Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 18:40
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Marek Karewicz – Złoty Fryderyk w Tomaszowie Maz. (5)

Kontynuacja opowieści Antoniego Malewskiego o Marku Karewiczu

Sopot 

Krótko po wyjeździe Marka i Wiesława Śliwińskiego z Tomaszowa, otrzymałem od prezesa Fundacji Sopockie Korzenie, pana Wojtka Korzeniewskiego telefon, bym swoją książkę przysłał na konkurs Wspomnienia Rówieśników Rock’n’Rolla w Sopocie, co też niezwłocznie uczyniłem. Była to już druga edycja tego konkursu, którą przemieniono na Wspomnienia Miłośników Rock’n’Rolla. Szybko minęło lato, wakacje i w połowie października otrzymuję zaproszenie na zakończenie i podsumowanie konkursu do restauracji Złoty Ul w Sopocie.

 

Kiedy zjawiłem się w tym lokalu ze swoim przyjacielem Czarkiem Francke, w niedzielę 7 listopada 2010 roku, panowała piękna, słoneczna pogoda. Było ciepło jak w maju. W samo południe (12.00) gdy z Wieży Mariackiej w Krakowie rozbrzmiewał hejnał, ja z Czarkiem na drżących nogach, pokonywałem  próg restauracji. Ledwie przekroczyliśmy główne wejście, gdy nagle z wnętrza lokalu dobiega głos, - Witam Tomaszów Mazowiecki. Był to głos Marka Karewicza, którego wózek otoczony rozmówcami, przyjaciółmi, nie był widoczny dla osób przekraczających główne wejście do restauracji. Ten głos rozładował moje napięcie, pozbawiając drżenia nóg. Podeszliśmy do Marka by go przywitać a ten nie dając dojść nam do słowa rzekł: Słuchaj Antek, za dwa tygodnie razem z Wiesiem gościć będziemy w Tomaszowie. Zostaliśmy ponownie zaproszeni przez Prezydenta do Galerii ARKADY gdzie między innymi będzie promocja filmu „Człowiek ze Złotym Obiektywem”. Jak wrócisz do Tomaszowa poinformuj wszystkich o naszym przyjeździe. Ucałuj Basię z księgarni i Danusię Mec.

 

Sopockie MOLO

 

Po uroczystościach zakończenia II edycji konkursu, wręczeniu nagród, prowadzący spotkanie, prezes Fundacji Wojtek Korzeniowski, zaprosił uczestniczących w tym wydarzeniu na godzinę 18.00 do Krzywego Domku (około 100 metrów od Złotego Ula idąc w dół ulicą Bohaterów Monte Casino). Tu odbył się cudowny koncert Czerwonych Gitar (ostatni występ Henryka Zomerskiego, zmarł w kwietniu 2011 roku) na okoliczność 45 lat założenia tej super grupy.

 

Przez cały występ byłem blisko Marka, który nieubłaganie wypytywał mnie w temacie: Tomaszów Mazowiecki.  Rozmawialiśmy o ludziach, których zapamiętał i przyjaźnił się z nimi w dzieciństwie. Czy już są otwarte groty z piaskowca z łożem Madeja w pobliskich Nagórzycach, o rezerwat przyrody Niebieskie Źródła, o Hrabski Ogród, pytał o, o, o … Rozstaliśmy się ze świadomością, że jeszcze w tym miesiącu ponownie się spotkamy, tym razem w moim mieście.  Miało to nastąpić w piątek 26 listopada 2010 roku.   

 


 

Marek Karewicz z siostrą Bogusława Meca, Danutą Mec Wypart w Sali O.K. TKACZ

 

Człowiek-ze-Złotym-Obiektywem


Oficjalna informacja w lokalnych mediach o ponownym spotkaniu się tomaszowian z Markiem Karewiczem ukazała się w mieście na tydzień przed jego przybyciem. Wcześniej, tuż przed spotkaniem w ARKADACH, Danusia Mec - Wypart w Urzędzie Miasta zorganizowała wystawę prac artysty, w kąciku (w holu) nazwanym Galeria w Ratuszu, pod znamiennym tytułem This Is Jazz.

 

Była  to zarazem nazwa ekspozycji jak również pod tym tytułem ukazała się pierwsza publikacja artysty, album ze zbiorem 160 zdjęć (czarno białych i w kolorze) najwybitniejszych postaci światowego i polskiego jazzu, z autorskim komentarzem Człowieka ze Złotym Obiektywem. Było to bardzo udane przedsięwzięcie pani Danusi. Tomaszowianie mogli przez 14 dni, bo tyle trwała wystawa w Urzędzie, oglądać  najwybitniejsze twarze muzyków światowego jazzu i rock’n’rolla.

 

Na głównej ścianie Galerii w Ratuszu zawisło najwspanialszych, 28 fotogramów, na których pojawili się między innymi tacy ludzie jazzu jak Miles Davies, geniusz Ray Charles, Cleveland Eaton, George Adams, Art. Blakey, Jim Pepper, Michał Urbaniak, Chico Freeman, Sarah Vaughan, Krzysztof Komeda, Bobby Watson czy Ella Fitzgerald.

 

Tak jak się wcześniej umówiłem w Sopocie, przygotowałem grunt pod spotkanie towarzyskie na zapleczu księgarni u Basi Goździk. Było ono już stałym punktem zbornym na kuluarowe spotkania Marka Karewicza z tomaszowskimi przyjaciółmi,  podczas pobytu w naszym mieście. Na dwie godziny przed rozpoczęciem imprezy w Galerii, doszło do spotkania. Oprócz Basi, gospodyni i spodziewanych gości, uczestniczyli Zygmunt Dziedziński, Bogdan Reszka (nasz lokalny fotograf amator) oraz moja skromna osoba. Poczęstunek choć na słodko, rozwiązał nam języki.

 

Rozmowę rozpoczął Marek, zadając dość pretensjonalne pytanie:

 

 - Słuchajcie moi drodzy, a co się stało z gwiazdą wdzięczności, która stała na środku Placu Kościuszki, vis a vis księgarni? Ostatnio jak byłem w Tomaszowie był wieczór, nie zauważyłem jej braku. Odezwała się gospodyni – Panie Marku, rozebrano ją w rok a może w dwa lata po uzyskaniu niepodległości w 1989 roku. Na postumencie gwiazdy dużo było elementów sowieckich – pięcioramienna,  czerwona gwiazda z sierpem i młotem - oraz tablice informacyjne „wyzwolicieli” miasta, między innymi w języku rosyjskim. Tak zatwierdzili na swojej sesji rajcy miasta wywodzący się z solidarności. – Pamiętam - kontynuuje rozmowę Karewicz – jak budowano tę gwiazdę. Budowali ją jeńcy wojenni. Pilnowali ich nie tylko żołnierze radzieccy ale i nasi żołnierze z KBW. Przychodziliśmy tu z kolegami z klasy. Przy jej budowie jeńcy wojenni, żołnierze niemieccy, także ukraińscy, byli przemarznięci, bardzo wygłodzeni A był to miesiąc luty/marzec.  Pamiętam, że kanapki, które nam rodzice wrzucali do tornistrów jako drugie śniadanie, przynosiliśmy robotnikom przy budowie gwiazdy. Trzeba było wielkiej kombinacji, używając różnych forteli by im podać nasze śniadania.

 

    Stary Plac Kościuszki przed rewitalizacją z widokiem na Gwiazdę  Wdzięczności

 

- Byli bardzo pilnowani przez czerwono armijców i ubecję. Były przypadki, gdy udała się sztuka podania kanapki, a pilnujący żołnierz zauważył, natychmiast podchodził do robotnika, wyrywał śniadanie i wyrzucał je, ale bywało często, że sam zjadał. Widziałem na własne oczy. Nas, dzieci, przeganiano. Pamiętam dzień oddania gwiazdy wdzięczności mieszkańcom Tomaszowa, to było wielkie święto, wielka pompa z udziałem władz miasta, województwa, żołnierzy Armii Czerwonej i Ludowego Wojska Polskiego. Orkiestra dęta „rżnęła” marsze wojskowe, było wiele przemówień, również po rosyjsku. W kuluarach mówiło się, że miał przybyć na otwarcie sam prezydent Polski, Bolesław Bierut z Ministrem Obrony Narodowej, marszałkiem Rokossowskim. Ale nie dojechali, a to była zwyczajna propaganda komunistyczna.

[reklama2]

Chwilę później nastąpił piękny moment dla mnie i Basi. Otóż Marek Karewicz dla utrwalenia naszej przyjaźni wręczył nam zadedykowane swoje  albumy, This Is Jazz, a Wiesław Śliwiński po komplecie (a w nim trzy płyty CD), arcydzieła polskiej fonografii, nagrania z sopockiego koncertu dinozaurów, Old Rock Meeting A.D. 1986. Marek Karewicz zapowiedział na ten dzień niespodziankę jaką przywiózł z sobą z warszawskiego klubu TYGMONT, dopowiadając, - Ale o tym nie będę mówił głośno, zobaczycie i przeżyjecie sami za pół godziny.  Kwadrans przed spotkaniem udaliśmy się do pobliskiej Galerii ARKADY wypełnionej po brzegi. Z wielkimi kłopotami Wiesław przepychał wózek z Karewiczem bliżej scenki, na której stroili swoje instrumenty nieznani mi muzycy.

 

[reklama2]

Czyżby to była zapowiadana Marka niespodzianka? – pomyślałem. Nie pomyliłem się. To oni, tworząc trio (Maciek Strzelczyk – pierwsze skrzypce jazzowe w Polsce, Krzysztof Woliński – gitara elektryczna oraz Mariusz Bogdanowicz – kontrabas) rozpoczęli mocnym, jazzowym brzmieniem wieczór z Karewiczem. Od strony muzycznej, było to na małej scenie Galerii wielkie wydarzenie z najwyższej półki polskiego jazzu. Ci co przybyli do ARKAD byli świadkami wydarzenia jazzowego jakiego w Tomaszowie Mazowieckim dawno nie było. Po półgodzinnej, jazzowej degustacji, mikrofon wziął do ręki mistrz Karewicz i dygresyjnie rozpoczął swoje wystąpienie

 

- Moi drodzy, słuchając muzyków, moich przyjaciół, których mam przyjemność słuchać na co dzień w warszawskim Jazz Klubie Tygmont, powróciły wspomnienia z mojego dzieciństwa. Chciałem wam powiedzieć, że w tym miejscu gdzie się obecnie, znajdujemy mieściła się „końska jatka”.

 

 

Centrum miasta. Zaniedbana „Końska Jatka” z lat 50/60 – tych ubiegłego wieku, dzisiejsze ARKADY


Pod koniec lat 60 - tych ubiegłego wieku, powstała koncepcja by umierające tomaszowskie sukiennice, wzniesione w I połowie XIX wieku (lata 1830/1837) przez hr. Antoniego Ostrowskiego z przeznaczeniem na jatki rzeźniczo – cukiernicze, przekształcić w placówkę kulturalno – oświatową. Tomaszów Mazowwiecki  tego typu instytucji nie posiadał w nadmiarze. Chwała wszystkim ludziom dobrej woli, którzy kochali nasze miasto, a w szczególności ówczesnemu naczelnikowi Wydziału Kultury w Urzędzie Miasta, panu Antoniemu Skrzydlewskiemu, wielkiemu patriocie, mecenasowi kultury i sztuki oraz panu Mieczysławowi Pracutowi, konserwatorowi zabytków w Łodzi, którzy podjęli się gruntownej przebudowy. W jej wyniku powstał, po kawiarni Literacka, drugi, tomaszowski, kultowy lokal – Galeria pod ARKADMI. Dziś jest to jedyny, w centrum miasta, otwarty obiekt, w którym mieszkańcy mogą spotykać na różnego rodzaju prelekcjach, odczytach, mini koncertach ze znanymi postaciami ze świata kultury, sportu, sztuki, muzyki poważnej, rock’n’rollowej czy jazzowej.

- Można było tu kupić najtańsze mięso (nie tylko koninę) - kontynuuje Marek - i wyroby masarskie w Tomaszowie, również był tutaj szeroki wybór świeżych warzyw i kiszonek. Moja ukochana babcia wysyłała mnie do jatek po zakup wędliny, która zwała się - mortadela. Nie wiem czy wiecie co to była za wędlina? Czy dziś jest dostępna w naszych sklepach?  Była to najsmaczniejsza kiełbasa jaką kiedykolwiek w życiu jadłem. Jej  niezapomniany smak do dziś pozostał w moich ustach. Tak oto rozpoczął spotkanie pan Marek Karewicz.

 

Honorowy gość Marek Karewicz. Wzdłuż ulicy Rzeźniczej na Jubileuszu 20-lecie Galerii ARKADY pod egidą rodziny Sobańskich, obok opiekun Marka, Wiesław Śliwiński i Jan Pampuch

 

Opowiedział nam również o warszawskim klubie Tygomnt, którego był współzałożycielem w 2001 roku. Dziś klub stanowi jego drugi dom. Tu ma swój fotel z napisem, Marek Karewicz, swoje fotograficzne królestwo (pracownia), są tu zmagazynowane jego wszystkie negatywy (blisko dwa miliony), tu wreszcie mieści się stała ekspozycja jego artystycznych prac. Wieczór z Markiem Karewiczem  w ARKADACH zakończyła projekcja filmu dokumentalnego o artyście, „Człowiek ze Złotym Obiektywem”.

 

Bogdan Reszka w nakryciu głowy z Marianem Gajewskim

 

Po spotkaniu, Marek Karewicz i Wiesław Śliwiński udali się na nocleg na plebanię parafii ewangelickiej, Kościoła Zbawiciela. Pastor tej parafii, ksiądz Roman Pawlas, przyjaciel Karewicza, zawsze kiedy zjawiał się Marek w Tomaszowie zapraszał go i jego przyjaciół  do swoich parafialnych, gościnnych pomieszczeń. Nazajutrz przed południem, tradycyjnie spotkaliśmy się na zapleczu księgarni Basi Goździk, dzieląc się wrażeniami z dnia wczorajszego, zaplanowaliśmy kolejne spotkanie w mieście dzieciństwa i młodości naszego Złotego Fryderyka. Po przygotowanym przez Barbarę poczęstunku, nasi goście, Marek i Wiesław wsiedli do samochodu Bogdana Reszki (dziś Bogdan podzielił los Marka – dostał wylew i na dziś o własnych siłach nie może się przemieszczać), który dowiózł gości do Warszawy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

..sci -fi 03.11.2016 16:16
..zapomniałem dodać , że moj wujek znał Pana Ryszarda Kustrzyńskiego , który wniósł niewątpliwe zasługi ku Arkodom . Wiele osób mniej znanych , a bardzo zacnych dla rozwoju i sztuki i mikro --intelektualnego ducha miasta --- odeszło w ciszy .. jeśli kiedyś wujek się skoncentruje i wkurzy - to napisze o tych zapomnianych...!!!!

..sci -fi 03.11.2016 15:43
- pięknie Pan opisuje wszystko Panie Antoni ... . Poczytam to mojemu wujkowi dzisiaj przed snem ..... Inni zabiegani.... i choć czasami zbiera im się na wspominki związane z Polską to nie jest to tak kameralne jak dyskusje z wujkiem .... Mój ojciec w jakimś etapie życia bywał w tym mieście , ale jego wspomnienia nie są tak ogniste jak pewne opowieści wujka , raczej okolice Tomaszowa powodują więcej tchnienia w jego umyśle. Zresztą jak powiedziałem , ze chce kiedyś zamieszkać w Polsce i żona t eż , choć mało zna polski język - to trochę jakby rozmowa przybrała poważny ton i nieco ochłodzono moje zapędy . Chcieliśmy nawet kupić kawałek ziemi po dziadkach i niestety nie . - Pozostają wspomnienia różne i realia życia , również artystycznego . Miło , że Pan przedstawia jakąś ich cząstkę , ... ludzi o których wiem z przekazu i tu ukłony .....

Opinie

Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka

Mateusz Morawiecki ma za sobą połowę elektoratu Prawa i Sprawiedliwości, grupę lojalnych parlamentarzystów, doświadczenie premiera i rozpoznawalność, której może mu zazdrościć większość polityków prawicy. Nie ma jednak tego, co w PiS nadal pozostaje najważniejsze: kontroli nad aparatem partii i politycznego błogosławieństwa Jarosława Kaczyńskiego. Najnowszy sondaż pokazuje, że były premier jest poważnym kandydatem do sukcesji. Nie oznacza jednak, że może dziś po prostu wejść do gabinetu prezesa i przejąć klucze. Data dodania artykułu: 29.07.2026 12:42
Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka

Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

Karol Nawrocki nadal jest politykiem, któremu Polacy ufają najbardziej. Jednak najważniejsza wiadomość z lipcowego rankingu zaufania IBRiS dla Onetu kryje się nie na pierwszym, lecz na czwartym miejscu. Krzysztof Bosak w ciągu miesiąca zyskał aż 10 punktów procentowych. To sygnał, że Konfederacja przestaje być wyłącznie partią protestu i zaczyna budować własne centrum politycznej grawitacji. Data dodania artykułu: 29.07.2026 11:38
Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

29 lipca prowadzi nas przez sześć stuleci historii: od królewskiego przywileju, który otworzył drogę do rozwoju Łodzi, przez wymarsz Jana III Sobieskiego pod Wiedeń, dramatyczne wezwania poprzedzające Powstanie Warszawskie, aż po śmierć Tomasza Stańki. W muzycznym kalendarzu spotykają się dziś Rush, Elvis Presley, The Beatles, Bob Dylan i The Doors. Tymczasem współczesność dopisuje kolejne rozdziały — w Sejmie, wokół praw obywatelskich i za oceanem, gdzie decyzje amerykańskiego banku centralnego mogą poruszyć światowe rynki. Data dodania artykułu: 29.07.2026 10:48
29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Nie jest to jeszcze społeczne odwrócenie się od Ukrainy ani zgoda na zwycięstwo Rosji. Wyniki badania Opinia24 dla „Polityki” pokazują jednak wyraźnie, że dotychczasowa polityka oparta na niemal bezwarunkowym poparciu dla Kijowa przestała odpowiadać nastrojom znacznej części Polaków. Najwięcej politycznie zyskuje dziś prezydent Karol Nawrocki. Najtrudniejsze zadanie stoi przed rządem, który musi jednocześnie bronić strategicznego sojuszu z Ukrainą i nie lekceważyć społecznego gniewu. Data dodania artykułu: 29.07.2026 09:32
Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Polityczne trzęsienie ziemi w PiS, rezygnacja Mateusza Morawieckiego z kierowania europejskimi konserwatystami, kolejny etap sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej oraz gwałtowne zaostrzenie napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Tak wygląda informacyjny bilans wtorku, 28 lipca. Data dodania artykułu: 28.07.2026 21:36
Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Polecane

Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?

Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?

12 grudnia 2025 roku, kilkanaście minut po południu, policyjny patrol zatrzymał na ulicy Spalskiej samochód marki Opel Vivaro. Za kierownicą siedział radny Rady Powiatu Tomaszowskiego Leon Karwat. Pierwsze badanie wykazało 0,84 mg alkoholu w litrze wydychanego powietrza, czyli w przybliżeniu 1,68 promila alkoholu we krwi. Kolejne wyniki były niewiele niższe. Mimo to postępowanie karne zostało warunkowo umorzone. Prokuratura uznała taki wyrok za sprzeczny z poczuciem sprawiedliwości. Sąd drugiej instancji utrzymał jednak najważniejszą część orzeczenia o niskiej szkodliwości społecznej Data dodania artykułu: Dzisiaj, 13:14 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Desant na Zalewie Sulejowskim. Terytorialsi ćwiczyli działania na wodzie i w trudnym terenie Kinkiet ścienny - praktyczne światło czy tylko dekoracja? Druga odsłona Letniej Sceny Młodych. Galeria Tomaszów znów zabrzmiała muzyką lokalnych talentów Czwartek niemal bezchmurny. Upał do 36 stopni, w piątek możliwe burze Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił Najpierw milknie szkolny dzwonek. Potem umiera wieś Dieta a cholesterol. Geny mogą decydować o tym, jak organizm reaguje na tłuszcze Mieszkanie za 1% wartości? Gdzie w Polsce miasta sprzedają lokale za grosze? Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Kościół św. Małgorzaty w Kiernozi odzyskuje blask. W murach zapisały się wieki historii Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...) Treść komentarza: czyli pochwalasz łamanie prawa... Źródło komentarza: 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Ciekawe na jakiej podstawie zatrzymali motocyklistę skoro jest brak identyfikacji pojazdu gdyż motocykl nie posiada tablicy rej, z przodu ja bym nie przyjął mandatu bo z jakiej odległości namierzali jakim sprzętem czy było zrobione zdjęcie ? Źródło komentarza: 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy Autor komentarza: ;) Treść komentarza: Pana Zdonka też kiedyś przyjął Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Treść komentarza: Poprzedni zarabiał 5000tys z funkcji dyrektora plus robił jako lekarz jeden i jedyny w całym ośrodku Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Na zdjęciu powyżej widać czterech społecznych i samorządowych (jeden parlamentarny), totalnych szkodników. Gęby tych pajaców zawsze mnie wkur...ą. Wkur....a mnie również to, że to towarzystwo spod ciemnej gwiazdy bezkarnie sobie hasa, a zarówno wyborcy jak i większość radnych na to im pozwala. Instytucjom i spółkom samorządowym się nie dziwię, bo tam siedzi większość tzw. "swoich", posadzonych przez tych społecznych szkodników. Natomiast pozostali radny?! Co wy, ku..a odwalacie?! Przecież, podobno, jesteście przedstawicielami swoich wyborców - baranie łby!!! Zapomnieliście o tym - totalne cymbały?! I z czystym sumieniem chodzicie spokojnie spać ?! Źródło komentarza: "Zabijcie ich wszystkich!" Autor komentarza: Krasnal Treść komentarza: Ile w takim ,,Byndkowie" dyrektor wyciągnie? Jakieś fajne pieniążki czy raczej dodatek do innych składowych tego gwiazdora? Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama