Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 23:10
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Nie mogłabym spać spokojnie

Od kilku dni głośna jest sprawa nieprawidłowości, do jakich rzekomo ma dochodzić w jednym z rodzinnych domów dziecka na terenie powiatu tomaszowskiego. Problem nagłośniła i równocześnie zawiadomiła prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa pani Agnieszka Pleban, która z placówki adoptowała dwójkę dzieci. Kobiecie, jak sama podkreśla, nie chodzi o to, że została oszukana. Porusza ją krzywda dzieci. Zachęcamy do lektury krótkiej rozmowy, jaką przeprowadziliśmy przedwczoraj.

 

Jak pani wraz z mężem trafiliście do Tomaszowa Mazowieckiego? Mieszkacie przecież na stałe w Żyrardowie.

Do Tomaszowa zostaliśmy zaproszeni przez Ośrodek Adopcyjny w Otwocku. Zaproponowano nam adopcję dzieci pochodzących z Rodzinnego Domu Dziecka w powiecie tomaszowskim.

 

Czyli można powiedzieć, że Tomaszów przyszedł do Was razem z dziećmi. W jaki sposób trafiają one do ośrodków, czy na listy dzieci do adopcji.

Zgłasza je dyrektor RDR, który wypełnia też stosowne dokumenty. Na podstawie tych dokumentów zbiera się komisja i ustala, że dzieci z daną opinią mogą trafić do konkretnej rodziny, która zadeklarowała chęć adopcji. Rodziny są typowane przez ośrodki adopcyjne i nie ma tak, że każdy może sobie dziecko wybrać.

 

Do Was wytypowano właśnie dzieci z Tomaszowa.

Tak, ponieważ miały one bardzo dobrą opinię. Miały być miłe, sympatyczne i posłuszne, nie wchodzące w konflikty z rówieśnikami, obowiązkowe, nie przyjmujące leków i nie zaburzone, zdrowe dzieci. Wszystko to było wpisane do opinii wystawionej przez RDR.

 

Przyjeżdżacie do Tomaszowa i co dalej?

Dają nam jedno spotkanie i po tym jednym spotkaniu trzeba podjąć decyzję o adopcji.

 

Ile czasu trwa takie spotkanie?

Byliśmy na nim około półtorej godziny. Na początek rozmowa z panią, która odpowiada na pytania. Ja zadaję cztery pytania. Czy dzieci notorycznie kłamią? Czy dzieci notorycznie kradną? Czy były zaburzenia seksualne? Czy były próby samobójcze. Otrzymuję odpowiedź, że żadne z tych patologicznych zachowań nie miało miejsca. Po czym, już po adopcji odkrywam, że wszystkie one miały jednak miejsce.

 

Nic nie wzbudzało pani podejrzeń w czasie tego pierwszego spotkania?

Nie wzbudzało, bo po czasie okazało się, że dzieciom podawano leki uspokajające. Dzieci nie chorowały na epilepsję a otrzymywały leki przeciwpadaczkowe.

 

Skąd pani to wie?

Dowiedziałam się od pani dyrektor domu dziecka.

 

W jaki sposób się pani dowiedziała?

Kiedy już podpisaliśmy dokumenty adopcyjne, dziewczyna zaczęła się zachowywać w sposób bardzo agresywny, niczym  zwierzę. Zatelefonowałem więc, stojąc po gabinetem psychologa i zapytałam pani dyrektor, czy to się wcześniej zdarzało i jak sobie w takiej sytuacji radzono. Usłyszałam, że takie zachowania zdarzały się wcześniej i że dziecku podawano określony lek.

 

Co to znaczy, że dziecko zachowywało się jak zwierzę?

Wyrywało sobie włosy z głowy, drapało się paznokciami, krzyczało i piszczało. Działo się tak przez wiele godzin dziennie. Dziewczynka szantażowała nas, że się zabije. Udaliśmy się więc do psychologa.

 

Czego to były więc objawy? Odstawienia leków psychotropowych?

Możemy tak sądzić. Musi na ten temat wypowiedzieć się ekspert, ktoś kto się na tych lekach dobrze zna. Ja znam to tylko z opinii lekarzy, z którymi rozmawialiśmy.

 

Ile czasu Państwo spędzili z tymi dziećmi?

Osiem miesięcy.

 

Co działo się w tym czasie?

Wszystkie te cztery rzeczy, o których mówiłam wcześniej. Do tego były szantaże. Była mowa o bracie, że mamy go oddać, bo jak nie to dziewczyna nie będzie grzeczna. W pewnym momencie stwierdziła, że ona już nie chce u nas być, że nie chce być w takim miejscu, bo ona kocha kraść, kłamać i robić te wszystkie złe rzeczy. Na przykład opowiadała mi, że zaczepiała mężczyzn. Zaczęliśmy dostrzegać różne zaburzenia. Bratu mówiła, że może się utopić. Widzieliśmy, że dzikiej się coś bardzo złego.

 

Podjęliście decyzję, by dzieci oddać

Tak, zdecydowaliśmy dzieci umieścić w ośrodku i rozwiązać umowę adopcyjną. Przy okazji sami popadliśmy w depresję. Rodzeństwo trafiło do Pogotowia Opiekuńczego a następnie do Wioski dziecięcej, skąd po 9 dniach dziewczynkę skierowano na leczenie psychiatryczne. Stwierdzono, że stanowi zagrożenie dla własnego życia i dla osób, z którymi ma kontakt.

 

Ale takie zachowania nie biorą się przecież znikąd?

Na ten temat musi wypowiedzieć się specjalista. Na dzień dzisiejszy wiemy, że zdiagnozowano zaburzenia wychowawcze, emocjonalne, więzi, Do tego dochodziły elementy psychomorficzne FAZ.

 

A co to takiego?

To są elementy dotyczące kształtowania się wyglądu.

 

Jak do tego doszliście?

Kiedy rozpoczęliśmy proces unieważnienia adopcji zaczęliśmy też poszukiwać osób, które cokolwiek wiedzą o tych dzieciach. Nie znaliśmy wychowawców, ponieważ nigdy nas do nich nie dopuszczono. Wynajęliśmy więc detektywa, który odnalazł nam pierwszą wychowawczynię, później kolejną i w ten sposób odkryliśmy straszną prawdę.

 

Jaka to prawda?

Taka, że dzieci były bardzo zaburzone, że wszyscy o tym wiedzieli i że dostały fałszywą opinię. Pytałam, dlaczego takie dzieci trafiły do adopcji? Dowiedziałam się, że w tym miejscu dzieją się te wszystkie rzeczy, o których dzisiaj mówimy, a więc między innymi bicie. Co ciekawe to była jedyna dwójka dzieci, która się żaliła. Kiedy dziewczynka poskarżyła się w sklepie, że jest bita, pani dyrektor powiedziała jej, że zamierza ją oddać do adopcji i tak zrobiła.

 

Wynika z tego, że dzieci trafiły do Was wyniku ich wewnętrznego protestu, wobec tego, co spotykało je w Rodzinnym Domu Dziecka.

Ja tak nie uważam. Myślę, że dzieci zostały zmanipulowane. Miały wytłumaczone co mają ro0bić i jak się zachowywać a później mówiły, że one nie będą tego robić, bo już nie chcą, bo już im się znudziło.

 

A co to za dziwna historia jest z tym spadkiem?

Dzieci pytały nas średnio raz w tygodniu o to, kto odziedziczy po nas spadek, kiedy umrzemy a ponieważ dopuściły się rozkręcenia pieca centralnego ogrzewania, zaczęliśmy się zwyczajnie bać.

 

Ma pani świadomość, że spotka się pani z zarzutem traktowania dzieci w sposób przedmiotowy. Ktoś może powiedzieć, że wzięliście sobie z mężem dzieci, a kiedy Wam się znudziły albo stwierdziliście, że nie sprostacie wyzwaniom rodzicielstwa, postanowiliście je oddać, jak ludzie oddają niechciane psiaki do schroniska?

Rozumiem to, o czym pan mówi, ale jest jeden zasadniczy problem. Ludzie, którzy dzieci adoptują, powinni być poinformowani o ich stanie zdrowia. Ja dostałam fałszywe informację, a wyraźnie mówiłam, że zaburzonych dzieci nie mogą do nas trafić, ponieważ my wiemy, że nie będziemy potrafili sobie z nimi poradzić. Gdyby to były dzieci potrafiące funkcjonować w rodzinie, to byśmy po prostu z nimi byli. Zaburzenia były na tyle poważne, że widzieliśmy, że nie damy sobie z nimi rady. Przypomnę, że nie potrafiła sobie z nimi poradzić także wioska dziecięca, która zatrudnia odpowiednich specjalistów. W ciągu 9 dni umieścili dziewczynkę w szpitalu psychiatrycznym i zlecili biegłemu przebadanie jej. To znaczy, że moje obawy były zasadne.

 

Jednak, na ostatniej Sesji Rady Powiatu, dyrektor Więckowski twierdził, że u podstaw Waszej skargi leżą być może z jednej strony sprawa o unieważnienie adopcji, a z drugiej jakaś sprawa cywilna, którą ma jedna z wychowawczyń, która z placówki odeszła i także zawiadamiała powiat o nieprawidłowościach.  

My żadnego konfliktu nie mamy. Sprawa, o której pan mówi już się zakończyła zgodnie z naszymi oczekiwaniami. To po pierwsze. Po drugie, chcemy tylko prawdy, ponieważ każdy niezależnie od tego, czy mu się adopcja udała, czy też nie, gdyby odkrył, że dyrektor rodzinnego domu dziecka znęca się nad dziećmi, to nie mógłby obok tego przejść obojętnie. Ponieważ ja wiem, że takie rzeczy są mówione, dlatego, jak pan widzi osobiście się tutaj pofatygowałam, żeby zadać kłam temu, co na nasz temat się mówi. I będę na wszystkie sprawy i wezwania przyjeżdżać. Nie mogłabym spać spokojnie ze świadomością, że ja o tym usłyszałam, że Ileś osób mi to potwierdziło a ja niż z tym nie zrobiłam.  

 

Czytajcie także: Bite, terroryzowane, przywiązywane do drzewa

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

12.06.2014 11:45
Jeśli ktoś podejmuje się prowadzenia rodzinnego domu dziecka musi się liczyć że do takiego domu trafią dzieci trudne i po przejściach. Pieniądze jakie państwo łozy na takie dzieci są bardzo intratne a tym samym są łakomym kąskiem dla ludzi którzy nie mają odpowiedniego przygotowania. Dlatego dochodzi do nadużyć i przemocy a brak należytej kontroli ze strony państwa utwierdza tylko tych ludzi że kosztem dzieci można się dorobić. Mam nadzieję że ta sprawa wstrząśnie mocno starostwem i pewne tyłki pospadają ze stołków.
ultras 10.06.2014 01:40
Podnoszony aspekt leczenia się psychiatrycznie nie ma tu żadnego związku. Leczyć się psychiatrycznie można z wielu powodów i na wiele chorób, a osoba korzystająca z takiego leczenia nie jest pozbawiana praw do końca życia. W tym prawa, że może mieć lub nie mieć racji.
07 zgłoś się 09.06.2014 15:41
Sorry ale jakoś argumenty: xyz, tsaa, do mnie nie trafiają. Rozumiem że jesteście(jesteś) osobami zainteresowanymi i próbujecie się wybielić oraz tok rozmowy przestawić na inny tor. To jest żałosne! Jak byście byli uczciwi to nie było by sprawy a tak strach zagląda do oczu.
xyz 09.06.2014 15:03
a czy jest już wyrok skazujący ten dom że można mówić o karach ? prawda może być taka że to są brednie wymyślone , skoro dziewczyna która to złożyła leczyła się wcześniej psychiatrycznie i stwarzała problemy więc czemu teraz nie mogłaby tego sobie wymyśleć ? poczekajmy do zamknięcia wyroku i wtedy osądzajmy bo może być tak że wcale dyrektor domu dziecka nie jest winien i jesli to brednie to osoba ktora zlozyla zawiadomienie będzie musiała spore odszkodowanie zapłacić
por.Borewicz 09.06.2014 01:33
tsaa-odnoszę wrażenie że na siłę próbujesz zmienić temat. Dlaczego ci na tym tak zależy? Adopcja została rozwiązana i to nie jest przedmiotem sprawy. Proponuję ci jeszcze raz przeczytać artykuł bo widać czytanie ze zrozumieniem nie jest twoją najmocniejszą stroną. Tu należy się zastanowić jak zamknąć ten dom i ukarać WSZYSTKICH winnych zaniedbań i znęcania.
tsaa 07.06.2014 21:45
Dom Dziecka pomaga na tyle ile może.. Ale po co oskarżenia że dzieci bite/katowane??? Ludzie zrozumcie ,że dziecko nie jest rzeczą! Ono cierpi jak oddaje się z rąk do rąk.. Czemu Ci ludzie oddali a nie zastosowali pomocy? Czemu nie walczyli by dzieci odzyskały radość z życia? This jak byś się poczuł oddawany z rąk do rąk ? Jakbyś był mały i miał takie a nie inne problemy i rodzice zamiast Ci pomóc i walczyć o Ciebie po prostu oddali ? Polepszyło by Ci się? z pewnością nie.. Mają problemy dzieciaki bo przeżyły więcej niż Nam się tylko wydaje.. Gdyby miały miłość, opiekę i pomoc to wyszłyby z tego. Oddając je przeżywają kolejny cios który wpływa tak ,że one nie czują się lepiej a wręcz przeciwnie wpływa na psychikę która już przeszła dużo a przysparza kolejnych cierpień.. This postaw się na miejscu tych dzieciaków a dopiero się wypowiadaj..
ktoś 07.06.2014 11:06
Z chorym psychicznie nie każdy sobie poradzi. Kto się osobiście nie spotkał będzie krytykować, że oddali. Inna sprawa czy wierzyć takiemu psychicznemu dziecku (że było wcześniej bite).
tsaa 07.06.2014 10:07
A wszystko nakręciła Pani po prawej. brawa brawa.. Ludzie myślą ,że jak dzieci z rodzin patologicznych co przeszły w życiu dużo od razu zaakceptują nową rodzinę ? Trzeba miłości i wyrozumiałości oraz SZCZEGÓLNEJ troski.. A Pani co zaadoptowała po prostu poszła na łatwiznę i oddała.. Kolejna krzywda dla dzieci ,że idą z "rąk do rąk". I jak one mają się czuć ? Jak porzucony pies ,który jest fajny dopóki się nie znudzi.. Ludzie na miłość boską jak można tak robić?
This 07.06.2014 10:40
Dziwi mnie że poruszasz temat samej adopcji , a nie widzisz problemu z wychowaniem tych dzieci w samym ośrodku ... Dzięki Bogu że ta rodzina chociaż próbuje adopcji . Z tego co wiem żeby adoptować dziecko trzeba paru lat , spotkań i papierkowej roboty żeby "przeskanować" daną rodzinę która ubiega się o adopcje , więc to nie byli źli ludzie tylko nie poradzili sobie z problemem . Dom dziecka w którym są te dzieci jest zobowiązany pomagać i rozwijać tych ludzi . P.S. Przemoc w domach dziecka to norma w tych czasach .Znam osobę adoptowaną która jest już dorosła i opowiadała mi o tym ...

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama