Wielka presja, wielkie oczekiwania
Pod tym, co działo się w ostatnich tygodniach analitycy zakładów bukmacherskich, a także eksperci nie mieli żadnych wątpliwości, że Iga Świątek jest główną faworytką do wygrania turnieju Wielkiego Szlema w Paryżu. Polka przystąpiła do tej imprezy jako numer jeden światowego rankingu, a dodatkowo miała na swoim koncie ponad 20 meczów bez porażki. Od początku tej imprezy musi sobie radzić z wielką presją i jeszcze większymi oczekiwaniami. Młoda zawodniczka, która 2 lata temu wygrała tę imprezę, praktycznie co mecz musi udowadniać swoją klasę, ponieważ rywalki polują na nią i chcą przerwać jej znakomitą passę. W końcu ta tenisistka, której uda się dokonać tej sztuki, na zawsze zapisze się na kartach historii. Nic więc dziwnego, że rywalki Igi Świątek są podwójnie zmotywowane na spotkania przeciwko niej. Doskonale było to widać w dwóch ostatnich starciach.
-
runda
W pierwszej rundzie turnieju Iga Świątek zmierzyła się z reprezentantką Ukrainy, czyli Łesią Curenko. Prawdę mówiąc, to spotkanie było bez większej historii, ponieważ Polka straciła w nim łącznie tylko 2 gemy. Doświadczona rywalka nie miała w tym starciu nic do powiedzenia, a realną walkę podjęła w zasadzie tylko w pierwszej partii. 2 set to już wygrana Igi do zera i całkowita dominacja polskiej mistrzyni, zgodnie z przewidywaniami, które przygotowały zakłady bukmacherskie tenis.
Iga Świątek vs Łesia Curenko:
Wynik meczu: 6:2, 6:0

-
runda
Wszyscy fani tenisa liczyli na większe emocje w starciu z Alison Riske. Zawodniczka klasyfikowana na 43. pozycji światowego rankingu ma momenty, w których jest w stanie zaskoczyć, dlatego też nic dziwnego, że nawet fani Polki zakładali większe emocje w tym starciu. Jak się okazało – przedwcześnie.
Iga po raz kolejny od samego początku meczu odpaliła tryb maszyny i zmiotła swoją rywalkę z kortu. Długimi fragmentami wydawało się, że rywalka nie ugra nawet jednego gema w tej rywalizacji. Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:0, a w drugiej partii Polka skrzętnie budowała przewagę, jednak w końcu Amerykance udało się ugrać gema, co zostało przyjęte owacyjnie przez zgromadzoną publiczność. 6:0, 6:2 i zaledwie kilkadziesiąt minut na korcie, to jednak dobre przetarcie przed kolejnymi starciami oraz dalsze budowanie passy.
Iga Świątek vs Alison Riske:
Wynik meczu: 6:0, 6:2

-
runda
Prawdę mówiąc, dopiero w spotkaniu 3 rundy Iga Świątek została poważnie sprawdzona. Rywalką Polki była reprezentantka Czarnogóry, czyli Danka Kovinić. Jest to zawodniczka, która stylem gry może imponować, ponieważ bazuje na bardzo mocnych uderzeniach i jest pierwszą zawodniczką, która poddała Igę jakiejkolwiek presji. Kovinić już w pierwszej partii tego meczu postawiła trudne warunki, pomimo tego, że przegrała 6:3. 2 set był jednak jeszcze bardziej emocjonujący, ponieważ w pewnym momencie reprezentantka Czarnogóry prowadziła nawet 4:5 i Polka musiała bronić się własnym serwisem. Ostatecznie misja zakończyła się powodzeniem, Iga wyszła z tarapatów, a zakłady bukmacherskie tenis w ofercie live po raz kolejny miały rację, ponieważ typowały wygraną Polki w dwóch setach i okazało się to dobrym przewidywaniem. Był to jednak pierwszy sygnał ostrzegawczy, że w kolejnych rundach tego turnieju łatwo z pewnością nie będzie, nawet gdy przyjdzie jej się zmierzyć z niżej notowanymi zawodniczkami.
-
runda
Jeszcze przed startem turnieju eksperci zakładali, że właśnie w tej rundzie dojdzie do spotkania Polki z Simoną Halep. Nic bardziej mylnego, ponieważ Rumunka odpadła z tego turnieju w starciu z Qinwen Zheng. Chinka dla niektórych kibiców mogła być lekką niespodzianką, jednak trzeba przyznać, że od początku French Open prezentowała się doskonale. Jest to zawodniczka, która bazuje na siłowym tenisie i zaprezentowała się ze znakomitej strony również w rywalizacji z liderką rankingu.
Zheng jest pierwszą rywalką, która urwała seta w Paryżu Idze Świątek, co najlepiej oddaje jej umiejętności. Chinka była lekceważona przez analityków zakładów bukmacherskich, ale tym samym otworzyły się świetne możliwości, aby postawić linie jej wygranych gemów po bardzo ciekawych kursach. Propozycje na +6,5 weszły już w pierwszej partii, ponieważ pomimo tego, że Iga miała 4 piłki setowe i prowadzenie 5:2 w tiebreaku, ostatecznie przegrała 7:6. W drugim secie od pierwszego zagrania Polka weszła na najwyższy poziom i szybko objęła prowadzenie 3:0, po którym rywalka poprosiła o przerwę medyczną. Chinka nie wytrzymywała już tempa, w jakim grała liderka światowego rankingu i po powrocie na kort przegrała drugą partię w stosunku 6:0. Tym samym decydujący miał okazać się 3 set w tej rywalizacji. Polka po raz kolejny szybko wyszła na prowadzenie z przełamaniem i nie oddała go do końca meczu. Trzeba jednak przyznać, że sam wynik nie oddaje tego, jak trudna była ostatnia partia w tej rywalizacji. Chinka znacząco poprawiła swoje zagrania względem 2 seta i walka toczyła się na noże.
O analizę aktualnej występów poprosiliśmy jeszcze naszego eksperta:
„Powiem coś, co może zostać odebrane kontrowersyjnie, ale moim zdaniem Iga Świątek ma już za sobą najtrudniejszą przeciwniczkę na tym turnieju. Qinwen Zheng była pierwszą zawodniczką od turnieju w Stuttgarcie, która realnie nałożyła na Igę presję i były momenty, że obawiałem się o przebieg tej rywalizacji. 19-letnia Chinka ma przed sobą otwartą drogę do wielkiej kariery, jeśli utrzyma taką formę i spodziewam się w przyszłości więcej potyczek z udziałem tych zawodniczek. Strata seta z pewnością dobrze wpłynie na Igę, ponieważ Polka wcześniej nie miała problemów w Paryżu, a tutaj rzeczywiście musiała się napracować i grać pod ogromną presją przy wyniku 1:0 dla rywalki. Wydaje mi się, że już do końca turnieju Iga nie będzie miała tak trudnego spotkania i pewnie zwycięży w Paryżu”.
Chcesz poczytać więcej o lokalnym sporcie? Zajrzyj tutaj!
Obstawianie zakładów bukmacherskich niesie ze sobą ryzyko uzależnienia. Pamiętaj, że nie może być sposobem na życie. W Polsce korzystanie z usług nielegalnych bukmacherów jest zabronione, możesz grać wyłącznie u tych operatorów, którzy posiadają zezwolenie Ministerstwa Finansów.
Zakłady wzajemne urządzane przez sieć Internet przyjmowane są na stronie internetowej Spółki pod adresem www.superbet.pl na podstawie zezwolenia Ministerstwa Finansów z dnia 24.10.2019 r., o nr PS4.6831.5.2019.
Autor tekstu: Mateusz Nowak – Senior Project Manager, redaktor naczelny Zagranie.com, absolwent dziennikarstwa sportowego i zarządzania w sporcie na UAM i fan piłki nożnej! Na Twitterze - @Mati_N95



























































Wasze komentarze