Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 20:54
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego

Janusz Dębowski – Cichy Fan

23 czerwca 2017 roku zmarł przeżywszy 70 lat, Janusz Dębowski. Janusz był moim bliskim kolegą, fanem rock’n’rolla, moich cyklicznych spotkań w Galerii ARKADY oaz publikacji. W połowie kwietnia jeden z jego sąsiadów oznajmił mi, że mój kolega miał wylew i jest po części sparaliżowany. W swoich domowych szpargałach odnalazłem jeden z felietonów z „Subiektywnej Historii Rock’n’Rolla w Tomaszowie Mazowieckim”, w którym poświęciłem kilka wspomnień o moim przyjacielu. Dziś chciałem swoim czytelnikom, rodzinie, znajomym, kolegom Janusza przypomnieć tę wielce szlachetną postać, uczciwego człowieka, kochającego dom, rodzinę, nierozerwalnie związanego z lokalnym i światowym stylem, egzotycznie nazwanym ROCK’n’ROLL. Zapraszam do przeczytania felietonu, który powstał w okresie kiedy ani ON ani ja nie zakładaliśmy co się może stać pod koniec czerwca 2017 roku.

 Janusz Dębowski – Cichy Fan (39)

 

Po korespondencyjnej wędrówce z Wojtkiem Szymonem za Oceanem Atlantyckim, po ziemi amerykańskiej, za pośrednictwem jego listów pisanych na moją pocztę mailową, wreszcie wracam do Europy, do Polski, do Tomaszowa Mazowieckiego. Dziś wiem, że te listy, jedne z wielu jakie dostaję od Szymona, które wybrałem i opublikowałem na Nasz Tomaszów, (zamieściłem tylko sześć), dały sporą, nieskromnie powiem wręcz historyczną, wiedzę czytającemu Subiektywną Historię. Dzięki „szaleńcowi” wywodzącemu się z naszego miasta, tomaszowskie, rock’n’rollowe macki dotarły za Ocean, do kolebki tego, muzycznego stylu, do Memphis w stanie Tennessee. Szczególnie ważne dla mnie, że przyczyniły się do rozwoju i rozpowszechniania rock’n’rolla w mieście za sprawą, chociażby stałego cyklu spotkań w Galerii ARKADY, Herosi Rock’n’Rolla. Stały się zalążkiem do napisania przeze mnie, trzech publikacji o tym, jak rock’n’roll przedzierał się za żelazną kurtynę i zamieszkał na zawsze w naszym mieście, nazwanym kolokwialnie (Moje miasto w rock’n’rollowym widzie, A jednak Rock’n’Roll, Rodzina Literacka ’62) – Tomaszowskim Tryptykiem.

 

Jednak moim zamierzeniem było i jest ocalenie od zapomnienia, niektórych miejsc już nieistniejących w mieście czy ludzi, którzy swoją działalnością, pasją zapisali się złotymi zgłoskami w historii miasta. Termin „Rock’n’Roll” stał się tylko pretekstem, przysłowiowym kwiatkiem do kożucha, przyczynkiem by opowiadając zapisać, przedstawić wydarzenia, miejsca i … ludzi. Niektórzy już odeszli od nas na zawsze, ale jest wielu jeszcze żyjących, chomikujących płyty, uczestniczących w spotkaniach, prelekcjach, koncertach w dziedzinie rock’n’roll. Dzięki nowatorskim przedsięwzięciom na skalę miasta, poznawałem nowych ludzi, którzy przychodzili na moje spotkania do Galerii ARKADY, których nigdy bym nie dostrzegł mijając ich na ulicy, nie zwrócił uwagi. Często w trakcie spotkania czy krótko po zakończeniu, spijając piwo, kawę, dzieliliśmy się swoją wiedzą, wymieniając tematyczne poglądy. Niejednokrotnie wymienialiśmy między sobą filmowe koncerty, dokumentalne czy fabularne filmy (jak Cadillac Records, American Hot Wax, Louis Satchmo Armstrong czy Chuck Berry Story). Czytelnikom tego portalu, kilku już przybliżyłem. Zapewne na jego łamach niejeden jeszcze się pojawi. Dziś pozwolę sobie czytającym przywołać kolejnego uczestnika moich spotkań, opętanego rock’n’rollem, a jest nim - Janusz Dębowski.

 

Janusz Dębowski

Od pierwszych moich spotkań w Galerii, na końcu lokalu, pod ścianą z wiszącymi obrazami, zasiadał nieznany mi wcześniej facet. Zachowywał się podobnie jak Andrzej Kotowski, ten wielki fan od bluesa, bohater 32 części „Historii”. Były takie spotkania, że siedzieli obok siebie. Sprawiali wrażenie jakby dobrze się znali i razem przychodzili do Galerii na moje spotkania. Skromny, niepozorny, o lekko wydłużonych włosach, średniego wzrostu, w ciemnych okularach w wieku zbliżonym do mojego. Nigdy wokół niego nie było żadnej, towarzyszącej  mu, drugiej osoby. Przy stoliku siadał sam, uprzednio zamawiając kufel piwa a nieraz i więcej. Sprawiał wrażenie wielkiego smakosza złocistego napoju. Przychodził dużo wcześniej, co najmniej pół godziny przed rozpoczęciem spotkania stąd łatwo było zwrócić uwagę i zapamiętać go w niezapełnionym jeszcze słuchaczami pomieszczeniu. Nie znałem go wcześniej ze „szlaku”  na tomaszowskich deptakach, tym bardziej stał się dla mnie tajemniczy. W sierpniu 2006 roku, na ósme moje spotkanie z Herosami, a drugie z Elvisem Presleyem dużo wcześniej niż zwykle, do ARKAD przybył mój przyjaciel, Czarek Francke z Gdańska. Jakież było moje zdziwienie, kiedy już do siedzącego w lokalu nieznajomego, doszedł Czarek

 

 Po krótkiej chwili, po rozpoznaniu, rzucili się sobie w ramiona całując i ściskając się gorąco,  serdecznie. Nieznajomym okazał się Czarka kolegą z klasy. Razem kończyli pomaturalne, dwuletnie studium PSZ w Tomaszowie. Przez cały czas trwania spotkania zajęli się sobą, dzieląc się wspomnieniami  z okresu szkolnego. Kiedy skończył się koncert z Elvisem „Aloha From Hawaii”, Czarek podszedł do mnie i rzekł, - „Antek tak się zagadaliśmy z Januszem, że ani razu nie spojrzałem na ekran Galerii, nie wiem nawet co dałeś z Elvisa, koncert czy jakiś dokument? Proszę cię, zrób nam po płytce DVD z tego wydarzenia”. Ten nieznajomy to Janusz Dębowski, jak się okazało później, zamieszkujemy na jednym osiedlu Niebrów. Pochodzi z Tomaszowa, choć wcześniej go nie poznałem, choć Tomaszów to nie Nowy Jork, więc nie trudno byłoby  przez lata interesując się rock’n’rollem nie mieć okazji się spotkać, poznać. Po zakończeniu szkoły ożenił się. Mają dwie córki, które po ukończeniu studiów wyszły za mąż. Jedna za Włocha i zamieszkuje na półwyspie Apenińskim a druga córka w Warszawie.

 

Zaprzyjaźniliśmy się. Każde nasze spotkanie poza ARKADAMI, przeważnie w Biedronce na osiedlu Niebrów, stojąc w kolejce do kasy czy przed sklepem, to zarwane, dyskusyjne minuty, nieraz godziny. Pamiętam taką sytuację, był piątek po południu, żona wysłała mnie do sklepu po proszek do pieczenia, miała na weekend upiec ciasto. Po wyjściu ze sklepu spotkałem wchodzącego do Biedronki Janusza, zatrzymaliśmy się tylko na moment. Nazajutrz w sobotę, miałem w Galerii „robić” Jerry Lee Lewisa. Zaczęła się wymiana zdań o jutrzejszym spotkaniu. Tak zaaferowaliśmy się tematem, że żona wysłała wnuczkę by odebrało ode mnie proszek do pieczenia, w tym czasie Januszowi zamknięto Biedronkę a kiedy przyszedłem do domu ciasto było na stole, już upieczone. Januszowi, który nie dokonał zakupu, wyniosłem „ćwiartkę” chleba by mógł zrobić w domu kolację. Od poznania się na sierpniowym spotkaniu w Galerii, Janusz nadal uczestniczył w Herosach i nadal przychodził sam. Nadal zasiadał w pobliżu Andrzeja Kotowskiego. Nawet zaczęli z sobą rozmawiać, dyskutować, zapewne o jazzie, rock’n’rollu, bo obaj jak się okazało mieli sporą wiedzę w tych dziedzinach.  Często przed rozpoczęciem spotkania, dzieliłem się z nim spostrzeżeniami o danych bohaterach  mojego cyklu. Dostrzegłem wówczas, że posiada sporą wiedzę w temacie. Kocha stary, dobry rock’n’roll. Jest wielkim fanem Fatsa Domino i Jerry Lee Lewisa. Kocha Jerryego Lee pierwszy, wielki hit, CRAZY ARMS. Kiedy się tylko spotkamy mówi do mnie, - „Antek kiedy słucham twoich płyt, szczególnie „Blueberry Hill” Fatsa Domino czy Jerry Lee Lewisa „Crazy Arms” to czuję się jakby wylewano miód na moje serce”.

              

 Dużo koncertów mu nagrywałem, tak na CD jak i na DVD, praktycznie z każdego, odbytego spotkania. Przy każdym spotkaniu, Janusz często wspomina czasy spędzone w tomaszowskim PSZ, dużo poświęcał w swoich wspominkach Czarkowi Francke, mówiąc, - „Antek to dzięki Czarkowi przychodzę do Galerii na twoje spotkania. To Czarek w latach szkolnych zaraził mnie rock’n’rollem, które to uczucia trzymają mnie do dzisiaj”.        

 

Przyszedł taki czas, że przestałem widywać go, tak w  Galerii na moich spotkaniach jak również na osiedlu. „Czy coś się stało Januszowi?” – pomyślałem. Po dłuższym nie widzeniu się spotkałem go kiedyś wychodzącego z torbami zakupów z osiedlowej Biedronki. – „Janusz, co się z tobą dzieje. Czemu nie przychodzisz na Herosów?” – zagaiłem. – „Antek – prawie załamany, odpowiedział – spotkała mnie wielka tragedia. Moja żona miała wylew, jest częściowo sparaliżowana. Wymaga ciągłej opieki, jesteśmy sami, córki mieszkają poza Tomaszowem. Nie posiadamy w mieście żadnej rodziny, więc wszystko spadło na moją głowę, poczynając od zakupów, robienia śniadań, obiadów, kolacji, do skomplikowanej obsługi chorej żony. Włącznie z jej karmieniem. Jeżdżę z nią na zabiegi, drogo kosztują a poprawy nie widzę, ale cóż ja biedny poradzę? Oglądam w Teletopie twoje zapowiedzi herosów. Jest mi bardzo smutno, że nie mogę w nich uczestniczyć. Czytam twoje książki, internetowe publikacje, akurat mam czas na to. Czytając choć przez chwilę mogę znaleźć się w naszej, rock’n’rollowej epoce, świecie w którym chciałbym być do końca swoich dni. Jak możesz nagraj mi na płycie DVD koncerty z twoich spotkań. Będę ci bardzo wdzięczny”.

  

Współczując Januszowi, by mu zadośćuczynić sukcesywnie nagrywam koncerty z moich Herosów. Jedynie co mogę dla niego zrobić by ulżyć mu w cierpieniu, to „karmić” go rock’n’rollem. Wiem po sobie, kiedy źle się czuję, kiedy mam chandrę, wtedy dla każdego fana kochającego rock’n’roll – słuchanie - jest jedynym sposobem na przeżycie ciężkich chwil. Janusz żyje nadzieją, że żonie cofnie się ten wylew i któregoś, pięknego dnia będzie mógł czynnie, przychodząc do ARKAD, uczestniczyć w cyklu „Herosi Rock’n’Rolla”. Czy spełnią się jego marzenia? Czas pokaże.       

                          

 

W moim jubileuszowym, 100 spotkaniu z cyklu Herosi Rock’n’Rolla w OK TKACZ w dniu 9 lutego 2013 roku, uczestniczył nestor polskiego dziennikarstwa (55 lat pracy) radiowo telewizyjnego, autor wielu publikacji w dziedzinie polskiego (również światowego) rock’n’rolla, redaktor Marek Gaszyński, który w wywiadzie do lokalnych mediów tak się wyraził; - „Przyjechałem tutaj, do waszego klubu TKACZ i zobaczyłem jak miejscowi ludzie troszczą się i przejmują, po pierwsze osobą Marka Karewicza, jego zdrowiem, co rozumiem. Wiem, że w tym mieście spędził końcowe lata okupacji, dzieciństwo, że tu wszystko się w jego życiu zaczęło, to też rozumiem. Ale co poza tym zauważyłem, że ludzie tutaj szalenie lubią rock’n’roll, że Tomaszów to prawdziwe zagłębie rock’n’rolla. Rock’n’roll, proszę państwa jest archaizmem, jest już czymś zamkniętym, przydrożną kapliczką, muzeum czy wręcz skansenem. Ja właściwie całe swoje życie zawodowe dzieliłem między rock’n’rollem a jazzem. Zaczynałem w Radiostacji Harcerskiej od audycji jazzowych, z czasem, bo taka była koniunktura, rozpowszechniałem rock’n’roll. Dziś wracam do jazzu, rock’n’roll dla mnie już dawno umarł”. Również ojciec chrzestny polskiego rock’n’rolla pan Franciszek Walicki w swojej ostatniej książce Epitafium na śmierć Rock’n’Rolla wydanej w

               

listopadzie 2012 roku, również odniósł się w sposób żałobny do istniejącego od blisko 70 lat stylu, - „Pochylmy głowy. Zapalmy znicze. Rock and Roll umiera … Żegnam czas rock’n’rolla, epokę, której poświęciłem kilkadziesiąt lat życia. Żegnam świat „fruwających marynarek” i muzykę, która była nie tylko zjawiskiem artystycznym, ale przesłaniem pokolenia. Już w latach 60-tych przejęła na siebie furię decydentów, dotarła do serc i umysłów młodych ludzi na wschód od Łaby i przygotowała pole bitwy, na którym dwadzieścia lat później rozegrały się historyczne wydarzenia. Chciałbym, aby moje wspomnienia dotarły do kilku pokoleń. Aby ludziom „w sile wieku” przypomniały szalone lata ich młodości, a tym, którym nazwiska prekursorów rock’n’rolla kojarzą się z epoką dinozaurów, pozwoliły zrozumieć, że ich ulubiona muzyka, której odkrycie przypisują tylko sobie i swoim idolom, powstała w Polsce za sprawą, „odległych widm przeszłości”, a Wyrobek, Niemen, Korda, Klenczon, Czerwono-Czarni, Niebiesko-Czarni i Breakout robili to na długo przed ich urodzeniem”.

 

Choć te dwie wypowiedzi, jakże ważnych postaci w polskim, rock’n’rollowym show businessie lekko się różnią od siebie, to jednak mówią jedno, o śmierci tego stylu. Stylu, który w procesie swego ponad 60 letniego, światowego trwania, ewolucyjnie zniszczył wszelkie totalitaryzmy (faszyzm, nazizm, rasizm i choć nie do końca – również komunizm). To ja, Antoni Malewski, subiektywnie twierdzę, że Rock’n’Roll nie umarł, że żyje. Że ten styl poza piękną linią melodyczną, rytmem, śpiewem to również jest tańcem. Taneczny, rock’n’rollowy krok – jive – tak jak wszystkie kontaktowe tańce (tango, walc, fokstrot czy boogie woogie) przetrwają wieki. Przetrwa również rock’n’roll, o czym świadczyć mogą spotkania w cyklu „Herosi Rock’n’Rolla” i osoby, które w nich uczestniczą, których wspominam w zamieszczonych felietonach na portalu nasz tomaszow jak na przykład osobę, bohatera niniejszego felietonu, Janusza Dębowskiego.

                

 Januszu przyjacielu, pokój Twojej duszy.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Katarzyna Dębowska 13.07.2017 21:00
Szanowny Panie Antoni! Dziękuję za piękne i ciepłe słowa płynące pod adresem Taty. W tych smutnych dla nas dniach to "miód na nasze serca" jakby powiedział Tata... Dziękuję za to, że dzięki Pana inicjatywie cyklicznych spotkań Tata miał możliwość rozwijania pasji , poszerzania swoich horyzontów muzycznych i poznawania ciekawych osobowości. Mam nadzieje, że wspólnie spędzone chwile przy dźwiękach muzyki były powrotem do szalonych czasów młodości, przywoływały najpiękniejsze wspomnienia i były odskocznią od niełatwej dla Taty rzeczywistości. Uprzejmie dziękuję za to wsparcie! Życzę wszystkiego dobrego i dużo zdrowia - bo ono jak się okazuje jest najważniejsze.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

Dowiedz się, jak dobrać najlepszy system ostrzenia noży, uwzględniając różne technologie, budżet oraz praktyczność użytkowania, aby zapewnić długowieczność i ostrość Twoim nożom. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:58
Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

VeloBank został sponsorem głównym polskiej premiery najnowszego filmu w reżyserii Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”. Produkcja już przed premierą na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto (TIFF) przyciągnęła uwagę widzów i mediów. 21 września film otworzył 51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a na ekrany polskich kin trafi w styczniu 2027 r. Dla VeloBanku, który wspiera artystów m.in. poprzez program stypendialny VeloTalent, to kolejny ważny projekt i następny krok w budowaniu marki banku jako mecenasa kultury. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:39
VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Oświetlenie w zakładzie produkcyjnym wpływa na komfort pracowników, bezpieczeństwo, dokładność wykonywanych czynności i koszty eksploatacji. Dobrze dobrane oprawy LED powinny zapewniać właściwe natężenie światła, ograniczać olśnienie i równomiernie doświetlać przestrzeń. Znaczenie ma wysokość hali, rodzaj pracy, zapylenie, wilgotność oraz czas działania instalacji. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:29
Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Polskie firmy zyskują dostęp do nowego, preferencyjnego źródła finansowania inwestycji w cyfryzację, automatyzację, robotyzację oraz zieloną transformację. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) rozpoczyna program z pięcioma Partnerami Finansującymi, uruchamiając tym samym pierwszą pulę 500 mln zł na pożyczki z warunkową dotacją na spłatę części kapitału. Łączna wartość środków europejskich przeznaczonych na instrument wynosi 792 mln zł w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:22
Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Tego rodzaju inwestycje są wyznacznikiem naszego człowieczeństwa. Witko po raz kolejny przenosi nasze miasto o całą epokę w przód. To kolejna prospołeczna inicjatywa Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego. Poprzednie, jak hospicjum, kaplica na miejskim cmentarzu, parki, dedykowane były ludziom. Tym razem przyszła kolej na zwierzęta. Marcin Witko i jego drużyna obiecywali w kampanii nowe schronisko i słowa dotrzymali. Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi rozpoczęło działalność w nowej siedzibie. Inwestycja warta 16,6 mln zł ma zapewnić lepsze warunki psom i kotom, a przeprowadzka zwierząt stała się wydarzeniem, do którego mogli dołączyć także mieszkańcy. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 19:37
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:07
Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego? Paweł Olejnik pokieruje oddziałem Nowej Nadziei w Tomaszowie Mazowieckim Pięć ofert i znów bez wykonawcy. Co dalej z salą gimnastyczną w Inowłodzu? Po uwagach mieszkańców inwestor uzupełnił raport. Co dalej z fermą w Twardej?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: atm Treść komentarza: Hipokryzja do sześcianu. Najpierw towarzysze z PiS upolitycznili wszystkie możliwe instytucje i urzędy a teraz grupa obrażonych na Prezesa próbuje nam wmówić, że będą z tym walczyć. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Ta pani oszukuje te biedne niepełnosprawne dzieci i rodziców. Najlepsza jest w kłamaniu i manipulacji za to powinna dostać nagrode. Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: Ford Tramp Treść komentarza: Niech wmurują więcej słupków z łańcuchami (wyższych i gęściej), wtedy bendzie bespiecznie :-)) Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W nawiązaniu do mojego pytania z mojego poprzedniego wpisu. Na początek cytat z materiału powyżej: "Gmina wskazuje aż kilka pozycji rozporządzenia Rady Ministrów o przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko: § 3 ust. 1 pkt 80, pkt 37 lit. c, pkt 30 lit. c oraz § 3 ust. 2 pkt 2." I następny cytat z tego materiału powyżej: "Dokumentacja znajduje się w Referacie Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki przy ul. Mościckiego 4. Strony postępowania mogą przeglądać akta, wypowiadać się o zgromadzonym materiale i składać wnioski. Co stoi na przeszkodzie, opublikować dokumenty w BIP, aby osoby zainteresowane mogły się z nimi zapoznać on-line? " Podtytuł materiału powyżej brzmi: Oczyszczalnia i myjnia. Ale dla kogo? No właśnie. To, co dzieje się w tej sprawie, to plucie w twarz zwykłym mieszkańcom kilku wsi w Gminie Tomaszów Mazowiecki. To totalne ściemnianie sprawy. Przyszły/przyszli użytkownicy tego środowiskowego strupa na dupie oraz zasyfiali urzędnicy idą ręka w rękę, bo wiedzą, co szykują dla mieszkańców kilku wsi i że z rzek Moszczanki i Wolbórki zrobią totalne ścieki. Pytanie jest takie: co na taką ściemę radni: Gminy wiejskiej Tomaszów Mazowiecki, Gminy miejskiej Tomaszów Mazowiecki, sołtysi poszczególnych wsi w gminie Tomaszów Mazowiecki. Przecież bierzecie kasę publiczną, czyli nasze podatki i za tę kasę powinniście działać w imieniu mieszkańców, a nie cichociemnych inwestorów. To, co ?! teraz ludzie mają się ustawiać w kolejce do gminnych urzędasów po to aby zajrzeć do specjalistycznej dokumentacji oczyszczalni i czytać niezrozumiałe dla nich rzeczy?! I powtarzam swoje pytanie: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: tom Treść komentarza: Nie ma co się czepiać drogi i robić kierowcom utrudnienia. Trzeba wziąć się za złych kierowców i na zawsze eliminować ich z prawa bycia kierowcą. Są jeszcze fotoradary a nie tłuczenie aut po progach... Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama