Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 14 września 2026 00:52
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego

"Nóż", czyli jak Salman Rushdie nie dał się uciszyć

33 lata od wydania fatwy na życie Salmana Rushdiego zaatakował go islamski nożownik. W książce "Nóż. Rozważania po próbie zabójstwa" pisarz opowiada o tym dramatycznym wydarzeniu. "Zmieniłem się w dziwoląga zawdzięczającego sławę niefortunnym wypadkom w życiu" - mówi.

Kiedy Salman Rushdie jesienią 1988 roku opublikował "Szatańskie wersety", był cenionym autorem trzech innych powieści, w tym dyptyku "Dzieci Północy" i "Wstyd". Mijało sześć lat, odkąd uhonorowany został Bookerem, ale właściwie nadal szukał swojego miejsca w literackim świecie. Jego pozycję miała ugruntować czwarta powieść - "Szatańskie wersety" - w której zawarł swoje doświadczenia człowieka żyjącego na styku kultur - muzułmańskiego Hindusa wychowywanego od 13. roku życia w brytyjskich szkołach.

Jak pisał Rushdie w książce "Joseph Anton", w "Szatańskich wersetach" próbował przedstawić pasjonującą go od dzieciństwa historię powstania najmłodszej z wielkich monoteistycznych religii - islamu. Wychowany w muzułmańskiej, choć niespecjalnie religijnej rodzinie Rushdie opisał w "Szatańskich wersetach" Mahometa jako zwykłego człowieka podlegającego wahaniom i emocjom. Tytułowe "szatańskie wersety" to apokryficzny fragment Koranu dopuszczający oddawanie czci lokalnym boginiom z Mekki, który Prorok miał wykreślić z pierwotnej wersji tekstu jako podyktowany przez kuszącego go diabła.

Przez kilka miesięcy po publikacji "Szatańskich wersetów" w Wielkiej Brytanii doszło do kilku muzułmańskich demonstracji przeciwko powieści, ale nic nie zapowiadało tego, co stało się w walentynki 1989 roku. 14 lutego przywódca irańskiej rewolucji ajatollah Chomeini nakazał wiernym zabicie autora "Szatańskich wersetów" oraz wszystkich, którzy przyczynili się do wydania książki "obrażającej islam". O fatwie poinformowała Rushdiego telefonicznie reporterka BBC, pytając, co to za uczucie, dowiedzieć się, że ciąży na nim wyrok śmierci. "Nie jest przyjemnie" - odpowiedział pisarz, nie zdając sobie jeszcze sprawy, że jego życie właśnie nieodwracalnie się zmieniło.

Pierwszą noc po ogłoszeniu wyroku Rushdie spędził jeszcze we własnym domu, ale następnego ranka wraz z żoną rozpoczęli wielomiesięczną tułaczkę po wynajętych domach-kryjówkach. Kontakty z byłą żoną, ukochanym synem i resztą rodziny zostały drastycznie ograniczone, podobnie jak spotkania z przyjaciółmi. Ochraniający go pracownicy Scotland Yardu stali się na dziesięć lat nieodłącznymi towarzyszami samotności pisarza. Wożono go pancernym samochodem, nie miał prawa samodzielnie zrobić kroku, wykonać telefonu. Już drugiego dnia musiał wymyślić nazwisko, pod którym zameldują go w przydrożnym motelu. Tytułowy Joseph Anton to kombinacja imion i nazwisk jego ulubionych pisarzy - Josepha Conrada i Antoniego Czechowa - i pseudonim, pod którym Rushdie żył przez ponad 10 lat.

Pisarz nie czuł się winny - uważał, że w swojej książce opisał powszechnie znane fakty historyczne. Nie liczył na sprawiedliwą ocenę w Indiach i świecie islamskim, gdzie książka została zakazana i czytelnicy nie mogli się z nią zapoznać, ale był przekonany, że zsekularyzowany świat Zachodu stanie po jego stronie, w obronie wolności słowa. Po latach wspomina, że trafił ze swoimi oczekiwaniami na moment najgorszy z możliwych, apogeum poprawności politycznej wobec świata islamu, czas zabiegania o głosy rosnącej w siłę muzułmańskiej społeczności w Europie. Wielka Brytania, której był obywatelem, nie podjęła w jego obronie żadnych kroków dyplomatycznych, choć zapewniała mu ochronę, której koszty wypominały mu co jakiś czas brukowce. Rushdie przeciwko sobie miał nie tylko bulwarową prasę, ale też niektórych kolegów pisarzy.

Przez wiele krajów przewaliły się islamskie demonstracje, których uczestnicy domagali się głowy pisarza, "Szatańskie wersety" palono na stosie, zastraszano wydawców powieści listami z pogróżkami. Włoskiego tłumacza "Szatańskich wersetów" Ettore Capriolo kilkukrotnie pchnięto nożem, japoński tłumacz książki - Hitoshi Igarashi - został zamordowany, w budynkach kilku wydawnictw podłożono bomby. Życie w ukryciu okazało się ciężką próbą, rozpadło się małżeństwo Rushdiego, on sam popadł w głęboką depresję, z której podniósł się dopiero w związku z kolejną partnerką, a potem żoną i matką jego drugiego syna - Elisabeth. Stopniowo, w miarę upływu lat, brytyjscy ochroniarze uznali, że zagrożenie się zmniejsza, możliwe stały się podróże, niezapowiedziane wystąpienia publiczne.

Rushdie wydał kolejne książki: "Harun i morze opowieści", "Ostatnie westchnienie Maura", "Ziemia pod jej stopami", które przyniosły mu nagrody i uznanie. Nowojorska promocja powieści "Furia" zaplanowana była na 11 września 2001 roku. "Zawsze powtarzałem, że to, co mnie spotykało, jest zaledwie prologiem, wstępem do nieszczęść, które dotkną wielu, wielu ludzi" - podsumował Rushdie dzień ataku na WTC w rozmowie z "Daily Telegraph".

W lutym 2002 roku brytyjskie służby uznały, że pisarzowi nie jest już potrzebna stała obecność ochroniarzy. Od tamtej pory Rushdie nadal unikał wystąpień publicznych, starając się jednak prowadzić tak normalne życie, jak to w jego sytuacji możliwe. Jednak fatwa to edykt, którego nie da się odwołać, nagroda za głowę pisarza wciąż oficjalnie obowiązuje. Przez 33 lata od wydania fatwy nawet ją podniesiono o pół miliona dolarów - do 3,3 mln dol.

Po 33 latach od wydania fatwy wyrok próbował wykonać 24-letni wówczas Hadi Matar, Amerykanin o libańskich korzeniach. 12 sierpnia 2022 r. zaatakował Rushdiego podczas panelu dyskusyjnego w Chautauqua w stanie Nowy Jork, raniąc go w szyję, twarz i brzuch. Rushdie przeszedł ośmiogodzinną operację, a lekarze początkowo zakładali, że jej nie przeżyje. Przeżył, ale w lewej ręce ma niedowład, nie widzi na prawe oko. Książka "Nóż" to zapis powrotu pisarza do zdrowia, ale też gest terapeutyczny. Wciąż fizycznie słaby pisarz poczuł dzięki tej książce, że napastnik nie osiągnął swojego celu - głos Rushdiego jest nadal słyszalny.

Środkiem terapeutycznym jest też opisanie dramatycznej sytuacji z poczuciem humoru. "Dlaczego stałem jak sparaliżowany, gdy mnie atakowano?" - zastanawia się pisarz. "Stałem tam jak piniata i pozwoliłem, żeby mnie dźgnął. To było tak, jakbym był głównym daniem na jego talerzu, krwistym stekiem". Gdy lekarze rozcinali mu marynarkę Ralpha Laurena, przez głowę ofiary zamachu przebiegła myśl: "Och, nie mój piękny Ralph...".

Rushdie próbował zrozumieć napastnika, choć nie chciał się z nim spotkać w czasie pisania "Noża". Opisując życie Matara, używa pseudonimu "A", bo nie chce karmić jego żądzy sławy. Młody człowiek o libańskich korzeniach, który urodził się w USA, zradykalizował się podczas wizyty w Libanie i poprzez śledzenie forów internetowych muzułmańskich ekstremistów, co Rushdie nazywa "spotkaniami z Imamem Yutubi". Z "Szatańskich wersetów" przeczytał tylko dwie strony, nie wiedział o swojej ofierze niemal nic więcej. Jego nazwisko nie figurowało w żadnych zestawieniach islamskich ekstremistów. Rushdie pisze: "Nie wybaczę mu sam. Ale też nie odmówię mu wybaczenia, jeśli będzie go chciał".

Jak żyje pisarz po zrealizowaniu się jego najgorszych koszmarów? "Czy jestem tą samą osobą, którą byłem 11 sierpnia, czy teraz jestem kimś innym? Pod pewnymi względami oczywiście jestem zmieniony" - pisze Rushdie, któremu bardzo przeszkadza ubytek wzroku. Za największą stratę uważa to, że dramatyczna historia jego życia przesłoniła nieco jego pisarstwo. "Zmieniłem się w dziwoląga, zawdzięczającego sławę nie tyle swoim książkom, ile niefortunnym wypadkom w życiu" - pisze. Rushdie skończył w czerwcu 77 lat i deklaruje, że chce napisać kolejne książki.

Książka "Nóż. Rozważania po próbie zabójstwa" ukazała się nakładem wydawnictwa Rebis w tłumaczeniu Jerzego Kozłowskiego. (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Tusk ostrzega: Rosja nasili działania. „Eskalacja może dotyczyć także terytorium Polski”

Najbliższe tygodnie i miesiące mogą przynieść wzrost rosyjskiej aktywności wymierzonej także w Polskę. Premier Donald Tusk podczas specjalnej odprawy służb w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa przyznał, że nie można wykluczyć eskalacji obejmującej terytorium naszego kraju. Słowa szefa rządu padają po kolejnej nocy rosyjskich ataków w bezpośrednim sąsiedztwie polskiej granicy. Data dodania artykułu: 13.09.2026 17:32
Tusk ostrzega: Rosja nasili działania. „Eskalacja może dotyczyć także terytorium Polski”

Rosyjskie drony uderzyły kilometr od granicy z Polską. Sikorski: bezpieczeństwo Polski i Ukrainy jest nierozerwalnie związane

Rosyjskie drony zaatakowały zachodnią Ukrainę zaledwie kilka kilometrów od granicy z Polską. Jeden z nich uderzył około kilometra od naszego terytorium, inny – pięć kilometrów od granicy. Celem ataku był również pociąg relacji Kijów–Warszawa. Polska poderwała myśliwce. – Bezpieczeństwo Polski i Ukrainy są ze sobą nierozerwalnie związane – mówił w niedzielę w Kijowie wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Data dodania artykułu: 13.09.2026 17:17
Rosyjskie drony uderzyły kilometr od granicy z Polską. Sikorski: bezpieczeństwo Polski i Ukrainy jest nierozerwalnie związane

Rosyjskie drony uderzyły tuż przy polskiej granicy. Szef MSWiA: traktujemy to z najwyższą powagą

Rosyjski dron uderzył około kilometra od granicy z Polską, kolejny zaatakował pociąg relacji Kijów–Warszawa. W nocy i nad ranem w polskiej przestrzeni powietrznej operowało lotnictwo wojskowe, a mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali alerty RCB. – Wydarzenia te traktujemy z najwyższą powagą – podkreślił minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Data dodania artykułu: 13.09.2026 12:34
Rosyjskie drony uderzyły tuż przy polskiej granicy. Szef MSWiA: traktujemy to z najwyższą powagą

13 września. Spała znów stolicą polskiej wsi. Frampol w ogniu, 30 lat bez Tupaca i wielkie finały

Dzisiaj wielka historia schodzi z podręczników niemal pod sam Tomaszów. Spała ponownie staje się stolicą polskiej wsi – od godz. 10.30 ruszają tam Dożynki Polskie, nawiązujące do tradycji zapoczątkowanej jeszcze w 1927 roku przez prezydenta Ignacego Mościckiego. Ale 13 września prowadzi również znacznie dalej: na równiny Québecu, gdzie w 1759 roku rozstrzygały się losy francuskiej Kanady; do Vermont, gdzie żelazny pręt przeszył czaszkę Phineasa Gage’a i zmienił historię neurologii; oraz do Frampola, który w 1939 roku Luftwaffe niemal starła z powierzchni ziemi. To także 110. rocznica urodzin Roalda Dahla, urodziny Dave’a Mustaine’a i Fiony Apple oraz dokładnie 30 lat od śmierci Tupaca Shakura. Sportowo niedziela przynosi finał US Open mężczyzn, historyczne Grand Prix F1 w Madrycie, finałowy wieczór lekkoatletycznego Ultimate Championship i klasyk Legia – Widzew. Data dodania artykułu: 13.09.2026 08:33
13 września. Spała znów stolicą polskiej wsi. Frampol w ogniu, 30 lat bez Tupaca i wielkie finały

Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Sobota, 12 września 2026 roku, przypomniała, że granica między wiadomością ze świata a komunikatem na polskim telefonie zrobiła się niebezpiecznie cienka. Rosyjskie drony uderzały w zachodnią Ukrainę, Polska podniosła gotowość obrony powietrznej, a mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali alerty RCB. W samej Ukrainie rosyjskie naloty zabiły co najmniej osiem osób, podczas gdy Wołodymyr Zełenski deklaruje gotowość do spotkania z Władimirem Putinem na grudniowym G20. Jednocześnie drugi wielki front kryzysu przesuwa się przez Bliski Wschód: Arabia Saudyjska zamknęła strategiczny rurociąg East-West po ataku dronów, Huti zajęli wyspę Perim w cieśninie Bab el-Mandeb, a Brent zakończyła tydzień na poziomie 104,61 dolara za baryłkę. W Polsce obchodzimy dziś Święto Wojsk Lądowych – datę szczególnie bliską Tomaszowowi Mazowieckiemu, gdzie stacjonuje 25. Brygada Kawalerii Powietrznej. A jutro oczy całego rolniczego kraju zwrócą się kilkanaście kilometrów od nas: Spała będzie gospodarzem Dożynek Polskich. Stan informacji: około godz. 20.15. Data dodania artykułu: 12.09.2026 21:28
Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września)

Dziś jest sobota, 12 września, dwieście pięćdziesiąty piąty dzień roku. Do jego końca pozostało 110 dni. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 6.09, a zachodzi około 19.01. Data dodania artykułu: 12.09.2026 08:04
Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września)

11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Nie ma wielu dat, które stały się nazwą wydarzenia. „11 września” należy do nich. Dokładnie 25 lat temu cztery porwane samoloty zamieniły zwykły wtorkowy poranek w jeden z najbardziej przejmujących obrazów początku XXI wieku. Dwie wieże World Trade Center runęły, płonął Pentagon, a lot 93 zakończył się na polu w Pensylwanii. Ale 11 września ma znacznie dłuższą historię: tego dnia William Wallace zwyciężał pod Stirling, ginęli Żwirko i Wigura, wojska gen. Kutrzeby odbijały Łowicz, rozpoczęto budowę Pentagonu, armia obalała Salvadora Allende, a Węgry otwierały granicę dla obywateli NRD. Muzycznie mamy dziś 45. rocznicę powstania Lady Pank oraz urodziny Moby’ego, Harry’ego Connicka Jr. i Ludacrisa. Sportowo zaczynają się pierwsze w historii World Athletics Ultimate Championship, Polki grają z Beninem na mundialu U-20, Formuła 1 po raz pierwszy wyjeżdża na Madring, a Lechia Tomaszów walczy w Ząbkach o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo sezonu. Data dodania artykułu: 11.09.2026 09:22
11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

Czwartek, 10 września 2026 roku, pokazał, że światowa mapa bezpieczeństwa zaczyna przypominać system naczyń połączonych. Huti przejęli strategiczny port Mokha w Jemenie i znaleźli się jeszcze bliżej cieśniny Bab el-Mandeb, przez którą prowadzi jeden z najważniejszych szlaków handlowych świata. Ropa Brent przebiła dziś 105 dolarów za baryłkę, a Europejski Bank Centralny odpowiedział na rosnącą presję inflacyjną podwyżką stóp procentowych. Nad ranem rosyjskie drony atakujące zachodnią Ukrainę po raz kolejny postawiły na nogi polskie lotnictwo; RCB wysyłało alerty mieszkańcom Lubelszczyzny i Podkarpacia, a ruch w Rzeszowie i Lublinie został czasowo wstrzymany. W kraju po tragicznej katastrofie kolejowej rząd zapowiada odbieranie prawa jazdy za wjazd na przejazd przy czerwonym świetle, TSUE wydał ważny wyrok dla frankowiczów, a Łódź po dziesięcioleciach żegnała dzieci zamordowane i wyniszczone w niemieckim obozie przy Przemysłowej. W Tomaszowie natomiast zaczęło się dziś głosowanie, w którym mieszkańcy zdecydują, jak wydać 1,7 mln zł z Budżetu Obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 10.09.2026 21:22
Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

Polecane

Walne pod lupą. Prawo, procedury i słabe punkty wersji Jarosława Batorskiego

Walne pod lupą. Prawo, procedury i słabe punkty wersji Jarosława Batorskiego

„Trzeba zażegnać ten konflikt” – pod takim tytułem „Tomaszowski Informator Tygodniowy” opublikował 11 września rozmowę z Jarosławem Batorskim, przewodniczącym burzliwego Walnego Zgromadzenia Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik”. To ciekawy kontrapunkt dla zamieszczonego stronę wcześniej wywiadu z Janem Nowakowskim. Batorski znacznie częściej mówi o uchwałach, pełnomocnictwach, absolutorium i procedurach niż o politycznych układach. Tyle że samo powoływanie się na prawo nie czyni jeszcze każdej interpretacji prawa prawidłową. Sprawdziliśmy więc jego argumenty dokładnie tak samo krytycznie, jak wcześniej twierdzenia Jana Nowakowskiego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 22:41
Czy głos naprawdę kosztował 100 złotych? Sprawdzamy słowa Jana Nowakowskiego z wywiadu dla TIT

Czy głos naprawdę kosztował 100 złotych? Sprawdzamy słowa Jana Nowakowskiego z wywiadu dla TIT

„Głos kosztował 100 złotych” – takim tytułem „Tomaszowski Informator Tygodniowy” opatrzył obszerny wywiad Andrzeja Kucharczyka z Janem Nowakowskim dotyczący konfliktu w Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik”. Tytuł brzmi jak stwierdzenie faktu. Tymczasem gdy zaczniemy czytać rozmowę zdanie po zdaniu i zestawiać wypowiedzi prezesa z ustawami, orzecznictwem i zwyczajną logiką, obraz robi się znacznie mniej jednoznaczny. Są w tej rozmowie pytania naprawdę ważne. Są argumenty, które zasługują na sprawdzenie. Są jednak również sugestie, dla których w samym wywiadzie nie przedstawiono dowodów. Typowe? Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:44 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Widzew postawił się Legii. Remis w Warszawie na debiut Mateusza Stolarskiego Walne pod lupą. Prawo, procedury i słabe punkty wersji Jarosława Batorskiego Czy głos naprawdę kosztował 100 złotych? Sprawdzamy słowa Jana Nowakowskiego z wywiadu dla TIT Tusk ostrzega: Rosja nasili działania. „Eskalacja może dotyczyć także terytorium Polski” Rosyjskie drony uderzyły kilometr od granicy z Polską. Sikorski: bezpieczeństwo Polski i Ukrainy jest nierozerwalnie związane Dożynki Polskie w Spale przyciągnęły tłumy. Tradycja wróciła nad Pilicę Lechia Tomaszów z medalami i rekordami po mityngu w Piotrkowie Trybunalskim Rosyjskie drony uderzyły tuż przy polskiej granicy. Szef MSWiA: traktujemy to z najwyższą powagą Narodowe Czytanie w Wiadernie połączyło mieszkańców wokół „Dziadów” Finał projektu w Lubochni. Seniorzy pokazali, że miłość naprawdę nie zna wieku Rzecznik z Tomaszowa na forum UOKiK. Mówił o problemach konsumentów w branży OZE Lechia zaczęła ligę od porażki. W Siedlcach nie brakowało walki
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Człowieku: rzeczywiście jesteś taki durny, czy tylko takiego durnia walisz - co?! Kto od kilku lat proponował dialog i z kim? Spółdzielcy nic nie wiedzą... I dobrze im tak!!! Głupkom lepiej nic nie mówić, bo nie wiadomo do czego mogą użyć brzytwy. To jest sedno działania szefostwa SM Przodownik. Nie wiedziałeś o tym ?! Z ch...a się urwałeś?! Więc do kogo pretensja: do garbatego, że ma dzieci proste?! Źródło komentarza: Nowy prezes SM Przodownik zapowiada audyt i porządkowanie spraw po burzliwym walnym w Tomaszowie Mazowieckim Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowny Kolego. W tej sprawie jeszcze przez pewien czas będziemy odbiorcami informacji, których zadaniem będzie wprowadzanie nas w błąd. A potem, jak wszystko ucichnie, nowy prezes już zacznie szukać nowego, piątego, albo szóstego, dobrze płatnego stołka. Spoko, Zdzichu, spoko! Będzie tak, jak zawsze.... Źródło komentarza: Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Autor komentarza: wolne słowo Treść komentarza: Dlaczego dożynki przyciągnęły "tłumy"? Dożynki Polskie Spała 2026. To dożynki PSL-owskich zdrajców rolnictwa i rolników. A wiecie co było największą atrakcją tej rzundowej imprezy PSL-owskich złodziei❓ Wlezienie tego niby ministra Krajewskiego do beczki po ⛽ropie i podmywanie🥚jaj🥚 Oby tylko organizatorzy nie spuszczali wody z tej ⛽beczki do Pilicy bo zatrują 🐊🐊ryby. Źródło komentarza: Dożynki Polskie w Spale przyciągnęły tłumy. Tradycja wróciła nad Pilicę Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ten materiał powyżej jest "piękny". Wraz "piękny" wziąłem w cudzysłów, ponieważ odnoszę wrażenie, że jest to piękna i cukrowata laurka dla obecnej "wadzy". Władzy, która bezpardonowo topi polskie rolnictwo, która nie cierpi tej "zacofanej", bogobojnej polskiej wsi, wsi, która to wieś zdecydowanie optuje za prawicą, władzy, która kocha sprowadzać płody rolne z Ukrainy i z Ameryki Płd. Ponadto, w tradycji polskiej, w Spale OD ZAWSZE odbywały się dożynki prezydenckie, bo na tych dożynkach ZAWSZE był Prezydent Polski. A co było dzisiaj? A wielka bryndza. Minister rolnictwa.... Żałosny i bezwolny facet, który bez mrugnięcia okiem, realizuje niemiecką politykę niemiecko-polskiego premiera. Parodia westernu... PS. Jedyną informację o tych parodystycznych dożynkach polskich uzyskałem z tego materiału powyżej. Dlaczego tylko od Was? Bo w południe żadna telewizja nie i inne media nie pokazywały tych "dożynek polskich". Natomiast ta tvp w upadłości, jako jedyna pokazała w całości Dożynki Prezydenckie na Podkarpaciu. I po raz pierwszy mogłem te dożynki obejrzeć w tym medialnym ścieku, którego nie cierpię, bo nie miałem innego wyjścia. Ale u Wy-Redakcjo nie puściliście nawet małego bączka, ale włazicie w d.... tym którzy zorganizowali dożynki w Spale... I jeszcze jedno: jakoś, dziwnym trafem, nie zobaczyłem zdjęć z tego dożynkowego "tłumu" w Spale. To do Was niepodobne... Źródło komentarza: Dożynki Polskie w Spale przyciągnęły tłumy. Tradycja wróciła nad Pilicę Autor komentarza: m Treść komentarza: "Od kilku lat proponowano dialog, kompromis i uwzględnienie postulatów mieszkańców." Dlaczego spółdzielcy nic niewiedzą o prowadzonych rozmowach. Jakie były tematy oraz postulaty mieszkańców. O jakie dialogi i kompromisy chodzi i w czyim interesie. Źródło komentarza: Nowy prezes SM Przodownik zapowiada audyt i porządkowanie spraw po burzliwym walnym w Tomaszowie Mazowieckim Autor komentarza: Brawo Treść komentarza: FC Tomaszów Źródło komentarza: Batorski znowu narozrabiał? Dwa jego projekty wygrały w Budżecie Obywatelskim Województwa Łódzkiego
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama