Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 22:07
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Muzyczne „jam session” we wsi Niebrów

Myślałem, że wyczerpałem się „literacko”, że zabrakło tematów przy pisaniu felietonów z cyklu „Subiektywna Historia Rock’n’Rolla w Tomaszowie”. Bo tak się poniekąd stało. Jednak moje pożegnanie z portalem „nasztomaszow” okazało się przedwczesne. Choć pisarskie milczenie trwało dłuższy czas, to jednak z pokorą wszystkich czytających moje felietony, przepraszam. Szczególnym powodem powrotu na strony portalu pana Mariusza Strzępka miało bezprecedensowe wydarzenie w czasie pierwszego weekendu (sobota 4.10.2014r) października w tomaszowskim Ośrodku Kultury TKACZ, to jest niezapomniany recital, muzyczne spotkanie mieszkańców naszego miasta, z polską instrumentalistką (instrumenty perkusyjne, gitara elektryczna, akustyczna, basowa) i piosenkarką - Magdą Piskorczyk.
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.

[reklama2]

Z Magdą spotkaliśmy się (Ewa i Krzysiek Jochan) 9 maja w Oleśnicy w ramach muzycznego projektu Staszka Kasperowicza „Jazz na kanapie”. Po jej wspaniałym koncercie w oleśnickim hotelu „Vis a Vis” o czym, zauroczony wydarzeniem, opowiedziałem na łamach „nasztomaszow” w 85 felietonie, odcinku SHR&R „Jazz na kanapie w Oleśnicy”.

 

Zamieszkaliśmy w tym samym, w/w hotelu. Pokoncertowe kuluary (kolacja z zespołem) oraz nazajutrz wspólne śniadanie z artystką, zaowocowało słownym kontraktem na ewentualny występ w naszym Tomaszowie. Jedyny wolny termin w kalendarzu (po konsultacji z menagerem Ireneuszem Graffem) zespołu przypadał na pierwszy weekend października (piątek 3, sobota 4, niedziela 5). Temu terminowi podporządkowałem moje nowe przedsięwzięcie, doprowadzenie do spotkania z panią Piskorczyk w Tomaszowie.

 

Moi przyjaciele z epoki przenikania rock’n’rolla do Polski, do Tomaszowa, dinozaury spotkań  tanecznych w kultowej dla mojego pokolenia kawiarni  „Literacka”, pomni wspaniałych, retrospektywnych, dwukrotnych Spotkań po latach (w marcu 2011 roku w ZDK Włókniarz, październiku 2011 roku w SCh PROEM w Zakościelu), w naszych telefonicznych, częstych rozmowach, również skyp’owych, prosili mnie o zorganizowanie trzeciego Spotkania.

 

By zadośćuczynić wszystkim, także sobie, zważywszy na wiek i uciekający czas, tuż po powrocie z Oleśnicy podjąłem się natychmiast nowego wyzwania podnosząc z ziemi rzuconą sobie rękawiczkę. W mojej głowie natychmiast zaiskrzyło, - Antek, nadarzyła się idealna okazja by połączyć nasze, trzecie „Spotkanie po latach” z koncertem Magdy Piskorczyk. Ale jak tego dokonać, kiedy  brakuje funduszy? Biletowanie odpada, ten rodzaj muzyki wykonywany przez trio Piskorczyk nie gwarantuje frekwencji, która pokryłaby przewidywane koszty. Tomaszów po polityczno-ekonomicznych przemianach, stał się biednym miastem.

 

Pod koniec maja pojechaliśmy z Krzysztofem Jochanem do Zakościela. Z panem Danielem, gospodarzem SCh PROEM, uzgodniliśmy termin wynajmu ośrodka (piątek/niedziela tj 3, 4, 5 października 2014) zgodny z kalendarzem koncertów tria Magdy Piskorczyk, stronę kulinarną oraz całkowity koszt pobytu. Z przystępną na spotkanie ceną wynajmu, włączając wcześniej uzgodnione wynagrodzenie za koncert artystki, szybko stworzyłem Zaproszenie-Informację wysyłając jej treść na poczty mailowe do wszystkich znajomych, przyjaciół, tanecznych dinozaurów, tak z kraju jak i zza granicą, na portale powiat tomaszowski, nasz tomaszow czy facebook. Uiszczenie przedpłat na moje konto (tak wcześniej praktykowałem) wyznaczyłem chcącym wziąć udział w spotkaniu, do dnia 10 września 2014 roku, by zamiast pisanej umowy, uzgodnioną kwotę do 15 września przekazać gospodarzom.

 

Oczekując spokojnie wyznaczonego terminu przedpłat, w międzyczasie o finansowe wsparcie (niezbędne do pokrycia koncertu Magdy) zwróciłem się do instytucji, urzędów, które nigdy wcześniej mnie nie zawiodły. W przeszłości  dofinansowały moją działalność czy to przy organizowaniu jubileuszowych spotkań muzycznych, spotkań z ciekawymi ludźmi, koncertów czy sponsorowaniu moich publikacji. Kiedy zbliżał się dzień 10 września okazało się, że na moim koncie bankowym znajduje się niewystarczająca kwota pieniędzy, która koszty przedsięwzięcia mogłaby pokryć.

 

Przyszedł dzień 15 września, w którym to dniu upływał termin dokonania przedpłaty na konto SCh TOMY. Zmuszony zostałem spotkanie w Zakościelu odwołać. Kiedy szykowałem się uczynić to samo z umówionym, dopiętym na ostatni guzik koncertem Magdy Piskorczyk, dobity i pogrążony w smutku informacją o nieprzyznaniu mi przez instytucje żadnej dotacji (powód był prosty, nikt z decydentów nie chce się narażać – zbliżają się wybory), nagle olśnienie, otrzymuję telefon od jednego z darczyńców, - Antek przyjdź jutro w sprawie koncertu Magdy Piskorczyk do mojego biura.

 

 

 

 

 

Kiedy przyszedłem nazajutrz na umówione spotkanie zostałem mile zaskoczony. Otrzymałem w kopercie sporą część gotówki, która pokrywała w dużej części wynagrodzenie dla artystki i jej zespołu. Wracając uradowany do domu, z wypchaną kopertą, na mojej poczcie mailowej zastałem informację z Nowego Jorku od Wojtka Szymona Szymańskiego, - Antek nie będę mógł uczestniczyć w „Spotkaniu po latach”, nie przylecę do Polski ale znając trudności finansowe z jakimi się borykasz byś mógł zrealizować swoje przedsięwzięcie, wysyłam na twoje konto ….. złotych. Powodzenia. Pozdrów wszystkich przyjaciół przybyłych na spotkanie. Pozytywnie pobudzony nadmiarem szczęścia, szybko dotarłem do moich, innych, zasobnych przyjaciół, ludzi dobrej woli. Dzięki ich finansowemu wsparciu mogłem  teraz mieszkańcom naszego miasta bez żadnych kłopotów zrealizować najatrakcyjniejszy i najpiękniejszy na żywo koncert w moim stałym cyklu spotkań, Herosi Rock’n’Rolla.

 

Pozwolę sobie na łamach portalu wymienić kolejno wszystkich darczyńców, którym miasto Tomaszów Mazowiecki zawdzięcza jedno z najważniejszych, muzycznych wydarzeń 2014 roku, oto oni: Jerzy Kowalczyk, Zenon Łaski, Wojtek Szymański i Rafał Zagozdon.

 

Natychmiast skontaktowałem się z panią Barbarą Przybysz dyrektorem OK TKACZ, wspólnie uzgodniliśmy dzień wynajmu Sali koncertowej w ośrodku (sobota 4 października godzina 17.30). Ustaliliśmy kilka ważnych szczegółów, które uczestnikom zapewniało bezpieczeństwo w czasie koncertu. Po czym drogą mailową, przez komórkowe telefony, skyp, internetowe portale, lokalne media (radio, prasa) poinformowałem wszystkich zainteresowanych o rezygnacji z imprezy w Zakościelu i zmianie od planowanego, miejsca koncertu, spotkania z panią Magdą Piskorczyk.

 

Na długo przed koncertem Sala widowiskowa OK TKACZ wypełniła się po brzegi, zmuszony zostałem do dostawiania dodatkowych krzesełek dla stojących przy ścianach słuchaczy, by zachować bezpieczne przejścia, tak zwane ścieżki p-poż. Wśród przybyłych tomaszowian, po raz pierwszy, nadając rangę wydarzeniu, znaleźli się na moich Herosach Rock’n’Rolla wszyscy trzej Prezydenci Miasta z małżonkami oraz przedstawiciele Starostwa Powiatowego.

 

Dotarli również, mieszkający dziś poza granicami naszego grodu, taneczne dinozaury z kultowej kawiarni „Literacka”: Andrzej i Małgorzata (Greta) Ronkowie z bieszczadzkiej Bóbrki, Barbara i Maciek Barańscy z Wesołej k/Warszawy, Maryla Tejchman z Warszawy, z Wrocławia dotarł Jurek Dereń oraz mieszkający do dziś prekursorzy rock’n’rolla w Tomaszowie, między innymi Fredka i Kaziu Cychnerowie, Dzidka Rode (Szczepanik), Wiesia Wójciak (Kłos), Andrzej Janicki czy Jacenty Buczyński.

 

Ku mojemu, ogromnemu zaskoczeniu przybyła na spotkanie z Magdą Piskorczyk duża grupa moich przyjaciół spoza naszego miasta. Pozwolę sobie niektórych, również wymienić: Nina Nowak – kreatorka mody z Warszawy, Jacek Ejsmond twórca Klubu Dobrej Muzyki z Warszawy, Karol Dobrowolski muzyk grający na gitarze (były członek zespołu Sklep owocowo warzywny pana Krupińskiego), Iwona Thierry nieprzeceniona chodząca wiedza w branży, dziś emerytowany pracownik Polskich Nagrań MUZA z Warszawy, Marek Karewicz nasz słynny artysta fotografik z Warszawy, Anna i Wiesław Śliwińscy z Gdańska, Maryla Michowska z synem Bartkiem jego żoną Adą ze Sztumu, Mirosław Szopiński z Gdyni, Staszek Kasperowicz i Marek Włach z Oleśnicy, Hania Erez i Tadeusz Gill z Kozienic. Wymienione osoby nadały rangę moim Herosom, tym samym potwierdzając klasę i popularność wykonawczyni. Koncert słusznie nazwałem w mieście, wydarzeniem roku.

 

Ponieważ już nazajutrz, w niedzielę na portalu nasztomaszow ukazała się obiektywnie bogata w treści recenzja, choć krótka, dlatego pozwoliłem sobie ją zacytować i opowiedzieć, skoncentrować się na po koncertowych kulisach: „Sala niebrowskiego Ośrodka Kultury wypełniona była do tego stopnia, że koniecznym  było zrobienie "dostawek". W placówce zabrakło wolnych krzeseł i część publiczności musiała przeżywać koncert na stojąco. W ten sposób udało się udowodnić, że muzyki można, a nawet należy słuchać na żywo, zapominając chociaż na chwilę o istnieniu You Tube. Magda okazała się nie tylko rewelacyjną wokalistką ale również interesującą gawędziarką, potrafiącą złapać szybki kontakt z widzami. Oglądając blisko dwugodzinny spektakl trudno było nie odnieść wrażenia, że troje muzyków na scenie kocha to co robi, a muzykę traktuje, jako nieodłączną część własnego życia. Trzyosobowy skład zespołu okazał się wystarczający do zbudowania przesyconego pozytywną energią klimatu. Zagrane z polotem gitarowe solówki Oli Siemieniuk i finezyjne dźwięki perkusji Bartka Kazka uzupełniały głębokie brzmienie głosu Magdy Piskorczyk. Program koncertu wypełniły zarówno znane standardy bluesowe, gospel, afro-amerykańskie, rhythm and bluesowe jak i kompozycje własne zespołu ”.

 

Po zakończonym koncercie, z Krzyśkiem Jochanem zaplanowaliśmy w Hotelu Mazowieckim, uroczystą kolację, nie tylko dla zespołu ale również dla osób przybyłych z daleka. Wśród nich znalazło się kilka osób, które dokonały przedpłatę na zakościelowe Spotkanie po latach, dla których, również dla zespołu, zabezpieczyliśmy hotelowe noclegi. Kolacja dla nich miała być rekompensatą za odwołane, trzydniowe spotkanie w Zakościelu. W kolacyjnym poczęstunku, przy mechanicznej, rock’n’rollowej muzyce (były też tańce, a jakże!!!) udział wzięło 48 osób.

 

Poza wymienionymi w treści felietonu przybyszami z zewnątrz uczestniczyli lokalni fani kochający ten rodzaj muzyki, stali uczestnicy moich, cyklicznych spotkań, reprezentujący wczesną epokę rock’n’rolla, jak również przedstawiciele pokolenia, które po nas przejęło muzyczną pałeczkę. Pozwolę sobie na łamach portalu wymienić niektórych obecnych na kolacji: Ewa i Janek Komarowie, Ewa i Krzysiek Jochanowie, Ewa i Edek Kusiowie, Barbara ze swym angielskim partnerem Colinem Jankinsem, Monika Fiszer, Wiesia Wójciak, Dzidka Rode, Ela Gruszczyńska, Jacek Buczyński, Andrzej Janicki oraz przyjaciele Krzysia Jochana, państwo Olejnikowie Maria i Jerzy.

 

 

 

 

 

Właściwie konsumpcja, choć trzydaniowa, była skromnym dodatkiem do spotkania z artystką i jej muzyczną grupą. Wszyscy, czy prawie wszyscy uczestnicy kolacji mieli swoje pięć na rozmowę. Była wymiana zdań, podziękowania za koncert czy prośba o wpis na okładce zakupionej płyty. Współczułem zmęczonej Magdzie, ale takie jest życie artysty . Krótko po północy jej trio, mocno zmęczone wydarzeniami dnia, udało się na zasłużony odpoczynek. Miejscowigoście o 1-ej w nocy opuszczali  restaurację, udając się do swoich domów, tylko na parkiecie pozostali, wytrwali w tańcu, w rytmach muzyki swojej młodości goście, zakwaterowani w hotelu. Kiedy Krzysiek Jochan opuszczał hotel, podszedł do mnie i szepnął, - Antek przyjdź jutro przed 10.00 do hotelu na śniadanie naszych gości. Przygotowuję mały poczęstunek w swoim domu na wsi Niebrów. By nie błądzili poprowadzisz ich do mnie. Cześć, do jutra.

 

Nazajutrz, był piękny, słoneczny, niedzielny poranek. Zgodnie z umową krótko po godz. 10.00 dotarłem do Hotelu Mazowieckiego, gdzie nasi hotelowi goście byli już po śniadaniu, oczekując mojej osoby, by wspólnie zrealizować zaplanowany przez nas, organizatorów spotkania, dalszy punkt programu. Razem ze Staszkiem Kasperowiczem wsiedliśmy do opla Marka Włacha, i jako piloci ruszyliśmy w kierunku wsi Niebrów. Za nami pojechali inni i po blisko kwadransie znaleźliśmy się przed gościnnym domem państwa Jochanów, gdzie przed bramą wjazdową na dziedziniec posesji, witali nas gorąco gospodarze, Ewa z Krzyśkiem i dwoma synami, Kubą i Mariuszem. Pozwolę sobie przybyłych do wsi Niebrów na szczególne przedpołudnie, wymienić; trio Magdy Piskorczyk z Olą Siemieniuk i Bartkiem Kazkiem, Maryla Tejchman, Maryla Michowska z synem Bartkiem i synową Adą, Iwona Thierry, Mirek Szopiński, Hanka Erez z Tadeuszem Gillem, Ania i Wiesiek Śliwińscy, Staszek Kasperowicz z Markiem Włachem, moja osoba oraz nasz nieodłączny przyjaciel, artysta fotografik Marek Karewicz.

 

Zasiedliśmy wszyscy na dużym tarasie przy suto (jak zawsze u Jochanów) zastawionym stole, przy rozpiętym nad naszymi głowami, o dużej średnicy, parasolem. Z tarasu, rozprzestrzeniał się w oddali, cudowny widok na przepiękną dolinę rzeki Wolbórka, w której to dolinie wyróżniały się, co było dla mnie dziwne o tej porze roku, dywany zielonej trawy łąk, rozdzielane delikatnie nitką płynącej korytem rzeki. Tuż przed nami, jeszcze na posesji Jochanów, za krótko przystrzyżonym trawnikiem ciągnącym się od budynku mieszkalnego w kierunku rzeki, widoczny był mieszany (liściasty i iglasty) las, z porośniętymi różnego rodzaju krzewami. Dominował drzewostan starych sosen, jodeł, świerków ale też liściaste dęby, buki, olchy, klony, wiązy czy brzozy. Drzewa o tej porze roku nadawały swoim listowiem cudowne barwy, o których kolorystyce nie da powiedzieć się słowami. To trzeba zobaczyć. Wszystko przemawiało za tym, że nastała prawdziwa, polska, złota jesień o czym wyraziła się natychmiast po znalezieniu się na tarasie, spojrzeniu w kierunku doliny, Magda Piskorczyk; - O Boże, Krzysiek, jak tu pięknie. Jestem sobie wdzięczna, że dałam się namówić na to spotkanie.

 

Biesiadowanie, przekąszając i popijając smacznymi płynami, rozpoczęliśmy od wspominania dnia wczorajszego, w których to dominował, a jakby inaczej miało być!!!, niezapomniany koncert Magdy, podsumowujący nie w pełni zrealizowane, kolejne Spotkanie po latach. Oczywiście, wszyscy mieliśmy na myśli tylko jedno miejsce – ZAKOŚCIELE, a październikowy weekend obfitujący w ciepłe, słoneczne dni, szczególnie sprzyjałby nam, temu miejscu znajdującemu się w samym sercu  Puszczy Spalskiej. Magda sporo opowiadała o sobie, o swojej ciężkiej pracy z zespołem by być w dużej formie, by utrzymać się na topie przy dużej konkurencji, stosowaniu dyscypliny w odżywianiu i sprawności fizycznej tak wobec samej siebie jak i wobec zespołu. Kiedy zaczęła dziękować za zaproszenie i powoli zwijać swoje manatki, nastąpiło coś, czego nikt z biesiadujących się nie spodziewał. Krzysiek zwrócił się wprost do niej, - Magdo, a może na pożegnanie byś nam coś zaśpiewała? … Długa cisza … i stało się …

 

WIELKA artystka wzięła do ręki jedną ze swoich gitar, miała ją na podorędziu, Krzysiek podał swoją prywatną, dostrojoną przez Magdę, do rąk Oli Siemieniuk a perkusista Bartek Kazek do wybijania rytmów wykorzystał taboret, krzesło i perkusyjnie podobny przedmiot, który obok innych leżał na tarasie. I zaczęło się. Mieliśmy niespodziewaną okazję uczestniczyć w czymś co nazwałem w tytule felietonu, nie przesadzając, Muzyczne „jam session” we wsi Niebrów. Magda zaczęła klasycznym utworem country blues wprowadzając nas w radosny, rytmicznie niesamowity nastrój, wszyscy jak jeden mąż, na stojąco swingując, wybijaliśmy rytmy klaszcząc w dłonie, by wspomagać niesamowicie silny jej tembr głosu. Śpiewanie bez prądu okazało się niczym nieodbiegającym od słuchania jej na koncercie. Miało być krótko a …

 

… przy wykonywaniu kolejnych bluesowych, gospel, rhythm and bluesowych piosenek, słońce niemiłosiernie świeciło Magdzie w oczy, przeszkadzając w muzykowaniu, śpiewaniu. Krzysiek stanął nagle na wysokości gospodarza spotkania, natychmiast pobiegł do pokoju przynosząc z sobą markowe, przeciwsłoneczne (on the top), korekcyjne okulary firmy Ray-Ban, które również pełnią po zmęczeniu, funkcję odprężającą wzrok. Kiedy Magda je założyła, wstąpiła w nią niespotykana, trudna do opisania energia, powodująca radość z gry do tego stopnia, że udzieliła się ona Oli Siemieniuk i wybijającemu perkusyjne rytmy, Bartkowi Kazkowi. Czy taką grę spowodowały okulary firmy Ray-Ban? Nie znam odpowiedzi. Blisko godzinny, tarasowy recital obfitował także w utwory nie wykonywane wczoraj na koncercie. Czym najbardziej zaskoczył nas zespół Magdy? Niesamowitą grą na gitarach, wręcz wirtuozerią tak w wykonaniu Oli jak i Magdy. Choć nie było na tarasie klasycznej perkusji to Bartek Kazek na „prymitywnych” instrumentach przy pomocy grających kobiet, utrzymywał rytm tak bardzo istotny, niezbędny w muzycznym image zespołu pani Magdy Piskorczyk.

 

Finał niebrowskiego jam session zakończył się dla mnie i Krzyśka czymś przepięknym, otóż Magda w podziękowaniu za spędzony weekend, zadedykowała nam dwa, przepiękne utwory (wczoraj kończyła nimi przy akompaniamencie gitary koncert w TKACZU) – Naama w stylu afrykańskich rytmów i prześliczny, nostalgiczny, Adieu Pierette. Drugi utwór, w który włożyła dużo ciepła, serca i uczucia zaśpiewała tak pięknie, że miałem łzy. Po zakończonym utworze wszyscy zachowaliśmy się jak na prawdziwym koncercie, wstaliśmy z krzeseł, bijąc brawa na stojąco. W tym momencie do Magdy podszedł Krzysiek i jak przystało na gospodarza, podziękował artystce za wyśpiewany mini recital, kończąc powiedział te słowa, - Magdo dziękując Ci za wspaniałe jam session, zauważyłem, że świetnie się czułaś w moich, słonecznych okularach. Pragnę byś na swojej, koncertowej trasie tak się czuła jak dziś w moim domu. Więc przyjmij ode mnie ten skromny upominek w postaci okularów firmy Ray-Ban. Magda tak bardzo była zaskoczona prezentem, że z wielkim trudem, w bezdechu wyszeptała tylko, - Krzysiu … dziękuję.

 

W końcowej fazie muzycznego jam session, dołączył do nas wielki miłośnik jazzu, rocka, Zbyszek Trachta, sąsiad Jochanów, który w sobotę uczestniczył w OK TKACZ w koncercie Magdy. Kiedy żegnaliśmy na niebrowskiej szosie trio Magdy Piskorczyk, siedzącym muzykom w samochodzie życzyliśmy powodzenia i szerokiej drogi, a tymczasem Magda wypowiedziała sakramentalne słowa, - Chłopaki, ja tu wrócę. Po czym samochód ruszył na nieodległą od domu Jochanów, trasę szybkiego ruchu, w kierunku Wrocławia.

 

Całą ekipą przenieśliśmy się z tarasu do pobliskiego, istniejącego na posesji lasu i przy rozpalonym ognisku, piekąc kiełbaski, przepijając przeróżnymi sokami, przy rock’n’rollowej muzyce bawiliśmy się do późna w nocy. Goście stopniowo, w różnych kierunkach Polski ulatniali się. Przed północą, przy ognisku pozostali tylko krzątający się gospodarze i u nich pozostająca na noc, Iwona Thierry. Również ja udałem się na zasłużony odpoczynek, dziękując sobie i wszystkim uczestniczącym w spotkaniu za udany weekend. Myślę, że 112 spotkanie na żywo z Magdą Piskorczyk w cyklu Herosi Rock’n’Rolla przeszło do historii, było interesujące i zapewne na długo zapamiętane w sercach i duszach mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego.

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Krzysztof Jochan 12.10.2014 22:55
Oczywiście rok 2013.Sory.I jeszcze jedno jest w tekście Antini ma być Antoni. Jest w tekście dotarli ma być dotarły. Jeszcze raz przepraszam.
Krzysztof Jochan 12.10.2014 21:27
Jestem młodszym od Antka fanem jazzu, rocka, rock n rola dlatego z zapartym tchem wielokrotnie czytam jego opowieści zawarte w felietonach na tym portalu. Jest to tematyka o najpiękniejszej epoce lat 60 - tych XX wieku. Jest w tych felietonach zawarta również prawdziwa historia naszego miasta. Nieistniejące już budynki , budowle, ulice. Były one dla młodzieży miejscem kultowym. Antini bardzo ładnie opisuje ludzi , których już nie ma, którzy tworzyli młodzieżową subkulturę w naszym mieście. Cieszę się , że było dane poznać mi tego człowieka - 9 luty 3013 r ALABASTRO o czym opowiedział w swoich felietonach. Dzięki Antkowi do naszego miasta dotarli wielkie postacie polskiej kultury, polskiego rock n rola jak Marek Karewicz, Marek Gaszyński, Alicja Klenczon - Korona, Iwona Thierry, Wiesław Wilczkowiak, Zygmunt Smogorzewski. Ostatnio 'straszy' nas , że kończy swoje kronikarstwo, pisanie. Jeżeli tak by uczynił czytający tomaszowianie 'historyczne' artykuły w tej dziedzinie , również i ja zostali by odcięci od pięknych chwil , duchownych doznań, takich jak chociażby opisane ostatnio powyżej spotkanie CUDOWNE z Magdą Piskorczyk zakończone muzycznym jam session w moim domu we wsi Niebrów. Antoni nie rezygnuj. Krzysztof Jochan.
Antek Malewski 11.10.2014 14:54
Opisuję FOTO: 1. FOTO 1,7 - Muzyczne jam session Maga Piskorczyk, Ola Siemieniuk i Bartek Kazek, wśród muzyków znalazła się również moja osoba, Maryla Tejchman, Maryla Michowska (przy poręczy) z synem Bartkiem. 2. FOTO 2,4 - Koncert Magdy w Sali Widowiskowej w OK TKACZ. 3. FOTO 3 - Widownia w czasie koncertu Magdy Piskorczyk. 4. FOTO 5 - Kolacja w Hotelu Mazowieckim. 5. FOTO 6 - Wiesław Śliwiński podarował duże zdjęcie z Markiem Karewiczem gospodarzowi niebrowskiego jam session, Krzyśkowi Jochanowi.

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama