Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 19:58
Reklama
Reklama

Wielbłąd z parasolem ochronnym

Tomaszowskie Starostwo Powiatowe przeprowadziło, w ostatnich miesiącach drobiazgową kontrolę w likwidowanym aktualnie Młodzieżowym Domu Kultury. Objęła ona funkcjonowanie placówki w okresie pierwszych dziewięciu miesięcy ubiegłego roku. Obraz jaki prezentuje protokół pokontrolny nie stawia w najlepszym świetle dyrektora Tomasza Zdonka. Zwraca uwagę przede wszystkim bałagan w dokumentacji i niedopełnienie ciążących na nim formalnych obowiązków, tak jak np. przeprowadzenie inwentaryzacji. Jest też szereg innych zarzutów i problemów, na które zwraca uwagę zespół kontrolny. Niestety nie zauważono kompletnego i wieloletniego braku nadzoru nad MDK ze strony organu prowadzącego, a więc Starostwa oraz urzędników konkretnych wydziałów merytorycznych, w tym wydziału finansowego oraz oświaty. Placówką nie interesowali się również przez całe lata radni, a Komisja Rewizyjna nie przeprowadziła w niej żadnej, chociażby formalnej kontroli. Wynikami kontroli zainteresowała się za to Komisja Zdrowia, Rodziny i Spraw Społecznych. Na wczorajsze zaproszenie zaproszono dyrektora Tomasza Zdonka, który miał możliwość odnieść się do zarzucanych mu zaniedbań.

- Czytając protokół po raz pierwszy ma się wrażenie ogromu zaniedbań i nieprawidłowości. Za drugim razem, kiedy emocje ostygną pojawiają się pytania. Pierwsze i najbardziej oczywiste z nich brzmi: gdzie był nadzór właścicielski nad placówką? Przecież MDK to nie jest instytucja działająca w pełni niezależnie i w oderwaniu od całego systemu administracji powiatowej. To typowy zakład budżetowy, finansowany z budżetu powiatu. Nadzór nad nim powinny pełnić służby finansowe i merytoryczne wydziały. Dodam, że w mojej ocenie powinien to być stały nadzór. Nie umniejszając w żaden sposób win dyrektora Zdonka, który ponosi jednoosobową odpowiedzialność za działalność podległej mu placówki, to jednak gołym okiem widać, że system działa wadliwie. Skoro tak jest, to można podejrzewać, że podobny bałagan i niedociągnięcia będą też w innych podległych nam instytucjach i wydziałach samego starostwa - mówi przewodniczący Komisji Zdrowia, Rodziny i Spraw Społecznych, Mariusz Strzępek. 

 

Kontrola w MDK, była właściwie pierwszą, jaką przeprowadzono od czasu powołania na stanowisko dyrektora Tomasza Zdonka w 2007 roku. Wcześniej kontrolowano Młodzieżowy Dom Kultury w bardzo ograniczonym zakresie (żeby nie powiedzieć, że kontrole miały jedynie charakter formalny). Nie wnoszono żadnych uwag. Do dyrektora nie trafiały żadne zalecenia ani wnioski. Nie zwracano mu też uwagi na konieczność podejmowania konkretnych działań i dopełniania określonych w ustawach obowiązków, które jak wiemy, potrafią w Polsce zmieniać się niemalże z dnia na dzień. To ewenement nie spotykany chyba nigdzie indziej. Odpowiedzialność przerzucono w całości na dyrektora i wszyscy czuli się dobrze... aż do teraz. 

 

Zastrzeżenia budzi już sam zakres kontroli, obejmujący jedynie 9 miesięcy ubiegłego roku. Przy takim czasookresie nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy zaniedbania miały charakter ciągły. Ponadto w protokole znajdują się informacje wybiegające znacząco poza określone w upoważnieniu do kontroli daty. Skąd się tam wzięły? Trudno oprzeć się wrażeniu, że celem kontrolujących było "ustrzelenie" dyrektora. Niałatwo znaleźć sensowne uzasadnienie kontrolowania w takim zakresie jednostki, która znajduje się obecnie w fazie likwidacji.  

 

Kontrola spowodowana była nieścisłościami w informacjach przekazywanych przez dyrektora placówki do Starostwa Powiatowego od kiedy została podjęta uchwała o zamiarze likwidacji placówki. Poprosiliśmy Pana Dyrektora o przedłożenie listy uczestników zajęć, które odbywają się Młodziezowym Domu Kultury, abyśmy mogli powiadomić rodziców o tym, że placówka będzie likwidowana. To wynika z przepisów prawa. W związku z tym, że te informacje były niespójne, poprosiliśmy o karty uczestnictwa. Kontrola była doraźna i nie była ujęta w planie kontroli - wyjaśniała radnym Barbara Robak, dodając, że kontrola obejmowała jedynie 9 miesięcy ze względu na możliwości jej przeprowadzenia przez wieloosobowy zespół kontrolny. Wcześniej w MDK przeprowadzono kontrolę w 2011 roku ale dotyczyła ona jedynie funkcjonowania Schroniska Młodzieżowego na przystani przy ulicy PCK. Członkini Zarzątu Powiatu podkreślała też, że MDK nie był kontrolowany, ponieważ Zarząd Powiatu ma pełne zaufanie do dyrektorów placówek. Ponadto uważa, że dyrektor Zdonek był dotąd pod "parasolem ochronnym" i z tego powodu nie był też kontrolowany. 

 

[reklama2]

 

Rzecz jednak w tym, że w przypadku administracji publicznej, czy podmiotów sektora finansów publicznych kontrole nie powinny wynikać z braku zaufania, ale z dynamiki zmian otoczenia i konieczności usprawniania i optymalizowania ich pracy.  Piotr Majchrowski zwracał uwagę, że dobrą praktyką jest przeprowadzanie kontroli kompleksowych raz na cztery lata oraz bieżących kontroli problemowych 1-2 razy do roku. 

 

Jednym z głównych zarzutów, jakie pojawiają się w protokole z kontroli jest fakt, że dyrektor nie przeprowadził obowiązkowych inwentaryzacji w okresie od 2008 roku. O konieczności ich przeprowadzania na piśmie przypominała Tomaszowi Zdonkowi główna księgowa MDK. Z dokumentacji wynika jednak, że na jednym przypomnieniu w okresie 9 lat się skończyło. Do samej księgowej można mieć również sporo zastrzeżeń. Duża grupa pokontrolnych uwag związana jest właśnie z jej pracą. Dotyczą one m.in. błędnych księgowań i nieterminowych opłat podatków i składek ZUS. 

 

W Komisji gościnnie wziął udział radny Sejmiku Województwa Arkadiusz Gajewski, który mówił między innymi, że: jego zdaniem ta placówka niczym wielbłąd dżwigała wiele zadań, których nie powinna realizować. Zarządzajacy powiatem w poprzedniej kadencji nałożyli takie zadania jak np: administrowanie tzw "budowlanką". Trudno przeciążonemu wielbłądowi się dziwić, że nie dawał sobie idealnie rady z podstawową działanością, gdy bez zatrudnienia dodatkowych osób i środków miał dodatkowe zadania. Ponadto nadzór Starostwa jak widać wiele lat jakoś wszystko akceptował i nie miał żadnych uwag. WIęc trudno to wszystko racjonalnie zrozumieć..

 

 

 

 

Kontrola, która była przeprowadzona miała charakter kompleksowy. Natomiast teraz była przeprowadzona kolejna kontrola. Dotyczyła spraw finansowych i obejmowała okres od 2007 do 2016 roku. Protokół otrzymałem wczoraj i nie zdążyłem się jeszcze do niego odnieść - mówił Tomasz Zdonek. 

 

Dyrektorowi zarzuca się brak dokumentu sankcjonującego formę przyjmowania i wydatkowania przez w/w. radę środków finansowych. - Chodzi o to, że nie ma takiego dokumentu, który regulowałby dokonywanie wpłat oraz ich wydatkowanie. Wydatkowanie tych środków było poza zakres działalności zespołu kontrolnego - wyjaśniała Barbara Robak. 

 

- Obecnie jest to kwota około 20 tysięcy złotych, którymi dysponuje Rada Rodziców. To są kwoty, które zgromadzone były przez ostatnie kilka lat, ponieważ nie było takiej potrzeby, by je w całości wydatkować. Nie wszyscy uczestnicy zajęć oraz ich rodzice tych wpłat dokonywali. To nie są składki o charakterze obowiązkowym - tłumaczył Tomasz Zdonek

 

 

W budynkach po dawnej "Budowlance" stwierdzono także szereg kradzieży. Z obiektu skradziono m.in. grzejniki, wiertarkę stołową, szlifierkę itd. Zniknęła także duża stacjonarna tokarka, którą pożyczył sobie pracownik, najprawdopodobniej dozorujący obiekt. Wyjaśnienia dyrektora o pożyczce "na kilka dni" ważącego kilka ton urządzenia wydają się delikatnie mówiąc zabawne. Tokarka to nie jest coś, co można schować do bagażnika samochodu osobowego. Wymaga nie tylko ciężkiego sprzętu dla transportu ale także przygotowania odpowiedniego miejsca, by można ją było użytkować. 

 

- Gdy zespół kontrolny poszedł na Farbiarską, to tokarki nie było. Została ona natomiast przywieziona wieczorem, czy w jakiś takich godzinach nocnych - mówiła Barbara Robak. 

 

 

 

 

Kolejnym z zarzutów, skierowanych do dyrektora Tomasza Zdonka jest zatrudnie przez niego członków własnej rodziny. Tymczasem zatrudnienie małżonka narusza zakaz podległości służbowej między osobami bliskimi wynikający z art. 26 Ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych. Powstaje więc pytanie, czy dyrektor wiedział, że narusza przepisy ustawy? Właściwie jaka w tym przypadku jest też rola księgowej, która powinna zwrócić uwagę dyrektora na tę nieprawidłowość?  

 

Dyrektor zatrudnił swoją małżonkę w okresie od 01.09.2009 r. do 31.08.2010 r. na stanowisku nauczyciela-instruktora w pracowni imprez masowych, Anna Zdonek zastąpiła w tym czasie nauczycielkę korzystającą z urlopu dla poratowania zdrowia. 

 

Za każdym razem organizację Młodzieżowego Domu Kultury składałem do organu prowadzącego, który akceptował tego rodzaju rozwiązanie. Gdyby było inaczej, nigdy bym się na to nie zdecydował. Mam zatwierdzoną przez Zarząd Powiatu organizację placówki z tamtego czasu. Nikt nie zgłaszał zastrzeżeń  - odpowiadał Tomasz Zdonek. 

 

W wątpliwość poddano także celowość zakupu kurtki narciarskiej za kwotę 589 zł. - O ile zakup wyposażenia sportowego w postaci nart nie budziłby zastrzeżeń, to już kupno pojedynczej sztuki odzieży może rodzić różnego rodzaju pytania - mówił Mariusz Strzępek. 

 

Przy okazji okazało się, że MDK nie zawsze płacił w terminie za swoje zobowiązania w tym składki na ubezpieczenie społeczne i podatki od wynagrodzeń pracowników. 

 

 

 

 

Mariusz Strzępek zwrócił uwagę także na koszty funcjonowania MDK. W planie wydatków na ubiegły rok określone były one na poziomie 1,65 miliona złotych. To przede wszystkim koszty wynagrodzeń oraz ich pochodnych. Zestawił tę kwotę z liczbą uczestników zajęć a także kosztami Miejskiego Centrum Kultury, które składa sią z trzech domów kultry oraz skansenu oraz Grot Nagórzyckich. O ile liczba osób uczestniczących w zajęciach w MDK oscyluje wokół 500-600 osób, to MCK, które na swoją działalność przeznacza 2,5 miliona złotych obsługuje kilka tysięcy podmiotów. Dodatkowo miejskie placówki kulturalne czynne sa przez cały rok, często 7 dni w tygodniu. 

 

Najcięższe spośród zarzutów dotyczą nieprawidłowości w wykazywaniu przez MDK liczby uczestników zajęć. Jak twierdzi zespół kontrolny została ona niemal dwukrotnie zawyżona. 

 

W Młodzieżowym Domu Kultury podobnie jak w placówkach szkolnych podstawą do budowania arkusza organizacyjnego są uczniowie. - Tworząc taki arkusz w maju Dyrektor nie znając liczby uczniów powinien założyć liczbę uczniów z roku ubiegłego czyli 585 - tak twierdzi protokół z kontroli. Dyrektor tymczasem założył, że będzie 641 uczniów. Z aneksu złożonego w późniejszym terminie wynikało, że liczba uczestników będzie wynosiła 669 a zajęcia będą realizowane w 55  oddziałach dla 659 uczniów.  

 

- Z czego taki zapis wynika? Może dyrektor planował rozszerzenie i uatrakcyjnienie oferty placówki - pytał przewodniczący Komisji. 

 

- Udział ucznia w zajęciach zgłaszany jest na podstawie” karty  zgłoszenia”. W placówce prowadzona jest również ewidencja uczestników do której wpisuje się uczniów na podstawie kart zgłoszeń. Na dzień 20.09.2016 r. w ewidencji uczestników brak było wpisów.  Dyrektor został zobowiązany do przedstawienia kart uczestników, które sukcesywnie przedkładano. Karty nie były kompletne, brak było daty wypełnienia, numeru kolejnego karty jak również w wielu kartach brakowało podstawowych danych rodziców i danych adresowych. Na podstawie wpisów ustalono, że na dzień 05.10.2016 r. było 323 uczniów  - wyjaśniała Barbara Robak

 

 

 

Obecna sytuacja Młodzieżowego Domu Kultury oraz Tomasza Zdonka przypomina parypetie Tomasza Trzonka, z którymi borykał się po tym, jak został dyrektorem Domu Dziecka w Tomaszowie Mazowieckim. W tamtym przypadku podobne zaniedbania, które funkcjonowały latami, którymi nikt się nie intersował ani nie mprzejmował stały się przyczyną nagłej krytyki i rozwiązania umowy z dyrektorem, który nie robił niczego, czego wczesniej nie robiliby jego poprzednicy. 

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

luki 04.02.2017 09:13
coś ucichło czyżby już każdy został rozliczony i delikatnie się wycofa zapominając że ktoś narobił bałaganu a następni posprzątają i po sprawie. Chociaż prokurator będzie miał spokój i nie będzie musiał się fatygować teraz może jechać spokojnie na ferie
Tomaszowianka. 23.01.2017 15:49
DZiwi mnie ta wypowiedz.Jak to po co bic piane?Znana,popularna postac na dyrektorskim fotelu (nota bena bardzo drogim i wypasionym-taki sobie zafundowal jakis czas temu),radny,pedagog,nauczyciel i takie akcje ???Nigdy mu nie zazdrocilam,uczucie zawisci tez jest mi obce.Chodzi o zwylką sprawiedliwosc i naglosnienie PRAWDY o tym panu.A jak ktos jest glupi to go zatrudni.Jego problem-miec takiego "dobrego"pracownika.
Janusz 22.01.2017 22:44
Wincyj takich dyrków w Tomaszowie, WINCYJ!!
Popieram "Tomaszowiankę" 22.01.2017 17:34
Też tam pracowałem i niestety Ten człowiek jest cacy na zewnątrz i tam gdzie się może pokazać. Niestety gospodarz lichy a tak ludzi tak szczerze ma gdzieś..... nawet te małe dzieciaki z domu dziecka co łaskawie zabiera na wypoczynek..... O pracownikach nie wspomnę jak ich traktuje.... a to że imprezy MDK były niezłe to wielka zasługa ludzi, którzy pracowali lub pracują z pasją dla dzieci nie dla dyrektora który się nimi wysługiwał i często zrównywał z brukiem..... :(
zniesmaczony 20.01.2017 17:08
Nie mnie oceniać pracę dyrektora, starosta chce go zwolnić- jego prawo. Tylko po co bić pianę. Jeśli widziała Pani nieprawidłowości to trzeba było działać, powiadomić nowych zwierzchników , przecież poprzedniej ekipy już nie ma. Prowadzona jest kontrola to proszę się zgłosić do komisji, poinformować o nieuczciwości dyrektora. Po co pluć na kogoś publicznie, niczego nie to nie zmieni. Pan Zdonek tak czy inaczej zostanie zwolniony bo MDK będzie zlikwidowany a pracę znajdzie, niekoniecznie w instytucjach samorządowych. Jest całkiem sporo osób które oceniają wysoko jego pracę i umiejętności. Czytając komentarze odnoszę wrażenie , że parę osób daje upust swoim frustracjom i wylewa osobiste żale które wynikają w mojej ocenie z takich ludzkich uczuć jak zawiść i zazdrość. Niektórzy hejterzy a właściwie denuncjatorzy są tak żałośni, że nawet szkoda cytować ich donosy. Chwila satysfakcji, że ktoś ma problem minie a w ich życiu nic to nie zmieni.
wyborca 20.01.2017 14:37
czy doczekamy się odpowiedzi ws wyjaśnienia kwesti, czy mieszkaniec Swolszewic Małych może zostać radnym miasta Tomaszowa Maz. ? Dlaczego w tej sprawie nie wypowie się radny, komisja rewizyjna , komisarz wyborczy ?
obrzydzony 20.01.2017 02:17
a może tak pod własnym nazwiskiem te kalumnie?
zniesmaczony 20.01.2017 11:40
Masz rację. Siedziała w ludziach zazdrość i zawiść - bo zarabia , bo ma stanowisko, bo go lubią. Jak pozycję miał mocną siedzieli cicho ze swoimi kompleksami a teraz jak "dobra zmiana" postanowiła go usunąć ze stanowiska to ujadają ale dlaczego anonimowo przecież jest okazja żeby zapunktować. Przyjdzie nowy dyrektor będą znów obserwować, notować, cierpieć, że on ma lepiej.
Tomaszowianka 20.01.2017 14:19
Panie Zniesmaczony...moja wypowiedz nie ma nic wspolnego z dobra zmianą,zawiscia ,ani zazdroscia.Mialam to nieszczescie wspolpracowac ze Zdonkiem i dobrze go poznalam.Prosze mi wierzyc,ze nie jest ani dobrym,ani uczciwym czlowiekiem.Chyba myslal,ze zawsze bedziei pod ochrona poprzedich zwierzchników:)Ale na szczescie ktos zaczal myslec i sprawdzac co sie dzieje w jego prywatnym folwarku,bo tak traktowal MDK.
Tomaszowianka 19.01.2017 23:58
Jestem mile zaskoczona,ze wreszcie ktos m sie dobral do tylka.Istnial dzieki ulkadom i ukladzikom.Obrzydliwy czlowiek.Niestety wielu sie nabralo,ze to taki fajny koles.Cwany i podly.Mysle,ze gdyby przesluchali ludzi z mdku,to te powyzsze zarzty okazaly by sie tylko szczytem góry lodowej.CZytam,ze duzo zrobil dla kultury....NIE on,tylko jego pracownicy,jesli juz.Zdonek rozwalil MDK od srodka.Moze wyremontowal go z wierzchu ,ale w srodku posial ferment,nienawisc,skłócal pracowników.Napuszczal jednego na drugiego.Mam nadzieje,ze w tym miescie jest juz skonczony i jego zonka rowniez.TA co ja zatrdnil a potem ponoc w ogole sie w pracy nie pokazywala:) ZANADA!!!
obywatel 19.01.2017 18:14
do prokuratury i niech oddaje co ukradł
ja 19.01.2017 17:51
Dodam jeszcze,ze pan Zdonek przywozil swoje prywatne smieci do MDK i wrzucal do kontenerów.Taki oszczedny:)Ludzi traktowal jak smieci.Ma baaaardzo duzo na sumieniu i ciesze sie,ze wreszcie wyszlo szydlo z worka.
szpon 17.01.2017 21:57
z Bipu na stronie wynika że dyrektor kierujący szkołą dla 700 uczniów i mający na głowie wiele zadań typu matura , egzamin zawodowy , kilka projektów zarabia mniej niestety .
ciekawy 17.01.2017 21:25
czy prawdą jest, że jest to najwyżej wynagradzany za swoją pracę dyrektor jednostki podległej powiatowi?
Larni 17.01.2017 17:30
Bez przesady. M D K był dobrą przechowalnia. Jeszcze niedawno było trzech dyrektorów. Zdonek zawsze był cwany. Pan dyrektor jeździł po całej Polsce (wakacje, ferie, morze,jeziora,góry) ,dyrektory turysta. A tak naprawdę to nie ma gość pojęcia o zarządzaniu, trafiło mu się politycznie i przesiedział kilka kadencji za doooobrą kasę. Skoro kontrola wykrywa taki miszmasz i w grę wchodzą pieniądze budżetowe sprawą winien zająć się PROKURATOR bo za chwilę zrobią z niego nieszczęśnika-ofiarę
Bolek 17.01.2017 16:34
Społecznik nie pobiera pensji za wykonywaną pracę! Energia i pasja - tak szczególnie przy trzymaniu się stołka; przyjaciel młodzieży - może i tak ale takich ludzi jest wielu i nie koniecznie biorą za to pieniądze..... A zastąpić można każdego może nawet na takiego który dopilnuje dorobku niemałej gromady tomaszowian.
Trudno wymagac 17.01.2017 18:00
Aby w pracy zawodowej byl spolecznikiem w takim znaczeniu w jakim bys tego oczekiwal. Praca jest praca. Sluzy temu aby zarabiac. Ktokolwiek zostanie jego nastepca to kazdy bedzie pobieral nalezne wynagrodzenie. Ja po prostu w swojej wypowiedzi skupilem sie na tych cechach Zdonka, ktore uwazam za pozyteczne. Piszac o jego zaletach mam na mysli jego ogolne cechy osobowosciowe. Czy sluzyly one na kozysc innym? Uwazam, ze tak. Nie jest to czlowiek ZLY. Nie oceniajmy go tak. O ile popelnial bledy to druga sprawa. Jesli je popelnil to niedobrze. Ale ja nie jestem od wyrokow ani nawet od kontroli.
Zdonek to jednak 17.01.2017 16:13
Spolecznik. Ma zmysl organizatorski. Jest w nim energia i pasja. Jest sprzymierzencem mlodzierzy i ogolnie zyczliwym empatycznym czlowiekiem. Podejmowal sie zadan w ktorych trudno chyba byloby go kims zastapic.
wyborca 17.01.2017 18:58
stoję przy mikrofonie niech mnie który przegoni. Czy wszystkie występy i oracje na scenie były społeczne ? Kilka na pewno .Patronowe imprezy , turystyka a tle protokół komisji . Zastanawiające jest zasłanianie się księgową, organem prowadzącym w momencie kiedy pełni się ważne role samorządowe , dyrektora placówki i radnego . Dobrze byłoby gdyby Pan Dyrektor jednak wyjaśnił swoje miejsce zamieszkiwania , bo prawo w tym zakresie przytoczono poniżej .
ja 19.01.2017 18:37
co za bzdury...Zyczliwy?Empatyczny? Spolecznik??? To tylko maska,przykrywka:(

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026

Polecane

Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów 11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon” Toy Story 5, Grogu i „Pianista”. Helios zaprasza na tydzień pełen filmowych emocji
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama