Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 stycznia 2026 06:38
Reklama
Reklama

Marek Karewicz – Złoty Fryderyk w Tomaszowie Maz. (2)

Ciąg dalszy opowieści o Marku Karewiczu

[reklama2]

Pierwsze spotkanie z Karewiczem


Cykl moich muzycznych spotkań w tomaszowskiej Galerii Arkady  miał na celu przekazanie jak największej wiedzy osobom, które w nich uczestniczyły. W ten sposób podejmując się tego wyzwania zmuszony byłem do ciągłęgo "samokształcenia się" w muzycznej wiedzy. Przygotowując kolejne edycje, sięgałem do różnego rodzaju periodyków, muzycznych wydawnictw, encyklopedii, leksykonów czy do największej bazy informacji, a takim stał się na przełomie XX/XXI wieku, Internet.

 

Trafiało do mnie również szereg materiałów prasowych, w tym szczególnie  piękne zdjęcia muzyków oraz zespołów zamieszczane wcześniej w naszych kolorowych czasopismach. Wśród nich znalazły się również prace autorstwa pana Marka Karewicza. Ponieważ swoje działania podejmowałem lokalnie, a na spotkania docierała młodzież nie znająca ludzi, realiów i ważnych miejsc w mieście (dziś w większości nieistniejących) z tamtej epoki, zmusiło mnie to do szukania we własnej pamięci, docierania do ludzi starszych, pamiętających bardziej odległe czasy, w których przyszło im żyć.

 

Starałem się szczególnie katalogować uzyskane informacje i gadżety o ludziach i miejscach nieistniejących mojego miasta. Na bazie zebranych danych, niezbędnych dla moich spotkań, zrodził się pomysł by napisać książkę o Tomaszowie, o miejscach i ludziach, którym przyszło żyć w okresie, kiedy do Polski przenikał „zza żelaznej kurtyny” styl o dziwnej nazwie, rock’n’roll. Tak też się stało, powstała moja pierwsza publikacja pod znamiennym tytułem, Moje miasto w rock’n’rollowym widzie.

 

 

  Okładka pierwszej publikacji „Moje miasto w rock’n’rollowym widzie” opracowana przez mojego kolegę, Waldka Gałka.

 

Książka ukazała się w przededniu, organizowanych przeze mnie obchodów (sobota 29 sierpień 2009 w Sali kina Włókniarz), „50 lat Rock’n’Rolla w Tomaszowie Maz” i nazajutrz (niedziela 30 sierpień 2009 w Galerii ARKADY) moje „50 Spotkanie z cyklu Herosi Rock’n’Rolla”. Książka stała się lokalnym bestsellerem. Właśnie na wyżej wymienionych imprezach rozchodziła się jak przysłowiowe, świeże bułeczki.

 

Wkrótce po jubileuszowych wydarzeniach, Danuta Mec - Wypart (siostra zmarłego niedawno artysty, piosenkarza Bogusława Meca) była wówczas pracownikiem Wydziału Kultury Urzędu Miasta,  zorganizowała w Galerii spotkanie z panem Markiem Karewiczem, w ramach trwającego, prezydenckiego programu Tomaszowianie dla Tomaszowian. Odbyło się ono w piątek, 4 grudnia 2009 roku. Na to spotkanie, w którym miałem zaszczyt uczestniczyć, Marek Karewicz przybył w asyście swojego, stałego  opiekuna, Wiesława Śliwińskiego.

 

 

Wiesław jest znaczącą postacią w Trójmiejskim światku związanym z jazzem, rock’n’rollem. Obecnie piastuje stanowisko  V-ce prezesa Fundacji Sopockie Korzenie w Sopocie. Właśnie ta fundacja wszystkie, logistyczne siły ukierunkowuje w tym celu, by w mieście Sopot, na Wybrzeżu powstało pierwsze w Polsce Muzeum Rock’n’Rolla, coś na wzór amerykańskiego Rock’n’Roll Hall of Fame w Cleveland.  Spikerujący z mikrofonem Marek Karewicz, na spotkaniu z tomaszowianami, między innymi opowiedział bardzo ciekawe, zabawne sytuacje ze swojego dzieciństwa i młodości, które nierozerwalnie związane były z naszym miastem. Po tym spotkaniu w Galerii, stał się dla mnie jeszcze bliższym, przyjaznym i bardziej dostępnym osobnikiem. Wydarzenia, które miały odmienić moje życie, nastąpiły nazajutrz w sobotę, 5 grudnia, na zapleczu księgarni Barbary Goździk przy Placu Kościuszki 22, tuż obok Galerii ARKADY.

 

 

Księgarnia pani Barbary jest wydawcą i jedynym dystrybutorem mojej książki.  Właśnie w mroźną sobotę 5 grudnia przed południem, umówiony byłem w Galerii z moim kolegą, również uczestnikiem wczorajszego spotkania z Markiem Karewiczem, Zygmuntem Dziedzińskim. Zygmunt jest posiadaczem, ciągle powiększającej się kolekcji, potężnej bazy płyt CD i DVD najpiękniejszych, rock’n’rollowych koncertów i nie tylko. Korzystałem często z jego muzycznych zasobów w swoich Herosach.

 

By dojść do ARKAD na spotkanie z nim, musiałem przejść obok witryny księgarni i …, kiedy znalazłem się na jej wysokości, w drzwiach ukazała się Barbara. W sposób nieustępliwy i energiczny zaprosiła mnie do środka. Na zapleczu księgarni zastałem wiele osób konsumujących poimieninowe, Barbórkowe wiktuały. Wśród nich znaleźli się wczorajsi bohaterowie z ARKAD, Marek Karewicz i Wiesław Śliwiński, Danusia Mec-Wypart, Marek Michalak nasz muzyk, puzonista, grający wczoraj na rzecz Karewicza w jazzowym zespole Wojtka Lubczyńskiego, redaktor lokalnego tygodnika TIT, Janek Pampuch, ja z umówionym wcześniej Zygmuntem Dziedzińskim i oczywiście gospodyni lokalu, Barbara Goździk.

 

Było to moje pierwsze, tak bliskie spotkanie z panem Markiem Karewiczem jak również z jego opiekunem, Wiesławem Śliwińskim. Gdy tylko ukazałem się na zapleczu, Barbara sięgnęła ze sklepowej półki dwa egzemplarze mojej książki, zwracając się do mnie: – Antek, wpisz dwie dedykacje dla naszych przyjaciół na pamiątkę z ich pobytu w naszym mieście. Uczyniłem to z wielką przyjemnością wręczając im osobiście po  egzemplarzu.

 

Kiedy pan Marek  rozpoczął opowieść o swoim życiu, o szkolnych kolegach i koleżankach, o nieistniejących już miejscach, w których zabawiał się z kolegami mieszkając w Tomaszowie w latach 40/50-tych minionego wieku, to w tym czasie Wiesław Śliwiński przeglądał egzemplarz mojej książki. Zwrócił szczególną uwagę na tył okładki (rewers). Widniał tu fragment jednego z  rozdziałów, w którym opowiedziałem, jak podczas imprezy w 2006 roku, My z XX wieku, w Krzywym Domku w Sopocie poświęconej Krzysztofowi Klenczonowi, uczestniczyłem w konkursie tańca rock’n’rolla im. Elvisa Presleya. W tym konkursie ze swoją partnerką z Tomaszowa, koleżanką ze WSPÓLNOTY, Bożeną Dulas wytańczyliśmy I miejsce. Zdobyliśmy Puchar Bałtyku ufundowany przez  Urząd Miasta w Sopocie, wręczony przez ówczesnego v-ce Prezydenta Sopotu, pana Wojciecha Fułka, w asyście pani Hanny (siostra Klenczona) oraz redaktora Marka Gaszyńskiego.

 

Po chwili naszą rozmowę z Karewiczem przerwał, zaaferowany czytanym rewersem, głos Wiesława, – Antek to ty byłeś na tym parkiecie? Dobrze pamiętam tańczącego wąsacza, jego partnerkę i dopingujących was na antresoli kawiarni, mężczyznę i kobietę (byli to państwo Franckowie, Henia i Czarek, moi przyjaciele z Gdańska, z którymi uczestniczyłem w tym spotkaniu). Przecież tą imprezę współorganizowałem z kolegami z Fundacji, boże jaki ten świat jest mały. Cieszę się Antku, że mogliśmy dzisiaj poznać się bliżej. Nigdy, w najśmielszych oczekiwaniach nie  przypuszczałem, że może kiedykolwiek dojść do takiego spotkania, i to w twoim mieście. Po powrocie do Sopotu przyślę ci na twój adres domowy ankietę i kwestionariusz uczestnika w konkursie organizowanym przez moją Fundację, Wspomnienia Rówieśników Rock’n’Rolla. - Chciałbym aby twoja książka wystartowała w tym konkursie.

 

 

 

Zrobiło się bardzo sympatycznie i swojsko. Marek, którego słuchaliśmy w ogromnym skupieniu, po książkowej dygresji Wiesia, kontynuował swoją opowieść. – Moi drodzy ten budynek, w którym się obecnie znajdujemy wraz z księgarnią Basi, należał do parafii ewangelickiej, natomiast tu na zapleczu księgarni była zakrystia. Ja  jestem ewangelikiem. Przed każdym luterańskim nabożeństwem pastor się tu przebierał. A obok, w kościele Św. Trójcy, kiedy zmarła moja mamusia, była wystawiona trumna z jej ciałem. Miałem wówczas siedem lat, po raz ostatni zobaczyłem jej mądrą, piękną twarz. Nigdy nie zapomnę tego świętego miejsca, jest ono dla mnie najdroższym na świecie. Pamięć o mamie zawsze będzie powracała kiedykolwiek zjawię się w tym mieście. To smutne wydarzenie z mojego dzieciństwa zadecydowało o mojej pamięci i miłości do Tomaszowa Mazowieckiego, dlatego zawsze z sentymentem będę tu powracał. Jestem rad, że za każdym pobytem w mieście, dzięki Barbarze Goździk mogę przebywać w tych pomieszczeniach. Dzisiaj będąc z wami tu  na zapleczu księgarni czuję to, poprzez powracające wspomnienia. Dopóki będę żył, przyjeżdżając do Tomaszowa, nie omieszkam zatrzymać się w tym miejscu by w ciszy skupienia przywołać w pamięci postać mojej mamy, mojego  ojca, mojej babci.

 

Po kilkunastosekundowej chwili milczenia, w zadumie, Marek Karewicz powrócił do wspaniałych, nieznanych mi opowieści o Tomaszowie Mazowieckim, o przygodach w pobliskich grotach w Nagórzycach, o łowieniu ryb nad rzeką Wolbórka czy na Rajcha nad Pilicą. Jego łowienie ryb w tomaszowskich rzekach, utkwiło w mojej pamięci na zawsze. Poczułem wewnętrzną potrzebę spotykania się z Markiem by więcej dowiedzieć się - nie tylko o ludziach  jazzu, rock’n’rolla – ale szczególnie o osobach, miejscach i wydarzeniach z mojego miasta, z epoki przełomu lat 40/50-tych wieku minionego, epoki szczególnej, o której nie wszystko wiedziałem a odchodzącej na zawsze do lamusa historii.   

[reklama2]

Dziś nie jestem w stanie wymienić wszystkich, nieoficjalnych spotkań z Karewiczem na zapleczu księgarni przy Placu Kościuszki 22. Przez długi czas miejsce to służyło na przedpołudniowe spotkania, nie tylko podczas przyjazdu Marka do Tomaszowa, naszej, stałej grupie przyjaciół. Zawsze przychodząc na zaplecze księgarni można było napić się kawy, herbaty przegryzając smacznym ciastem czy innym wypiekiem. Tak bardzo przyzwyczailiśmy się do tego miejsca, traktując je jako swoisty klub, że kiedy Basia Goździk odeszła na zasłużoną emeryturę a księgarnię przejęli inni ludzie, utrata tego miejsca bardzo odbiła się na naszej psychice, utracie dobrego samopoczucia i  tak zwanej pogody ducha.

 

 

Zresztą podobnymi uczuciami targało artystą fotografikiem. Pamiętam Karewicza bardzo rozczarowanego gdy po raz pierwszy niespodziewanie, po przybyciu do Tomaszowa, dotarła do niego ta smutna informacja o utracie przyjaznego miejsca  na nasze spotkania: - Antek co się stało z Basią? Czy już nigdy nie spotkamy się na zapleczu księgarni? Bardzo trudno było przedstawić mu nagą prawdę i wyznać, - Tak Marku, już w takiej formie jak dawniej w tym miejscu nie spotkamy się, musimy teraz znaleźć inne pomieszczenie na nasz punkt zborny!!!

 

Po utracie zaplecza księgarni, „skazani” byliśmy na mniej intymne miejsca jakim stał się taras piwny Galerii w ciepłe dni, a gdy było chłodno i deszczowo na zewnątrz lokalu, przenosiliśmy się do wewnątrz ARKAD. Musiało troszkę przepłynąć wody w rzece Pilica za nim przywykliśmy do „nowych pomieszczeń”. Korzystaliśmy również na nasze spotkania z prywatnych domów, także z noclegiem, na przykład jak u Janka Koziorowskiego przy ul. Brzozowej czy u Doroty Młodzik na Jagiellońskiej.

 

Ogródek Galerii ARKADY, miejsce pierwszych, kuluarowych spotkań, na których słuchając, poznawałem, poprzez przepiękne gawędy,  Marka Karewicza, Zaowocowały one przyjaźnią, która przetrwała do dzisiaj. Przyjaźń nasza, między innymi przyczyniła się organizacji wielu spotkań z tomaszowianami, tych oficjalnych jak i nieoficjalnych. 

 

Podczas naszych, częstych pobytów w Sopocie na imprezach organizowanych przez Fundację Sopockie Korzenie, poza hotelami, w których byliśmy zakwaterowani (Grand Hotel, Zatoka, Chiński przy Molo, Rezydent czy studenckie akademiki) do naszych spotkań z Karewiczem i innymi, lokalnymi i krajowymi notablami, dochodziło w Krzywym Domku, U Pudla (vis a vis Krzywego Domku), rybny bar PRZYSTAŃ czy Złoty Ulu. Wszystkie, wymienione lokale (oprócz PRZYSTANI) znajdują się blisko siebie na tej samej, głównej ulicy miasta,  Bohaterów Monte Casino, prowadzącej wprost na sopockie Molo.

 

[reklama2]

 

Bardzo piękne, radosne i sympatyczne były spacery z Markiem Karewiczem w wózku inwalidzkim (często uczestniczyłem w tych spacerach) ulicami Sopotu czy w naszym mieście. Jest tak bardzo popularną i dobrze znaną personą w całym Trójmieście, że wielką przyjemnością – niejednokrotnie uciążliwą – jest z nim „szaganie”  ulicami Sopotu i innych miast. Na każdym kroku ludzie, nie tylko znajomi, zatrzymują się całując w policzek tuląc jego ciało i życząc mu zdrowia, zdrowia i tylko zdrowia. Wspominają często jakieś wspólne miejsca, przeżycia, o których sam Karewicz nie zawsze pamiętał ale uśmiechając się serdecznie do tej osoby, przytakując głową, równocześnie potwierdzał wspólnie przeżyte wydarzenie.

 

Jedno co najbardziej cenię u Marka, czy to na ulicy, w lokalu, czy zaludnionej Sali koncertowej - to szczególny pocałunek - jaki składa na dłoniach kobiet, wręcz obcałowując powyżej dłoni, aż po łokieć. Wszystkie panie traktuje z poszanowaniem, każdą jak  WIELKĄ DAMĘ. To świadczy jak kulturalnym i dobrze wychowanym (z dobrego domu) jest człowiekiem, jakby nie ze współczesnej epoki. Klasyczny, typowy dżentelmen (takich jakich dziś spotkać, jest rzadkością), przypominający z II Rzeczypospolitej osobę.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama
Reklama

Polecane

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Nieodpowiedzialny wniosek o przerwę w obradach, złożony przez radnego Mordakę a wszystko wskazuje na to, że wcześniej skonsultowany z radnymi PiS i Koalicji Obywatelskiej, doprowadził do sytuacji patowej w powiecie. Chaos i destrukcja okazują się nie tylko sposobem na zarządzanie krajem ale zostały też przeniesione do samorządu. Do kogo na leży krzesło i kto powinien na nim siedzieć, kto z kim może a kto nie powinien rozmawiać. A przecież przepisy są jasne. Prawdopodobnie próba destabilizacji zrobiona przez Kazimierza Mordakę się nie powiedzie, bo radni z wybranym starostą Kowalczykiem na czele już złożyli wniosek o zwołanie kolejnej sesji. Powinna się odbyć w ciągu 7 dni, a więc najpóźniej we wtorek. Co jeśli Michał Jodłowski jej jednak nie zwoła? Wtedy zająć się nim będzie musiał prokurator.Data dodania artykułu: 18.01.2026 21:24 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosną

Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosną

Most nad Wolbórką w ciągu ulicy Legionów pozostaje zamknięty dla ruchu od 17 listopada i – jak dziś wynika z deklaracji Zarządu Dróg Powiatowych – na szybkie rozpoczęcie przebudowy nie ma co liczyć. Wszystko wskazuje na to, że prace ruszą dopiero wiosną, a kluczową przeszkodą ma być brak uchwalonego budżetu powiatu, co blokuje możliwość ogłoszenia przetargu. Kazimierz Mordaka oraz radni PiS i KO postanowili, że przerwa w obradach Rady Powiatu może potrwać półtora miesiąca, mimo, że budżet należy przyjąć do 30 stycznia. Zgodnie z propozycją Starosty Dariusza Kowalczyka sesja budżetowa powinna się odbyć jutro.Data dodania artykułu: 18.01.2026 19:50 Liczba komentarzy: 2
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.Data dodania artykułu: 17.01.2026 11:41 Liczba komentarzy: 15 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 11
Pierwsza Złota Tarcza dla Technikum nr 6Noc w Śródziemiu w Heliosie. Maraton „Władcy Pierścieni” w wersjach reżyserskichProf. Przemysław Kosiński: poród może w sekundę z fizjologii przerodzić się w patologię (wywiad)Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawaMost nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąUKS Pilica rocznik 2019 najlepszy w Ekstralidze Talentów w SosnowcuDziś w kraju i na świecie (niedziela, 18 stycznia)Czwartek z PLS 1. Ligą: CUK Anioły Toruń – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:0Złota Łyżwa w Tomaszowie: pierwszy dzień Ogólnopolskich Zawodów Dzieci za nami.Perspektywy 2025: jak wypadły szkoły z Tomaszowa Mazowieckiego i co mówią o rankingu sami pedagodzy?Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza KowalczykaJeden telefon może uratować życie. Policyjna interwencja na ul. Tkackiej w Tomaszowie
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.
Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

W powiecie tomaszowskim wrze. Radni Koalicji Obywatelskiej najpierw odwołują Mariusza Węgrzynowskiego, a później go próbowali powołać ponownie. Nie wyszło, bo zabrakło jednego głosu. Co więc wydarzyło się takiego, że chwilę później nie udało się powołać pełnego składu Zarządu? Należałoby o to zapytać Mariusza Węgrzynowskiego oraz Michała Jodłowskiego. Stojąc na korytarzu obserwowaliśmy, jak dwaj ci panowie "ganiali" Leona Karwata. Do pokoju wrócił wyraźnie przestraszony. Ktoś temu człowiekowi groził? Wszystko na to wskazuje. Niestety kolejna sesja też nie przyniosła rozwiązania. Dzięki wnioskowi Kazimierza Mordaki. Poprosił o półtoramiesięczną przerwę. Genialne? Skrajnie głupie i nieodpowiedzialne. Niestety tak jest, kiedy ludzie bez odpowiedniej wiedzy starają się dorwać do władzy najgorzej jest wtedy, kiedy im się to udaje. Jaki jest efekt działania radnego z Wąwału. Skutki mogą być bardzo poważne. I nie chodzi o to, że mogą się odbyć kolejne wybory i miejsce obecnych radnych zgodnie z prawem Kopernika. Dzięki Kazimierzowi Mordace dzieci z tomaszowskich szkół mogą nie pojechać na Erazmusa, most na Legionów nie może być remontowany a osoby niepełnosprawne nie dostaną pieniędzy na rehabilitację.
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: EllaTreść komentarza: Brawo nauczyciele, brawo uczniowie. Swietna mlodziez, tak trzymac.Źródło komentarza: Pierwsza Złota Tarcza dla Technikum nr 6Autor komentarza: EllaTreść komentarza: Dobry artykul, autora prosimy. Tych ludzi ze zdjecia to juz chyba nie ma. A jednak sa, dzieki zdjeciu.Źródło komentarza: 18 stycznia 1945: przeprawy przez Pilicę i walka o miastoAutor komentarza: TomaszówTreść komentarza: Dobrze że nie wściekłe Lampertowe,kurdej szafranowe;)czy tęczowo lewackie napinatory!Źródło komentarza: Rycerze Maryi, Antoni Macierewicz, Anna Milczanowska, kluby Gazety PolskiejAutor komentarza: niebrowiakTreść komentarza: Lewa strona miasta licząc od Warszawskiej ma dwa mosty dla pojazdów a prawa tylko jeden. I dlatego te korki, rozumnym myśleniem dochodzimy do wniosku że po prawej od Warszawskiej powinny być też dwa mosty to nie byłoby bałaganu. Zaniechanie tego tematu przed laty mści się teraz na mieszkańcach, którzy przeklinają...Źródło komentarza: Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąAutor komentarza: BeriaTreść komentarza: "ludzie ludziom zgotowali ten los ..." Znacie ten cytat? Tylko Stalin mógłby pomóc.Źródło komentarza: Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąAutor komentarza: MigotekTreść komentarza: To co się dzieje w Starostwie to ŻENADA.Źródło komentarza: Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 636

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 636

Cena: Do negocjacjiZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 636 w kolorze dąb sonoma z dzielonymi barierkami po jednej stronie łóżka. Akcesoria: Lampa przyłóżkowa. Szczególną cechą modelu łóżka PB 636 jest możliwość opuszczenia leża do poziomu 29 cm. Niska pozycja pozwala na większy komfort użytkowania osobom o niższym wzroście oraz redukuje w znacznym stopniu możliwość odniesienia urazu w sytuacjiprzypadkowego wypadnięcia. Zakres regulacji wysokości, pozwala na pracę opiekunów w optymalnych warunkach. Możliwość stosowania dzielonych barierek powoduje, że użytkownik nie musi być na stałe ograniczony barierami w przestrzeni łóżkaKolory standardowe: Kolory niestandardowe*: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 29 cm od podłogi4. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji2. Dekoracyjna osłona leża5. Podwójne koło z hamulcem3. Nowoczesny napęd podnoszenia leża6. Dzielona barierka (opcja)OPCJE:zmiana długości i wypełnienia leża • zmiana kolorystyki • dzielone barierkiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 29 do 72 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:207 × 106 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:118,6 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-636 [PDF]
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 533DB

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 533DB

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisCzy łóżko rehabilitacyjne można otrzymać od nas niemal za darmo? Tak. Pomożemy załatwić wszelkie formalności  Na zdjęciu: Obudowa PB 533 DB w kolorze orzech, z dwoma wkładami PB 521 wraz z okrągłymi podstawami łóżka.Obudowa PB 533 DB wraz z wkładami PB 521, to nasza propozycja rozwiązania umożliwiającego korzystanie z łóżka przez oboje partnerów przy zachowaniu wszystkich jego istotnych funkcji. To jedyne w swoim rodzaju łóżko umożliwia stałe wsparcie i obecność opiekuna/partnera, co stanowi istotny czynnik w rekonwalescencji i opiece nad chorym.Więcej informacji Kolory standardowe: Kolory niestandardowe*:DETALE PRODUKTU:1. Aplikacje z drewna bukowego4. Indywidualne sterowanie leżami2. Możliwość konfiguracji z barierką składaną5. Podwójny system podnoszenia3. Różne wymiary leża 6. Okrągłe podstawy łóżkaOPCJE:zmiana długości i szerokości leża • zmiana kolorystyki • możliwość zastosowania okrągłych podstaw kółPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze330 kgMaksymalna waga użytkownika2 × 140 kgRegulacja wysokości leża:od 39 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:206 × 165 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama