Choroby młodych ludzi, które potrafią odebrać normalne życie
Nieswoiste choroby zapalne jelit, czyli przede wszystkim choroba Leśniowskiego-Crohna oraz wrzodziejące zapalenie jelita grubego, należą do schorzeń autoimmunologicznych. Organizm zaczyna reagować przeciwko własnym tkankom, a stan zapalny w przewodzie pokarmowym zmienia codzienność chorego w walkę, o której rzadko mówi się głośno.
To nie jest zwykły ból brzucha. Pacjenci zmagają się z częstymi biegunkami, niekiedy z krwią, silnymi bólami brzucha, spadkiem masy ciała, niedokrwistością i wyniszczeniem. Chorobie mogą towarzyszyć także objawy skórne, okulistyczne, reumatologiczne czy zmiany w jamie ustnej. W ciężkich przypadkach przewlekły stan zapalny prowadzi do przetok, zwężeń jelita i operacji, które skracają przewód pokarmowy.
Najbardziej przejmujące jest to, że diagnozę słyszą często ludzie bardzo młodzi – między 15. a 40. rokiem życia. W wieku, w którym planuje się studia, pracę, rodzinę i podróże, choroba potrafi zamknąć człowieka w mieszkaniu, podporządkować rytm dnia toalecie i sprawić, że zwykłe wyjście z domu staje się logistyczną wyprawą niczym z kina drogi, tylko bez romantycznej muzyki w tle.
Światowy Dzień Zdrowia Układu Pokarmowego
Co roku 29 maja obchodzony jest Światowy Dzień Zdrowia Układu Pokarmowego. To inicjatywa Światowej Organizacji Gastroenterologii, która ma przypominać, że choroby przewodu pokarmowego nie są tematem wstydliwym, lecz medycznym, społecznym i cywilizacyjnym.
W przypadku NChZJ lekarze coraz częściej mówią nie tylko o genetyce, ale także o środowisku, stylu życia i żywności wysoko przetworzonej. Prof. Grażyna Rydzewska, kierownik Kliniki Gastroenterologii i Chorób Wewnętrznych Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA w Warszawie oraz wiceprezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, zwraca uwagę, że zachorowań gwałtownie przybywało najpierw w Ameryce Północnej i Europie, a dziś podobny trend obserwowany jest w Azji.
Ten proces bywa określany jako „fenomen azjatycki” lub „fenomen chiński”. Pierwszy przypadek NChZJ w Chinach odnotowano w 1978 roku, czyli ponad sto lat po pierwszym przypadku opisanym w Europie. Gdy kraje azjatyckie przejmują zachodni model żywienia, rośnie także liczba chorób wcześniej uznawanych tam za rzadkie.
Emulgatory, zagęstniki, wypełniacze. Co znajduje się w jedzeniu?
Zdaniem prof. Rydzewskiej badania wskazują, że ogromne znaczenie mogą mieć nie tylko kalorie czy proporcje tłuszczu, cukru i białka, lecz także dodatki technologiczne obecne w żywności. Chodzi m.in. o substancje poprawiające konsystencję, kolor, trwałość albo „ładny wygląd” produktu.
Wśród dodatków wymienianych przez specjalistkę znalazły się m.in. karagen, obecny w części słodyczy i produktów przetworzonych, polisorbat, stosowany jako emulgator w napojach smakowych, sosach, dressingach, majonezach, lodach i słodyczach, a także karboksymetyloceluloza, używana jako zagęstnik, wypełniacz, emulgator, błonnik pokarmowy lub substancja zapobiegająca zbrylaniu.
Prof. Rydzewska wskazuje również na dwutlenek tytanu E171, który w Unii Europejskiej nie może być już stosowany jako dodatek do żywności. Europejski zakaz wynikał z decyzji podjętych po ocenie Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności. W praktyce oznacza to, że E171 został wycofany z żywności w UE po okresie przejściowym w 2022 roku, choć produkty wprowadzone wcześniej do obrotu mogły pozostawać na rynku do końca swojej daty ważności.
To ważne rozróżnienie, bo w debacie publicznej łatwo pomylić dwie rzeczy: zakaz dodawania substancji do nowo produkowanej żywności i obecność starszych produktów, które trafiły do obrotu przed zakończeniem okresu przejściowego.
„Light” nie zawsze znaczy zdrowiej
Specjalistka zwraca uwagę także na modę na produkty „light”, słodzone zamiennikami cukru albo reklamowane jako lżejsza wersja znanych przekąsek. Problem polega na tym, że „mniej cukru” nie zawsze oznacza „lepiej dla organizmu”. Czasem oznacza po prostu więcej chemii technologicznej, która ma utrzymać smak, strukturę i atrakcyjność produktu.
Dla rodziców z Tomaszowa Mazowieckiego i okolic to temat bardzo praktyczny. Kolorowe słodycze, żelki, posypki, lody, napoje smakowe, gotowe sosy i przekąski nie są przecież egzotyką z folderów reklamowych wielkich miast. Są na półkach sklepów, w tornistrach, na urodzinach, przy kasach i w paczkach „na drogę”. Jak pisał Antoine de Saint-Exupéry, jesteśmy odpowiedzialni za to, co oswoiliśmy. W tym przypadku oswoiliśmy dzieci z żywnością, która często bardziej przypomina projekt technologiczny niż posiłek.
Dieta jako część leczenia, nie internetowa moda
Prof. Rydzewska podkreśla, że zdrowa dieta bazująca na świeżych produktach i wykluczająca produkty alergizujące oraz prozapalne jest kluczowa w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych jelit. Nie chodzi jednak o przypadkowe porady z mediów społecznościowych ani modne głodówki. W przypadku chorób przewlekłych dieta musi być prowadzona rozważnie, najlepiej pod opieką lekarza i dietetyka klinicznego.
Zespół prof. Rydzewskiej opublikował w 2021 roku w czasopiśmie „Nutrients” badanie dotyczące zastosowania diety eliminacyjnej u dorosłych pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna. Według specjalistki wyniki wskazały na wysoką skuteczność w wywoływaniu remisji bez konieczności stosowania leków steroidowych u części pacjentów. Dieta opierała się na świeżych produktach i eliminowała składniki znane z działania alergizującego lub prozapalnego.
To nie jest powrót do medycyny ludowej, lecz jeden z kierunków nowoczesnej gastroenterologii: szukanie odpowiedzi na pytanie, czy jelita można leczyć także przez odbudowę środowiska, w którym funkcjonują.
Projekt INTERCEPT: wykryć chorobę, zanim zaatakuje
Naukowcy idą krok dalej. Prof. Rydzewska koordynuje w Polsce projekt badawczy INTERCEPT, finansowany ze środków europejskich. Jego celem jest szybsza identyfikacja osób narażonych na chorobę Leśniowskiego-Crohna i opracowanie interwencji, które mogłyby zmniejszyć ryzyko rozwoju choroby.
Badacze poszukują biomarkerów, które pozwoliłyby wykrywać zagrożenie wiele lat przed pojawieniem się objawów. To medycyna działająca jak system wczesnego ostrzegania – nie czekać, aż pożar obejmie cały dom, lecz zauważyć dym, zanim będzie za późno.
Do projektu zapraszani są zdrowi krewni pierwszego stopnia pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna, w wieku od 18 do 35 lat. Od uczestników pobierane są próbki krwi i kału. Naukowcy chcą sprawdzić, czy dzięki panelowi biomarkerów można wskazać osoby najbardziej zagrożone, a następnie ocenić, czy odpowiednia interwencja, w tym dieta, może zapobiec rozwojowi pełnoobjawowej choroby.
Co powinno zaniepokoić?
Lekarze apelują, by nie bagatelizować objawów, które utrzymują się lub nawracają. Szczególnie niepokojące są przewlekłe biegunki, krew w stolcu, niewyjaśnione chudnięcie, niedokrwistość, bóle brzucha, nocne wybudzenia z powodu dolegliwości jelitowych oraz objawy pozajelitowe, takie jak bóle stawów, zmiany skórne czy problemy okulistyczne.
W takich sytuacjach nie warto leczyć się samodzielnie ani odkładać wizyty u lekarza „po świętach”, „po urlopie” czy „jak przejdzie”. NChZJ to choroby, w których czas ma znaczenie. Im wcześniejsza diagnoza, tym większa szansa na ograniczenie powikłań.
Prawo, etykieta i odpowiedzialność
W Unii Europejskiej stosowanie dodatków do żywności jest regulowane prawnie, a substancje dopuszczane do użycia muszą być oceniane pod kątem bezpieczeństwa. Przykład E171 pokazuje jednak, że nauka nie stoi w miejscu. To, co przez lata funkcjonowało w przemyśle spożywczym, może po nowych analizach zostać ograniczone albo wycofane.
Dla konsumenta najważniejsze są dwie rzeczy: czytać etykiety i nie mylić jedzenia z produktem jedzeniopodobnym. Świeże warzywa, owoce, proste produkty, domowe posiłki i ograniczenie wysoko przetworzonej żywności nie brzmią efektownie jak reklama suplementu, ale często są bliżej zdrowego rozsądku niż najmodniejszy trend z internetu.
W świecie, w którym sklepowa półka świeci kolorami jak scena z „Blade Runnera”, jelita mogą być ostatnim miejscem, gdzie prawda o naszym stylu życia zostaje zapisana bez retuszu.



Komentarze