Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 22:40
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Prawym okiem: hipokryzja i oportunizm... najważniejsze to wiedzieć o czym się mówi

W sumie miałem się nie odnosić do wczorajszej konferencji prasowej Platformy Obywatelskiej i .N na której zaprezentowano kandydatów do rad: miejskiej i powiatowej. Przyznam, że tym razem było lepiej niż poprzednio, chociaż sporo emocji i mało konkretów. Nie zabrakło ataków i o nich kilka słów chciałbym napisać. Jednak nie chodzi mi o ataki na Prezydenta, bo krytyka w kampanii również musi być, ale o kilka zdań, które są nie tylko niesprawiedliwe ale wręcz nieuczciwe. Są to sprawy może mało istotne (na pierwszy rzut oka) dla przeciętnego tomaszowianina, świadczą natomiast o tym, że ktoś próbuje nas wciągać w partyjniacką bijatykę, a na to nie powinniśmy się godzić

O co chodzi? Warto z całej konferencji zwrócić uwagę, na końcówkę wystąpienia kandydata do sejmiku wojewódzkiego, Arkadiusza Gajewskiego. Mówił on, że przyszło jemu i innym kandydatom komitetu kandydować w terenie pełnym zakłamania, hipokryzji i ludzi, którzy zmieniają poglądy i barwy. Podkreślał, że należy przyglądać się temu kto jest kim i skąd się znalazł. To wyraźny przytyk do komitetu Marcina Witko, który skupił wokół programu dla miasta i powiatu ludzi z różnych środowisk.

 

Pojawia się tu kilka wątków. Zacznę od ostatniego. Kto jest kim i skąd się wziął? No właśnie. Mija czteroletnia kadencja samorządowa. Platforma Obywatelska wprowadziła do Rady Miejskiej i Powiatowej swoich radnych. Zapewne nikt nawet nie zauważył, że ani w jednym ani w drugim gremium nie powołano do życia klubów radnych. Chodzi mi o kluby pod szyldem macierzystego komitetu. W Radzie Miejskiej starannie ukryto szyld PO pod nazwą klubu "Tomaszów Lubię TO!" w radzie powiatu stworzono klub PRO-TM, czyli wykorzystano nazwę stowarzyszenia, które... de facto nie istnieje (a jeśli ktoś jest w stanie wskazać jakiekolwiek działania tego podmiotu, to proszę o dopisek w komentarzach).  

 

Osobiście zachęcałem kolegów i koleżankę z Platformy do występowania pod macierzystym szyldem, by w ten sposób budować tożsamość, wychodzić z inicjatywami, składać wnioski. Przez cztery lata nikt nie był tym zainteresowany. Dlaczego? To proste. Chodziło o to, by nie razić koalicjantów z .... PiS-u własnym szyldem. Zabawne jest to, że podobnych problemów nie miał trzeci koalicjant, czyli PSL. Radni zrobili własny klub pod własną nazwą, której przez 4 lata się nie wstydzili. Oczywiście PiS w Tomaszowie nie jest jednolity. Jest w nim sporo tzw. "betonu" ale są i ludzie otwarci na współpracę. To Ci sami (poza Mirosławem Kuklińskim), którzy obecnie znaleźli się na listach Marcina Witko, przecież nikt tego nie ukrywa.

 

Mówienie więc o jakiejś hipokryzji i zmianie poglądów jest chyba (delikatnie to ujmując) nie na miejscu i stanowi najczystszy przykład hipokryzji i konformizmu politycznego. Żenujące...

 

Zawsze jak pojawia się argument, że przecież PO do dzisiaj jest w powiecie tomaszowskim w koalicji z PiS (przypominam, że M. Kukliński jest filarem listy tej partii) słyszę, że umowę koalicyjną podpisali radni indywidualnie i samodzielnie. Oczywiście jest to nieprawdą. Negocjacje w tej sprawie prowadził osobiście szef PO w Powiecie Tomaszowskim. Świadczy o tym też fakt, że "konfitury" spożywali tutaj partyjni działacze. Układ mówił o zainstalowaniu w Zarządzie Powiatu członków PO oraz utrzymaniu stanowisk przez działaczy już wcześniej zatrudnionych w Starostwie i jednostkach podległych.

 

Do tego sam krytykujący w ramach tego porozumienia znalazł się w radzie nadzorczej tomaszowskiego szpitala (co bynajmniej nie jest funkcją wykonywaną non profi - wynagrodzenie to kilka tysięcy złotych miesięcznie - często nawet bez konieczności odbycia choćby jednego posiedzenia w danym miesiącu). Zresztą, dzięki temu porozumieniu również Barbara Klatka trafiła do Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (również funkcja jak najbardziej odpłatna).

 

Czy zasadne jest więc mówienie o hipokryzji? Jak najbardziej. Bo jak inaczej nazwać ten stan umysłu, kiedy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Można tu odczuwać jedynie zażenowanie.

 

Kolejne przykład, który przytoczę, dotyczy niespełnionych obietnic wyborczych przez Marcina Witko. Byłem osobiście świadkiem tego, jak obecny Prezydent zabiegał o środki na budowę miejskiego stadionu. Zabiegał też o pomoc Barbary Klatki, która była wówczas dyrektorem COS, a którą prosił o wsparcie u ówczesnego ministra sportu. Jakoś z tego wsparcia nic nie wyszło. Jeśli się o czymś więc mówi, to trzeba być do końca uczciwym. Tutaj tej uczciwości zabrakło. Acha... nie jestem wielkim zwolennikiem tej inwestycji... żeby było jasne.  

 

Teraz kilka zdań o zmienności poglądów. Poczułem to jako osobisty przytyk. Co można powiedzieć? Może tylko to, że jak o zmienności poglądów mogą mówić ludzie, którzy jeszcze niedawno deklarowali "chadecką" orientację i nawet w Parlamencie Europejskim znajdują się w grupie partii ludowej, będącej stricte właśnie "chadecką", a obecnie wchodzą w mariaże z Barbarą Nowacką, i .Nowoczesną, stanowiącymi typowy przykład laickiej lewicy obyczajowej. W całym tym towarzystwie (mimo wszystko najbardziej stała w poglądach i ideowa jest chyba Nowacka).

 

Czyli ludzie, którzy własne poglądy zmieniają niczym brudne rękawiczki, zarzucają innym, że robią to samo. Tyle tylko, że kiedy przyjrzymy się bliżej, to nie ma mowy o zmianie jakichkolwiek poglądów właśnie po tej drugiej stronie. Dla przykładu wrócę jeszcze na chwilę do naszej Rady Powiatu. Często słyszałem, że powinniśmy głosować zgodnie z koalicyjną dyscypliną. Tłumaczyłem, że są tematy, o charakterze światopoglądowym, gdzie właśnie należy się różnić. PiS w tej koalicji był mniejszością. Czy ktoś jest sobie w stanie wyobrazić, że większość radnych przegłosowuje stanowisko w sprawie liberalizacji ustawy aborcyjnej, a Starosta Kukliński podnosi w tej sprawie rękę zgodnie z obowiązującą dyscypliną. Przecież to byłby kosmiczny absurd. Tego rodzaju rozterek nie mieli radni PO. 

 

Jak to jest więc z tymi poglądami? Niestety wiele osób myli poglądy z logotypami.  A te niestety bywają u nas uzależnione od kaprysów tego albo innego lidera lub aktualnej politycznej koniunktury. Jeśli jako przedstawiciel Republikanów trafiam na listy jakiegoś komitetu, to z jednej strony realizuję jakiś program tego komitetu (o ile on jest), z drugiej musi być on zgodny z jakimiś moimi przekonaniami, posiadaną wiedzą itd. Z tego powodu nie mogę na przykład znaleźć się na listach lewicy. Jest jeszcze jedna ważna rzecz. Jeśli komitet decyduje się na przyjęcie człowieka o znanych i deklarowanych poglądach (jak ja na przykład), to działa to też w drugą stronę. Te poglądy muszą być akceptowane i musi istnieć świadomość, że będą sytuacje, kiedy nie będzie mowy o klubowej dyscyplinie.

 

To źle, kiedy takie partyjniackie podejście funkcjonuje w samorządach. Tyle tylko, że kiedy ktoś nie ma programu, to stara się wywoływać emocje i polaryzyzować nastroje. Kto nie z nami, ten przeciw nam. Tutaj My a tam Oni, tam gdzieś przecież stało ZOMO. 

 

Hej szable w dłoń! Łuki w juki, a lupy wziąć w troki
Hajda na koń! Hajda na koń! Okażemy się godni epoki, ach epoki
Ruszamy w bój aby Baśkę uwolnić od zbója
Tatarzyn zbój, okrutny zbój, nie zwycięży nas nigdy tralala

 

Jak to wygląda tak naprawdę w przypadku oponentów. Ano tak, że po wygranych przez PiS wyborach parlamentarnych wielu z nich rozważało partyjną migrację. Nie wierzycie? Naprawdę tak było. Z przyczyn światopoglądowych? Wolne żarty...  

 

Na koniec taka uwaga. Prezydent Łodzi, Hanna Zdanowska, szefowa Platformy Obywatelskiej w województwie łódzkim, kandyduje po raz kolejny na swój urząd w ramach własnego komitetu. Arkadiusz Gajewski jest jej zastępcą, trudno uwierzyć, by o tym nie wiedział. Jakoś nikt nie czyni zarzutu ze skrywanej przynależności partyjnej swojej liderki.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent Pięć interwencji jednego dnia na Zalewie Sulejowskim. Ratownicy apelują o ostrożność Lechia wraca przed własną publiczność. Znamy terminy trzech kolejnych spotkań
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama