Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 21 stycznia 2026 18:12
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Szkoła hipokryzji

Dzisiejsza sesja Rady Powiatu Tomaszowskiego była prawdziwym pokazem hipokryzji (żeby nie powiedzieć demonstracją) w natężeniu nie spotykanym nawet w czasie sejmowych debat i telewizyjnych kłótni, do których na przestrzeni minionych kilku lat zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Głównymi aktorami byli radni PiS, którym kilka razy udało się udowodnić, że jak oni coś mówią, to niestety tylko mówią. Polityka podporządkowywana jest jedynie osobistym celom i mniejszym lub większym „geszeftom”. Programu, czy idei nie ma tu żadnego. Najwięcej emocji wywołała bez wątpienia sprawa reorganizacji w Ośrodku Szkolno Wychowawczym przy ulicy Majowej. Powracała ona w czasie obrad kilkakrotnie.

 

 

Po raz pierwszy przy uchwalaniu porządku obrad. Radny Grzegorz Sławiński wnioskował o wprowadzenie na sesję dyskusji dotyczącej sytuacji w Specjalnym Ośrodku Szkolno Wychowawczym. Przewodniczący Mirosław Zieliński nie zważając na wniosek próbował nie dopuścić do jego przegłosowania, argumentując, że sprawa można zająć się w punkcie dotyczącym „spraw różnych”.  Po raz kolejny dala znać o sobie całkowita niekompetencja dyrektora Zespołu Szkół numer 4, który zapomniał, że wniosek radnego powinien zostać poddany głosowaniu. Sławiński nie dał jednak za wygraną i wymógł przegłosowanie swojego wniosku. Nie zyskał on akceptacji Rady. Głosowało za nim jedynie 8 ośmiu radnych PO i PSL. Radni PiS i SLD zdecydowali, że każą czekać kilka godzin rodzicom niepełnosprawnych dzieci na Sali obrad. Dosyć to zaskakujące w ugrupowaniach, które pragną uchodzić za socjalno – klerykalne lub socjalno - liberalne. Walka o prawa mniejszości ogranicza się u nich jak widać jedynie do obrony dewiantów seksualnych. Nie da się tego nazwać inaczej, jak skandalicznym przejawem arogancji władzy

 

 

Temat Ośrodka powracał kilkakrotnie w czasie całej Sesji, jednak apogeum osiągnął w jej końcówce. Po ponad pięciu godzinach cierpliwego oczekiwania, dopuszczono wreszcie do głosu przedstawiciela rodziców dzieci uczęszczających do Specjalnego Ośrodka Szkolno Wychowawczego, którym była pani Dorota Tkaczyk.

 

- Mówimy o szkole wyjątkowej – przekonywała. – Szkole z 60-letnią tradycją. Nasze dzieci uczęszczając do tej placówki, tak naprawdę nie mają żadnej możliwości wyboru. Nie mogą sobie wybrać innego miejsca, bo niestety są słabsze, głupsze, bo niestety są chore. Według danych Ministerstwa, dzieci, które wymagają specjalnego traktowania jest w Polsce 12% – mówiła przypominając, że w Ośrodku funkcjonują cztery szkoły i internat. – Zaproponowano nam, dzieciom, przeprowadzkę z budynku szkoły podstawowej do budynku internatu. To prawda, że w ostatnim czasie sporo zainwestowano w szkołę, widać jest zmiany. Teraz to, co zostało zmodernizowane, zostanie przekazane poradni pedagogiczno – psychologicznej.

 

Dorota Tkaczyk skrytykowała całkowity brak komunikacji pomiędzy władzami szkoły, Starostwem Powiatowym i rodzicami. –Jest nam bardzo przykro, że aby dowiedzieć się czegokolwiek musieliśmy wystawać pod gabinetem pana Starosty, musieliśmy dobijać się do radnych,  musieliśmy zwracać się do Rzecznika Praw Dziecka i do Rzecznika Praw Ucznia Niepełnosprawnego, bo nikt z nami nie chciał rozmawiać.

 

Rodzice twierdzą też, że ich dzieci nie mogą ponosić odpowiedzialności za błędne decyzje jakie podjęli powiatowi urzędnicy oraz radni w kwestii likwidacji „Budowlanki” i ulokowania na terenie Ośrodka dzieci z funkcjonującego na ulicy Farbiarskiej internatu.  – Przyczepiono do mercedesa przyczepkę, która spowodowała, że zaczęliśmy spalać więcej benzyny i staliśmy się nieekonomiczni. Użyto nawet w rozmowach z nami takiego określenia, że teraz należy zrobić porządek. Tylko, że to nie Jas z trzeciej klasy podjął tę decyzję, więc dlaczego mamy sprzątać jego kosztem.

 

Przedstawiciele rodziców uważają też, że dyrekcja szkoły nie radzi sobie z problemami. W chwili, kiedy dokonuje się reorganizacja, dyrektor przebywa na zwolnieniu lekarskim. – Straciliśmy zaufanie do osób, którym przez wiele lat ufaliśmy – mówią.

 

Prawdziwą burzę wywołało jednak stwierdzenie, jakim posłużył się radny Boroń, w czasie posiedzenia komisji Edukacji Rady Powiatu – Te dzieci jakieś takie dziwne a jego wnuczek, to nawet na ściankę wspinaczkową nie pójdzie, bo się tych dzieci boi. Jeśli tak mówi radni, których wybraliśmy, to jak możemy oczekiwać równego traktowania od dziecka 6-7 letniego  – przypomniała skandaliczną, przypominającą czasy totalitaryzmu wypowiedź Dorota Tkaczyk. Radny bronił się twierdząc, że został źle zrozumiany, wspierał go także starosta Kagankiewicz. Złe wrażenie jednak pozostało. 

 

 

Na wczorajszej sesji obecni byli także nauczyciele. Niestety Rada Pedagogiczna nie przygotowała oficjalnego stanowiska w sprawie reorganizacji placówki. – Mamy świadomość, że zmiany w Ośrodku należy przeprowadzić -  mówiła jedna z nauczycielek. – Zajmowana przez nas powierzchnia jest duża i na pewno w stu procentach nie wykorzystywana. Nie chcemy się jednak zgodzić na to, by szkoła podstawowa została podzielona i część klas była w jednym budynku a część w innym.

 

 

 

Odpowiadając na zarzuty starosta Piotr Kagankiewicz przypomniał, że to Powiat właśnie pod jego kierownictwem rozpoczął proces inwestowania w Specjalnym Ośrodku Szkolno Wychowawczym. Przedstawił też statystyki mówiące o tym, w jaki sposób szkoła funkcjonowała na przestrzeni minionych kilku lat. – W pierwszej klasie łączonej z drugą mamy po cztery osoby, w trzeciej mamy dwie osoby, w drugiej, w czwartej są trzy osoby.  Proszę Państwa przez cztery ostatnie lata podejmowaliśmy decyzję o otwieraniu klas, mimo, że przepisy mówią, że klasa musi liczyć minimum 10 osób. To ja wymuszam integracje? Nie boję się trudnych decyzji. Zróbmy wszystko aby nas było stać na taki Ośrodek, nawet wtedy kiedy do klasy zgłosi tylko jedno dziecko a nie będzie nas stać jeśli będziemy mieć po jednym dziecku w klasie i 70 klas do utrzymania. Nie po to inwestowaliśmy w szkołę miliony złotych, by dzisiaj ją zamykać. (…) Nie godzę się też ze stwierdzeniem, że ktoś musi dreptać wokół mojego gabinetu. Kiedy tylko dostałem sygnał natychmiast się z Państwem spotkałem.  

 

 

Starosta obiecał jeszcze raz „pochylić” się nad problemem i w poniedziałek przeprowadzić po raz kolejny oględziny ośrodka.

 

Nauczyciele twierdzą natomiast, że nie wszystkie dzieci trafiają od pierwszej klasy szkoły podstawowej do Ośrodka. Często rodzice zachęcani są, by dziecko kierować do zwykłych szkół podstawowych. Dopiero, kiedy sobie nie radzą trafiają do Szkoły przy ulicy Majowej. Dlatego też klasy gimnazjalne, czy ponadgimnazjalne liczą już po kilkunastu uczniów.

 

- Jestem przekonana, że tym dzieciom trzeba pomóc – mówiła radna Barbara Klatka.Pomimo trudnej sytuacji i w Ośrodku i w poradni, która również prowadzi specyficzną działalność,  zewrzyjmy  szeregi i zróbmy coś dobrego.

 

Ewa Wendrowska przypomniała, że nie konsultowanie zmian organizacyjnych z Radą Rodziców jest nie zgodne ze Statutem Ośrodka -  Panie Starosto, nie byłoby tego zamieszanie, gdyby zapisy Statutu były realizowane. Nasza dzisiejsza dyskusja wynika z braku informacji oraz z tego, że rodzice nie mają zaufania do Starostwa i dyrekcji szkoły. Gdyby był odpowiedni przepływ informacji my byśmy na ten temat tu nie rozmawiali.  – Radna podkreślała, że nie ma żadnej koncepcji na nową organizację w szkole. – Wczoraj byliśmy w Ośrodku z komisją edukacji i otrzymaliśmy wyjaśnienie, że póki nie ma dyrektora, to jeszcze nie wiadomo, co będzie w którym miejscu. Dobrze byłoby, gdyby Zarząd Powiatu spotkał się z przedstawicielami dyrekcji, rady rodziców i rady pedagogicznej.

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

jeszcze mieszkający 29.06.2011 11:40
a może już czas aby do rady przestać wybierać nauczycieli, lekarzy i nieudaczników życiowych. Tam jest miejsce dla ekonomistów, prawników czy dobrze prosperujących przedsiębiorców. Od lat w Tomaszowie się nic dobrego i godnego nie dzieje , a sąsiednie miasta uciekają nam w rozwoju z dnia na dzień. Teraz jest nawet lepiej w Opocznie. Kiedy wreszcie na grupa " nawiedzonych urzędników" odejdzie i do pracy przyjdą FACHOWCY, a nie znajomi Kaczora Donalda czy kuzyni/nki pociotków politycznych. Kiedy wreszcie urzędnicy będą mieli kierunkowe wykształcenie, urzędnicy biorący systematycznie udział w szkoleniach o zmianach obowiązujących przepisów i kiedy wreszcie Urząd stanie się dla Mieszkańców miasta przyjazny? Kiedy urzędnicy przestaną narzucać swoje ja wykonawcom w szczególności w dziedzinie tomaszowskich nieruchomości. A urząd stanie się przyjazny, gdy do Tomaszowa przyjdą inwestorzy, gdy zaczną budować swoje firmy, zatrudnią tomaszowian i mieszkańców okolic, gdy młodzież nie będzie uciekała do niemiec czy Irlandi za pracą. Narazie jest w Tomaszowie do DU...Y.

ajdejano 20.06.2011 09:06
Do 14: no to nie odgrażaj się - tylko wal śmiało do sądu ! Tylko miej świadomość tego, że może wg popissldpsl i żyda jestem "kiblopisarzem" (żydku - no chociaż raz dałem Ci satysfakcję i już posypałem głowę popiołem), ale jeżeli już coś nabazgroliłem - to zaręczam Ci, że już dokładnie wiedziałem - co nabazgroliłem i wiedziałem, w jaki sposób nabazgrolić ! I zaręczam Ci, że moje zdanie na temat tych całych T A B U N Ó W tych różnych przydupasów, tych drobnych krętaczyków, wyciągajacych publiczną kasę, skąd się tylko da ! Tych politycznie ustawionych obiboków na różnych stołeczkach, tych radnych, "obradujących" w kilku komisjach jednocześnie - tylko i wyłącznie dla tych dietek nigdy się nie zmieni - ponieważ miałem okazję przyrzeć się z bliska tej "demokracji" - dupokracji ! To towarzystwo jest po prostu NIE DO OPANOWANIA ! I potem dowiadujesz sie, że zwykły kibel przy skansenie kosztuje 250 tys. złotych ! A przeciętny remont jakichś tam warsztatów przy którejś ze szkół ma kosztować kilkadziesiąt milionów złotych ! I Ty mnie straszysz sądem ?! !

ania 20.06.2011 06:56
do 11 - to co piszesz to zwykłe zniesławienie. Nadaje się tylko do Sądu, bo na dyskusję szkoda czasu.......

kiki 20.06.2011 06:32
12@...żydzie,na każdym się odgryziesz...nawet i na bidzie.

popissldpsl i żyd 19.06.2011 22:52
Nie wierzyłem, że doczekam takiej godziny mojego nędznego życia, gdzie poprawię wielkiego omnibusa, znawcę nad znawcy, lokalnego "patrioidiotę" i antysemitę w jednym... Bogowie są wielcy! Drogi prawoskrętny pomiocie. " Mnustwo" idiotycznych rzeczy piszesz więc teraz zrób pokłon i syp popiół na głowę! P. S. I odpowiedz na jedno. Kto tu jest kiblopisarzem?

ajdejano 19.06.2011 21:35
Do lucjusza: to jajco ! A ulotek i innego wyborczego badziewia nie czytam - bo po prostu nie chodzę na wybory. A tym cwaniaczkowatym nauczycielom z Majowej m.innymi np. za wykorzystywanie uczniów do różnych robót na swoich prywatnych działeczkach i w swoich prywatnych mieszkankach też przydałby sie bat na d.....ę. To całe dziadostwo za dobrze się ma. I teraz podnieśli krzyk - bo ktoś śmie zakłocać im ten ich błogi, ustabilizowany od lat spokój. I takich różnych spokojnych "działeczek" , gdzie publiczna kasa idzie "na lewo i prawo" szerokim strumykiem jest zarówno w powiecie jak i w mieście mnustwo. Te stołóweczki w przedszkolach, szkołach, te różne stowarzyszenia aa i inne, te różne pomoce społeczne, itd., itp. I później patrzysz - a pan radny-dyrektor jeździ na bogatą działkę z full-wypasem autkiem również z full-wypasem.

lucjusz 19.06.2011 10:53
ajdejano to co .... Jak nie rozumiesz to poczytaj ulotki i programy wyborcze tak radnych jak i partii które reprezentują. Każdy będzie działał na rzecz rozwoju edukacji, walki z wykluczeniem, o godną sytuację słabszych i biedniejszych - czyli prosto mówiąc socjal. Teraz porównaj to z prostym myśleniem zarządu powiatu i części radnych, opartym na rachunku ekonomicznym. Jest to więc hipokryzja czy nie (porównaj to z definicja którą wcześniej przywołałeś). Rodzice i nauczyciele, po których tak jeżdzi ktoś we wpisie nr 8, nie protstują przeciwko samym zmianom tylko ich charaterowi i metodzie w jakiej są wprowadzane. Dała ona określony skutek w przypadku budowlanki obawiali się więc że da i w tym. Najpierw ograniczenie funkcji potem cicha likwidacja. Bardzo prosto to zrobic wystarczy, że poradnia psychologiczno-pedagogiczna (podlegająca powiatowi) nie będzie wydawała określonych opinii co do metody i sposobu nauczania ucznia i uzna że może uczęszczac do szkoły publicznej. W sposób naturalny nie będzie wiec naborów. Do ośrodka dzieci się nie zapisuje - dzieci są tam kierowane po usyzkaniu orzeczenia. Od kogo ano od poradni. Ajdejano jako zadeklarowany przedsiębioraca najpierw przeprowadziałbyś modernizację, remonty, zakupy sprzętu a potem przeniósłbyś działnośc gdzie indziej i to samo od nowa? Pewnie nie. Dzieci i edukacja to nie wolny rynek. Zastanawiam się dlaczego poradni nie można umieścic w pomieszczenaich, do których Pani Naczelnik i Pan Starosta tak usilnie chcą przenieśc sale zajęc. Sale które muszą miec specjalny charatker. Nie wystarczy tam przekuc, tu odmalowac i będzie dobrze. Wiele z dzieci uczęszczajacych do ośrodka na problemy zdrowotne i ruchowe. Uważasz, ze właściwe jest ich przeganianie z kąta w kąt, z sali do sali, z budynku do budynku? Brak tu logiki, a jak jej brak to można myślec że chodzi o coś zupełnie innego niż dobro dzieci. Nie uważam, żeby ośrodkowi groziła likwidacja, ale myslę, że u podstaw zmian leżą prywatne i osobiste sympatie i antypatie a to najgorszy z możliwych doradca.

@8 19.06.2011 09:37
Powiat włożył kasę w tę część szkoły, z której każe szkole spadać. Powiat buduje plac zabaw dla dzieci z Wenecji-bo w szkole przecież tych dzieci według powiatu nie ma. A kasa powiatu to nasza kasa. Co do hipokryzji: radny PIS organizuje rodzicom spotkanie ze swoim posłem, żeby dać mu okazję do wykazania się zrozumieniem ale głosuje przeciw wnioskowi o dyskusję nad ośrodkiem.

@ ajdejano 18.06.2011 12:45
w tym konkretnym przypadku musze sie z toba zgodzic najbardziej zainteresowana ruchem w placowce jest grupa nauczycieli prozniakow ktorych trzeba pogonic do pracy lub sie z nimi pozegnac stolki zaczely grzac w tylek i spokojnie nie ozna na nich wysiedziec to trzeba zamydlic oczy na poczatek rodzicom ze to ich dzieci nie beda mialy gdzie chodzic do szkoly a potem kolejnym ktorzy wlaczajac sie w akcje bede probowali ugrac cos na najblizsze wybory gdyby powiat mial szkole likwidowac to pewno nie wkladalby w nia kasy (patrz budowlanka) i nie budowal placu do zabaw oprocz dotychczasowych inwestycji

ajdejano 18.06.2011 12:13
Do lucjusza: mistrzu - proszę !!! Nie ściemniaj - tylko napisz, o co knkreytnie chodzi z tą "hipokryzją koalicji" . Czy wreszcie ja, k....a dowiem sie od Was - na czym polega ta rzekoma "hipokryzja" koalicji - czy nie ???!!! Jeżeli nie uzyskam wyjaśnień - to ......

do nauczyciela 17.06.2011 21:10
Oj biednyś Ty, biednyś, nie podpisuj się "nauczyciel" boś nim pewnie tylko z nazwy.

lucjusz 17.06.2011 20:38
ajdejano hipokryzja radnych kolalicji polega na tym, że panowie z sld i pis inne hasła piszą na sztardarach a inne głosza na sesji. Inne wypowiadają przy okazji wyborów a inne przy takich okazjach jak ta. Jeżeli słowa radnego Boronia są prawdziwe to całkowicie się skompromitował - tragedia.

ajdejano 17.06.2011 15:35
Cytat z " WIKIPEDII" : Hipokryzja (od gr. ὑπόκρισις hypokrisis, udawanie) – fałszywość, dwulicowość, obłuda. Zachowanie lub sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych. Pytam więc Autora powyższego felietoniku: : w jaki sposób miałaby się przejawiać (lub na czym miałaby polegać) hipokryzja u radnych koalicji ? Czy prawdą jest, że faktycznie klasy liczą po dwoje - troje dzieci ? Mam pewne obawy, że zarówno rodzice i nauczyciele, jak i polityczni wyjadacze ( w tym media, będące na usługach określonych opcji politycznych), którzy są bezpośrednio zaangazowani w całą "aferę" i dokładnie wiedzą o co chodzi - nigdy oficjalnie nie powiedzą i nie napiszą - co jest tak naprawdę grane. I to jest właśnie cały "TOMASIÓWEK " !

do autora 17.06.2011 14:57
atakuje Pan PIS, chociaż nie ma Pan racji, ale jak idzie do wyborów to najbliższa Pana rodzina startuje z ich list. Czy to jest honorowe?

nauczyciel 17.06.2011 14:44
jestem pracownikiem oświaty i jest mi wstyd za tych wszystkich, którzy rozpętali tę burzę. Przecież dokładnie wiemy jak jest naprawdę. Ile dzieci uczęszcza do szkoły i jak "liczne są klasy",czyżby PO i PSL robiło sobie w ten sposób kampanię , oczerniając innych. Bardzo nieładnie.

Opinie

Reklama
Reklama
Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczeń to znakomity czas dla kina, a dowodzi tego kolejna dawka emocjonujących premier. W tym tygodniu na ekranach Heliosa pojawią się dwie gorące nowości: „Wielka Warszawska” oraz „Szybcy i sprytni”. Ponadto w repertuarze znajdą się seanse hitów, projekcje dla najmłodszych i maraton z kultową sagą „Władca Pierścieni”!Wyczekiwaną polską premierą jest „Wielka Warszawska”. Film w reżyserii Bartłomieja Ignaciuka przenosi widzów do pierwszych lat transformacji ustrojowej, kiedy świat wyścigów konnych stawał się areną nie zawsze czystych zagrywek. W takiej rzeczywistości główny bohater, Krzysiek – zdolny, ale naiwny nowicjusz – marzy o karierze dżokeja i wierzy, że ciężką pracą osiągnie sukces. Tymczasem w środowisku wyścigów konnych rządzi mafia, a często o wynikach decydują korupcja i oszustwo… W obsadzie znaleźli się między innymi Tomasz Ziętek, Marcin Bosak i Tomasz Kot. „Szybcy i sprytni” to natomiast pozytywna animacja o szopie, znanym jako „Sokół”. Bohater na gapę wsiada do superszybkiego pociągu, nie podejrzewając, że właśnie trafił w pułapkę. Tuż przed odjazdem z pociągu ewakuowani zostają wszyscy pasażerowie oprócz licznie zgromadzonych na pokładzie zwierzaków domowych. To właśnie one, z Sokołem na czele będą musiały stawić czoła żądnemu zemsty borsukowi, który przejął kontrolę nad pędzącym składem. Szop Sokół, razem z nowymi przyjaciółmi, muszą teraz powstrzymać tajemniczego porywacza…Na wielkich ekranach znajdą się również najchętniej oglądane filmy ostatnich tygodni. „Greenland 2” to kontynuacja widowiskowego thrillera katastroficznego, który przenosi widzów w świat zagrożony globalną zagładą. John Garrity wraz z żoną i synem próbują zacząć nowe życie, dlatego też wyruszają w poszukiwaniu terenów nadających się do zamieszkania. Największe zagrożenie czeka ich ze strony innych ocalałych, którzy dla przetrwania są gotowi na wszystko. Miłośnicy mocniejszych, psychologicznych historii mogą natomiast obejrzeć thriller „Pomoc domowa”. Film opowiada o młodej kobiecie, która podejmuje pracę w luksusowej willi. Z czasem odkrywa jednak, że za idealną fasadą domu kryją się mroczne tajemnice, a relacje między domownikami są pełne napięć i niedopowiedzeń. W obsadzie znalazły się gwiazdy kina: między innymi Sydney Sweeney i Amanda Seyfried. Nadal w kinach Helios można zobaczyć wielkie widowisko „Avatar: Ogień i popiół”. Trzecia odsłona sagi przenosi widzów do wulkanicznych obszarów Pandory, gdzie żyje tajemniczy klan Zaran. Helios ma także szeroką ofertę tytułów dla widzów w każdym wieku. „Miss Moxy. Kocia ekipa” to historia niesfornej kotki, która zgubiła się podczas wakacji. Bohaterka trafia w szpony Rity, przebiegłej właścicielki farmy, chcącej wykorzystać muzyczne zdolności Moxy… Kotka, pragnąc wrócić do prawdziwego domu, potrzebuje pomocy nowych przyjaciół – buldoga Brutusa i ptaka Ayo. Inną zabawną animacją jest „SpongeBob: Klątwa pirata”, w której kultowy bohater wraz z przyjaciółmi mierzy się z klątwą tajemniczego ducha pirata. SpongeBob wraz z Patrykiem zostają wciągnięci w niebezpieczną morską przygodę na pokładzie nawiedzonego statku, który zabiera ich w nieznane rejony oceanu. „Zwierzogród 2” to z kolei kontynuacja uwielbianego kinowego przeboju, w której Judy Hopps i Nick Bajer, tym razem jako pełnoprawny policyjny duet, prowadzą nowe śledztwo… Kolejną propozycją dla młodszych widzów jest polski tytuł „Psoty”. 13-letnia Frania ratuje potrąconego psa, po czym w tajemnicy przed mamą przygarnia czworonoga. Następnie zaczyna publikować w sieci filmiki z jego udziałem, które szybko zdobywają popularność. Ponadto w najbliższą niedzielę, 25 stycznia, we wszystkich kinach odbędą się Filmowe Poranki, w ramach których najmłodsi będą mogli zobaczyć bajkę „Strażak Sam”, a także wziąć udział w konkursach.W najbliższym tygodniu nie zabraknie także różnorodnych projektów specjalnych. W piątek, 23 stycznia, we wszystkich kinach sieci zaplanowano Maraton Władcy Pierścieni. Wydarzenie obejmuje nocne pokazy trzech części popularnej serii w rozszerzonych wersjach reżyserskich. Środa, 28 stycznia to czas dla maestro André Rieu i jego orkiestry, gdyż wówczas odbędzie się przedostatnia projekcja koncertu zatytułowanego „Wesołych Świąt”. W repertuarze Heliosa jak zwykle znalazł się także cykl Kino Konesera. W poniedziałek, 26 stycznia w wybranych kinach zostanie wyświetlona francuska komedia „Wysokie i niskie tony”. Znany dyrygent Thibaut odkrywa, że ma brata –skromnego puzonistę Jimmy'ego. Choć dzieli ich status materialny i styl życia, łączy miłość do muzyki.Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru oraz bilety dostępne są na stronie www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych. Helios gra z WOŚP – w ramach aukcji charytatywnych można wylicytować wyjątkowe roczne karnety do kin naszej sieci! Więcej informacji znajduje się na stronie: www.helios.pl/aktualnosc/wosp.Data rozpoczęcia wydarzenia: 23.01.2026

Polecane

Bracia, których połączyła muzyka. Poruszająca historia z cyklu Kino Konesera34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy z okolicznościową płytką Ceramiki ParadyżNowość na NFZ: darmowy test HPV DNA HR co 5 latDziś w kraju i na świecie (środa, 21 stycznia)Ukradł dwa auta w kilka dni. 27-latek wpadł w Tomaszowie po kradzieży paliwaTomaszowska policja ma nowe radiowozy. Trzy oznakowane auta już patrolują powiatTańczyli zainspirowani „Dziadkiem do Orzechów”. Zimowy spektakl w MCK „Tkacz” oczarował publiczność„…A POKÓJ NA ZIEMI” – kolędy, które naprawdę wybrzmiały w ludziachSzykuj ramiona, bo w środę będzie ruch jak na promocji pączków„Panna na niedźwiedziu” – pomnik, który pojawi się wkrótceZ ostatniej chwili: jutro sesja Rady PowiatuStyczniowe nowości w kinach Helios
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.
Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

W powiecie tomaszowskim wrze. Radni Koalicji Obywatelskiej najpierw odwołują Mariusza Węgrzynowskiego, a później go próbowali powołać ponownie. Nie wyszło, bo zabrakło jednego głosu. Co więc wydarzyło się takiego, że chwilę później nie udało się powołać pełnego składu Zarządu? Należałoby o to zapytać Mariusza Węgrzynowskiego oraz Michała Jodłowskiego. Stojąc na korytarzu obserwowaliśmy, jak dwaj ci panowie "ganiali" Leona Karwata. Do pokoju wrócił wyraźnie przestraszony. Ktoś temu człowiekowi groził? Wszystko na to wskazuje. Niestety kolejna sesja też nie przyniosła rozwiązania. Dzięki wnioskowi Kazimierza Mordaki. Poprosił o półtoramiesięczną przerwę. Genialne? Skrajnie głupie i nieodpowiedzialne. Niestety tak jest, kiedy ludzie bez odpowiedniej wiedzy starają się dorwać do władzy najgorzej jest wtedy, kiedy im się to udaje. Jaki jest efekt działania radnego z Wąwału. Skutki mogą być bardzo poważne. I nie chodzi o to, że mogą się odbyć kolejne wybory i miejsce obecnych radnych zgodnie z prawem Kopernika. Dzięki Kazimierzowi Mordace dzieci z tomaszowskich szkół mogą nie pojechać na Erazmusa, most na Legionów nie może być remontowany a osoby niepełnosprawne nie dostaną pieniędzy na rehabilitację.
Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Nieodpowiedzialny wniosek o przerwę w obradach, złożony przez radnego Mordakę a wszystko wskazuje na to, że wcześniej skonsultowany z radnymi PiS i Koalicji Obywatelskiej, doprowadził do sytuacji patowej w powiecie. Chaos i destrukcja okazują się nie tylko sposobem na zarządzanie krajem ale zostały też przeniesione do samorządu. Do kogo na leży krzesło i kto powinien na nim siedzieć, kto z kim może a kto nie powinien rozmawiać. A przecież przepisy są jasne. Prawdopodobnie próba destabilizacji zrobiona przez Kazimierza Mordakę się nie powiedzie, bo radni z wybranym starostą Kowalczykiem na czele już złożyli wniosek o zwołanie kolejnej sesji. Powinna się odbyć w ciągu 7 dni, a więc najpóźniej we wtorek. Co jeśli Michał Jodłowski jej jednak nie zwoła? Wtedy zająć się nim będzie musiał prokurator.
Rycerze Maryi, Antoni Macierewicz, Anna Milczanowska, kluby Gazety Polskiej

Rycerze Maryi, Antoni Macierewicz, Anna Milczanowska, kluby Gazety Polskiej

Powiatowego cyrku autorstwa Mariusza Węgrzynowskiego i radnych PiS ciąg dalszy. Dzisiaj przez cały dzień, nowy Starosta próbował objąć swoją funkcję w zakresie, na jaki jego zdaniem oraz zdaniem prawników, którzy go reprezentują, pozwala ustawa. Chodzi głównie o zadania, które nie są dedykowane Zarządowi Powiatu a przynależą bezpośrednio do Starosty, choćby z zakresu administracji rządowej. Dariusz Kowalczyk chciał aby przekazano mu gabinet, w którym mógłby normalnie pracować. Węgrzynowski odmówił. Później nowy Starosta chciał zorganizować spotkanie z naczelnikami wydziałów. Stary zabronił im w tym uczestniczyć. Ale prawdziwy cyrk dopiero miał się zacząć....
Reklama
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama