Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 07:16
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

III PUŁTUSK FESTIWAL im. Krzysztofa KLENCZONA II (94)

Druga część relacji z festiwalu im. Krzysztofa Klenczona przygotowanej przez Antoniego Malewskiego

[reklama2]

Sobota27.06.2015r - Zasiedliśmy, wszyscy „nasi”, pod zadaszoną wiatą (Adam Jarzębiński, Wiesław Wilczkowiak, Marek Zając, Kaziu Bihun,  ja Antoni, również przy stoliku obok, Alicja z rodziną Klenczonów i inni VIP-owie) a do nas, przy jednym ze stołów przyłączyli się, bardzo skromni, ojciec Walery z córką Moniką (Białoszyccy) praktykujący głęboko, polscy katolicy (przestrzegajcy zasady: Bóg, Honor, Ojczyzna) z Ukrainy. Córka Monika to 11-letnia dziewczynka, uczestniczka pułtuskiego konkursu (IV Nagroda Alicji Klenczon).

 

W rozmowie (świetnie mówili po polsku, bez akcentu wschodniego), nawiązaliśmy swobodną dyskusję o aktualnej, dramatycznej  sytuacji na Ukrainie (mieszkali 300 km od Kijowa i 400 od Lwowa) i ich osobiste uczucia do Polski. Uderzyła nas jego miłość, wielki patriotyzm do ojczyzny oraz historyczna wiedza o naszym kraju. A młoda Monika zaskoczyła nas sporą wiedzą o twórczości KK, jak wyznała, jej wielkiego idola. Alicja, żona idola, dodatkowo od siebie podarowała im najnowszą płytę Krzysztofa Klenczona (jest to zbiór 30 najlepszych kompozycji w wykonaniu patrona festiwalu) a ja (zawsze zabieram z sobą w drogę dwa/trzy komplety) podarowałem mieszkańcom Ukrainy, z wpisem, swój Tomaszowski Tryptyk (Moje miasto w rock’n’rollowym widzie, A jednak Rock’n’Roll i Rodzina LITERACKA ’62).

 

 

Punktualnie o godz. 18.30 na scenie głównej Rynku (obok widniał dużych rozmiarów telebim) rozpoczął się konkurs laureatów III Pułtusk Festiwalu. Spotkanie otworzyli, Alicja Klenczon oraz Maciej Cybulski, kolejno zapraszając na scenę wykonawców (soliści, zespoły). Po każdym zakończonym występie, artyści amatorzy, nagradzani byli przez fundatorów nagród. Muszę przyznać, że zainstalowany obok sceny telebim, pełnił bardzo ważną funkcję. Dzięki zbliżeniu ekranowemu można było dokładnie zobaczyć twarze wykonawców, ich emocje, ekspresję, tremę, radości i smutki. Uważam, że koncert laureatów, stał na wyższym poziomie niż w 2013 roku podczas I Festiwalu (w drugim festiwalowym konkursie nie uczestniczyłem więc nie mogę się wypowiedzieć w tym temacie).

 

 

Finałowy koncert był muzycznie tak barwny, ekspresyjny, stojący na dobrym, wysokim poziomie o dziwnych, przeróżnie egzotycznych interpretacjach, że nie sposób na łamach tego felietonu ich opisać. O twórczości Klenczona w moich artykułach, publikacjach, cyklicznych (Herosi Rock’n’Rolla) spotkaniach dużo opowiedziałem, że nie będę się powtarzał na tych łamach.

 

Pozwolę sobie tylko wymienić listę, słusznie i sprawiedliwie ocenionych przez jury, nagrodzonych w III pułtuskim, muzycznym konkursie im. Krzysztofa Klenczona. Bez względu na fundatora i konkursowej, chronologicznej kolejności, pozwolę sobie ich wymienić:

 

Sylwia Martyniuk – Nagroda Główna Burmistrza Miasta Pułtusku za utwór: 

(Muzyka z tamtej strony dnia),
 

Monika Białoszycka – IV Nagroda Alicji Klenczon,


Zespół KATEDRA – III Nagroda Alicji Klenczon, III Nagroda Burmistrza Pułtusk,

utwór (Nie przejdziemy do historii)
 

Zespół OLDYOUNG – Nagroda od Internautów, Nagroda Stowarzyszenia CHRISTOPHER za
utwór (Samotny cygan),


Zespół OMNI MODO -  II Nagroda Burmistrza Pułtusk, II Nagroda Alicji Klenczon,

Nagroda rodziny Klenczonów (elektryczna gitara) za utwór (Nie przejdziemy do historii),


Marcin Błądzyński -  Nagroda Anny Kondratowicz

(żona Janusza – poety),

 

 

Jury miało najwięcej kłopotów (taki jest konkursowy regulamin) z zakwalifikowaniem, chyba najlepszego, tegorocznego wykonawcy – młodzieżowy zespół z Chicago  PROFUSION z liderką grupy Karoliną Baran  – w strefie nagród, najbardziej profesjonalnego wykonawcy coverów Klenczona. Jednak konkursowe jury i opinia publiczna - uzyskali największą liczbę punktów od jurorów – uznała ich wielkość i tak członek jury, Paweł Sztompke z Polskiego Radia zaprosił Karolinę Baran z zespołu do swojego programu „Muzyczna Jedynka” na ogólnopolskiej antenie PR a Alicja Klenczon przyznała I Nagrodę zespołowi PROFUSION (za utwór 10 w skali Beauforta) i Nagrodę Stowarzyszenia „Polski Rock’n’Roll”, którego prezesem jest juror, Maciej Cybulski. Zespół wywołał tak duże emocje,  sympatie, że na niedzielę (zakończenie III Pułtusk Festiwal) organizatorzy zaproponowali zespołowi blisko godzinny występ, koncert (godz. 17.00) na scenie głównej Rynku.

 

 

O godzinie 20.00 na scenie głównej pułtuskiego Rynku wystąpił zespół Klenczon Projekt, promowany przez  gdyńskie Stowarzyszenie Muzyczne CHRISTOPHER imieniem Krzysztofa Klenczona. Po rozpadzie „Czerwonych Gitar” powstały dwie, różne (personalnie) muzyczne grupy. Jedna pod egidą Jurka Skrzypczyka (na czele z Jerzym Kosselą, pod starą nazwą) a drugą stworzył inny, były członek zespołu - Bernard Dornowski (Ex Czerwone Gitary).

 

 

Właśnie, po odejściu Bernarda, trzon zespołu przejęli nowo, starzy członkowie i w styczniu 2015r powstał pod patronatem Stowarzyszenia CHRISTOPHER – zespół KLENCZON PROJEKT w składzie – Tadeusz Rząca, Zenon Miluski, Marek Zienkowski i Sławomir Koryzno. W ciągu godziny, żaden zespół (jest to moja prywatna opinia) tak wiernie nie interpretował, odtwarzał, nawet grą na gitarze, utworów kompozycji i w wykonaniu, jak sam Krzysztof Klenczon. Wśród przybyłych byli tacy, którzy ze zdziwieniem otwierali usta, - A co to, dziś jest koncert Czerwonych Gitar? Jest z nimi Krzysztof Klenczon? Przecież w programie mają wystąpić w dniu jutrzejszym? O scenerię, podobnie jak w amfiteatrze zadbał Wiesław Wilczkowiak stawiając z przodu sceny ostatnią gitarę Krzysztofa Klenczona – Gipson Les Paul, rocznik 1967. Przed wykonaniem piosenki Biały Krzyż lider zespołu Klenczon Projekt – Tadeusz Rząca - kładzie symbolicznie przy tej  gitarze czerwoną różę. Naprawdę było to wspaniałe widowisko (same, wielkie hiciory KK), wspaniała zabawa, idealne preludium przed jutrzejszym koncertem Czerwonych Gitar pod egidą perkusisty, Jurka Skrzypczyka.

 

 

Na zakończenie drugiego dnia III Festiwalu o godzinie 21.00 wystąpiła oczekiwana z dużym zainteresowaniem przez lokalnych fanów, pułtuszczan, przy kompletnie wypełnionym placu Rynku, w rock’n’rollowym koncercie super grupa TSA, na czele z jej liderem, ulubionym przez wszystkich, Markiem Piekarczykiem. Dużo o Marku, o TSA pisałem w swoich felietonach, o ich muzyce i repertuarze, choćby dwukrotnie występującego z zespołem na zakończenie V i VI Edycji konkursu Wspomnienia Miłośników Rock’n’Rolla w Operze Leśnej i Muzycznej SCENIE w Sopocie

 

Dziś chciałem opowiedzieć o tym wspaniałym występie Marka ze względu na zakończenie występu poświęcone starszemu, przedwcześnie zmarłemu (39 lat) koledze z muzycznej branży. Pragnę zakończyć tę część felietonu, cytując fragment przepięknego, wyśpiewanego epitafium na cześć Krzysztofa, - „Idąc cmentarną aleją widzę Ciebie mój przyjacielu. Odszedłeś bo byłeś słaby jak suchy liść. Dzisiaj możemy dotknąć Cię naszymi, pustymi duszami, obnażyć swe oszustwa i nasze wypalone sumienia …”.

 

 

W tak nostalgicznym natchnieniu udaliśmy się wszyscy, w cholernie upalny wieczór, na dziedziniec Domu Polskiego, na którym zoczyliśmy suto zastawione stoły niezłym, smacznym jadłem, owocami, słodyczami, napojami właściwymi, wieloowocowymi przepitkami i sokami. A co to za uroczystość, zadaliśmy sobie to pytanie? A to moi drodzy … 71 urodziny naszego współtwórcy Festiwali w Pułtusku, WIESŁAWA WILCZKOWIAKA. Nastąpiły dla Wiesława gorące życzenia, a po nich biesiadowanie, biesiadowanie … aż do rana białego.

 

 

Niedziela 28.06.2015r – To była beatlesowska noc po ciężkim dniu (A Hard Days Night). Wielkie szczęście, że przed południem nie było żadnych, programowych zajęć. Wstaliśmy, prawie wszyscy uczestnicy urodzinowej biesiady, około 10.00, by jeszcze rzutem na taśmę załapać się na hotelowe śniadanie. Na zewnątrz upał nie ustępował. Wybraliśmy się nad rzekę Narew (Marek, Wiesław, Adam i ja) na spacer i wokół cienia starych drzew, doszliśmy łukiem do centrum miasta, na Rynek. Bo na tej ulicy (stanowiący wybrukowany, prostokątny plac) znajdują się wszystkie urzędy miasta, instytucje i najważniejsze budynki i budowle Pułtuska.

 

Tu zrobiliśmy pod nowo odrestaurowanym domu, w którym urodził się Krzysztof (kiedy byłem tu 2013r budynek stanowił uliczną ruinę) kilka fotek, następnie kilkadziesiąt metrów dalej stoi, również odrestaurowany dom, w którym na krótko, idąc na Moskwę, mieszkał Napoleon Bonaparte a dalej, bliżej zabytkowej wieży i kościoła budynek, na którym widnieje pamiątkowa tablica informująca, że w tym budynku (były Komitet PZPR) nagrywano kilka (pierwszy odcinek) scen z filmowym Stanisławem Aniołem (aktor Roman Wilhelmi) do telewizyjnego serialu „Alternatywy 4”. Zmęczeni upałem poszliśmy na popołudniową sjestę by po chłodnym prysznicu, na godzinę 17.00 udać na Rynek, bo o tej godzinie miał się odbyć niezapowiedziany w programie koncert, grupy z Chicago  PROFUSION.

 

 

O godzinie 17.00 zjawiliśmy się na Rynku w towarzyskim komplecie we wiacie dla VIP-ów, by uczestniczyć wcześniej w nie planowanym koncercie grupy muzycznej z USA, PROFUSION, która mocnym, rock’n’rollowym, w iście amerykańskim stylu rozpoczęła utworem „10 w skali Beauforta” swój muzyczny recital by po chwili utworem „Port” wywołać wśród publiczności muzyczne podniecenie. Wykonali kilka światowych, będących na czasie przebojów, m.in. „Hotel California”, „Show Must Go On” czy „House Of The Rising Sun”. Swój blisko godzinny recital zakończyli wielkimi hitami Klenczona, „Nie przejdziemy do historii” i „Matura”.


Przy nieustających owacjach, okrzykach bisowania, weszła na scenę planowana w programie, utalentowana grupa MugSHOTS (zwycięzca ubiegłorocznego festiwalu). Wspaniały zespół (band) mający w swoim składzie bardzo dobrych, młodych muzyków grających na takich instrumentach jak saksofon, trąbkę, puzon, klawisze, instrumenty perkusyjne ze wspaniałym piosenkarzem. Zespół w sposób bardzo ekspresyjny, jazzujący, wykonał wiele dixlandowych znanych hitów z repertuaru Klenczona i sporo utworów kompozycji własnej i światowych przebojów utrzymując publikę, non stop, w ciągłym napięciu i muzycznej ekstazie. Po tym muzycznym bombardowaniu nastąpiło troszkę spokoju.

 

Na ekranie telebimu ukazał się kolejny, 30-minutowy, film Kazimierza Bihuna „Zbuntowany Anioł Polskiego Rocka” opowiadający o Krzysztofie Klenczonie i zespole Czerwone Gitary  na kanwie piosenki pod tym samym tytułem. (piosenka do słów Janusza Kondratowicza i Wiesława Wilczkowiaka, muzykę napisali: Asha Lunarzewski i Tom Williams z Australii)   Na ekranie wypowiadali się koledzy z zespołu, krytycy muzyczni, przyjaciele, rodzina (żona Alicja, siostra Hanna, kuzyni Krzysztofa). Wypowiedzi niektórych osób dotyczyły niepotrzebnego wyjazdu do Stanów czy silnego konfliktu między Sewerynem a Krzysztofem. Myślę, że najbliżej prawdy był znający konflikt, znawca tego rodzaju muzyki, Marek Karewicz, który na ekranie tak się wypowiedział, - Seweryn był niezłym muzykiem ale kochał słodki jej rodzaj (sweet) natomiast Krzyśka cechował inny styl, bardziej ostry, rockowy o czym mogły świadczyć utwory nagrane przez Trzy Korony jak „10 w skali Beauforta” czy „Port”. I to było, moim zdaniem, podstawą konfliktu.

 

 

Tuż po filmie na scenę, przy szczelnie wypełnionej widowni, rozkołysanej rock’n’rollowo, przy rosnącym napięciu wchodzą, strojąc swoje instrumentarium, chłopcy zespołu wszechczasów - Czerwone Gitary, który to zespół w tym roku obchodzi swój niekwestionowany jubileusz - 50 lecie powstania (3 styczeń 1965r) i koncertowania po kraju, Europie i świecie.

 

I zaczęło się bardzo mocnym akcentem, utworem „To właśnie my”, który to, mogę śmiało dziś powiedzieć, przebój od pierwszej chwili wprowadził pułtuską publiczność w niezwykły szał, wręcz amok. Jak za dawnych lat fruwały kapoty, okrzyki, jak na piłkarskim stadionie, które na scenie wprowadzały śpiewających muzyków w taneczne szaleństwo. Wszyscy na estradzie tańczyli. A Jurek Skrzypczyk, jak prawdziwy wodzirej, zza perkusji, swymi podpuszczającymi publiczność okrzykami, dolewał oliwy do ognia. Wszystkim nam, pod VIP-owską wiatą, to szaleństwo się udzieliło. Mogę powiedzieć, że co najmniej przez dobre półtorej godziny na pułtuskim Rynku wszyscy jak jeden mąż kołatali, tańczyli, wspólnie śpiewali, jednym słowem panowało wielkie szaleństwo.

 

Nie jestem w stanie wymienić  dziś wszystkich utworów, ich kolejności, jakie zespół wyśpiewał. Wymienię te, które najbardziej zapamiętałem, które na pewno były, „Nikt na świecie nie wie”,  „Takie ładne oczy”, „Licz do stu”, „Historia jednej znajomości”, „Tak bardzo się starałem”, „Kwiaty we włosach”, „Wróćmy na jeziora”, „Matura”, „Taka jak ty” czy „10 w skali Beauforta” i „Port”. Był także „Biały Krzyż”, przy którym to utworze, wszyscy siedzący powstali z miejsc trzymając rękę w górze a w dłoni symboliczne światełko (zapalniczki), reflektor skierował snop światła na stojącą na scenie  gitarę Klenczona.

 

Finał był niesamowity, bis za bisem, nie jestem w stanie odtworzyć powtarzanych utworów. A na scenie w tym czasie, zespół nadal grał i śpiewał, weszli wszyscy, którzy te wspaniałe trzy dni tworzyli: Burmistrz i pani zastępca Burmistrza, Andrzej Ambroziak, Wiesław Wilczkowiak, Alicja Klenczon, przedstawiciel Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” i inni bliżej mi nieznani osobnicy. Wszyscy na scenie przy muzycznym akompaniamencie Czerwonych Gitar zaczęli tańczyć, wydawało się, że impreza w Pułtusku będzie trwać, trwać i trwać, że nigdy się nie skończy

 

Po 22.00 wróciliśmy z Markiem do Domu Polonii, na którym to zamkowym dziedzińcu, zebrali się wszyscy organizatorzy pułtuskiego festiwalu, goście, rodzina Klenczonów, reżyser Kazimierz Bihun i członkowie zespołu Czerwone Gitary. Jak zawsze po takim wydarzeniu, przy skromnie zastawionym stole i szczypcie alkoholu, gdy opadnie bitewny pył, odchodzą hamujące działanie emocje, gdzie stresy całkowicie odpuściły, spokojnie i merytorycznie można podsumować poniesiony wysiłek. My z Markiem, już byliśmy spakowani, musieliśmy  z zakończenia i przyjemności z tym związanych, zrezygnować. Jeszcze tego wieczoru wracać  musieliśmy do domu. Marek rano szedł do pracy. O godzinie 22.30 pożegnaliśmy wszystkich biesiadujących przy zakończeniu i podsumowaniu festiwalu i ruszyliśmy kierunek Tomaszów. Do domu zajechaliśmy już w poniedziałek, około godziny 1.00 w nocy. III Pułtusk Festiwal im. Krzysztofa Klenczona przeszedł do historii.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Antek Malewski 11.07.2015 16:05
Opis FOTO: 1. FOTO1 - Ogólne zdjęcie, niektórych wykonawców konkursu twórczości KRZYSZTOFA KLENCZONA (pierwsza stojąca w sukienkę w kwiaty 11-letnia Monika z Ukrainy. 2.FOTO2 - Wiesław Wilczkowiak współtwórca festiwalu, pomysłodawca wizerunku KK i nadania amfiteatrowi JEGO imienia, obchodził (27) swoje 71 urodziny. Jako prezent dla siebie samego wykonał przy wizerunku IDOLA i PRZYJACIELA te oto FOTO. 3. FOTO3 - Wiata dla VIP˝- przy barierce oparty Wieslaw Wilczkwiak, pani w jasnej bluzce to Alicja Klenczon z rodzina, w glebi nasza grupa

Edek Wójciak 13.07.2015 13:16
Super artykuł, dziękuję Antek. Jakbym tam był.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Jednego dnia świat finansów zobaczył, jak milionowe fortuny zamieniają się w papier bez wartości, a kilka dziesięcioleci później narody próbowały stworzyć organizację, która miała uchronić ludzkość przed kolejną wojną. W Polsce robotnicza „Solidarność” przekonała się, że nawet zwycięstwo w sądzie może zostać wykorzystane przeciwko wolności. A przecież 24 października to także wielka muzyka, legendarny pojedynek kierowców Formuły 1 i niezwykłe historie odwagi. Co wydarzyło się 24 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 24 października przypomina wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Zaglądamy również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie dzisiaj zostanie przypomniana historia majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala” i jego żołnierzy. Data dodania artykułu: 24.10.2026 07:27
24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy

Siedem na dziesięć Polek deklaruje, że polityką interesuje się tylko w średnim lub niewielkim stopniu. Zaledwie 15 proc. kobiet mówi o dużym lub bardzo dużym zainteresowaniu życiem politycznym, a kolejne 15 proc. przyznaje wprost: polityka nie interesuje ich wcale. Najnowsze dane CBOS pokazują jednak coś jeszcze – coraz mocniejszy podział pokoleniowy oraz wyraźne różnice między kobietami i mężczyznami, jeśli chodzi o deklarowane poglądy polityczne. Data dodania artykułu: 23.10.2026 22:00
Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

Są święta państwowe, kościelne, rodzinne, branżowe i takie, których istnienie człowiek zaczyna doceniać dopiero po otwarciu rachunku za prąd, przeczytaniu komentarzy na Facebooku albo przejechaniu przez Tomaszów Mazowiecki w godzinach szczytu. 28 października obchodzimy Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów. Święto, które w naszym kraju powinno być nie tylko dniem wolnym od pracy, ale wręcz obowiązkowym elementem narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego. Bo choć Polacy potrafią przetrwać wiele, to są trzy rzeczy, które wystawiają ich cierpliwość na szczególnie ciężką próbę: polityka, drogowe korki i człowiek, który w kolejce do kasy przypomina sobie, że zapomniał zważyć pomidory. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 02:00
Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Ponad milion złotych w ciągu jednego roku – według danych zebranych przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska taki poziom wynagrodzenia osiągnęło w 2025 roku co najmniej 172 lekarzy. Rekordowa ujawniona kwota zbliżyła się do 3 mln zł. Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego ta dyskusja nie jest jednak opowieścią z odległych klinik w Lublinie, Koszalinie czy Gorzowie. NaszTomaszow.pl już kilka miesięcy temu ujawnił, że również w Tomaszowskim Centrum Zdrowia indywidualne kontrakty lekarskie przekraczały milion złotych rocznie. Najwyższy sięgał ponad 1,42 mln zł. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:48 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Przez dziesięciolecia rozlegał się tutaj stukot krosien, pracowały maszyny przędzalnicze, a fabryczne syreny wyznaczały rytm życia tysięcy mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziś w miejscu dawnych zakładów włókienniczych działa nowoczesne centrum handlowe. Jednak historia nie zniknęła wraz z ostatnimi maszynami i rozbiórką przemysłowych hal. W czwartek, 5 listopada 2026 roku, o godzinie 11.00 odbędzie się uroczyste otwarcie Szlaku Mazovii – wyjątkowej trasy historycznej, która przypomni dzieje jednego z najważniejszych zakładów przemysłowych miasta i ludzi, którzy tworzyli jego potęgę. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:33 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 06:53
28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury! Złote Gody w Czerniewicach. Jedenaście par świętowało 50 lat małżeństwa Within Temptation – „Bleed Out”. Kiedy anioły przestają śpiewać o raju, a zaczynają krzyczeć przeciwko piekłu na ziemi Dziesięć lat turnieju KGW. Grand Prix dla Dąbrowy, zwycięstwo Stasiolas Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada 27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa Laptop grzeje się i zwalnia? Co sprawdzić samemu, zanim trafi do serwisu Helios w Tomaszowie szykuje Maraton Halloween. Dwa zestawy i noc pełna horrorów Miłość nie wystarczy, gdy brakuje wiedzy. Tomaszowskie hospicjum uczy rodziny, jak opiekować się chorymi Prognoza pogody na 26 i 27 października. Chłodna noc, lokalne przymrozki i gęste mgły Sukcesy tomaszowskich kolarzy. Miasto przypomina o mocnym akcencie na ogólnopolskiej gali
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku.
Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Renowacja zabytkowych nagrobków to szlachetna inicjatywa, dzięki której można ocalić od zapomnienia historię miasta i jego mieszkańców. Co jednak, jeśli działania podejmowane w imię ochrony pamięci spotykają się ze stanowczym sprzeciwem rodziny pochowanej osoby? W Tomaszowie Mazowieckim pojawiły się poważne zarzuty dotyczące prac przy grobie Marcina Bąkowskiego, uczestnika powstania styczniowego. Jego potomkowie twierdzą, że ingerowano w rodzinny nagrobek bez ich wiedzy i zgody. Domagają się wyjaśnień, przywrócenia mogiły do poprzedniego stanu oraz zwrotu usuniętych przedmiotów.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeżeli prezesem tego TPTM jest Piotr Kucharski i jeżeli to towarzystwo zajmuje się pamięcią o czymkolwiek lub o kimkolwiek, to można mieć pewność, że spier...lą każdą swoją akcję . To jest kupa dziada bez zelówek. Jest takie powiedzenie: przykład idzie z góry. Tą "górą" 'dla tego towarzystwa jest ten Piotr Kucharczyk - ulubieniec tomaszowskiego, gazetowego szmatławca. Więc, o czym my mówimy?! Źródło komentarza: Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień Autor komentarza: Ta Treść komentarza: A wystraczyło przyjsc na polaczone komisje ... Źródło komentarza: Kamery także na komisjach Rady Powiatu? Projekt trafi pod opinię Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uważam, że ten wpis oddaje aktualną sytuację tej inwestycji. Również uważam, że te różne postulaty ludzi, zainteresowanych przebiegiem obwodnicy, ale również (co jest najważniejsze) swoim dalszym losem (likwidacja domostw, gospodarstw rolnych, firm), obowiązkowo powinny być brane pod uwagę. No, ale, co można się spodziewać po premierze - wrogu Polski.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te! Cwaniaczku: a dlaczegóż to miałby to zdanie skreślać? Przy rządach ryżego niemca żadnej gumki nie można chować do szuflady, bo ten wróg Polski robi wszystko, aby Polskę zniszczyć i odciąć od jakichkolwiek inwestycji. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama