Handel narkotykami w internecie coraz częściej odbywa się przez komunikatory i platformy cyfrowe. Dlatego również w Tomaszowie Mazowieckim i powiecie tomaszowskim profilaktyka uzależnień powinna być ściśle powiązana z edukacją cyfrową – ocenia dr hab. Piotr Siuda, prof. Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.
W praktyce oznacza to, że także szkoły, rodzice i instytucje zajmujące się profilaktyką w Tomaszowie Mazowieckim powinny patrzeć na problem uzależnień szerzej niż jeszcze kilka lat temu. Coraz częściej bowiem kontakt z substancjami psychoaktywnymi zaczyna się nie na ulicy, lecz w telefonie, komunikatorze lub mediach społecznościowych.
Internet zmienia sposób działania rynku narkotyków
Badacz kieruje projektem „Sieci kłącza, obieg znaczeń i treści oraz konteksty offline internetowego handlu narkotykami”, finansowanym przez Narodowe Centrum Nauki w programie OPUS 22. Celem badań jest opisanie cyfrowego handlu narkotykami w Polsce – na komunikatorach oraz rynkach darknetowych – oraz osadzenie tych zjawisk w kontekście międzynarodowym.
W badaniu brali udział naukowcy z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, a także z innych ośrodków w Polsce, m.in. Uniwersytetu Opolskiego i Uniwersytetu Civitas, oraz z uczelni zagranicznych – Uniwersytetu w Edynburgu i Uniwersytetu w Tampere.
– Internet jest dziś częścią codziennej infrastruktury życia, dlatego sprawdzamy, jak w tej przestrzeni funkcjonuje dostęp do substancji psychoaktywnych – powiedział naukowiec.
Jego zdaniem badanie pokazuje poważną lukę edukacyjną w zakresie bezpieczeństwa cyfrowego. Wielu młodym użytkownikom brakuje wiedzy o działaniu aplikacji, przetwarzaniu danych, a także o realnych granicach prywatności w internecie.
Edukacja cyfrowa ważna także dla młodzieży z Tomaszowa
Dlatego – jak wskazuje ekspert – profilaktyka uzależnień powinna być rozszerzona o kompetencje cyfrowe i medialne. Chodzi m.in. o krytyczne myślenie o technologii, świadomość działania aplikacji, szyfrowania oraz mechanizmów budowania zaufania w sieci.
– Młodzi ludzie powinni rozumieć, że aplikacje nie są neutralnym narzędziem, lecz elementem infrastruktury ryzyka w internecie – podkreślił prof. Siuda.
To ważna wskazówka również dla młodzieży z Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego, która – podobnie jak w innych częściach kraju – korzysta na co dzień z komunikatorów, mediów społecznościowych i aplikacji mobilnych.
– Jeśli profilaktyka uzależnień będzie się opierać na modelu zagrożeń sprzed dekady, nie będzie adekwatna do realiów, w których funkcjonują dziś młodzi użytkownicy internetu – dodał badacz.
Telegram i komunikatory zmieniają sposób handlu
W ramach badań naukowcy analizowali tzw. ekologie handlu narkotykami w internecie. Pojęcie to oznacza różne środowiska cyfrowe, które narzucają odmienne sposoby organizacji transakcji, budowania zaufania i poziomu anonimowości.
Porównano trzy odmienne środowiska darknetowe: fiński czat Tsatti, polskie forum Cebulka oraz międzynarodowy kryptomarket Nemesis.
Dotychczasowe analizy z USA czy krajów skandynawskich koncentrowały się głównie na kryptorynkach w darknecie – platformach dostępnych przez przeglądarkę Tor, które działają jak sklepy internetowe z systemem ocen i płatnościami kryptowalutą.
Nowe badania pokazują jednak, że nie istnieje jeden rynek, lecz cały ekosystem internetowego handlu narkotykami.
Szczególną rolę odgrywa komunikator Telegram, który coraz częściej staje się głównym punktem kontaktu między kupującymi a sprzedawcami.
– To nie jest pełna anonimowość techniczna, ale wielu użytkownikom daje wystarczające poczucie prywatności w sieci – zauważył naukowiec.
Telegram jest postrzegany jako prostszy niż darknet i mniej restrykcyjny niż duże media społecznościowe.
Internet i ulica tworzą dziś jeden rynek
Z badań wynika, że komunikatory ułatwiają pierwszy etap transakcji – kontakt i ustalenie szczegółów – natomiast sama wymiana często odbywa się offline, podczas krótkiego spotkania.
– Rozmówcy opisywali zwykłe praktyki: szybkie spotkanie i przekazanie z ręki do ręki – tłumaczył badacz.
Badacze określają takie mechanizmy jako hybrydowe rynki online/offline. Oznacza to, że internet nie zastępuje ulicy, lecz ją reorganizuje.
Darknet działa inaczej – tam cały proces, od zamówienia po dostawę, może odbywać się bez kontaktu twarzą w twarz, a handel opiera się na systemie reputacji sprzedawców.
– Potencjalnego klienta od dealera dzieli dziś jedna wiadomość – zauważył prof. Siuda.
Użytkownicy przeceniają bezpieczeństwo w sieci
Z wywiadów wynika również, że uczestnicy rynku często przeceniają poziom swojego bezpieczeństwa w internecie.
– Wierzą w pełną ochronę prywatności, choć czaty nie zawsze są szyfrowane, a dane mogą być przetwarzane w sposób, którego użytkownicy nie rozumieją – zwrócił uwagę naukowiec.
Wnioski ważne także dla powiatu tomaszowskiego
Zdaniem ekspertów wnioski z badań powinny zainteresować także samorządy, szkoły, pedagogów i rodziców z Tomaszowa Mazowieckiego oraz powiatu tomaszowskiego.
Jeśli bowiem handel substancjami psychoaktywnymi coraz częściej przenosi się do internetu, to również lokalna profilaktyka uzależnień musi uwzględniać edukację cyfrową, bezpieczeństwo w sieci oraz świadomość działania komunikatorów internetowych.

























































Napisz komentarz
Komentarze