Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 18:11
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Śmierć jest dla mnie nierealna

Znają ją chyba wszyscy mieszkańcy Tomaszowa. Nie dlatego, że jest znaną aktorką lub piosenkarką. Martę Biedrzycką znamy z ulotek, w których prosi nas o pomoc. Są praktycznie wszędzie. Marta spotkała się z nami, aby porozmawiać o jej życiu, o chorobie z którą walczy od czwartego roku życia. Zapraszamy na wywiad z osobą, która kocha życie ponad wszystko i potrafi je docenić takim, jakie jest.

Na wywiad umówiliśmy się w redakcji nasztomaszow.pl Marta przyszła godzinę wcześniej. To nawet dobrze, ponieważ mogliśmy w spokoju porozmawiać nie patrząc bez przerwy na zegarek. Napiliśmy się kawy i rozpoczęliśmy rozmowę. Muszę przyznać, że szczerze bałem się tego wywiadu. Nie wiedziałem jak Marta zareaguje na niektóre pytania, które miałem zamiar zadać. Obawiałem się, lecz niepotrzebnie. Marta jest niesamowitą osobą. Bardzo pozytywnie nastawioną do życia i otoczenia. Żadne z pytań jej nie zmieszało. Nie odmówiła również nigdy odpowiedzi. Drodzy czytelnicy! Macie teraz szansę poznania bliżej osoby, której zdecydowaliście się pomóc. Obiecuję wam. Nie zawiedziecie się.

Marta dlaczego jako kierunek studiów wybrałaś pracę socjalną?

Siedem lat temu byłam ciężko chora i widziałam jak zwykli ludzie pomagali mi. Normalne osoby z Tomaszowa i okolic, które ciężko pracują na co dzień i mają własne problemy przychodzili na koncerty i wpłacali pieniądze bym mogła wyzdrowieć. Wtedy zauważyłam, że warto jest pomagać. Pomyślałam, że skoro ludzie pomagali mi, to czemu ja mam tego dalej nie robić w stosunku do nich. Również to co widziałam podczas moich rehabilitacji wywarło na mnie duży wpływ. Ja byłam chora, lecz sprawna. Miałam jedynie jakieś niedowłady i tak dalej. Z innymi dziećmi było dużo gorzej, miały epilepsje, niektóre nie chodziły od urodzenia. Lubiłam się nimi zajmować. Gdy pojechałam pierwszy raz na rehabilitację zdałam sobie sprawę, że na co dzień nie widzimy prawdziwego świata, który tak naprawdę pełen jest bólu i cierpienia. Chciałam pomagać, stąd wybór tego kierunku.

Jednak nie było ci dane normalnie studiować…

Studiowałam normalnie tylko sześć miesięcy. Co pół roku mam robiony rezonans magnetyczny, aby mieć pewność, że nie powstaje jakiś guz. Ostatni był w grudniu 2008 r. Okazało się, że ponownie coś mam… Poszłam do lekarzy w Polsce na konsultacje. Lekarka powiedziała mi, że nie jest do końca pewna co to, ale coś się tworzy w mojej głowie. Postanowiłam więc szybko napisać maila do profesora z Nowego Jorku, który operował mnie kilka lat wcześniej, by dowiedzieć się co mi jest. Wysłałam mu całą dokumentację lekarską i okazało się, że to kolejny guz. Profesor neurochirurgii Patrick Kelly powiedział, że guza należy szybko operować i że podejmie się tej operacji. Tak więc lecimy. (uśmiecha się)

Czy możesz nam opowiedzieć, jak to było od początku z twoją chorobą?

Oczywiście, po to tutaj przyszłam. (ponownie się uśmiecha) Jak miałam cztery lata na mojej twarzy pojawił się jakiś grymas. Buzia leciała mi w jedną stronę. Rodzice zaprowadzili mnie do lekarza, który stwierdził, że pewnie jak to zwykle bywa w przypadku małych dzieci, zwyczajnie mnie zawiało. Takie sytuacje się zdarzają. Niestety później oko zaczęło mi się przewracać, aż w ogóle schowała się źrenica. Było widoczne samo białko oka. Wtedy lekarze natychmiast postanowili wysłać mnie na rezonans do Centrum Matki Polki w Łodzi i lekarz, który tam mnie przyjął nie pozwolił już opuścić mi szpitala.

Miałaś wtedy pierwszą operację?

Nie do końca… Położyli mnie na stół. Lekarz miał jedynie zrobić biopsję, czyli pobrać tkankę do badań. Nie usunął guza, za to mnie uszkodził…

Jak to cię uszkodził?

Normalnie. Uszkodził nerw słuchu, oczny… Krzywą buzię przez to mam do dzisiaj… i te wszystkie niedowłady. W ogóle okazało się, że guz był nieoperacyjny. Nie… przepraszam, był operacyjny, lecz znajdował się w nieoperacyjnym miejscu. Guz znajdował się pod czwartą komorą na pniu mózgu. Tam są umiejscowione ośrodki oddychania, węchu, słuchu, ruchu. Praktycznie wszystko, co pozwala żyć. Lekarz powiedział, że nie da się nic zrobić. A skoro tak powiedział, to należało się z tym pogodzić. Do tego w 1997 roku zaczęło mi się robić wodogłowie i należało wstawić zastawkę. Wstawili ją i jakoś to było.

Kiedy wraz z rodzicami zorientowałaś się, że dzieje się z tobą coś złego?

To było w 2000 roku. Ten rok był najgorszy. Mogło mnie już nie być… Wtedy zaczęłam się strasznie źle czuć. Choroba odezwała się ze zdwojoną siłą. Byłam umierająca. Uznaliśmy z rodziną, że musimy zacząć szukać pomocy gdzieś indziej. W Polsce przecież nie dawano mi szans na przeżycie. Kiedyś nie było tak łatwo znaleźć pomoc. Internet nie był tak popularny. To był taki łańcuszek szukania pomocy. Wiesz, znajomi znajomych naszych znajomych żyjących w USA dali nam namiar na odpowiedniego lekarza – profesora Kelly’ego. Udało się wszystko załatwić. Operację miałam w roku 2001. Wszystko się udało. Po operacji w Polsce leżałam pod respiratorem tydzień, a wyszłam do domu po miesiącu.  W Stanach obudziłam się tuz po operacji, a tydzień po niej puszczono mnie do domu. Czułam się zdrowa.

Dlatego ponownie chcesz być operowana w USA? Wierzysz, że tylko tam potrafią cię wyleczyć?

Ja to wiem! Niestety nie mam już zaufania do polskich lekarzy… nie po tym co mi zrobili. Również dlatego nie chcę być w Polsce operowana, ponieważ tutaj nie dawano mi szansy. Wyrok zapadł i koniec. W Stanach tak nie jest. Lekarze nie boją się zaryzykować i dobrze! Dzięki temu nadal żyję… Dzięki temu znów pokonam chorobę. Muszę w tym miejscu dodać, że w Polsce każą mi nieustannie czekać. Chcą sprawdzić co dalej. W USA biorą się do roboty od razu.

Co pomyślałaś, gdy okazało się, że znów masz guza? Co wtedy czułaś?

Nic… Na początku o tym nie myślałam. Minął Nowy Rok i zaczęłam myśleć co dalej? Znów zaczęło się wysyłanie mail. Na szczęście teraz było prościej. Profesor Kelly, choć jest już na emeryturze stwierdził, że ma do mnie sentyment i wykona operację. Ma ich za sobą kilkadziesiąt. Ufam mu. Do tego znajomi przyjmą mnie w USA z otwartymi ramionami. Dadzą mi mieszkanie i pomogą na miejscu.

Operacja usunięcia guza pnia mózgu jest bardzo kosztowna. Czy zebrałaś już całą potrzebną kwotę? Całe 530 tysięcy złotych?

Nie… Ta kwota jest kwotą orientacyjną. Zapewne jeszcze urośnie. Z tych pieniędzy będzie opłacona również moja rehabilitacja po zabiegu oraz naświetlania, które są bardzo drogie. Lekarz jeszcze nie wie, czy naświetlania będą konieczne. Może się zdarzyć, że nie będą, ale póki co muszą być uwzględnione w kosztach.

Ale na samą operację już masz pieniądze?

Nie mam tyle pieniędzy żeby zapłacić za całą operację… Obecnie na moim koncie w fundacji są 83 tysiące złotych.

To bardzo mało…

Oj trzeba być dobrej myśli (uśmiecha się po raz trzeci) Teraz jest tyle, ale będzie więcej. Ludzie pomagają cały czas. Ja staram się myśleć pozytywnie.

A czy ktoś kiedyś odmówił ci pomocy?

Nigdy nie spotkałam się z odmową. Ludzie są mi bardzo życzliwi. Wspierają mnie. Podchodzą do tej sprawy bardzo mile. Nikt mi nie powiedział złego słowa. (W tym momencie Marta zauważyła na podłodze w redakcji leżącą monetę) O pieniążek! (Podniosła go. Chuchnęła na monetę i schowała do kieszeni spodni).

To na szczęście!

Dzięki.

Marta czy jest już wyznaczony termin twojego wyjazdu do Nowego Jorku?

Termin… był. W styczniu. Nie było pieniędzy na wyjazd po prostu. Wiesz, to nie tylko ja wyjeżdżam, ale również moi rodzice, lub przynajmniej jedno z nich. Będę poddana w miarę poważnej operacji i nie wiem w jakim będę po niej stanie. Musi ktoś tam ze mną być na miejscu. Planuję wyjazd pod koniec marca. Muszę odebrać i zarezerwować bilety lotnicze. Trzeba tez napisać list do LOTu z prośbą o zniżki na bilety lotnicze. Jak poznam datę wylotu, to następnie zarezerwuję hotel. Ronald McDonald House jest hotelem do którego przyjeżdżają chorzy ludzie z całego świata, którzy mają mieć robione operacje lub na przykład chemioterapie w klinikach na Manhattanie.

Powiedz mi proszę, czy masz jakieś objawy związane z tym guzem? Czy to cię boli?

Ostatnio coraz częściej boli mnie głowa, nie wiem czy ten ból ma związek z guzem. Może po prostu się przyzwyczaiłem. Mam też czasami zachwiania równowagi. Zauważyłam to na studiach. Pomyślałam, że coś się zaczyna dziać, ale nie do końca dopuszczałam taką myśl. Moja buzia znów zaczęła się sama krzywić. Wcześniej w Stanach miałam operacje plastyczne, które wyprostowały to skrzywienie oraz ustawiły oko we właściwej pozycji. Nauczyłam się nawet uśmiechać na dwie strony, a także poprawnie mówić. Teraz jednak guz uciska na nerw i ponownie wykrzywia mi twarz i nie mogę już tego sama naprawić. Tak ogólnie jednak to czuję się dobrze.

Jak duża jest różnica w myśleniu osoby chorej w takich dwóch sytuacjach: Gdy każe się jej po prostu czekać i nic się z nią nie robi, nie leczy się, a jakie odczucia rodzą się gdy pojawia się nadzieja? Gdy osoba chora wie, że lekarze chcą podjąć wyzwanie i zmierzyć się z chorobą.

Różnica jest ogromna. Znalazłam się w tych dwóch sytuacjach. Pierwsza z nich jest najgorsza. Gdybym nie miała teraz opcji operacji za granicą, byłabym po prostu załamana. Na szczęście dla mnie mam tą drugą furtkę. Jak wspomniałam wcześniej. Jestem optymistką i wiem, że się wszystko uda. Nie ma innej możliwości.

Jakie jest twoje największe marzenie? Oczywiście oprócz bycia całkowicie zdrową.

Jestem zafascynowana Finlandią. Chciałabym tam zamieszkać w przyszłości na stałe. Marzy mi się również ukończenie studiów.

Czy myślisz o śmierci?

Nie. Staram się o niej wcale nie myśleć. Gdzieś tam mam świadomość, że mogę umrzeć. Że może się tak zdarzyć, lecz nie umiem o tym myśleć. Nie dopuszczam takiej myśli. Nie wyobrażam sobie tego innego życia. Kocham moje życie. No czasem… czasem mam taki przerażający przebłysk. Ale nie chcę o nim mówić ani myśleć. Śmierć jest dla mnie nierealna.

Marta na zakończenie nie będę zadawał ostatniego pytania. Możesz powiedzieć coś od siebie. Cokolwiek.

W takim razie chciałabym podziękować wszystkim za pomoc. Mojej rodzinie, przyjaciołom, którzy znoszą moje humory, a także wszystkim życzliwym ludziom. Dziękuję, że jesteście i dajecie mi nadzieję na wyleczenie. Obiecuję, że w przyszłości, gdy będziecie w potrzebie, pomogę wam. Jeszcze raz dziękuję


Czytajcie rownież

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

MARTA 19.03.2009 22:45
A ja się z tobą nie zgodze Tomaszowianko...bo na tym świecie jest naprawde bardzo dużo ludu o wielkim,dobrym serduchu....Pomimo tego,ze świat staje się coraz gorszy i każdy za czymś goni,są chwile w których ludzie są zwarci i gotowi do akcji.....i prosze CIĘ nie BIEDNA bo znam osoby o wiele biedniejsze odemnie. Ale dzięki za przeczytanie:)

Paulina 19.03.2009 14:44
Misiu jestem z Tobą, zawsze byłam i będe,wszystko się dobrze potoczy:* przyjaciele są z Tobą, kochamy cię:*

tomaszowianka od uro 19.03.2009 10:25
Napisze wam tylko tyle,ze ja tez bylam chora na raka.Wiem co to znaczy jak sie dowiedzialam o swojej chorobie.Zwykly smiertelnik ktory jest zdrowy tym sie nie przejmuje,tak jak i ten co ma duzo pieniedzy i stac go na najlepszych lekarzy w kraju lub za granica.Biednej Marcie nalezy sie pomoc i gdybym tylko mogla jej pomoc nie wachala bym sie.Sa ludzie dobrego serca,ale niestety jest ich bardzo malo,natomiast znieczulica panoszy sie wszedzie i miedzy dziecmi jak i miedz doroslymi.Ja to widze i jest mi wstyd za ich ozieblosc!!!

Teresa 19.03.2009 09:15
Mariusz - nie dopuszczaj do durnej polemiki na tym forum.Zamiast kilka słów w temacie "barany" prowadzą złośliwą dyskusję między sobą. Ani to miejsce, ani temat na takie konwersacje. Nieszczęście jest nieszczęściem jeśli ktoś ma wolę pomocy niech pomoże a nie polemizuje.Ci co tak bardzo przyznają się do katolicyzmu powinni wiedzieć, że czas wielkiego postu jest idealnym czasem pomocy potrzebującym - chyba,że są to katolicy "w gębie" nie z przekonania i wiary i nie znają ani pisma świętego,ani obrzędów kościelnych.Łza się w oku kręci patrząc na to dziecko i nie daj Boże takich nieszczęść nikomu (komunistom też)więc proszę o więcej taktu i zrozumienia .Pozdrawiam Martę. PS.Mariusz - artykół świetny (ja obiecuję swój udział)

... 19.03.2009 08:11
ojojoj, ale cenzura.

... 18.03.2009 23:08
Wszystko na Boga zganiacie... Skąd ten kryzys ?!

kiki 18.03.2009 23:03
A kto z was ćwoki o modlitwę poprosił by dziewczynie Pan Bóg pomógł i pozwolił wrócić do zdrowia ....no kto dupki jedne - pytam was o to?...no kto z was?....

kiki 18.03.2009 22:53
19@ ... kto tu jest baranicą...myślę że ty. Czas na narodziny jest wtedy kiedy Bóg pozwoli jeśli przedtem się nie wyskrobiesz oślico.

kiki 18.03.2009 22:35
Dziadzio mówi,że ten Tomaszowiak i realista Racjonalista naczytali się nie tych bajek co powinni.

kiki 18.03.2009 22:31
[email protected]ś naiwny - kretynie To Pan Bóg jest dawcą życia i śmierci. To komuchy uwierzyli,że mogą być lepsi od Pana Boga. Idioto nawet ta pomoc ludzi studentce również jest w ręku Boga.

Tomaszowiak 18.03.2009 22:19
kiki i wreszcie mam dowód, że jesteś życiowym nieudacznikiem. biedny jesteś i dyszysz nienawiścią do tych, którzy coś w życiu osiągnęli.

Racjonalista 18.03.2009 22:19
Niekoniecznie @kiki obecna medycyna niekiedy przedłuża agonie na wiele lat.W Polsce nie da się bardzo często umrzeć w naturalny sposób w przeciwieństwie do Watykanu gdzie umiera się bez zbędnych cierpień spowodowanych techniką medyczną.Przykład JPII który nie życzył sobie przedłużania cierpień.Niestety w Polsce za sprawą watykańskich dyktatorów cierpienia się wydłuża!!!

... 18.03.2009 22:15
kiki wiemy o tych multi.. ale nie wszyscy sa tacy, widocznie Ci życie mało dowiodło..

... 18.03.2009 22:14
kiki baranico ale nie w tym wieku. pomysl baranico.. zydokomuno... Ten wiek to czas na narodziny a nie na to co piszesz

kiki 18.03.2009 22:10
Smierć jest nieodłącznym i realnie świadomym nieuchronie elementem życia.!

Opinie

Reklama

Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.Data dodania artykułu: 27.04.2026 07:25
Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:31
Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:15
Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

To miał być rynek przyszłości – wolny, zdecentralizowany, odporny na błędy systemów bankowych. Tymczasem coraz częściej przypomina Dziki Zachód, gdzie szybciej niż technologia rozwija się ryzyko.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:08
Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

W najbliższy czwartek Sejm ma się zająć wnioskami o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ich odwołania domaga się m.in. PiS. Szefowych MKiŚ i MZ broni premier Donald Tusk.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:46
Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

Czarnobyl. Katastrofa, która obiegła Ziemię – 40 lat od wybuchu

Była noc z 25 na 26 kwietnia 1986 roku. Cicha, spokojna, jak tysiące innych w radzieckiej rzeczywistości, gdzie system miał być nieomylny, a technologia – niezawodna. Kilka minut po pierwszej w nocy w elektrowni jądrowej w Czarnobylu wydarzyło się jednak coś, co rozbiło tę iluzję w pył. Dosłownie.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:39
Czarnobyl. Katastrofa, która obiegła Ziemię – 40 lat od wybuchu

Dziś w kraju i na świecie – niedziela, 26 kwietnia

Niedziela, 26 kwietnia, to 116. dzień roku. Słońce wzeszło o 5:18, zajdzie o 19:50. Imieniny obchodzą m.in. Marzena, Aureliusz, Dominik, Grzegorz, Mariusz, Piotr i Ryszard. To dzień, który niesie w sobie ciężar historii i rytm, który – jak dobra muzyka – wraca, rezonuje i nie pozwala o sobie zapomnieć.Data dodania artykułu: 26.04.2026 11:39
Dziś w kraju i na świecie – niedziela, 26 kwietnia

25 kwietnia – dzień, w którym historia oddycha teraźniejszością

Sobota, 115. dzień roku. Słońce wstaje wcześnie – o 5:20, jakby chciało przypomnieć, że wiosna nie zna lenistwa. Zachód o 19:48 zamyka dzień długi i gęsty od znaczeń. Imieniny obchodzą dziś m.in. Jarosław, Marek, Franciszka i Stefan – imiona, które jak echo powracają w polskiej historii.Data dodania artykułu: 25.04.2026 08:19
25 kwietnia – dzień, w którym historia oddycha teraźniejszością
Reklama
III Bieg Pamięci mjr. Hubala

III Bieg Pamięci mjr. Hubala

30 kwietnia 2026 r., minie 86. lat od śmierci mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala” który zginął w zagajniku pod Anielinem. Stowarzyszenie „Hubalowa Rodzina” postanowiło uczcić pamięć tego bohaterskiego żołnierza organizując w tym dniu kolejny, „III Bieg Pamięci mjr. Hubala” z Tomaszowa Mazowieckiego do Kolonii Zawada. Bieg rozpoczniemy od pomnika mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”, znajdującego się przed Jednostką Wojskową i zakończymy w Kolonii Zawada. Przed jego rozpoczęciem planujemy krótką uroczystość patriotyczną zakończoną złożeniem pod pomnikiem kwiatów i zapaleniem zniczy pamięci. Trasa biegu długości około 5 kilometrów. Uczestnikami „II Biegu Pamięci mjr Hubala” będą przede wszystkim uczniowie szkół ponadpodstawowych z tereny Tomaszowa Maz. i powiatu tomaszowskiego a także kilkuosobowa ekipy żołnierzy z 25. Batalionu Dowodzenia który nosi imię mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Nie będzie to bieg w którym liczy się zwycięstwo. Będzie to bieg którym uczcimy pamięć mjr. „Hubala” a wszyscy uczestnicy którzy pokonają trasę biegu otrzymają pamiątkowe medale za uczestnictwo. Przewidujemy udział  około 250 uczestników biegu. P R O G R A M„III Biegu Pamięci mjr. Hubala” pod patronatem honorowym Marszałka Województwa Łódzkiego godz. 11.00 -  zbiórka uczestników biegu na stadionie sportowym przed jednostką wojskową ul Piłsudskiego 72 godz. 11.30 – przejście uczestników II Biegu Pamięci pod pomnik mjr H. Dobrzańskiego „Hubala.godz. 11.45    – uroczystość patriotyczna przed pomnikiem, powitanie uczestników, składanie wiązanek kwiatów i zapalenie zniczy pamięcigodz. 12.00 – start uczestników „II Biegu Pamięci mjr. Hubala”,godz. 13.00 – 14.00 – mata biegu Kolonia Zawada, ul. Kasztanowa 8 (Bar Janosik)godz. 14.15 – wręczanie uczestnikom pamiątkowych medali za uczestnictwo w biegugodz. 14.30 – uroczystość zakończenia biegu przy pomniku mjr H. Dobrzańskiego „Hubala” w Kolonii Zawadagodz. 15.00 – spotkanie integracyjne uczestników bieguData rozpoczęcia wydarzenia: 30.04.2026

Polecane

Najbliższe noce z przymrozkami. Temperatura przy gruncie może spaść nawet do minus 8 stopniLechia Tomaszów Mazowiecki zagra z Wigrami Suwałki. W sobotę mecz przy NowowiejskiejIII Bieg Pamięci mjr. Hubala w Tomaszowie Mazowieckim. Patriotyczne wydarzenie już 30 kwietniaCBA i Policja w Starostwie! Miliony z Erasmusa pod lupą śledczych – sprawą zajmuje się OLAFSzpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyBrąz z Gostynia. Młody zawodnik Pilicy Tomaszów na podium Mistrzostw PolskiAmbicja i talent drogą do sukcesuKorytarzowa koalicja. PiS z KO zerwali sesję, bo zabrakło im głosów na powrót Węgrzynowskiego?Lechia Tomaszów Mazowiecki z reprezentantami Polski U22. Klub potwierdza siłę szkoleniaChór Artis Gaudium świętuje 10-lecie. Jubileuszowy koncert w MCK TkaczŻołnierze 25 Brygady ćwiczą w Drawsku. Trwa intensywne szkolenie inżynieryjno-bojoweBrzegi Pilicy znów oddychają. Wspólna akcja sprzątania w Tomaszowie Mazowieckim
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: rwdTreść komentarza: Jeszcze niech się zajmą przeprowadzoną kilka lat temu modernizacją ewidencji budynków i gruntów w pow. tomaszowskim. Jk została przeprowadzona i za ile.Źródło komentarza: CBA i Policja w Starostwie! Miliony z Erasmusa pod lupą śledczych – sprawą zajmuje się OLAFAutor komentarza: rwdTreść komentarza: Czyli prezes wybrany, potrzebny tylko konkurs żeby go uwierzytelnić.Źródło komentarza: Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyAutor komentarza: TMTreść komentarza: A mianowany został jak?Źródło komentarza: Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyAutor komentarza: Mam nadzieję, że to tylko wymóg ustawowy.Treść komentarza: Poznawszy niestety już trochę mentalność i poziom intelektualny podtomaszowskich tomaszowian, to lepiej by uwag było jak najmniej. W sprawach wykraczających poza otoczenie własnej działki to tym bardziej. Bo to są pomysły typu: ścieżki rowerowe w pierwszej kolejności do kilkunastoosobowych wsi, bez potencjału przemysłowego, ale nawet i turystycznego. Oprócz budowy potem zawsze jakieś stałe koszty sa. Choćby odśniezanie. Plus jak zwykle gadżeciarnia - do niedawna były to tablice informacyjne z wyświetlaczani na wzór tej przy informacji turystycznej na placu Kościuszki w Tomaszowie, która działała kilka miesięcy, a przez ponad 10 lat coś z niej tylko burczy (czyli prąd pobiera). Lepiej już nic nie zgłaszajcie, niech zostaną przekopiowane nawet jeden do jednego rozwiązania z mądrzejszych społeczności z obważanka dużych miast.Źródło komentarza: Ruszą konsultacje planu ogólnego gminy Tomaszów Mazowiecki. Mieszkańcy będą mogli zgłaszać uwagiAutor komentarza: TMTreść komentarza: A kogo mieli wybrać tęczowego Rafała co się z pedofilem z Targówka fotografował?Źródło komentarza: Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i język pogardy. Tak wygląda polityczna mizoginia po tomaszowskuAutor komentarza: TomMazTreść komentarza: W języku polski imiona piszemy z dużej litery! Trochę szacunku!Źródło komentarza: Dyscyplinarka dla marzanny Popławskiej. Dyrektorka uciekła na L4. W tle zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama