Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 września 2026 02:15
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego

Marek Karewicz – Złoty Fryderyk w Tomaszowie Maz. (2)

Ciąg dalszy opowieści o Marku Karewiczu

[reklama2]

Pierwsze spotkanie z Karewiczem


Cykl moich muzycznych spotkań w tomaszowskiej Galerii Arkady  miał na celu przekazanie jak największej wiedzy osobom, które w nich uczestniczyły. W ten sposób podejmując się tego wyzwania zmuszony byłem do ciągłęgo "samokształcenia się" w muzycznej wiedzy. Przygotowując kolejne edycje, sięgałem do różnego rodzaju periodyków, muzycznych wydawnictw, encyklopedii, leksykonów czy do największej bazy informacji, a takim stał się na przełomie XX/XXI wieku, Internet.

 

Trafiało do mnie również szereg materiałów prasowych, w tym szczególnie  piękne zdjęcia muzyków oraz zespołów zamieszczane wcześniej w naszych kolorowych czasopismach. Wśród nich znalazły się również prace autorstwa pana Marka Karewicza. Ponieważ swoje działania podejmowałem lokalnie, a na spotkania docierała młodzież nie znająca ludzi, realiów i ważnych miejsc w mieście (dziś w większości nieistniejących) z tamtej epoki, zmusiło mnie to do szukania we własnej pamięci, docierania do ludzi starszych, pamiętających bardziej odległe czasy, w których przyszło im żyć.

 

Starałem się szczególnie katalogować uzyskane informacje i gadżety o ludziach i miejscach nieistniejących mojego miasta. Na bazie zebranych danych, niezbędnych dla moich spotkań, zrodził się pomysł by napisać książkę o Tomaszowie, o miejscach i ludziach, którym przyszło żyć w okresie, kiedy do Polski przenikał „zza żelaznej kurtyny” styl o dziwnej nazwie, rock’n’roll. Tak też się stało, powstała moja pierwsza publikacja pod znamiennym tytułem, Moje miasto w rock’n’rollowym widzie.

 

 

  Okładka pierwszej publikacji „Moje miasto w rock’n’rollowym widzie” opracowana przez mojego kolegę, Waldka Gałka.

 

Książka ukazała się w przededniu, organizowanych przeze mnie obchodów (sobota 29 sierpień 2009 w Sali kina Włókniarz), „50 lat Rock’n’Rolla w Tomaszowie Maz” i nazajutrz (niedziela 30 sierpień 2009 w Galerii ARKADY) moje „50 Spotkanie z cyklu Herosi Rock’n’Rolla”. Książka stała się lokalnym bestsellerem. Właśnie na wyżej wymienionych imprezach rozchodziła się jak przysłowiowe, świeże bułeczki.

 

Wkrótce po jubileuszowych wydarzeniach, Danuta Mec - Wypart (siostra zmarłego niedawno artysty, piosenkarza Bogusława Meca) była wówczas pracownikiem Wydziału Kultury Urzędu Miasta,  zorganizowała w Galerii spotkanie z panem Markiem Karewiczem, w ramach trwającego, prezydenckiego programu Tomaszowianie dla Tomaszowian. Odbyło się ono w piątek, 4 grudnia 2009 roku. Na to spotkanie, w którym miałem zaszczyt uczestniczyć, Marek Karewicz przybył w asyście swojego, stałego  opiekuna, Wiesława Śliwińskiego.

 

 

Wiesław jest znaczącą postacią w Trójmiejskim światku związanym z jazzem, rock’n’rollem. Obecnie piastuje stanowisko  V-ce prezesa Fundacji Sopockie Korzenie w Sopocie. Właśnie ta fundacja wszystkie, logistyczne siły ukierunkowuje w tym celu, by w mieście Sopot, na Wybrzeżu powstało pierwsze w Polsce Muzeum Rock’n’Rolla, coś na wzór amerykańskiego Rock’n’Roll Hall of Fame w Cleveland.  Spikerujący z mikrofonem Marek Karewicz, na spotkaniu z tomaszowianami, między innymi opowiedział bardzo ciekawe, zabawne sytuacje ze swojego dzieciństwa i młodości, które nierozerwalnie związane były z naszym miastem. Po tym spotkaniu w Galerii, stał się dla mnie jeszcze bliższym, przyjaznym i bardziej dostępnym osobnikiem. Wydarzenia, które miały odmienić moje życie, nastąpiły nazajutrz w sobotę, 5 grudnia, na zapleczu księgarni Barbary Goździk przy Placu Kościuszki 22, tuż obok Galerii ARKADY.

 

 

Księgarnia pani Barbary jest wydawcą i jedynym dystrybutorem mojej książki.  Właśnie w mroźną sobotę 5 grudnia przed południem, umówiony byłem w Galerii z moim kolegą, również uczestnikiem wczorajszego spotkania z Markiem Karewiczem, Zygmuntem Dziedzińskim. Zygmunt jest posiadaczem, ciągle powiększającej się kolekcji, potężnej bazy płyt CD i DVD najpiękniejszych, rock’n’rollowych koncertów i nie tylko. Korzystałem często z jego muzycznych zasobów w swoich Herosach.

 

By dojść do ARKAD na spotkanie z nim, musiałem przejść obok witryny księgarni i …, kiedy znalazłem się na jej wysokości, w drzwiach ukazała się Barbara. W sposób nieustępliwy i energiczny zaprosiła mnie do środka. Na zapleczu księgarni zastałem wiele osób konsumujących poimieninowe, Barbórkowe wiktuały. Wśród nich znaleźli się wczorajsi bohaterowie z ARKAD, Marek Karewicz i Wiesław Śliwiński, Danusia Mec-Wypart, Marek Michalak nasz muzyk, puzonista, grający wczoraj na rzecz Karewicza w jazzowym zespole Wojtka Lubczyńskiego, redaktor lokalnego tygodnika TIT, Janek Pampuch, ja z umówionym wcześniej Zygmuntem Dziedzińskim i oczywiście gospodyni lokalu, Barbara Goździk.

 

Było to moje pierwsze, tak bliskie spotkanie z panem Markiem Karewiczem jak również z jego opiekunem, Wiesławem Śliwińskim. Gdy tylko ukazałem się na zapleczu, Barbara sięgnęła ze sklepowej półki dwa egzemplarze mojej książki, zwracając się do mnie: – Antek, wpisz dwie dedykacje dla naszych przyjaciół na pamiątkę z ich pobytu w naszym mieście. Uczyniłem to z wielką przyjemnością wręczając im osobiście po  egzemplarzu.

 

Kiedy pan Marek  rozpoczął opowieść o swoim życiu, o szkolnych kolegach i koleżankach, o nieistniejących już miejscach, w których zabawiał się z kolegami mieszkając w Tomaszowie w latach 40/50-tych minionego wieku, to w tym czasie Wiesław Śliwiński przeglądał egzemplarz mojej książki. Zwrócił szczególną uwagę na tył okładki (rewers). Widniał tu fragment jednego z  rozdziałów, w którym opowiedziałem, jak podczas imprezy w 2006 roku, My z XX wieku, w Krzywym Domku w Sopocie poświęconej Krzysztofowi Klenczonowi, uczestniczyłem w konkursie tańca rock’n’rolla im. Elvisa Presleya. W tym konkursie ze swoją partnerką z Tomaszowa, koleżanką ze WSPÓLNOTY, Bożeną Dulas wytańczyliśmy I miejsce. Zdobyliśmy Puchar Bałtyku ufundowany przez  Urząd Miasta w Sopocie, wręczony przez ówczesnego v-ce Prezydenta Sopotu, pana Wojciecha Fułka, w asyście pani Hanny (siostra Klenczona) oraz redaktora Marka Gaszyńskiego.

 

Po chwili naszą rozmowę z Karewiczem przerwał, zaaferowany czytanym rewersem, głos Wiesława, – Antek to ty byłeś na tym parkiecie? Dobrze pamiętam tańczącego wąsacza, jego partnerkę i dopingujących was na antresoli kawiarni, mężczyznę i kobietę (byli to państwo Franckowie, Henia i Czarek, moi przyjaciele z Gdańska, z którymi uczestniczyłem w tym spotkaniu). Przecież tą imprezę współorganizowałem z kolegami z Fundacji, boże jaki ten świat jest mały. Cieszę się Antku, że mogliśmy dzisiaj poznać się bliżej. Nigdy, w najśmielszych oczekiwaniach nie  przypuszczałem, że może kiedykolwiek dojść do takiego spotkania, i to w twoim mieście. Po powrocie do Sopotu przyślę ci na twój adres domowy ankietę i kwestionariusz uczestnika w konkursie organizowanym przez moją Fundację, Wspomnienia Rówieśników Rock’n’Rolla. - Chciałbym aby twoja książka wystartowała w tym konkursie.

 

 

 

Zrobiło się bardzo sympatycznie i swojsko. Marek, którego słuchaliśmy w ogromnym skupieniu, po książkowej dygresji Wiesia, kontynuował swoją opowieść. – Moi drodzy ten budynek, w którym się obecnie znajdujemy wraz z księgarnią Basi, należał do parafii ewangelickiej, natomiast tu na zapleczu księgarni była zakrystia. Ja  jestem ewangelikiem. Przed każdym luterańskim nabożeństwem pastor się tu przebierał. A obok, w kościele Św. Trójcy, kiedy zmarła moja mamusia, była wystawiona trumna z jej ciałem. Miałem wówczas siedem lat, po raz ostatni zobaczyłem jej mądrą, piękną twarz. Nigdy nie zapomnę tego świętego miejsca, jest ono dla mnie najdroższym na świecie. Pamięć o mamie zawsze będzie powracała kiedykolwiek zjawię się w tym mieście. To smutne wydarzenie z mojego dzieciństwa zadecydowało o mojej pamięci i miłości do Tomaszowa Mazowieckiego, dlatego zawsze z sentymentem będę tu powracał. Jestem rad, że za każdym pobytem w mieście, dzięki Barbarze Goździk mogę przebywać w tych pomieszczeniach. Dzisiaj będąc z wami tu  na zapleczu księgarni czuję to, poprzez powracające wspomnienia. Dopóki będę żył, przyjeżdżając do Tomaszowa, nie omieszkam zatrzymać się w tym miejscu by w ciszy skupienia przywołać w pamięci postać mojej mamy, mojego  ojca, mojej babci.

 

Po kilkunastosekundowej chwili milczenia, w zadumie, Marek Karewicz powrócił do wspaniałych, nieznanych mi opowieści o Tomaszowie Mazowieckim, o przygodach w pobliskich grotach w Nagórzycach, o łowieniu ryb nad rzeką Wolbórka czy na Rajcha nad Pilicą. Jego łowienie ryb w tomaszowskich rzekach, utkwiło w mojej pamięci na zawsze. Poczułem wewnętrzną potrzebę spotykania się z Markiem by więcej dowiedzieć się - nie tylko o ludziach  jazzu, rock’n’rolla – ale szczególnie o osobach, miejscach i wydarzeniach z mojego miasta, z epoki przełomu lat 40/50-tych wieku minionego, epoki szczególnej, o której nie wszystko wiedziałem a odchodzącej na zawsze do lamusa historii.   

[reklama2]

Dziś nie jestem w stanie wymienić wszystkich, nieoficjalnych spotkań z Karewiczem na zapleczu księgarni przy Placu Kościuszki 22. Przez długi czas miejsce to służyło na przedpołudniowe spotkania, nie tylko podczas przyjazdu Marka do Tomaszowa, naszej, stałej grupie przyjaciół. Zawsze przychodząc na zaplecze księgarni można było napić się kawy, herbaty przegryzając smacznym ciastem czy innym wypiekiem. Tak bardzo przyzwyczailiśmy się do tego miejsca, traktując je jako swoisty klub, że kiedy Basia Goździk odeszła na zasłużoną emeryturę a księgarnię przejęli inni ludzie, utrata tego miejsca bardzo odbiła się na naszej psychice, utracie dobrego samopoczucia i  tak zwanej pogody ducha.

 

 

Zresztą podobnymi uczuciami targało artystą fotografikiem. Pamiętam Karewicza bardzo rozczarowanego gdy po raz pierwszy niespodziewanie, po przybyciu do Tomaszowa, dotarła do niego ta smutna informacja o utracie przyjaznego miejsca  na nasze spotkania: - Antek co się stało z Basią? Czy już nigdy nie spotkamy się na zapleczu księgarni? Bardzo trudno było przedstawić mu nagą prawdę i wyznać, - Tak Marku, już w takiej formie jak dawniej w tym miejscu nie spotkamy się, musimy teraz znaleźć inne pomieszczenie na nasz punkt zborny!!!

 

Po utracie zaplecza księgarni, „skazani” byliśmy na mniej intymne miejsca jakim stał się taras piwny Galerii w ciepłe dni, a gdy było chłodno i deszczowo na zewnątrz lokalu, przenosiliśmy się do wewnątrz ARKAD. Musiało troszkę przepłynąć wody w rzece Pilica za nim przywykliśmy do „nowych pomieszczeń”. Korzystaliśmy również na nasze spotkania z prywatnych domów, także z noclegiem, na przykład jak u Janka Koziorowskiego przy ul. Brzozowej czy u Doroty Młodzik na Jagiellońskiej.

 

Ogródek Galerii ARKADY, miejsce pierwszych, kuluarowych spotkań, na których słuchając, poznawałem, poprzez przepiękne gawędy,  Marka Karewicza, Zaowocowały one przyjaźnią, która przetrwała do dzisiaj. Przyjaźń nasza, między innymi przyczyniła się organizacji wielu spotkań z tomaszowianami, tych oficjalnych jak i nieoficjalnych. 

 

Podczas naszych, częstych pobytów w Sopocie na imprezach organizowanych przez Fundację Sopockie Korzenie, poza hotelami, w których byliśmy zakwaterowani (Grand Hotel, Zatoka, Chiński przy Molo, Rezydent czy studenckie akademiki) do naszych spotkań z Karewiczem i innymi, lokalnymi i krajowymi notablami, dochodziło w Krzywym Domku, U Pudla (vis a vis Krzywego Domku), rybny bar PRZYSTAŃ czy Złoty Ulu. Wszystkie, wymienione lokale (oprócz PRZYSTANI) znajdują się blisko siebie na tej samej, głównej ulicy miasta,  Bohaterów Monte Casino, prowadzącej wprost na sopockie Molo.

 

[reklama2]

 

Bardzo piękne, radosne i sympatyczne były spacery z Markiem Karewiczem w wózku inwalidzkim (często uczestniczyłem w tych spacerach) ulicami Sopotu czy w naszym mieście. Jest tak bardzo popularną i dobrze znaną personą w całym Trójmieście, że wielką przyjemnością – niejednokrotnie uciążliwą – jest z nim „szaganie”  ulicami Sopotu i innych miast. Na każdym kroku ludzie, nie tylko znajomi, zatrzymują się całując w policzek tuląc jego ciało i życząc mu zdrowia, zdrowia i tylko zdrowia. Wspominają często jakieś wspólne miejsca, przeżycia, o których sam Karewicz nie zawsze pamiętał ale uśmiechając się serdecznie do tej osoby, przytakując głową, równocześnie potwierdzał wspólnie przeżyte wydarzenie.

 

Jedno co najbardziej cenię u Marka, czy to na ulicy, w lokalu, czy zaludnionej Sali koncertowej - to szczególny pocałunek - jaki składa na dłoniach kobiet, wręcz obcałowując powyżej dłoni, aż po łokieć. Wszystkie panie traktuje z poszanowaniem, każdą jak  WIELKĄ DAMĘ. To świadczy jak kulturalnym i dobrze wychowanym (z dobrego domu) jest człowiekiem, jakby nie ze współczesnej epoki. Klasyczny, typowy dżentelmen (takich jakich dziś spotkać, jest rzadkością), przypominający z II Rzeczypospolitej osobę.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Sobota, 12 września 2026 roku, przypomniała, że granica między wiadomością ze świata a komunikatem na polskim telefonie zrobiła się niebezpiecznie cienka. Rosyjskie drony uderzały w zachodnią Ukrainę, Polska podniosła gotowość obrony powietrznej, a mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali alerty RCB. W samej Ukrainie rosyjskie naloty zabiły co najmniej osiem osób, podczas gdy Wołodymyr Zełenski deklaruje gotowość do spotkania z Władimirem Putinem na grudniowym G20. Jednocześnie drugi wielki front kryzysu przesuwa się przez Bliski Wschód: Arabia Saudyjska zamknęła strategiczny rurociąg East-West po ataku dronów, Huti zajęli wyspę Perim w cieśninie Bab el-Mandeb, a Brent zakończyła tydzień na poziomie 104,61 dolara za baryłkę. W Polsce obchodzimy dziś Święto Wojsk Lądowych – datę szczególnie bliską Tomaszowowi Mazowieckiemu, gdzie stacjonuje 25. Brygada Kawalerii Powietrznej. A jutro oczy całego rolniczego kraju zwrócą się kilkanaście kilometrów od nas: Spała będzie gospodarzem Dożynek Polskich. Stan informacji: około godz. 20.15. Data dodania artykułu: 12.09.2026 21:28
Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września)

Dziś jest sobota, 12 września, dwieście pięćdziesiąty piąty dzień roku. Do jego końca pozostało 110 dni. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 6.09, a zachodzi około 19.01. Data dodania artykułu: 12.09.2026 08:04
Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września)

11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Nie ma wielu dat, które stały się nazwą wydarzenia. „11 września” należy do nich. Dokładnie 25 lat temu cztery porwane samoloty zamieniły zwykły wtorkowy poranek w jeden z najbardziej przejmujących obrazów początku XXI wieku. Dwie wieże World Trade Center runęły, płonął Pentagon, a lot 93 zakończył się na polu w Pensylwanii. Ale 11 września ma znacznie dłuższą historię: tego dnia William Wallace zwyciężał pod Stirling, ginęli Żwirko i Wigura, wojska gen. Kutrzeby odbijały Łowicz, rozpoczęto budowę Pentagonu, armia obalała Salvadora Allende, a Węgry otwierały granicę dla obywateli NRD. Muzycznie mamy dziś 45. rocznicę powstania Lady Pank oraz urodziny Moby’ego, Harry’ego Connicka Jr. i Ludacrisa. Sportowo zaczynają się pierwsze w historii World Athletics Ultimate Championship, Polki grają z Beninem na mundialu U-20, Formuła 1 po raz pierwszy wyjeżdża na Madring, a Lechia Tomaszów walczy w Ząbkach o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo sezonu. Data dodania artykułu: 11.09.2026 09:22
11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

Czwartek, 10 września 2026 roku, pokazał, że światowa mapa bezpieczeństwa zaczyna przypominać system naczyń połączonych. Huti przejęli strategiczny port Mokha w Jemenie i znaleźli się jeszcze bliżej cieśniny Bab el-Mandeb, przez którą prowadzi jeden z najważniejszych szlaków handlowych świata. Ropa Brent przebiła dziś 105 dolarów za baryłkę, a Europejski Bank Centralny odpowiedział na rosnącą presję inflacyjną podwyżką stóp procentowych. Nad ranem rosyjskie drony atakujące zachodnią Ukrainę po raz kolejny postawiły na nogi polskie lotnictwo; RCB wysyłało alerty mieszkańcom Lubelszczyzny i Podkarpacia, a ruch w Rzeszowie i Lublinie został czasowo wstrzymany. W kraju po tragicznej katastrofie kolejowej rząd zapowiada odbieranie prawa jazdy za wjazd na przejazd przy czerwonym świetle, TSUE wydał ważny wyrok dla frankowiczów, a Łódź po dziesięcioleciach żegnała dzieci zamordowane i wyniszczone w niemieckim obozie przy Przemysłowej. W Tomaszowie natomiast zaczęło się dziś głosowanie, w którym mieszkańcy zdecydują, jak wydać 1,7 mln zł z Budżetu Obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 10.09.2026 21:22
Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Dziś jest czwartek, 253. dzień roku. Do końca 2026 roku pozostają 112 dni. W Tomaszowie Mazowieckim Słońce wschodzi około godz. 6.07, a zachodzi o 19.06. Imieniny obchodzą m.in. Łukasz, Sebastian, Mikołaj, Piotr, Izabela, Antoni i Monika. Data dodania artykułu: 10.09.2026 07:01
10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

Historia nie zawsze zaczyna się w odległych stolicach. Czasem jej ważny rozdział powstaje tuż obok — jak odezwa Władysława Jagiełły przeciw zakonowi krzyżackiemu, wydana w Wolborzu dokładnie 617 lat temu. Dziś polityczne rozmowy toczą się już w zupełnie innej Europie: w Warszawie tematem będzie przyszły budżet Unii. W kalendarium wracamy też do sprawy brzeskiej, sukcesu „Noża w wodzie” i muzyki Otisa Reddinga. Data dodania artykułu: 09.09.2026 08:08
Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

8 września Tomaszów Mazowiecki ma swoją własną, bardzo ważną kartkę w kalendarzu. Dokładnie 196 lat temu komisarz rządowy odczytał akt nadania praw miejskich, a pierwszy burmistrz złożył przysięgę. Tego samego dnia historii przypominamy wielkie zwycięstwo pod Orszą, początek tragedii Leningradu, dramatyczny protest Ryszarda Siwca i śmierć Elżbiety II. Muzycznie 8 września łączy P!nk, Patsy Cline i Aviciiego. Sportowo zaś najważniejszy polski punkt dnia jest w Katowicach: biało-czerwone zagrają z Meksykiem na mistrzostwach świata U-20. A skoro obchodzimy również Dzień Dobrych Wiadomości, spróbujmy przez chwilę spojrzeć na historię inaczej niż wyłącznie przez dym, wojny i katastrofy. Data dodania artykułu: 08.09.2026 09:08
8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

Poniedziałek, 7 września 2026 roku, przynosi ten rodzaj wiadomości, w których słowo „pokój” pojawia się niemal równie często jak „atak”. Kreml po weekendowej misji Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera nie wyklucza wznowienia trójstronnych rozmów Rosja–Ukraina–USA. W tym samym czasie ukraińskie drony uderzają w trzy rosyjskie rafinerie, a Rosjanie atakują ukraińskie porty. Na Bliskim Wschodzie Iran zapowiada stworzenie nowej „strefy ograniczonej” w Zatoce Perskiej i ostrzega amerykańskie firmy energetyczne, że ich instalacje mogą stać się celem. Ropa Brent doszła dziś do 98 dolarów za baryłkę. W Polsce wojsko rozpoczyna przemieszczanie sprzętu przed dużymi ćwiczeniami „Czarny Obrońca ’26”, a w Sejmie naukowcy po raz pierwszy rozmawiają o zmianie klimatu jak o elemencie bezpieczeństwa narodowego. W Łódzkiem ruszają przygotowania do budowy wielkiej sieci tras rowerowych, w tym Velo Pilica, mającej bezpośredni związek z naszym regionem. A Tomaszów? Tutaj poniedziałek nadal żyje skutkami jednego z najbardziej burzliwych walnych zgromadzeń w historii SM „Przodownik”. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 07.09.2026 23:14
Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

Polecane

Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Sobota, 12 września 2026 roku, przypomniała, że granica między wiadomością ze świata a komunikatem na polskim telefonie zrobiła się niebezpiecznie cienka. Rosyjskie drony uderzały w zachodnią Ukrainę, Polska podniosła gotowość obrony powietrznej, a mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali alerty RCB. W samej Ukrainie rosyjskie naloty zabiły co najmniej osiem osób, podczas gdy Wołodymyr Zełenski deklaruje gotowość do spotkania z Władimirem Putinem na grudniowym G20. Jednocześnie drugi wielki front kryzysu przesuwa się przez Bliski Wschód: Arabia Saudyjska zamknęła strategiczny rurociąg East-West po ataku dronów, Huti zajęli wyspę Perim w cieśninie Bab el-Mandeb, a Brent zakończyła tydzień na poziomie 104,61 dolara za baryłkę. W Polsce obchodzimy dziś Święto Wojsk Lądowych – datę szczególnie bliską Tomaszowowi Mazowieckiemu, gdzie stacjonuje 25. Brygada Kawalerii Powietrznej. A jutro oczy całego rolniczego kraju zwrócą się kilkanaście kilometrów od nas: Spała będzie gospodarzem Dożynek Polskich. Stan informacji: około godz. 20.15. Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:28
33 pojemniki, 1408 zł rocznie, czasem sprząta ZDP. Kto odpowiada za kontenery na odzież w Tomaszowie?

33 pojemniki, 1408 zł rocznie, czasem sprząta ZDP. Kto odpowiada za kontenery na odzież w Tomaszowie?

Koszulki, spodnie, buty i foliowe worki zamiast do pojemnika trafiają na chodnik i trawnik. Kontener, który ma służyć ponownemu wykorzystaniu odzieży, potrafi w krótkim czasie zmienić swoje otoczenie w prowizoryczne wysypisko. Według Zarządu Dróg Powiatowych w pasach dróg powiatowych w Tomaszowie Mazowieckim stoją 33 takie pojemniki. Za zajęcie 32 metrów kwadratowych publicznego terenu ich operator płaci powiatowi 1408 zł rocznie. A kiedy sytuacja wymyka się spod kontroli, ubrania i inne przedmioty zdarza się sprzątać… pracownikom ZDP. Dokumenty ujawniają jednak jeszcze więcej pytań. Choćby tak podstawowe, jak to, czy pojemników rzeczywiście jest 33. Data dodania artykułu: Wczoraj, 20:05
Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa

Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa

Piątek, 11 września. Przed siedzibą Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik” tłum, okrzyki, przepychanki i policja. W środku miało nastąpić zwyczajne przekazanie gabinetu nowemu prezesowi. Zamiast tego Jakub Pietkiewicz, który po kilkunastu latach wrócił do Tomaszowa Mazowieckiego, nie wszedł nawet do budynku. Dla wielu mieszkańców jego nazwisko może brzmieć dziś obco. Tymczasem za nowym prezesem ciągnie się blisko dwudziestoletnia droga przez tomaszowski magistrat, TTBS, Radio Łódź, Łęczycę, państwowe instytuty badawcze, Łódzką Specjalną Strefę Ekonomiczną i regionalną politykę. A ostatnio także przez Krośniewice. Kim więc jest człowiek, który obejmuje stery jednej z najbardziej skonfliktowanych dziś instytucji w Tomaszowie? Data dodania artykułu: Wczoraj, 17:37 Liczba komentarzy: 2
Wydarzenia sportowe w skrócie – sobota, 12 września, godz. 22.00 Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale Batorski znowu narozrabiał? Dwa jego projekty wygrały w Budżecie Obywatelskim Województwa Łódzkiego 33 pojemniki, 1408 zł rocznie, czasem sprząta ZDP. Kto odpowiada za kontenery na odzież w Tomaszowie? Nowy prezes SM Przodownik zapowiada audyt i porządkowanie spraw po burzliwym walnym w Tomaszowie Mazowieckim Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Indyjska płytka płynie tysiące kilometrów i jest tańsza. Czy kryzys ceramiki uderzy w Tomaszów? Pilne! Zaginęła 17-letnia Izabela Bąbol. Policja prosi o pomoc Pilne! Policjanci z Tomaszowa poszukują 17-letniej W.... /osoba odnaleziona/ Lechia wraca z Ząbek bez punktów. Fatalny początek przesądził o porażce Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września) Mateusz Stolarski nowym trenerem Widzewa Łódź. Debiut już przeciwko Legii
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowna Redakcjo. Chcieliście pomóc tym artykułem naszym, lokalnym i polskim, ceramicznym gigantom: Ceramice Paradyż i Opocznu?! Pięknie, kur5a, ładnie... Szkoda tylko, że nie podaliście Waszym czytelnikom adresów tych hurtowni, który niemal za bezcen sprowadzają płytki z Indii. Ludzie. Gdzie wy macie rozum?! Źródło komentarza: Indyjska płytka płynie tysiące kilometrów i jest tańsza. Czy kryzys ceramiki uderzy w Tomaszów? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat ostatniego zdania z materiału powyżej: "Bo zanim zaczniemy oceniać nowego prezesa, warto było odpowiedzieć na pytanie podstawowe: kim właściwie jest Jakub Pietkiewicz? " W normalnym świecie (świat dotychczasowego kierownictwa SM Przodownik, to nie był normalny świat) najważniejszy pomiot spółdzielni, czyli jej członkowie już przed Walnym i przed ewentualną zmianą władz spółdzielni powinni dokładnie wiedzieć, co w trawie piszczy, czyli powinni znać listy kandydatów do zarządu, do rady nadzorczej i kandydatów na prezesa spółdzielni. Do takich informacji powinny w odpowiednim czasie dotrzeć lokalne media. Teraz, ta końcowa informacja, podana grubym drukiem pod koniec powyższego materiału, to już musztarda po obiedzie. Ten totalny burdel, jaki widzieliśmy w trakcie Walnego, wynikał i dalej wynika z braku rzetelnych informacji, jakie powinny do nas dotrzeć przed Walnym. Informacje, które teraz dostaniemy, to będą tylko opowieści dziwnej treści. No, ale dobre i to.... PS. Za ostatnimi prezesami SM Przodownik nie przepadałem Jeśli, wg Redakcji, ten nowy prezes, to jednak fachowiec, który zaczynał u Prezydenta Zagozdona w Tomaszowie, a potem wiele razy zmieniał pracę, to pozostaje pytanie: jaka była tak częsta zmiana tych stołków... Źródło komentarza: Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Autor komentarza: Green Treść komentarza: Dziennikarz portalu jak zawsze obiektywny xD Źródło komentarza: Chaos pod Spółdzielnią Przodownik w Tomaszowie. Tłum zablokował wejście nowemu prezesowi, interweniowała policja Autor komentarza: Ada Treść komentarza: w tej sytuacji należy przedstawić innego jeszcze kandydata na stanowisko prezesa. Ciężar zasług, wyróżnień i dokonań pana Pietkiewicza może wprowadzić dodatkową dyspropocję w zarządzie spółdzielni. Źródło komentarza: Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Autor komentarza: jvz Treść komentarza: czekamy na krs kto podpisze Źródło komentarza: Nowy prezes SM Przodownik zapowiada audyt i porządkowanie spraw po burzliwym walnym w Tomaszowie Mazowieckim Autor komentarza: Abc Treść komentarza: Powód jest tylko jeden -koryto dla siebie i partyjnych towarzyszy z jedynie słusznej opcji Źródło komentarza: Doszło do awantur... Burzliwe walne w SM Przodownik. Nowa Rada Nadzorcza i Zarząd
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama