Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 05:35
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

105 lat temu urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”

24 stycznia 1921 r., urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”, bohater „Kamieni na szaniec”, „Kotwicki” - zasłużony dla utrwalenia w przestrzeni okupowanej Warszawy symbolu Polski Walczącej; inicjator i uczestnik Akcji pod Arsenałem; patron powstańczego batalionu.

Urodził się w Warszawie w rodzinie inteligenckiej – ojciec Józef Zawadzki był profesorem chemii i od 1935 r. rektorem Politechniki Warszawskiej; matka – Leona z Siemieńskich – zajmowała się działalnością społeczno-wychowawczą i oświatową.

Imię Tadeusz otrzymał na cześć Kościuszki, ale przez kolegów szybko został przezwany „Zośką”. Jak opisywał Aleksander Kamiński, „został bowiem przez naturę obdarzony niemal dziewczęcą urodą. Delikatna cera, regularne rysy, jasnoniebieskie spojrzenie i włosy złociste, uśmiech zupełnie dziewczęcy, ręce o długich, subtelnych palcach”.

Ta „dziewczęcość” nie kończyła się na wyglądzie. „Pamiętał, co komu może zrobić przyjemność, i zawsze starał się to uczynić. Wcześnie odczuwał troski życiowe otoczenia. […] W chorobie, w trudnych sytuacjach podczas wojny był nieocenioną pomocą” – wspominał syna pod koniec 1943 r. Józef Zawadzki („Bohaterowie »Kamieni na szaniec« w świetle dokumentów” w opracowaniu Tomasza Strzembosza, 2021).

Kamiński opisując tragedię września 1939 r., odmalował taką scenę: „Oto wśród tej zgęszczonej ciżby, kluczy powoli na rowerze mężczyzna. Na plecach ma ogromny tobół, widocznie pościel, poduszki; na tym ogromnym tobole maleńkie, dwuletnie dziecko, trzymające się kurczowo rączkami za wielki supeł prześcieradła. Zośka, który to widzi, czuje jakiś skurcz bólu, cierpi, jakby był matką nieszczęsnego maleństwa”.

W latach 1931–39 był uczniem Gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie. „Szkoła legenda. Wzorowa, wzorcowa, eksperymentalna” – oceniła Barbara Wachowicz w książce „Rudy Alek i Zośka, gawęda o bohaterach »Kamieni na szaniec«”. „Dobrany zespół pedagogów, najwybitniejszych z wybitnych. Wybrany zestaw uczniów, najlepszych z najlepszych” – zaznaczała.

W tej szkole Tadeusz Zawadzki został harcerzem 23 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej „Pomarańczarnia” – od stycznia do kwietnia 1939 r. pełnił funkcję drużynowego drużyny starszej.

„Urodzony organizator – mówili o nim nauczyciele, obserwując, jak koledzy wysuwają go na czołowe stanowiska w samorządzie szkolnym. – Urodzony przywódca - stwierdzono w harcerstwie, obarczając go coraz bardziej odpowiedzialnymi funkcjami. – Co w tym jest? – pytała nieraz samą siebie matka, wyczuwając atmosferę uwagi i posłuchu, otaczającą w domu niedorosłego chłopca ze strony siostry i całego otoczenia dorosłych” – pisał Kamiński.

Sam „Zośka” wspominając czasy szkolne w pisanym już w trakcie okupacji pamiętniku, tłumaczył: „Zawsze raczej byłem sam. W szkole nie miałem kolegów, bliskich przyjaciół, przyjaźniłem się z wieloma, lecz właściwie z żadnym do końca szkoły nie związałem się silnymi więzami koleżeństwa. Swój czas wolny spędzałem przeważnie sam lub z rodziną, w której czułem się najlepiej”.

„Miał od dziecka rzadką właściwość interesowania się wszystkim, co go otaczało, czy były to rzeczy ważne, czy błahe; do wszystkiego się brał, wszystko mu jakoś wychodziło, umiał zawsze być pomocny i przydatny” – ocenił syna Józef Zawadzki.

„Tadeusz potrafił robić wszystko. Jeśli czegoś nie umiał, to się uczył. Matka, którą uwielbiał, a której niestety nie poznałam, zmarła, zanim zaczęłam bywać w domu Zawadzkich. Nauczyła go gotować i piec doskonałe ciasta. Miał słabość do słodyczy. Pamiętam, że w Zalesiu specjalną maszynką kręcił lody” – czytamy w książce Doroty Majewskiej i Aleksandry Prykowskiej-Malec pt. „Zośka. Moja wielka miłość. Wspomnienia Hali Glińskiej”.

Zdaniem Kamińskiego, Tadeusz Zawadzki był „naturalnym przywódcą”, którego siła „wyraża się w sposób nieuchwytny, niedostrzegalny, nie potrzebujący sztucznych akcesoriów”.

We wrześniu 1939 r., po apelu płk. Romana Umiastowskiego, „Zośka” wraz z Batalionem Harcerskim wyruszył na wschód. Do Warszawy powrócił na początku października. Od listopada do grudnia tego roku był – wraz „Alkiem” i „Rudym”, a także późniejszym socjologiem prof. Janem Strzeleckim – członkiem Polskiej Ludowej Akcji Niepodległościowej (PLAN) – brali udział w akcjach małego sabotażu. Na początku 1940 r. harcerze 23 WDH pełnili funkcję łączników w komórce więziennej Związku Walki Zbrojnej (ZWZ).

We wrześniu 1940 r. Zawadzki rozpoczął naukę w Państwowej Szkole Budowy Maszyn (przedwojenna Państwowa Wyższa Szkoła Budowy Maszyn i Elektrotechniki im. H. Wawelberga i S. Rotwanda).

Dla 19-latka – który w swoim pamiętniku zapisał: „Matka zastępuje mi kolegów i przyjaciół” – dramatycznym przeżyciem musiała być jej śmierć. Leona Zawadzka zmarła 1 grudnia 1940 r. w wieku 55 lat – dwa lata wcześniej doznała wylewu krwi do mózgu.

Jesienią 1942 r. został studentem podziemnej Politechniki Warszawskiej. Szybko jednak przerwał studia, nie potrafiąc ich pogodzić z działalnością konspiracyjną.

Wiosną 1941 r. grupa harcerzy z 23 WDH wstąpiła do Szarych Szeregów. Latem 1942 r. Zawadzki został komendantem hufca „Mokotów Górny”, który brał udział w akcjach Organizacji Małego Sabotażu „Wawer” – szybko został wyróżniony przez komendanta głównego „Wawra” Aleksandra Kamińskiego pseudonimem „Kotwicki”. To, że znak kotwicy – symbol Polski Walczącej – „utrwalił się w Warszawie na cały czas okupacji – było w pierwszym rzędzie zasługą Zośki” – napisał Kamiński.

15 sierpnia 1942 r. Tadeusz Zawadzki został podharcmistrzem, przyjął pseudonim instruktorski „Kajman”. Również w sierpniu trafił na Zastępczy Kurs Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty, zorganizowany przez Okręg Warszawski AK. W listopadzie, jako „Zośka”, został dowódcą hufca „Centrum” Grup Szturmowych i zastępcą dowódcy wszystkich hufców GS.

„Znajduję w Tadeuszu typ, jakie w najśmielszych marzeniach wyobrazić sobie chciałem jako typ nowej młodzieży, która nową lepszą Polskę budować będzie” – zapisał w pamiętniku prof. Zawadzki. „Widzę w nim, tak rzadko niestety spotykane połączenie głębi duchowej, czystych intencji, czystego życia z umiejętnością brania życia w garść i nieprzeciętnym talentem organizacyjnym i wychowawczym” – podkreślił.

„Zośka” uczestniczył w akcjach dywersyjnych Kedywu KG AK, m.in. „Wieniec II” – wysadzenia niemieckiego pociągu wojskowego pod Kraśnikiem w noc sylwestrową 1942 roku. Był także wykonawcą akcji likwidacyjnych. 15 stycznia 1943 r. w mieszkaniu na Saskiej Kępie zastrzelił volksdeutscha Ludwika Herberta, który dla poety Zbigniewa Herberta był – według słów Joanny Siedleckiej („Rzeczpospolita”, 21 grudnia 2002) – „ukochanym stryjkiem”.

Po aresztowaniu 23 marca 1943 r. Jana Bytnara Tadeusz podjął starania, by odbić „Rudego”. Akcja miała być precedensem – wykonanie wyroku Polskiego Państwa Podziemnego na Kutscherze odbyło się wszak prawie rok później, 1 lutego 1944r. – więc pomysł nie spotkał się z aprobatą dowódców Kedywu. „Nie odbijano wielkich przywódców Polski Podziemnej, nie odbijano aresztowanego niedawno Delegata Rządu, nie odbijano największych polskich polityków, wojskowych, uczonych… Lecz na perswadujących spoglądają nieustępliwe oczy. – To prawda, że tych wszystkich naprawdę wielkich i ważnych nie odbijano, ale Rudego musimy odbić” – opisał Kamiński.

„Zośka” dopiął swego, inicjując przy okazji nową strategię działań AK. „Do akcji pod Arsenałem udało się doprowadzić głównie dzięki determinacji Tadeusza Zawadzkiego »Zośki« oraz Stanisława Broniewskiego »Orszy«. Jej przeprowadzenie uświadomiło Armii Krajowej możliwość skutecznej walki z Niemcami również w taki sposób” – przypomniał historyk prof. Marek Wierzbicki.

W wydanym w pierwszą rocznicę akcji okolicznościowym rozkazie komendant Chorągwi Jan Rossman „Kuna” ocenił, że był to nie tylko wyczyn przewyższający „sławne wykradzenie dziesięciu z Pawiaka” i „najwyższego podziwu godny czyn wojskowy”, lecz że 26 marca stał się „świętem braterstwa” – „tego braterstwa, które Tadeuszowi podsunęło pomysł niezwykle śmiałej brawurowej akcji”.

Akcja „Arsenał” była się dla „Zośki” kolejnym dramatem – stracił przyjaciół. Hala Glińska wspominała, że po śmierci „Rudego” i „Alka” załamał się.

„Tylko siłą woli wymuszał na sobie załatwianie bieżących spraw organizacji i życia codziennego. Z rana leżał długo bezmyślnie wpatrzony w sufit. Spóźniał się na spotkania. Chodził zaniedbany” – wspominał Kamiński. Wówczas prof. Zawadzki namówił syna do spisania wspomnień. W letnim domu w Zalesiu „Zośka” pisał, chodził na spacery z siostrą Hanną lub ojcem.

„Tadeusz bardzo ciężko znosił śmierć swych przyjaciół i to nie tylko ze względu na ból, jaki mu sprawiła ich strata; ciążyło mu, że oni zginęli, a on żyje” - wspominał prof. Zawadzki. „Dojrzewało w nim przekonanie, że zginąć musi, mimo wyjątkowego, jakby się zdawało, szczęścia” – dodał.

„Zośka” zapisał ok. 20 stron maszynopisu. Stały się zaczynem „Kamieni na szaniec” – według Glińskiej również tytuł książki wymyślił „Zośka”. Kamiński forsował swój: „Życie i śmierć”, ale „Zośka” nie ustąpił.

Spisanie wspomnień okazało się dlań „wyzwalające”. Już 6 maja 1943 r. na ul. Polnej uczestniczył w wykonaniu wyroku na Herbercie Schultzu – gestapowcu, który przesłuchiwał „Rudego”. 20 maja 1943 r. dowodził grupą „Atak” w akcji „Celestynów”, w której odbito więźniów wiezionych z Lublina do Auschwitz. 6 czerwca 1943 r. dowodził akcją wysadzenia mostu na rzece Wolborce pod Czarnocinem.

Na początku lipca 1943 r. Tadeusz Zawadzki został przypadkowo zatrzymany przez niemiecką policję. Na Szucha zobaczył go Zygmunt Kaczyński „Wesoły”, który, pracując jako akwizytor Wedla, miał stałych klientów wśród gestapowców. Dzięki jego zabiegom „Zośka” został zwolniony po tygodniu.

„Gdy uszczęśliwieni przyjaciele, ściskając go i klepiąc po ramieniu, wypytywali o wrażenia i przeżycia więzienne, powiedział: – Zrobiłem odkrycie, że na świecie prócz konspiratorów istnieją także ich matki, ojcowie, siostry i żony. Nie bardzo jestem pewien, kogo opiewać musi pieśń gminna: konspiratora, przystrojonego we wspaniałe szaty bohaterstwa, czy wylękłą matkę, co wieczór przeżywającą na nowo męki czekania… Po swej przygodzie aresztanckiej Zośka starał się okazywać jak najwięcej serdeczności ojcu i siostrze, częściej i dłużej przebywać w domu” – napisał Kamiński.

Hala Glińska odkryła natomiast przy tej okazji jego męską próżność. „Ogolony »na zero« unikał spotkania ze mną. Dopiero kiedy wyrósł mu na głowie jeżyk, umówiliśmy się w moich stronach pod Warszawą. Przez jakiś czas przebywałam z matką w Świdrze. Lubiłam fotografować i chciałam go uwiecznić w nowej odsłonie. Pozwolił mi na to dopiero, kiedy włosy gęsto pokryły mu głowę”.

Włosy nie zdążyły mu już całkiem odrosnąć. 20 sierpnia 1943 r., podczas ataku na niemiecką strażnicę graniczną w Sieczychach koło Wyszkowa w ramach akcji „Taśma”, Tadeusz Zawadzki zginął.

„Wpadam przez bramę do wnętrza ogrodzenia wraz z Andrzejem, tuż za »Zośką« wskakującym właśnie na ganek. Nagle w lewym oknie spostrzegam krótki błysk. »Zośka« przez chwilę nieruchomieje, potem przegina się do tyłu i wali na ziemię” - opisał ten moment Jan Więckowski „Drogosław”.

„Jak dobiegłem do niego, stwierdziłem tylko rozległą ranę u dołu klatki piersiowej w okolicy serca z ogromną raną wylotową w okolicy nerki prawej. W tej sytuacji stwierdziłem, że wszelka moja pomoc jest daremna. Był już konający i za chwilę na moich rękach zmarł” – wspominał Zygmunt Kujawski „Brom”, lekarz zabezpieczający akcję od strony medycznej.

Tadeusz Zawadzki został odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy oraz dwukrotnie Krzyżem Walecznych. Jego pseudonimem „Zośka” nazwano utworzony 1 września 1943 r. batalion harcerski, złożony z członków Grup Szturmowych.

„Dziwne to było przyjęcie imienia, nie tak jak jesteśmy przyzwyczajeni: pułk, oddział, batalion imienia…” – mówił, odsłaniając 28 października 1981 r. na Politechnice Warszawskiej tablicę poświęconą Tadeuszowi Zawadzkiemu Stanisław Broniewski „Orsza”. „To miał być batalion Zośka. To miał być Zośka ustokrotniony. On miał żyć w kolegach, a oni się mieli stawać na jego wzór… I tak się stało. To po śmierci wielkie świadectwo!” – podkreślił „Orsza”. (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

29 października w historii. Generał Maczek wyzwala Bredę, Wall Street przeżywa katastrofę, a Tomaszów pamięta chłopaka, który marzył o teatrze

Historia bywa okrutna w swoich kontrastach. Jednego dnia polscy żołnierze przynosili wolność holenderskiemu miastu, innego tłumy inwestorów patrzyły, jak na nowojorskiej giełdzie znikają ich majątki. W Tomaszowie Mazowieckim rodził się tymczasem chłopiec, który dwadzieścia lat później, zamknięty w niemieckim getcie, próbował ocalić odrobinę normalności za pomocą teatru, rysunku i listów do ukochanej. Co wydarzyło się 29 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 29 października przypomina wyzwolenie Bredy przez generała Maczka, dramatyczny krach na Wall Street w 1929 roku, narodziny internetu, poezję Zbigniewa Herberta i muzykę Deep Purple. Jest też opowieścią o człowieku, którego marzenia przerwała Zagłada, ale którego słowa przetrwały tysiące kilometrów od rodzinnego Tomaszowa. Data dodania artykułu: 29.10.2026 07:35
29 października w historii. Generał Maczek wyzwala Bredę, Wall Street przeżywa katastrofę, a Tomaszów pamięta chłopaka, który marzył o teatrze

Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

Rafał Tataruch, dyrektor COS-OPO w Zakopanem, przyznał, że główne wyzwanie, które wpływa na zakończenie budowy hali lodowej, to system wentylacji. - Czekamy na projekt, ale inne prace trwają — zapewnił. W listopadzie zaplanowano pierwsze próby mrożenia tafli torów. Opóźnienie inwestycji sięga trzech lat. Data dodania artykułu: 28.10.2026 09:36
Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 28.10.2026 07:45
28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

Hulajnogi elektryczne pod ostrzałem. Polacy chcą ograniczeń. A co z bezpieczeństwem na ulicach Tomaszowa?

Hulajnogi elektryczne pod ostrzałem. Polacy chcą ograniczeń. A co z bezpieczeństwem na ulicach Tomaszowa?

Jeszcze niedawno były symbolem nowoczesnej miejskiej mobilności. Miały uwolnić nas od samochodów, korków i problemów z parkowaniem. Dziś hulajnogi elektryczne coraz częściej stają się bohaterami policyjnych komunikatów, sporów o bezpieczeństwo i samorządowych dyskusji. Najnowszy sondaż IBRiS dla Polskiej Agencji Prasowej pokazuje, że cierpliwość Polaków wobec niebezpiecznej jazdy na tych urządzeniach wyraźnie się kończy. Ponad 78 procent ankietowanych chce obniżenia dopuszczalnej prędkości, a niemal tyle samo popiera tworzenie stref, do których hulajnogi nie miałyby wstępu. Problem nie omija również Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 11:12 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
PET-CT bliżej Tomaszowa. Węgrzynowski i Mąkola przeciw, pięcioro radnych PiS nie poparło inwestycji

PET-CT bliżej Tomaszowa. Węgrzynowski i Mąkola przeciw, pięcioro radnych PiS nie poparło inwestycji

Piętnaście głosów „za”, dwa „przeciw” i pięć wstrzymujących się. Rada Powiatu Tomaszowskiego zgodziła się na bezprzetargową dzierżawę działki przy ul. Jana Pawła II 35, otwierając drogę do inwestycji związanej z pracownią PET/CT. Przeciwko zagłosowali Mariusz Węgrzynowski i Danuta Mąkola. Jarosław Feliński, Szczepan Goska, Paulina Socha, Michał Jodłowski i Alicja Zwolak-Plichta wstrzymali się od głosu. Szczególnie interesująco wygląda zachowanie radnych wybranych z list Prawa i Sprawiedliwości: spośród dziewięciorga aż pięcioro nie zdecydowało się poprzeć uchwały. Data dodania artykułu: Wczoraj, 10:31 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
Trzy odwołania dopisane w dniu sesji. Po co Rada Powiatu zmienia przewodniczących komisji?

Trzy odwołania dopisane w dniu sesji. Po co Rada Powiatu zmienia przewodniczących komisji?

Jeszcze przed rozpoczęciem środowej sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego mieszkańcy zaglądający do oficjalnego systemu eSesja mogli zobaczyć porządek liczący 20 punktów i 25 dokumentów. Po rozpoczęciu obrad pojawiły się trzy nowe, bardzo konkretne sprawy: odwołanie przewodniczących Komisji Bezpieczeństwa Publicznego i Transportu, Komisji Skarg, Wniosków i Petycji oraz Komisji Edukacji, Kultury i Sportu. Ostatecznie LIV sesja liczyła już 23 punkty, a liczba dokumentów wzrosła do 29. Personalna przebudowa komisji została więc wprowadzona na stół praktycznie w ostatniej chwili. Data dodania artykułu: Wczoraj, 09:30 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Kanalizacja w Dąbrowie gotowa. Ponad 2 kilometry sieci i 97 odgałęzień do posesji Lokalna firma obejmuje patronatem przyszłych elektryków z tomaszowskiego „Mechanika” Hulajnogi elektryczne pod ostrzałem. Polacy chcą ograniczeń. A co z bezpieczeństwem na ulicach Tomaszowa? PET-CT bliżej Tomaszowa. Węgrzynowski i Mąkola przeciw, pięcioro radnych PiS nie poparło inwestycji Trzy odwołania dopisane w dniu sesji. Po co Rada Powiatu zmienia przewodniczących komisji? Rzeczycki oberek podbił ogólnopolską scenę! Dawid Sobkiewicz z dwiema nagrodami, w tym pierwszą za taniec Prawie pół miliona dla tomaszowskiej „Dziewiątki”. Powstanie sala sensoryczna i nowe formy terapii Koncert Pieśni Patriotycznych w Tomaszowie. Miasto zaprasza na wyjątkowy wieczór Powiatowy Dzień Seniora w PCAS-ie. Krzysztof Antkowiak wystąpi w Tomaszowie Wojewoda: Paulina Socha naruszyła przepisy antykorupcyjne. Rada jej mandatu nie wygasiła, więc sprawę przejmuje nadzór 39 nowych mieszkań przy Barlickiego. Inwestycja za blisko 19 mln zł nabiera kształtów Prezent dla myśliwego i strzelca. Co kupić, a czego unikać
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku.
Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Renowacja zabytkowych nagrobków to szlachetna inicjatywa, dzięki której można ocalić od zapomnienia historię miasta i jego mieszkańców. Co jednak, jeśli działania podejmowane w imię ochrony pamięci spotykają się ze stanowczym sprzeciwem rodziny pochowanej osoby? W Tomaszowie Mazowieckim pojawiły się poważne zarzuty dotyczące prac przy grobie Marcina Bąkowskiego, uczestnika powstania styczniowego. Jego potomkowie twierdzą, że ingerowano w rodzinny nagrobek bez ich wiedzy i zgody. Domagają się wyjaśnień, przywrócenia mogiły do poprzedniego stanu oraz zwrotu usuniętych przedmiotów.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Albo zburzyc, zrownac i otworzyc powierzchnie koncertowa. Zaprosic Zenka albo Waldemara na otwarcie. A zapowiadaczem moze by mlody Chajzer. Jak sie bawic to sie bawic. Źródło komentarza: Nowy przetarg Skarbu Państwa w Tomaszowie. Cztery dni przed licytacją willi Różyckiego pojawia się kolejne zarządzenie Autor komentarza: Ella Treść komentarza: A czy okolice mostu beda uporzadkowane? Brzeg w strone dawnej fabryki dywanow az sie prosi o sprzatanie. W ogole tzw bulwary zaczynaja nieco upadac. A moze mi sie wydaje? Źródło komentarza: Most na Legionów prawie gotowy. Czy uda się zakończyć inwestycję do końca roku? Autor komentarza: Dr Żywago Treść komentarza: Ciekawy jest wybór radnych jako przykładów do artykułu. Dobrze, że tak bardziej pracowici są radni od Pana Prezydenta, np. Pani Bąk - 0 interpelacji, 75 minut wypowiedzi przez 2,5 roku. Pan Biskup jeszcze lepszy - 0 interpelacji, 15 minut wypowiedzi. Pan Kubiak całe 3 interpelacje w połowie kadencji, brawo, wzór pracowitości. PS. Przecież wiadomo, że to zemsta za wybryki w Radzie Miasta. Źródło komentarza: Trzy odwołania dopisane w dniu sesji. Po co Rada Powiatu zmienia przewodniczących komisji? Autor komentarza: TM Treść komentarza: I bardzo dobrze;)! Źródło komentarza: Trzy odwołania dopisane w dniu sesji. Po co Rada Powiatu zmienia przewodniczących komisji? Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Głosujący przeciw i wstrzymujący się, to zwykłe, lokalne, zawistne ciemniactwo. Nie, bo nie. Źródło komentarza: PET-CT bliżej Tomaszowa. Węgrzynowski i Mąkola przeciw, pięcioro radnych PiS nie poparło inwestycji Autor komentarza: anonim Treść komentarza: Żle pojęta solidarność koleżeńska. Źródło komentarza: Wojewoda: Paulina Socha naruszyła przepisy antykorupcyjne. Rada jej mandatu nie wygasiła, więc sprawę przejmuje nadzór
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama