Kazimierz Wielki? Nie. Julian Tuwim? Nie. Fontanna? Nie. Gry dla dzieci? Nie. Ścianka do projekcji laserowej? Też nie. Wyniki ankiety dotyczącej zagospodarowania placu Kazimierza Wielkiego w Inowłodzu wyglądają tak, jakby mieszkańcy postanowili przypomnieć, że czasem najkrótszym programem inwestycyjnym jest po prostu słowo: „nie”.