Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 10:39
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Czego uczy Adrian Witczak? Czy to dobry przykład dla uczniów?

Adrian Witczak to tomaszowski radny miejski, równocześnie lider powiatowej Platformy Obywatelskiej oraz... nauczyciel w prywatnej szkole prowadzonej przez Fundację Proem. Przez cztery lata zasłynął przede wszystkim z internetowych wpisów, w których co poniedziałek informuje swoich fanów o tym, że właśnie wypił kawę i wyprasował koszulę. Przy okazji porusza w mocno napastliwym tonie różne sprawy dotyczące miasta. Rzadko mają te wpisy merytoryczny i twórczy charakter, czemu trudno się dziwić, ponieważ nastawione są na budzenie negatywnych emocji i autopromocję. Znajdują one spory poklask wśród pewnej grupy odbiorców, tym większy, że posty są oznaczone jako sponsorowane, a więc ich autor opłaca zwiększenie zasięgów. Wpisy pod tekstami zaskakują swoją "jednomyślnością". Robią wrażenie, jakby cały świat zgadzał się z radnym Witczakiem. I nie ma się co dziwić, bo każdy odbiegający od wyznaczonego kierunku jest natychmiast usuwany. Zresztą może to i dobrze, bo agresywni akolici szefa tomaszowskiej Platformy gotowi są zamordować każdego, kto ośmiela się myśleć inaczej i poddawać krytyce działalność ich idola.

Na wczorajszy wpis lidera PO w Tomaszowie Mazowieckim zwrócili mi uwagę członkowie jego partii. Powodów było kilka, ale jednym z nich była pewna zbieżność tematyczna z moim wczorajszym felietonem. Dotyczył on szaleństwa partyjniackiej autopromocji działaczy politycznych i to nie tylko tych związanych z Platformą Obywatelską. Niestety żyjemy w czasach, w których nie rozmawiamy o problemach ale robimy zdjęcia, selfie i posługujemy się inwektywami, oszczerstwami. Przekaz często bywa niespójny, zawiera bowiem tezy wzajemnie sprzeczne, świadczące jedynie o hipokryzji i braku wszelkich zasad moralnych. 

We wpisie o którym mowa radny Adrian Witczak postanowił podkreślić swoją wrażliwość. Cóż takiego napisał? Przeczytajcie sami 

Kiedyś wstydziłem się tego, że jakaś sytuacja mnie wzrusza. Nie pisałem o tym, omijałem wątek lub po prostu zaciskałem zęby i udawałem, że to dla mnie nic takiego. Myślałem sobie: „tylu kumpli, znajomych obserwuje mój profil, co oni sobie o mnie pomyślą”. Z biegiem czasu i pośród kolejnych działań, zobaczyłem jak wielu z Was wspiera mnie i kibicuje. To bardzo miłe. Widzę jak bardzo potrzebuję wsparcia i Waszej akceptacji w podejmowanych działaniach. Wiem już, że wzruszanie się nie jest niczym wstydliwym, ani tym bardziej śmiesznym. Okazywanie uczuć i emocji powoduje, że czujemy się bliżsi sobie, a o to przecież w życiu chodzi.

Wpis pojawił się w poniedziałek rano. Niby nie ma w nim nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że dzień wcześniej na tym samym Facebooku radny z Sosnowca Łukasz Litewka opublikował taki wpis:

kiedyś wstydziłem się tego, że jakaś sytuacja mnie wzrusza. Nie pisałem o tym, omijałem wątek lub po prostu zaciskałem zęby i udawałem, że to dla mnie bułka z masłem. Myślałem sobie: „kurde, tylu kumpli, znajomych obserwuje ten profil, co oni sobie o mnie pomyślą”. Z biegiem czasu i pośród kolejnych inicjatyw, zobaczyłem jak wielu moich kolegów i znajomych wspiera mnie i kibicuje. Często też okazywali to w prywatnych wiadomościach, bądź zbiciem „graby” spotykając się przypadkiem na mieście. To było mega miłe, a ja potrzebowałem takiej akceptacji. „widziałem post. dobra robota, stary”

Prawda, że to zadziwiająca zbieżność treści? Możecie ocenić ją sami. Dalej lider tomaszowskich platformersów wykazał już nieco kreatywności.  

Często zdarza mi się wieczorami w dresach i bluzie z kapturem pojechać do Biedronki po coś na co mam w danej chwili ochotę. W sobotę wieczorem pojechałem po moje ulubione lody bakaliowe. Chciałem je kupić i szybko wrócić do domu. Gdy wychodziłem zaczepił mnie młody człowiek, chyba niewiele starszy ode mnie… ale dwa razy większy niż ja. Kiedy krzyknął do mnie: "eeee, ty to ten Witczak?" to szczerze mówiąc zrobiło mi się odrazu jakoś tak „cieplej” i w sumie zastanawiałem się co mam odpowiedzieć. Po chwili milczenia powiedziałem: tak to ja... i z drżeniem serca oczekiwałem co zaraz nastąpi. „Ostatnio na siłowni był twój temat.” Ja: tak? „Zerkaliśmy na te twoje posty, dobra robota, stary”. Często zdarza mi się wieczorami w dresach i bluzie z kapturem pojechać do Biedronki po coś na co mam w danej chwili ochotę. W sobotę wieczorem pojechałem po moje ulubione lody bakaliowe. Chciałem je kupić i szybko wrócić do domu. Gdy wychodziłem zaczepił mnie młody człowiek, chyba niewiele starszy ode mnie… ale dwa razy większy niż ja. Kiedy krzyknął do mnie: "eeee, ty to ten Witczak?" to szczerze mówiąc zrobiło mi się odrazu jakoś tak „cieplej” i w sumie zastanawiałem się co mam odpowiedzieć. Po chwili milczenia powiedziałem: tak to ja... i z drżeniem serca oczekiwałem co zaraz nastąpi. „Ostatnio na siłowni był twój temat.” Ja: tak? „Zerkaliśmy na te twoje posty, dobra robota, stary”.  

W oryginale brzmiało to nieco inaczej. Nie było wieczornej wycieczki do Biedronki, tylko telefon od przyjaciela. Mimo to i tu treść jest mocno zbieżna

Wczoraj późnym wieczorem zadzwonił telefon. Jeden z kumpli, który kibicuje i wspiera. Najprościej mówiąc: gość mega miły, ale nie „zapytałbym go z boksu” bo to byłaby szybka riposta. Koledzy tacy sami, chachary pierwsza klasa. Od nich „dobra robota Łukasz” brzmi jakbyś znów wygrał życie 

dobra, przesadzam, ale wiecie o co mi chodzi, chłopaki co sobie w kaszę dmuchać nie dadzą

„Łukaszku, słuchaj tak sobie tu siedzimy z kolegami i padł twój temat, wiesz?”

Ja: tak? (w tym samym czasie bezszelestnie biorę do ręki różaniec i szukam w książce telefonicznej „ostatnie namaszczenie 24h”)

Kolega: „Zerknęliśmy tutaj na te twoje posty. Kapitalna robota, chcemy się zaangażować. Zrobiliśmy tu z chłopakami szybką zrzutkę. Dajemy 10000 zł byś zabrał dzieci z Domu Dziecka na zakupy. Na ciuchy, każdy sobie wybierze co tam by chciał, może na Mikołaja? Chcemy też pomóc, ale anonimowo Łukaszku, bo wiesz co i jak. To jak Łukaszku?”

Dwa wpisy niezwykle podobne, Fragmentami wręcz przekopiowane. Smutne to i śmieszne zarazem. Być może byłaby się okazja aby się trochę pośmiać jedząc lody bakaliowe, oglądając wiadomości TVN, gdyby nie fakt, że Adrian Witczak jest jednak samorządowcem i liderem Platformy Obywatelskiej. Często krytykuje władze miejskie. I tu już przestaje robić się wesoło. Bo czego powinniśmy oczekiwać po politykach, w tym samorządowym? Pomysłów? Kreatywności? Wiedzy o zarządzaniu złożonymi mechanizmami samorządowymi? Czy może bezczelnego kopiowania cudzych pomysłów a nawet myśli? To niestety się nie sprawdzi. W samorządzie poza wymienionymi cechami potrzeba też dużej wrażliwości na potrzeby społecznej. Wrażliwości prawdziwej a nie tej skopiowanej z cudzego profilu internetowego i emanacja nią na pokaz, by cynicznie oszukiwać ludzi dla osiągania własnych celów. 

Poranny poniedziałkowy wpis Adriana Witczaka ma jeszcze inny wymiar. Na wstępie stara się on podkreślić swoją wrażliwość i to, że potrafi się wzruszać, a w kolejnym postanawia zaatakować miejskich urzędników, nazywając ich aparatczykami. Na agresywne i pełne inwektyw wypowiedzi szefa Platformy Obywatelskiej już wcześniej zwracali uwagę inn radni. Zwołano nawet w tym celu sesję nadzwyczajną. Nic ona radnego nie nauczyła. Może dlatego, że znalazł popleczników w lokalnych mediach. 

Co tak oburzyło radnego? Udział kilku osób w akcji sadzenia drzew organizowanej przez Galerię Tomaszów oraz fundację Dotlenieni. Zarówno jeden, jak i drugi organizator zaprosili władze miasta i radnych do uczestnictwa w akcji sadzenia dębów w okolicy Tomaszowa. Uczestniczył w niej Tomasz Jurek, którego można nazwać być może "robotnikiem" ale na pewno nie "aparatczykiem". To jedna z najbardziej pracowitych osób w magistracie, w dodatku nie mająca tzw. "parcia na szkło". Był też radny Jarosław Batorski, o którym też można wiele powiedzieć lub lubić go albo nie lubić, zaangażowania jednak nie da mu się odmówić. I to takiego autentycznego a nie obliczonego jedynie na efekt "selfie".

 

Radny Witczak zarzuca innym, że przyjechali sfotografować się w czasie akcji, tymczasem sam bierze w niej udział w starannie wypastowanych pantofelkach i wizytowej koszuli. Pisze o czynach partyjnych rodem z PRL (obrażając przy okazji organizatorów), w których sam bierze udział. Pozuje do zdjęć ze szpadlem i dziećmi. Co również jest mocno wątpliwe etycznie, bo wykorzystywanie dzieci w celach politycznych i auto promocyjnych jest poniżej jakiejkolwiek krytyki. Czy tego właśnie powinien uczyć nauczyciele swoich uczniów? Dokonywania plagiatów i skrajnego oportunizmu?  

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mirka 13.02.2024 21:07
Ludzie przecież to widać na pierwszy rzut oka że ma facet parcie na szkło. Wracając do tomaszowskich spraw .... zaczął i nic nie skończył

Jan Kowalski 03.01.2023 13:50
Borys cicho

Borys F. 03.01.2023 09:48
Ludzie, przejrzyjcie na oczy, to że ktoś skopiował tekst, delikatnie go przekształcił, nie jest niczym złym. Może Pan Adrian popełnił błąd nie podając źródła oryginalnego tekstu, natomiast nie jest to powód do tego, żeby rozpocząć na niego lincz. W internecie jest pełno rzeczy, i każdy, bez wyjątku, musi wziąć od kogoś inspiracje. Znam Pana Adriana, wiem co przeszedł i przechodzi, ale pomimo choroby przewlekłej nie poddaje się, pracuje w szkole, jest świetnym nauczycielem i świetnym radnym. Nie mam mu nic do zarzucenia. Wg mnie to w tym momencie osoba piszącą ten artykuł jest nastawiona negatywnie do wyborców PO, jak i do samego Radnego Adriana. Myślałem, że po tej stronie mogę spodziewać się czegoś więcej, czegoś bardziej obiektywnego, niestety się myliłem...

m&m 09.12.2022 09:38
Goguś. Pozerek. Cwaniaczek dla którego najważniejsze jest pokazanie swojej buziuńci na jakiejś fotce. Mały kłamczuszek również z tego artykułu wychodzi. Typowy osobnik przez którego klasa polityczna ma taką opinię w społeczeństwie, jaką ma. Zawsze mi nie pasował raczyłem już kiedyś poświęcić czas na komentowanie tej osoby. Z czasem wszystko się potwierdza. Szkodliwa postać, która nie powinna mieć wstępu do miejsc, gdzie zarządza się i organizuje wydatkowanie publicznej kasy. PASOŻYT!!!

Pedagog, doktor Kinga W. 22.11.2022 20:09
Niewłaściwe, złe i niestety nietransparentne. Cytując za Adrian Witczak: "Poprzedni mój wpis, w którym wykorzystałem kilka zdań obserwowanego przeze mnie radnego z Sosnowca stał się paliwem do ataku ze strony lokalnego blogera. Źle zrobiłem nie podając źródła i na przyszłość będę o tym pamiętał. Jednak nie mam złudzeń, że pretekstów do tego, aby pisać o mnie źle będzie więcej, bo właśnie o to im chodzi. Zdaję sobie sprawę, że zrobią wszystko, bo po prostu boją się i za wszelką cenę „raz zdobytej władzy nie oddadzą”. Dobrze wykształcona osoba doskonale wie czym różni się cytat od plagiatu. Jeśli ktoś nawet pisał zwykłą pracę licencjacką to ma wiedzę, że wklejanie zdań czyichś jako swoich na tzw. "bębnie" szybko wykaże procentowo plagiat, a drugie podejście wykluczy pracę. Owszem można przeprosić autora słów, można popełniać nieświadomie błędy, ale tłumaczyć swoim facebookowym fanom w taki sposób błąd, a jednocześnie pokazywać błędy innych to cynizm, arogancja i narcyzm w czystych postaciach. Przykre to i smutne. Nie jest ważne dla mnie kim chce być ten młodzieniec, ale dla mnie powinien jako uczeń wrócić do szkoły średniej. Są błędy, o których popełnieniu konsekwencjach magister, ba kandydat na doktoranta wie. Ma też świadomość że mogą narażać na konsekwencje. Ryzykując ich popełnianie, a tłumacząc je efekciarsko z wykorzystaniem czystej manipulacji, po to aby uniknąć konsekwencji jest zwyczajnie i ujmująco małe. No cóż płakać, śmiać się czy współczuć i kpić pozostaje tym, którzy mają trochę rozumu.

nartnik - ślizgacz 23.11.2022 09:55
Zaorane , zakopane i przysypane . Panie Radny sadzi Pan że wszyscy kupują tę wydmuszkę ? Żałosne i niedojrzałe , najgorzej, że cały czas przełożona wspiera i dopinguje . Nikt nie każe sie biczować , ale być poważnym w poważnej sprawie .

Jakub do Jakuba 21.11.2022 20:51
Zadam takie pytanie Panu , który lideruje komentarzom cyt" A tak mi się fajnie co poniedziałek dzień od lektury zaczynał. Często się z Panem Radnym zgadzałem, często dorzucałem swoje "3 grosze", równie często popierałem działania i czekałem na odpowiedzi na zadane pytania. A tu taka niespodzianka ... jak nie ubecy, czy donosiciele, to naśladowcy i złodzieje. Jak nie cynicy, to nieudacznicy. Redaktorze, jak żyć ... " po tygodnowym upływie czasu i przygotowaniu strategii ten sam Pan lider komentarzy pisze " Brawo Panie Adrianie, zrobił Pan błąd i przyznał się do niego. Nie kręcił Pan, nie lawirował, szukał lewego usprawiedliwienia ... To odróżnia Pana od przedstawicieli ugrupowania aktualnie zarzadzajacego naszym Miastem, powiatem, wojewodztwem i krajem, zwanych przeze mnie roboczo partią NiC (nieudaczników i cyników), którzy uważają się za nieomylnych, a złapani za rękę krzyczą, że to nie ich ręka. " Panie Jakubie po tygodniu zmienił Pan zdanie ? lukier i wata cukrowa po mdłych tłumaczeniach . Serio sądzi Pan , że osoba predysponująca do zasiadania na fotelu prezydenta miasta może napisać "Źle zrobiłem nie podając źródła i na przyszłość będę o tym pamiętał. " i już ? Nowe standardy wg Pana ?Wszystko cacy - Polacy nic się nie stało.

myśląca kobieta 21.11.2022 15:43
P. Redaktor i inni krytykujący mają rację, negując postawę P. A.W. Kto ma zdrowe, moralne zasady nie będzie popierał jego nieuczciwych zachowań. To nie jest polityka lecz brak dobrego wychowania i osobistej kultury. Nie chciałabym kontaktów mojego syna z tym panem A.W, bo mógłby mieć na niego zły wpływ. Jak można bronić niewłaściwego zachowania? Kto z kim przestaje, takim się staje.

Strong 20.11.2022 21:39
Powtórzę może raz jeszcze, kompromitacja na całej linii, prawdziwy błazen z cyrku, to jakby kompletnie nic nie powiedzieć. Powinien poprosić p. Łukasza. L, by mu w wolnej chwili pisał lub udostępniał do wyboru jakieś swoje, prywatne teksty. Śmiech na sali. Obrona "takiego gościa" przecież nic nie wnosi i go nie wybiela, co do jego prostackich zachowań. W tej kwestii nic go raczej nie tłumaczy. Nie wszyscy jednak widać tutaj to jarzą.

Adrian 20.11.2022 11:01
Jak możecie bronić kłamcę, który posługuje się w życiu publicznym nie swoimi treściami. Ten człowiek jest skompromitowany i nie powinien być pedagogiem. Młodzież też uczy posługiwać się kłamstwem.

Borys F. 03.01.2023 13:44
Młodzież jest z niego dumna i nie, nie uczy posługiwać się kłamstwem. Boimy się, przyszłości, jeżeli władza się nie zmieni, jesteśmy uswiadamiani i podejmujemy własne decyzje. Wstydzić możemy się jednie za nasze teraznieszne osoby panujące... nic więcej

*** 19.11.2022 23:36
Panie Strzępek, jeśli w zachowaniu p. Adriana widzi pan tylko szpadel i wypastowane buty ( który notabene są normalną i nieodłączną częścią ogólnie pojętej kultury osobistej i dowodem dbania o siebie ) to świadczy TYLKO o pana poziomie. Nie zgadzam się z ani jednym słowem. Pan Adrian jest przykładem świetnego nauczyciela i bardzo dobrego człowieka. Przykre, że tak prostej prawdy nie jest pan w stanie dostrzec. Chciałby Pan budzić tyle szacunku i sympatii w ludziach, ile budzi p. Adrian w swoich uczniach i ich rodzicach. Niestety, do tego trzeba być TYLKO, a może AŻ Człowiekiem...

Mariusz Strzępek 20.11.2022 10:44
Ponieważ wywołała mnie Pani po nazwisku (generalnie brak użycia imienia nie najlepiej świadczy o Pani kulturze osobistej i próbie odpodmiotowienia rozmówcy), postaram się krótko odpowiedzieć. Spróbuję w podobnym tonie. Zapewne gdyby akcja sadzenia drzew odbywał się wieczorem, właściwym strojem byłby lakierki i smoking? Chyba jednak należy dostosować strój do aktualnych działań i potrzeb, bo zakładanie pantofelków do prac leśnych nie świadczy wcale o kulturze osobistej ale o dyletanctwie i cynizmie. Ci aparatczycy, o których pisze Adrian Witczak zostali zaproszeni przez organizatora, posadzili co najmniej kilkadziesiąt drzew, nie robili pozowanych fotografii a na akcję ubrali... obuwie robocze. Dlaczego? Bo w wypastowanych pantofelkach można co jedynie pozować a nie kopać szpadlem w ziemi. Nie odniosę się do wykonywania pracy nauczyciela, bo nie mam okazji jej obserwować. Wiem natomiast, że matka niepełnosprawnego dziecka musiała przenieść je do innej szkoły, bo nauczyciel nie chciał dziewczynki dopuścić do matury. Zapewne dlatego, że jej niepełnosprawność intelektualna mogłaby obniżyć wyniki egzaminów całej szkoły. Co do szacunku, to jeśli miałbym go budować na przyjmowanych pozach, podkradaniu cudzych myśli, to może lepiej takiego nie posiadać? Dlaczego? Dlatego, że kiedyś (tak jak w tym przypadku) przyjść musie taki czas, że ktoś osobę posługującą się takimi metodami zdemaskuje. I ten wymuszony szacunek oraz sympatia przerodzić mogą się w nienawiść. Często bywa tak, kiedy ludzie poczują się oszukani. Teraz cytat " Niestety, do tego trzeba być TYLKO, a może AŻ Człowiekiem". Czy nie świadczy on nie tylko o odpodmiotowianiu ale wręcz ma w swoim zamiarze odczłowieczać? To zresztą żadne zaskoczenie, skoro trudno znaleźć wpis Pana Radnego, w którym nie używałby inwektyw w stosunku do swoich przeciwników politycznych. Czy tak postępują "dobrzy ludzie"? Czy dobrzy ludzie organizują ordynarne prowokacje wobec kogoś, kto w danym dniu ma pogrzeb bliskiej osoby? Wobec tego ja mam osobiście inne pojęcie dobroci. Na koniec mała refleksja. Wpadka może zdarzyć się każdemu. Miarą kultury osobistej jest umiejętność użycia słowa: przepraszam, a nie uprasowana koszula i wypastowane buciki. "Przykre, że tak prostej prawdy nie jest ktoś w stanie dostrzec"

*** 20.11.2022 12:49
Bzdury Pan pisze. Nie wiem, dlaczego matka niepełnosprawnego dziecka musiała je przenieść do innej szkoły o co z tym faktem ma wspólnego pan Adrian. Ja również jestem matką niepełnosprawnego dziecka z tej szkoły, w dodatku aktualnie przewlekle chorego i nauczyciele pomagają ze wszystkich sił ( przynajmniej zdecydowana większość). A wracając do Pana odpowiedzi, jak Pan może wyprodukować artykuł, zatytułowany " czego pan Witczak uczy dzieci?", a następnie stwierdzić " . Nie odniosę się do wykonywania pracy nauczyciela, bo nie mam okazji jej obserwować.". Jak to się ma do tytułu artykułu? Jakim prawem miesza Pan dzieci do politycznych rozgrywek? Jakim prawem oskarża pan szkołę o niedopuszczenie niepełnosprawnego dziecka do matury? To jest jakaś bzdura, ma pan dowody??? Moje dziecko chodzi do tej szkoły już wiele lat. Nie słyszałam, aby ktoś został niedopuszczony do matury, a już NA PEWNO nie z powodu niepełnosprawności. Klasa p. Adriana w 100% zdała w ub. roku egzamin dojrzałości i do tej pory uczniowie kontaktują się z nim, na co są dowody. Ja - jako rodzic nie życze sobie i nie zezwalam na szkalowanie dobrego imienia p. Witczaka jako nauczyciela i wychowawcy . W odróżnieniu od Pana, tkwię w samym epicentrum środowiska szkolnego i naorawdę - proszę mi wierzyć, że swiecą nie znajdzie się nauczyciela tak oddanego młodzieży o wyrozumiałego, jak p. Witczak. Nie wypowiadam się w kwestii domniemanych plagiatów i politycznej działalności p. Adriana, bo się specjalnie na tym nie znam i nie mam doświadczenia ( tak, jak Pan że szkolnictwem aktualnie), ale jestem przekonana, że to znów kupa pomyj, które wylały się na człowieka, który.... dopuścił się sadzenia drzewa w lakierkach... Spokojnie, wyhamujcie, bo po wyjaśnieniu sytuacji, będzie Wam naprawdę głupio. I po co to ??.

Mariusz Strzępek 20.11.2022 14:27
No niestety, ale dane jakimi się posługuję są danymi oficjalnymi przekazanymi przez szkołę i Wydział Edukacji Starostwa Powiatowego. Przez cały czas funkcjonowania liceum ani jedno dziecko z niepełnosprawnością intelektualną nie przystąpiło do matury, mimo że takich uczniów kilku do szkoły uczęszczało. Według informacji ze szkoły uczennica, o której piszę przeniesiona została ze względów rodzinnych do placówki publicznej. Według relacji matki było zupełnie inaczej. Szkoda, że Pani nie wypowiada się w kwestii domniemanych plagiatów, bo o nich właśnie jest powyższy artykuł i to one mają kluczowe znaczenie. Cała reszta to didaskalia. Oczywiście na wyjaśnienie sytuacji był czas. Podobnie jak na przeprosiny. Zamiast tego radny usunął część przekopiowanego wpisu, zacierając ślady. Zresztą nie jedyne. Zwrócę jedynie uwagę, że dzieci do politycznych rozgrywek miesza pan Adrian Witczak. Przecież to nie ja się z nimi fotografuję do celów autopromocyjnych.

*** 20.11.2022 14:51
Powyższy artykuł, jak sugeruje treść tytułu, jest o tym czego p. Witczak uczy dzieci, a nie " plagiaty p. Witczaka". Ten tytuł jest jednak bliższy edukacji niż polityce. Co do matury, proszę zatem przyjąć do wiadomości, OFICJALNIE, że mój syn ( i nie tylko on) podejdzie do matury mimo niepełnosprawności. Podejdą też inne osoby posiadające orzeczenia. Jak do tej pory nie spotkałam się z sugestią, że dziecko nie zostanie dopuszczone do egzaminu. Kiedyś w 1 kl. owszem, próbowano insynuować, że lepiej będzie, jedlinie podejdzie, ale osoby , które to zaproponowały, dawno nie pracują... I pan Witczak nie ma z tym nic wspólnego. Jestem przekonana, że wiele kwestii zostanie wyjaśnionych w jutrzejszym " poniedziałku", na który ogromną część tomaszowian, czeka zawsze i chętnie czyta i komentuje. Pan Adrian wielokrotnie był już mieszany z błotem - i jako polityk, i człowiek, i nauczyciel... Jakoś nikomu się nie udało doprowadzić do szczęśliwego, dla siebie, finału... Żaden dziennikarz nie ma szans , bo opiera się na swoich umiejętnościach piśmienniczo - oratorskich ( z wykorzystaniem swiństw pozyskiwanych każdą mozliwą formą, im bardziej plotkarska i " niefajna", tym lepiej), a nie na faktach i prawdzie. Mnie artykuł nie przekonał kompletnie. Współczuję p. Adrianowi i jestem pełna podziwu dla jego siły psychicznej potrzebnej do " walki z wiatrakami"....

Mariusz Strzępek 20.11.2022 15:46
No właśnie, czego uczy własnym przykładem. Jeśli nauczyciel kopiuje cudze treści, a następnie publikuje, jako własne, to raczej nie jest właściwym wzorcem. Nieprawdaż? Jakie wartości przekazuje? Jakie poszanowanie dla cudzej własności? Zapewne wszyscy czekają na wyjaśnienia. Tylko trochę na nie za późno. Co do komentarzy, to obawiam się, że może być problem, bo w ramach obrony wolności mediów pan Adrian kasuje te, które nie są wyrazem zachwytu dla niego samego. Za to kompletnie nie zwraca uwagi na to, że prowokuje swoimi wpisami falę hejterskich wpisów. Łącznie z takim, w których ludzie nawołują do wieszania innych ludzi. Co do mieszania z błotem, to obserwuję od 4 lat miejski samorząd i mam wrażenie, że to właśnie radny Witczak jest jedyną osobą mieszającą wszystkich z błotem. W dodatku robi to dosyć skutecznie i ze szkodą dla całego miasta. Jeśli chodzi o prawdę, to przecież radny wszystko potwierdził edytując własny wpis i kasując przekopiowany od pana Łukasza Litewki z Sosnowca fragment wpisu. Czyli sam w to błoto w idealnie wypastowanych pantofelkach wskoczył. Na koniec dodam tylko, że są środowiska, które w sposób niejako bezwiedny obrzucają innych ludzi inwektywami. Robią to w sposób dla nich naturalny, ponieważ uważają się na co dzień za osoby lepsze od innych (często maskując w ten sposób swoją niską samoocenę). Równocześnie są wrażliwi na każde słowo krytyki, nawet to najbardziej uzasadnione. Wystarczy wytknąć komuś, że jest kłamcą a natychmiast zostanie się nazwanym hejterem.

*** 20.11.2022 19:08
Pan ?? Pan pisze o SZACUNKU ??? Proszę jeszcze raz przeczytać swój artykuł i poszukać tam szacunku dla kogokolwiek....

Mariusz Strzępek 20.11.2022 19:27
To znaczy do kogo? Po raz kolejny ogólniki? Znowu nie za bardzo rozumiem. Opisałem pewną sytuację zgodnie z rzeczywistością. Dotyczyła konkretnej osoby a nie kogokolwiek innego. Porównałem dwa wpisy internetowe, dwóch różnych ludzi, z dwóch krańców Polski. Mogłem dokonać szerszych zestawień, bo powielonych pomysłów było więcej. Nie zauważam inwektyw typu "aparatczyk", "bloger" czy tym podobnych, nasączonych negatywnymi emocjami zwrotów. Domyślam się, że teraz będzie Państwo zaklinać rzeczywistość, a przecież wystarczyło przeprosić i wyjść jakoś z twarzą. Tak samo można było przeprosić Panią Wacławę Bąk. Nic nie poradzę na to, że ktoś nie potrafi się zachować. Za to jutro spodziewam się kolejnych hejterskich ataków na mnie. No i trudno. Wyprasuję bluzę z kapturem, wypastuję glany, wsiądę na motocykl i pojadę w góry. No może z tym motocyklem jednak nieco przesadziłem.

*** 20.11.2022 20:20
Szacunku dla pana Witczaka i dla jego prawa do prywatności; szacunku dla szkoły, która w przewazającej ilości nauczycieli pomaga jak może w drodze edukacyjnej dzieciom ( w tym z niepełnosprawnościami ), szacunku dla dzieci, które w ogóle nie powinny istnieć w powyższym artykule .... Wreszcie szacunku dla innych, odmiennych poglądów i metod ich wyrażania. Piszę Pan, że JA używam ogólników? Proszę w takim razie o nazwisko pokrzywdzonego przez szkołę dziecka, które biedni rodzice musieli zabrać ze szkoły w obawie przed podłym Witczakiem, który nie dopuscił go do matury.... Jeśli pan Adrian nie ma z tym nic wspólnego, to do listy ludzi, których nie obdarzył Pan szacunkiem, dorzucę innych nauczycieli, którzy spowodowali konieczność opuszczenia przez uczennice placówki. ...

Mariusz Strzępek 20.11.2022 21:42
Pani tak na poważnie? Aż trudno mi w to uwierzyć. Chce Pani publicznie stygmatyzować dziecko? Brak mi słów po prostu. Nie wiem co napisać. O jakiej Pani prywatności znowu pisze? Przecież komentujemy wpisy nie na prywatnym blogu anonimowej osoby, ale na profilu, który jest oznaczony jako profil polityka. A gdzie jest ten przejaw braku szacunku do innych poglądów? Gdzie ja napisałem w artykule cokolwiek o szkole? Przecież te dzieci do własnej autopromocji wykorzystuje Pan Adrian Witczak. Mówi Pani, że nazywanie kogoś "Aparatczykiem" obrzucanie inwektywami, to po prostu taka metoda na wyrażanie własnych poglądów? Tak sobie myślę, że dokonuje pani projekcji. To znany w psychologii mechanizm obronny. Własne cechy i skłonności przypisując innym osobom. W dodatku nadinterpretuje Pani moje słowa. Proszę czytać to, co napisałem, a nie to co wydawać się może niedopowiedziane

*** 20.11.2022 23:40
Oj, typowy panie "dziennikarzu", nic nierozumiejący, niewiedzący, niepotrafiący czytać między wierszami i rozumieć metafor. Kończę dyskusję z panem... Nie przywykłam do rozmowy z kimś, kto nie rozumie prostych, najprostszych rzeczy i dla kogo uprzykrzanie życia innym to chleb powszedni... Ps. Prosiłam o podanie nazwiska dziecka nie po to,by je " stygmatyzować" ( ten termin jest Panu doskonale znany, prawda?), tylko dlatego, że taka osoba nie istnieje. Dziękuję za uwagę. Dalsza dyskusja z ciągle nic " nierozumiejącym "dziennikarzem nie ma sensu. Więcej spokoju życzę i dystansu. I więcej " rozumienia" 😉

Ajdejano 21.11.2022 17:50
Szanowna Pani "***": ja, również często "obrzucam inwektywami" tego pani idola - Adrianka, w krawaciku "na gumkie" i pracującym ze szpadlem w lakierach przy "sadzeniu" drzew. Pozycja, w której znalazł się na tym zdjątku z tym szpadlem, skłaniała tego pani idola, raczej do sadzenia potężnych bąków przy swoich idolach. Podejrzewam, że Pani (bardzo oburzona na cały świat) jest na tym zdjątku jedną z tych wielbicielek Adrianka, ubranych w czerwone, robocze rękawice. Przy okazji spytam: macie, Panie, te swoje pracowite rączki w tych czerwonych rękawiczkach jakoś tak rozłożone i do tej pory nie wiem do czego te Wasze pracowite rączki są tak rozłożone. Krótko, na koniec: robicie z tym Waszym Adriankiem taką kichę kaszaną, że szkoda gadać. Więc napiszę tak: niech się Pani ujawni (jakaś fotka, najlepiej jakaś "ciekawa" fotka). Może zmienię zdanie na temat Pani "yntelektu", a może nawet "zbliżę się" do Pani idola - Adrianka.... Pozdrowienia od starego czekisty. Baj, baj!!!

poinformowany 21.11.2022 17:41
Robi to samo co portal, wpisy nie na rękę kasuje, raczej powinienem napisać nie publikuje. Cyrk przedwyborczy czas zacząć, a może jakiś artykuł o swojej edukacji w tomaszowskiej Jedynce.

Mariusz Strzępek 20.11.2022 15:47
Do szczęśliwego dla siebie finału? Nie rozumiem

queen 19.11.2022 19:56
Pan Adrian i tak ma moje poparcie. Rozgania stare niekompetentne towarzystwo (m.in. z ttbs)

Mariusz Strzępek 20.11.2022 10:49
A kogo niby i kiedy rozgonił? W jaki sposób? Jakie efekty osiągnął?

niu 17.11.2022 18:36
chyba to fakenews bo taki (za)radny ten radny :) Dawaj chłopie Adrianku jakieś sprostowania !!!!

Ajdejano 17.11.2022 14:58
Generalnie, pod wszystkimi wpisami podpisuję się "ryncamy i nogamy". Więcej nie moge napisać, bo i tak będę wymiksowany przez cwaniaczka i spryciulę Adriana, tak, jak to zrobił z moimi poprzednimi wpisami. Mała uwaga do Admina: ja tez kiedyś usiłowałem wymiksować jakieś wpisy, a nawet zrobiłem numer i chciałem wymiksować swoje własne wpisy. I to mik się nie udało. Więc, Admin też stosuje segregację i manipulacje.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

Rafał Tataruch, dyrektor COS-OPO w Zakopanem, przyznał, że główne wyzwanie, które wpływa na zakończenie budowy hali lodowej, to system wentylacji. - Czekamy na projekt, ale inne prace trwają — zapewnił. W listopadzie zaplanowano pierwsze próby mrożenia tafli torów. Opóźnienie inwestycji sięga trzech lat. Data dodania artykułu: 28.10.2026 09:36
Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 28.10.2026 07:45
28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:45
28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

Są święta państwowe, kościelne, rodzinne, branżowe i takie, których istnienie człowiek zaczyna doceniać dopiero po otwarciu rachunku za prąd, przeczytaniu komentarzy na Facebooku albo przejechaniu przez Tomaszów Mazowiecki w godzinach szczytu. 28 października obchodzimy Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów. Święto, które w naszym kraju powinno być nie tylko dniem wolnym od pracy, ale wręcz obowiązkowym elementem narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego. Bo choć Polacy potrafią przetrwać wiele, to są trzy rzeczy, które wystawiają ich cierpliwość na szczególnie ciężką próbę: polityka, drogowe korki i człowiek, który w kolejce do kasy przypomina sobie, że zapomniał zważyć pomidory. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 02:00
Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Ponad milion złotych w ciągu jednego roku – według danych zebranych przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska taki poziom wynagrodzenia osiągnęło w 2025 roku co najmniej 172 lekarzy. Rekordowa ujawniona kwota zbliżyła się do 3 mln zł. Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego ta dyskusja nie jest jednak opowieścią z odległych klinik w Lublinie, Koszalinie czy Gorzowie. NaszTomaszow.pl już kilka miesięcy temu ujawnił, że również w Tomaszowskim Centrum Zdrowia indywidualne kontrakty lekarskie przekraczały milion złotych rocznie. Najwyższy sięgał ponad 1,42 mln zł. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:48 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Przez dziesięciolecia rozlegał się tutaj stukot krosien, pracowały maszyny przędzalnicze, a fabryczne syreny wyznaczały rytm życia tysięcy mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziś w miejscu dawnych zakładów włókienniczych działa nowoczesne centrum handlowe. Jednak historia nie zniknęła wraz z ostatnimi maszynami i rozbiórką przemysłowych hal. W czwartek, 5 listopada 2026 roku, o godzinie 11.00 odbędzie się uroczyste otwarcie Szlaku Mazovii – wyjątkowej trasy historycznej, która przypomni dzieje jednego z najważniejszych zakładów przemysłowych miasta i ludzi, którzy tworzyli jego potęgę. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:33 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 06:53
Z Tomaszowa do literatury. Joanna Kordula spotka się z czytelnikami w rodzinnych stronach Złoto w Arenie, teraz Kanada! Zofia Marszałek i Miłosz Ślusarski z kwalifikacją do Pucharu Świata Juniorów Sześć nieprawidłowości, zmiana dyrekcji i kolejna kontrola. Co ustaliła Komisja Rewizyjna w tomaszowskim ŚDS? 28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki 28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury! Złote Gody w Czerniewicach. Jedenaście par świętowało 50 lat małżeństwa Within Temptation – „Bleed Out”. Kiedy anioły przestają śpiewać o raju, a zaczynają krzyczeć przeciwko piekłu na ziemi Dziesięć lat turnieju KGW. Grand Prix dla Dąbrowy, zwycięstwo Stasiolas Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada 27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa Laptop grzeje się i zwalnia? Co sprawdzić samemu, zanim trafi do serwisu
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku.
Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Renowacja zabytkowych nagrobków to szlachetna inicjatywa, dzięki której można ocalić od zapomnienia historię miasta i jego mieszkańców. Co jednak, jeśli działania podejmowane w imię ochrony pamięci spotykają się ze stanowczym sprzeciwem rodziny pochowanej osoby? W Tomaszowie Mazowieckim pojawiły się poważne zarzuty dotyczące prac przy grobie Marcina Bąkowskiego, uczestnika powstania styczniowego. Jego potomkowie twierdzą, że ingerowano w rodzinny nagrobek bez ich wiedzy i zgody. Domagają się wyjaśnień, przywrócenia mogiły do poprzedniego stanu oraz zwrotu usuniętych przedmiotów.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Bardzo trafna i fachowa ocena projektowanej inwestycji. Już wcześniej pojawiły się w tej sprawie jakieś dzikie jęki i ubolewania typu: miasto wyludnia się i umiera, brak nowych inwestycji, brak pracy, itp., itd., a ktoś w taki marazm ryzykuje dużą kasę... Ja odpowiadałem, że ten ktoś, przed podjęciem tematu, z pewnością dobrze przeanalizował temat pod każdym względem i dobrze wie, co robi. Te powyższy wpis z pewnością jest częścią takiej analizy. Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8 z pierwszym zgrzytem. Decyzja środowiskowa zaskarżona, sprawa trafiła do SKO Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeżeli prezesem tego TPTM jest Piotr Kucharski i jeżeli to towarzystwo zajmuje się pamięcią o czymkolwiek lub o kimkolwiek, to można mieć pewność, że spier...lą każdą swoją akcję . To jest kupa dziada bez zelówek. Jest takie powiedzenie: przykład idzie z góry. Tą "górą" 'dla tego towarzystwa jest ten Piotr Kucharczyk - ulubieniec tomaszowskiego, gazetowego szmatławca. Więc, o czym my mówimy?! Źródło komentarza: Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień Autor komentarza: Ta Treść komentarza: A wystraczyło przyjsc na polaczone komisje ... Źródło komentarza: Kamery także na komisjach Rady Powiatu? Projekt trafi pod opinię Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uważam, że ten wpis oddaje aktualną sytuację tej inwestycji. Również uważam, że te różne postulaty ludzi, zainteresowanych przebiegiem obwodnicy, ale również (co jest najważniejsze) swoim dalszym losem (likwidacja domostw, gospodarstw rolnych, firm), obowiązkowo powinny być brane pod uwagę. No, ale, co można się spodziewać po premierze - wrogu Polski.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te! Cwaniaczku: a dlaczegóż to miałby to zdanie skreślać? Przy rządach ryżego niemca żadnej gumki nie można chować do szuflady, bo ten wróg Polski robi wszystko, aby Polskę zniszczyć i odciąć od jakichkolwiek inwestycji. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Cena: Do negocjacji Aktywny wózek inwalidzki dopasowany do potrzeb użytkownikaW naszej ofercie dostępny jest lekki, aluminiowy wózek inwalidzki, zaprojektowany z myślą o osobach, które cenią mobilność, wygodę i możliwość indywidualnego dopasowania sprzętu do codziennego funkcjonowania.Wózek posiada składaną krzyżakowo ramę aluminiową, zintegrowany z ramą podnóżek oraz możliwość wyboru przedniej części ramy — z przewężeniem lub bez. Dostępne są także trzy długości ramy, co pozwala lepiej dopasować konstrukcję do wzrostu, sylwetki i sposobu poruszania się użytkownika.Komfort jazdy zwiększa oparcie z regulacją napięcia pasami, poduszka siedziska oraz możliwość regulacji środka ciężkości, kąta i wysokości siedziska. Do wyboru są różne rozmiary i rodzaje kółek przednich, szeroka gama kół tylnych na szybkozłączkach, a także kamber 0,5° lub 3°. Wózek można wyposażyć w ciągi aluminiowe lub stalowe oraz hamulce dociskowe pionowe albo poziome.To sprzęt, który można skonfigurować bardzo indywidualnie — od koloru ramy i tapicerki, przez rodzaj rączek do pchania, po rozwiązania dla osób z większymi potrzebami stabilizacji. Dostępne są m.in. tapicerki oddychające, ciągi dla tetra- i paraplegików, zagłówek, pas, kamizelka, klin, pasy odwodzące nogi, kółka podporowe, osłony na szprychy, śpiwór oraz plecak.Wózek wyposażony jest również w boczek aktywny, jednoczęściowy stopień podnóżka oraz pas podudzia. Dzięki szerokiej gamie opcji może być dopasowany zarówno do użytkownika aktywnego, jak i osoby wymagającej dodatkowego wsparcia w codziennym poruszaniu się.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów. 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama