Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 14 września 2026 01:29
Reklama
Reklama

Zełenski: nie możemy sobie okazywać żadnej wrogości (wywiad)

Zawsze byliśmy Polsce wdzięczni, nie może być między nami wrogości. Rosja bardzo pragnie, by sojusz Polski i Ukrainy został zrujnowany – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w piątkowym wywiadzie dla PAP, TVP i Polskiego Radia.

PAP, TVP, PR: Panie prezydencie, jak pan ocenia dzisiejszą wizytę w Warszawie i spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem?

Wołodymyr Zełenski: Jestem bardzo wdzięczny za zaproszenie panu prezydentowi, panu premierowi; ludziom, którzy są nam bezwarunkowo przychylni. Rozumiem, że była to pierwsza oficjalna wizyta zagranicznego przywódcy u nowego prezydenta. Z panem premierem rozmawialiśmy bezpośrednio przed naszą tutaj rozmową; rozmawiamy bardzo często. Była to bardzo dobra rozmowa, bardzo ważna.

W nocy były posiedzenia, rozmowy liderów Europy. Decyzja o udzieleniu wsparcia finansowego Ukrainie na najbliższe dwa lata, w tym również wykorzystująca w pewnym formacie zamrożone aktywa rosyjskie, jest dla nas bardzo istotna, bardzo pozytywna. Jestem bardzo wdzięczny wszystkim naszym bliskim przyjaciołom, w tym również Polsce, którzy walczyli o podjęcie tej decyzji. To jest bardzo istotne dla Ukrainy. Również rozmawialiśmy ze stroną polską o kwestii umowy pokojowej. Nasz zespół w tej chwili jest w USA, wkrótce będzie miał spotkanie z negocjatorami amerykańskimi. O wszystkich tych sprawach rozmawiałem z Donaldem Tuskiem.

PAP, TVP, PR: Premier powiedział, że ma pan mocne karty. Kiedyś w Gabinecie Owalnym usłyszał pan, że tych kart pan nie ma. Zyskał je pan? Był as w rękawie?

W.Z.: Nie jesteśmy aż takimi znowu graczami. Oczywiście nie ma wątpliwości, że nas wzmacnia ta podjęta w nocy decyzja dotycząca naszego wsparcia. Dzięki temu mamy jakieś dodatkowe karty. Rosja liczyła na to, że będziemy słabi – przynajmniej w sensie finansowym. To oczywiście wpływa na ducha, na morale żołnierza, który nie jest pewien, czy jutro wystarczy mu dronów, czy nie będzie problemu z nabojami, czy może będzie wszystkiego pod dostatkiem. I to bardzo wpływa na życie osób cywilnych.

Europa zademonstrowała jedność, pomimo sceptycyzmu niektórych liderów. Zamanifestowała, że niezależnie od presji wywieranej przez Rosję i różnych innych graczy ma swoje oblicze, ma własnych liderów. Jestem wdzięczny, że jest po stronie ukraińskiej.

PAP, TVP, PR: Donald Tusk, chcąc zachęcić liderów europejskich do uwolnienia zamrożonych aktywów rosyjskich, mówił o tym, że albo teraz będą pieniądze, albo krew w przyszłości. Czy dzisiaj, po tym szczycie, polski premier mógł pana przekonać, że ta pożyczka, to rozwiązanie przyjęte, zapobiegnie przelewowi krwi w przyszłości?

W.Z.: To dla mnie bardzo istotne nie tylko z finansowego punktu widzenia, ale również z moralnego i z prawnego, by Rosja poniosła konsekwencje wywołania tej wojny. Wszystkie te pieniądze są powiązane ze sprawą reparacji. Jesteśmy za reparacjami, jesteśmy przekonani, że Rosja powinna zostać ukarana za całe zło, które przywiozła na naszą ziemię. Jestem wdzięczny Donaldowi Tuskowi. A czy jestem zadowolony? Oczywiście, 90 mld euro na dwa lata to już jest 45 mld rocznie. To na razie nie jest 210 mld, ale jest to krok naprzód. Będziemy robić wszystko, by ta wojna została zakończona, byśmy mogli te pieniądze wykorzystać na odbudowę naszego kraju.

PAP, TVP, PR: Powitanie między panem a prezydentem Karolem Nawrockim wyglądało trochę inaczej niż wcześniej, z ówczesnym prezydentem Andrzejem Dudą. Wtedy nasze media obiegły zdjęcia, jak panowie wpadają sobie w ramiona. To jest już inna relacja?

W.Z.: Po pierwsze chciałbym podziękować Andrzejowi Dudzie. Będąc prezydentem, przemierzył ze mną tę długą drogę przez wyzwania, które trafiły się w czasie epidemii COVID-19 i w czasie pełnoskalowej wojny. W jej trakcie staliśmy się przyjaciółmi. Razem robiliśmy wszystko, by pomóc Ukraińcom, by chronić Ukrainę, Polskę, by chronić armię, by Polska udzieliła schronienia Ukraińcom. Jest to długi, przemierzony przez nas szlak. W czasie wojny takie doświadczenie należy przemnożyć przez dwa lub przez trzy. Nigdy nie zapomnę tego, co dla nas zrobił, nigdy nie zapomnę i nie zdradzę naszej przyjaźni.

Jeżeli chodzi o prezydenta Karola Nawrockiego, to nasze delegacje musiały dziś na nas długo czekać, długo rozmawialiśmy. Staramy się okazać sobie wzajemne zrozumienie. Sądzę, że po pokonaniu pewnego dystansu osiągniemy wzmocnienie naszych relacji. Bardzo chciałbym, by w żadnym razie nie doszło do zrujnowania tego, co zbudowaliśmy do tej pory.

PAP, TVP, PR: Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że przekazał panu zdanie Polaków, że „nasza pomoc Ukrainie nie spotkała się z należytym docenieniem”. Jak pan to odebrał?

W.Z.: Zawsze byliśmy Polsce wdzięczni; według mnie jesteśmy jednością. Nie możemy okazywać sobie żadnej wrogości, nie może być między nami wrogości. Gdybyśmy byli nieostrożni, to rzeczywiście moglibyśmy doprowadzić do zrujnowania tego sojuszu. On jest bardzo istotny dla przetrwania Europy i bardzo ważny dla bezpieczeństwa Polski.

Rosja bardzo pragnie, by sojusz Polski i Ukrainy został zrujnowany. Retoryka przywódców Polski i Ukrainy powinna być ostrożna, powinna być ukierunkowana na budowanie tego sojuszu. Ukraina w tej wojnie chroni nie tylko siebie, ale również Europę, w tym również Polskę. Polska nas wspiera, pomaga nam, za co jesteśmy jej bardzo wdzięczni, tak jak innym europejskim krajom. Chociaż nie wszyscy są zainteresowani udzielaniem nam pomocy.

PAP, TVP, PR: Prezydent Nawrocki, mówiąc o braku docenienia, mógł mieć na myśli kwestie naszej wspólnej historii. Pan zadeklarował, że w sprawie upamiętnienia ofiar możemy się porozumieć.

W.Z. Proces ekshumacji jest dziś otwarty. To, że dziś spotkali się przedstawiciele instytutów pamięci narodowej, pokazuje, że to nie są tylko deklaracje. Uważam, że Ukraińcy nie blokują i nie będą blokować odpowiednich procesów. W kwestiach historycznych powinniśmy wychodzić sobie nawzajem naprzeciw. Uważam, że taka synchronizacja jest właściwa. Właściwe jest wzajemne okazywanie sobie szacunku.

W naszej wspólnej historii są momenty tragiczne, ale jest też wiele momentów, które nas łączą. Jest wiele pozytywnych rzeczy, wiele trwałych elementów w naszym sojuszu. To, jak zaczęła się ta wojna cztery lata temu, kiedy pomagaliśmy sobie nawzajem, to też jest historia. Nie dopuściliśmy do tego, by Rosjanie doszli do granic z Polską i stali się zagrożeniem dla jej niepodległości. Uważam, że to także jest historia, która jest bardzo ważna. Nie zapominajmy o takich momentach.

PAP, TVP, PR: Władimir Putin w trakcie dorocznej konferencji powiedział dziś: nie uważamy się za odpowiedzialnych za śmierć ludzi, bo to nie Rosja tę wojnę zaczęła. Co by pan odpowiedział rosyjskiemu dyktatorowi na takie słowa?

W.Z.: Trudno jest na coś takiego odpowiadać, udzielać odpowiedzi komuś, kto nie przejawia żadnej gotowości do usłyszenia czegokolwiek. Nie jest to problem fizyczny, ale problem z absolutnie niecywilizowanym stosunkiem do jakiegokolwiek kraju, do praw człowieka. Mówił: nie zamierzam okupować Krymu, a później okupował. Mówił: nie rozpętam pełnoskalowej wojny, a jednak ją rozpętał i chciał nas zrujnować. Dziś mówi, że nie był winien, a winien jest tylko on. Gdy dzisiaj mówi do nas, że jesteśmy kijowskim reżimem, robi to dlatego, że cały świat uważa jego moskiewski reżim za reżim. Jest już od 30 lat przy władzy, likwiduje opozycję. To się nazywa po prostu dyktaturą, reżimem autokratycznym. Gdy mówi, że nie jest winien, to w 100 procentach jest winien. I tylko on jest winien, i tylko Rosja jest winna. Pełnoskalowa wojna to też jego wina. Niepokoi mnie, gdy mówi: nie rozpętam wojny w Europie, byłoby to nonsensowne. Myślę, że są to dzisiaj najbardziej niebezpieczne przekazy.

PAP, TVP, PR: Co Putin może mieć na myśli, mówiąc po raz kolejny o pierwotnych przyczynach wojny?

W.Z.: On mówi cały czas o tym samym, szuka usprawiedliwienia. Jutro może powiedzieć, że to przez NATO, pomimo tego, że Ukraina w NATO nigdy nie była. Potem może powiedzieć, że samo zaproszenie do NATO to już są ryzyka dla Rosji. W tej chwili mówi o jakichś strefach buforowych. On szuka usprawiedliwienia przed swoim społeczeństwem. Gdy rozmawiamy z naszymi partnerami ze Stanów Zjednoczonych, mówię, że Putin wcale nie chce zakończyć tej wojny i że nie chce jej zakończyć na Ukrainie; chce iść dalej. Pytanie brzmi, kto realnie jest w stanie go powstrzymać – sankcjami ekonomicznymi, siłą militarną i innymi instrumentami. USA są jednym z takich graczy.

PAP, TVP, PR: Putin powiedział, że byłby w stanie powstrzymać uderzenia w głąb Ukrainy na czas wyborów. Czy to jest sygnał, że te wybory można już przeprowadzić? Chciał tego przecież też Donald Trump.

W.Z.: Prezydent Federacji Rosyjskiej jest pierwotną przyczyną tej wojny. Podstawową przyczyną tego, że nasze dzieci giną, są rozkazy wydawane przez Putina. Od wielu dni bombardowana jest Odessa. Tak było i dzisiaj. Putin opowiada o tym, jak kocha to miasto, ludzi w Odessie, a zatem kocha ją tak bardzo, że chce ją zadusić. Zrujnował infrastrukturę, produkcję spożywczą, tak by w Odessie i w obwodzie odeskim nie można było sprzedawać i dystrybuować żywności, leków, benzyny. Takie bombardowania ogromną liczbą dronów, pocisków, bomb, uderzenia w infrastrukturę to realne oblicze tej wojny. Jest to oblicze Putina. W końcu zrujnuje własny kraj.

Jeżeli chodzi o wybory, moja reakcja na sygnały docierające ze Stanów Zjednoczonych była bardzo otwarta. Powiedziałem, że nie zamierzam trzymać się stołka prezydenta. Jeżeli uda się na czas takich wyborów zapewnić bezpieczeństwo, by ludzie przychodzący do lokali wyborczych nie zostali zabici, to jestem za. Natomiast jeżeli zapytacie obywateli Ukrainy, czy życzą sobie tych wyborów, czy są do nich przygotowani, to niewątpliwie wszyscy obawiają się ich przeprowadzenia w czasie wojny. Nikt nie wyobraża sobie, jak mogłoby to być zrobione w sposób bezpieczny i uczciwy.

PAP, TVP, PR: Jak pan ocenia współpracę z Donaldem Trumpem?

W.Z.: Mamy teraz bardzo produktywne rozmowy z jego zespołem, omawiamy gwarancje bezpieczeństwa, mówimy o szczegółach dotyczących odbudowy Ukrainy. Nie wiem, czy uda nam się to wszystko osiągnąć, natomiast wygląda to nieźle. Są rzeczy, które nas różnią, ja jestem prezydentem Ukrainy i jej interesów bronię.

PAP, TVP, PR: Dla świata twarzą planu pokojowego jest Steve Witkoff, specjalny wysłannik USA, o którym agencje światowe napisały, że doradzał stronie rosyjskiej, jak rozmawiać z Donaldem Trumpem. Czy i pan ma takich przyjaciół w Stanach Zjednoczonych?

W.Z.: Widzieliście państwo moje negocjacje z prezydentem Trumpem. Mieliśmy różne momenty. Zawsze otwarcie z nim rozmawiam i sądzę, że wzbudzam tym jego szacunek. Niewielu jest prawdopodobnie w świecie ludzi, którzy mówią prezydentowi szczerze to, co myślą. Jeżeli chodzi o Steve’a Witkoffa, to wraz z Jaredem Kushnerem i innymi osobami z delegacji amerykańskiej mieliśmy wielogodzinne rozmowy i nie rozmawialiśmy o tym, jak lepiej rozmawiać z prezydentem USA.

PAP, TVP, PR: Co jest właściwie w negocjowanym planie pokojowym, interesuje nas przede wszystkim kwestia gwarancji bezpieczeństwa. To ma być, słyszymy z nieoficjalnych doniesień, trochę jak artykuł piąty NATO. Czy to jest obietnica ze strony Donalda Trumpa, że jak Rosja znów zaatakuje, będzie amerykańska odpowiedź? Padła taka deklaracja?

W.Z.: Na razie nie mogę ujawnić wszystkich szczegółów, ponieważ są jeszcze niedopracowane. Bardzo dla nas istotne jest, jak nasi partnerzy zareagują na potencjalne powtórzenie agresji rosyjskiej. O takich sprawach rozmawiamy i nimi jesteśmy najbardziej zainteresowani. Odrębną kwestią są europejskie gwarancje bezpieczeństwa. Tu też nie wszystko nas urządza, ale na 90 proc. jesteśmy z nich zadowoleni.

PAP, TVP, PR: Ten pierwotny plan znacząco ograniczał ukraińską armię. Czy jeśli dojdzie do rozmów o podpisaniu już tego ostatecznego planu pokojowego, to pan dopuszcza taką możliwość, że liczebność armii ukraińskiej zostanie ograniczona?

W.Z.: Liczebność w projekcie roboczym tego planu to 800 tysięcy i taka jest potrzeba naszej armii.

PAP, TVP, PR: Dziś Władimir Putin mówił o tym, że jest gotowy zakończyć wojnę drogą pokojową, jeśli Ukraina wycofa się z czterech obwodów. Czy są jakiekolwiek ustępstwa, jeśli chodzi o terytoria, na które Ukraina byłaby się gotowa zgodzić?

W.Z.: No cóż, Putin – już lepiej poczytać książkę. Powiedział, że dla niego jest bardzo ważne, by w wyborach na Ukrainie wzięli udział wszyscy Ukraińcy, również na tymczasowo okupowanych terenach. Przyjemnie, że akceptuje ten termin „tereny tymczasowo okupowane”, że nie wszyscy Ukraińcy pragnęli się do niego przygarnąć. To jest pozytywne.

Niewątpliwie Putin kontroluje tymczasowo jakieś nasze tereny, ale ci Ukraińcy, którzy tam się znajdują, nie mogą oczywiście głosować; te wyniki nie będą do zweryfikowania. Nie dość, że on kontroluje wybory w Rosji, teraz chciałby jeszcze kontrolować nasz proces wyborczy.

PAP, TVP, PR: Jakiej pomocy wojskowej od Polski oczekuje Ukraina w 2026 roku?

W.Z.: Rozmawiamy o dronach. Jest wiele europejskich programów finansujących obronę wewnętrzną poszczególnych krajów czy też projektów współpracy z Ukrainą. Jesteśmy zainteresowani koprodukcją ze stroną polską. Mamy dobre firmy po obu stronach, które mogłyby ustanowić koprodukcję zarówno, jeżeli chodzi o drony, jak i o rakiety. Myślę, że to jest ten główny, priorytetowy kierunek.

PAP, TVP, PR: Skandal wokół Enerhoatomu był wykorzystywany przez część polskich polityków do mówienia, że należy co najmniej na chwilę wstrzymać wsparcie dla Ukrainy. Co pan powie tym osobom, które wątpią w to, czy Ukraina odpowiednio korzysta ze wsparcia?

W.Z.: To nie miało żadnego związku z otrzymywanym wsparciem, to zupełnie inny kontekst, zupełnie wewnętrzna sprawa. My się tym różnimy od Rosji, że sądzimy przestępstwa, prowadzimy postępowania, o tym piszą media. To jest dowodem otwartości Ukrainy i walki z przejawami korupcji. Oczywiście ryzyka są, jak w każdym kraju. W czasie wojny, tym bardziej mogą być jaskrawe, mogą być większe, ale to ma miejsce również w krajach, w których nie ma wojny.

PAP, TVP, PR: Jeszcze rok temu Karol Nawrocki mówił o tym, że nie widzi Ukrainy w NATO i w Unii Europejskiej. Czy panowie dziś o tym rozmawiali?

W.Z.: Polska zawsze wspierała Ukrainę na jej drodze do członkostwa w Unii Europejskiej i NATO. Dzisiaj nasze członkostwo w NATO jest bardziej skomplikowane, nie widzimy wsparcia ze strony USA. Jeżeli chodzi natomiast o naszą drogę ku integracji europejskiej, to Polska była tu zawsze wśród naszych najbliższych przyjaciół, adwokatów naszego członkostwa. Trochę rozmawialiśmy o tym i powiedziałem panu prezydentowi, że bardzo liczymy na to, że on i Polska będą wspierać Ukrainę jako przyszłego członka Unii Europejskiej.

PAP, TVP, PR: Jak właściwie w tej chwili wygląda sytuacja na froncie, bo też o tym dzisiaj mówił Władimir Putin?

W.Z.: Na polu walki sytuacja jest skomplikowana. Rosjan jest coraz więcej, jest coraz trudniej, ponieważ były problemy z dostępnością pewnego rodzaju pocisków dla obrony przeciwlotniczej. Z różnych powodów te dostawy zostały opóźnione. Putin powiedział, że zajęli 50 proc. wszystkich miast. Jakich miast? On już nieraz mówił o tym, że kontroluje miasta, widzieliśmy filmy, gdzie generał zdawał relacje z ich zajmowania. A potem pojechałem do Kupiańska, rzeczywiście sytuacja była niełatwa i linia frontu była bardzo blisko. Natomiast nasze siły zbrojne kontrolują Kupiańsk. Potem zniknął ten generał, nie wiadomo gdzie. Wczoraj albo przedwczoraj pojawiła się informacja, że znaleziono go martwego. Wydaje mi się, że to ten sam generał. Każdą informację trzeba dziesięć razy sprawdzać, ale jeśli zaginął, to nie byłbym wcale zdziwiony.

PAP, TVP, PR: Czy czekają nas kolejne miesiące walki o Ukrainę, czy szybsze zawarcie pokoju?

W.Z.: Mieliśmy już plan pokojowy, który był bardziej ultimatum niż planem. Potem Stany Zjednoczone zaczęły bardziej normalnie z nami rozmawiać, okazały zrozumienie dla naszych argumentów i plan się zaczął zmieniać. My widzimy swoją przyszłość w niepodległym państwie. Nasze rozmowy trwają, dziś nasz zespół negocjatorów spotyka się w Miami z amerykańską delegacją. Sądzę, że wieczorem uzyskam informacje o wynikach tych rozmów.

Myślę, że sporządzimy plan. Jest 20 punktów, są odrębne dokumenty dotyczące bezpieczeństwa i odbudowy. Jeżeli to się nie uda, czy to będzie kontynuacja wojny? Powiedziałbym tak: jeżeli nie uda się powstrzymać Putina, to będzie właśnie to, czego życzy sobie Putin – kontynuacja wojny.

PAP, TVP, PR: Co pan zrobi pierwszego dnia pokoju?

W.Z.: Będę miał wtedy dużo czasu dla żony, dzieci. Wielu naszych żołnierzy będzie miało możliwość powrotu do domu, do swoich rodzin. Wszyscy będziemy mogli wspomnieć o tych, którzy, oddając własne życie, stworzyli nam możliwość kontynuowania naszego życia. W pierwszych sekundach po zakończeniu wojny wszyscy ludzie wezmą się do odbudowy Ukrainy. Ludzie wrócą do Ukrainy. Nikt nie będzie ich zmuszał, kto nie będzie chciał, kto znalazł sens swojego życia w innych krajach i swoją przyszłość w innych krajach, to już jego wybór. Ale Ukraina powinna uczynić wszystko, by umożliwić powrót maksymalnej liczbie Ukraińców po tak tragicznej wojnie. (PAP)

Rozmawiali: Karol Surówka (Program 1 Polskiego Radia), Zuzanna Dąbrowska (PAP) oraz Mateusz Lachowski (TVP Info).

ren/ huk/ rpo/ ap/ mhr/


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Tusk ostrzega: Rosja nasili działania. „Eskalacja może dotyczyć także terytorium Polski”

Najbliższe tygodnie i miesiące mogą przynieść wzrost rosyjskiej aktywności wymierzonej także w Polskę. Premier Donald Tusk podczas specjalnej odprawy służb w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa przyznał, że nie można wykluczyć eskalacji obejmującej terytorium naszego kraju. Słowa szefa rządu padają po kolejnej nocy rosyjskich ataków w bezpośrednim sąsiedztwie polskiej granicy. Data dodania artykułu: 13.09.2026 17:32
Tusk ostrzega: Rosja nasili działania. „Eskalacja może dotyczyć także terytorium Polski”

Rosyjskie drony uderzyły kilometr od granicy z Polską. Sikorski: bezpieczeństwo Polski i Ukrainy jest nierozerwalnie związane

Rosyjskie drony zaatakowały zachodnią Ukrainę zaledwie kilka kilometrów od granicy z Polską. Jeden z nich uderzył około kilometra od naszego terytorium, inny – pięć kilometrów od granicy. Celem ataku był również pociąg relacji Kijów–Warszawa. Polska poderwała myśliwce. – Bezpieczeństwo Polski i Ukrainy są ze sobą nierozerwalnie związane – mówił w niedzielę w Kijowie wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Data dodania artykułu: 13.09.2026 17:17
Rosyjskie drony uderzyły kilometr od granicy z Polską. Sikorski: bezpieczeństwo Polski i Ukrainy jest nierozerwalnie związane

Rosyjskie drony uderzyły tuż przy polskiej granicy. Szef MSWiA: traktujemy to z najwyższą powagą

Rosyjski dron uderzył około kilometra od granicy z Polską, kolejny zaatakował pociąg relacji Kijów–Warszawa. W nocy i nad ranem w polskiej przestrzeni powietrznej operowało lotnictwo wojskowe, a mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali alerty RCB. – Wydarzenia te traktujemy z najwyższą powagą – podkreślił minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Data dodania artykułu: 13.09.2026 12:34
Rosyjskie drony uderzyły tuż przy polskiej granicy. Szef MSWiA: traktujemy to z najwyższą powagą

13 września. Spała znów stolicą polskiej wsi. Frampol w ogniu, 30 lat bez Tupaca i wielkie finały

Dzisiaj wielka historia schodzi z podręczników niemal pod sam Tomaszów. Spała ponownie staje się stolicą polskiej wsi – od godz. 10.30 ruszają tam Dożynki Polskie, nawiązujące do tradycji zapoczątkowanej jeszcze w 1927 roku przez prezydenta Ignacego Mościckiego. Ale 13 września prowadzi również znacznie dalej: na równiny Québecu, gdzie w 1759 roku rozstrzygały się losy francuskiej Kanady; do Vermont, gdzie żelazny pręt przeszył czaszkę Phineasa Gage’a i zmienił historię neurologii; oraz do Frampola, który w 1939 roku Luftwaffe niemal starła z powierzchni ziemi. To także 110. rocznica urodzin Roalda Dahla, urodziny Dave’a Mustaine’a i Fiony Apple oraz dokładnie 30 lat od śmierci Tupaca Shakura. Sportowo niedziela przynosi finał US Open mężczyzn, historyczne Grand Prix F1 w Madrycie, finałowy wieczór lekkoatletycznego Ultimate Championship i klasyk Legia – Widzew. Data dodania artykułu: 13.09.2026 08:33
13 września. Spała znów stolicą polskiej wsi. Frampol w ogniu, 30 lat bez Tupaca i wielkie finały

Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Sobota, 12 września 2026 roku, przypomniała, że granica między wiadomością ze świata a komunikatem na polskim telefonie zrobiła się niebezpiecznie cienka. Rosyjskie drony uderzały w zachodnią Ukrainę, Polska podniosła gotowość obrony powietrznej, a mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali alerty RCB. W samej Ukrainie rosyjskie naloty zabiły co najmniej osiem osób, podczas gdy Wołodymyr Zełenski deklaruje gotowość do spotkania z Władimirem Putinem na grudniowym G20. Jednocześnie drugi wielki front kryzysu przesuwa się przez Bliski Wschód: Arabia Saudyjska zamknęła strategiczny rurociąg East-West po ataku dronów, Huti zajęli wyspę Perim w cieśninie Bab el-Mandeb, a Brent zakończyła tydzień na poziomie 104,61 dolara za baryłkę. W Polsce obchodzimy dziś Święto Wojsk Lądowych – datę szczególnie bliską Tomaszowowi Mazowieckiemu, gdzie stacjonuje 25. Brygada Kawalerii Powietrznej. A jutro oczy całego rolniczego kraju zwrócą się kilkanaście kilometrów od nas: Spała będzie gospodarzem Dożynek Polskich. Stan informacji: około godz. 20.15. Data dodania artykułu: 12.09.2026 21:28
Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września)

Dziś jest sobota, 12 września, dwieście pięćdziesiąty piąty dzień roku. Do jego końca pozostało 110 dni. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 6.09, a zachodzi około 19.01. Data dodania artykułu: 12.09.2026 08:04
Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września)

11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Nie ma wielu dat, które stały się nazwą wydarzenia. „11 września” należy do nich. Dokładnie 25 lat temu cztery porwane samoloty zamieniły zwykły wtorkowy poranek w jeden z najbardziej przejmujących obrazów początku XXI wieku. Dwie wieże World Trade Center runęły, płonął Pentagon, a lot 93 zakończył się na polu w Pensylwanii. Ale 11 września ma znacznie dłuższą historię: tego dnia William Wallace zwyciężał pod Stirling, ginęli Żwirko i Wigura, wojska gen. Kutrzeby odbijały Łowicz, rozpoczęto budowę Pentagonu, armia obalała Salvadora Allende, a Węgry otwierały granicę dla obywateli NRD. Muzycznie mamy dziś 45. rocznicę powstania Lady Pank oraz urodziny Moby’ego, Harry’ego Connicka Jr. i Ludacrisa. Sportowo zaczynają się pierwsze w historii World Athletics Ultimate Championship, Polki grają z Beninem na mundialu U-20, Formuła 1 po raz pierwszy wyjeżdża na Madring, a Lechia Tomaszów walczy w Ząbkach o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo sezonu. Data dodania artykułu: 11.09.2026 09:22
11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

Czwartek, 10 września 2026 roku, pokazał, że światowa mapa bezpieczeństwa zaczyna przypominać system naczyń połączonych. Huti przejęli strategiczny port Mokha w Jemenie i znaleźli się jeszcze bliżej cieśniny Bab el-Mandeb, przez którą prowadzi jeden z najważniejszych szlaków handlowych świata. Ropa Brent przebiła dziś 105 dolarów za baryłkę, a Europejski Bank Centralny odpowiedział na rosnącą presję inflacyjną podwyżką stóp procentowych. Nad ranem rosyjskie drony atakujące zachodnią Ukrainę po raz kolejny postawiły na nogi polskie lotnictwo; RCB wysyłało alerty mieszkańcom Lubelszczyzny i Podkarpacia, a ruch w Rzeszowie i Lublinie został czasowo wstrzymany. W kraju po tragicznej katastrofie kolejowej rząd zapowiada odbieranie prawa jazdy za wjazd na przejazd przy czerwonym świetle, TSUE wydał ważny wyrok dla frankowiczów, a Łódź po dziesięcioleciach żegnała dzieci zamordowane i wyniszczone w niemieckim obozie przy Przemysłowej. W Tomaszowie natomiast zaczęło się dziś głosowanie, w którym mieszkańcy zdecydują, jak wydać 1,7 mln zł z Budżetu Obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 10.09.2026 21:22
Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

Polecane

Walne pod lupą. Prawo, procedury i słabe punkty wersji Jarosława Batorskiego

Walne pod lupą. Prawo, procedury i słabe punkty wersji Jarosława Batorskiego

„Trzeba zażegnać ten konflikt” – pod takim tytułem „Tomaszowski Informator Tygodniowy” opublikował 11 września rozmowę z Jarosławem Batorskim, przewodniczącym burzliwego Walnego Zgromadzenia Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik”. To ciekawy kontrapunkt dla zamieszczonego stronę wcześniej wywiadu z Janem Nowakowskim. Batorski znacznie częściej mówi o uchwałach, pełnomocnictwach, absolutorium i procedurach niż o politycznych układach. Tyle że samo powoływanie się na prawo nie czyni jeszcze każdej interpretacji prawa prawidłową. Sprawdziliśmy więc jego argumenty dokładnie tak samo krytycznie, jak wcześniej twierdzenia Jana Nowakowskiego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 22:41
Czy głos naprawdę kosztował 100 złotych? Sprawdzamy słowa Jana Nowakowskiego z wywiadu dla TIT

Czy głos naprawdę kosztował 100 złotych? Sprawdzamy słowa Jana Nowakowskiego z wywiadu dla TIT

„Głos kosztował 100 złotych” – takim tytułem „Tomaszowski Informator Tygodniowy” opatrzył obszerny wywiad Andrzeja Kucharczyka z Janem Nowakowskim dotyczący konfliktu w Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik”. Tytuł brzmi jak stwierdzenie faktu. Tymczasem gdy zaczniemy czytać rozmowę zdanie po zdaniu i zestawiać wypowiedzi prezesa z ustawami, orzecznictwem i zwyczajną logiką, obraz robi się znacznie mniej jednoznaczny. Są w tej rozmowie pytania naprawdę ważne. Są argumenty, które zasługują na sprawdzenie. Są jednak również sugestie, dla których w samym wywiadzie nie przedstawiono dowodów. Typowe? Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:44 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Widzew postawił się Legii. Remis w Warszawie na debiut Mateusza Stolarskiego Walne pod lupą. Prawo, procedury i słabe punkty wersji Jarosława Batorskiego Czy głos naprawdę kosztował 100 złotych? Sprawdzamy słowa Jana Nowakowskiego z wywiadu dla TIT Tusk ostrzega: Rosja nasili działania. „Eskalacja może dotyczyć także terytorium Polski” Rosyjskie drony uderzyły kilometr od granicy z Polską. Sikorski: bezpieczeństwo Polski i Ukrainy jest nierozerwalnie związane Dożynki Polskie w Spale przyciągnęły tłumy. Tradycja wróciła nad Pilicę Lechia Tomaszów z medalami i rekordami po mityngu w Piotrkowie Trybunalskim Rosyjskie drony uderzyły tuż przy polskiej granicy. Szef MSWiA: traktujemy to z najwyższą powagą Narodowe Czytanie w Wiadernie połączyło mieszkańców wokół „Dziadów” Finał projektu w Lubochni. Seniorzy pokazali, że miłość naprawdę nie zna wieku Rzecznik z Tomaszowa na forum UOKiK. Mówił o problemach konsumentów w branży OZE Lechia zaczęła ligę od porażki. W Siedlcach nie brakowało walki
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Człowieku: rzeczywiście jesteś taki durny, czy tylko takiego durnia walisz - co?! Kto od kilku lat proponował dialog i z kim? Spółdzielcy nic nie wiedzą... I dobrze im tak!!! Głupkom lepiej nic nie mówić, bo nie wiadomo do czego mogą użyć brzytwy. To jest sedno działania szefostwa SM Przodownik. Nie wiedziałeś o tym ?! Z ch...a się urwałeś?! Więc do kogo pretensja: do garbatego, że ma dzieci proste?! Źródło komentarza: Nowy prezes SM Przodownik zapowiada audyt i porządkowanie spraw po burzliwym walnym w Tomaszowie Mazowieckim Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowny Kolego. W tej sprawie jeszcze przez pewien czas będziemy odbiorcami informacji, których zadaniem będzie wprowadzanie nas w błąd. A potem, jak wszystko ucichnie, nowy prezes już zacznie szukać nowego, piątego, albo szóstego, dobrze płatnego stołka. Spoko, Zdzichu, spoko! Będzie tak, jak zawsze.... Źródło komentarza: Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Autor komentarza: wolne słowo Treść komentarza: Dlaczego dożynki przyciągnęły "tłumy"? Dożynki Polskie Spała 2026. To dożynki PSL-owskich zdrajców rolnictwa i rolników. A wiecie co było największą atrakcją tej rzundowej imprezy PSL-owskich złodziei❓ Wlezienie tego niby ministra Krajewskiego do beczki po ⛽ropie i podmywanie🥚jaj🥚 Oby tylko organizatorzy nie spuszczali wody z tej ⛽beczki do Pilicy bo zatrują 🐊🐊ryby. Źródło komentarza: Dożynki Polskie w Spale przyciągnęły tłumy. Tradycja wróciła nad Pilicę Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ten materiał powyżej jest "piękny". Wraz "piękny" wziąłem w cudzysłów, ponieważ odnoszę wrażenie, że jest to piękna i cukrowata laurka dla obecnej "wadzy". Władzy, która bezpardonowo topi polskie rolnictwo, która nie cierpi tej "zacofanej", bogobojnej polskiej wsi, wsi, która to wieś zdecydowanie optuje za prawicą, władzy, która kocha sprowadzać płody rolne z Ukrainy i z Ameryki Płd. Ponadto, w tradycji polskiej, w Spale OD ZAWSZE odbywały się dożynki prezydenckie, bo na tych dożynkach ZAWSZE był Prezydent Polski. A co było dzisiaj? A wielka bryndza. Minister rolnictwa.... Żałosny i bezwolny facet, który bez mrugnięcia okiem, realizuje niemiecką politykę niemiecko-polskiego premiera. Parodia westernu... PS. Jedyną informację o tych parodystycznych dożynkach polskich uzyskałem z tego materiału powyżej. Dlaczego tylko od Was? Bo w południe żadna telewizja nie i inne media nie pokazywały tych "dożynek polskich". Natomiast ta tvp w upadłości, jako jedyna pokazała w całości Dożynki Prezydenckie na Podkarpaciu. I po raz pierwszy mogłem te dożynki obejrzeć w tym medialnym ścieku, którego nie cierpię, bo nie miałem innego wyjścia. Ale u Wy-Redakcjo nie puściliście nawet małego bączka, ale włazicie w d.... tym którzy zorganizowali dożynki w Spale... I jeszcze jedno: jakoś, dziwnym trafem, nie zobaczyłem zdjęć z tego dożynkowego "tłumu" w Spale. To do Was niepodobne... Źródło komentarza: Dożynki Polskie w Spale przyciągnęły tłumy. Tradycja wróciła nad Pilicę Autor komentarza: m Treść komentarza: "Od kilku lat proponowano dialog, kompromis i uwzględnienie postulatów mieszkańców." Dlaczego spółdzielcy nic niewiedzą o prowadzonych rozmowach. Jakie były tematy oraz postulaty mieszkańców. O jakie dialogi i kompromisy chodzi i w czyim interesie. Źródło komentarza: Nowy prezes SM Przodownik zapowiada audyt i porządkowanie spraw po burzliwym walnym w Tomaszowie Mazowieckim Autor komentarza: Brawo Treść komentarza: FC Tomaszów Źródło komentarza: Batorski znowu narozrabiał? Dwa jego projekty wygrały w Budżecie Obywatelskim Województwa Łódzkiego
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama