach jakie powinny zajść w podejściu do finansowania oświaty aby SOWS-ów nie było, a dzieci mogły uczyć się w masowych szkołach z odpowiednim wsparciem. Teraz nawet jeśli dziecko ma orzeczenie i przysługuje na nie większa subwencja to nie jest ona wydatkowana na to konkretne dziecko, nie trafia do dyrektora szkoły-trafia do ogólnej kiesy./ powiatu, gminy/ i jest tam dzielona przez organ prowadzący. Może ona posłużyć do sfinansowania kafelków na podłodze w szkole zamiast na konkretne godziny pracy z dzieckiem. Dość dziwne, że akurat "belfrowi" trzeba to tłumaczyć:)

Belfer 24.06.2011 14:41
W SOSW z pewnością realizowany jest budżet .Za jego realizację odpowiada dyrektor.Środki ma zabezpieczyć organ prowadzący.Jeśli tak nie jest to należy to sprawdzić.A kontrolę bardzo szczegółową może zrobić Najwyższa Izba Kontroli.

niepełnosprawna 23.06.2011 22:49
Po przeczytaniu powyższego tekstu całkowicie popieram podjęte działania. Nie ma odpowiedniego systemu nadzorującego wykorzystanie środków na wspieranie osób niepełnosprawnych. Bardzo częstą praktyką jest wykorzystywanie tych środków przez osoby mające w tym czysty interes, i nie ma to nic wspólnego ze wspieraniem niepełnosprawnych. W moim odczuciu u nas ciągle osobę niepełnosprawną traktuje się jak obywatela drugiej kategorii, postrzega się ją przez pryzmat tego co nie może , a nie zwraca uwagi na to ile innych rzeczy może i to często lepiej niż osoba tzw. pełnosprawna. Trzeba wprowadzać mechanizmy, które zmienią mentalność w podejściu do człowieka!

Opinie

Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka

Mateusz Morawiecki ma za sobą połowę elektoratu Prawa i Sprawiedliwości, grupę lojalnych parlamentarzystów, doświadczenie premiera i rozpoznawalność, której może mu zazdrościć większość polityków prawicy. Nie ma jednak tego, co w PiS nadal pozostaje najważniejsze: kontroli nad aparatem partii i politycznego błogosławieństwa Jarosława Kaczyńskiego. Najnowszy sondaż pokazuje, że były premier jest poważnym kandydatem do sukcesji. Nie oznacza jednak, że może dziś po prostu wejść do gabinetu prezesa i przejąć klucze. Data dodania artykułu: 29.07.2026 12:42
Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka

Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

Karol Nawrocki nadal jest politykiem, któremu Polacy ufają najbardziej. Jednak najważniejsza wiadomość z lipcowego rankingu zaufania IBRiS dla Onetu kryje się nie na pierwszym, lecz na czwartym miejscu. Krzysztof Bosak w ciągu miesiąca zyskał aż 10 punktów procentowych. To sygnał, że Konfederacja przestaje być wyłącznie partią protestu i zaczyna budować własne centrum politycznej grawitacji. Data dodania artykułu: 29.07.2026 11:38
Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

29 lipca prowadzi nas przez sześć stuleci historii: od królewskiego przywileju, który otworzył drogę do rozwoju Łodzi, przez wymarsz Jana III Sobieskiego pod Wiedeń, dramatyczne wezwania poprzedzające Powstanie Warszawskie, aż po śmierć Tomasza Stańki. W muzycznym kalendarzu spotykają się dziś Rush, Elvis Presley, The Beatles, Bob Dylan i The Doors. Tymczasem współczesność dopisuje kolejne rozdziały — w Sejmie, wokół praw obywatelskich i za oceanem, gdzie decyzje amerykańskiego banku centralnego mogą poruszyć światowe rynki. Data dodania artykułu: 29.07.2026 10:48
29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Nie jest to jeszcze społeczne odwrócenie się od Ukrainy ani zgoda na zwycięstwo Rosji. Wyniki badania Opinia24 dla „Polityki” pokazują jednak wyraźnie, że dotychczasowa polityka oparta na niemal bezwarunkowym poparciu dla Kijowa przestała odpowiadać nastrojom znacznej części Polaków. Najwięcej politycznie zyskuje dziś prezydent Karol Nawrocki. Najtrudniejsze zadanie stoi przed rządem, który musi jednocześnie bronić strategicznego sojuszu z Ukrainą i nie lekceważyć społecznego gniewu. Data dodania artykułu: 29.07.2026 09:32
Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Polityczne trzęsienie ziemi w PiS, rezygnacja Mateusza Morawieckiego z kierowania europejskimi konserwatystami, kolejny etap sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej oraz gwałtowne zaostrzenie napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Tak wygląda informacyjny bilans wtorku, 28 lipca. Data dodania artykułu: 28.07.2026 21:36
Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Polecane

Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?

Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?

12 grudnia 2025 roku, kilkanaście minut po południu, policyjny patrol zatrzymał na ulicy Spalskiej samochód marki Opel Vivaro. Za kierownicą siedział radny Rady Powiatu Tomaszowskiego Leon Karwat. Pierwsze badanie wykazało 0,84 mg alkoholu w litrze wydychanego powietrza, czyli w przybliżeniu 1,68 promila alkoholu we krwi. Kolejne wyniki były niewiele niższe. Mimo to postępowanie karne zostało warunkowo umorzone. Prokuratura uznała taki wyrok za sprzeczny z poczuciem sprawiedliwości. Sąd drugiej instancji utrzymał jednak najważniejszą część orzeczenia o niskiej szkodliwości społecznej Data dodania artykułu: Dzisiaj, 13:14 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Desant na Zalewie Sulejowskim. Terytorialsi ćwiczyli działania na wodzie i w trudnym terenie Kinkiet ścienny - praktyczne światło czy tylko dekoracja? Druga odsłona Letniej Sceny Młodych. Galeria Tomaszów znów zabrzmiała muzyką lokalnych talentów Czwartek niemal bezchmurny. Upał do 36 stopni, w piątek możliwe burze Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił Najpierw milknie szkolny dzwonek. Potem umiera wieś Dieta a cholesterol. Geny mogą decydować o tym, jak organizm reaguje na tłuszcze Mieszkanie za 1% wartości? Gdzie w Polsce miasta sprzedają lokale za grosze? Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Kościół św. Małgorzaty w Kiernozi odzyskuje blask. W murach zapisały się wieki historii Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...) Treść komentarza: czyli pochwalasz łamanie prawa... Źródło komentarza: 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Ciekawe na jakiej podstawie zatrzymali motocyklistę skoro jest brak identyfikacji pojazdu gdyż motocykl nie posiada tablicy rej, z przodu ja bym nie przyjął mandatu bo z jakiej odległości namierzali jakim sprzętem czy było zrobione zdjęcie ? Źródło komentarza: 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy Autor komentarza: ;) Treść komentarza: Pana Zdonka też kiedyś przyjął Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Treść komentarza: Poprzedni zarabiał 5000tys z funkcji dyrektora plus robił jako lekarz jeden i jedyny w całym ośrodku Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Na zdjęciu powyżej widać czterech społecznych i samorządowych (jeden parlamentarny), totalnych szkodników. Gęby tych pajaców zawsze mnie wkur...ą. Wkur....a mnie również to, że to towarzystwo spod ciemnej gwiazdy bezkarnie sobie hasa, a zarówno wyborcy jak i większość radnych na to im pozwala. Instytucjom i spółkom samorządowym się nie dziwię, bo tam siedzi większość tzw. "swoich", posadzonych przez tych społecznych szkodników. Natomiast pozostali radny?! Co wy, ku..a odwalacie?! Przecież, podobno, jesteście przedstawicielami swoich wyborców - baranie łby!!! Zapomnieliście o tym - totalne cymbały?! I z czystym sumieniem chodzicie spokojnie spać ?! Źródło komentarza: "Zabijcie ich wszystkich!" Autor komentarza: Krasnal Treść komentarza: Ile w takim ,,Byndkowie" dyrektor wyciągnie? Jakieś fajne pieniążki czy raczej dodatek do innych składowych tego gwiazdora? Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama