Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 21:40
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego

A. Malewski - Moje subiektywne spojrzenie na współczesność. Czy powiem sobie: jestem Polakiem?

To co się dzieje z moją ojczyzną przechodzi wszelkie ludzkie pojęcie. Czy aby jest to pojęcie ludzkie? Chciałbym by w tym temacie, jeżeli jest to tylko możliwe, mogła wypowiedzieć się fauna. Nie wiem tylko, czy człowiek mógłby ją zrozumieć, bo choć zwierzęta nie mówią po "naszemu" i nie posiadają duszy tylko instynkt, to jak głosi polskie przysłowie i tradycja, w wieczór wigilijny nawet i one mówią "ludzkim" głosem. Jeżeli mówimy o zabijaniu, to człowiek zabija drugiego człowieka z przyczyn różnych - zaborczych lub politycznych podbojów, dla zysku, z zemsty, dla sławy, z różnicy poglądów czy przekonań religijnych i światopoglądowych. A jeśli zwierzę zabija, nie będąc głodne, to czy możemy powiedzieć, że jest to wtedy odruch... ludzki?

„Jestem Polakiem, więc obowiązki mam polskie: 

Są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, 

im wyższy przedstawiam typ człowieka”.

Roman Dmowski

współtwórca II Rzeczypospolitej,

autor „Myśli nowoczesnego Polaka”

 

 

Moim państwem w tysiącleciu jego istnienia, rządziły dwie dynastie - Piastów i Jagiellonów, które przyczyniły się do stworzenia silnego, liczącego się w Europie królestwa, a naród polski był dumny z jego świetności. Po dynastycznym upadku Jagiellonów w związku z brakiem męskiego potomka i abdykacją ostatniego króla zaliczanego do tej dynastii - Jana III Kazimierza w roku 1668, przyszedł wiek XVII - epoka wyboru króla w tzw „wolnej elekcji”. Wśród władców znaleźli się też inni, obcy polskiemu narodowi królowie, jak przedstawiciele dynastii Sasów czy Wazów, obniżając siłę i świetność Polski, co powodowało przeróżne, narodowe kłótnie. Przyszedł koniec XVIII wieku. Pomimo wspaniałego dla demokratyzującego się narodu zapisu jakim stała się pierwsza w Europie, a druga na świecie (po amerykańskiej) Konstytucja 3-go Maja, przez kosmopolitycznych zdrajców i politycznych „judaszy”, którzy zasiali różne kości niezgody, straciliśmy w trzech kolejnych rozbiorach własne państwo. Nazwa POLSKA - I Rzeczypospolita „wymazane” zostało z mapy Europy na długie lata, a ziemie zostały rozdzielone dla trzech zaborców: Rosji, Prus i Austrii, a potem Austro-Węgier.

 

Naród polski przez123 lata był bez ziemi, feudalnie pracując na rzecz obcych ciemiężców. Pomimo XIX wiecznych prób odzyskania suwerenności (powstania: listopadowe, styczniowe, Wiosna Ludów), nie udała się społeczna determinacja odzyskania ziemi. Nastał wiek XX i koniec I Wojny Światowej. Nasi zaborcy liżą powojenne rany, a tymczasem trzech wielkich Polaków - Ignacy Paderewski, Roman Dmowski i Józef Piłsudski wraz z niosącym na sztandarach hasło "Bóg, Honor, Ojczyzna" ogromnie patriotycznym i zdeterminowanym narodem z wielkim trudem odzyskują państwo, którego istnienie przypieczętowuje słynna wygrana Bitwa Warszawska z bolszewizmem nazywana Cudem nad Wisłą, dająca gwarant stworzenia w krótkim czasie od nowa naszej państwowości w tym polskiego przemysłu - Centralnego Ośrodka Przemysłowego (COP), który świetnie prosperował przez całe dwudziestolecie. Tak narodziła się II Rzeczpospolita. Niestety, po blisko 18-letniej technologicznej i gospodarczej prosperity, nastąpiła kolejna hekatomba - wybuch II Wojny Światowej, w wyniku której ponownie tracimy wolność, a państwo polskie zostaje rozszarpane przez dwa panujące wówczas w świecie okrutne totalitaryzmy.

 

[reklama2]

 

Sześć lat martyrologii narodu powiązanej z holocaustem, totalne zniszczenie kraju, zburzone miasta, mosty, tamy, spalone dobra kultury i największa w tysiącletniej historii grabież - wywóz najstarszych muzealnych dzieł sztuki. Jak się okazało, jeden z „wyzwolicieli polskiego narodu” dokonał największej zbrodni, bo oprócz wymordowania inteligencji, ludzi kultury i największych patriotów polskiego oręża Żołnierzy Niezłomnych, Wyklętych, wprowadził napisaną w Moskwie zniekształconą historię naszego narodu. Ta „moskiewska” Historia Polski okazała się największą zbrodniczą indoktrynacją społeczeństwa, zakłamując w sposób niewyobrażalny i niewytłumaczalny prawdziwą historię. W takich to zbrodniczych okolicznościach powstał PRL wraz z jego społecznie patologicznymi instytucjami - prokuraturą, sądownictwem, milicją, ORMO, ZOMO, organizacjami młodzieżowymi jak harcerstwo, ZMP. ZMW, ZMS i z jego „resortowymi dziećmi”. Z tych to politycznych, partyjnych odpadów powstała III RP - formacja państwowa założona przez byłe UB, SB, WSI (dawne WSW), byłych działaczy i kompromitujących społeczeństwo „ciemnych” i bezdusznych członków PZPR oraz dawnych i aktualnych donosicieli i kapusiów zarejestrowanych w teczkach bezpieki, z napisem „TW”.

 

Wydawało się, że za sprawą 10 milionowego robotniczego ruchu o obiecującej nazwie Solidarność upadnie w końcu komunizm - ta największa, światowa antyhumanitarna zakała ludzkości. Nikt wówczas nie zakładał, że ogromna liczba członków tego związku to donosiciele i kapusie z jak się później okazało, jego szefem TW „Bolek” na czele, którzy od „środka” rozkładali ten najbardziej szlachetny na światową skalę, robotniczy ruch. Wszystko to przyczyniło się do powołania przez komunistów - gen. Jaruzelskiego i gen. Kiszczaka Okrągłego Stołu. To właśnie ten „mebel” zaraz po stanie wojennym okazał się największą zbrodnią i manipulacją, hamując swoimi uchwałami rewolucyjny, ponowny rozwój naszej gospodarki i tolerując rozmnażanie się do niebotycznych rozmiarów korupcji niszczącej rodzimy przemysł poprzez likwidację łódzkiego włókiennictwa, stoczni czy zakładów Cegielskiego i przedłużając tym samym „polityczne życie” komunistom oraz przyczyniając się do powstania nowej formacji społeczno politycznej zwanej postkomuną. To właśnie ci ludzie, z przekształconych partii komunistycznych na swoich ustach nieśli nadużywane słowa "Wolność" i "Demokracja", a dziś, ci sami osobnicy oraz ich dzieci i wnukowie walczą z demokratycznie wybranym rządem - o ironio!!! - mając w nazwie, nomen omen Komitet Obrony Demokracji w skrócie KOD!

 

 

By móc skomentować czasy współczesne oraz by lepiej zrozumieć obronność kraju i polski patriotyzm, sięgnąłem - nie tylko dla samego siebie - nawet do czasów średniowiecznych Piastów, Jagiellonów i Wolnej Elekcji. Dla mnie odkłamana historia Polski, którą uważam za historyczne fakty mówiące prawdę i tylko prawdę, zaczęła się od momentu kiedy prof. Janusz Kurtyka otworzył archiwa w „magazynie” IPN. Właściwie to właśnie to przedsięwzięcie rozpoczęło trudny do określenia podział społeczeństwa na MY i ONI, choć był on wcześniej do przewidzenia. Kiedyś przecież musiało to nastąpić, bo nie można budować przyszłości żyjąc w kłamstwie i niewiedzy o przeszłości.

 

Podział społeczeństwa powiększył się po tragedii (zamach?) w Smoleńsku. Następnie bezpardonowe, demokratyczne jednoznaczne zwycięstwo PIS-u w wyborach 2015 roku spowodowało erupcję wulkanu nienawiści z wydobywającą się bez przerwy lawą postkomuny, komuny, pseudo liberalizmu i całego „polactwa” zrzeszonego i wspierającego postkomunistyczną, ubecką III RP. Utrata władzy i przywilejów (w tym również socjalnych) doprowadza opozycję do nieopisanej agresji i gdyby minister Macierewicz nie „odebrał” im armii i nie zrobił w niej porządku, zapewne to właśnie oni wyprowadziliby wojsko na ulicę.

 

Establishment PO to klasyczni „bolszewicy” kierujący się politycznie ku lewacko zepsutemu Zachodowi i za wszelką cenę dążący do konfrontacji, przelewu krwi, a nawet do rewolucji, o czym świadczy ostatnia sejmowa agresja - bożonarodzeniowa okupacja sejmu. Nigdy bym nie spodziewał się i nie przypuszczał, że do mojego środowiska i do mojego domu, w którym większość czasu przebywam, przeniknie jak zjawisko osmozy społeczna nienawistna światopoglądowa trauma skutecznie paraliżująca relacje między osobami najbliższymi. Najgorsze jest to, że nie widzę jej końca.

 

Uważam tak, bo ci, o których mówię i piszę z wielkim obrzydzeniem, nie wezmą do ręki gazety innej, niż antypolska „Gazeta Wyborcza”, nie przeczytają prawdziwych tekstów z „otwartych drzwi” IPN-u, nie wysłuchają opowiadających prawdziwą, „uwłaszczoną” historię trzymając w ręku IPN-owski dokument prawdy takich ludzi jak np. Leszek Żebrowski.

 

 

Obym się mylił i mógł kiedyś sobie powiedzieć - Antek przesadziłeś, nie miałeś racji. Bo jak długo można żyć w impasie nienawiści? Najbardziej boli mnie jednak to, że bliskie mi osoby z wykształceniem wyższym, ukrywając to w sobie, tragicznie nienawidzą osób o innych poglądach. To jest hipokryzja! Wydawałoby się, że jako osoby światłe, inteligentne, z otwartym umysłem na świat współczesny mogą się zmienić, ale niestety tak nie jest.

 

Prawdę tę udowadniam faktem, że w skostnieniach światopoglądowych nabytych czy wyniesionych z rodzinnego domu, z komunistycznych szkół i lewackich środowisk nie liczą się naukowe tytuły, wykształcenie, inteligencja, a wręcz przeciwnie - te wartości potęgują w nich nienawiść do drugiego człowieka. Najczęściej są to te osoby oraz ich dziadkowie i rodzice, które w przeszłości korzystali z przywilejów kierowniczych stanowisk, a każde takie stanowisko musiało być zaopiniowane przez Podstawową Organizację Partyjną - POP, jako komórkę istniejącą w każdym przedsiębiorstwie i instytucji. Także nie do odzyskania dla historycznej prawdy są rodziny działaczy partyjnych i rodziny mundurowe jak Straż Miejska, Milicja i Wojsko, choć znam i wśród nich wyjątki.

 

Dziś nie mogą lub nie chcą „oczyścić się”, kolokwialnie mówiąc, z oplątanego pajęczyną komunizmu. Być komunistą to niekoniecznie tylko mieć Czerwoną Książeczkę. Komunizm to trwałe schorzenie, skostnienie powstałe w wyniku bolszewickiego indoktrynowania człowieka począwszy od żłobka, przedszkola poprzez szkoły, wyższe uczelnie i w końcu przez działanie komórek POP w zakładach pracy i instytucjach, w tym również instytucjach naukowych czy w związkach zawodowych.

 

[reklama2]

 

Kiedy polska reprezentacja piłkarska zakwalifikowała się po raz pierwszy po II Wojnie Światowej do finału Mistrzostw Świata w 1974 roku w Monachium, sędziwy wówczas wielki znawca piłki nożnej, redaktor „Przeglądu Sportowego” pan Grzegorz Aleksandrowicz na pół roku przed inauguracją pisał w odcinkach regulamin piłki nożnej. Powyższe odcinki przeznaczone były dla szeroko rozumianego kibica polskiego. W kilku kolejnych numerach gazety niczym dawniej drukowane na jej łamach powieści pan Grzegorz przedstawił wszystkie artykuły i paragrafy regulaminu oraz okoliczności, w jakich powstał dany zapis i miejsce na świecie, gdzie doszło do podanego w treści wydarzenia, które wymagało objęcia go artykułem regulaminu. Pamiętam ten okres, bo bardzo trudno było uzyskać w kioskach „Ruchu” choćby jeden egzemplarz „Przeglądu Sportowego”. Całe swoje dzieło i każdy z odcinków opatrzył niezwykłym tytułem, których nigdy nie zapomnę. Jeden z nich służy mi dzisiaj jako życiowa sentencja stosowana przeze mnie na okoliczność nie tylko związaną z footballem, a tytuł ten brzmi: „ZAMIAST GWIZDAĆ, PRZECZYTAJ” właśnie tę sentencję, dedykuję dziś wszystkim tym, którzy z wielką niechęcią nie chcą zapoznać się z prawdziwą Historią Polski uzyskaną z archiwów IPN.

 

Chciałbym, by „odkopując” zasypaną przez komunistyczny system historyczną przeszłość, przypomnieć wszystkim oportunistom i przeciwnikom zmian w polskim państwie po zbrodniczym systemie, tak lewakom jak i „postępowym liberałom” polskiego więźnia obozu w Ostaszkowie, pisarza zmarłego na emigracji Gustawa Herlinga Grudzińskiego - autora, pierwszej publikacji o zbrodni katyńskiej pt. „Inny Świat”, który w swoim wydawniczym cyklu „Dzienniki pisane nocą - 1973/1979” w obronie prawdy o przeszłości i pamięci o najbliższych tak ją przedstawił: - Kiedy w Rosji sowieckiej umiera w 1938 roku w stalinowskich łagrach, pochowany w miejscu nikomu nieznanym żydowskiego pochodzenia radziecki poeta Osip Mandelsztam, jego żona Nadieżda ubolewając zazdrościła Antygonie, że ta antyczna kobieta przed popełnieniem samobójstwa mogła odnaleźć ciało zabitego brata i godnie je pochować - „Ja tego szczęścia nie doznałam - rzekła zrozpaczona żona poety - do dziś nie wiem jak umarł i w jakiej nieznanej mi ziemi spoczywa jego ciało”.

 

 

Cieszę się, że dożyłem „normalnych czasów”, że powstał IPN, że znaleźli się tacy ludzie jak prof. Janusz Kurtyka, prof. Krzysztof Szwagrzyk czy Tadeusz Płużański, dzięki którym nie tylko powróciła pamięć o żołnierzach niezłomnych, ale zostały też odkopane z miejsc dotychczas nikomu nieznanych ich szczątki, dzięki czemu godnie z chrześcijańską i polską tradycją raz jeszcze uroczyście z udziałem władz państwowych pochowano ich na katolickich cmentarzach. Najpiękniejsze jest to, że współczesna młodzież, którą nieustanie indoktrynują media i szkolne programy, odkrywa żołnierzy wyklętych  biorąc z nich wzór patriotyzmu głośno wykrzykując w swoich songach NIECH ŻYJE POLSKA!

 

Dziś nie rozumiem swoich znajomych oraz przyjaciół bliskich i dalekich, którzy murem stoją w opozycji do największych patriotów Polski, jakimi okazali się żołnierze niezłomni, wyklęci przez komunistyczny establishment, oddając to co najcenniejsze - własne życie w obronie ojczyzny. Dzisiejsza opozycja, komuniści i lewactwo nadal niczym bolszewicka, czerwona zaraza, nazywa ich bandytami. Czy mogą oni dzisiaj swoim dzieciom i wnukom spojrzeć w oczy, a sobie powiedzieć - „Czy aby jestem prawdziwym Polakiem?” w myśl zapisanej pod tytułem felietonu, sentencji Romana Dmowskiego? 

 

Janusz Korwin-Mikke na forum Euro Parlamentu oddał hołd Żołnierzom Wyklętym, nawiązując jednocześnie do włoskiego komunisty Altiego Spinelli, którego imieniem został nazwany jeden z budynków w Brukseli - „Panie i Panowie, Towarzysze i Towarzyszki. Dzisiaj w Polsce obchodziliśmy dzień pamięci Żołnierzy Wyklętych - żołnierzy, którzy po drugiej wojnie światowej walczyli w podziemiu z komunistycznym okupantem Polski, walczyli po amnestii, walczyli aż do śmierci Stalina. Ostatni z nich poległ dopiero w 1963 roku - Józef Franczak pseud. Lalek. Dzisiaj młode pokolenie Polaków przywraca pamięć o obywatelach walczących z komunizmem. Ci ludzie prosili mnie, bym dzisiaj powiedział Państwu o Żołnierzach Niezłomnych i uczcił tym wystąpieniem ich pamięć - mówimy im cześć i chwała! Mówimy - cześć i chwała obywatelom, ale ilekroć wchodzę do tego budynku przez bramę, powtarzam sobie ich zawołanie: PRECZ Z KOMUNIZMEM!!! ŚMIERĆ KOMUNISTOM!”.

 

Czym jest i jak ważną dzisiaj w przestrzeni kłamstw, zakłamań i manipulacji jest obywatelska osobowość? W świecie zewsząd nieustającej, personalnej indoktrynacji przez bliżej nieokreślone instytucje od lewa do prawa, powinienem przede wszystkim - jak dalece jest możliwe - być wiernym sobie i swoim zasadom. Na całym świecie czy w moim środowisku mało jest ludzi, którzy mogą być dla mnie przychylni, życzliwi czy wierni moim ukształtowanym przez lata zasadom. Wierność dotyczy również poglądów, jakie od lat prezentuję nie tylko w swoim środowisku, poglądów wyniesionych z domu rodzinnego, życiowej obserwacji czy też odkrytych przez osobistą inteligencję i niekoniecznie zniekształconych przez socjalistyczną poprawność w szkołach i na lekcjach historii. Jeśli tak czuję to w sobie, to nie jest mi potrzebny żaden podpowiadacz czy sufler, bo liczę na siebie i ufam swojemu życiowemu doświadczeniu.

 

Wyścig do Unii Europejskiej pokazał, z jak wielkim entuzjazmem dążyliśmy, by znaleźć się w jej epicentrum. Był on nie tylko emocjonujący, ale i egzotyczny. Niewielu oddając referendalny głos wiedziało, co to jest za stwór i co nas w najbliższym czasie czeka. A może i lepiej? A może dzięki tej niepełnej społecznej wiedzy referendum okazało się pozytywne, dzięki czemu weszliśmy do Europejskiej Unii. Chwała wszystkim oddającym głos. Jesteśmy w Europie i.. co dalej?

 

Osobiście miałem skromną wiedzę o tym, jak powstawała Unia i że jej założenie zawdzięcza się dwóm Ojcom Założycielom - Robertowi Schumanowi i Konradowi Adenauerowi. Ich wizja Europy to inspiracja dla rozwoju wspólnoty europejskiej oparta na wartościach chrześcijańskich i gospodarczych - Europa węgla i stali, budując podwaliny zaufania, pokoju, pojednania narodów i solidarność. A co zostało dzisiaj z ich koncepcji? Niedemokratyczny wybór władz centralnych zupełnie niczym jak w PRL wybór I Sekretarza, którego zawsze „przywożono w teczce”. Jest to samowola i jest to zakała europejskiej demokracji. Unia odbiega od korzeni ich założycieli, czyli od chrześcijańskich zasad. Zarządzają tą instytucją europejscy lewacy i polityczni frustraci, którzy mocno wtrącają się, ingerują wewnętrzne sprawy krajów członkowskich, np w sprawy polskie. Czy przetrwa szlachetna koncepcja jej założycieli? Wszyscy mieszkańcy Europy wiedzą, że Unia wymaga naprawy, reformy, bo inaczej czeka ją niechybna śmierć tak, jak upadło niejedno już Imperium (rzymskie, osmańskie, perskie, napoleońskie czy sowieckie). 

 

Niniejszy felieton piszę w trosce o moje niepodległe państwo, które jak nigdy dotąd za mojego życia, znalazło się w strefie ogromnego zagrożenia, nie tak militarnego jak bankowo-ekonomicznego. Powstało bowiem ogromne zadłużenie państwa i społeczeństwa. Choć nie należę do żadnej partii czy organizacji, zawsze wierny jestem zasadom Bóg, Honor, Ojczyzna i po raz pierwszy za swojego życia - a urodziłem się w ostatnim roku II Wojny Światowej - odczuwam, że pomimo nieustannych ataków na rząd przez totalną opozycję, nareszcie mam przyjazne państwo i że muszę ze wszystkich sił zadbać, by go nie utracić, a zauważalne nie tylko dla mnie zagrożenie istnieje tak ze „wschodu” jak i z „zachodu” Europy, nie mówiąc już o zagrożeniu islamskim terroryzmem.

 

 

Czy jest to forma patriotyzmu? Możliwe że tak, choć nie piszę tego felietonu dlatego, by zasłynąć czy by zachwalać swój stosunek do państwa i do narodu. Piszę go do moich rodaków, choć zdaję sobie sprawę, że nie do wszystkich. Piszę do moich kolegów i przyjaciół, by wejrzeli w głąb swoich skostniałych postpeerelowskich przekonań i zrobili dokładny obrachunek z wiedzy historycznej i obrachunek moralny czyli osobistą inwenturę. Zdaję sobie sprawę, że jest to przedsięwzięcie niezmiernie trudne, wręcz niewykonalne, ale wiele rzeczy okrutnie trudnych czy prawie beznadziejnych na swojej, życiowej drodze już napotykałem, a niektóre prawie niewykonalne jak np. swój alkoholizm rozwiązałem.

 

Od wielu lat jestem zainstalowanym użytkownikiem na portalu Facebook i to, co dzieje się z treścią wulgarnych, kłamliwych wpisów na jego stronach przeraża najbardziej wybrednych i odpornych na przeróżne pastisze i kołtuńskie obrażanie ludzi, przerażą wielu w tym również i mnie. Między innymi, wulgarny atak komputerowych kretynów na moją osobistą wolność i obywatelską nietykalność spowodował, że postanowiłem spróbować napisać coś - tak mi się wydawało pisząc to - co mogłoby ograniczyć czy wyeliminować publiczne obrażanie ludzi. Czy są to Donkiszotowskie urojenia walki z wiatrakami? Filantropia? Wystawienie się na śmieszność? Zapewne jest w tym zawarty melanż wszystkich tych wymienionych doznań i moich uczuć. Najprościej w tym przypadku byłoby zrezygnować z udziału w tym portalu lub wyeliminować z grona znajomych wszystkich tych, którzy nie mając za grosz wstydu i cynicznie reprezentują publiczne chamstwo. Myślę, że za sprawą niniejszego felietonu, dotrę do osób korzystających z wymienionego portalu, a czytających pobudzę do refleksji i zastanowienia się nad treścią w nim zawartą.

                                                                                                                      

   Antoni Malewski

          


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Tomaszowianin 26.03.2017 18:48
Przyjdą wybory, Antoni sprawdzi z której strony wieje wiatr i jak zajdzie potrzeba to zmieni orientację polityczna jak to robi całe swoje dorosłe życie i napisze nowy felieton odpowiedni do sytuacji. Antoni pozdrawiam.

fogo 26.03.2017 23:09
a to hańba by była...odniosłem wrażenie ,że to starszy Pan z kręgosłupem moralnym ,przypominającym mojego słabego na sile , ale nie na duchu wujka co to jeszcze dużo pamięta. Wybory - wyborami , a niezależność i obiektywne spojrzenie to drugie. W każdym środowisku są ludzie gorsi i lepsi od innych . Najczęściej bywa tak ,że punkt widzenia zależny od punktu siedzenia ,ale nie koniecznie.Tak samo można wypunktować byłą władzę jak i obecną... - ,.Gorzej mają tylko ci , którzy nie są niczyim podnóżkiem i myślą samodzielnie.... Sam - Pan Antoni poruszył wiele kwestii- można się ze wszystkim nie godzić , ale pisząc subiektywnie dał otwartą drogę do refleksji i dyskusji czytelnika.Warto więc zapoznać się z historią , bo lubi się powtarzać ........ Są jeszcze nawet tacy dla których Konstytucja z 23 kwietnia 1935 nie została skutecznie uchylona i dalej obowiązuje ..... prawda, wiedza i spokój to podstawa dialogu.

marek 27.03.2017 18:57
a moze bys sie przedstawil skoro pozdrawiasz Antoniego, przynajmniej bedzie wiedzial kto go pozdrawial. A tak to wychodzi na to zes ktos o mentalnosci kapusia, jakich wielu w KODzie i im podobnych

fogo 26.03.2017 14:37
..gdyby istniała chociażby wola zapoznania się z tym o czym Pan Antoni pisze - nie mielibyśmy zaniku wielu wartości i tylu sporów o drobnostki , a treść i wiedza zawarta - powinna być lekturą obowiązkową dla wszystkich i w każdej polskiej rodzinie.................. Trudno się też dziwić, ludzie są zmęczeni bieganiem za życiem codziennym , raczej,, seriale ,, im w głowach.. . Wytrzebiono wiele , a ciemny lud poddany grillowaniu był w stanie wszystko przełknąć , pozostała w większości narodu oziębłość i oschłość serca na to co wokół i polskie...... Dla wielu i tak niewielu jest oczywistym ,że wszystko o czy wspomina Pan Antoni należy zgłębiać , poszerzać ( każdy dosłownie wątek powyższego artykułu ) , dyskutować i wyciągać wnioski....Jest to istotnym i bardzo polecanym , szczególnie dla wszelakiej maści odpowiedzialnych , urzędników i innych po każdej stronie. Patrząc ze szczególnym wskazaniem na tych , co tylko stanowiska , dobra materialne i wysokość premii im w głowie , a nie powołanie i misja ... To przecież na niwie prawdziwej historii budujemy przyszłość dla pokoleń !!!.....Obecnie wielu polskich filozofów ,naukowców ,publicystów, ludzi kultury , twórców z najwyższych półek dalej nie ma miejsca na dzisiejszych firmamentach .Tylko czasami występują jako przyboczni lub w ,,podziemiu,, bo na ich miejsca wciśnięto lub ocalono często , gęsto ,,karierowiczów,,... Tak ,czy inaczej - trwa ostra i ostateczna walka o dusze , o Ziemię i za ,,trochę,, jak będzie wyglądać nie tylko nasz kraj ,ale świat powinno być priorytetem każdego świadomego człowieka..... Historia pokazuje kiedyś nie było państwa ,a był Naród... .Polska jest piękna , bogata w różne zasoby - tak naprawdę idąc dalej za historią , nie mamy żadnych sojuszników. Raczej jesteśmy ich smakowitym kąskiem i jesteśmy sami . Warto więc wiedzieć ( bo niektórzy nawet nie słyszeli ) kto to był Ignacy Paderewski i Roman Dmowski - co to na konferencji wersalskiej gadał w paru językach i tak ,że inni się zapowietrzyli , aż ,,gały,, wyszły im na wierzch .....polecam film Bohdana Poręby ,, Polonia Restituta,,................... .............................. .............................. .....Czesław Niemen - Litania pielgrzymska z dedykacją i ukłonami dla Pana Antoniego..

Dimos 25.03.2017 12:45
Wymrze pokolenie lat 40, 50 i 60tych i wraz z nim zniknie skażony gen Stalinowskiej patologii. Smutne jest to, że pod barwami narodowymi obecna formacja rządząca dalej niszczy Rzeczpospolitą. Rozbraja armie, zwiększa dług, dzieli naród, rozdaje stołki partyjnym sługusom. Socjaliści u władzy i zero widoków na formację światłych Polaków. Nie lewicowych czy prawicowych, liberalnych czy konserwatywnych tylko sprawiedliwych i prawych a nie pragnących koryta i kariery. A co do naszego miasta 10 rok rządzi PiS wcześniej w koalicjach dziś samodzielnie i najlepsze jest to, że nie przyznają się do swoich rządów... Czerwone pająki dziś ukrywają się pod sztandarem PiS wcześniej PO i nie chcą dopuścić do władzy ludzi honoru.

multi99 26.03.2017 17:47
Hmm TY chyba JESTEŚ IDIOTĄ !!!! CYTUJĘ : Wymrze pokolenie lat 40, 50 i 60 i wraz z nim zniknie skażony gen Stalinowskiej patologii. Hmm STALIN umarł 63 lata temu ...... co MAJĄ 40 LATKOWIE wspólnego ze STALINEM ??? DIMOS piszesz na temat ARMII ... Mam pytanie Byłeś w POLSKIM WOJSKU ?? bo ja tak 28 miesięcy ....

Autorowi 26.03.2017 20:04
chodziło o ludzi urodzonych w tym czasie;)!

wert 24.03.2017 22:04
Panie Antoni Wielki Szacun.

Ajdejano 24.03.2017 20:01
Tolo - nie spodziewałem się, że w temacie, którym się zająłeś w felietonie - jesteśmy bliźniakami. Kiedyś (PBK i PMB) też byliśmy bliźniakami, ale głownie w zupełnie innym "temacie". Dobrze, że został nam tylko ten jeden wspólny temat: z Twojego felietonu. Tak. Nic dodać nic ująć. Tylko z tym tematem mamy jeden - podstawowy problem: dlaczego tacy Czesi, Słowacy, Węgrzy, a nawet Niemcy (których nie cierpię) potrafili oczyścić się z tego czerwonego dziadostwa, a nasi (to słowo oznacza Polaków, a nie czerwone szumowiny) dali się tak zrobić z tym okrągłym stołem i przez tych różnych TW na czele z TW Bolkiem. Szkoda, że wówczas nie było więcej takich: Gwiazdów, Walentynowicz, Wyszkowskich, Kurtyków, itd. Myślę sobie tak: przez pierwsze dwa lata mogę darować Kaczorowi, że do dna nie ujawnił tych wszystkich różnych - niby bardzo tajnych - list tych tw, tych czerwonych ub-eckich i sb-eckich szumowin. Jeżeli jednak w dalszym ciągu te listy będą ciągle kamuflowane, to stracę nadzieję na jakiekolwiek rozpie.... tej komuny. Dobija mnie świadomość, że jeden, czy drugi dyrektor jakiegoś banku, jakaś rada nadzorcza, jakieś stowarzyszenie - to ludzie esbecji, to czerwoni wrogowie Polski, to czerwone antypolskie organizacje. Gdzie nie spojrzysz - wszędzie dworskie czerwone gnidy. Myślę, że w moim życiu (jeszcze może - optymistyczne w porywach - około 13 - 15 lat) już nie doczekam Polski, z którą mógłbym się w 100 % identyfikować. Chyba, że Kaczor porządzi jeszcze te 10 lat. Pozdrawiam Cię - wąsaczu.

ala 24.03.2017 18:29
Rozdawnictwo synekur było w socjalizmie ( komunizmu to u nas nie było) , było za rządów PO, jest wszechobecne za rządów PiS - oczekuję od pana obiektywizmu. Od Piastów i Jagiellonów do Żołnierzy Wyklętych to ryzykowny wywód. Pamiętajmy o tym , że określone poglądy polityczne nie czynią z nas dobrych czy złych ludzi - są inne kryteria.

DCB 24.03.2017 10:39
Gtatuluję Panie Antoni , celnie , na temat i bezpośrednio . Czytalem kilka razy bo warto , najsmutniejsze jest to ze ludzie czytać nie potrafia , nie lubią , o wyciąganiu wniosków i mysleniu nie wspomnę . Przecież nie musimy wsiadac do pociągu byle jakiego , nie musimy wsiadac do P...dolino, wystarczy jechac razem w dobrym kierunku

emeryt 24.03.2017 10:12
"Od wielu lat jestem zainstalowanym użytkownikiem na portalu Facebook i to, co dzieje się z treścią wulgarnych, kłamliwych wpisów na jego stronach przeraża najbardziej wybrednych i odpornych na przeróżne pastisze i kołtuńskie obrażanie ludzi" - to prawda, ale przykład idzie z góry. Ja pamiętam "spieprzaj dziadu.." czy niedawno w Sejmie: "bo My jesteśmy Panami" . A wolność to także prawo do własnego zdania.

kiki 24.03.2017 10:30
A ja pamiętam: "zastrzelić kaczora"...i wiele innych inwektyw przez szmundaków czerwonej zarazy !

marek 24.03.2017 12:14
A ja pamietam mord polityczny ,ktory dokonal sie w Lodzi, morderca krzyczal ze chce zabic kaczora i zalowal , ze go w tym czasie nie bylo gdy mordowal niewinnego czlowieka. Ten morderca nalezal do formacji politycznej ktora na ustach ma frazesy w stylu ,"konstytucja, wolnosc,demokracja, jezdza do Brukseli na skarge, spotyklaja sie w obcej ambasadzie z przywodca innego panstwa i robia wiele innych swinstw podobno broniac demokracji, a ktorej ja nie odczuwam zeby byla mi zodebrana

kiki 24.03.2017 09:22
Antoni, wspaniały felieton i jakże potrzebny na dzisiejsze czasy. Czy ta zawarta wykładnia prawdy dotrze do tych tępaków zagłębia Wielkiego Proletariatu jakim jest czerwony Tomaszów Mazowiecki ?... Mam nadzieję, że może wreszcie tak.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

Dowiedz się, jak dobrać najlepszy system ostrzenia noży, uwzględniając różne technologie, budżet oraz praktyczność użytkowania, aby zapewnić długowieczność i ostrość Twoim nożom. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:58
Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

VeloBank został sponsorem głównym polskiej premiery najnowszego filmu w reżyserii Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”. Produkcja już przed premierą na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto (TIFF) przyciągnęła uwagę widzów i mediów. 21 września film otworzył 51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a na ekrany polskich kin trafi w styczniu 2027 r. Dla VeloBanku, który wspiera artystów m.in. poprzez program stypendialny VeloTalent, to kolejny ważny projekt i następny krok w budowaniu marki banku jako mecenasa kultury. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:39
VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Oświetlenie w zakładzie produkcyjnym wpływa na komfort pracowników, bezpieczeństwo, dokładność wykonywanych czynności i koszty eksploatacji. Dobrze dobrane oprawy LED powinny zapewniać właściwe natężenie światła, ograniczać olśnienie i równomiernie doświetlać przestrzeń. Znaczenie ma wysokość hali, rodzaj pracy, zapylenie, wilgotność oraz czas działania instalacji. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:29
Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Polskie firmy zyskują dostęp do nowego, preferencyjnego źródła finansowania inwestycji w cyfryzację, automatyzację, robotyzację oraz zieloną transformację. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) rozpoczyna program z pięcioma Partnerami Finansującymi, uruchamiając tym samym pierwszą pulę 500 mln zł na pożyczki z warunkową dotacją na spłatę części kapitału. Łączna wartość środków europejskich przeznaczonych na instrument wynosi 792 mln zł w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:22
Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Tego rodzaju inwestycje są wyznacznikiem naszego człowieczeństwa. Witko po raz kolejny przenosi nasze miasto o całą epokę w przód. To kolejna prospołeczna inicjatywa Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego. Poprzednie, jak hospicjum, kaplica na miejskim cmentarzu, parki, dedykowane były ludziom. Tym razem przyszła kolej na zwierzęta. Marcin Witko i jego drużyna obiecywali w kampanii nowe schronisko i słowa dotrzymali. Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi rozpoczęło działalność w nowej siedzibie. Inwestycja warta 16,6 mln zł ma zapewnić lepsze warunki psom i kotom, a przeprowadzka zwierząt stała się wydarzeniem, do którego mogli dołączyć także mieszkańcy. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 19:37
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:07
Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego? Paweł Olejnik pokieruje oddziałem Nowej Nadziei w Tomaszowie Mazowieckim Pięć ofert i znów bez wykonawcy. Co dalej z salą gimnastyczną w Inowłodzu? Po uwagach mieszkańców inwestor uzupełnił raport. Co dalej z fermą w Twardej?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: atm Treść komentarza: Hipokryzja do sześcianu. Najpierw towarzysze z PiS upolitycznili wszystkie możliwe instytucje i urzędy a teraz grupa obrażonych na Prezesa próbuje nam wmówić, że będą z tym walczyć. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Ta pani oszukuje te biedne niepełnosprawne dzieci i rodziców. Najlepsza jest w kłamaniu i manipulacji za to powinna dostać nagrode. Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: Ford Tramp Treść komentarza: Niech wmurują więcej słupków z łańcuchami (wyższych i gęściej), wtedy bendzie bespiecznie :-)) Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W nawiązaniu do mojego pytania z mojego poprzedniego wpisu. Na początek cytat z materiału powyżej: "Gmina wskazuje aż kilka pozycji rozporządzenia Rady Ministrów o przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko: § 3 ust. 1 pkt 80, pkt 37 lit. c, pkt 30 lit. c oraz § 3 ust. 2 pkt 2." I następny cytat z tego materiału powyżej: "Dokumentacja znajduje się w Referacie Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki przy ul. Mościckiego 4. Strony postępowania mogą przeglądać akta, wypowiadać się o zgromadzonym materiale i składać wnioski. Co stoi na przeszkodzie, opublikować dokumenty w BIP, aby osoby zainteresowane mogły się z nimi zapoznać on-line? " Podtytuł materiału powyżej brzmi: Oczyszczalnia i myjnia. Ale dla kogo? No właśnie. To, co dzieje się w tej sprawie, to plucie w twarz zwykłym mieszkańcom kilku wsi w Gminie Tomaszów Mazowiecki. To totalne ściemnianie sprawy. Przyszły/przyszli użytkownicy tego środowiskowego strupa na dupie oraz zasyfiali urzędnicy idą ręka w rękę, bo wiedzą, co szykują dla mieszkańców kilku wsi i że z rzek Moszczanki i Wolbórki zrobią totalne ścieki. Pytanie jest takie: co na taką ściemę radni: Gminy wiejskiej Tomaszów Mazowiecki, Gminy miejskiej Tomaszów Mazowiecki, sołtysi poszczególnych wsi w gminie Tomaszów Mazowiecki. Przecież bierzecie kasę publiczną, czyli nasze podatki i za tę kasę powinniście działać w imieniu mieszkańców, a nie cichociemnych inwestorów. To, co ?! teraz ludzie mają się ustawiać w kolejce do gminnych urzędasów po to aby zajrzeć do specjalistycznej dokumentacji oczyszczalni i czytać niezrozumiałe dla nich rzeczy?! I powtarzam swoje pytanie: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: tom Treść komentarza: Nie ma co się czepiać drogi i robić kierowcom utrudnienia. Trzeba wziąć się za złych kierowców i na zawsze eliminować ich z prawa bycia kierowcą. Są jeszcze fotoradary a nie tłuczenie aut po progach... Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama