Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 07:08
Reklama
Reklama

Doktor Judym pilnie poszukiwany!

Choroba, starość... każdego z nas dotkną z całą pewnością. Także polityków, lekarzy i pielęgniarki...

- Mój brat mieszka w starej "ttbs-owskiej" kamienicy. Mieszkanie, to za dużo powiedziane, bo przypomina raczej komórkę na strychu. Nie ma w nim wody, łazienki, nie ma też ubikacji. Jest od urodzenia niepełnosprawny. Niedowidzi i nie potrafi mówić. Ma 82 lata.  Niedawno trafił do szpitala...

 

- W Tomaszowie?

Tak, w Tomaszowie. Właściwie to na początek nie chcieli go przyjąć ani po niego przyjechać, a ja nie miałam jak go sama zawieźć, bo on też nie chodzi, mimo, że przez całe życie był bardzo żywotny. Poza mną nikt się nim nie interesował. Ja do niego zachodziłam codziennie i pomagałam jak mogłam. Załatwiłam mu m.in. obiady.

 

Ale co się stało, że brat pani trafił do szpitala?

Pewnego dnia, kiedy do niego przyszłam, zobaczyłam, że jest cały zielony. Już nawet nie żółty ale właśnie zielony. Szybko więc zatelefonowałam po pogotowie, ale nie chcieli przyjechać. W końcu lekarz przyjechał i jak go zobaczył, to mówi, niech pani stąd ucieka, bo się pani zarazi. Więc wyszłam, bo opiekuję się dwójką dzieci mojej córki,  która pracuje za granicą. Gdybym miała warunki zabrałabym brata do siebie, ale zwyczajnie nie mam gdzie.

 

 

I co  było dalej?

Przyjechali po niego o dwunastej w południe. Jak dotarłam do szpitala około godziny 18 to on cały czas jeszcze siedział w korytarzu w poczekalni. Właściwie, to był zwinięty na wózku inwalidzkim.

 

Ale w którym miejscu w szpitalu?

Na dole w poczekalni...

 

Pacjent z podejrzeniem żółtaczki??? Trudno w to uwierzyć!

No tak. Dopiero jak zaczęłam robić awanturę, to przyszło do mnie dwóch lekarzy i zaczęło mnie uspokajać, żebym się nie złościła, bo bratu w tym czasie robione są badania, bo tak naprawdę nie wiadomo, co mu jest i że jak będą wyniki, to oni go wtedy skierują na odpowiedni oddział.

 

Trochę to długo.

Mówię do nich: chociaż byście mu wody dali przez te parę godzin. Pobiegłam więc do sklepu, kupiłam wodę. Musiałam wracać do domu opiekować się wnuczkami. Zostawiłam więc numer telefonu, z prośbą o informacje, mimo, że ja nie jestem prawnym opiekunem brata.

 

Zatelefonowano?

Nie. Następnego dnia, zaraz jak tylko zaprowadziłam wnuczki do szkoły, pobiegłam do szpitala. Dowiedziałam się, że został położony na oddziale chirurgicznym. Nie była to więc żółtaczka. Zaczęłam chodzić od lekarza do lekarza. Trafiłam w końcu do doktora, który brata prowadził. Powiedział mi, że podejrzewają, że na wątrobie jest guz.

 

Co było dalej?

Brat leżał w szpitalu pod kroplówkami ze dwa tygodnie. Ja do niego zachodziłam. W końcu zadzwonił do mnie lekarz i powiedział, że chcą mu zrobić jakiś zabieg, ale on nie chce podpisać zgody. Wcale się nie dziwię. Nie potrafili się z nim po prostu porozumieć. Poszłam więc do szpitala. Wytłumaczyłam o co chodzi, więc zgodę podpisał i zabieg przeprowadzono.  Po dwóch dniach znowu poszłam do lekarza. Dowiedziałam się, że jest podejrzenie choroby nowotworowej a brat jest do wypisu ze szpitala.

 

[reklama2]

 

W takim stanie?

No właśnie, gdyby on był chodzący, to mógłby sobie pójść do domu, ale w takim stanie i warunkach, w jakich mieszka, to nie ma takiej możliwości. Jest w pampersie, z workiem stomijnym. Lekarz powiedział mi, że szpital to nie hotel i że brata dłużej trzymać nie będą. Zapytałam o możliwość przeniesienia do hospicjum. Dowiedziałam się, że nikt w szpitalu nie będzie mi pomagał tego załatwić, bo od tego jest rodzina.

 

No to popisali się empatią

Poszłam do sekretariatu a stamtąd do pielęgniarki socjalnej. Usłyszałam, że jak brat ma raka, to go na Niską nie wezmą. Ale ja przecież wciąż nie wiedziałam, czy on ma nowotwór, bo nie było jeszcze wyników badań. Zdenerwowałam się i mówię, że najlepiej, by człowieka poddali eutanazji. Niczego konkretnego się nie dowiedziałam a w międzyczasie wprowadzono zakaz wstępu do szpitala ze względu na grypę.

 

I pani brata nie odwiedzała?

Poszłam do szpitala po kilku dniach. Od razu skierowałam się do lekarza. Ale żadnego lekarza nie było. Był tylko jakiś student czy praktykant. Pytam więc go o brata, a on mi na to, że był na obchodzie i takiego pacjenta na oddziale nie ma.

 

Jak to nie ma? Umarł?

No nie ma i nie umarł. Pytam więc w sekretariacie. Dowiaduję się, że najprawdopodobniej trafił na Niską. Czy na pewno tam? Pani mówi, że raczej tak, bo gdzie niby mógłby trafić. Następnego dnia biegnę więc na Niską.  Wchodzę na górę. Widzę pięć kręcących się pielęgniarek. Nikt nic nie wie. Wysłano mnie do siostry oddziałowej. Schodzę na dół. Kolejka. Jadę więc znowu do szpitala. Znowu słyszę, że jest na Niskiej. Po czym okazuje się, że tam był ale już go tam nie ma.

 

Znikający pacjent.

W końcu się znalazł.

 

Gdzie?

W Bełchatowie...

 

Gdzie????

No w Bełchatowie. Podali mi numer do lekarza i kazali dzwonić. Dzwoniłam ale nikt nie odbierał. W końcu znalazłam to całe hospicjum w internecie i udało mi się dodzwonić. No i usłyszałam od razu pretensje, że dopiero teraz się kontaktuję i że zaginął dowód osobisty. No ale przecież mnie nikt nie powiadomił gdzie brata zawieziono. Acha... W Tomaszowie powiedzieli mi tylko, że będę musiała zapłacić za 5 dni pobytu brata na Niskiej.

 

Ale dlaczego miałaby pani za to płacić?

Bo on tam leżał przez 5 dni a to nie jest hospicjum.  

 

Pojechała pani do Bełchatowa?

No tak ale dopiero w niedzielę, bo musiałam opiekę do dzieci zorganizować i szukałam też zaginionego dowodu osobistego. Jestem więc w Bełchatowie. Żadnego lekarza nie ma, ale pytam o brata. Pokazano mi gdzie leży. Wyglądał strasznie. taki zapadnięty w sobie. Przyszła pielęgniarka i oczywiście znowu zaczęła mówić o dowodzie osobistym. Przejrzałam więc jego rzeczy i okazało się, że dowód jest w torbie z ubraniem. W Bełchatowie dowiedziałam się tylko, że brat jest tam przejściowo. Że nie będą tam go też długo trzymać, więc muszę załatwić mu inne miejsce. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

dras 13.02.2017 17:13
To jedna z wielu sytuacji panujących w szpitalu. W zeszły wtorek musiałam niestety znaleźć się na izbie przyjęć, było około godziny 14-15. Na szpitalnym łóżku w korytarzu już leżał schorowany Pan. Nie podnosił się z łóżka, był całkowicie niesamodzielny. Nikt z lekarzy ani pielęgniarek nie był zainteresowany przyjęciem tego człowieka na oddział. Kiedy w końcu się nim zaopiekowali? O godzinie +/- 20tej. Każdy z nas musiał spędzić tam minimum 5 godzin, żeby czegokolwiek się dowiedzieć o swoim stanie zdrowia :) Ubioru młodych pań pielęgniarek jak i jednej z lekarek nie komentuję. Wybieg mody - tymi słowami można podsumować ich kreacje :)

Grzmot 14.02.2017 11:44
Będąc na izbie przyjęć nie widziałem nigdy młodych pielęgniarek, ale lekarki owszem prześcigające się w krótkości spódniczek a jak siądą :) całe nóżki widać, od razu człowiek zdrowieje, pod warunkiem, że nie jest chorą kobietą.

dras 15.02.2017 14:45
to widocznie nie trafił pan na młodą pielęgniarkę o imieniu zaczynającym się na literę D. Nie będę podawać danych, bo to niepotrzebne, jednakże wiem, co widziałam :)

mini 16.02.2017 08:27
Stara Baba, co zazdrości... Tęskni widać do młodości.

dras 17.02.2017 17:06
no pewnie, tęsknię do młodości, bo w młodości z gołą dupą po szpitalu latałam :)

rita 19.02.2017 13:31
A czy to ma znaczenie jak ubrany jest personel, stary czy młody? Po co komentować takie kwestie? Ważny jest ich stosunek do pacjentów. Pracownicy są w strojach medycznych, nikt z "gołą d..." nie biega. Jeżeli dana osoba czuje się komfortowo w danym ubraniu i dzięki temu, z przyjemnością wykonuje swoją pracę, jak dla mnie może być, nawet w stroju klauna.

lekaż mużyn 11.02.2017 23:03
Na jednym z Oddziałów są 3 lekarki, mające zapwnić funkcjonowanie 24/7/365 dni w roku. Normalnie, prawie mieszkają w szpitalu, bo do południa muszą być dwie.. Ale jak któraś ma urlop lub jest chora, to pozostałe dwie mają więzienie jak w Alka.... i pracują po 600 godzin w miesiącu. Jak ktoraśs zejdzie, to szpital umywa ręce, bo to są lekarze kontraktowi i to od nich zależy, ile pracują :-D !!!!

xyz 11.02.2017 18:54
MI w połowu stycznia w Tomaszowakim szpitalu noworodka gronkowcem złocistym zarazono. Zresztą koleżance z sali rowniez. Nie tylko personel daje wiele do życzenia, jak również sterylnosc pomieszczeń. Gdyby szło cofnąć czas, poród odbylby się gdzieś indziej. Pozbycie się tej bakterii jest niemożliwe i jest ona do końca życia.

11.02.2017 14:47
Raczej w okolicach szpitala. Dzisiaj wiem na przykład więcej niż wiedziałem rok temu. I chyba z każdym dniem coraz więcej. Wydaje mi się, że popełniłem na początku pewien błąd. Założyłem, że finansami szpitala powinni się zajmować przede wszystkim prezesi, starosta (który jednoosobowo w sprawach szpitala podejmuje decyzje) oraz Rada Nadzorcza. Że w centrum zainteresowań powinniśmy umiejscowić jako radni przede wszystkim pacjentów i jakość świadczonych dla nich usług. Stąd zabiegi o przebudowę m.in. porodówki, która powinna byc nasza wizytówką. W mojej ocenie sytuacja się pogarsza. Świadczy o tym liczba obsłużonych pacjentów. Ludzie z Tomaszowa po prostu uciekają. Jest tragicznie i mam wrażenie, że nikogo to nie obchodzi. Wczoraj składano wniosek na dofinansowanie bloku operacyjnego. Zabawne, bo firma która wniosek przygotowywała dostarczyła go, z tego co słyszałem dopiero w czwartek. Nawet nie było czasu, żeby go solidnie zweryfikować. Będziemy mówić o dużym szczęściu jeśli nie odpadnie on na etapie oceny formalnej. Krótko mówiąc: uważam, że żadnego bloku nie będzie. Może nieco głośniej. NIE BĘDZIE ŻADNEGO BLOKU OPERACYJNEGO. Może przede wszystkim dlatego, że nie ma chęci jego budowania. Jeszcze ciekawsza informacja z wczoraj była taka, że Prezes TCZ zamierzał odmówić podpisania porozumienia w sprawie zapłaty za tzw. nadwykonania. Jeśli to prawda, to sytuacja może okazać się bardzo poważna.

Grzmot 11.02.2017 14:36
Panie Mariusz , rozumiem Pana zdenerwowanie arogancją władz szpitala, która jak może unika udzielenia panu informacji. Jednak pozostałe wymienione przez Pana problemy, trochę tego dużo, ale żeby coś działało sprawnie muszą działać sprawnie wszystkie szczeble, rodzina, lekarz rodzinny, MOPS. Myślę, że nie należy pomijać tych wszystkich szczebli, żądając, by szpital rozwiązywał wszystkie problemy. Wiele razy leżałem w tym szpitalu, nie myślałem wtedy, żeby dobrze zjeść, zadowala mnie wtedy kromka chleba z masłem.Nie wiem ile szpital dostaje na wyżywienie pacjenta i na co ta kwota wystarcza, nie myślę o jedzeniu, gdy choruję. Podobnie łóżka, remonty, czy NFZ daje na to kasę? Fakt stare łóżka okropne, ale nowe zakupione w ostatnich latach, dla mnie również nie wyglądają dobrze, masa plastiku czy innego tworzywa. Myślę, że to są wieloletnie zaniedbania, ale każdy powie, że chciał dobrze. Otoczenie jest ważne, w jakich warunkach dochodzimy do zdrowia, ale najważniejsze jest, by miał nas kto leczyć. Mieliśmy oddziały a w nich specjalistów, dziś są konsorcja, czyli liczy się tylko kasa. Młodzi ludzie na stanowiskach po szczeblu rodzinnym, partyjnym i wszyscy udają,że jest dobrze a pacjent posiedzi w izbie przyjęć i konsorcjum wyśle go do domu.

doktor Judym 11.02.2017 11:35
znieczulica panuje na każdym poziomie instytucji państwowej, im wyżej tym większe jest oderwanie od rzeczywistości i brak zrozumienia dla problemów zwykłego obywatela. Szeregowy pracownik MOPSu może chciałby nawet pomóc ale to jest drogą dla niego przez mękę - trzeba dzwoni, rozmawiać, jeździć, załatwiać - po co... lepiej powiedzieć, że nie się da. Dokładnie to samo dzieje się w szpitalu/US itd - to nie są instytucje dla obywatela - to są miejsca gdzie wykonuje się pracę dla samego wykonywania pracy a nie dla działania na rzecz danej ludności.

klug 11.02.2017 11:22
W szpitalu "siedzisz już" dłuższy czas. Możesz napisać, czy Twoim zdaniem sytuacja się poprawia, czy pogarsza? Wydaje mi się, że poprzedni prezes szedł w dobrą stronę, a jakie jest Twoja opinia na ten temat?

klug 11.02.2017 11:05
Problem polega na tym, że w Polsce brakuje miejsc w DPS-ach i hospicjach. Na wolne miejsce czeka się wiele miesięcy. Każdy powinien mieć prawo do mieszkania jak najdłużej w swym mieszkaniu (domu), gdzie zna sąsiadów, listonosza, ma swój sklepik, kota itd. Powinna Mu pomagać rodzina, pomoc społeczna, pielęgniarka środowiskowa (takich pielęgniarek brakuje), władze miasta i powiatu (nasze wolą wydawać setki tyś. zł na festyny i np. niedawno opisaną "wigilię" w ZSP nr 1 dla tłuściochów w spódnicach, niż dla schorowanych tomaszowian). Wielu starszych ludzi radzi sobie zatrudniając na czarno osoby, które robią zakupy, gotują, sprzątają, kupują leki itd (jest to jedyna forma szarej strefy, która powinna istnieć, a wręcz się rozwijać. Niestety przychodzi czas, kiedy to nie wystarcza. Czasami dzieje się to gwałtownie np. złamanie nogi, które u starszych, schorowanych osób (często z cukrzycą) goi się fatalnie. Wtedy w krótkim czasie taka Osoba powinna znależć lokum w DPS-ie, lub hospicjum. W TM jest to niemożliwe (Kukliński wolał oddać za darmo Dom Dziecka biskupowi katolickiemu, który może tapetować swe pokoje 500.-złotówkami, niż sprzedać i zarobione pieniądze dać starym ludziom).

11.02.2017 10:16
Chyba źle odczytujecie wymowę artykułu. Tu nie chodzi o to, że czyjaś rodzina unika odpowiedzialności. Kluczowy jest brak pomocy przy rozwiązaniu jej problemów. Bardzo często słyszymy, że szpital to nie hotel. Kiedy narzekamy na złe jedzenie. Kiedy mówimy, że przez zdezelowane łóżka , pamiętające schyłkowego Gomułkę ludzie nabawiają się bólów kręgosłupa. Kiedy mówimy o brudzie. Kiedy skarżymy się na brak odpowiedniej ilości łazienek. Słyszmy , że szpital to nie hotel. Kiedy skarżyłem się na szpitalną korupcję dowiedziałem się o jakimś rzekomym konflikcie interesów. Zaciskam wtedy pięści i naprawdę mam ochotę przywalić osobie, która takie argumenty wytacza. Najchętniej tłukłbym ją tak długo i mocno, aż sama trafiłaby na szpitalny oddział. Na te zleżałe materace, w podartą pościel, do pielęgniarek i lekarzy pozbawionych empatii, mówiącących do rodzin, że jak nie chcą by pacjent nabawił się odleżyn, to musza biec do sklepu po materac przeciwodleżynowy. Zakazałbym wstępu rodzinie i pozostawił na szpitalnym wikcie. Problem leży w tym, że brakuje rzetelnej informacji. Właściwego pokierowania osobą potrzebującą pomocy i wsparcia. Pomocy w wypełnieniu dokumentów. Jakiegoś elementarnego poczucia przyzwoitości. To tak dużo? Chyba nie. Nie tylko pacjenci są lekceważeni. Miesiąc temu poprosiłem Prezesa szpitala o przekazanie mi danych dotyczących skarg składanych przez pacjentów. Do dzisiaj ich nie otrzymałem. Tydzień temu poprosiłem o przekazanie dokumentów na inny temat. Z tego co słyszę trwają konsultacje prawne, co zrobić by mi ich nie udostępniać, mimo, że stanowią taką samą informację publiczną, jak każde inne. W tym tygodniu poprosiłem rzecznika szpitala o dane dotyczące nadwykonań. Wciąż ich nie mam a to naprawdę wystarczy zeskanować tabelkę. Wczoraj złożyłem kolejne pismo. Zobaczymy jak długo będę czekał na odpowiedź. Oczywiście mam swoje sposoby na uzyskanie każdej z informacji o którą proszę i na pewno z nich skorzystam. Prędzej czy później wszystkie upublicznię. Dlaczego o nich piszę? Otóż dlatego, żeby pokazać poziom arogancji. Kiedy zadaję pytania, wzywa się znajome mi osoby zatrudnione w TCZ i grozi się im palcem. Ludzie więc boją się mówić, bo mają też własne rodziny na utrzymaniu.

11.02.2017 09:56
Ponieważ sama mieszka w niewiele lepszych. Niestety w Tomaszowie nadal w starych kamienicach brakuje podstawowych "zdobyczy cywilizacyjnych". Często są one powierzchowni odnawiane a wewnątrz na ścianach jest grzyb, brakuje toalet, a wodę trzeba nosić ze studni na podwórku. By właściwie oceniać czyjeś zachowanie nie można robić tego z własnej perspektywy ale nieco zmienić za każdym razem kąt widzenia. To samo dotyczy lekarzy. "Pokaż lekarzu, co masz w garażu" nabiera innego znaczenia. Nie chodzi już o poziom dochodów ale przede wszystkim o dystans, który dzieli dwie strony usługi medycznej.

doktor Judym 11.02.2017 09:41
Kim jest doktor Judym: Tomasz Judym, lekarz z powołania, który oprócz leczenia chorych pragnie usunąć też społeczne przyczyny chorób – nędzę i niesprawiedliwość społeczną, która tę nędzę wywołuje. Jego radykalizm i bezkompromisowość zraża do niego jednak środowisko ludzi bogatych. Judym w swoich poglądach i działaniach pozostaje samotny, tracąc także szansę na miłość w życiu prywatnym. Kto rozsądny chce tak skończyć? Życie w Polsce jest jeszcze gorsze niż w dżungli, bo tu nawet prawo dżungli nie obowiązuje...

Grzmot 11.02.2017 09:18
Wydaje mi się, że w większości przypadków o to właśnie chodzi,żeby uspokoić swoje sumienie chce się zwalić całą odpowiedzialność na innych. Panie Mariuszu, myślę .że pisząc o wnuczkach i dzieciach ktoś miał na myśli podobne przypadki ludzi starszych pozostawionych przez rodzinę samych sobie. Pani z wywiadu zareagowała trochę zbyt późno.

Wiktoria 10.02.2017 16:59
Jeśli nie ma to jest pozostała rodzina, jeśli nie to odpowiednie instytucje. Czemu siostra tego Pana teraz uwidacznia złe warunki w jakich mieszka ? Czyja to wina ? Takie wyżalanie się i obarczanie odpowiedzialnością innych tylko nie mnie.

ok 10.02.2017 14:49
grzmot jak byś sie mienił,czy inny dupek,głoszący swoje mądrości.załatwcie sobie nie DPS,ale kochanówek bo tam wasze miejsce.jak nie rozumiecie powagi sytuacji!

Wiktoria 10.02.2017 15:11
Ale grzmot pisze prawdę. To że ten pan mieszka w złych warunkach, że nie ma właściwej opieki to wina rodziny. Gdzie są wnuczki, dzieci ?

10.02.2017 15:12
A gdzie w tekście pojawia się informacja, że ten człowiek ma dzieci oraz wnuczków?

Janko 10.02.2017 12:25
Chcecie mieć państwową służbę zdrowia to cierpcie. Cierpcie i umierajcie aż się nauczycie, że lekarz może mieć was w dupie bo i tak dostanie pieniądze z nfz. Jakby pacjent płacił lekarzowi za usługę bez pośrednictwa nfz to byłoby inaczej.

Opinie

Reklama

Fałszywe nagie zdjęcia dziecka i AI. UODO: przepisy są, problemem jest ich niestosowanie (wywiad)

Sprawa deepfake’ów z udziałem dziecka z Mazowsza ujawniła problemy ze stosowaniem prawa wobec nowych technologii. Prezes UODO Mirosław Wróblewski wskazuje, że obowiązujące przepisy pozwalały na ściganie sprawców, lecz nie zostały użyte.Data dodania artykułu: 27.01.2026 09:59
Fałszywe nagie zdjęcia dziecka i AI. UODO: przepisy są, problemem jest ich niestosowanie (wywiad)

Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 27 stycznia)

Dziś jest wtorek, dwudziesty siódmy dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.26, zachód o 16.11. Imieniny obchodzą m.in. Chryzostom, Dacjusz, Elwira, Henryk, Jan, Jerzy, Julian, Karolina, Leander, Leandra, Przemysław, Rozalia.Data dodania artykułu: 27.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 27 stycznia)

Sondaż IBRiS dla Onetu: Nawrocki numerem jeden; rośnie zaufanie do Tuska i Sikorskiego

Prezydent Karol Nawrocki pomimo lekkiego spadku utrzymuje pozycję lidera sondażu zaufania przeprowadzonego dla Onetu przez IBRiS. Na podium znaleźli się też szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski oraz premier Donald Tusk; obaj zaliczyli wzrosty o odpowiednio 3 i 4,4 pkt proc.Data dodania artykułu: 26.01.2026 21:24
Sondaż IBRiS dla Onetu: Nawrocki numerem jeden; rośnie zaufanie do Tuska i Sikorskiego

Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 26 stycznia)

26 stycznia w Warszawie prezydent Karol Nawrocki spotka się z ministrem Radosławem Sikorskim, by rozstrzygnąć spór o nominacje ambasadorskie i omówić ewentualne przystąpienie Polski do Rady Pokoju. Tego samego dnia Pałac przyjmie prezydent Mołdawii Maię Sandu, MSZ gościć będzie saudyjskiego ministra, a PKOl ogłosi skład na igrzyska w Mediolanie.Data dodania artykułu: 26.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 26 stycznia)

34. Finał WOŚP/ W niedzielę zbiórka na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego

W niedzielę Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy będzie kwestować na rzecz diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. Na ulicach w całej Polsce tysiące wolontariuszy będzie zbierać pieniądze do puszek, odbędzie się też szereg imprez i internetowych aukcji.Data dodania artykułu: 25.01.2026 09:10Liczba komentarzy artykułu: 1
34. Finał WOŚP/ W niedzielę zbiórka na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego

50 lat temu The Beatles odrzucili miliony dolarów za powrót na scenę

30 mln dolarów - taką kwotę w styczniu 1976 r. proponował muzykom The Beatles promotor koncertowy Bill Sargent za powrót na scenę na jeden jedyny koncert. Fantastyczna Czwórka z Liverpoolu, jeden z najsłynniejszych zespołów w historii, odrzuciła lukratywną ofertę.Data dodania artykułu: 25.01.2026 09:05
50 lat temu The Beatles odrzucili miliony dolarów za powrót na scenę

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)

Dziś jest niedziela, dwudziesty piąty dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.28, zachód o 16.07. Imieniny obchodzą: Ananiasz, Apollon, Artemia, Emanuel, Emanuela, Juwentyn, Maksym, Miłobor, Miłosz i Paweł.Data dodania artykułu: 25.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)

105 lat temu urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”

24 stycznia 1921 r., urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”, bohater „Kamieni na szaniec”, „Kotwicki” - zasłużony dla utrwalenia w przestrzeni okupowanej Warszawy symbolu Polski Walczącej; inicjator i uczestnik Akcji pod Arsenałem; patron powstańczego batalionu.Data dodania artykułu: 24.01.2026 11:57
105 lat temu urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”
Reklama
Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczeń to znakomity czas dla kina, a dowodzi tego kolejna dawka emocjonujących premier. W tym tygodniu na ekranach Heliosa pojawią się dwie gorące nowości: „Wielka Warszawska” oraz „Szybcy i sprytni”. Ponadto w repertuarze znajdą się seanse hitów, projekcje dla najmłodszych i maraton z kultową sagą „Władca Pierścieni”!Wyczekiwaną polską premierą jest „Wielka Warszawska”. Film w reżyserii Bartłomieja Ignaciuka przenosi widzów do pierwszych lat transformacji ustrojowej, kiedy świat wyścigów konnych stawał się areną nie zawsze czystych zagrywek. W takiej rzeczywistości główny bohater, Krzysiek – zdolny, ale naiwny nowicjusz – marzy o karierze dżokeja i wierzy, że ciężką pracą osiągnie sukces. Tymczasem w środowisku wyścigów konnych rządzi mafia, a często o wynikach decydują korupcja i oszustwo… W obsadzie znaleźli się między innymi Tomasz Ziętek, Marcin Bosak i Tomasz Kot. „Szybcy i sprytni” to natomiast pozytywna animacja o szopie, znanym jako „Sokół”. Bohater na gapę wsiada do superszybkiego pociągu, nie podejrzewając, że właśnie trafił w pułapkę. Tuż przed odjazdem z pociągu ewakuowani zostają wszyscy pasażerowie oprócz licznie zgromadzonych na pokładzie zwierzaków domowych. To właśnie one, z Sokołem na czele będą musiały stawić czoła żądnemu zemsty borsukowi, który przejął kontrolę nad pędzącym składem. Szop Sokół, razem z nowymi przyjaciółmi, muszą teraz powstrzymać tajemniczego porywacza…Na wielkich ekranach znajdą się również najchętniej oglądane filmy ostatnich tygodni. „Greenland 2” to kontynuacja widowiskowego thrillera katastroficznego, który przenosi widzów w świat zagrożony globalną zagładą. John Garrity wraz z żoną i synem próbują zacząć nowe życie, dlatego też wyruszają w poszukiwaniu terenów nadających się do zamieszkania. Największe zagrożenie czeka ich ze strony innych ocalałych, którzy dla przetrwania są gotowi na wszystko. Miłośnicy mocniejszych, psychologicznych historii mogą natomiast obejrzeć thriller „Pomoc domowa”. Film opowiada o młodej kobiecie, która podejmuje pracę w luksusowej willi. Z czasem odkrywa jednak, że za idealną fasadą domu kryją się mroczne tajemnice, a relacje między domownikami są pełne napięć i niedopowiedzeń. W obsadzie znalazły się gwiazdy kina: między innymi Sydney Sweeney i Amanda Seyfried. Nadal w kinach Helios można zobaczyć wielkie widowisko „Avatar: Ogień i popiół”. Trzecia odsłona sagi przenosi widzów do wulkanicznych obszarów Pandory, gdzie żyje tajemniczy klan Zaran. Helios ma także szeroką ofertę tytułów dla widzów w każdym wieku. „Miss Moxy. Kocia ekipa” to historia niesfornej kotki, która zgubiła się podczas wakacji. Bohaterka trafia w szpony Rity, przebiegłej właścicielki farmy, chcącej wykorzystać muzyczne zdolności Moxy… Kotka, pragnąc wrócić do prawdziwego domu, potrzebuje pomocy nowych przyjaciół – buldoga Brutusa i ptaka Ayo. Inną zabawną animacją jest „SpongeBob: Klątwa pirata”, w której kultowy bohater wraz z przyjaciółmi mierzy się z klątwą tajemniczego ducha pirata. SpongeBob wraz z Patrykiem zostają wciągnięci w niebezpieczną morską przygodę na pokładzie nawiedzonego statku, który zabiera ich w nieznane rejony oceanu. „Zwierzogród 2” to z kolei kontynuacja uwielbianego kinowego przeboju, w której Judy Hopps i Nick Bajer, tym razem jako pełnoprawny policyjny duet, prowadzą nowe śledztwo… Kolejną propozycją dla młodszych widzów jest polski tytuł „Psoty”. 13-letnia Frania ratuje potrąconego psa, po czym w tajemnicy przed mamą przygarnia czworonoga. Następnie zaczyna publikować w sieci filmiki z jego udziałem, które szybko zdobywają popularność. Ponadto w najbliższą niedzielę, 25 stycznia, we wszystkich kinach odbędą się Filmowe Poranki, w ramach których najmłodsi będą mogli zobaczyć bajkę „Strażak Sam”, a także wziąć udział w konkursach.W najbliższym tygodniu nie zabraknie także różnorodnych projektów specjalnych. W piątek, 23 stycznia, we wszystkich kinach sieci zaplanowano Maraton Władcy Pierścieni. Wydarzenie obejmuje nocne pokazy trzech części popularnej serii w rozszerzonych wersjach reżyserskich. Środa, 28 stycznia to czas dla maestro André Rieu i jego orkiestry, gdyż wówczas odbędzie się przedostatnia projekcja koncertu zatytułowanego „Wesołych Świąt”. W repertuarze Heliosa jak zwykle znalazł się także cykl Kino Konesera. W poniedziałek, 26 stycznia w wybranych kinach zostanie wyświetlona francuska komedia „Wysokie i niskie tony”. Znany dyrygent Thibaut odkrywa, że ma brata –skromnego puzonistę Jimmy'ego. Choć dzieli ich status materialny i styl życia, łączy miłość do muzyki.Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru oraz bilety dostępne są na stronie www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych. Helios gra z WOŚP – w ramach aukcji charytatywnych można wylicytować wyjątkowe roczne karnety do kin naszej sieci! Więcej informacji znajduje się na stronie: www.helios.pl/aktualnosc/wosp.Data rozpoczęcia wydarzenia: 23.01.2026
Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Szybkość, setne sekundy i forma na półmetku sezonuSezon w Arenie Lodowej trwa w najlepsze – lód jest gotowy, a zawodnicy nie zwalniają tempa. Już 1 lutego 2026 roku obiekt zaprasza na Zawody Kontrolne w łyżwiarstwie szybkim. To nie jest impreza „na pokaz”, tylko konkretny, sportowy sprawdzian: pomiar aktualnej formy, test szybkości i ważny element przygotowań przed dalszą częścią sezonu.Kiedy i gdzie?📅 01.02.2026 (niedziela)🕙 10:00 – 12:00📍 Arena LodowaKto startuje i na jakich dystansach?W zawodach rywalizować będą kobiety i mężczyźni, a program obejmuje dwa klasyczne dystanse sprinterskie:500 m1000 mTo właśnie na tych odcinkach najlepiej widać, ile znaczy technika, rytm i praca nóg – a różnice na mecie potrafią zamknąć się w setnych i dziesiątych częściach sekundy.Dlaczego „kontrolne” są takie ważne?Zawody kontrolne są dla zawodników czymś w rodzaju sportowego „przeglądu technicznego”. Trenerzy dostają twarde dane:jak wygląda start,czy tempo jest stabilne,gdzie zawodnik traci czas na łukach,jak wypada praca na finiszu.A dla samych łyżwiarzy to szansa, by sprawdzić się w warunkach zbliżonych do tych najważniejszych – pod presją, z pomiarem czasu, w realnej rywalizacji.Informacje dla zawodników: zapisy📩 Zgłoszenia przyjmowane są mailowo: [email protected]🗓 do 30.01.2026 (piątek) do godz. 12:00Warto nie zostawiać tego na ostatnią chwilę – start w zawodach kontrolnych to często jeden z kluczowych punktów planu treningowego na ten etap sezonu.Zaproszenie dla kibiców: zobacz szybkość z bliskaDla kibiców to świetna okazja, by przekonać się, jak wygląda łyżwiarstwo szybkie „od środka”. Z trybun widać najlepiej, że tu nie wygrywa ten, kto jedzie „ładnie”, tylko ten, kto potrafi urwać ułamki sekund: na starcie, w dojeździe do łuku, na wyjściu i na ostatnich metrach.Jeśli lubisz sport, który jest równocześnie widowiskowy i bezlitośnie precyzyjny – 1 lutego Arena Lodowa będzie właściwym adresem.Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.02.2026

Polecane

Urodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?

Urodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?

Urodziny kogoś bliskiego zawsze wywołują podobne emocje. Chcemy sprawić radość, pokazać, że pamiętamy i że nam zależy. Jednocześnie pojawia się niepokój — czy na pewno mu się spodoba? A jeśli już to ma? I tak przy okazji — czy mój prezent nie wypadnie blado przy innych? Czas ucieka, a my wciąż stoimy przed pustką pomysłów. Większość z nas zna to uczucie. Wybór prezentu urodzinowego to nie tylko zakup rzeczy, ale gest ważny. Stajemy przed wyzwaniem: jak połączyć troskę z praktycznością? Jak sprawić radość, nie wpadając w pułapkę nietrafionego pomysłu? Dlatego warto pomyśleć o czymś, co da solenizantowi swobodę wyboru. Doskonałym przykładem jest voucher prezentowy — praktyczny, elegancki i pozbawiony ryzyka pomyłki. Pozwala solenizantowi samodzielnie wybrać to, czego naprawdę potrzebuje lub pragnie. To prezent, który łączy troskę z szacunkiem dla indywidualności. Daje komfort nam i radość osobie obdarowanej. Możemy być spokojni, że nasz wybór będzie doceniony.Data dodania artykułu: 26.01.2026 15:43
Policjanci uratowali 32-latka przed wychłodzeniem. Nocna interwencja przy ul. KoplinaUrodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?Biuro coworkingowe jako alternatywa dla home office„Cudowne” medaliki pod krzesłami radnych. Kto je przykleił i po co?Pierwszy sparing Lechii na plus. Pod „balonem” w Kręczkach padły trzy goleJuniorzy Lechii najlepsi w Łódzkiem. Trzy dni siatkarskich emocji i złoto zostaje w TomaszowieDzień Drugiej Połówki, czyli narodowe święto „co ja mam kupić, żeby było dobrze?”PŚ w łyżwiarstwie szybkim - triumf Żurka, Kania trzeci na 500 mSpołeczny asystent posła: „pomoc w terenie” wykonywana przez nastolatków?Dzień Gracza LOTTO, czyli narodowe święto „a może jednak tym razem?”Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)W 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej powstało laboratorium, które ma skracać drogę od pomysłu do naprawy
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama