Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 23:53
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Honorowy Obywatel Tomaszowa Mazowieckiego czyli „GRAMY DLA MARKA” (95)

Ten artykuł, felieton miał powstać, taki był mój zamiar, tuż po zakończonym koncercie (22/23 listopada). Miałby całkowicie inny wymiar, byłby bardziej „aktualny” i na czasie. Wirusy, które zaatakowały mój komputer, w konsekwencji atak ten zmusił mnie do wymiany dysku twardego. Ta wymiana z kolei (plus okres świąt bożonarodzeniowych) doprowadziła do ponad miesięcznego opóźnienia i zamieszczenia na stronie portalu „NaszTomaszów” w stałym cyklu felietonów, „Subiektywna Historia Rock’n’Rolla w Tomaszowie”.

Jeszcze bardzo ważna rzecz mnie powstrzymywała przed napisaniem tej publikacji. Otóż 26 listopada 2015r (cztery dni po wydarzeniu w warszawskiej STODOLE) Rada Miasta na swojej kolejnej sesji nadała tytuł Honorowego Obywatela Miasta Tomaszów Mazowiecki Panu MARKOWI KAREWICZOWI. Ponieważ warszawskim wydarzeniem „Gramy dla Marka” połączonym z w/w honorowym tytułem, chciałbym zakończyć swój cykl felietonów, „SHR&R w Tomaszowie” z stąd moja, bez względu na datę ukazania się artykułu, konsekwencja.

                                      

* * * *

 

W czasie dzisiejszej sesji Rady Miejskiej, radni nadali tytuł Honorowego Obywatela Tomaszowa Mazowieckiego, panu Markowi Karewiczowi, znanemu fotografikowi, przez wiele lat związanemu z naszym miastem. Z wnioskiem o nadanie tytułu wystąpiła grupa 300 mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego już kilka (w marcu) miesięcy temu. „Człowiek ze złotym obiektywem” nie tylko przez wiele lat zamieszkiwał w Tomaszowie ale i obecnie jest u nas częstym gościem. Niejednokrotnie mieliśmy możliwość podziwiać jego prace fotograficzne, wśród których znajdowały się projekty okładek płyt gramofonowych, rollapy, fotogramy takich gwiazd światowego jazzu, jak chociażby amerykańscy geniusze jazzu - Miles Davis czy Ray Charles. Karewicz to nie tylko artysta fotografik, ale również dziennikarz, prezenter i popularyzator jazzu, znawca polskiej muzyki rozrywkowej i big beatowej.- tej treści informacja, wieczorem 26.11.15r ukazała się na portalu „NaszTomaszów”.

                                      

* * * *

 

W sobotę 21 listopada 2015r o godz.19.00 w warszawskim Klubie Studenckim STODOŁA uczestniczyłem w charytatywnym, przepięknym, ponad czterogodzinnym koncercie (bez przerwy) „Gramy Dla Marka”, z którego to cały dochód przekazany został na rehabilitację i leczenie schorowanego Marka Karewicza (sparaliżowany, ze złamaną nogą) legendarnego, o światowej renomie artysty fotografika w dziedzinie jazz, rock’n’roll.

 

Udział w koncercie wzięła cała plejada, aktualnych gwiazd polskiego show businessu, którą pozwolę sobie w tym felietonie wymienić: Ewa Konarzewska, , Aga Zaryan, Halina Frąckowiak, Maryla Rodowicz, Maria Sadowska, Lora Szafran, Magda Piskorczyk, Dorota Miśkiewicz, Hanna Banaszak, Anna Serafińska, Blues Fellows, Wojciech Kamiński&Old Timers, Trio Andrzeja Jagodzińskiego, Andrzej Dąbrowski, Krzysztof Daukszewicz, Krzysztof Sadowski, Marek Ałłaszewski&Klan, Krzysztof i Wojtek Cugowscy, Tomek Lipiński, Piotr Nalepa Band. Piotr Rodowicz Quintet, Artur Dutkiewicz, Milo Kurtis Ensemble, Janusz Szrom, Henryk Miśkiewicz, Włodek Nahorny, Krzysztof Ścierski, Jacek Szwaj, Tomasz Stańko, Marcin Masecki, Stanisław Soyka. Artystów zapowiadali najwięksi z największych: Piotr Baron, Piotr Metz, Paweł Brodowski, Krzysztof Materna, Marek Sierocki, Piotr Stelmach, Marek Wiernik Tomasz Szachowski, Marek Niedźwiedzi oraz gospodarz wieczoru - Tomasz Tłuczkiewicz. Oprawę wizualną przygotował Hirek Wrona.

 

Jak powstał pomysł koncertu „Gramy dla Marka”.

 

W ostatni weekend maja (30, 31) gościliśmy „swoją grupą” u państwa Jochanów w otwarciu „Galerii we wsi Niebrów”. Uczestniczył również Marek Karewicz o czym opowiedziałem w felietonie (nr. 92), w suplemencie „Subiektywnej historii Rock’n’Rolla w Tomaszowie Maz”, o tym samym tytule. Nazajutrz w poniedziałek, w godzinach przedpołudniowych (1 czerwca), umówiliśmy się z Markiem na tomaszowskim Placu Kościuszki. A była piękna, słoneczna, ciepła pogoda, idealna na maleńkie, retrospektywne rendez vous z ulicami naszego miasta.

 

Punktualnie o godzinie 11.00 w samym centrum, tuż przy przepięknych, kolorowo bijących fontannach, przybył Marek w swoim wózku, w stałej asyście Wiesława i jego żony Anny Śliwińskich (opiekun pana Marka Karewicza). Była to dla Marka wzruszająca ekskursja, z nieukrytą łezką w oku. Po dwugodzinnym spacerze szlakami młodości (lat 40-tych i 50-tych minionego wieku) zatrzymaliśmy się pod parasolami baru u zbiegu ulic Jerozolimska/Piekarska. Marek zauroczony ogromnymi zmianami (przebudowa Placu Kościuszki, przepiękny zestaw fontann) centrum miasta, z nostalgią wspominał nieistniejące miejsca z czasów swojej młodości, zajadając pod parasolem podane przez Monikę Fiszer smaczne porcje lodów.

 

Wspominane przez niego nieistniejące miejsca z czasów młodości, świetnie odtwarzała w Jego pamięci Monika (zna dobrze topografię „starego” Tomaszowa Mazowieckiego), podając Markowi, co raz to kolejną porcję, dobrze przyrządzonych lodów. Kiedy się żegnaliśmy, rozsmakowany w zimnych smakołykach, dziękował za poświęcenie mu czasu, zapraszając z wdzięcznością Monikę Fiszer, na warszawskie swoje włości przy ulicy Nowolipki.  

 

  Nikt z nas obecnych, nie przypuszczał po tomaszowskiej wizycie, że za tydzień otrzymamy smutną informację - Antek, Marek w swoim mieszkaniu złamał nogę, tę chorą nogę – poinformowała mnie telefonicznie Maryla Tejchman. – O Boże jak On będzie się przemieszczał: po mieszkaniu, do toalety czy kuchni. Przecież chora noga służyła Markowi do tak zwanej podpórki – pomyślałem sobie.

 

Muszę w tym miejscu wyznać, że postać Karewicza stała się swoistym spoiwem, jednoczącym wokół siebie stałą grupę przyjaciół (Tomaszowa Maz, Gdańska, Gdyni, Sopotu, Kozienic, W-wy czy Sztumu) spotykających się na wspólnych imprezach tak zagranicznych, jak i lokalnych, nierozerwalnie z udziałem Mistrza Fotografii. Marek stał się bliskim przyjacielem tak nazwanej "tomaszowskiej grupy". Stał się naszym towarzyskim guru.

 

A wszystko zaczęło się w sopockim Złotym Ulu przy ul. Bohaterów Monte Casino, podczas wręczania mi konkursowej, II nagrody za książkę - publikacja roku 2010 - "Moje miasto w rock'n'rollowym widzie". Co teraz będzie z naszą towarzyską grupą przyjaciół? Czy będziemy się spotykać, jeżeli tak to gdzie? Już w sierpniu miało dojść do zaplanowanego spotkania w naszym mieście, a na początku września w Sztumie a tu …. Marek w gipsie.

 

Na wrześniowe spotkanie, koncert Magdy Piskorczyk w Sztumie (4/5.09.2015r), pierwszy raz bez udziału Marka Karewicza jechaliśmy, zaproszeni przez Marylkę Michowską, seatem Maryli Tejchman z Warszawy, we troje - Maryla , Iwona Thierry i ja. Iwonka, kiedy byliśmy jeszcze w granicach wielkiej Warszawy rozpoczęła przez swoją komórkę serię połączeń z artystyczną, polską bohemą

 

- Dla Marka Karewicza, w związku z pogarszającym się Jego stanem zdrowia, chcemy zorganizować jesienią tego roku koncert charytatywny pt "Gramy dla Marka". Miejsce koncertu jeszcze nie ustalone. Czy w tym przedsięwzięciu weźmiesz udział? O wszystkim precyzyjnie powiadomimy w najbliższym czasie.

 

Iwonka na trasie z Warszawy do Sztumu wykonała blisko 30/40 telefonów. Kiedy zbliżaliśmy się do miasta, jeden z odebranych telefonów brzmiał - Ustaliliśmy już miejsce koncertu (Klub Stodoła w Warszawie) i jego datę (21 listopad 2015r godz.19.00), ustalona jest cena biletu za koncert - 100 zł.

 

 

Z taką wiedzą, informacją dotarliśmy do tak zwanych swoich i już podczas koncertu Magdy Piskorczyk umówiliśmy się na listopadowe spotkanie w Warszawie. Głównym organizatorem koncertu „Gramy dla Marka” stała się Polska Fundacja Muzyczna a pomagali w przedsięwzięciu (współorganizatorzy) Muzeum Jazzu, Klub Politechniki Warszawskiej "STODOŁA", Fundacja Jazz Jamboree ale wg mnie personalnie, największy wkład wniósł pan Marcin Jacobson (były wice Prezes Fundacji Sopockie Korzenie) oraz wymieniona powyżej, przyjaciel z naszej grupy, Iwona Thierry (emerytowany pracownik przedsiębiorstwa Polskie Nagrania MUZA).

 

Po dwudniowej, sztumskiej przygodzie u Maryli Michowskiej z udziałem Magdy Piskorczyk i grupy tomaszowskiej, nasze dziewczyny (Iwona Thierry, Maryla Tejchman, Hania Erez) podjęły, tak logistyczny jak i fizyczny wysiłek, by – pomóc Markowi Karewiczowi być sprawnym i by osobiście uczestniczył 21 listopada na swoim benefisie w warszawskiej STODOLE.

 

Kiedy w domu Jochanów we wsi Niebrów powstała koncepcja … a może by wystąpić do władz miasta o nadanie panu Markowi Karewiczowi honorowego obywatela miasta? Spowodowało to, wśród nas tomaszowian, przyjaciół artysty, pełną mobilizację. Pod koniec marca 2016r Krzysztof skonstruował pismo do Rady Miasta, po uprzednich uzgodnieniach z Prezydentem, o nadanie Karewiczowi w/w honorowego obywatelstwa. Do końca września musieliśmy uzbierać 300 podpisów mieszkańców grodu by były podstawy rozpatrywania przez Radę Miasta naszego wniosku.

 

Ponieważ w moich felietonach dużo poświęciłem miejsca panu Markowi, jego działalności zawodowej a w szczególności jego 11-letniego okresu zamieszkania w Tomaszowie (lata 1944/54), zobligowany zostałem dla potrzeb „młodej kadry” Rady Miasta przedstawić bliżej postać artysty fotografika związanym z jego tomaszowskim okresem. Taką publikację w tempie iście ekspresowym wykonałem o tytule „Marek Karewicz – Złoty Fryderyk w Tomaszowie Maz.” i po jej wydrukowaniu przekazaliśmy egzemplarz do Urzędu Miasta.

 

Trochę dłużej zeszło ze zbieraniem podpisów. Wykorzystałem do tych czynności moją, klubową koleżankę, Monikę Fiszer, wsparta moją publikacją o Karewiczu sama zebrała ponad 200 podpisów.

 

W tym czasie trwała rehabilitacja Marka Karewicza (zdjęcie gipsu, zabiegi), a co najważniejsze w jego mieszkaniu przebudowano łazienkę i toaletę (pozbycie się wanny a zainstalowanie natrysku). Kiedy odwiedziłem Marka, na tydzień przed zdjęciem gipsu, był w bardzo dobrej psychicznej formie, gorzej było z samodzielnym przemieszczaniem się po mieszkaniu, bez pomocy dwóch osób nie był w stanie zrobić przysłowiowego kroku.

 

Najważniejsze było przełamanie u niego istniejących przekonań, stereotypowych skostnień. Dziewczyny załatwiły specjalistyczne łóżko, do którego Marek nie chciał się nawet zbliżyć a co tu mówić o spaniu. Byłem w jego mieszkaniu jak dobrze życzące mu, sprawczynie tego łóżka (Maryla Tejchman z Iwoną Thierry) przekonywały Marka łamiąc w nim skostniałe stereotypy. Po długim czasie namawiania wreszcie zgodził na symulację, położenie się na nim i próbie wstania bez pomocy osób drugich.

 

Kiedy zaskoczony, sam uczynił próby położenia się i wstania, powtórzył to jeszcze kilka razy, zaakceptował nowy mebel łóżka. Taki jest Marek w swoim pokoju. Do domu zaczęli przychodzić rehabilitanci a nawet tydzień Karewicz przebywał na profesjonalnym, rehabilitacyjnym oddziale w podwarszawskim szpitalu. Marek, choć powoli, powracał do zdrowia, miał świadomość, że musi być sprawny na 21 listopada. Wszystkie zabiegi, ćwiczenia czynił z wielkim zaangażowaniem.

 

Kiedy rozpoczęła się internetowa sprzedaż biletów, tym zajął się Krzysiek Jochan, już w drugim dniu sprzedaży my, grupa tomaszowska, staliśmy się ich posiadaczami. Stanowiliśmy dziewięcioosobowy zespół.

 

Koncert „Gramy dla Marka”.

 

Do Warszawy przyjechaliśmy co najmniej na dwie godziny przed otwarciem drzwi wejściowych do STODOŁY, parkując dogodnie w pobliżu miejsca. Oplakatowanie STODOŁY afiszami „Gramy dla Marka” rzucało się w oczy każdemu, kto znalazł się w pobliżu obiektu. Wyczuwało się, że za chwilę odbędzie się szczególne wydarzenie, godne Mistrza Fotografii.

 

Zasiedliśmy wygodnie w tapicerowanych kanapach poczekalni głównej na godzinę przed koncertem, spijając smaczną kawę. Poczekalnia wystrojona została w fotogramy, rollapy prac Marka Karewicza najwybitniejszych postaci jazzu, rock’n’rolla czy projekty jego okładek płyt gramofonowych. Zaczęła się zapełniać przybyłymi przyjaciółmi, fanami, miłośnikami Karewicza, wieloma postaciami ze świata mediów (jak Marek Sierocki, Marek Gaszyński czy Marek Niedźwiedzki), polskiego show businessu (jak Wojtek Gąssowski).

 

Gdy w drzwiach ukazał się w swoim wózku beneficjent w asyście opiekuna Wiesia Śliwińskiego. natychmiast wokół Marka znalazła się grupa przyjaciół powtarzająca słowa, - Marku co słychać u Ciebie?, Jak zdrowie?. Świetnie wyglądasz! Rzucając się sobie w objęcia, tulili czule swoje korpusy niczym starzy kochankowie niewidzący się od wielu lat.

 

Częstotliwość zmieniających się „kolesi” czy przypadkowych „przyjaciół” była tak duża, robiąc sobie z nim zdjęcia, że Marek na długo przed koncertem poczuł duże zmęczenie. Zauważywszy zaistniały, powiększający się proceder, Wiesław szybko „wjechał” wózkiem na widowiskową salę, usadawiając się z nim tuż przy scenie. Choć nadal do Marka dochodzili znajomi, bliscy przyjaciele witając się z nim, to jednak wyglądało to inaczej niż miało to miejsce na poczekalni głównej.

 

W międzyczasie dołączyli do nas znajomi; Hania Erez z Tadeuszem z Kozienic, Staszek Kasperowicz z Oleśnicy czy Marek Włach z Wrocławia. Grupa tomaszowska miała miejsca w trzecim i czwartym rzędzie od brzegu, tak, że Marek w wózku wraz z opiekującym się nim Wiesiem dołączył do nas. Byliśmy przez cały koncert blisko siebie, na wyciągnięcie dłoni. Mogliśmy obserwować przez ponad cztery godziny jego zachowania, emocje, wzruszenia i łzy, uczucia, bo każdy wykonawca poprzedzał swój występ kierując do niego ciepłe słowa, - Marku dla Ciebie śpiewam i życzymy Ci ….

 

Tomasz Tłuczkiewicz powitał widownię i … tomaszowskim akcentem charytatywny koncert rozpoczął, tomaszowianin z Krakowa znany w kraju i za granicą, puzonista Marek Michalak. Tym razem siadając za pianinem, w ręku trzymając trąbkę śpiewał własnej kompozycji utwór „Krakowski Blues”. Był taki moment w czasie występu Michalaka, że muzyk śpiewając, przerywał wokal, dmuchał w trąbkę a jednocześnie drugą ręką uderzał w klawisze w rytmicznym bluesie za co otrzymał od zebranych gromkie brawa a sam jubilat znający bardzo dobrze Michalaka (często grywał w TYGMONCIE kiedy Karewicz tej jazzowej instytucji dyrektorował) dziękował mu za wspaniale rozpoczęcie muzycznego benefisu, wykrzykując w kierunku sceny, - Dziękuję Marku!

      

Nie będę relacjonował występów wszystkich (ponad 60 artystów)  a skoncentruję się na recitalach tylko tych, którzy zaskoczyli nie tylko mnie swoimi wykonaniami.

 

 

Tomasz Stańko na trąbce, cudownie „wydmuchał” (trąbka to instrument Karewicza, na którym to podejmował w młodości próby zostać muzykiem) swoją kompozycję. Marek bardzo przeżywał grę Stańki.

 

Magda Piskorczyk może nie zaskoczyła swoim występem Marka (był dwukrotnie na jej koncertach w ostatnim czasie w naszym Tomaszowie) ale jej song „Cler Achel” zadedykowany Karewiczowi był tak sugestywnie, przepięknie wykonany, że Marek w swojej sprawnej lewicy trzymał chusteczkę nieustannie ocierając policzki by na zakończenie wykrzyczeć, - Dziękuję Ci Magdo!

 

Kolejny akcent tomaszowski to wykonanie utworu Bogusia Meca „Jej portret” duetu Włodek Nahorny (kompozytor utworu) przy fortepianie z saksofonistą Henrykiem Miśkiewiczem. Prawdziwy majstersztyk, sala dziękowała wykonawcom na stojąco.

 

Również Stanisław Soyka po mistrzowsku wykonał dwie swoje kompozycje uzbrajając je w kilka ciepłych słów przesyłając je z ukłonem w kierunku beneficjenta wywołując u Marka kolejną radość, wzruszenia i łzy.

 

Przez cały czas trwania koncertu układałem w swojej głowie ranking wykonawców plasując każdego po odbytym wykonaniu, na którymś tam miejscu. Co chwila lokaty artystów zmieniały się w mojej głowie, jak w kalejdoskopie ale …do czasu. Kiedy na scenie ukazała się gwiazda nad gwiazdy, pani Hanna Banaszak, kiedy tylko otworzyła usta, z których wypłynęła najwyższej klasy, jazzująca wokaliza, sala zamarła. by w jej ciszy słychać było tylko bicia serc.

 

Spojrzałem kątem oka na Marka, był w ekstazie wzruszenia. Na policzku były ślady spływających łez. Wpatrzony w stojącą na scenie Banaszak, która śpiewając skierowała wzrok ku Markowi machając doń dłonią, a on powtarzał słowa jak do ukochanej osoby, - Haniu, Haniu, Haniu! Jej występ zburzył w mojej głowie układany ranking, ponieważ koncert miał się po jej występie ku końcowi, nie byłem w stanie od początku układać kolejnej listy. Zresztą nie było sensu, Hanna w mojej głowie zburzyła wszystko.

 

Po zakończeniu widowiska muzycznego „Gramy dla Marka” wielu muzyków, wykonawców oraz przyjaciele, najwytrwalsi fani i miłośnicy Karewicza oraz sam bohater w asyście swoich opiekunów stworzyli w poczekalni głównej STODOŁY niezapomniane swojskie kuluary, o których będę długo, bardzo długo pamiętał.

 

Również wśród wielu kuluarowych grup, podgrup znalazła się nasza, tomaszowska, bliska i przyjazna Markowi. Po gwarnej ponad godzinie, obfitującej w wykonanie tysiąca FOTEK nie tylko z samym bohaterem ale również z innymi, i nie tylko, artystami niekoniecznie występującymi w zakończonym koncercie, odbyło się Wielkie Show, o czym mogą świadczyć załączone zdjęcia. Kiedy zbliżyliśmy się całą grupą do Marka, on wykrzyknął w naszym kierunku.

 

- Hej tomaszowianie, za godzinę widzę was wszystkich w moim domu przy Nowolipki. Zaznaczam! Obecność obowiązkowa, nie ma żadnych usprawiedliwień, z nieobecności będę wyciągał konsekwencję – z uśmiechem drwiącym zakończył prawdziwie w swoim stylu Karewicz.

          

Około pierwszej w nocy zajechaliśmy naszą ekipą na włości Marka Karewicza przy ul. Nowolipki gdzie krzątały się po mieszkaniu, przygotowując kolacyjny poczęstunek Maryla Tejchman i Iwona Thierry. Nad całością czuwał „gospodarz”, Wiesław Śliwiński. A tymczasem Marek rozebrany z wyjściowych szat króla, jak zwykle, tradycyjnie zajął miejsce w swoim fotelu, wygłodniały oczekiwał na zasłużony poczęstunek. Na jego twarzy widać było radosne zmęczenie.

 

Kiedy jednak zapełniliśmy pokój wokół Jego osoby a na stół „wjechały” starannie przygotowane, ułożone w egipskie piramidy kanapki, twarz bohatera dnia wypełniła się charakterystycznym dla niego uśmiechem. Przez ponad dwie godziny, nocnej konwersacji, konsumując wspaniałe kanapki, przepijając je kawą, herbatą czy przygotowanymi drinkami dzieliliśmy się przeżyciami jakie doznaliśmy podczas tego, szczególnego koncertu.

 

Iwona nie mniej zmęczona niż Marek, podzieliła się swoimi wrażeniami z przygotowań (dla mnie, jak wcześniej wspomniałem na początku tego felietonu, najważniejszymi osobami, które wniosły największy wysiłek w przygotowanie dzisiejszego koncertu to bez wątpienia Iwona Thierry z Warszawy i Marcin Jacobson z Sopotu)  muzycznego widowiska „Gramy dla Marka”. Około czwartej nad ranem, już w sobotę 22 listopada 2015r, choć zmęczeni wydarzeniami dnia, opuściliśmy przyjazne mieszkanie Marka Karewicza udając się w drogę powrotną do Tomaszowa. Kiedy wsiadaliśmy do samochodu zauważyłem, że zostawiłem na stole w mieszkaniu Karewicza swój komórkowy telefon. Kiedy po niego wróciłem, wychodząc z mieszkania, Marek szczęśliwy jak nigdy, krzyknął do mnie, - Antku ukochaj ode mnie cały Tomaszów!!

  

Około 5.00 nad ranem dotarliśmy do swoich domów. Kiedy zmęczony położyłem się w swoje kojo, nie mogłem zasnąć. W moich uszach ciągle brzmiały dźwięki instrumentów, wykonawców głosy, szczególnie Hanny Banaszek i cudowna atmosfera w warszawskiej STODOLE. W głowie zaś utrwalił się widok radosnej, szczęśliwej a zarazem pogodnej, choć schorowanej twarzy mistrza światowej fotografii Pana MARKA KAREWICZA. Z takim obrazem, również zmęczony minionym dniem, oddałem się w objęcia Morfeusza.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kolo 11.01.2016 09:24
po ataku wirusa wymiana dysku?? może lepiej było zanieść kompa komuś kto się na tym zna? :D

Antek Malewski 04.01.2016 09:32
do Joli: Na tym portalu "nasz tomaszów", znajduje się cykl felietonów pt "Subiektywna Historia Rock&Rolla w Tomaszowie" (ponad 70 odcinków) w których opowiadam o panu Marku Karewiczu a dwa/trzy odcinki poświęcone i zatytułowane są bezpośrednio mistrza fotografii. Zapraszam do czytania.

Jola. 02.01.2016 22:30
O panu Marku Karewiczu dowiedzalam się pod koniec lat siedemdziesiątych, byłam na spotkaniu z nim w Łodzi.Opowiadał o sobie bardzo ciekawie, projektował wtedy okładki do płyt. Pozdrawiam go i życzę mu takiego zapalu w dążeniu do poprawy zdrowia jaki miał wtedy do pracy.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

Dowiedz się, jak dobrać najlepszy system ostrzenia noży, uwzględniając różne technologie, budżet oraz praktyczność użytkowania, aby zapewnić długowieczność i ostrość Twoim nożom. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:58
Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

VeloBank został sponsorem głównym polskiej premiery najnowszego filmu w reżyserii Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”. Produkcja już przed premierą na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto (TIFF) przyciągnęła uwagę widzów i mediów. 21 września film otworzył 51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a na ekrany polskich kin trafi w styczniu 2027 r. Dla VeloBanku, który wspiera artystów m.in. poprzez program stypendialny VeloTalent, to kolejny ważny projekt i następny krok w budowaniu marki banku jako mecenasa kultury. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:39
VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Oświetlenie w zakładzie produkcyjnym wpływa na komfort pracowników, bezpieczeństwo, dokładność wykonywanych czynności i koszty eksploatacji. Dobrze dobrane oprawy LED powinny zapewniać właściwe natężenie światła, ograniczać olśnienie i równomiernie doświetlać przestrzeń. Znaczenie ma wysokość hali, rodzaj pracy, zapylenie, wilgotność oraz czas działania instalacji. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:29
Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Polskie firmy zyskują dostęp do nowego, preferencyjnego źródła finansowania inwestycji w cyfryzację, automatyzację, robotyzację oraz zieloną transformację. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) rozpoczyna program z pięcioma Partnerami Finansującymi, uruchamiając tym samym pierwszą pulę 500 mln zł na pożyczki z warunkową dotacją na spłatę części kapitału. Łączna wartość środków europejskich przeznaczonych na instrument wynosi 792 mln zł w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:22
Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Poniedziałek, 28 września 2026 roku, przyniósł obraz, do którego lepiej się nie przyzwyczajać. Rosyjski odrzutowy dron uderzył po ukraińskiej stronie zaledwie około dwóch kilometrów od przejścia granicznego w Dorohusku. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zdążyło wysłać mieszkańcom Lubelszczyzny alert, polskie samoloty znalazły się w gotowości, a po kilkunastu minutach alarm odwołano. Polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Tego samego dnia MON zapowiedziało jednak zmianę procedur pozwalających szybciej podejmować decyzje o zestrzeliwaniu obcych statków powietrznych. Po drugiej stronie granicy wojna nie zostawiała już miejsca na procedury: 165 dronów jednej nocy, płonąca Akademia Nauk w Kijowie, zabici w Dnipro i Synelnykowem. Na światowych rynkach ropa Brent w pewnym momencie przekraczała 108 dolarów za baryłkę, bo rozmowy USA z Iranem o Cieśninie Ormuz znowu ugrzęzły. W Mjanmie nalot na okolice targowiska miał zabić co najmniej 33 osoby. W Polsce właśnie dziś ruszył Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej. W Tomaszowie trudno nie czytać tej informacji przez pryzmat niedawnego pobicia 15-latka w Parku Solidarności. A lokalna polityka już szykuje własny wtorkowy rachunek: sprzedaż nieruchomości, przeprowadzka rehabilitacji dzieci i korekta miejskiego budżetu, w której znika 2,45 mln zł planowanych wpływów z podatku od nieruchomości od firm. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 22:14
ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

Po latach wiercenia, badań, koncepcji, politycznych sporów i kolejnych wizualizacji odwiert GT-1 wchodzi w zupełnie nowy etap. Marszałek Województwa Łódzkiego udzielił Zakładowi Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej koncesji na wydobywanie wód termalnych ze złoża „Tomaszów Mazowiecki”. Koncesja nie jest pozwoleniem na budowę basenów, ale oznacza coś bardzo konkretnego: miasto przestaje mieć wyłącznie przebadany odwiert. Otwiera się droga do rzeczywistej eksploatacji złoża. A ponieważ wiosną 2026 roku magistrat ponownie przedstawił koncepcję basenów termalnych, najważniejsze pytanie brzmi dziś: co Tomaszów zamierza zrobić z wodą, którą już formalnie może wydobywać? Data dodania artykułu: Dzisiaj, 21:57
Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Tego rodzaju inwestycje są wyznacznikiem naszego człowieczeństwa. Witko po raz kolejny przenosi nasze miasto o całą epokę w przód. To kolejna prospołeczna inicjatywa Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego. Poprzednie, jak hospicjum, kaplica na miejskim cmentarzu, parki, dedykowane były ludziom. Tym razem przyszła kolej na zwierzęta. Marcin Witko i jego drużyna obiecywali w kampanii nowe schronisko i słowa dotrzymali. Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi rozpoczęło działalność w nowej siedzibie. Inwestycja warta 16,6 mln zł ma zapewnić lepsze warunki psom i kotom, a przeprowadzka zwierząt stała się wydarzeniem, do którego mogli dołączyć także mieszkańcy. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 19:37
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:07
Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term Powiat nie kupuje komputerów. Chce wynająć 70 zestawów na trzy lata z prawem wykupu Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: atm Treść komentarza: Hipokryzja do sześcianu. Najpierw towarzysze z PiS upolitycznili wszystkie możliwe instytucje i urzędy a teraz grupa obrażonych na Prezesa próbuje nam wmówić, że będą z tym walczyć. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Ta pani oszukuje te biedne niepełnosprawne dzieci i rodziców. Najlepsza jest w kłamaniu i manipulacji za to powinna dostać nagrode. Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: Ford Tramp Treść komentarza: Niech wmurują więcej słupków z łańcuchami (wyższych i gęściej), wtedy bendzie bespiecznie :-)) Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W nawiązaniu do mojego pytania z mojego poprzedniego wpisu. Na początek cytat z materiału powyżej: "Gmina wskazuje aż kilka pozycji rozporządzenia Rady Ministrów o przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko: § 3 ust. 1 pkt 80, pkt 37 lit. c, pkt 30 lit. c oraz § 3 ust. 2 pkt 2." I następny cytat z tego materiału powyżej: "Dokumentacja znajduje się w Referacie Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki przy ul. Mościckiego 4. Strony postępowania mogą przeglądać akta, wypowiadać się o zgromadzonym materiale i składać wnioski. Co stoi na przeszkodzie, opublikować dokumenty w BIP, aby osoby zainteresowane mogły się z nimi zapoznać on-line? " Podtytuł materiału powyżej brzmi: Oczyszczalnia i myjnia. Ale dla kogo? No właśnie. To, co dzieje się w tej sprawie, to plucie w twarz zwykłym mieszkańcom kilku wsi w Gminie Tomaszów Mazowiecki. To totalne ściemnianie sprawy. Przyszły/przyszli użytkownicy tego środowiskowego strupa na dupie oraz zasyfiali urzędnicy idą ręka w rękę, bo wiedzą, co szykują dla mieszkańców kilku wsi i że z rzek Moszczanki i Wolbórki zrobią totalne ścieki. Pytanie jest takie: co na taką ściemę radni: Gminy wiejskiej Tomaszów Mazowiecki, Gminy miejskiej Tomaszów Mazowiecki, sołtysi poszczególnych wsi w gminie Tomaszów Mazowiecki. Przecież bierzecie kasę publiczną, czyli nasze podatki i za tę kasę powinniście działać w imieniu mieszkańców, a nie cichociemnych inwestorów. To, co ?! teraz ludzie mają się ustawiać w kolejce do gminnych urzędasów po to aby zajrzeć do specjalistycznej dokumentacji oczyszczalni i czytać niezrozumiałe dla nich rzeczy?! I powtarzam swoje pytanie: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: tom Treść komentarza: Nie ma co się czepiać drogi i robić kierowcom utrudnienia. Trzeba wziąć się za złych kierowców i na zawsze eliminować ich z prawa bycia kierowcą. Są jeszcze fotoradary a nie tłuczenie aut po progach... Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Reklama
Reklama
Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skład:bawełna 80%, Prolen® Siltex ze srebrem 17%, Lycra® 3% Wielkości:35-37, 38-40, 41-43, 44-46, 47-49 (oprócz koloru białego i szarego)        (według ZN-JJW-P-005)Konstrukcja:Skarpetki nieuciskające Medic Deo® Silver to komfortowe skarpetki zdrowotne wykonane z naturalnej przędzy bawełnianej z dodatkiem jonów srebra. Skarpety ze srebrem Medic Deo® Silver mogą dzięki temu służyć jako naturalne wsparcie w profilaktyce i leczeniu różnych schorzeń stóp i nóg!Specjalna konstrukcja cholewki i niewielka domieszka nowoczesnego włókna Lycra® w całym wyrobie powodują idealne bezuciskowe przyleganie do nóg i maksymalną elastyczność - nietamowanie przepływu krwi i komfort nawet dla opuchniętych nóg.Dzięki działaniu przędzy z jonami srebra, wzmocnionemu apreturą antybakteryjną i antygrzybiczną Sanitized®, skarpetki hamują rozwój mikrobów i zapobiegają jednocześnie przykremu zapachowi podczas użytkowania. Miejsca stóp narażone na otarcia i urazy są chronione przez miękką trójwarstwową dzianinę frotte. Opaska elastyczna na śródstopiu zapobiega przesuwaniu się skarpetki na nodze.Skarpetki nadają się znakomicie do aktywności fizycznej. Do produkcji skarpetek jest używana czysta bawełna - naturalna przędza najwyższej jakości.SKARPETKI ZAREJESTROWANE JAKO WYRÓB MEDYCZNYZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora 
Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Aktywny wózek inwalidzki na stałej ramie otwartejW naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki na stałej ramie otwartej, przeznaczony dla osób, które oczekują lekkości, wytrzymałości i bardzo dobrego dopasowania do indywidualnych potrzeb użytkownika.Rama wózka wykonana jest z wytrzymałego aluminium, stosowanego również w przemyśle wojskowym. Dzięki temu konstrukcja łączy trwałość z niską wagą i sprawdza się w codziennym, aktywnym użytkowaniu.Wózek można dopasować do sylwetki oraz sposobu poruszania się użytkownika. Dostępna jest szerokość siedziska od 30 do 50 cm, głębokość od 38 do 50 cm oraz wysokość oparcia pleców od 25 do 45 cm. Istnieje również możliwość regulacji wysokości siedziska – z przodu od 45 do 53 cm, a z tyłu od 36 do 51 cm. Różnica między przednią i tylną wysokością siedziska może wynosić do 10 cm, a kąt siedziska do 13 stopni, w zależności od długości ramy.Dużym atutem modelu jest płynna regulacja środka ciężkości, która pozwala lepiej dostosować wózek do poziomu aktywności i techniki jazdy. Wózek może być wyposażony w boczek aktywny, aluminiowy – stały lub wyjmowany. Jednoczęściowy stopień podnóżka wykonano z lekkiej i wytrzymałej płyty aluminiowej, a jego wysokość, głębokość i kąt można regulować.Model posiada wytrzymałą tapicerkę, przednie kółka w rozmiarach 4”, 5” lub 5,5”, a w wersji standardowej dostępne jest oparcie z rączkami do pchania lub bez nich.W ramach dodatkowych opcji można dobrać elementy stabilizacji, takie jak peloty, pasy piersiowe, kamizelki oraz zagłówki. Dostępne są także regulowane na wysokość rączki do pchania, szeroka gama modeli i kolorów kółek przednich oraz tylnych, bogata paleta kolorów ram i tapicerek, stopień podnóżka z oświetleniem drogowym LED, kółka podporowe oraz tylne wąsy.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów.

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama