Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 stycznia 2026 21:48
Reklama
Reklama

Wielbłąd z parasolem ochronnym

Tomaszowskie Starostwo Powiatowe przeprowadziło, w ostatnich miesiącach drobiazgową kontrolę w likwidowanym aktualnie Młodzieżowym Domu Kultury. Objęła ona funkcjonowanie placówki w okresie pierwszych dziewięciu miesięcy ubiegłego roku. Obraz jaki prezentuje protokół pokontrolny nie stawia w najlepszym świetle dyrektora Tomasza Zdonka. Zwraca uwagę przede wszystkim bałagan w dokumentacji i niedopełnienie ciążących na nim formalnych obowiązków, tak jak np. przeprowadzenie inwentaryzacji. Jest też szereg innych zarzutów i problemów, na które zwraca uwagę zespół kontrolny. Niestety nie zauważono kompletnego i wieloletniego braku nadzoru nad MDK ze strony organu prowadzącego, a więc Starostwa oraz urzędników konkretnych wydziałów merytorycznych, w tym wydziału finansowego oraz oświaty. Placówką nie interesowali się również przez całe lata radni, a Komisja Rewizyjna nie przeprowadziła w niej żadnej, chociażby formalnej kontroli. Wynikami kontroli zainteresowała się za to Komisja Zdrowia, Rodziny i Spraw Społecznych. Na wczorajsze zaproszenie zaproszono dyrektora Tomasza Zdonka, który miał możliwość odnieść się do zarzucanych mu zaniedbań.

- Czytając protokół po raz pierwszy ma się wrażenie ogromu zaniedbań i nieprawidłowości. Za drugim razem, kiedy emocje ostygną pojawiają się pytania. Pierwsze i najbardziej oczywiste z nich brzmi: gdzie był nadzór właścicielski nad placówką? Przecież MDK to nie jest instytucja działająca w pełni niezależnie i w oderwaniu od całego systemu administracji powiatowej. To typowy zakład budżetowy, finansowany z budżetu powiatu. Nadzór nad nim powinny pełnić służby finansowe i merytoryczne wydziały. Dodam, że w mojej ocenie powinien to być stały nadzór. Nie umniejszając w żaden sposób win dyrektora Zdonka, który ponosi jednoosobową odpowiedzialność za działalność podległej mu placówki, to jednak gołym okiem widać, że system działa wadliwie. Skoro tak jest, to można podejrzewać, że podobny bałagan i niedociągnięcia będą też w innych podległych nam instytucjach i wydziałach samego starostwa - mówi przewodniczący Komisji Zdrowia, Rodziny i Spraw Społecznych, Mariusz Strzępek. 

 

Kontrola w MDK, była właściwie pierwszą, jaką przeprowadzono od czasu powołania na stanowisko dyrektora Tomasza Zdonka w 2007 roku. Wcześniej kontrolowano Młodzieżowy Dom Kultury w bardzo ograniczonym zakresie (żeby nie powiedzieć, że kontrole miały jedynie charakter formalny). Nie wnoszono żadnych uwag. Do dyrektora nie trafiały żadne zalecenia ani wnioski. Nie zwracano mu też uwagi na konieczność podejmowania konkretnych działań i dopełniania określonych w ustawach obowiązków, które jak wiemy, potrafią w Polsce zmieniać się niemalże z dnia na dzień. To ewenement nie spotykany chyba nigdzie indziej. Odpowiedzialność przerzucono w całości na dyrektora i wszyscy czuli się dobrze... aż do teraz. 

 

Zastrzeżenia budzi już sam zakres kontroli, obejmujący jedynie 9 miesięcy ubiegłego roku. Przy takim czasookresie nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy zaniedbania miały charakter ciągły. Ponadto w protokole znajdują się informacje wybiegające znacząco poza określone w upoważnieniu do kontroli daty. Skąd się tam wzięły? Trudno oprzeć się wrażeniu, że celem kontrolujących było "ustrzelenie" dyrektora. Niałatwo znaleźć sensowne uzasadnienie kontrolowania w takim zakresie jednostki, która znajduje się obecnie w fazie likwidacji.  

 

Kontrola spowodowana była nieścisłościami w informacjach przekazywanych przez dyrektora placówki do Starostwa Powiatowego od kiedy została podjęta uchwała o zamiarze likwidacji placówki. Poprosiliśmy Pana Dyrektora o przedłożenie listy uczestników zajęć, które odbywają się Młodziezowym Domu Kultury, abyśmy mogli powiadomić rodziców o tym, że placówka będzie likwidowana. To wynika z przepisów prawa. W związku z tym, że te informacje były niespójne, poprosiliśmy o karty uczestnictwa. Kontrola była doraźna i nie była ujęta w planie kontroli - wyjaśniała radnym Barbara Robak, dodając, że kontrola obejmowała jedynie 9 miesięcy ze względu na możliwości jej przeprowadzenia przez wieloosobowy zespół kontrolny. Wcześniej w MDK przeprowadzono kontrolę w 2011 roku ale dotyczyła ona jedynie funkcjonowania Schroniska Młodzieżowego na przystani przy ulicy PCK. Członkini Zarzątu Powiatu podkreślała też, że MDK nie był kontrolowany, ponieważ Zarząd Powiatu ma pełne zaufanie do dyrektorów placówek. Ponadto uważa, że dyrektor Zdonek był dotąd pod "parasolem ochronnym" i z tego powodu nie był też kontrolowany. 

 

[reklama2]

 

Rzecz jednak w tym, że w przypadku administracji publicznej, czy podmiotów sektora finansów publicznych kontrole nie powinny wynikać z braku zaufania, ale z dynamiki zmian otoczenia i konieczności usprawniania i optymalizowania ich pracy.  Piotr Majchrowski zwracał uwagę, że dobrą praktyką jest przeprowadzanie kontroli kompleksowych raz na cztery lata oraz bieżących kontroli problemowych 1-2 razy do roku. 

 

Jednym z głównych zarzutów, jakie pojawiają się w protokole z kontroli jest fakt, że dyrektor nie przeprowadził obowiązkowych inwentaryzacji w okresie od 2008 roku. O konieczności ich przeprowadzania na piśmie przypominała Tomaszowi Zdonkowi główna księgowa MDK. Z dokumentacji wynika jednak, że na jednym przypomnieniu w okresie 9 lat się skończyło. Do samej księgowej można mieć również sporo zastrzeżeń. Duża grupa pokontrolnych uwag związana jest właśnie z jej pracą. Dotyczą one m.in. błędnych księgowań i nieterminowych opłat podatków i składek ZUS. 

 

W Komisji gościnnie wziął udział radny Sejmiku Województwa Arkadiusz Gajewski, który mówił między innymi, że: jego zdaniem ta placówka niczym wielbłąd dżwigała wiele zadań, których nie powinna realizować. Zarządzajacy powiatem w poprzedniej kadencji nałożyli takie zadania jak np: administrowanie tzw "budowlanką". Trudno przeciążonemu wielbłądowi się dziwić, że nie dawał sobie idealnie rady z podstawową działanością, gdy bez zatrudnienia dodatkowych osób i środków miał dodatkowe zadania. Ponadto nadzór Starostwa jak widać wiele lat jakoś wszystko akceptował i nie miał żadnych uwag. WIęc trudno to wszystko racjonalnie zrozumieć..

 

 

 

 

Kontrola, która była przeprowadzona miała charakter kompleksowy. Natomiast teraz była przeprowadzona kolejna kontrola. Dotyczyła spraw finansowych i obejmowała okres od 2007 do 2016 roku. Protokół otrzymałem wczoraj i nie zdążyłem się jeszcze do niego odnieść - mówił Tomasz Zdonek. 

 

Dyrektorowi zarzuca się brak dokumentu sankcjonującego formę przyjmowania i wydatkowania przez w/w. radę środków finansowych. - Chodzi o to, że nie ma takiego dokumentu, który regulowałby dokonywanie wpłat oraz ich wydatkowanie. Wydatkowanie tych środków było poza zakres działalności zespołu kontrolnego - wyjaśniała Barbara Robak. 

 

- Obecnie jest to kwota około 20 tysięcy złotych, którymi dysponuje Rada Rodziców. To są kwoty, które zgromadzone były przez ostatnie kilka lat, ponieważ nie było takiej potrzeby, by je w całości wydatkować. Nie wszyscy uczestnicy zajęć oraz ich rodzice tych wpłat dokonywali. To nie są składki o charakterze obowiązkowym - tłumaczył Tomasz Zdonek

 

 

W budynkach po dawnej "Budowlance" stwierdzono także szereg kradzieży. Z obiektu skradziono m.in. grzejniki, wiertarkę stołową, szlifierkę itd. Zniknęła także duża stacjonarna tokarka, którą pożyczył sobie pracownik, najprawdopodobniej dozorujący obiekt. Wyjaśnienia dyrektora o pożyczce "na kilka dni" ważącego kilka ton urządzenia wydają się delikatnie mówiąc zabawne. Tokarka to nie jest coś, co można schować do bagażnika samochodu osobowego. Wymaga nie tylko ciężkiego sprzętu dla transportu ale także przygotowania odpowiedniego miejsca, by można ją było użytkować. 

 

- Gdy zespół kontrolny poszedł na Farbiarską, to tokarki nie było. Została ona natomiast przywieziona wieczorem, czy w jakiś takich godzinach nocnych - mówiła Barbara Robak. 

 

 

 

 

Kolejnym z zarzutów, skierowanych do dyrektora Tomasza Zdonka jest zatrudnie przez niego członków własnej rodziny. Tymczasem zatrudnienie małżonka narusza zakaz podległości służbowej między osobami bliskimi wynikający z art. 26 Ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych. Powstaje więc pytanie, czy dyrektor wiedział, że narusza przepisy ustawy? Właściwie jaka w tym przypadku jest też rola księgowej, która powinna zwrócić uwagę dyrektora na tę nieprawidłowość?  

 

Dyrektor zatrudnił swoją małżonkę w okresie od 01.09.2009 r. do 31.08.2010 r. na stanowisku nauczyciela-instruktora w pracowni imprez masowych, Anna Zdonek zastąpiła w tym czasie nauczycielkę korzystającą z urlopu dla poratowania zdrowia. 

 

Za każdym razem organizację Młodzieżowego Domu Kultury składałem do organu prowadzącego, który akceptował tego rodzaju rozwiązanie. Gdyby było inaczej, nigdy bym się na to nie zdecydował. Mam zatwierdzoną przez Zarząd Powiatu organizację placówki z tamtego czasu. Nikt nie zgłaszał zastrzeżeń  - odpowiadał Tomasz Zdonek. 

 

W wątpliwość poddano także celowość zakupu kurtki narciarskiej za kwotę 589 zł. - O ile zakup wyposażenia sportowego w postaci nart nie budziłby zastrzeżeń, to już kupno pojedynczej sztuki odzieży może rodzić różnego rodzaju pytania - mówił Mariusz Strzępek. 

 

Przy okazji okazało się, że MDK nie zawsze płacił w terminie za swoje zobowiązania w tym składki na ubezpieczenie społeczne i podatki od wynagrodzeń pracowników. 

 

 

 

 

Mariusz Strzępek zwrócił uwagę także na koszty funcjonowania MDK. W planie wydatków na ubiegły rok określone były one na poziomie 1,65 miliona złotych. To przede wszystkim koszty wynagrodzeń oraz ich pochodnych. Zestawił tę kwotę z liczbą uczestników zajęć a także kosztami Miejskiego Centrum Kultury, które składa sią z trzech domów kultry oraz skansenu oraz Grot Nagórzyckich. O ile liczba osób uczestniczących w zajęciach w MDK oscyluje wokół 500-600 osób, to MCK, które na swoją działalność przeznacza 2,5 miliona złotych obsługuje kilka tysięcy podmiotów. Dodatkowo miejskie placówki kulturalne czynne sa przez cały rok, często 7 dni w tygodniu. 

 

Najcięższe spośród zarzutów dotyczą nieprawidłowości w wykazywaniu przez MDK liczby uczestników zajęć. Jak twierdzi zespół kontrolny została ona niemal dwukrotnie zawyżona. 

 

W Młodzieżowym Domu Kultury podobnie jak w placówkach szkolnych podstawą do budowania arkusza organizacyjnego są uczniowie. - Tworząc taki arkusz w maju Dyrektor nie znając liczby uczniów powinien założyć liczbę uczniów z roku ubiegłego czyli 585 - tak twierdzi protokół z kontroli. Dyrektor tymczasem założył, że będzie 641 uczniów. Z aneksu złożonego w późniejszym terminie wynikało, że liczba uczestników będzie wynosiła 669 a zajęcia będą realizowane w 55  oddziałach dla 659 uczniów.  

 

- Z czego taki zapis wynika? Może dyrektor planował rozszerzenie i uatrakcyjnienie oferty placówki - pytał przewodniczący Komisji. 

 

- Udział ucznia w zajęciach zgłaszany jest na podstawie” karty  zgłoszenia”. W placówce prowadzona jest również ewidencja uczestników do której wpisuje się uczniów na podstawie kart zgłoszeń. Na dzień 20.09.2016 r. w ewidencji uczestników brak było wpisów.  Dyrektor został zobowiązany do przedstawienia kart uczestników, które sukcesywnie przedkładano. Karty nie były kompletne, brak było daty wypełnienia, numeru kolejnego karty jak również w wielu kartach brakowało podstawowych danych rodziców i danych adresowych. Na podstawie wpisów ustalono, że na dzień 05.10.2016 r. było 323 uczniów  - wyjaśniała Barbara Robak

 

 

 

Obecna sytuacja Młodzieżowego Domu Kultury oraz Tomasza Zdonka przypomina parypetie Tomasza Trzonka, z którymi borykał się po tym, jak został dyrektorem Domu Dziecka w Tomaszowie Mazowieckim. W tamtym przypadku podobne zaniedbania, które funkcjonowały latami, którymi nikt się nie intersował ani nie mprzejmował stały się przyczyną nagłej krytyki i rozwiązania umowy z dyrektorem, który nie robił niczego, czego wczesniej nie robiliby jego poprzednicy. 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

luki 04.02.2017 09:13
coś ucichło czyżby już każdy został rozliczony i delikatnie się wycofa zapominając że ktoś narobił bałaganu a następni posprzątają i po sprawie. Chociaż prokurator będzie miał spokój i nie będzie musiał się fatygować teraz może jechać spokojnie na ferie

Tomaszowianka. 23.01.2017 15:49
DZiwi mnie ta wypowiedz.Jak to po co bic piane?Znana,popularna postac na dyrektorskim fotelu (nota bena bardzo drogim i wypasionym-taki sobie zafundowal jakis czas temu),radny,pedagog,nauczyciel i takie akcje ???Nigdy mu nie zazdrocilam,uczucie zawisci tez jest mi obce.Chodzi o zwylką sprawiedliwosc i naglosnienie PRAWDY o tym panu.A jak ktos jest glupi to go zatrudni.Jego problem-miec takiego "dobrego"pracownika.

Janusz 22.01.2017 22:44
Wincyj takich dyrków w Tomaszowie, WINCYJ!!

Popieram "Tomaszowiankę" 22.01.2017 17:34
Też tam pracowałem i niestety Ten człowiek jest cacy na zewnątrz i tam gdzie się może pokazać. Niestety gospodarz lichy a tak ludzi tak szczerze ma gdzieś..... nawet te małe dzieciaki z domu dziecka co łaskawie zabiera na wypoczynek..... O pracownikach nie wspomnę jak ich traktuje.... a to że imprezy MDK były niezłe to wielka zasługa ludzi, którzy pracowali lub pracują z pasją dla dzieci nie dla dyrektora który się nimi wysługiwał i często zrównywał z brukiem..... :(

zniesmaczony 20.01.2017 17:08
Nie mnie oceniać pracę dyrektora, starosta chce go zwolnić- jego prawo. Tylko po co bić pianę. Jeśli widziała Pani nieprawidłowości to trzeba było działać, powiadomić nowych zwierzchników , przecież poprzedniej ekipy już nie ma. Prowadzona jest kontrola to proszę się zgłosić do komisji, poinformować o nieuczciwości dyrektora. Po co pluć na kogoś publicznie, niczego nie to nie zmieni. Pan Zdonek tak czy inaczej zostanie zwolniony bo MDK będzie zlikwidowany a pracę znajdzie, niekoniecznie w instytucjach samorządowych. Jest całkiem sporo osób które oceniają wysoko jego pracę i umiejętności. Czytając komentarze odnoszę wrażenie , że parę osób daje upust swoim frustracjom i wylewa osobiste żale które wynikają w mojej ocenie z takich ludzkich uczuć jak zawiść i zazdrość. Niektórzy hejterzy a właściwie denuncjatorzy są tak żałośni, że nawet szkoda cytować ich donosy. Chwila satysfakcji, że ktoś ma problem minie a w ich życiu nic to nie zmieni.

wyborca 20.01.2017 14:37
czy doczekamy się odpowiedzi ws wyjaśnienia kwesti, czy mieszkaniec Swolszewic Małych może zostać radnym miasta Tomaszowa Maz. ? Dlaczego w tej sprawie nie wypowie się radny, komisja rewizyjna , komisarz wyborczy ?

obrzydzony 20.01.2017 02:17
a może tak pod własnym nazwiskiem te kalumnie?

zniesmaczony 20.01.2017 11:40
Masz rację. Siedziała w ludziach zazdrość i zawiść - bo zarabia , bo ma stanowisko, bo go lubią. Jak pozycję miał mocną siedzieli cicho ze swoimi kompleksami a teraz jak "dobra zmiana" postanowiła go usunąć ze stanowiska to ujadają ale dlaczego anonimowo przecież jest okazja żeby zapunktować. Przyjdzie nowy dyrektor będą znów obserwować, notować, cierpieć, że on ma lepiej.

Tomaszowianka 20.01.2017 14:19
Panie Zniesmaczony...moja wypowiedz nie ma nic wspolnego z dobra zmianą,zawiscia ,ani zazdroscia.Mialam to nieszczescie wspolpracowac ze Zdonkiem i dobrze go poznalam.Prosze mi wierzyc,ze nie jest ani dobrym,ani uczciwym czlowiekiem.Chyba myslal,ze zawsze bedziei pod ochrona poprzedich zwierzchników:)Ale na szczescie ktos zaczal myslec i sprawdzac co sie dzieje w jego prywatnym folwarku,bo tak traktowal MDK.

Tomaszowianka 19.01.2017 23:58
Jestem mile zaskoczona,ze wreszcie ktos m sie dobral do tylka.Istnial dzieki ulkadom i ukladzikom.Obrzydliwy czlowiek.Niestety wielu sie nabralo,ze to taki fajny koles.Cwany i podly.Mysle,ze gdyby przesluchali ludzi z mdku,to te powyzsze zarzty okazaly by sie tylko szczytem góry lodowej.CZytam,ze duzo zrobil dla kultury....NIE on,tylko jego pracownicy,jesli juz.Zdonek rozwalil MDK od srodka.Moze wyremontowal go z wierzchu ,ale w srodku posial ferment,nienawisc,skłócal pracowników.Napuszczal jednego na drugiego.Mam nadzieje,ze w tym miescie jest juz skonczony i jego zonka rowniez.TA co ja zatrdnil a potem ponoc w ogole sie w pracy nie pokazywala:) ZANADA!!!

obywatel 19.01.2017 18:14
do prokuratury i niech oddaje co ukradł

ja 19.01.2017 17:51
Dodam jeszcze,ze pan Zdonek przywozil swoje prywatne smieci do MDK i wrzucal do kontenerów.Taki oszczedny:)Ludzi traktowal jak smieci.Ma baaaardzo duzo na sumieniu i ciesze sie,ze wreszcie wyszlo szydlo z worka.

szpon 17.01.2017 21:57
z Bipu na stronie wynika że dyrektor kierujący szkołą dla 700 uczniów i mający na głowie wiele zadań typu matura , egzamin zawodowy , kilka projektów zarabia mniej niestety .

ciekawy 17.01.2017 21:25
czy prawdą jest, że jest to najwyżej wynagradzany za swoją pracę dyrektor jednostki podległej powiatowi?

Larni 17.01.2017 17:30
Bez przesady. M D K był dobrą przechowalnia. Jeszcze niedawno było trzech dyrektorów. Zdonek zawsze był cwany. Pan dyrektor jeździł po całej Polsce (wakacje, ferie, morze,jeziora,góry) ,dyrektory turysta. A tak naprawdę to nie ma gość pojęcia o zarządzaniu, trafiło mu się politycznie i przesiedział kilka kadencji za doooobrą kasę. Skoro kontrola wykrywa taki miszmasz i w grę wchodzą pieniądze budżetowe sprawą winien zająć się PROKURATOR bo za chwilę zrobią z niego nieszczęśnika-ofiarę

Bolek 17.01.2017 16:34
Społecznik nie pobiera pensji za wykonywaną pracę! Energia i pasja - tak szczególnie przy trzymaniu się stołka; przyjaciel młodzieży - może i tak ale takich ludzi jest wielu i nie koniecznie biorą za to pieniądze..... A zastąpić można każdego może nawet na takiego który dopilnuje dorobku niemałej gromady tomaszowian.

Trudno wymagac 17.01.2017 18:00
Aby w pracy zawodowej byl spolecznikiem w takim znaczeniu w jakim bys tego oczekiwal. Praca jest praca. Sluzy temu aby zarabiac. Ktokolwiek zostanie jego nastepca to kazdy bedzie pobieral nalezne wynagrodzenie. Ja po prostu w swojej wypowiedzi skupilem sie na tych cechach Zdonka, ktore uwazam za pozyteczne. Piszac o jego zaletach mam na mysli jego ogolne cechy osobowosciowe. Czy sluzyly one na kozysc innym? Uwazam, ze tak. Nie jest to czlowiek ZLY. Nie oceniajmy go tak. O ile popelnial bledy to druga sprawa. Jesli je popelnil to niedobrze. Ale ja nie jestem od wyrokow ani nawet od kontroli.

Zdonek to jednak 17.01.2017 16:13
Spolecznik. Ma zmysl organizatorski. Jest w nim energia i pasja. Jest sprzymierzencem mlodzierzy i ogolnie zyczliwym empatycznym czlowiekiem. Podejmowal sie zadan w ktorych trudno chyba byloby go kims zastapic.

wyborca 17.01.2017 18:58
stoję przy mikrofonie niech mnie który przegoni. Czy wszystkie występy i oracje na scenie były społeczne ? Kilka na pewno .Patronowe imprezy , turystyka a tle protokół komisji . Zastanawiające jest zasłanianie się księgową, organem prowadzącym w momencie kiedy pełni się ważne role samorządowe , dyrektora placówki i radnego . Dobrze byłoby gdyby Pan Dyrektor jednak wyjaśnił swoje miejsce zamieszkiwania , bo prawo w tym zakresie przytoczono poniżej .

ja 19.01.2017 18:37
co za bzdury...Zyczliwy?Empatyczny? Spolecznik??? To tylko maska,przykrywka:(

Opinie

Reklama
Reklama

Polecane

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Nieodpowiedzialny wniosek o przerwę w obradach, złożony przez radnego Mordakę a wszystko wskazuje na to, że wcześniej skonsultowany z radnymi PiS i Koalicji Obywatelskiej, doprowadził do sytuacji patowej w powiecie. Chaos i destrukcja okazują się nie tylko sposobem na zarządzanie krajem ale zostały też przeniesione do samorządu. Do kogo na leży krzesło i kto powinien na nim siedzieć, kto z kim może a kto nie powinien rozmawiać. A przecież przepisy są jasne. Prawdopodobnie próba destabilizacji zrobiona przez Kazimierza Mordakę się nie powiedzie, bo radni z wybranym starostą Kowalczykiem na czele już złożyli wniosek o zwołanie kolejnej sesji. Powinna się odbyć w ciągu 7 dni, a więc najpóźniej we wtorek. Co jeśli Michał Jodłowski jej jednak nie zwoła? Wtedy zająć się nim będzie musiał prokurator.Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:24 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosną

Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosną

Most nad Wolbórką w ciągu ulicy Legionów pozostaje zamknięty dla ruchu od 17 listopada i – jak dziś wynika z deklaracji Zarządu Dróg Powiatowych – na szybkie rozpoczęcie przebudowy nie ma co liczyć. Wszystko wskazuje na to, że prace ruszą dopiero wiosną, a kluczową przeszkodą ma być brak uchwalonego budżetu powiatu, co blokuje możliwość ogłoszenia przetargu. Kazimierz Mordaka oraz radni PiS i KO postanowili, że przerwa w obradach Rady Powiatu może potrwać półtora miesiąca, mimo, że budżet należy przyjąć do 30 stycznia. Zgodnie z propozycją Starosty Dariusza Kowalczyka sesja budżetowa powinna się odbyć jutro.Data dodania artykułu: Wczoraj, 19:50 Liczba komentarzy: 2
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.Data dodania artykułu: 17.01.2026 11:41 Liczba komentarzy: 15 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 11
Pierwsza Złota Tarcza dla Technikum nr 6Noc w Śródziemiu w Heliosie. Maraton „Władcy Pierścieni” w wersjach reżyserskichProf. Przemysław Kosiński: poród może w sekundę z fizjologii przerodzić się w patologię (wywiad)Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawaMost nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąUKS Pilica rocznik 2019 najlepszy w Ekstralidze Talentów w SosnowcuDziś w kraju i na świecie (niedziela, 18 stycznia)Czwartek z PLS 1. Ligą: CUK Anioły Toruń – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:0Złota Łyżwa w Tomaszowie: pierwszy dzień Ogólnopolskich Zawodów Dzieci za nami.Perspektywy 2025: jak wypadły szkoły z Tomaszowa Mazowieckiego i co mówią o rankingu sami pedagodzy?Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza KowalczykaJeden telefon może uratować życie. Policyjna interwencja na ul. Tkackiej w Tomaszowie
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.
Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

W powiecie tomaszowskim wrze. Radni Koalicji Obywatelskiej najpierw odwołują Mariusza Węgrzynowskiego, a później go próbowali powołać ponownie. Nie wyszło, bo zabrakło jednego głosu. Co więc wydarzyło się takiego, że chwilę później nie udało się powołać pełnego składu Zarządu? Należałoby o to zapytać Mariusza Węgrzynowskiego oraz Michała Jodłowskiego. Stojąc na korytarzu obserwowaliśmy, jak dwaj ci panowie "ganiali" Leona Karwata. Do pokoju wrócił wyraźnie przestraszony. Ktoś temu człowiekowi groził? Wszystko na to wskazuje. Niestety kolejna sesja też nie przyniosła rozwiązania. Dzięki wnioskowi Kazimierza Mordaki. Poprosił o półtoramiesięczną przerwę. Genialne? Skrajnie głupie i nieodpowiedzialne. Niestety tak jest, kiedy ludzie bez odpowiedniej wiedzy starają się dorwać do władzy najgorzej jest wtedy, kiedy im się to udaje. Jaki jest efekt działania radnego z Wąwału. Skutki mogą być bardzo poważne. I nie chodzi o to, że mogą się odbyć kolejne wybory i miejsce obecnych radnych zgodnie z prawem Kopernika. Dzięki Kazimierzowi Mordace dzieci z tomaszowskich szkół mogą nie pojechać na Erazmusa, most na Legionów nie może być remontowany a osoby niepełnosprawne nie dostaną pieniędzy na rehabilitację.
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: EllaTreść komentarza: Brawo nauczyciele, brawo uczniowie. Swietna mlodziez, tak trzymac.Źródło komentarza: Pierwsza Złota Tarcza dla Technikum nr 6Autor komentarza: EllaTreść komentarza: Dobry artykul, autora prosimy. Tych ludzi ze zdjecia to juz chyba nie ma. A jednak sa, dzieki zdjeciu.Źródło komentarza: 18 stycznia 1945: przeprawy przez Pilicę i walka o miastoAutor komentarza: TomaszówTreść komentarza: Dobrze że nie wściekłe Lampertowe,kurdej szafranowe;)czy tęczowo lewackie napinatory!Źródło komentarza: Rycerze Maryi, Antoni Macierewicz, Anna Milczanowska, kluby Gazety PolskiejAutor komentarza: niebrowiakTreść komentarza: Lewa strona miasta licząc od Warszawskiej ma dwa mosty dla pojazdów a prawa tylko jeden. I dlatego te korki, rozumnym myśleniem dochodzimy do wniosku że po prawej od Warszawskiej powinny być też dwa mosty to nie byłoby bałaganu. Zaniechanie tego tematu przed laty mści się teraz na mieszkańcach, którzy przeklinają...Źródło komentarza: Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąAutor komentarza: BeriaTreść komentarza: "ludzie ludziom zgotowali ten los ..." Znacie ten cytat? Tylko Stalin mógłby pomóc.Źródło komentarza: Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąAutor komentarza: MigotekTreść komentarza: To co się dzieje w Starostwie to ŻENADA.Źródło komentarza: Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka
Reklama
Profilowana poduszka do siedzenia SEAT COMFORT

Profilowana poduszka do siedzenia SEAT COMFORT

Cena: Do negocjacjiZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientówWygodna pozycja siedzącaOchrona przed napięciami mięśniowymiOdciążenie kręgosłupaSeat Comfort to idealne rozwiązanie dla osób szukających komfortu i prawidłowego ułożenia ciała podczas siedzenia. Dostosowująca się do ciężaru użytkownika pianka z pamięcią kształtu umożliwia właściwą pozycję i równomierne rozłożenie ciężaru ciała. Dzięki temu odciążony jest kręgosłup, co niweluje odczucie zmęczenia podczas czynności wykonywanych na siedząco. W zajęciu prawidłowej pozycji pomagają dodatkowe wyprofilowania pod uda.Poduszka uniwersalna ze względu na swoją elastyczność i możliwość dopasowania do miejsca, w którym jest stosowana. Idealna do wykorzystania w domu, pracy, samochodzie lub na wózku inwalidzkim. Spód wykonany jest z materiału antypoślizgowego, dzięki czemu poduszka nie przesuwa się i w przeciwieństwie do innych tego typu wyrobów, doskonale działa ze śliskimi powierzchniami (np. metal, tworzywo sztuczne).Wskazania: Profilaktyka w powstawaniu odleżyn, przeciążenie odcinka lędźwiowego kręgosłupa, choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa, wymuszona długotrwała pozycja siedząca.Przeciwwskazania: Nie stwierdzonoKonserwacja: Pianka z pamięcią kształtu nie nadaje się do prania. Pokrowiec zewnętrzny jest zdejmowalny i może być prany w temperaturze do 30°C/ 86°F. Ze względu na sposób transportu, poduszka po wyjęciu z opakowania może mieć "zapach fabryczny". Aby zniknął, przed pierwszym użyciem, wystarczy przewietrzyć poduszkę.Skład:Poduszka: 100% PUPoszewka (góra i boki): 93% poliester, 7% spandex, z uchwytem z bokuPoszewka (spód): 100% poliester z kropkami antypoślizgowymiWymiary: 45X 37X9cmGęstość: 45kg/m3
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama