Na pierwszy plan wśród biało-czerwonych wysuwa się Żurek, który na podium zawodów PŚ w czterech rundach stanął aż sześć razy. Na 500 m był trzykrotnie drugi i raz trzeci, a na 1000 m - dwa razy drugi. Za każdym razem zwyciężał Amerykanin Jordan Stolz, ale w ostatnich zawodach na 500 m przed olimpiadą, w Hamar, Polak był od niego wolniejszy już tylko o jedną tysięczną sekundy.
Co więcej, Żurek dwukrotnie poprawił rekord Polski na 500 m (najpierw na 33,90, a później na 33,85) i raz na 1000 m (1.06,02).
Trzy razy na podium stanęła Ziomek-Nogal. Zajęła drugie miejsca w obu biegach na 500 m w Hamar, a ponadto wspólnie z Martyną Baran i Karoliną Bosiek była trzecia w rywalizacji drużynowej w Heerenveen.
Gwiazdą polskiej reprezentacji olimpijskiej może być też Semirunnij. Rosjanin, który od sierpnia ubiegłego roku posiada polskie obywatelstwo, kilka miesięcy wcześniej zdobył srebrny medal mistrzostw świata na 10 000 m, czyli na dystansie, na którym uzyskał kwalifikację. W obecnym sezonie wysokich lokat nie zajmował, ale w Heerenveen osiągnął czas 12.28,05 - zdecydowanie lepszy od dotychczasowego rekordu Polski i o zaledwie 2,36 s gorszy od rekordu świata.
Nieco bardziej rozczarowujące są ostatnie wyniki łyżwiarzy rywalizujących na torze krótkim (short track). Apetyty rozbudziły medale Natalii Maliszewskiej na 500 m oraz sztafety kobiecej i sztafety mieszanej na mistrzostwach świata w Pekinie w marcu 2025, ale po występach w tym sezonie World Tour (odpowiedniku Pucharu Świata) liczba kwalifikacji olimpijskich jest mniejsza, niż się spodziewano.
Do Włoch w tej dyscyplinie pojedzie tylko dwóch zawodników - Felix Pigeon i Michał Niewiński oraz dwie zawodniczki - Natalia Maliszewska i Gabriela Topolska. Wystartują oni na wszystkich dystansach indywidualnie (500, 1000 i 1500 m) oraz w sztafecie mieszanej, ale awansu nie uzyskała ani sztafeta kobieca, ani męska.
W historii zimowych igrzysk olimpijskich polscy panczeniści wywalczyli sześć medali, a trzy z nich zdobyli w Soczi w 2014 roku. Wówczas mistrzem na 1500 m został Zbigniew Bródka, który zajął także trzecie miejsce w rywalizacji drużynowej z Konradem Niedźwiedzkim i Janem Szymańskim. Ponadto drużyna kobiet zdobyła srebro.
Później na podium najważniejszej zimowej imprezy czterolecia polskich panczenistów już nie było, ale o dużym pechu może mówić Piotr Michalski, który w Pekinie (2022) zajął piąte miejsce na 500 m (0,03 s od brązowego medalu) oraz czwarte na 1000 m (0,08 s od podium).
Mediolan będzie centrum olimpijskich zmagań w przyszłym roku. Na tamtejszym słynnym stadionie San Siro, gdzie na co dzień występują AC Milan i Inter Mediolan, odbędzie się ceremonia otwarcia; zamknięcie planowane jest natomiast w Weronie. Oprócz panczenistów, o medale w Mediolanie rywalizować będą łyżwiarze figurowi (w tym czwórka Polaków) i hokeiści. (PAP)



































































Napisz komentarz
Komentarze