Ulicami Tomaszowa Mazowieckiego przeszedł V Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wydarzenie zorganizowało Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w ramach obchodów rocznicowych poświęconych patronowi placówki — rotmistrzowi, pułkownikowi Witoldowi Pileckiemu.
Była to uroczystość, w której historia wyszła poza podręczniki i akademijne formuły. Przeszła przez miasto w zwartym marszu, z biało-czerwonymi flagami, portretami bohaterów podziemia niepodległościowego i okrzykami, które od lat są częścią polskiej pamięci: „Cześć i chwała bohaterom”, „Pamiętamy”, „Za naszą i waszą wolność”.
Hymn, kwiaty i przypomnienie postaci Witolda Pileckiego
Obchody rozpoczęło wspólne odśpiewanie hymnu państwowego. W części oficjalnej głos zabrała Dorota Ignasiak, dyrektor PCAS-u, która przypomniała najważniejsze fakty z życia Witolda Pileckiego — żołnierza, konspiratora, więźnia Auschwitz, autora raportów o niemieckim obozie zagłady i jednej z najbardziej symbolicznych postaci polskiego oporu wobec dwóch totalitaryzmów.
W krótkim koncercie wystąpili młodzi wokaliści: Weronika Wójcik i Ignacy Koniuszaniec. Następnie delegacje Zarządu Powiatu, radnych PiS-u, placówek oświatowych, Stowarzyszenia „Emdek” oraz PCAS-u złożyły kwiaty pod tablicą upamiętniającą płk. Pileckiego.
Po części oficjalnej uczestnicy marszu ruszyli do kościoła NMP Królowej Polski. W pochodzie szczególnie widoczna była młodzież z tomaszowskich szkół ponadpodstawowych, która niosła flagi oraz portrety Żołnierzy Wyklętych.
„To była kolejna żywa lekcja historii”
Jak podkreśla Dorota Ignasiak, dla placówki coroczne uroczystości majowe mają szczególne znaczenie.
– To była kolejna żywa lekcja historii, w której uczestniczyli uczniowie tomaszowskich szkół, a także mieszkańcy miasta i powiatu – mówi Dorota Ignasiak, dyrektor PCAS-u. – Dla naszej placówki te coroczne, patriotyczne uroczystości majowe są bardzo ważne, a rosnąca z roku na rok liczba uczestników marszu pokazuje, że jako społeczeństwo chcemy pamiętać, że ważna jest dla nas historia, tożsamość narodowa i podstawowe wartości, jak „Bóg, Honor i Ojczyzna”, które propagował nasz patron i według których żył.
Dyrektor PCAS-u zaznaczyła również, że marsz ma wymiar symboliczny.
– Idąc, wspólnie oddajemy hołd tym, którzy walczyli i ginęli za nasz kraj, za wolną Polskę – dodała.
Wybrane delegacje ponownie złożyły kwiaty w Kaplicy Pamięci Narodowej przy ul. Słowackiego. Tradycyjnie uczestnicy uroczystości wpisywali się również do Kroniki Historycznej PCAS-u.
Spektakl „Przez ścianę” na rozpoczęcie obchodów
Tegoroczne obchody rocznicowe rozpoczęły się już wcześniej, od spektaklu „Przez ścianę”, który w niedzielny wieczór został wystawiony na scenie PCAS-u przez Instytut Pamięci Narodowej.
Autorska sztuka Leszka Zdunia została oparta na historii, która brzmi niemal jak scenariusz filmowy, a jednak wydarzyła się naprawdę. Jej bohaterami byli Wiesława Pajdak i Jerzy Śmiechowski. Spektakl opowiadał o miłości, która narodziła się w powojennej Warszawie, w miejscu naznaczonym cierpieniem i przemocą — w mokotowskim więzieniu, gdzie rozgrywały się dramaty ludzi oskarżanych, przesłuchiwanych i łamanych przez aparat komunistycznego państwa.
To opowieść o uczuciu silniejszym niż mur, cela i strach. Pomimo tragicznych okoliczności bohaterowie przeżyli razem 55 lat.
Pamięć jako zobowiązanie
Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Tomaszowie Mazowieckim był nie tylko elementem lokalnych obchodów patriotycznych. Był także przypomnieniem, że pamięć historyczna nie jest martwą gablotą, do której zagląda się raz w roku. Jest żywym zobowiązaniem — wobec tych, którzy zapłacili najwyższą cenę za wolność, ale też wobec młodych ludzi, którzy dopiero uczą się rozumieć, czym była polska droga przez XX wiek.
Patronat nad wydarzeniami objął starosta tomaszowski Dariusz Kowalczyk.


























































Komentarze