Prawym okiem: nim pierwsza seta zaszumi w głowie
Często narzekam, że w naszych samorządach brakuje tzw. pracy koncepcyjnej. Urzędnicy wspólnie z prezydentem (tudzież ze Starostą i Zarządem Powiatu) przygotowują projekty uchwał, programów i apeli a radni radośnie podnoszą ręce ku górze, będąc za lub przeciw. Czy tak być musi? Wcale nie. Dobra, merytorycznie przygotowana Rada, może być doskonałym partnerem dla władzy wykonawczej. Może przygotowywać własne projekty, brać udział w opracowywaniu projektów prezydenckich, wnosić uwagi i zgłaszać wnioski. Niestety takie przypadki należą do rzadkości. Łatwiej tłumnie przybywać na ciasteczkowe poczęstunki z okazji przecięcia takiej, czy innej wstęgi, wypinać dumnie piersi i mądrze potrząsać głowami. Brzuchy i d... rosną i tyle z tego wynika.
10.08.2018 22:10
4
Komentarze