Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 11 maja 2026 00:43
Reklama Twój Sklep Medyczny

W polskiej republice nietolerancyjnej

Mam 22 lata. Od 7 lat walczę; mniej lub bardziej skutecznie z zaburzeniem obsesyjno-kompulsywnym, nerwicą lękową, depresją spowodowaną ww. oraz nawracającymi napadami paniki, szczególnie w nocy.

Zaczęło się niewinnie – w wakacje. Położyłem się spać i przypadkowo przyłożyłem dłoń do serca. Dzięki temu, że uprawiałem sport i nadal go uprawiam (niestety już nie wyczynowo, ale ciągłe utrzymuję wysokie tempo), miałem niskie tętno spoczynkowe. Nie mogę powiedzieć, ile dokładnie wtedy ono wynosiło, w każdym razie, dziś wynosi 42 uderzenia na minutę. Poczułem, że serce przestało mi bić. Bardzo się przestraszyłem i na drugi dzień poszedłem do lekarza rodzinnego.

Lekarz rodzinny, zadał mi bardzo mocny cios mówiąc: „Ja tu nic nie słyszę, jakieś szmery..”. Dostałem skierowanie do szpitala. Spędziłem w nim 3 dni. Wszystkie wyniki wychodziły książkowo, i ciągle słyszałem, że tak zdrowej osoby, jeszcze tutaj nie widzieli. Świetnie... naprawdę nic mi to nie dawało. Po wyjściu ze szpitala, bałem się chodzić spać. Bałem się, że umrę, bałem się, że dostanę zawału. I tak zaczęła się moja nerwica lękowa.

Nerwica lękowa, postanowiła, że „zaprosi” swoich dobrych znajomych, tj. nerwicę natręctw, depresję i napady paniki, oraz pojawiającą się derealizację przy mocnym lęku. Wytrzymałem z nią 6 miesięcy, po czym udałem się do psychiatry dziecięcego w Piotrkowie Trybunalskim. Nie będę promował imienia oraz nazwiska tej pseudo lekarki, ale wiem, że nawet dziś, dzieci wychodzą od niej z płaczem. Pojechałem na tę wizytę, i psychiatra zdiagnozowała u mnie to, co ja już sobie wcześniej sam zdiagnozowałem, tj. nerwica lękowa i zaburzenie obsesyjno-kompulsywne.

Zdiagnozowała u mnie jeszcze jedną rzecz.. schizofrenię. Pani psychiatra była trochę niedouczona, ponieważ nie widziała różnicy pomiędzy głosami myślowymi (omamy hipnagogiczne), a głosami słyszanymi przez uszy. Opisałem jej, że kiedy kładę się na boku i zamykam oczy – słyszę głosy. I tak, jak wyżej – postawiła diagnozę – schizofrenik. Przepisała mi swoje kiepskie prochy, których ani raz nie wziąłem. Zamiast otrzymać pomoc czułem się o 1000% gorzej niż przed wizytą.

Postanowiłem, że popełnię samobójstwo. Niewiele brakowało, ale pojawiła się myśl, aby spróbować jeszcze raz – miałem 15 lat. Napisałem post na abcZDrowie. Opisałem wszystko i czekałem na odpowiedź. Na mojego posta, odpisała, świeżo po studiach pani psycholog . Sposób, w jaki mi odpisała, bardzo mi się spodobał i przede wszystkim – uspokoił mnie. I generalnie w tamtym momencie, zaczęła się nasza znajomość trwająca do dziś.

Napisałem do redakcji tego portalu z prośbą o e-mail do tej Pani. Czekałem 3 dni na odpowiedź. Ale nie dostałem odpowiedzi od redakcji – dostałem od Niej. Dzięki  aktualnie najlepszej psychoterapeutce w Warszawie  – żyję. Wymieniliśmy kilka maili, po czym powiedziała żebym zadzwonił do (przepraszam nie pamiętam dokładniej nazwy), poradnik telefonicznej, w której pracowała. Rozmawialiśmy ponad godzinę. I można powiedzieć, że mój stan się nieco poprawił.

Oczywiście nadal miewałem stany załamania, lęku. Natręctwa były ogromne (napiszę później), ale dawałem radę. Wymieniałem maile  – stała się moim przyjacielem. Przy mojej nerwicy i innych zaburzeniach jej towarzyszących, rozmowa okazuje się bardzo pomocna. Wiele rzeczy się zmieniło. Pewnie nasuwa się Wam pytanie, dlaczego nie spróbowałem z tomaszowskimi psychologami?

Próbowałem dokładnie z czterema. I jedyne, co mogę napisać, to, niech wrócą do szkoły i się douczą. Bo biorą przykład z pewnej Pani z Piotrkowa Trybunalskiego. Zacząłem wychodzić do ludzi, bo też był z tym problem oraz wróciłem do uprawiania sportu. Przeszedłem z treningu siatkówki na bieganie. Dzięki bieganiu, stałem się pewniejszy, ale też nauczyłem się, że nie warto od razu ufać ludziom, nawet, jeżeli dzieli nas wspólna pasja.

Zaprzyjaźniłem się z kilkoma osobami, które również biegały. Biegaliśmy razem, dużo rozmawialiśmy. Myślałem, że są to osoby dojrzałe emocjonalnie, ponieważ były po studiach, miały dzieci. Okazało się, że grubo się myliłem. Zaufałem im i powiedziałem o swoich zaburzeniach. Stopniowo zaczęli mnie odrzucać i traktować jak człowieka drugiej kategorii (od tego czasu w polskiej republice nietolerancyjnej, za dużo się nie zmieniło). I odrzucili.

 

Było mi przykro, ale natręctwa myślowe nasuwały mi jedno: zemsta. Chciałem osiągać, coraz to lepsze wyniki. Pewnego dnia, kiedy biegałem na Lechii, zawołał mnie facet z puszką piwa w dłoni. Zapytał czy chcę być jak te wszystkie tuptusie tutaj. Odpowiedziałem, że nie. Powiedział, że mam bardzo dobry krok – średniodystansowy i że zrobi ze mnie mistrza Polski. To nic, że miał tę puszkę, ważne, że się mną zainteresował. Bo do tej pory, moim losem interesowała się tylko moja psycholog

Zacząłem trenować, i ślad po nerwicy lękowej zaginął. Nie bałem się już, że dostanę zawału. Nawet nie wiedziałem, w jak wielkim błędzie wtedy byłem. Zniknął lęk – nie nerwica. Dużym problemem było chroniczne i przewlekłe zmęczenie. Moim fetyszem stało się ciągłe dochodzenie, dlaczego jestem tak zmęczony. I dziś już wiem, dlaczego. Trenowałem ciężko, ale mimo zmęczenia miałem bardzo szybki progres. W pewnym momencie, myślałem nawet, że będzie z tego coś więcej niż tylko Mistrzostwo Polski.

W 2014 roku, zakwalifikowałem się do Mistrzostw Polski, do biegu na 10.000m. Uzyskałem minimum, i wystarczyło tylko wystartować i wygrać (uzyskane minimum mi to gwarantowało). Niestety, koniec tej historii nie będzie taki ładny. Strasznie schudłem, kiedy spotykałem znajomych, z którymi dawno się nie widziałem, mówili: „ale schudłeś! itd”. Moje zaburzenie obsesyjno-kompulsywne, krótko mówiąc: wykluło się.

Zacząłem, coraz mniej jeść, bo bałem się, że przytyję. Zaczęło się obsesyjne myślenie: „a co jak znowu ich spotkam? I powiedzą, że przytyłem”. Kilka miesięcy przed mistrzostwami, uszkodziłem prawą pachwinę. Zacząłem jeść Diklofenak i Ketoprofen w nadziei, że „może, to pomoże”. Po krótkiej przerwie wróciłem i.. naderwany prawy przywodziciel uda, lewa pachwina, prawa pachwina oraz przeciążenie lewej łąkotki. I tak stałem się tablicą Mendelejewa oraz kaleką z depresją, nerwicą natręctw oraz napadami paniki.Nie pamiętam, ile dokładnie zeżarłem Ketonalu i Diklofenaku. W każdym razie, było tego sporo. W 2015 roku, wróciłem do biegania. Było to dość kiepskie. Mało jadłem, brałem tabletki przeczyszczające, ważyłem 56 kg przy wzroście 176 cm. Tego samego roku, dostałem nawrotu nerwicy lękowej. Dokładniej mówiąc – grudzień 2015. W styczniu 2016 roku, zaczęła się wojna totalna.

 

Dodam, że w 2015 roku, przez 6 miesięcy nie napisałem do mojej psycholog. Jednak, mimo tego, że nigdy za pomoc, którą mi udzieliła nie wzięła ani grosza, to tym razem, ona napisała jako pierwsza. Jest mi wstyd i jest to jedna z rzeczy, których nigdy sobie nie wybaczę. Po prostu „czułem się dobrze” i ją olałem. Myślałem też, że być może już nie chce mieć ze mną żadnego kontaktu. Dostałem nawrotu i nie sądziłem, że nerwica lękowa, w połączeniu z nerwicą natręctw i depresją może być, aż tak potężna.

Ze stanem, który opiszę niżej, poradziłem sobie w ok. 10 dni. Bez leków, dałem radę z pomocą psychologa i dzięki swojej wiedzy. Nie miałem w ogóle apetytu. Dziennie może z z 300-500 ml wody wypijałem, budziłem się w nocy 3-4 razy – mokry, w dzień było mi zimno. Powtarzałem sobie, że muszę to przeczekać. Jednak, czułem się już tak fatalnie, że poszedłem do lekarza rodzinnego, z prośbą o receptę na Hydroksyzynę (nie wziąłem ani jednej tabletki. Dopiero sięgnąłem po 10mg w lutym 2017 roku – i to koniec). Receptę dostałem, ale dostałem również, skierowanie do psychiatry.

Był dość ładny dzień jak na styczeń, więc postanowiłem zanieść to skierowanie, a potem pobiegać. Kiedy wszedłem do tomaszowskiej poradni zdrowia psychicznego i zobaczyłem osoby tam siedzące i czekające na wizytę, zamurowało mnie. Z ich twarzy wyczytałem jedynie zmęczenie, brak nadziei i totalne tomaszowskie psychiatryczne bagno. Mimo, iż na skierowaniu miałem napisane PILNE, to wizyta była za ponad 2 miesiące.

Gdy zaniosłem już skierowanie, poszedłem pobiegać. Stoczyłem wewnętrzną rozmowę. Wmawiałem sobie, że to tylko lęk, ma książkowe działanie, ale da się nad nim zapanować. Zapytałem się siebie, czy chcę wyglądać jak Ci ludzie z poczekalni. Odpowiedź była prosta, nie. Wizytę miałem wyznaczoną pod koniec marca, ale na nią nie poszedłem. Pojechałem na prywatną wizytę do Łodzi, do kolejnego psychologa

Nie pojechałem w celu diagnozy, pojechałem w celu uspokojenia – i się uspokoiłem. Wizyta przebiegła tak, jak tego oczekiwałem. Ku mojemu zdziwieniu lęk został. Stało się jednak coś, co umożliwiło mi „życie na 80%”. Lęk nie jest przewlekły i pojawia się, co 15-20 dni. Trwa około 1-5 minut. Nadal jeżdżę do Pani Iwony. Nie jeżdżę po recepty. Jeżdżę w celu rozmowy. I to mi pomaga. Życie z nerwicą lękową nie jest miłe

Udało się wyciszyć lęk, na tyle, abym mógł „jakoś” funkcjonować. Ciągle jednak jestem, jednym wielkim zaburzeniem obsesyjno-kompulsywnym. Gdy mi coś nie wychodzi, załamuje się, lecą mi łzy. Moje życie jest pod kontrolą, ww. zaburzeń. Ale mimo tego, jestem zadowolony, że mam z kim porozmawiać i z tego, że po prawie 14 miesiącach od nawrotu, nie mam już prawie lęku. Zabrzmi to komicznie, ale cieszę się, że dostałem tego nawrotu. Dzięki nawrotowi, po 6 latach wirtualnej znajomości z moją psycholożką, po raz pierwszy spotkaliśmy się w 2016 roku, w maju.

Jest mi ciężko.  Mój trener, zmarł w 2015 roku, pod koniec marca (z przepicia). Nie miał mu kto pomóc. Pomoc przyszła, ale było na to o 20 lat za późno.

Kilka rad dla osób z podobnymi zaburzeniami. Odpowiedni lekarz (nie tomaszowski), wsparcie rodziny, ale nie na zasadzie „weź się w garść” – bo to i tak nic nie da. Nie czytajcie również, opinii dotyczących leków, nie czytajcie o chorobach i przede wszystkim... nie czytajcie ulotek. Jeżeli lekarz, przepisuje wam lek, w takiej lub innej dawce, to w takiej go trzeba brać. Nie pytać na forach internetowych, bo gwarantuję Ci – nie weźmiesz już tego leku.

Na forach, są różni ludzi, większość z nich to narkomani. Nie polecam również, czytać o doświadczeniach z lekami, bo według forumowiczów „nic nie działa”. Ja leków nie biorę; choć mam ochotę. Jak wyżej napisałem, funkcjonuję dzięki dwóm osobom, ale również dzięki swojej nabytej wiedzy oraz technikach, które pozwalają mi zwalczać, różne głupie myśli. Jeszcze jedna rada, wyjdź do ludzi, ale nie mów o swoim problemie, dopóki ich nie poznasz.

Przede wszystkim; pobiegaj. Naprawdę, aktywność fizyczna bardzo pomaga. Zrób tyle, ile będziesz w stanie. Nie zamykaj się w domu, bo to tylko pogorszy sprawę. I pomyśl nad dobrym psychoterapeutą, naprawdę warto. Nie jest to opowieść science-fiction, to czy w to uwierzysz, czy nie – to Twoja sprawa. Napisałem, to jednym tchem, i nie napisałem wszystkiego. Bo pewnie i tak większość ludzi nie doczyta tego do końca, ponieważ w trakcie czytania stwierdzi: „ jaki psychol, zamknąć go!”. Nie wiem też czy nie jest to pogmatwane. Mimo, iż jestem świadom wszystkiego, co się ze mną dzieje, to nie jestem w stanie wygrać z tym w 100%.

 

P.S. Nie biorę żadnych zasiłków, i nie mam nawet renty, więc nie jestem nierobem, jak pewnie o mnie sądzisz. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

DaroDP 11.04.2017 22:11
Fajnie napisane, dobrze się czyta, ciężko sobie wyobrazić życie z takimi zaburzeniami, dobra robota, dzięki za Twoją opowieść.

Bo 09.04.2017 08:43
Bardzo piękny list. Straszna samotność ludzi obdarzonych wrażliwością w piekiełkach małych miasteczek. A przecież to tacy ludzie jak autor tego listu są w naturalny sposób przewodnikami w rozwoju osobistym. Beton się nie rozwija. Źdźbło trawy w szczelinach betonu ma ciężko. Życzę Panu, żeby się Pan na tyle wzmocnił, by spokojnie i bez zawstydzenia mówić swoją prawdę. Beton uzna Pana za wariata? Cóż - jest nas więcej! I takich - sobie podobnych spotka Pan jeszcze wielu. Chociaż nie ma we mnie aż tyle optymizmu, żeby uważać, że stworzymy w Tomaszowie piękny trawnik.

Do nieznajomego 08.04.2017 21:30
Niestety tak jest w naszej rzeczywistości, że jeżeli ktoś znajomy zauważy cię w kolejce do psychologa, to zaraz wszystkim znajomym rozpowie, że jesteś niezrównoważony psychicznie, bo leczysz się u psychiatry. W Polsce jeśli ktoś korzysta z porad psychologa, a nie daj Boże jeszcze z porad psychiatry, jest napiętnowany jako "głupek". Natomiast w USA, każdy kto potrzebuje tego rodzaju pomocy jest otoczony opieką indywidualnego psychoterapeuty. Nikt nie zdaje sobie sprawy, że to taka sama choroba jak każda inna i jego też może w każdej chwili taki stan spotkać. Najczęściej depresja dotyka ludzi bardzo wrażliwych, ponieważ wystarczy małe niepowodzenie, np. w pracy, czy też jakiś cios losu (śmierć kogoś bliskiego) i ten stan depresji powraca jak bumerang. Te wszystkie stany lękowe i depresyjne można tylko stłumić, ale nigdy tak do końca wyleczyć. I to jest smutne...

Mr .dog 09.04.2017 09:37
Zgadzam się w 100% idąc do psychologa w oczach ludzi jesteś wariatem ,ale czasem rozmowa z obcą osobą jest lepsza niż z kimś bliskim łatwej się otworzyć .Oby tak dalej trenuj człowieku i nie poddawaj się niech inni gadają

27.04.2017 16:08
Piszesz "... nie poddawaj się niech inni gadają". To się tak łatwo pisze. A wiesz jaki to ból psychiczny, gdy znajomi przyglądają się tobie z podejrzliwością, obserwują twoje zachowanie? Rozmowa z psychologiem, a nawet z psychiatrą daje efekty, bo lekarza obejmuje tajemnica lekarska. Jednak są przypadki, że nawet najlepszy psychiatra nie pomoże, ponieważ aby komuś w takim stanie pomóc trzeba pewne sprawy samemu przeżyć. Znam kobietę, która po rozwodzie z winy męża wpadła w depresję, ale jakoś się z tego wygrzebała. Sama wychowywała syna od 3 roku życia (ojciec wcale nie interesował się życiem syna, nie płacił alimentów), był jej całym światem, była z niego dumna. Odpowiednio pokierowała jego nauką i gdy już syn miał ukończone studia, super pracę (inż.informatyk-programista w niemieckiej firmie) i poukładane życie, nagle zachorował na nieuleczalną chorobę. Wiesz jaka to tragedia pochować własne dziecko w wieku 33 lat? Ta matka do pogrzebu jakoś się trzymała na lekach, ale po pogrzebie chciała po prostu odebrać sobie życie, bo straciła chęć do życia. Brak bliskiej rodziny i odsunięcie się znajomych (bo ona jest wariatką, bo leczyła się 2 m-ce w psychiatryku) sprawił, że ta kobieta zamknęła się na cały świat i chociaż minęło już prawie 8 lat od śmierci syna nie jest w stanie wyjść do ludzi, bo w każdym napotkanym na ulicy młodym, wysokim chłopaku widzi swoje dziecko i ból wraca. Funkcjonuje psychicznie normalnie, fizycznie trochę gorzej, no ale to wina wieku, ma swoje zainteresowania, ale te podejrzliwe spojrzenia ... te szepty za plecami ... Czasem gdy ją spotykam, ale rzadko, to łzy płyną jej z oczu, ponieważ jej syn był moim dobrym znajomym i mój widok przypomina jej o nim.

Opinie

Szef MS: jeżeli Ziobro jest w USA, to w poniedziałek wystąpimy o ekstradycję (krótka)

Jeżeli Zbigniew Ziobro faktycznie przebywa w Stanach Zjednoczonych, to w poniedziałek wystąpimy o jego ekstradycję - poinformował w niedzielę minister sprawiedliwości Waldermar Żurek. Potwierdził, że były szef MS pojawił się na lotnisku w USA, jednak nie wiadomo czy zamierza tam zostać.Data dodania artykułu: 10.05.2026 13:25
Szef MS: jeżeli Ziobro jest w USA, to w poniedziałek wystąpimy o ekstradycję (krótka)

Politycy komentują nieoficjalne informacje o pobycie Ziobry w USA

Politycy komentują w niedzielę nieoficjalne informacje o tym, że Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych.Data dodania artykułu: 10.05.2026 12:38
Politycy komentują nieoficjalne informacje o pobycie Ziobry w USA

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 10 maja

Niedziela, 10 maja. Sto trzydziesty dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.51, zajdzie o 20.14. Imieniny obchodzą dziś: Antonina, Antonin, Feliks, Sylwester, Izydor oraz Jan. To dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością – od średniowiecznych koron i politycznych przewrotów po rockowe hymny, które do dziś rozbrzmiewają w radiowych archiwach i koncertowych stadionach świata.Data dodania artykułu: 10.05.2026 09:47
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 10 maja

Łódź/ Pod hasłem „Równość bez dwóch zdań” ulicami Łodzi przeszła 15. Parada Równości

Kilkaset osób przeszło w sobotę ulicami Łodzi w 15. Paradzie Równości pod hasłem „Równość bez dwóch zdań”. Upominamy się o wolność i prawa obywatelskie dla każdej osoby, ale najważniejszy postulat to równość małżeńska - powiedział PAP współorganizator wydarzenia Miłosz Herka.Data dodania artykułu: 09.05.2026 22:32
Łódź/ Pod hasłem „Równość bez dwóch zdań” ulicami Łodzi przeszła 15. Parada Równości

Systemy antydronowe: odpowiedź na nowe zagrożenie (analiza)

Wraz z szybkim wzrostem liczby bezzałogowców używanych w wojnie rozpętanej przez Rosję przeciw Ukrainie i w innych konfliktach nastąpił rozwój systemów pozwalających na ich zwalczanie. Prace rozwojowe dotyczące tego rodzaju technologii realizują także polskie firmy sektora zbrojeniowego.Data dodania artykułu: 09.05.2026 12:12
Systemy antydronowe: odpowiedź na nowe zagrożenie (analiza)

9 maja. Dzień, w którym historia mówi wieloma głosami – od Henryka Walezego po Depeche Mode

Sobota, 9 maja, niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesności. To dzień, w którym Europa wspomina zwycięstwo nad hitleryzmem, Rosja organizuje militarny spektakl na Placu Czerwonym, a Wenecja otwiera kolejną odsłonę jednego z najważniejszych wydarzeń świata sztuki. W Polsce wierni żegnają abp. Józefa Michalika, a kalendarz przypomina o chwilach, które zmieniały bieg dziejów – od pierwszej wolnej elekcji po katastrofę samolotu „Kościuszko” w Lesie Kabackim.Data dodania artykułu: 09.05.2026 11:09
9 maja. Dzień, w którym historia mówi wieloma głosami – od Henryka Walezego po Depeche Mode

Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Piątek, 8 maja 2026 roku. Sto dwudziesty ósmy dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.55, zajdzie o 20.10. Imieniny obchodzą dziś: Benedykt, Bonifacy, Stanisław, Stanisława, Ida, Michał, Piotr i Wiktor.Data dodania artykułu: 08.05.2026 09:29
Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Czwartek, 7 maja, to 127. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.56, zajdzie o 20.09. Imieniny obchodzą dziś: Gizela, Róża, August, Ludmiła i Wincenty. To dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością – od reform Rzeczypospolitej sprzed ponad dwóch i pół wieku, przez dramaty wojny i komunizmu, po współczesne debaty o bezpieczeństwie, dezinformacji i pamięci.Data dodania artykułu: 07.05.2026 09:17
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja
Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

W dniach 8–15 maja w całej Polsce obchodzony jest Tydzień Bibliotek, ogólnopolski program promocji czytelnictwa organizowany od 2004 roku przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Jego głównym celem jest podkreślenie roli bibliotek w życiu społecznym i kulturalnym oraz zachęcenie do korzystania z ich zasobów i oferty edukacyjno-kulturalnej.To również okazja, aby docenić pracę bibliotekarzy – osób, które z pasją i zaangażowaniem budują przestrzeń spotkań z literaturą, wiedzą i drugim człowiekiem. Wydarzenie to inauguruje Dzień Bibliotekarza, przypadający na 8 maja.Tegoroczna XXIII edycja Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek odbywa się pod hasłem „Biblioteka. Otwierasz. Odkrywasz”. Pokazuje ono bibliotekę jako miejsce, w którym każdy może zacząć swoją przygodę z wiedzą i kulturą. „Otwierasz” oznacza wejście do biblioteki i sięganie po jej zasoby, a „odkrywasz” – poznawanie nowych inspiracji i możliwości.Tomaszowska książnica przygotowała bogaty program wydarzeń adresowany do różnych grup odbiorców:Miejska Biblioteka Publiczna ul. Browarna 7- akcja „Przyłapani na czytaniu” ma na celu promocję czytelnictwa poprzez uchwycenie codziennych chwil spędzanych z książką. W bibliotece oraz jej najbliższym otoczeniu fotografowane będą osoby pochłonięte lekturą- „Filmowa giełda – przynieś, zostaw, wymień” -  wymiana filmów na płytach DVD- konkurs fotograficzny „Biblioteka w nowym miejscu – gdzie ta biblioteka…?” jest zaproszeniem do poznania biblioteki w jej nowej lokalizacji przy ul. Browarnej 7. Zadaniem uczestników będzie wykonanie najciekawszego, nieoczywistego i nieszablonowego zdjęcia biblioteki- akcja „Odkrywam Bibliotekę”. Każda osoba, która w czasie trwania Tygodnia Bibliotek założy kartę czytelnika w nowej siedzibie biblioteki, otrzyma los uprawniający do udziału w loterii13.05.2026 r. godz. 12 „Poetyckie parkowanie” to poetyckie działania w terenie, które łączą miłość do literatury z aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzuOddział dla Dzieci i Młodzieży Plac T. Kościuszki 18- „Literackie Bingo”, „Książka w ciemno” – niespodzianki dla Wypożyczających- wystawa „Odkryj swoją bibliotekę”-  Fotobudka - akcja „Nadaj drugie życie przedmiotom! Podziel się, nie wyrzucaj!” - zabawka za wypożyczenie książek11.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Odkryj emocje, pozwól im być”12.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Otwórz serce na bibliotekę”13.05.2026 r. godz. 10 - Flashmob - akcja promująca czytelnictwo i bibliotekę. Przemarsz z książkami w centrum miasta14.05.2026 r. godz. 15 - Warsztaty dla najmłodszych ,,Dziecięca biblioteka bez tajemnic”Filia nr 1 ul. Akacjowa 1, Filia nr 2 ul. Opoczyńska 22, Filia nr 3 ul. Koplina 1- wystawy tematyczne - lekcje biblioteczne- akcja "Biblioteczna polecajka"- Filia nr 3 ul. Koplina 1 12.05.2026 – Filia nr 3 ul. Koplina 1 - „Kwadrans na czytanie" czyli wiosenna biblioteka pod chmurkąWięcej informacji na stronie internetowej www.mbptomaszow.pl oraz mediach społecznościowych.Zapraszamy serdecznie do udziału w wydarzeniach!Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.05.2026

Polecane

Radny zadawał pytania o miejską spółkę. Odpowiedzi nie dostał, za to przyszły groźby prawneDlaczego mieszkańcy Tomaszowa coraz częściej korzystają z wypożyczalni sprzętu rehabilitacyjnego?Pogoda zmieni się gwałtownie. Burze i deszcz także nad powiatem tomaszowskimStefania z Tomaszowa. Kobieta, bez której trudno opowiadać o Julianie TuwimieLechia wyrwała remis w doliczonym czasie gry! Kempski bohaterem w PłockuDziś w kraju i na świecie. Niedziela, 10 majaBezpłatne badania znamion dla mieszkańców subregionu. Affidea NU-MED rusza z programemDzień Zołzy. Święto kobiet, które nie przepraszają za własne zdanie10 lat chóru Artis Gaudium. Jubileuszowy koncert w Tomaszowie MazowieckimWidzew ograł Lechię 3:1 i zrobił wielki krok w stronę utrzymaniaReprezentacja Polski siatkarzy rozpoczęła zgrupowanie w SpaleDwa dni rodzinnej zabawy na tomaszowskich Błoniach\
ReklamaTwój Sklep Medyczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny
Reklama
ReklamaTwój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...Treść komentarza: Sfingowano sprawy żeby poprzedią wywalić, bo pielęgniarka pisowa miała parcie na stołek. Urobiła katechostaristę i dawaj. Zapomniała , że żeby rządzić to trzeba mieć głowę na karku, a nie tylko kumpla starostę i mieszankę w głowie. W dodatku to kłamliwa baba. Myślę że spadając na cztery łapy przy pomocy kumpla, są osoby które zweryfikują jej poczynania i niewypażonąŹródło komentarza: Dyscyplinarka dla marzanny Popławskiej. Dyrektorka uciekła na L4. W tle zarzuty naruszenia nietykalności cielesnejAutor komentarza: Silnik na parę spodniTreść komentarza: Biblię trzeba rozumieć, a nie tylko cytować. Cała Polska i pół Tomaszowa spiskują przeciwko wzorowym członkom Prawa i Sprawiedliwości? Podejrzane. Prawo i Sprawiedliwość wzięło nazwę z Psalmu 33, w którym na początku Bóg jest wychwalany i podziwiany, a potem jest zalecenie, żeby się Go bać. Niektórzy najwidoczniej się za mało boją.Źródło komentarza: Koniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAutor komentarza: SkąpiecTreść komentarza: Nie będzie jej. Brawo. Teraz najważniejsze, żeby to, co się działo w ŚDS, nie powtórzyło się nigdzie indziej. I pozostają pytania: czy jeśli nie została zwolniona, to dostanie odprawę? z czyich pieniędzy? i czy można by przeznaczyć te pieniądze na coś innego?Źródło komentarza: Koniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAutor komentarza: KrzysztofTreść komentarza: Dzień dobry, Tak się zastanawiam nad "bezstronnością" pana redaktora... Dość wyraźnie widać, że średnio inteligentny czytelnik natychmiast wyczuje zionącą nienawiść do ludzi wspierających PiS. Wydaje się, że prawdziwy redaktor - taki z powołania i prawdziwego zdarzenia, powinien emanować kulturą, profesjonalizmem, merytorycznością i przede wszystkim O-BIEK-TY-WIZ-MEM. Niestety tendencyjność w polowaniu na ludzi prawicy jest wszechobecna w jego "artykułach". Ale chyba nie o tym ta dysputa... Zastanawiam się, kim jest ta rzekomo pokrzywdzona osoba... Koleżanka pana redaktora, celebrytka szukająca poklasku, może jakaś osoba z innej opcji politycznej..? Zakładam również wariant przedstawiony przez p. redaktora, ale "profesjonalizm" i tendencyjność jego artykułów nie dają żadnej nadziei na obiektywną relację... Nie widząc dowodów, twierdzę, że to zwykła, pospolita, słowna napaść, której celem jest zdyskredytowanie prężnie działającej i wymagającej najwyższych standardów Dyr Marzanny Popławskiej. Normalny człowiek przedstawiłby jakieś dowody, a nie tylko domysły i czcze oskarżenia, które w tym momencie stają się wręcz pomówieniami, z których tak naprawdę nic nie wynika... Jesli chodzi o dowody, to najprostszy wydaje się bardzo oczywisty, np.: monitoring, czy obdukcja lekarska. Z artykułu nic takiego nie wynika, więc na wstępie widać, że sprawa jest dęta i śmierdzi polowaniem i komuszą ubecją: "Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie.". Jakże łatwo jest kogoś oskarżyć i obsmarować błotem, a jakże trudno ustalić fakty i je obiektywnie przedstawić. Jak widać nasz "redaktor" nie popisał się i znalazł dziurę w całym. Czytając te dęte wypociny, tworzone przy klawiaturze, a nie w terenie, nie znalazłem nic, co by w jakikolwiek sposób pogrążało p. Dyr Marzannę Popławską. Ups! W tym miejscu to ja przepraszam - nieznacznie pomyliłem się... Znalazłem jeden fakt (dosłownie JEDEN FAKT): jest jakieś pomówienie... Niestety, to może się wiązać z bardzo poważnymi konsekwencjami karnymi, opartymi o paragrafy KK (Kodeksu Karnego) o zniesławienie art. 212, a to już może być przestępstwo - grozi za to kara grzywny oraz do 1 roku pozbawienia wolności. Kiedyś już pisałem na temat sytuacji w ŚDS i jak widać, nadal są problemy w relacjach dyrektor - część kadry. Nadal zastanawiam się, czy determinacja pani dyrektor Popławskiej, jej wola podnoszenia standardów i poziomu opieki w ŚDS, z czym wiążą się coraz wyższe wymagania, mogły zderzyć się z dość dużym oporem części kadry spowodowanym np.: lenistwem, a co za tym idzie szukaniem haków na wymagającą najwyższych standardów Dyr Marzannę Popławską, by się jej pozbyć za wszelką cenę..? Na miejscu redaktora powściągnąłbym się z tak tendencyjnymi komentarzami, by nie zaszkodzić sobie, własnemu majątkowi i własnej wolności. Natomiast na miejscu pani dyr, wiedząc, że jestem czysty, wytoczyłbym proces o zniesławienie, by nauczyć co po niektórych szacunku i obiektywizmu. Nie umniejszając ludziom ciężko pracującym przy taśmach produkcyjnych na trzy zmiany, zaprosiłbym kilka osób ze ŚDS i pana redaktora na miesięczne praktyki/staż, by poznały, czym jest prawdziwa praca na akord w systemie wielozmianowym... Gdzie w tym artykule Panie "Redaktorze" znalazła się druga strona medalu - jakikolwiek komentarz pani dyrektor? Czy podjął Pan próbę nawiązania kontaktu, zwrócenia się z prośbą o komentarz do sprawy, w której ewidentnie poluje się na Dyr ŚDS Marzannę Popławską..? Brak komentarza z jej strony dobitnie świadczy o Pana tendencyjności i braku obiektywizmu. To bardzo smutne... Czekam na dalszy ciąg... DO-WO-DY! P.S.: Przytoczę kilka tekstów - być może do właściwych osób..: "Niech kamieniem rzuca ten, który jest bez grzechu!", "Jeśli Twój brat zgrzeszy przeciwko Tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli nie usłucha, weź świadka, albo dwóch... Jeśli i tych nie usłucha, przedstaw to kościołowi...". Zakładam, że osobą rzekomo pokrzywdzoną, nie jest tzw.: "osoba kościołowa", bo to dyskwalifikowałoby ją ze wspólnoty i rujnowało fundamenty wiary... Piszę w tym miejscu, akurat o tym kontekście sprawy, bo niektórzy ignoranci coś wspominają o zasiadaniu w pierwszych ławkach w kościele... Dodam jeszcze, że chyba mamy nowy super narybek do piłkarskiej kadry... Jeśli monitoring nic nie wykaże i rzekomo pokrzywdzona nie ma żadnej obdukcji, to być może okaże się, że "system Neymar" (piłkarski symulant fauli) działa także w ŚDS... By być obiektywnym zaczekam na dowody Panie Redaktorze...Źródło komentarza: Koniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAutor komentarza: WyborcaTreść komentarza: Radny powinien ponieść konsekwencje prawne!Źródło komentarza: Naruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansoweAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Tak. Dobrze napisałeś. I dlatego tym razem Coibie pochwalę. Mimo, że jestem zdecydowanym prawicowcem. Jednak mnie nie interesują partyjne nalepki na czole ludzi, ale to, kim ci ludzie są w normalnym życiu.Źródło komentarza: Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentów
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 533DB

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 533DB

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisCzy łóżko rehabilitacyjne można otrzymać od nas niemal za darmo? Tak. Pomożemy załatwić wszelkie formalności  Na zdjęciu: Obudowa PB 533 DB w kolorze orzech, z dwoma wkładami PB 521 wraz z okrągłymi podstawami łóżka.Obudowa PB 533 DB wraz z wkładami PB 521, to nasza propozycja rozwiązania umożliwiającego korzystanie z łóżka przez oboje partnerów przy zachowaniu wszystkich jego istotnych funkcji. To jedyne w swoim rodzaju łóżko umożliwia stałe wsparcie i obecność opiekuna/partnera, co stanowi istotny czynnik w rekonwalescencji i opiece nad chorym.Więcej informacji Kolory standardowe: Kolory niestandardowe*:DETALE PRODUKTU:1. Aplikacje z drewna bukowego4. Indywidualne sterowanie leżami2. Możliwość konfiguracji z barierką składaną5. Podwójny system podnoszenia3. Różne wymiary leża 6. Okrągłe podstawy łóżkaOPCJE:zmiana długości i szerokości leża • zmiana kolorystyki • możliwość zastosowania okrągłych podstaw kółPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze330 kgMaksymalna waga użytkownika2 × 140 kgRegulacja wysokości leża:od 39 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:206 × 165 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama