Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 23:53
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

IV Pułtusk Festiwal im. Krzysztofa Klenczona (97) - 1

Po III Pułtusk Festiwalu nastąpił bardzo dziwny dla mnie, organizacyjny „rozwód” Stowarzyszenia Muzycznego CHRISTOPHER im. Krzysztofa Klenczona, personalnie reprezentowanego przez Wiesława Wilczkowiaka z Gdyni, z pozostałymi współorganizatorami tej szlachetnej, pięknej, muzycznej inicjatywy

Kiedy pod koniec 2015r czy na początku 2016r dowiedziałem się o tym dziwnym „rozwodzie”, byłem święcie przekonany, że to prawdziwy koniec „klenczonowego” przedsięwzięcia, wiedząc jednocześnie jak ogromną pracę wykonał, ponosząc merytoryczny i intelektualny wysiłek, Wiesław Wilczkowiak. Chciałbym jeszcze w tej kwestii dodać, że pomysł nadania Amfiteatrowi na Zamku Biskupów Płockich imieniem „Krzysztof Klenczon” jest również dziełem Wiesława Wilczkowiaka

 

Nigdy nie pytałem żadnej ze stron o powód rozstania się. Tym bardziej, że w krótkim czasie prezesi ze Stowarzyszenia Muzycznego CHRISTOPHER, w osobach: Adama Jarzębińskiego, Wiesława Wilczkowiaka zaskoczyli wszystkich fanów w kraju, zwolenników ojca chrzestnego (zmarł w listopadzie 2015r) polskiego rock’n’rolla, Franciszka Walickiego, przygotowując na dzień 14 maja 2016 roku w Sali Widowiskowej Marynarki Wojennej GROM w Gdyni koncert pt „W rytmie Rock’n’Rolla”. Było to wielkie, wspaniałe widowisko stojące na wysokim poziomie artystycznym z udziałem młodych zespołów z Trójmiasta, które  to „odtwarzały” rock’n’rollowe covery pierwszych zespołów tego stylu, założonych czy współzałożonych przez pana Franciszka Walickiego (jak „Rhythm and Blues”, „Czerwono Czarni”, „Niebiesko Czarni”, „Czerwone Gitary” czy zmianę nazwy z „Blackout” na „Breakout”). Dla mnie osobiście było to szczególne spotkanie gdyż po trzyletniej, internetowej znajomości, do Gdyni przybył zaproszony przez Wilczkowiaka Sławek ORWAT, nasz wspólny przyjaciel z Londynu. 

 

W czerwcu zadzwoniła do mnie Alicja Klenczon bym podał swoje dane (adres zamieszkania) mailem przesyłając na jej pocztę gdyż chce wysłać dla mnie i towarzyszącej osoby (wcześniej czynił to Wiesław Wilczkowiak) ZAPROSZENIE z Urzędu Miasta na IV Pułtusk Festiwal im. Krzysztofa Klenczona, który odbędzie w dniach 8-9 lipca 2016r. Otrzymałem je na dwa dni przed inauguracją imprezy. Był taki moment, że zwątpiłem w swój udział w festiwalu, choć Alicja zapewniała mnie telefonicznie o hotelowej rezerwacji miejsc dla mnie i towarzyszącej osoby. Z moim przyjacielem, Markiem Zającem uczestniczyliśmy w III Pułtusk Festiwalu, który w naszych oczach i opinii wypadł okazale, dlatego z wielką radością przyjęliśmy od włodarzy miasta Pułtusk, VIP-owskie zaproszenie na IV spotkanie.


Piątek 8.07.2016r.      

 

Około  13.00  Marek podjechał swoim Fiatem pod mój blok i udaliśmy się kierunek Pułtusk via Serock. Świadomi występujących trudności drogowych spowodowanych odbywającym się szczytem NATO w Warszawie,  w miejscowości Siestrzeń z jechaliśmy z trasy szybkiego ruchu do stolicy i przez Grodzisk Maz., Błonie, Nowy Dwór Maz. by przed godz. 17.00 dotarzeć do kościoła na Rynku w Pułtusku, w której to świątyni miała odbyć się Msza św. w imieniu ojca Czesława i Krzysztofa Klenczonów.

     

Był to mój kolejny, czwarty, „festiwalowy” wyjazd do Pułtuska i pobyt w mieście filmowego, alternatywnego ciecia Stanisława Anioła i jego żony Miećki. Byłem oczarowany postępem prac architektonicznych wiernie odrestaurowujące stare ulice, kamienice, chodniki czyli rewitalizacyjną odnowę miasta. Śmiało mogę powiedzieć po moich poprzednich pobytach, że w grodzie, w którym urodził Krzysztof Klenczon widać jak na dłoni, gospodarza. W kościele, parafii św. Józefa pięknym akcentem zakończyła się homilia, gdzie prowadzący mszę ksiądz zapowiedział utwór  „Biały Krzyż” określając go jako pierwszą piosenkę poświęconą (nieużywanym w tamtych latach terminem) żołnierzom wyklętym. W pięknej interpretacji, z dużą dozą patriotycznej wrażliwości, wykonała tę prześliczną pieśń Maria Głuchowska (przyjaciółka św. pamięci Krzysztofa – razem występowali w zespole Trzy Korony) w partnerskim duecie, członkiem zespołu M. A. J. Po mszy udaliśmy się do pobliskiego Zamku Biskupów Płockich, w którym to budynku gospodarze imprezy zabezpieczyli nam miejsca zakwaterowania.

 

Po zagospodarowaniu się w zamkowych pomieszczeniach, zaliczeniu prysznicu, przebraliśmy się w szybkim tempie by punktualnie o 18.00  stanąć na dziedzińcu Zamku, na którym z 20 min. opóźnieniem rozpoczęły się uroczystości związane IV Pułtusk Festiwalem im. Krzysztofa Klenczona Anno Domini 2016r. Po krótkich przemówieniach lokalnych notabli, organizatorów corocznych, spotkań z twórczością Klenczona, przybyłych polityków, oddano potężne salwy z dwóch XV-wiecznych armat informujące mieszkańców miasta o rozpoczęciu imprezy.

 

 

Następnie wszyscy uczestnicy, gromadnie przeszli na Dolny Krużganek zamku, gdzie nastąpiło otwarcie wystawy poświęconej pamięci Krzysztofa Klenczona i prac plastycznych laureatów konkursu pt „Impresje inspirowane utworami Krzysztofa”. Z miejsca wystawy przeszliśmy krętymi schodami na Górny Krużganek, gdzie przy suto zastawionym szwedzkim stole odbyło się KULUAROWE SPOTKANIE, chyba najpiękniejsza, bardzo ważna część każdych uroczystości, jubileuszy, obchodów, gdzie mogliśmy spotkać wiele znanych postaci (ze świata polityki, sztuki, kultury, sportu) swobodnie konsumujących, świetnie przyrządzone dania.

 

Wśród wielu przybyłych gości znaleźli się, między innymi: minister z kancelarii Pani Premier Beaty Szydło, Henryk Kowalczyk, minister doradca d/s. kultury z kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy, wnuczek Anny „Solidarność” Walentynowicz, krakowianin Bihun Kazimierz – reżyser, twórca dokumentalnego, biograficznego filmu o Krzysztofie Klenczonie „Zagubiona dusza”, przyjaciel Marka Karewicza - Jacek Ejsmond z warszawskiego Klubu Dobrej Muzyki.

 

Z Markiem Zającem i Kazimierzem Bihunem, tworzyliśmy towarzyską grupę  podczas pobytu w Pułtusku. Przy konsumpcji, wspólnie toczyliśmy poważne rozmowy z wnuczkiem pani Walentynowicz (sprawa Smoleńskiej katastrofy), z doradcą Pana Prezydenta ds. kultury o jego pracy i prezydenckich przedsięwzięciach w tej branży i moich spotkaniach w Tomaszowie z Andrzejem Dudą (wówczas posłem do Sejmu RP w czasie  trwania wystawy pt „Lech Kaczyński w służbie państwa i narodu polskiego” na dziedzińcu kościoła św. Jadwigi Królowej w Tomaszowie Mazowieckim). Bardzo sobie cenię długą, merytoryczną rozmowę z ministrem Henrykiem Kowalczykiem w temacie „500 +” i „mieszkanie +” co wzbogaciło moją wiedzę w tym kontrowersyjnym dla niektórych z opozycji sejmowej, posłów.

 

W Sali Maneż Domu Polonii na terenie obiektu - Zamek Biskupów Płockich - nasz przyjaciel Kazimierz Bihun przy wypełnionym pomieszczeniu fanami KK z powodzeniem przedstawił, swój najnowszy dokument, film pt „Wspomnienie – Krzysztof Klenczon w anegdocie”. Równolegle z filmem, a wszystko zaczęło się z dużym opóźnieniem (około 20.00) o co mam duże pretensje do organizatorów, odbył się w zamkowym Amfiteatrze im. Krzysztofa Klenczona mini recital Leszka Cichońskiego (instruktor warsztatów muzycznych twórczości KK).

 

Cichoński w profesjonalny sposób wykonał, akompaniując sobie grą na gitarze klasycznej kilka znanych coverów Klenczona, swoje kompozycje jak również kompozycję geniusza gitary, Jimmie Hendrixa co bardzo uatrakcyjniło pierwszy dzień festiwalu.  Tuż po zakończonym recitalu Cichońskiego na scenie Amfiteatru przy okrągłym stoliku zasiedli jako gospodarze spotkania, Alicja Klenczon żona Krzysztofa oraz Maciej Cybulski. Zajęli się konferansjerką, zapowiadając dalszą część koncertu, przekazując zebranym na widowni wiele ważnych informacji o wykonawcach jak również o historii powstania niniejszego festiwalu.

 

Jako pierwsi, wystąpiła zapowiedziana wcześniej rock’n’rollowa grupa „Proffusion” z Chicago, wielkie objawienie, rewelacja ubiegłorocznego festiwalu, wówczas 14-letnia liderka zespołu, Caroline BARAN. Tym razem Caroline wystąpiła w nieco innym składzie personalnym, z drugim zespołem o nazwie „Caroline BARAN & Friends” w składzie: Caroline Baran – śpiew, gitara basowa, Kinga Smutek (grała również w „Proffusion”), Sam Subar – perkusja, Daniel Jonak – gitara prowadząca.

 

Kiedy Alicja zapowiadała zespół, między „wierszami” wymieniła znajdującą się na widowni panią Joannę Szepelawy matkę Caroline i jej babcię (kobieta w moim wieku, dystyngowana, mieszkająca w Polsce). Nagle w mojej głowie zapaliło się światełko, bo przypomniało mi się, że na mojej stronie FC o tym nazwisku osoba, lajkuje moje, i nie tylko, wpisy, komentarze, informacje. Natychmiast wzrok skierowałem do sektora widowni, w którym zasiadały wymienione kobiety. Jeszcze nie zakończyła Caroline swojego występu jak szybko przemieściłem się, zostawiając Marka w naszym sektorze, do sektora obok. Gdy znalazłem się w tym sektorze, jeszcze nie otwierając ust, wielce zaskoczony usłyszałem głos kobiety:

 

- Witam panie Antoni, jaki ten świat jest mały, że Pan Bóg właśnie wybrał Pułtusk by w tym mieście osobiście się poznać – zamurowany tymi słowami kobiety, którą po raz pierwszy w życiu ujrzałem, oniemiały, zdobyłem się tylko oficjalnie przedstawić, przywitać i ….. by nie zakłócać sobie koncertu córki poznanej przed chwilą osoby, umówiliśmy się po zakończonych występach spotkać na dziedzińcu zamku i wyjaśnić sobie ten szczególny przypadek poznania.

 

Koncert Caroline i jej przyjaciół był również wielkim wydarzeniem pułtuskiego festiwalu. Wykonali, w jakże innym stylu – amerykańska szkoła - niż zespoły polskie, covery KK („Port”, „10 w skali Beauforta”, „Matura”) kilka utworów (w tym także swoje kompozycje) innych, amerykańskich wykonawców między innymi z repertuaru Janis Joplin („Cry Baby” czy „Maybe”), wspaniałe wykonanie „Time After Time” z repertuaru Cindy Lauper, którym to utworem, przed stojącą, oklaskującą publicznością, zakończyła niespełna 15-letnia polska dziewczyna z Chicago, swój rewelacyjny występ.

 

Wzruszony do bólu jej występem, oczekiwałem kolejnego, muzycznego wydarzenia jakim miał być, zapowiedziany przez Alicję i Maćka, koncert zespołu M.A.J. z jej ekscentryczną liderką, nieprzeciętnie inteligentną, Marią Głuchowską, która namiastką swoich możliwości uraczyła nas wcześniej w kościele św. Józefa wykonując przepięknie utwór „Biały Krzyż” Krzysztofa.

 

 

Kim jest Maria Głuchowska? Niech sama o sobie opowie: Urodziłam się 13 lutego dawno, dawno temu… Na chrzcie nadano mi imiona Maria Teresa, a w czasie bierzmowania sama wybrałam sobie imię – Anna. W roku 1950 przyjechałam z rodzicami do Wrocławia i tu mieszkam do dzisiaj. Tu ukończyłam Szkołę Podstawową, Technikum Energetyczne. Po maturze wyjazd na rok do Turawy, gdzie pracowałam jako maszynista turbin wodnych z prawem dokonywania przełączeń na wysokim napięciu (a co?). Powrót do Wrocławia, zamążpójście (Julian), dwie córki (Krystyna-Joanna, Joanna-Krystyna). Praca w biurach projektów: kreślarz, asystent projektanta, projektant, starszy  projektant. Studia w Akademii Ekonomicznej, a już jako babcia na Papieskim Wydziale Teologicznym. Pięć lat przed emeryturą pracowałam jako katechetka w podstawowej szkole. Potem jako sekretarka rektora na tymże Wydziale. Obecnie studentka Uniwersytetu Trzeciego Wieku. I tak sobie myślę, że chyba nie spocznę do końca, bo Dobry Bóg nie dał mi powołania do spraw kuchennych, a stawia przede mną ciągle nowe wyzwania ....

 

Faktycznie jak sama o sobie mówi, ”…żadnej pracy się nie boi…” tak wyglądała jej artystyczna kariera, i tak zaprezentowała się na scenie pułtuskiego Amfiteatru. Nareszcie w Amfiteatrze, z punktu mojego, muzycznego odbioru, powiało prawdziwym, iście spokojnym rhythm and bluesem, country, bluesem, rock’n’rollem, bo takie style Maria zaprezentowała. Nie można ją zaszufladkować do jakiegokolwiek stylu. Jej śpiew to cudowny melanż muzycznych kolorów wymienionych styli. Modulowanie głosem to jej specjalność. Wykonała kilka klasycznych, jakże innych, coverów Klenczona by po nich w cudowny sposób wyśpiewać „Była długa zima” czy „Starą marynarę”  a majstersztykiem w jej wykonaniu był blues „Keeping Blue Alive”. Również Marię na stojąco, ogromnym aplauzem braw, zasłużenie pożegnała pułtuska publiczność, w której dominowała młodzież, również szkół średnich będąca właśnie …. na wakacjach.

 

Zbliżała się 23.00 jak na scenie Domu Polonii ukazał się zespół „Klenczon Projekt” z liderem grupy Tadeuszem Rzącą (gitara, rażąco podobny do Krzysztofa Klenczona). Zespół powstał w Gdańsku Wrzeszczu w kawiarni Starbucks Coffee w styczniu 2015r. W jego skład weszli jeszcze Marek Zienkowski, Sławomir Koryzno, którzy współtworzyli zespół a wcześniej występowali w zespole Ex „Czerwone Gitary”. Z racji tej (w skali 1:1), wiernie odtwarzają Covery „Czerwonych Gitar”. Celowo nie wymieniałem tytułów utworów KK występujących wcześniej grup czy indywidualnych wykonawców by ich nie powtarzać,  ponieważ „Klenczon Projekt” wyśpiewał prawie wszystko co nagrane, swojego WIELKIEGO protoplasty.

 

Na długo przed północą, taneczna zabawa w Amfiteatrze rozszalała się na całego. Zrobiło się całkiem swojsko muzycznie przy WSPANIAŁYM akompaniamencie lekkiej, łatwej do zanucenia muzyki wszechczasów, chyba najbardziej uniwersalnej dla wszystkich, żyjących pokoleń. Myślę, że nigdy nie było w naszym kraju grupy muzycznej (chyba tylko mógłby dorównać im zespół The Beatles), wykonawców, którzy by tak zjednoczyli NARÓD (jak muzyka „Czerwonych Gitar”), wszystkie, polskie pokolenia.

 

Wokół sceny szalała nie tylko młodzież. Alicja, która opuściła stanowisko konferansjera, jako prowadząca, szybko stworzyła taneczny korowód, który przerwami między sektorami przemieszczał się tanecznie, powiększając swoją „wężownicę” w nieskończoność. Następował bis za bisem np. „Matura”, „Nikt na świecie nie wie” czy „Nie zadzieraj nosa” powtarzane było wielokrotnie (sześciokrotnie, siedmiokrotnie a … może i więcej). Wydawało się, że taneczny koncert nigdy się nie skończy. Tadek Rząca z największym wysiłkiem, jako śpiewający lider, uderzał w struny i coraz bardziej słabł jego już chrypiący głos. Około 1.30, zespół bardzo zmęczony zakończył swoje granie i fizycznie wyczerpani muzycy wybyli na zasłużony odpoczynek. Ja z Markiem udaliśmy się na dziedziniec gdzie nas oczekiwały kobiety i muzycy zjednoczeni wokół Pani Joanny Szepelawy.

 

 Kiedy z Markiem i Kazimierzem Bihunem około 2.00 w nocy dotarliśmy na dziedziniec zamku, zastaliśmy tu przystawione z sobą stoliki w jeden, długi ciąg a wokół nich blisko 30 osób po obu jego stronach zajadało smaczne przekąski, kulinarne przystawki, spijając szlachetne trunki (wina, wódki, piwa) bo właśnie tej nocy Alicja Klenczon obchodziła swoje spóźnione imieniny. Wśród gości znaleźli się szeroko przybyli członkowie klanu Klenczonów (kuzynki i ich mężowie, kuzyni i ich żony), przyjaciele i znajomi, organizatorzy festiwalu, niektórzy miejscy notable i inni zamieszkali w pokojach hotelu na Zamku Biskupów Płockich. Obok przy osobnym stoliku siedzieli: Joanna Szepelawy ze swoją mamą, babcią Caroline, młodzi muzycy (Caroline, Kinga, Daniel, Sam) oraz pani Monika z Chicago, która jest aktualną menedżerką zespołu „Proffusion” i grupy „Caroline BARAN & Friends”. Dosiedliśmy się do nich, gdzie co najmniej przez dobrą godzinę konwersacji wiele dowiedzieliśmy się o zespołach młodych amerykanów, jak pracują muzycznie, o ich próbach a szczególnie mama Joanna wiele nam opowiedziała o swojej córce Caroline, o dużych kosztach w jej inwestowanie by rozwijać talent córki. A ja …. mogłem nareszcie dowiedzieć, jak się „poznaliśmy”. A było to tak: - Panie Antoni – rzekła do mnie pani Joanna – w ubiegłem roku na III Festiwalu również byłam w Pułtusku z córką z zespołem „Proffusion”, tylko nie mieliśmy okazji się poznać bliżej. Pana zapamiętałam szczególnie gdyż ma pan znaczące jak na mężczyznę wąsy i łysinę i był pan blisko Wiesława Wilczkowiaka i Alicji Klenczon, organizatorów festiwalu. Pomyślałam, że jest pan kimś „ważnym” w branży. Kiedy napisał pan felieton z III Festiwalu (2015r) pozytywnie wyrażając się o występie „Proffusion” i wysłał pan ten artykuł do Sławka ORWATA w Londynie, Sławek zainteresował się Caroline i opracowany felieton przesłał na moją pocztę. Tak oto fizycznie nie spotykając, poznaliśmy się. Ciągle plądruję pańską stronę na FC, czytam artykuły pańskiej „Subiektywnej Historii R&R w Tomaszowie Maz”, oglądam wywiady z panem np. „50 lat R&R w Tomaszowie” czy „Herosi Rock’n’Rolla”. Kiedy pan startował w plebiscycie na „Człowieka Roku 2015 Powiatu Tomaszowskiego”, Sławek przesłał nam pański kod (CTM-15) i SMS-ami wszyscy moi przyjaciele z Chicago, i nie tylko Polacy, głosowali na pana. No i …. dzisiaj nareszcie się poznaliśmy. Nie mam nic do dodania wszystko stało się dla mnie jasne.

 

 

Cała nasza rozmowa z Joanną (przeszliśmy wreszcie na „Ty”) miała miejsce na dziedzińcu przy bardzo ciepłej pogodzie, gdzie obok toczyło się imieninowe biesiadowanie sporej grupy osób, rodziny i przyjaciół Alicji. Były życzeniowe toasty, śpiewy, podziękowania dla  patronki wspaniałego przedsięwzięcia (pomysł i staranie się o festiwal w Pułtusku Stowarzyszenia Muzycznego CHRISTOPHER z Gdyni, w imieniu którego działali prezesi: Adam Jarżębiński i Wiesław Wilczkowiak) jakim stał się IV Festiwal i Konkurs PAMIĘCI jej męża Krzysztofa. Muszę przyznać, że pierwszy dzień festiwalu jak żaden z poprzednich festiwali nie tylko stał na wysokim, artystycznym poziomie ale był bardziej atrakcyjny niż drugi, kończący Festiwal.

 

Około 3.00 nad ranem zmęczeni i senni opuściliśmy z Markiem dziedziniec pozostawiając gości ze Stanów i biesiadujące towarzystwo, udając się do hotelowego pokoju by oddać się w objęcia Morfeusza. Kładąc się do łóżka wiedzieliśmy, że synoptycy zapowiadają na jutro, sobota niezbyt fajną pogodę. Jedynie przed południem, choć będzie ciepło, może lekko kropić ale na godziny popołudniowe zapowiadają burze i deszcze. A jak będzie naprawdę?

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Antek Malewski 29.07.2016 17:20
Popełniłem albo nie dookreśliłem w treści nazwę kościoła. Świątynia ta, to Bazylika Pułtuska usytuowana na ulicy Rynek (najdłuższy rynek w Europie) w PUŁTUSKU. Znających temat i miasto, wszystkich czytających PRZEPRASZAM

Antek Malewski 20.07.2016 10:21
Na FOTO stoję z Markiem Zającem na dziedzińcu (tuż przed rozpoczęciem IV PUŁTUSK FESTIWAL) Zamku Biskupów Płockich. Miejsce inauguracji wszystkich, dotychczasowych (cztery) pułtuskich festiwali.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

Dowiedz się, jak dobrać najlepszy system ostrzenia noży, uwzględniając różne technologie, budżet oraz praktyczność użytkowania, aby zapewnić długowieczność i ostrość Twoim nożom. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:58
Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

VeloBank został sponsorem głównym polskiej premiery najnowszego filmu w reżyserii Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”. Produkcja już przed premierą na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto (TIFF) przyciągnęła uwagę widzów i mediów. 21 września film otworzył 51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a na ekrany polskich kin trafi w styczniu 2027 r. Dla VeloBanku, który wspiera artystów m.in. poprzez program stypendialny VeloTalent, to kolejny ważny projekt i następny krok w budowaniu marki banku jako mecenasa kultury. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:39
VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Oświetlenie w zakładzie produkcyjnym wpływa na komfort pracowników, bezpieczeństwo, dokładność wykonywanych czynności i koszty eksploatacji. Dobrze dobrane oprawy LED powinny zapewniać właściwe natężenie światła, ograniczać olśnienie i równomiernie doświetlać przestrzeń. Znaczenie ma wysokość hali, rodzaj pracy, zapylenie, wilgotność oraz czas działania instalacji. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:29
Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Polskie firmy zyskują dostęp do nowego, preferencyjnego źródła finansowania inwestycji w cyfryzację, automatyzację, robotyzację oraz zieloną transformację. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) rozpoczyna program z pięcioma Partnerami Finansującymi, uruchamiając tym samym pierwszą pulę 500 mln zł na pożyczki z warunkową dotacją na spłatę części kapitału. Łączna wartość środków europejskich przeznaczonych na instrument wynosi 792 mln zł w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:22
Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Poniedziałek, 28 września 2026 roku, przyniósł obraz, do którego lepiej się nie przyzwyczajać. Rosyjski odrzutowy dron uderzył po ukraińskiej stronie zaledwie około dwóch kilometrów od przejścia granicznego w Dorohusku. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zdążyło wysłać mieszkańcom Lubelszczyzny alert, polskie samoloty znalazły się w gotowości, a po kilkunastu minutach alarm odwołano. Polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Tego samego dnia MON zapowiedziało jednak zmianę procedur pozwalających szybciej podejmować decyzje o zestrzeliwaniu obcych statków powietrznych. Po drugiej stronie granicy wojna nie zostawiała już miejsca na procedury: 165 dronów jednej nocy, płonąca Akademia Nauk w Kijowie, zabici w Dnipro i Synelnykowem. Na światowych rynkach ropa Brent w pewnym momencie przekraczała 108 dolarów za baryłkę, bo rozmowy USA z Iranem o Cieśninie Ormuz znowu ugrzęzły. W Mjanmie nalot na okolice targowiska miał zabić co najmniej 33 osoby. W Polsce właśnie dziś ruszył Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej. W Tomaszowie trudno nie czytać tej informacji przez pryzmat niedawnego pobicia 15-latka w Parku Solidarności. A lokalna polityka już szykuje własny wtorkowy rachunek: sprzedaż nieruchomości, przeprowadzka rehabilitacji dzieci i korekta miejskiego budżetu, w której znika 2,45 mln zł planowanych wpływów z podatku od nieruchomości od firm. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 22:14
ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

Po latach wiercenia, badań, koncepcji, politycznych sporów i kolejnych wizualizacji odwiert GT-1 wchodzi w zupełnie nowy etap. Marszałek Województwa Łódzkiego udzielił Zakładowi Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej koncesji na wydobywanie wód termalnych ze złoża „Tomaszów Mazowiecki”. Koncesja nie jest pozwoleniem na budowę basenów, ale oznacza coś bardzo konkretnego: miasto przestaje mieć wyłącznie przebadany odwiert. Otwiera się droga do rzeczywistej eksploatacji złoża. A ponieważ wiosną 2026 roku magistrat ponownie przedstawił koncepcję basenów termalnych, najważniejsze pytanie brzmi dziś: co Tomaszów zamierza zrobić z wodą, którą już formalnie może wydobywać? Data dodania artykułu: Dzisiaj, 21:57
Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Tego rodzaju inwestycje są wyznacznikiem naszego człowieczeństwa. Witko po raz kolejny przenosi nasze miasto o całą epokę w przód. To kolejna prospołeczna inicjatywa Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego. Poprzednie, jak hospicjum, kaplica na miejskim cmentarzu, parki, dedykowane były ludziom. Tym razem przyszła kolej na zwierzęta. Marcin Witko i jego drużyna obiecywali w kampanii nowe schronisko i słowa dotrzymali. Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi rozpoczęło działalność w nowej siedzibie. Inwestycja warta 16,6 mln zł ma zapewnić lepsze warunki psom i kotom, a przeprowadzka zwierząt stała się wydarzeniem, do którego mogli dołączyć także mieszkańcy. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 19:37
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:07
Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term Powiat nie kupuje komputerów. Chce wynająć 70 zestawów na trzy lata z prawem wykupu Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: atm Treść komentarza: Hipokryzja do sześcianu. Najpierw towarzysze z PiS upolitycznili wszystkie możliwe instytucje i urzędy a teraz grupa obrażonych na Prezesa próbuje nam wmówić, że będą z tym walczyć. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Ta pani oszukuje te biedne niepełnosprawne dzieci i rodziców. Najlepsza jest w kłamaniu i manipulacji za to powinna dostać nagrode. Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: Ford Tramp Treść komentarza: Niech wmurują więcej słupków z łańcuchami (wyższych i gęściej), wtedy bendzie bespiecznie :-)) Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W nawiązaniu do mojego pytania z mojego poprzedniego wpisu. Na początek cytat z materiału powyżej: "Gmina wskazuje aż kilka pozycji rozporządzenia Rady Ministrów o przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko: § 3 ust. 1 pkt 80, pkt 37 lit. c, pkt 30 lit. c oraz § 3 ust. 2 pkt 2." I następny cytat z tego materiału powyżej: "Dokumentacja znajduje się w Referacie Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki przy ul. Mościckiego 4. Strony postępowania mogą przeglądać akta, wypowiadać się o zgromadzonym materiale i składać wnioski. Co stoi na przeszkodzie, opublikować dokumenty w BIP, aby osoby zainteresowane mogły się z nimi zapoznać on-line? " Podtytuł materiału powyżej brzmi: Oczyszczalnia i myjnia. Ale dla kogo? No właśnie. To, co dzieje się w tej sprawie, to plucie w twarz zwykłym mieszkańcom kilku wsi w Gminie Tomaszów Mazowiecki. To totalne ściemnianie sprawy. Przyszły/przyszli użytkownicy tego środowiskowego strupa na dupie oraz zasyfiali urzędnicy idą ręka w rękę, bo wiedzą, co szykują dla mieszkańców kilku wsi i że z rzek Moszczanki i Wolbórki zrobią totalne ścieki. Pytanie jest takie: co na taką ściemę radni: Gminy wiejskiej Tomaszów Mazowiecki, Gminy miejskiej Tomaszów Mazowiecki, sołtysi poszczególnych wsi w gminie Tomaszów Mazowiecki. Przecież bierzecie kasę publiczną, czyli nasze podatki i za tę kasę powinniście działać w imieniu mieszkańców, a nie cichociemnych inwestorów. To, co ?! teraz ludzie mają się ustawiać w kolejce do gminnych urzędasów po to aby zajrzeć do specjalistycznej dokumentacji oczyszczalni i czytać niezrozumiałe dla nich rzeczy?! I powtarzam swoje pytanie: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: tom Treść komentarza: Nie ma co się czepiać drogi i robić kierowcom utrudnienia. Trzeba wziąć się za złych kierowców i na zawsze eliminować ich z prawa bycia kierowcą. Są jeszcze fotoradary a nie tłuczenie aut po progach... Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Aktywny wózek inwalidzki na stałej ramie otwartejW naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki na stałej ramie otwartej, przeznaczony dla osób, które oczekują lekkości, wytrzymałości i bardzo dobrego dopasowania do indywidualnych potrzeb użytkownika.Rama wózka wykonana jest z wytrzymałego aluminium, stosowanego również w przemyśle wojskowym. Dzięki temu konstrukcja łączy trwałość z niską wagą i sprawdza się w codziennym, aktywnym użytkowaniu.Wózek można dopasować do sylwetki oraz sposobu poruszania się użytkownika. Dostępna jest szerokość siedziska od 30 do 50 cm, głębokość od 38 do 50 cm oraz wysokość oparcia pleców od 25 do 45 cm. Istnieje również możliwość regulacji wysokości siedziska – z przodu od 45 do 53 cm, a z tyłu od 36 do 51 cm. Różnica między przednią i tylną wysokością siedziska może wynosić do 10 cm, a kąt siedziska do 13 stopni, w zależności od długości ramy.Dużym atutem modelu jest płynna regulacja środka ciężkości, która pozwala lepiej dostosować wózek do poziomu aktywności i techniki jazdy. Wózek może być wyposażony w boczek aktywny, aluminiowy – stały lub wyjmowany. Jednoczęściowy stopień podnóżka wykonano z lekkiej i wytrzymałej płyty aluminiowej, a jego wysokość, głębokość i kąt można regulować.Model posiada wytrzymałą tapicerkę, przednie kółka w rozmiarach 4”, 5” lub 5,5”, a w wersji standardowej dostępne jest oparcie z rączkami do pchania lub bez nich.W ramach dodatkowych opcji można dobrać elementy stabilizacji, takie jak peloty, pasy piersiowe, kamizelki oraz zagłówki. Dostępne są także regulowane na wysokość rączki do pchania, szeroka gama modeli i kolorów kółek przednich oraz tylnych, bogata paleta kolorów ram i tapicerek, stopień podnóżka z oświetleniem drogowym LED, kółka podporowe oraz tylne wąsy.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów.
Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skład:bawełna 80%, Prolen® Siltex ze srebrem 17%, Lycra® 3% Wielkości:35-37, 38-40, 41-43, 44-46, 47-49 (oprócz koloru białego i szarego)        (według ZN-JJW-P-005)Konstrukcja:Skarpetki nieuciskające Medic Deo® Silver to komfortowe skarpetki zdrowotne wykonane z naturalnej przędzy bawełnianej z dodatkiem jonów srebra. Skarpety ze srebrem Medic Deo® Silver mogą dzięki temu służyć jako naturalne wsparcie w profilaktyce i leczeniu różnych schorzeń stóp i nóg!Specjalna konstrukcja cholewki i niewielka domieszka nowoczesnego włókna Lycra® w całym wyrobie powodują idealne bezuciskowe przyleganie do nóg i maksymalną elastyczność - nietamowanie przepływu krwi i komfort nawet dla opuchniętych nóg.Dzięki działaniu przędzy z jonami srebra, wzmocnionemu apreturą antybakteryjną i antygrzybiczną Sanitized®, skarpetki hamują rozwój mikrobów i zapobiegają jednocześnie przykremu zapachowi podczas użytkowania. Miejsca stóp narażone na otarcia i urazy są chronione przez miękką trójwarstwową dzianinę frotte. Opaska elastyczna na śródstopiu zapobiega przesuwaniu się skarpetki na nodze.Skarpetki nadają się znakomicie do aktywności fizycznej. Do produkcji skarpetek jest używana czysta bawełna - naturalna przędza najwyższej jakości.SKARPETKI ZAREJESTROWANE JAKO WYRÓB MEDYCZNYZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama