Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 października 2026 20:28
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Aleksandra Kapruziak: Moje stypendium wynosi 300zł

Aleksandra Kapruziak wielokrotna złota medalistka Mistrzostw Polski Juniorów. Reprezentantka kraju. Według waszych głosów najlepszy i najpopularniejszy sportowiec naszego miasta. Zapraszamy na obszerny wywiad z Olą, w którym opowie nam o trudach związanych z uprawianiem sportu.

Głosem internautów wygrała Pani plebiscyt Nasz Tomaszów na Najlepszego Sportowca Roku 2014. Jakie są Pani odczucia w związku z ta wygraną?

Na pewno się cieszę. Jest to też jakiś prestiż dla mnie, oraz dla dyscypliny, która uprawiam. Tutaj w Tomaszowie, pomimo tego że mamy dobre wyniki na arenie krajowej, czy międzynarodowej to nie zawsze jesteśmy doceniani. Zazwyczaj media piszą o piłkarzach, siatkarzach czy też innych dyscyplinach. Niby gdzieś tam jesteśmy, ale gdzieś tam na drugim planie, więc tym bardziej się cieszę że zajęłam pierwsze miejsce, moja siostra drugie (red. Iga Kapruziak), a  Karolina Bosiek trzecie.

 

Proszę mi powiedzieć jak wygląda życie młodego, utalentowanego sportowca w Tomaszowie?

Jest to życie pełne wyrzeczeń, trzeba rezygnować z wielu spraw związanych z życiem nastolatka. W grę nie wchodzą żadne imprezy, bowiem jestem ograniczona przez trening, zawody. Dochodzi jeszcze aspekt finansowy. Sportowcy często muszą wybierać czy kupić sprzęt, czy pojechać na wakacje. Życie na pewno jest ograniczone. Mam nadzieję że niedługo zacznie się to zmieniać. Teraz będę już seniorem, niebawem zakończę szkołę średnią, więc przez cztery miesiące odejdzie mi obowiązek nauki, bowiem studia rozpocznę dopiero w październiku.

 

Tyle wyrzeczeń, trudów, pani celem są Igrzyska w Peyeongchang, które odbędą się w 2018 roku?

Myślę że celem każdego sportowca są Igrzyska Olimpijskie, więc w moich priorytetach także się one znajdują. Na pewno się będę starać wciskać gdzieś w tą teraźniejszą kadrę seniorów. Zresztą już w tym roku po części m się to udało. Stałam na podium Mistrzostw Polski seniorów na dystansie 500, oraz 1000 metrów. Byłam wicemistrzynią Polski w wieloboju sprinterskim. Myślę że za rok, jak już konkretnie skupię się na dystansach sprinterskich (500, 1000, 1500 metrów) to gdzieś się w tą kadrę wcisnę i będę starać się walczyć o Igrzyska.

 

Drugie miejsce na dystansie 1000 metrów w klasyfikacji Pucharu Świata Juniorów to niebywały sukces. Czy dla tak młodego sportowca zawody Pucharu Świata to trudna impreza pod względem fizycznym i mentalnym?

W zawodach Pucharu Świata startowałam już w wieku 14 lat, więc miałam pięć lat na to, aby przyzwyczaić się do tego stresu. W ostatnim roku juniorskim zmieniłam grupę treningową i trenera. Trenowałam z kadrą młodzieżową, którą prowadzi Witold Mazur. W związku z powyższą zmianą weszłam w ten rok z przekonaniem że zrobiłam bardzo dużo i stać mnie na bardzo wiele. Byłam pewna swego i wiedziałam do czego dążę. Drugie miejsce w PŚJ jest to dla mnie życiowe osiągnięcie. Trudno było utrzymać formę z pucharu na puchar. Wiadomo nie zawsze można mieć tą życiową.

 

Czy można porównywać warunki treningowe młodego polskiego panczenisty do tych, którzy mają wasi rówieśnicy z innych liczących się w łyżwiarstwie szybkim krajów?

Nie. To są zupełnie dwa różne światy.

 

Pani trenuje w Berlinie?

Często wyjeżdżam do Berlina. W sumie pierwsze dwa miesiące nowego sezonu tj. październik, listopad przebywam poza Tomaszowem – w  halach w Inzel, czy w Berlinie. Jest to jednak dość trudne. Zawodnicy z Niemiec, czy Rosji są na miejscu u siebie, mogą chodzić normalnie do szkoły. Ja po powrocie do domu zamiast skupić się co zrobić dalej z treningiem, muszę też myśleć o nadrobieniu zaległości w szkole. Nie mogę poświecić się całkowicie łyżwiarstwu, wiąże też swoją przyszłość z jakimiś studiami, więc chciałabym dobrze napisać maturę, która niebawem mnie czeka. Jeżeli nie powstanie hala kryta dla panczenistów to będzie co raz trudniej, będziemy osiągać co raz słabsze wyniki.

 

Czyli wg. Pani kryty tor to główny problem polskich panczenów?

Hala to jest podstawa.

 

Chciałem się zapytać czy po sukcesie panczenistów w Soczi, wam młodym adeptom sztuki łyżwiarskiej, którzy dopiero wchodzą na szlak seniorski, jest już jakoś łatwiej. Widać już pozytywne zmiany w polskich panczenach?

Jedyną zmianą jaką zauważyłam jest fakt, iż pieniądze którymi dysponuje PZLS zostały zupełnie inaczej zagospodarowane. Powstały inne kadry, inny sposób szkolenia zawodników i to było dobre, ale tak medialnie oprócz tego że Zbyszek Bródka, oraz kadra seniorów pozyskała kilku sponsorów, w sporcie juniorskim - niewiele się zmieniło. Ja osobiście cały czas poszukuję sponsorów, którzy chcieli by wesprzeć moja pracę. To jest strasznie trudne, najwyraźniej nikt nie chce inwestować w młodych ludzi. Mam nadzieję że w przyszłości się to zmieni i koło pojedzie do przodu.

 

Czego pani oczekuje po swojej karierze seniorskiej, patrząc na warunki w polskim łyżwiarstwie szybkim, które stwarza wam Ministerstwo Sportu?

Jeszcze rok temu, dwa lata temu powiedziałabym że chciałabym się dostać do kadry seniorów - wystąpić w Mistrzostwach Świata, zawodach Pucharu Świata. Po sukcesach naszych panów nabrałam przekonania że sukcesy nie są niemożliwe i chciałabym oczywiście zajmować jak najlepsze miejsca. Marzy mi się też jakiś medal na poważnej imprezie.

 

Mistrzostwa Polski Juniorów 6 złotych medali. Czy rywalizacja w tej kategorii wiekowej miała jeszcze dla Pani jakiekolwiek sens. Nie oszukujmy się różnica w wynikach między panią, a reszta stawki była bardzo duża? Pani jest już poziom wyżej jak łyżwiarki, które brały udział w tej imprezie.

Zawsze staram się szanować rywalki i zawsze do rywalizacji podchodzę profesjonalnie.  W zawodach miałam ten komfort, iż moja najgroźniejsze konkurentka jest sprinterką i mogłam skupić się na biegach sprinterskich. Potem już skupiałam się na technice, żeby to wszystko wyglądało dobrze technicznie. Musiałam też gospodarować siły, gdyż trzy tygodnie po zawodach zaplanowane były Mistrzostwa Świata w Warszawie. Ta rywalizacja zawsze gdzie istnieje, więc nie można powiedzieć że sobie coś mogę odpuścić.

 

Czy Pani jest już dzisiaj gotowa do tego, aby wystartować w cyklu Pucharu Świata w kategorii seniorskiej?

W tym momencie? Dzisiaj? Nie wiem czy była bym w stanie, aczkolwiek zrobiłam limity czasowe, które upoważniają moją osobę do startów w Pucharze Świata. Zrobiłam je troszeczkę za późno, gdyż kwalifikacje odbywały się w październiku. Ja zrobiłam je dopiero w grudniu, gdzie już musiałam się skupić na swojej juniorskiej edycji. To jest mój ostatni rok juniora, więc wolałam się jeszcze skupić na tej kategorii wiekowej.

 

Czyli możemy się spodziewać faktu, iż w przyszłym roku będziemy już Panią oglądać na tych najważniejszych imprezach?

Tak. Będę się starała żeby taki scenariusz zrealizować. Sport jest jednak nieprzewidywalny. Przed nami lato, podczas którego dziewczyny występujące w dorosłej kadrze mogą wykonać pracę, która pozwoli im mnie wyprzedzić. Ja też nie będę odpuszczać, mam nadzieję na dalsze treningi w mojej grupie młodzieżowej. Trenuje również z Luizą Złotkowską, więc mam od kogo czerpać wzorce.

 

Jakie najbliższe plany. Czy przejście z wieku juniorskiego do wyższego wiąże się z większym obciążeniem treningowym?

Jutro jadę do Erfurtu (zawody kontrolne) tam wystartuje na dwóch dystansach 500, oraz 1000 metrów. To będzie bardziej forma treningu. W planie mam jeszcze wyjazd do Calgary. Nie wiem na ile ten wylot się uda, bo czas goni nieubłaganie. Do 12 marca muszę zgłosić swój udział w zawodach, a na razie jestem na etapie zbierania pieniędzy. Z pieniędzmi z miasta, ze sponsorami, ze stypendiami jest bardzo słabo, więc idzie to opornie. Mam nadzieję że wyjazd dojdzie jednak do skutku, gdyż chciałabym tam zaatakować rekordy Polski juniorów. Jest to najszybszy tor na świecie.

 

Czy w tym momencie sugeruje Pani, iż tej pomocy z miasta nie ma?

Pomocą od „miasta” jest stypendium, które nie jest za wysokie. Z tego co słyszałam były wyższe stypendia. Myślę że to jest troszkę śmieszne, gdyż tomaszowskie łyżwiarstwo szybkie przywozi medale z Mistrzostw Polski seniorów, oraz innych międzynarodowych czy krajowych imprez.

 

Moje stypendium wynosi 300zł i jest to raczej śmieszne. Na chwilę obecną jestem uczniem trzeciej klasy Liceum.. Wiadomo że muszę kupić odżywki, dołożyć do wyjazdów, kupić jakieś ubrania sportowe, bo w czymś trzeba trenować. Klub nie jest w stanie zapewnić wszystkiego.

 

Czy Ministerstwo Sportu objęło panią jakimkolwiek programem dla młodych, zdolnych sportowców?

Mam tylko finansowane obozy za granicę z kadry. No ale oprócz tego, że oni finansują te wyjazdy, to trzeba jeszcze dojechać na miejsce zbiórki. Ubrania treningowe także trzeba samemu finansować. Za chwilę idę na studia, tu też trzeba będzie żyć, zapłacić jakiś akademik.

 

W Tomaszowie władze miasta nie wybrały jeszcze osoby, która ma zająć się rozdzielaniem stypendiów dla sportowców. Jest marzec, a my sportowcy od początku roku nie dostaliśmy stypendium. Na szczęście ja jestem jeszcze licealistką, która nie ma na utrzymaniu rodziny, no ale są sportowcy np. Roland Cieślak który ma żonę i dziecko nie chodzi do pracy bo trenuje i tutaj można postawić pytanie: za co ma żyć?

 

Rozwiązaniem tego problemu jest przynajmniej ósme miejsce na zawodach rangi mistrzowskiej, które gwarantuje stypendium od Ministerstwa Sportu. Jak to u was wygląda czy to musi być wspomniana pozycja w mistrzostwach wieloboju, czy też na samych dystansach?

W wieloboju, albo na dystansach. To cały czas jest jednak trudne zadanie. Luiza Złotkowska w tym roku była dziewiąta na 1500, oraz 3000 metrów, a jest ona najlepsza polską panczenistką.

 

Czy Pani myśli o łyżwiarstwie, jako sposobie na zarobek i pracę, czy może zakłada pani iż będzie musiała podjąć pracę zawodową, a przy okazji traktować sport jako coś dodatkowego?

 Żaden z nas nie traktuje łyżwiarstwa jako hobby. Łączę łyżwiarstwo ze szkołą, będę łączyć je ze studiami i pracą – bo najprawdopodobniej tak się to skończy. Inni robią to samo. Jest to po prostu skutkiem tego że nie da się inaczej i myślę że pomimo tego, iż tak robimy to każdy chciałby aby w tym kraju wyglądało to troszeczkę bardziej profesjonalnie - tak żebyśmy mogli żyć z tego.

 

…czyli wasza uwaga już w wieku juniorskim podzielona jest na pracę i sport?

Tak. Nie mamy hali, trzeba się martwić o pracę, o rodzinę. Przez dwa miesiące nie mamy stypendiów (śmiech). Problem tkwi w Państwie i jego strukturze.

 

Czego my kibice, dziennikarze możemy życzyć?

Zdrowia. Trzeba też mówić o sytuacji polskiego sportu. Kibice natomiast powinni pokazać że łyżwiarstwo ich interesuje. Łyżwiarstwo Szybkie staje się co raz bardziej popularne. Wystarczy popatrzyć ilu ludzi korzysta u nas, czy w Warszawie ze „ślizgawek”.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Trzeba być skrajnie negatywnie nastawionym do świata by nie dostrzegać zmian 25.05.2023 02:33
To jest stan polskiego sportu do 2015 roku. Stypendium 300 złotych... Jak od tego czasu to wszystko się zmieniło widać chociażby w Tomaszowie gołym okiem.

Ala 01.06.2023 09:37
Zmieniło ma gorsze. Teraz na trenowanie stać tylko najbohatrzych. Tomaszów miał wygrać posoadając kryty tor a przehrał a jeszcze bardziej przegrały dzieci. Zawody światowe a nie ma reklam bo po co można na zawodnikach zarabiać. Tor dla dzieci które chcą trenować które osiągają wyniki powinien być za darmo żeby były wyniki

TY 10.03.2015 20:58
Batrek o czym Ty marzysz Ful Wypas , Serwis od PZLS , pomoc od miasta. To wszystko w sferze marzeń - a jak będą osiągnięćia- medale to wtedy i PZŁS i miasto będą wypinać pierś i głośno krzyczeć że to ich zasługa, wtedy się znajdzie wielu ojców sukcesu, a teraz - szkoda słow

10.03.2015 00:07
Ja mogę dodać, iż życie wielu dyscyplin w tym mieście usłane różami nie jest. Szczerze to podziwiam niektórych - ich pasję, zaangażowanie, chęci do czegokolwiek. Łyżwiarze nie mają ogólnie najgorzej w tym mieście, jednak Ola ma szanse na Igrzyska, więc powinna dostać ogólnie Full Wypas Serwis od PZLS, i pomoc od miasta. Z tego co wiem jeden z naszych reprezentantów w kategorii junior tj. Owczarek za chwilę wyląduje w SMS Zakopane, więc kolejny talent nam ucieknie.

Krzysztof Filipowicz 09.03.2015 22:32
Dziękuje za tak dogłębne zainteresowanie się szkoleniem, wynikami i zdrowiem moich zawodniczek. A dla niezorientowanych lub złośliwych: - dwie zawodniczki naszego klubu grają w Orlen Lidze - pięć juniorek gra w Młodej Lidze - jedna juniorka jest w Reprezentacji Polski Juniorek ( debiut w roku 2014 w Reprezentacji Polski Seniorek ) - jedna kadetka jest w Reprezentacji Polski Kadetek - kilka zawodniczek gra w II i I lidze Chciałbym jeszcze dodać że klub istnieje 12 lat.

10.03.2015 00:01
Panie Krzysztofie prosiłbym o przesłaniem mailam wyników z ostatnich turniejów finałowych.

zibi 09.03.2015 10:00
Szanowny XXX Myślę że wszystkie sporty są tak samo ważne i nie ma co umniejszać siatkówce czy koszykówce jak również łyżwiarstwu. Sezon w łyżwiarstwie trwa przynajmniej 5 miesięcy a może i sześć, poza tym torów jest pięć a klubów więcej, jest bum na łyżwiarstwo po ostatnim sukcesie na IO(nas to cieszy). Wyjazdów nie da się porównać zawody w łyżwiarstwie to trzy dni zmagań 24 godziny na dobę, zawody w grach zespołowych zazwyczaj trwają jeden dzień (zazwyczaj). Porównujesz pompowanie piłek do ostrzenia łyżew nie masz pojęcia o czym piszesz. O sukcesach też niestety niewiele wiesz a wystarczy poczytać na naszymtomaszowie i już coś się rozjaśni. W zawodach OZD tomaszowianie nie mają sobie równych w kraju, bardzo dobrze prezentują się juniorzy Bosiek Gąsecka Owczarek Żurek brakuje tak naprawdę seniorki ale myślę że Aleksandra to uzupełni i obok Rolanda będzie nas reprezentowała w świecie. Kilka lodowisk na całym mieście? Tomaszowa na to nie stać!

XXX 08.03.2015 21:19
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz opiekuna. Zauważam pewną nieścisłość w komentarzach 12 i 2, raz piszesz, że klub płaci za zawodników to znowu, że zawodnicy sami płacą lub dopłacają, to jak w końcu jest? To na co jest wydawana dotacja z Urzędu Miasta? Piszesz, że dwa kluby zabierają na jedne zawody 54 zawodników, więc za jednym transportem załatwiają wyjazd ( koszty przejazdu się rozkładają) poza tym nie jest to chyba wyjazd tylko jednej kategorii wiekowe. W grach zespołowych rzadko się zdarza żeby kilka kategorii wiekowych grało w jednej miejscowości, a w klubach nawet w Tomaszowie przeważnie jest kilka grup biorących udział w rozgrywkach. Zgadza się ,że poziom zespołów bywa różny, ale czy jedzie się do dobrego czy słabszego zespołu za przejazd trzeba zapłacić. Zasadniczą różnicą jest to, że sezon w łyżwiarstwie trwa 3,5 miesiąc, a w grach zespołowych 10 miesięcy. Co do wyników. Z tego co zauważyłem mino że wyjeżdża 54 zawodników to przeważnie w czołówce jest ciągle trzech - czterech tych samych, którzy startują w kilku konkurencjach ( czy na pewno to świadczy o dobrym szkoleniu). W grach zespołowych w każdej kategorii wiekowej, żeby zespół mógł osiągnąć sukces potrzeba przynajmniej 10 zawodników prezentujących wysoki poziom. W ciągu jednego roku w grach zespołowych zespół może zdobyć tylko jeden medal, w łyżwiarstwie, jeden zawodnik startując na kilku dystansach ma szanse zdobyć kilka medali ( czyli jednym bardzo dobrym zawodnikiem można wykazać się dobrym szkoleniem). Pytanie. Ile torów łyżwiarskich jest w Polsce? Według mnie cztery ( mogę się mylić) w tym jeden w Tomaszowie! ( wydaje się że jest to spora przewaga nad niektórymi konkurentami ). Gdyby w Polsce były cztery hale w tym jedna w Tomaszowie to myślę, że gry zespołowe dorównałyby łyżwiarzom. Co do trenerów gier zespołowych. Wykonują to samą pracę co trenerzy łyżwiarstwa ( zamiast ostrzenia łyżew - pompują piłki) ale robią to przez 10 miesięcy. Co do toru, to myślę ze dla mieszkańców Tomaszowa większym udogodnieniem byłoby gdyby w 3-4 punktach miasta zostały rozłożone lodowiska sezonowe, tak jak jest to robione w innych miastach. I na koniec jeszcze jedno. Komentarz 13 jest bardziej przekonujący niż Twoja odpowiedź.

opiekun 08.03.2015 22:35
Łyżwiarze wyjeżdżają na zawody w różnych kategoriach, na wspomniane 4 tory położone w różnych częściach Polski (zdarza się że na kilka autokarów czy tam busów). 54 dzieciaków znaczy, że na te zawody jadą dzieci. A ich sukcesy to głównie czołowe miejsca. Coś "XXX" mało dokładnie śledzisz prasę. Moje komentarze 12 i 2 wręcz się uzupełniają. Klub płaci za to na co mu wystarcza a rodzice dopłacają. Musisz mieć ogromne braki w orientacji kosztów takiego wyjazdu skoro wydaje Ci się, że to co daje miasto wystarczy. Klub musi rozliczyć się z dotacji więc chyba ktoś z urzędników akceptuje wydatki jakie ponoszą (z uwzględnieniem wskazówek na co MOGĄ ją wydać) A sezon w łyżwiarstwie trwa od co najmniej listopada do marca i zdarza się, że na pierwsze zawody dzieci jadą na żywioł bo tor zamrażany jest dopiero w połowie grudnia. Niektórzy dojeżdżają do Warszawy 3 razy w tygodniu (taka drobna nieplanowana opłata klubu za autokar przez cały miesiąc) A i koniec sezonu także trenują na sucho (wyjątkowo nie rozmrożono lodu w tym roku z końcem ferii). Sezonowe lodowiska może i dobry pomysł, ale w ogólnej kalkulacji Twoje myślenie mogłoby okazać się błędne. Absolutnie nie jest i nie było moim celem atakowanie którejkolwiek tomaszowskiej dyscypliny, ale z tą ilością grup w grach zespołowych to trochę przesadziłeś. Np. piłkarki ręczne z gim.7 to jeden zespół - młodziczki, bo jak wchodzą w wiek juniorski okazuje się, że nie ma kto grać. Koszykarki z gim.3 to samo. Dziewczyny idą do gimnazjum i z góry wiadomo, że po tych trzech latach szkolenia NIE MA i NIE BĘDZIE (może to są pieniądze wyrzucone w błoto). Siatkarki- (na siłę) te same grają w trzech kategoriach (może to przyczyna, że w wieku juniorskim siada im wszystko co się da) A dodatkowo na myśl przychodzi pytanie - mamy jakąś szczypiornistkę, siatkarkę lub koszykarkę w ostatnich 15 latach, która poszła w świat ... (grała np. w kadrze narodowej, chociażby juniorów) ??? Oczywiście nie chodzi mi o to, by kogokolwiek rozliczać, bo akurat jestem z tych, popierających każde wydanie uprawiania sportu (nawet rekreacyjnego). Ale ciągłe narzekanie na tych łyżwiarzy staje się bardzo nudne. Wszystkie dyscypliny są ważne i tylko szkoda, że tak mało jest pieniędzy ...

oni 07.03.2015 20:53
Drogi opiekunie - "Zał.nr 1 do Zarządzenia Nr 17/2015 Prezydenta Miasta Tomaszowa Maz. z dnia 23 stycznia 2015 r. -Dotacja może być przeznaczona w szczególności na: pkt 1............. pkt 4- stypendia sportowe dla zawodników (dotyczy dyscyplin strategicznych)" A łyżwiarstwo szybkie jest taką dyscypliną. Klub musi tylko opracować regulamin wewnętrzny przyznawania stypendiów dla swoich zawodników i wszystko gra. Dylemat jest tylko jeden, wysokie pensje dla trenerów czy stypendia dla zawodników ? Sami w tym klubie o tym decydujecie, więc jaki problem. Pomagajcie młodym i zdolnym bo bez nich nie będzie was.

opiekun 08.03.2015 16:12
Drogi "ONI" Skoro jest napisane "...może być" to w Polsce daje możliwość ogromnego manewrowania. Co nie znaczy wcale, że te pieniążki idą na pensje dla trenerów, które też mają wiele do życzenia w stosunku do tego ile Ci trenerzy poświęcają czasu (trening 2 godziny + ostrzenie łyżew + wyjazdy w sezonie niemalże w każdy weekend, opieka 24 h na dobę ... i wiele innych rzeczy) I chyba Pani/e ONI na głowę upadłaś/eś skoro sądzisz, że ta dotacja (żeby chociaż była to max. kwota) jest wystarczającą na całoroczne szkolenie. Żaden z klubów tomaszowskich nie finansuje z niej stypendiów, no ... chyba, że znasz taki klub ...

XXX 07.03.2015 11:16
Zgodnie że Strategią Rozwoju Sportu w Tomaszowie Maz. zatwierdzoną przez Radę Miasta w 2014 r i przy poparciu Rady Sportu ( w której byli też trenerzy łyżwiarstwa), łyżwiarstwo zostało zaliczone do grupy sportów strategicznych. Dotacja na rok 2015 ok. 140 000 zł ( łyżwiarstwo + wrotki, bo wbrew pozorom wiadomo, że pracują ci sami trenerzy i dotyczy to tych samych zawodników ). Również kluby Pilica i Dziewiątka działają na tych samych zasadach. Z/g z założeniami Strategi kluby te miały wziąć na siebie finansowanie stypendiów dla najlepszych zawodników. A tak przy okazji wydatków na tą dyscyplinę: - ile kosztuje miasto utrzymanie tor łyżwiarskiego? - Pilica + Dziewiątka są praktycznie jedynymi klubami w województwie szkolącymi młodzież ( konkurencji brak) więc wszystkie pieniądze na szkolenie Kadr Wojewódzkich w różnych kategoriach wiekowych trafiają do Tomaszowa. Jeżeli to wszystko się doda to może się okazać że nie są to wcale tak małe środki. A tak przy okazji to co mają powiedzieć kluby i rodzice zawodniczek i zawodników którzy trenują piłkę ręczną, piłkę nożną , piłkę siatkową i koszykową dziewcząt? Jeden wyjazd zespołu na rozgrywki centralne kosztuje dwa razy więcej niż jeden wyjazd Oli do Kanady na najszybszy tor na świecie żeby poprawić rekord Polski w kat. juniorek. Jeżeli ktoś jest ciekawy jakimi środkami dysponują te dyscypliny zapraszam do zapoznania się z dotacjami. Chciałbym poruszyć jeszcze jedną sprawę. Najlepsza juniorka w Polsce, która przechodzi od nowego sezonu do seniorek nie jest w kręgu zainteresowania trenera Kadry Narodowej Seniorek? Czy ktoś zainteresowany mógłby podać nazwisko tego trenera, oraz z jakim klubem jest związany.

TY 07.03.2015 13:26
Tak się składa że trener kadry seniorek łyżwiarstwa szybkiego Pan Niedżwiedzki nie bardzo jest zainteresowany promowaniem najlepszej juniorki w Polsce , bo nie jest swoja jest z TOMASZOWA woli więc promować swoje choć słabsze seniorki , tak samo zresztę jak prezes PZŁS nie jest zainteresowany promowaniem zawodniczi a raczej już zawodniczek ( Bosiek , Gąsecka )bo to nie jego nie z Warszawy nie ze Stegien - klubu którego notabene też jest prezesem . Niestety w Polsce dalej działają stereotypy , dalej układy i układziki . Lepiej jest zniechęcić , zniszczyć dobrego zawodnika , ale podnieść prestiż swojego klubu , choć wyniki osiągnięć są bardzo marne. Jak to się nie zmieni to będzie jak jest i zawodnicy rangi Kapruziak , Bosiek Gąseckiej , Owczarka i dzieciaków które zdobywają medale w kraju i za granicą zamiast się rozwijać i przynosić chlubę Polsce będę dreptać w miejscu .

opiekun 07.03.2015 16:39
Jak IUKS 9 i Pilica jadą na zawody dzieci zabiera cały autokar dzieciaków (nawet do 54 osób korzystających z wyżywienia, noclegów i opłaty startowej przez 3 dni). Drużyna siatkarska, ręczna, nożna czy koszykarska to maksymalnie 22 zawodników (w zależności od dyscypliny i nie zawsze jadą w pełnych składach bo tylu zawodników nie ma) + trener. Nieporównywalne koszty. Tak samo jak nieporównywalne są sukcesy w grach zespołowych i łyżwiarzy (ale o tym jakoś przy podziale środków nie rozmawia sie o tym). Rzeczywiście klubów w grach zespołowych jest dużo w województwie, ale poziom ich poszczególnych grup ma wiele do życzenia. Gdyby dotacje zależały od sukcesów okazałoby się, że nie dostaliby nawet złotówki. Tor łyżwiarski nie pełni tylko funkcji obiektu treningowego, lecz jest także formą rozrywki dla całego Tomaszowa Mazowieckiego i okolic. Łyżwiarze kończą właśnie sezon a tor ma być mrożony jeszcze do końca marca - można sądzić, że jednak coś tam się zwraca do kasy za bilety. Wydaje mi się, że nieuczciwe jest więc ciągłe obarczanie sekcji łyżwiarskich kosztami za utrzymanie toru. A w kadrach narodowych (wszystkich) Polski ciągle działają układy i układziki i nie zawsze znajdują się w nich ci z najlepszymi wynikami. Trener ma wizję i powołuje tego, kogo chce ... I niech ktoś się spróbuje z tym nie zgodzić :)

J23 07.03.2015 10:00
jak ja to lubię połowa nie ma pojęcia o czym mówi ale dyskutuje.

ultras 06.03.2015 22:58
Serdecznie gratuluję zwycięstwa w plebiscycie i życzę wielu dalszych sukcesów. Wierzę w to co mówi Pani Ola. Młodzieżowy sport wyczynowy sponsorowany jest w dużej mierze przez rodziców.

oni 06.03.2015 14:11
Klub Pilica, kwotę na stypendia sportowe ( myślę że skromną) dzielił wedle własnego uznania na poszczególnych zawodników. Czy podzielił to sprawiedliwie i profesjonalnie? To była wewnętrzna decyzja trenerów i zarządu.

TY 06.03.2015 14:35
Ale Kapruziak nie ma żadnego stypendium z klubu , co więcej jeśli to są wyjazdy klubowe musi dopłacać do nich ( i krajowych i zagranicznych ) a także musi tak jak i wszyscy zawodnicy Pilicy i UKS - 9 -( płacić STARTOWE NA ZAWODACH - klub płaci tylko za dojazd, noclegi wyżywienie - na krajowych, bo na zagranicznych zawodnicy często dopłacają i to spore kwoty - ponadto muszą wziąść ze sobą wikt na cały pobyt i żywić się sami _ nistety taka jest prawda i mam nadzieję że to się zmieni na lepsze !

opiekun 06.03.2015 22:58
ani klub Pilica, ani żaden inny klub z Tomaszowa nie rozdziela stypendiów sportowych bo nie dysponuje takimi środkami. Tym zajmuje się tylko i wyłącznie miasto-gmina Tomaszów Mazowiecki. I rzeczywiście dzieli przeznaczone na ten cel środki jak im się podoba.

ja 06.03.2015 10:46
300 zl z miasta, a gdzie sa pieniadze z klubu , zwiazku , od marszalka woj. łodzkiego ? mysle ze rzeczywiste stypendium wynosi znacznie wiecej. mysle ze okolo 1000 zl co dla licealistki jest spora suma pieniedzy. takze prosze nie narzekac

opiekun 06.03.2015 12:37
to źle myślisz. Nie ma pieniędzy z klubu. Do wyjazdów klubowych, zawodów sportowych (by m.in. zaprezentować nasze miasto) trzeba dopłacać. Żeby potrenować też trzeba dopłacać. Trzeba kupić sobie obuwie, koszulkę ... itp. I dużo jeszcze można wymieniać na co klub, może i powinien ale z braku pieniędzy nie daje. Związek Łyżwiarstwa Szybkiego też pieniążków nie rozdaje. Jedynie marszałek raz w roku funduje nagrodę dla najzdolniejszych (ale szału szczególnego nie ma).

TY 06.03.2015 13:16
nie ma żadnych pieniędzy z klubu, związku , od marszałka ( była jednorazowa nagroda za osiągnięcia) a od stycznia nie ma nawet tych marnych 300 zł bo jak narazie nie ma ich kto przydzielić , a wyjazd do Kanady kosztuje grubo ponad 3000zł , a PZŁS wypiął się na najlepszą juniorkę bo jest z Tomaszowa tak samo zresztą jak wszyscy - więc wyjazd musi opłacić sama , albo szukać sponsorów - więc przestań pleść głupoty jeśli nie możesz pomóc to nie przywalaj bo to nieuczciwe i podłe

O 07.03.2015 15:37
tylko 300 zł z miasta a od marszałka wojewódzkiego nie ma stypendiów od 3 lat :) pozdrawiam serdecznie

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Jednego dnia świat finansów zobaczył, jak milionowe fortuny zamieniają się w papier bez wartości, a kilka dziesięcioleci później narody próbowały stworzyć organizację, która miała uchronić ludzkość przed kolejną wojną. W Polsce robotnicza „Solidarność” przekonała się, że nawet zwycięstwo w sądzie może zostać wykorzystane przeciwko wolności. A przecież 24 października to także wielka muzyka, legendarny pojedynek kierowców Formuły 1 i niezwykłe historie odwagi. Co wydarzyło się 24 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 24 października przypomina wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Zaglądamy również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie dzisiaj zostanie przypomniana historia majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala” i jego żołnierzy. Data dodania artykułu: 24.10.2026 07:27
24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy

Siedem na dziesięć Polek deklaruje, że polityką interesuje się tylko w średnim lub niewielkim stopniu. Zaledwie 15 proc. kobiet mówi o dużym lub bardzo dużym zainteresowaniu życiem politycznym, a kolejne 15 proc. przyznaje wprost: polityka nie interesuje ich wcale. Najnowsze dane CBOS pokazują jednak coś jeszcze – coraz mocniejszy podział pokoleniowy oraz wyraźne różnice między kobietami i mężczyznami, jeśli chodzi o deklarowane poglądy polityczne. Data dodania artykułu: 23.10.2026 22:00
Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy

23 października w historii: Węgry przeciw Moskwie, zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego i dramat Tomaszowa Mazowieckiego

Siedemdziesiąt lat temu mieszkańcy Budapesztu wyszli na ulice, domagając się wolności. Demonstracja rozpoczęta pod pomnikiem polskiego generała szybko zamieniła się w powstanie, które wstrząsnęło sowieckim imperium. W innym październiku alianci ruszali do przełamania niemieckiej obrony w Afryce, a wiele lat później Steve Jobs pokazywał niewielkie urządzenie, które zmieniło sposób słuchania muzyki. Co wydarzyło się 23 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 23 października prowadzi od wielkiej polityki i wojennych tragedii po kino, rock i sport. Jest w nim również historia szczególnie bliska mieszkańcom Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 84 lata temu niemieccy okupanci zacieśniali kontrolę nad miejscowym gettem. Dla tysięcy jego mieszkańców zbliżały się ostatnie dni życia. Data dodania artykułu: 23.10.2026 08:06
23 października w historii: Węgry przeciw Moskwie, zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego i dramat Tomaszowa Mazowieckiego

22 października w historii. „Nie lękajcie się!”, świat na krawędzi wojny nuklearnej i sto lat wielkiej powieści Hemingwaya

Jednego dnia papież z Polski wypowiadał słowa, które miały przejść do historii. Dokładnie szesnaście lat wcześniej amerykański prezydent informował świat o radzieckich rakietach na Kubie, a ludzkość znalazła się niebezpiecznie blisko wojny nuklearnej. Jeszcze wcześniej pewien pisarz opublikował powieść o pokoleniu, które przeżyło wielką wojnę, lecz nie potrafiło odnaleźć się w pokoju. Co wydarzyło się 22 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 22 października prowadzi przez politykę, literaturę, kosmos, muzykę i sport. Przypominamy także rocznice ważne dla Polski oraz wydarzenie, które rozegrało się dokładnie tego dnia w Tomaszowie Mazowieckim. Bo historia nie zawsze przemawia głosem wielkich przywódców. Czasem wystarcza jej jedna książka, jeden wynalazek albo decyzja, której skutki odczuwają miliony ludzi. Data dodania artykułu: 22.10.2026 08:30
22 października w historii. „Nie lękajcie się!”, świat na krawędzi wojny nuklearnej i sto lat wielkiej powieści Hemingwaya
Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia

Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia

Wyjątkowy wieczór seniorów w Tomaszowie MazowieckimSpektakl „Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia” to wydarzenie poświęcone dojrzałej miłości, codziennym emocjom i sile relacji międzyludzkich. Na scenie pojawią się seniorzy, którzy poprzez sztukę, muzykę i wspólne doświadczenie opowiedzą o życiu, które wciąż potrafi zaskakiwać pasją, czułością i odwagą.Wieczór ma łączyć wzruszenie, humor i refleksję. To propozycja nie tylko dla osób starszych, ale także dla rodzin, przyjaciół i wszystkich mieszkańców regionu, którzy chcą wspólnie przeżyć wydarzenie o wyraźnym społecznym i integracyjnym charakterze.Seniorzy na scenie, ważny głos w lokalnej kulturzePrzedstawienie powstało w ramach projektu aktywizującego seniorów poprzez sztukę i budowanie więzi społecznych. Organizatorzy podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o jednorazowy występ, ale o szerszą inicjatywę wzmacniającą sprawczość, pewność siebie i obecność starszego pokolenia w życiu kulturalnym.Za realizację projektu odpowiada Fundacja Poranek we współpracy z Gminnym Centrum Kultury i Biblioteką Publiczną w Lubochni oraz Gminą Lubochnia. Inicjatywa została współfinansowana z budżetu Samorządu Województwa Łódzkiego w ramach programu „Łódzkie dla Równych Szans”.Kiedy i gdzieWydarzenie odbędzie się 27 października 2026 roku o godzinie 18:00 w Miejskim Centrum Kultury Tkacz w Tomaszowie Mazowieckim przy ul. Niebrowskiej 50. Obecność publiczności będzie nie tylko okazją do spotkania ze sztuką, ale też formą wsparcia dla występujących seniorów. Data rozpoczęcia wydarzenia: 27.10.2026
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:01
Red Red Meat – „Bunny Gets Paid”. Piękno zepsutych instrumentów, czyli blues znaleziony na wysypisku amerykańskich snów

Red Red Meat – „Bunny Gets Paid”. Piękno zepsutych instrumentów, czyli blues znaleziony na wysypisku amerykańskich snów

Wyobraźmy sobie, że Tom Waits zaprasza do opuszczonego domu muzyków The Rolling Stones z okresu „Exile on Main St.”. Keith Richards przynosi gitarę, której struny pamiętają lepsze czasy, Captain Beefheart przesuwa meble wbrew wszelkim zasadom architektury, a Neil Young gdzieś na poddaszu próbuje nastroić wzmacniacz. Nagle gaśnie światło. Ktoś przypadkowo uruchamia magnetofon, który od lat uznawano za zepsuty. Zamiast chaosu zaczyna wyłaniać się muzyka. Brudna, powolna, chwilami niemal rozkładająca się na naszych oczach. A jednak niezwykle piękna. Tak właśnie wyobrażam sobie świat „Bunny Gets Paid” chicagowskiego Red Red Meat. Albumu, który ukazał się w 1995 roku, gdy rock alternatywny próbował otrząsnąć się po śmierci Kurta Cobaina, a przemysł muzyczny gorączkowo poszukiwał kolejnej Nirvany. Red Red Meat nie zamierzali nią zostać. Rozebrali amerykańskiego bluesa na części, wrzucili go do piwnicy pełnej starych taśm i uszkodzonych wzmacniaczy, a następnie sprawdzili, czy z tych szczątków można zbudować coś naprawdę żywego. Okazało się, że można. I że czasami muzyka najpiękniej brzmi właśnie wtedy, gdy sprawia wrażenie, jakby za chwilę miała się rozsypać. Data dodania artykułu: Wczoraj, 23:59
Prognoza pogody na 26 i 27 października. Chłodna noc, lokalne przymrozki i gęste mgły Sukcesy tomaszowskich kolarzy. Miasto przypomina o mocnym akcencie na ogólnopolskiej gali Rodzinny trening bezpieczeństwa w Tomaszowie. Mieszkańcy ćwiczyli reakcje na zagrożenia Rondo na Spalskiej prawie gotowe. Dodatkowy wylot przygotowano pod przyszłą obwodnicę Tomaszowa Lechia rozbiła Spartę. Trzy sety, 75:50 w punktach i awans na siódme miejsce Tragiczny wypadek w Osiedlu Niewiadów. Nie żyje 38-letni kierowca. Strażacy walczyli o życie poszkodowanych Jak dobrać rozmiar kasku motocyklowego, żeby nie uciskał? Mała bateria, wielki pożar. Eksperci ostrzegają przed niebezpieczeństwem ukrytym w naszych śmieciach Jesień to dobry moment, by przyjrzeć się swojej skórze. Czerniak wcześnie wykryty daje ogromną szansę na wyleczenie 26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen Cztery kompleksy gruntów przy S8 na sprzedaż. Czy to właśnie na nich Tomaszów planował zarobić miliony? Red Red Meat – „Bunny Gets Paid”. Piękno zepsutych instrumentów, czyli blues znaleziony na wysypisku amerykańskich snów
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: A Treść komentarza: Ostatnie zdanie mógłby "autor" artykułu usunąć. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Outsider Treść komentarza: Wytyczenie tych "kresek" przebiegu to psychodeliczny sen paranoika. Odklejony od rzeczywistości, ale zapewne kilku "ważnych" przytuli kasę za korzystne lokalizacje gruntów skupowanych od lat. I o to idzie cała ta przepychanka z lokalnymi społecznościami. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Nie dla PSL. Treść komentarza: Wariant na południe od Tomaszowa jest bez sensu. Ta droga powinna przebiegać na północ od Tomaszowa co byłoby korzystne dla mieszkańców Tomaszowa i Rawy Mazowieckiej bo zyskali by szybką blisko Rawy drogę do Łodzi. Wariant północny miał być realizowany i tak zapewniano przez lata, Klimczak z PSL to zmienił. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Mariusz Treść komentarza: Decyzja środowiskowa w 2029 a Ministerstwo nie rezygnuje z trasy S12 czyli nie ma co czekać na decyzję bo dziwnym zbiegiem okoliczności będzie pewnie pozytywna. Szkoda tylko że NIKT się nie liczy ze zdaniem ludzi i robią sobie co chcą. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Uśmiechnięta radna Treść komentarza: Poznacie ich po owocach... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Piotrkowianin Treść komentarza: Ale grafika totalnie odklejona od rzeczywistości. Macie w redakcji jakąś mapę? Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama