W rywalizacji na 1000 m Stolz uzyskał 1:06.835 i – jak podają media – poprawił rekord toru w Inzell. Żurek finiszował z czasem 1:07.206, tracąc do zwycięzcy 0,371 s. Trzecie miejsce zajął Holender Joep Wennemars (1:07.237), a więc od Polaka wolniejszy o zaledwie 0,031 s.
Holenderskie NOS zwraca uwagę, że Stolz kończy sezon na 1000 m bez porażki, a w Inzell ponownie rozstrzygnął rywalizację w końcówce, wykorzystując mocny ostatni odcinek dystansu. W relacjach podkreślano, że w walce o podium Żurek stoczył bezpośredni pojedynek z czołowymi sprinterami, a różnice tradycyjnie rozstrzygały się na setnych sekundy.
W tej samej konkurencji Piotr Michalski uplasował się na 14. miejscu z wynikiem 1:08.458.
Sobotnie podium na 1000 m jest kolejnym mocnym akcentem Polaka w Inzell. W piątek Żurek wygrał bieg na 500 m, uzyskując 34.098 i wyprzedzając Jordana Stolza (34.260).
Na 1000 m kobiet najlepsza była Holenderka Jutta Leerdam (1:12.749). Drugie miejsce zajęła Miho Takagi z Japonii (1:13.439), a trzecie Femke Kok z Holandii (1:13.677). Wśród Polek najwyżej sklasyfikowano Karolinę Bosiek – 13. miejsce i 1:15.649. Natalia Czerwonka była 17. (1:16.457), a Iga Wojtasik 20. (1:17.238).
Wyniki z Inzell pokazują, że polska grupa sprinterska potrafi włączyć się do walki z absolutną światową czołówką także na dystansie 1000 metrów, gdzie o kolejności decydują nie tylko start i prędkość maksymalna, ale również utrzymanie tempa w końcowej fazie biegu.

































































Napisz komentarz
Komentarze