Amarok – „Hope”. Nadzieja na końcu cyfrowego świata. Kiedy człowiek odzyskuje prawo do własnej duszy
Nadzieja jest jednym z najbardziej nadużywanych słów w historii ludzkości. Politycy rozdają ją podczas kampanii wyborczych, duchowni czynią z niej obietnicę lepszego świata, a reklamy przekonują, że wystarczy kupić odpowiedni produkt, aby życie nabrało sensu. Tymczasem prawdziwa nadzieja nie przypomina kolorowego plakatu ani pocieszającego hasła. Częściej rodzi się po nieprzespanej nocy, kiedy człowiek nie ma już pewności, czy kolejny dzień przyniesie cokolwiek dobrego. I właśnie o takiej nadziei opowiada „Hope” polskiego zespołu Amarok. To muzyka o człowieku otoczonym technologią, informacjami i cyfrowymi iluzjami, który nagle odkrywa, że najbardziej potrzebuje rzeczy najprostszych: bliskości, wolności, ciszy i poczucia własnej tożsamości. Michał Wojtas i jego muzyczni towarzysze stworzyli album, w którym melancholia Pink Floyd spotyka elektroniczny niepokój Radiohead, gitarowa ekspresja Stevena Wilsona miesza się z ambientem, a etniczne instrumenty przypominają o świecie istniejącym długo przed wynalezieniem komputerów. To jeden z najciekawszych polskich albumów rocka progresywnego ostatnich lat.
Dzisiaj, 16:14