Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 00:17
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Aleksandra Kapruziak: Moje stypendium wynosi 300zł

Aleksandra Kapruziak wielokrotna złota medalistka Mistrzostw Polski Juniorów. Reprezentantka kraju. Według waszych głosów najlepszy i najpopularniejszy sportowiec naszego miasta. Zapraszamy na obszerny wywiad z Olą, w którym opowie nam o trudach związanych z uprawianiem sportu.

Głosem internautów wygrała Pani plebiscyt Nasz Tomaszów na Najlepszego Sportowca Roku 2014. Jakie są Pani odczucia w związku z ta wygraną?

Na pewno się cieszę. Jest to też jakiś prestiż dla mnie, oraz dla dyscypliny, która uprawiam. Tutaj w Tomaszowie, pomimo tego że mamy dobre wyniki na arenie krajowej, czy międzynarodowej to nie zawsze jesteśmy doceniani. Zazwyczaj media piszą o piłkarzach, siatkarzach czy też innych dyscyplinach. Niby gdzieś tam jesteśmy, ale gdzieś tam na drugim planie, więc tym bardziej się cieszę że zajęłam pierwsze miejsce, moja siostra drugie (red. Iga Kapruziak), a  Karolina Bosiek trzecie.

 

Proszę mi powiedzieć jak wygląda życie młodego, utalentowanego sportowca w Tomaszowie?

Jest to życie pełne wyrzeczeń, trzeba rezygnować z wielu spraw związanych z życiem nastolatka. W grę nie wchodzą żadne imprezy, bowiem jestem ograniczona przez trening, zawody. Dochodzi jeszcze aspekt finansowy. Sportowcy często muszą wybierać czy kupić sprzęt, czy pojechać na wakacje. Życie na pewno jest ograniczone. Mam nadzieję że niedługo zacznie się to zmieniać. Teraz będę już seniorem, niebawem zakończę szkołę średnią, więc przez cztery miesiące odejdzie mi obowiązek nauki, bowiem studia rozpocznę dopiero w październiku.

 

Tyle wyrzeczeń, trudów, pani celem są Igrzyska w Peyeongchang, które odbędą się w 2018 roku?

Myślę że celem każdego sportowca są Igrzyska Olimpijskie, więc w moich priorytetach także się one znajdują. Na pewno się będę starać wciskać gdzieś w tą teraźniejszą kadrę seniorów. Zresztą już w tym roku po części m się to udało. Stałam na podium Mistrzostw Polski seniorów na dystansie 500, oraz 1000 metrów. Byłam wicemistrzynią Polski w wieloboju sprinterskim. Myślę że za rok, jak już konkretnie skupię się na dystansach sprinterskich (500, 1000, 1500 metrów) to gdzieś się w tą kadrę wcisnę i będę starać się walczyć o Igrzyska.

 

Drugie miejsce na dystansie 1000 metrów w klasyfikacji Pucharu Świata Juniorów to niebywały sukces. Czy dla tak młodego sportowca zawody Pucharu Świata to trudna impreza pod względem fizycznym i mentalnym?

W zawodach Pucharu Świata startowałam już w wieku 14 lat, więc miałam pięć lat na to, aby przyzwyczaić się do tego stresu. W ostatnim roku juniorskim zmieniłam grupę treningową i trenera. Trenowałam z kadrą młodzieżową, którą prowadzi Witold Mazur. W związku z powyższą zmianą weszłam w ten rok z przekonaniem że zrobiłam bardzo dużo i stać mnie na bardzo wiele. Byłam pewna swego i wiedziałam do czego dążę. Drugie miejsce w PŚJ jest to dla mnie życiowe osiągnięcie. Trudno było utrzymać formę z pucharu na puchar. Wiadomo nie zawsze można mieć tą życiową.

 

Czy można porównywać warunki treningowe młodego polskiego panczenisty do tych, którzy mają wasi rówieśnicy z innych liczących się w łyżwiarstwie szybkim krajów?

Nie. To są zupełnie dwa różne światy.

 

Pani trenuje w Berlinie?

Często wyjeżdżam do Berlina. W sumie pierwsze dwa miesiące nowego sezonu tj. październik, listopad przebywam poza Tomaszowem – w  halach w Inzel, czy w Berlinie. Jest to jednak dość trudne. Zawodnicy z Niemiec, czy Rosji są na miejscu u siebie, mogą chodzić normalnie do szkoły. Ja po powrocie do domu zamiast skupić się co zrobić dalej z treningiem, muszę też myśleć o nadrobieniu zaległości w szkole. Nie mogę poświecić się całkowicie łyżwiarstwu, wiąże też swoją przyszłość z jakimiś studiami, więc chciałabym dobrze napisać maturę, która niebawem mnie czeka. Jeżeli nie powstanie hala kryta dla panczenistów to będzie co raz trudniej, będziemy osiągać co raz słabsze wyniki.

 

Czyli wg. Pani kryty tor to główny problem polskich panczenów?

Hala to jest podstawa.

 

Chciałem się zapytać czy po sukcesie panczenistów w Soczi, wam młodym adeptom sztuki łyżwiarskiej, którzy dopiero wchodzą na szlak seniorski, jest już jakoś łatwiej. Widać już pozytywne zmiany w polskich panczenach?

Jedyną zmianą jaką zauważyłam jest fakt, iż pieniądze którymi dysponuje PZLS zostały zupełnie inaczej zagospodarowane. Powstały inne kadry, inny sposób szkolenia zawodników i to było dobre, ale tak medialnie oprócz tego że Zbyszek Bródka, oraz kadra seniorów pozyskała kilku sponsorów, w sporcie juniorskim - niewiele się zmieniło. Ja osobiście cały czas poszukuję sponsorów, którzy chcieli by wesprzeć moja pracę. To jest strasznie trudne, najwyraźniej nikt nie chce inwestować w młodych ludzi. Mam nadzieję że w przyszłości się to zmieni i koło pojedzie do przodu.

 

Czego pani oczekuje po swojej karierze seniorskiej, patrząc na warunki w polskim łyżwiarstwie szybkim, które stwarza wam Ministerstwo Sportu?

Jeszcze rok temu, dwa lata temu powiedziałabym że chciałabym się dostać do kadry seniorów - wystąpić w Mistrzostwach Świata, zawodach Pucharu Świata. Po sukcesach naszych panów nabrałam przekonania że sukcesy nie są niemożliwe i chciałabym oczywiście zajmować jak najlepsze miejsca. Marzy mi się też jakiś medal na poważnej imprezie.

 

Mistrzostwa Polski Juniorów 6 złotych medali. Czy rywalizacja w tej kategorii wiekowej miała jeszcze dla Pani jakiekolwiek sens. Nie oszukujmy się różnica w wynikach między panią, a reszta stawki była bardzo duża? Pani jest już poziom wyżej jak łyżwiarki, które brały udział w tej imprezie.

Zawsze staram się szanować rywalki i zawsze do rywalizacji podchodzę profesjonalnie.  W zawodach miałam ten komfort, iż moja najgroźniejsze konkurentka jest sprinterką i mogłam skupić się na biegach sprinterskich. Potem już skupiałam się na technice, żeby to wszystko wyglądało dobrze technicznie. Musiałam też gospodarować siły, gdyż trzy tygodnie po zawodach zaplanowane były Mistrzostwa Świata w Warszawie. Ta rywalizacja zawsze gdzie istnieje, więc nie można powiedzieć że sobie coś mogę odpuścić.

 

Czy Pani jest już dzisiaj gotowa do tego, aby wystartować w cyklu Pucharu Świata w kategorii seniorskiej?

W tym momencie? Dzisiaj? Nie wiem czy była bym w stanie, aczkolwiek zrobiłam limity czasowe, które upoważniają moją osobę do startów w Pucharze Świata. Zrobiłam je troszeczkę za późno, gdyż kwalifikacje odbywały się w październiku. Ja zrobiłam je dopiero w grudniu, gdzie już musiałam się skupić na swojej juniorskiej edycji. To jest mój ostatni rok juniora, więc wolałam się jeszcze skupić na tej kategorii wiekowej.

 

Czyli możemy się spodziewać faktu, iż w przyszłym roku będziemy już Panią oglądać na tych najważniejszych imprezach?

Tak. Będę się starała żeby taki scenariusz zrealizować. Sport jest jednak nieprzewidywalny. Przed nami lato, podczas którego dziewczyny występujące w dorosłej kadrze mogą wykonać pracę, która pozwoli im mnie wyprzedzić. Ja też nie będę odpuszczać, mam nadzieję na dalsze treningi w mojej grupie młodzieżowej. Trenuje również z Luizą Złotkowską, więc mam od kogo czerpać wzorce.

 

Jakie najbliższe plany. Czy przejście z wieku juniorskiego do wyższego wiąże się z większym obciążeniem treningowym?

Jutro jadę do Erfurtu (zawody kontrolne) tam wystartuje na dwóch dystansach 500, oraz 1000 metrów. To będzie bardziej forma treningu. W planie mam jeszcze wyjazd do Calgary. Nie wiem na ile ten wylot się uda, bo czas goni nieubłaganie. Do 12 marca muszę zgłosić swój udział w zawodach, a na razie jestem na etapie zbierania pieniędzy. Z pieniędzmi z miasta, ze sponsorami, ze stypendiami jest bardzo słabo, więc idzie to opornie. Mam nadzieję że wyjazd dojdzie jednak do skutku, gdyż chciałabym tam zaatakować rekordy Polski juniorów. Jest to najszybszy tor na świecie.

 

Czy w tym momencie sugeruje Pani, iż tej pomocy z miasta nie ma?

Pomocą od „miasta” jest stypendium, które nie jest za wysokie. Z tego co słyszałam były wyższe stypendia. Myślę że to jest troszkę śmieszne, gdyż tomaszowskie łyżwiarstwo szybkie przywozi medale z Mistrzostw Polski seniorów, oraz innych międzynarodowych czy krajowych imprez.

 

Moje stypendium wynosi 300zł i jest to raczej śmieszne. Na chwilę obecną jestem uczniem trzeciej klasy Liceum.. Wiadomo że muszę kupić odżywki, dołożyć do wyjazdów, kupić jakieś ubrania sportowe, bo w czymś trzeba trenować. Klub nie jest w stanie zapewnić wszystkiego.

 

Czy Ministerstwo Sportu objęło panią jakimkolwiek programem dla młodych, zdolnych sportowców?

Mam tylko finansowane obozy za granicę z kadry. No ale oprócz tego, że oni finansują te wyjazdy, to trzeba jeszcze dojechać na miejsce zbiórki. Ubrania treningowe także trzeba samemu finansować. Za chwilę idę na studia, tu też trzeba będzie żyć, zapłacić jakiś akademik.

 

W Tomaszowie władze miasta nie wybrały jeszcze osoby, która ma zająć się rozdzielaniem stypendiów dla sportowców. Jest marzec, a my sportowcy od początku roku nie dostaliśmy stypendium. Na szczęście ja jestem jeszcze licealistką, która nie ma na utrzymaniu rodziny, no ale są sportowcy np. Roland Cieślak który ma żonę i dziecko nie chodzi do pracy bo trenuje i tutaj można postawić pytanie: za co ma żyć?

 

Rozwiązaniem tego problemu jest przynajmniej ósme miejsce na zawodach rangi mistrzowskiej, które gwarantuje stypendium od Ministerstwa Sportu. Jak to u was wygląda czy to musi być wspomniana pozycja w mistrzostwach wieloboju, czy też na samych dystansach?

W wieloboju, albo na dystansach. To cały czas jest jednak trudne zadanie. Luiza Złotkowska w tym roku była dziewiąta na 1500, oraz 3000 metrów, a jest ona najlepsza polską panczenistką.

 

Czy Pani myśli o łyżwiarstwie, jako sposobie na zarobek i pracę, czy może zakłada pani iż będzie musiała podjąć pracę zawodową, a przy okazji traktować sport jako coś dodatkowego?

 Żaden z nas nie traktuje łyżwiarstwa jako hobby. Łączę łyżwiarstwo ze szkołą, będę łączyć je ze studiami i pracą – bo najprawdopodobniej tak się to skończy. Inni robią to samo. Jest to po prostu skutkiem tego że nie da się inaczej i myślę że pomimo tego, iż tak robimy to każdy chciałby aby w tym kraju wyglądało to troszeczkę bardziej profesjonalnie - tak żebyśmy mogli żyć z tego.

 

…czyli wasza uwaga już w wieku juniorskim podzielona jest na pracę i sport?

Tak. Nie mamy hali, trzeba się martwić o pracę, o rodzinę. Przez dwa miesiące nie mamy stypendiów (śmiech). Problem tkwi w Państwie i jego strukturze.

 

Czego my kibice, dziennikarze możemy życzyć?

Zdrowia. Trzeba też mówić o sytuacji polskiego sportu. Kibice natomiast powinni pokazać że łyżwiarstwo ich interesuje. Łyżwiarstwo Szybkie staje się co raz bardziej popularne. Wystarczy popatrzyć ilu ludzi korzysta u nas, czy w Warszawie ze „ślizgawek”.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Trzeba być skrajnie negatywnie nastawionym do świata by nie dostrzegać zmian 25.05.2023 02:33
To jest stan polskiego sportu do 2015 roku. Stypendium 300 złotych... Jak od tego czasu to wszystko się zmieniło widać chociażby w Tomaszowie gołym okiem.
Ala 01.06.2023 09:37
Zmieniło ma gorsze. Teraz na trenowanie stać tylko najbohatrzych. Tomaszów miał wygrać posoadając kryty tor a przehrał a jeszcze bardziej przegrały dzieci. Zawody światowe a nie ma reklam bo po co można na zawodnikach zarabiać. Tor dla dzieci które chcą trenować które osiągają wyniki powinien być za darmo żeby były wyniki
TY 10.03.2015 20:58
Batrek o czym Ty marzysz Ful Wypas , Serwis od PZLS , pomoc od miasta. To wszystko w sferze marzeń - a jak będą osiągnięćia- medale to wtedy i PZŁS i miasto będą wypinać pierś i głośno krzyczeć że to ich zasługa, wtedy się znajdzie wielu ojców sukcesu, a teraz - szkoda słow
10.03.2015 00:07
Ja mogę dodać, iż życie wielu dyscyplin w tym mieście usłane różami nie jest. Szczerze to podziwiam niektórych - ich pasję, zaangażowanie, chęci do czegokolwiek. Łyżwiarze nie mają ogólnie najgorzej w tym mieście, jednak Ola ma szanse na Igrzyska, więc powinna dostać ogólnie Full Wypas Serwis od PZLS, i pomoc od miasta. Z tego co wiem jeden z naszych reprezentantów w kategorii junior tj. Owczarek za chwilę wyląduje w SMS Zakopane, więc kolejny talent nam ucieknie.
Krzysztof Filipowicz 09.03.2015 22:32
Dziękuje za tak dogłębne zainteresowanie się szkoleniem, wynikami i zdrowiem moich zawodniczek. A dla niezorientowanych lub złośliwych: - dwie zawodniczki naszego klubu grają w Orlen Lidze - pięć juniorek gra w Młodej Lidze - jedna juniorka jest w Reprezentacji Polski Juniorek ( debiut w roku 2014 w Reprezentacji Polski Seniorek ) - jedna kadetka jest w Reprezentacji Polski Kadetek - kilka zawodniczek gra w II i I lidze Chciałbym jeszcze dodać że klub istnieje 12 lat.
10.03.2015 00:01
Panie Krzysztofie prosiłbym o przesłaniem mailam wyników z ostatnich turniejów finałowych.
zibi 09.03.2015 10:00
Szanowny XXX Myślę że wszystkie sporty są tak samo ważne i nie ma co umniejszać siatkówce czy koszykówce jak również łyżwiarstwu. Sezon w łyżwiarstwie trwa przynajmniej 5 miesięcy a może i sześć, poza tym torów jest pięć a klubów więcej, jest bum na łyżwiarstwo po ostatnim sukcesie na IO(nas to cieszy). Wyjazdów nie da się porównać zawody w łyżwiarstwie to trzy dni zmagań 24 godziny na dobę, zawody w grach zespołowych zazwyczaj trwają jeden dzień (zazwyczaj). Porównujesz pompowanie piłek do ostrzenia łyżew nie masz pojęcia o czym piszesz. O sukcesach też niestety niewiele wiesz a wystarczy poczytać na naszymtomaszowie i już coś się rozjaśni. W zawodach OZD tomaszowianie nie mają sobie równych w kraju, bardzo dobrze prezentują się juniorzy Bosiek Gąsecka Owczarek Żurek brakuje tak naprawdę seniorki ale myślę że Aleksandra to uzupełni i obok Rolanda będzie nas reprezentowała w świecie. Kilka lodowisk na całym mieście? Tomaszowa na to nie stać!
XXX 08.03.2015 21:19
Komentarz jest odpowiedzią na komentarz opiekuna. Zauważam pewną nieścisłość w komentarzach 12 i 2, raz piszesz, że klub płaci za zawodników to znowu, że zawodnicy sami płacą lub dopłacają, to jak w końcu jest? To na co jest wydawana dotacja z Urzędu Miasta? Piszesz, że dwa kluby zabierają na jedne zawody 54 zawodników, więc za jednym transportem załatwiają wyjazd ( koszty przejazdu się rozkładają) poza tym nie jest to chyba wyjazd tylko jednej kategorii wiekowe. W grach zespołowych rzadko się zdarza żeby kilka kategorii wiekowych grało w jednej miejscowości, a w klubach nawet w Tomaszowie przeważnie jest kilka grup biorących udział w rozgrywkach. Zgadza się ,że poziom zespołów bywa różny, ale czy jedzie się do dobrego czy słabszego zespołu za przejazd trzeba zapłacić. Zasadniczą różnicą jest to, że sezon w łyżwiarstwie trwa 3,5 miesiąc, a w grach zespołowych 10 miesięcy. Co do wyników. Z tego co zauważyłem mino że wyjeżdża 54 zawodników to przeważnie w czołówce jest ciągle trzech - czterech tych samych, którzy startują w kilku konkurencjach ( czy na pewno to świadczy o dobrym szkoleniu). W grach zespołowych w każdej kategorii wiekowej, żeby zespół mógł osiągnąć sukces potrzeba przynajmniej 10 zawodników prezentujących wysoki poziom. W ciągu jednego roku w grach zespołowych zespół może zdobyć tylko jeden medal, w łyżwiarstwie, jeden zawodnik startując na kilku dystansach ma szanse zdobyć kilka medali ( czyli jednym bardzo dobrym zawodnikiem można wykazać się dobrym szkoleniem). Pytanie. Ile torów łyżwiarskich jest w Polsce? Według mnie cztery ( mogę się mylić) w tym jeden w Tomaszowie! ( wydaje się że jest to spora przewaga nad niektórymi konkurentami ). Gdyby w Polsce były cztery hale w tym jedna w Tomaszowie to myślę, że gry zespołowe dorównałyby łyżwiarzom. Co do trenerów gier zespołowych. Wykonują to samą pracę co trenerzy łyżwiarstwa ( zamiast ostrzenia łyżew - pompują piłki) ale robią to przez 10 miesięcy. Co do toru, to myślę ze dla mieszkańców Tomaszowa większym udogodnieniem byłoby gdyby w 3-4 punktach miasta zostały rozłożone lodowiska sezonowe, tak jak jest to robione w innych miastach. I na koniec jeszcze jedno. Komentarz 13 jest bardziej przekonujący niż Twoja odpowiedź.
opiekun 08.03.2015 22:35
Łyżwiarze wyjeżdżają na zawody w różnych kategoriach, na wspomniane 4 tory położone w różnych częściach Polski (zdarza się że na kilka autokarów czy tam busów). 54 dzieciaków znaczy, że na te zawody jadą dzieci. A ich sukcesy to głównie czołowe miejsca. Coś "XXX" mało dokładnie śledzisz prasę. Moje komentarze 12 i 2 wręcz się uzupełniają. Klub płaci za to na co mu wystarcza a rodzice dopłacają. Musisz mieć ogromne braki w orientacji kosztów takiego wyjazdu skoro wydaje Ci się, że to co daje miasto wystarczy. Klub musi rozliczyć się z dotacji więc chyba ktoś z urzędników akceptuje wydatki jakie ponoszą (z uwzględnieniem wskazówek na co MOGĄ ją wydać) A sezon w łyżwiarstwie trwa od co najmniej listopada do marca i zdarza się, że na pierwsze zawody dzieci jadą na żywioł bo tor zamrażany jest dopiero w połowie grudnia. Niektórzy dojeżdżają do Warszawy 3 razy w tygodniu (taka drobna nieplanowana opłata klubu za autokar przez cały miesiąc) A i koniec sezonu także trenują na sucho (wyjątkowo nie rozmrożono lodu w tym roku z końcem ferii). Sezonowe lodowiska może i dobry pomysł, ale w ogólnej kalkulacji Twoje myślenie mogłoby okazać się błędne. Absolutnie nie jest i nie było moim celem atakowanie którejkolwiek tomaszowskiej dyscypliny, ale z tą ilością grup w grach zespołowych to trochę przesadziłeś. Np. piłkarki ręczne z gim.7 to jeden zespół - młodziczki, bo jak wchodzą w wiek juniorski okazuje się, że nie ma kto grać. Koszykarki z gim.3 to samo. Dziewczyny idą do gimnazjum i z góry wiadomo, że po tych trzech latach szkolenia NIE MA i NIE BĘDZIE (może to są pieniądze wyrzucone w błoto). Siatkarki- (na siłę) te same grają w trzech kategoriach (może to przyczyna, że w wieku juniorskim siada im wszystko co się da) A dodatkowo na myśl przychodzi pytanie - mamy jakąś szczypiornistkę, siatkarkę lub koszykarkę w ostatnich 15 latach, która poszła w świat ... (grała np. w kadrze narodowej, chociażby juniorów) ??? Oczywiście nie chodzi mi o to, by kogokolwiek rozliczać, bo akurat jestem z tych, popierających każde wydanie uprawiania sportu (nawet rekreacyjnego). Ale ciągłe narzekanie na tych łyżwiarzy staje się bardzo nudne. Wszystkie dyscypliny są ważne i tylko szkoda, że tak mało jest pieniędzy ...
oni 07.03.2015 20:53
Drogi opiekunie - "Zał.nr 1 do Zarządzenia Nr 17/2015 Prezydenta Miasta Tomaszowa Maz. z dnia 23 stycznia 2015 r. -Dotacja może być przeznaczona w szczególności na: pkt 1............. pkt 4- stypendia sportowe dla zawodników (dotyczy dyscyplin strategicznych)" A łyżwiarstwo szybkie jest taką dyscypliną. Klub musi tylko opracować regulamin wewnętrzny przyznawania stypendiów dla swoich zawodników i wszystko gra. Dylemat jest tylko jeden, wysokie pensje dla trenerów czy stypendia dla zawodników ? Sami w tym klubie o tym decydujecie, więc jaki problem. Pomagajcie młodym i zdolnym bo bez nich nie będzie was.
opiekun 08.03.2015 16:12
Drogi "ONI" Skoro jest napisane "...może być" to w Polsce daje możliwość ogromnego manewrowania. Co nie znaczy wcale, że te pieniążki idą na pensje dla trenerów, które też mają wiele do życzenia w stosunku do tego ile Ci trenerzy poświęcają czasu (trening 2 godziny + ostrzenie łyżew + wyjazdy w sezonie niemalże w każdy weekend, opieka 24 h na dobę ... i wiele innych rzeczy) I chyba Pani/e ONI na głowę upadłaś/eś skoro sądzisz, że ta dotacja (żeby chociaż była to max. kwota) jest wystarczającą na całoroczne szkolenie. Żaden z klubów tomaszowskich nie finansuje z niej stypendiów, no ... chyba, że znasz taki klub ...
XXX 07.03.2015 11:16
Zgodnie że Strategią Rozwoju Sportu w Tomaszowie Maz. zatwierdzoną przez Radę Miasta w 2014 r i przy poparciu Rady Sportu ( w której byli też trenerzy łyżwiarstwa), łyżwiarstwo zostało zaliczone do grupy sportów strategicznych. Dotacja na rok 2015 ok. 140 000 zł ( łyżwiarstwo + wrotki, bo wbrew pozorom wiadomo, że pracują ci sami trenerzy i dotyczy to tych samych zawodników ). Również kluby Pilica i Dziewiątka działają na tych samych zasadach. Z/g z założeniami Strategi kluby te miały wziąć na siebie finansowanie stypendiów dla najlepszych zawodników. A tak przy okazji wydatków na tą dyscyplinę: - ile kosztuje miasto utrzymanie tor łyżwiarskiego? - Pilica + Dziewiątka są praktycznie jedynymi klubami w województwie szkolącymi młodzież ( konkurencji brak) więc wszystkie pieniądze na szkolenie Kadr Wojewódzkich w różnych kategoriach wiekowych trafiają do Tomaszowa. Jeżeli to wszystko się doda to może się okazać że nie są to wcale tak małe środki. A tak przy okazji to co mają powiedzieć kluby i rodzice zawodniczek i zawodników którzy trenują piłkę ręczną, piłkę nożną , piłkę siatkową i koszykową dziewcząt? Jeden wyjazd zespołu na rozgrywki centralne kosztuje dwa razy więcej niż jeden wyjazd Oli do Kanady na najszybszy tor na świecie żeby poprawić rekord Polski w kat. juniorek. Jeżeli ktoś jest ciekawy jakimi środkami dysponują te dyscypliny zapraszam do zapoznania się z dotacjami. Chciałbym poruszyć jeszcze jedną sprawę. Najlepsza juniorka w Polsce, która przechodzi od nowego sezonu do seniorek nie jest w kręgu zainteresowania trenera Kadry Narodowej Seniorek? Czy ktoś zainteresowany mógłby podać nazwisko tego trenera, oraz z jakim klubem jest związany.
TY 07.03.2015 13:26
Tak się składa że trener kadry seniorek łyżwiarstwa szybkiego Pan Niedżwiedzki nie bardzo jest zainteresowany promowaniem najlepszej juniorki w Polsce , bo nie jest swoja jest z TOMASZOWA woli więc promować swoje choć słabsze seniorki , tak samo zresztę jak prezes PZŁS nie jest zainteresowany promowaniem zawodniczi a raczej już zawodniczek ( Bosiek , Gąsecka )bo to nie jego nie z Warszawy nie ze Stegien - klubu którego notabene też jest prezesem . Niestety w Polsce dalej działają stereotypy , dalej układy i układziki . Lepiej jest zniechęcić , zniszczyć dobrego zawodnika , ale podnieść prestiż swojego klubu , choć wyniki osiągnięć są bardzo marne. Jak to się nie zmieni to będzie jak jest i zawodnicy rangi Kapruziak , Bosiek Gąseckiej , Owczarka i dzieciaków które zdobywają medale w kraju i za granicą zamiast się rozwijać i przynosić chlubę Polsce będę dreptać w miejscu .
opiekun 07.03.2015 16:39
Jak IUKS 9 i Pilica jadą na zawody dzieci zabiera cały autokar dzieciaków (nawet do 54 osób korzystających z wyżywienia, noclegów i opłaty startowej przez 3 dni). Drużyna siatkarska, ręczna, nożna czy koszykarska to maksymalnie 22 zawodników (w zależności od dyscypliny i nie zawsze jadą w pełnych składach bo tylu zawodników nie ma) + trener. Nieporównywalne koszty. Tak samo jak nieporównywalne są sukcesy w grach zespołowych i łyżwiarzy (ale o tym jakoś przy podziale środków nie rozmawia sie o tym). Rzeczywiście klubów w grach zespołowych jest dużo w województwie, ale poziom ich poszczególnych grup ma wiele do życzenia. Gdyby dotacje zależały od sukcesów okazałoby się, że nie dostaliby nawet złotówki. Tor łyżwiarski nie pełni tylko funkcji obiektu treningowego, lecz jest także formą rozrywki dla całego Tomaszowa Mazowieckiego i okolic. Łyżwiarze kończą właśnie sezon a tor ma być mrożony jeszcze do końca marca - można sądzić, że jednak coś tam się zwraca do kasy za bilety. Wydaje mi się, że nieuczciwe jest więc ciągłe obarczanie sekcji łyżwiarskich kosztami za utrzymanie toru. A w kadrach narodowych (wszystkich) Polski ciągle działają układy i układziki i nie zawsze znajdują się w nich ci z najlepszymi wynikami. Trener ma wizję i powołuje tego, kogo chce ... I niech ktoś się spróbuje z tym nie zgodzić :)
J23 07.03.2015 10:00
jak ja to lubię połowa nie ma pojęcia o czym mówi ale dyskutuje.
ultras 06.03.2015 22:58
Serdecznie gratuluję zwycięstwa w plebiscycie i życzę wielu dalszych sukcesów. Wierzę w to co mówi Pani Ola. Młodzieżowy sport wyczynowy sponsorowany jest w dużej mierze przez rodziców.
oni 06.03.2015 14:11
Klub Pilica, kwotę na stypendia sportowe ( myślę że skromną) dzielił wedle własnego uznania na poszczególnych zawodników. Czy podzielił to sprawiedliwie i profesjonalnie? To była wewnętrzna decyzja trenerów i zarządu.
TY 06.03.2015 14:35
Ale Kapruziak nie ma żadnego stypendium z klubu , co więcej jeśli to są wyjazdy klubowe musi dopłacać do nich ( i krajowych i zagranicznych ) a także musi tak jak i wszyscy zawodnicy Pilicy i UKS - 9 -( płacić STARTOWE NA ZAWODACH - klub płaci tylko za dojazd, noclegi wyżywienie - na krajowych, bo na zagranicznych zawodnicy często dopłacają i to spore kwoty - ponadto muszą wziąść ze sobą wikt na cały pobyt i żywić się sami _ nistety taka jest prawda i mam nadzieję że to się zmieni na lepsze !
opiekun 06.03.2015 22:58
ani klub Pilica, ani żaden inny klub z Tomaszowa nie rozdziela stypendiów sportowych bo nie dysponuje takimi środkami. Tym zajmuje się tylko i wyłącznie miasto-gmina Tomaszów Mazowiecki. I rzeczywiście dzieli przeznaczone na ten cel środki jak im się podoba.
ja 06.03.2015 10:46
300 zl z miasta, a gdzie sa pieniadze z klubu , zwiazku , od marszalka woj. łodzkiego ? mysle ze rzeczywiste stypendium wynosi znacznie wiecej. mysle ze okolo 1000 zl co dla licealistki jest spora suma pieniedzy. takze prosze nie narzekac
opiekun 06.03.2015 12:37
to źle myślisz. Nie ma pieniędzy z klubu. Do wyjazdów klubowych, zawodów sportowych (by m.in. zaprezentować nasze miasto) trzeba dopłacać. Żeby potrenować też trzeba dopłacać. Trzeba kupić sobie obuwie, koszulkę ... itp. I dużo jeszcze można wymieniać na co klub, może i powinien ale z braku pieniędzy nie daje. Związek Łyżwiarstwa Szybkiego też pieniążków nie rozdaje. Jedynie marszałek raz w roku funduje nagrodę dla najzdolniejszych (ale szału szczególnego nie ma).
TY 06.03.2015 13:16
nie ma żadnych pieniędzy z klubu, związku , od marszałka ( była jednorazowa nagroda za osiągnięcia) a od stycznia nie ma nawet tych marnych 300 zł bo jak narazie nie ma ich kto przydzielić , a wyjazd do Kanady kosztuje grubo ponad 3000zł , a PZŁS wypiął się na najlepszą juniorkę bo jest z Tomaszowa tak samo zresztą jak wszyscy - więc wyjazd musi opłacić sama , albo szukać sponsorów - więc przestań pleść głupoty jeśli nie możesz pomóc to nie przywalaj bo to nieuczciwe i podłe
O 07.03.2015 15:37
tylko 300 zł z miasta a od marszałka wojewódzkiego nie ma stypendiów od 3 lat :) pozdrawiam serdecznie

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama