Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 26 czerwca 2026 23:01
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Czy to wojna?

Oprócz działań wewnątrz polskiej armii, tych na szczeblu dyplomatycznych na które mamy wpływ jednie pośredni, także każdy z nas może przygotować się na ewentualną reakcje ze strony Rosji, po wczorajszej decyzji o wydalenie z polskich rosyjskich dyplomatów. Chodzi o zwykłe, proste nawyki kosztujące niewiele, albo nawet wcale.

W poniedziałkowe popołudnie minister spraw zagranicznych prof. Jacek Czaputowicz ogłosił, że Nasz Kraj – Rzeczpospolita Polska, wydali ze swego terytorium czterech rosyjskich dyplomatów. Ma to związek z bezpardonową (choć nie bez precedensu), ingerencją Rosji w wewnętrzne sprawy Wielkiej Brytanii. Na początku marca na południowym wschodzie Anglii w Salisbury doszło do zatrucia obywatela Rosji Sergieja Skripala i jego córki. Otrzymali oni azyl w Wielkiej Brytanii, który teoretycznie powinien gwarantować im pełnię praw w obszarze swojego bezpieczeństwa na jaką mogą liczyć wszyscy obywatele Zjednoczonego Królestwa.
 

Rosjanie niewiele sobie z tego jednak robią


Władze brytyjskie na najwyższym szczeblu (wypowiadał się zarówno tamtejszy minister spraw zagranicznych – Borys Johnson jak i sama premier Teresa May), władze brytyjskie potwierdziły bezpośrednie związku służb rosyjskich z tym przestępstwem. Decyzja – i to nadal oficjalne(!) źródła brytyjskie o chemicznym ataku na Skripala zapadła bezpośrednio na Kremlu.

 
Każdy polski dom nie twierdzą, a ochronką
 

Przewaga militarna naszego wschodniego sąsiada jest bezdyskusyjna. Proporcji nie odwrócimy jeszcze przez setki lat, dopóki nie zostanie rozwiązana kwestia ograniczania w dostępie do broni jądrowej. Nawet jeśli gospodarczo bylibyśmy nawet na poziomie Niemiec, jeszcze długo wojska nie będziemy mieli silnego na tyle, by było gwarancją nienaruszalności naszych granic.


Szansą jest Donald Trump i rozlokowanie na terenie Naszego Kraju amerykańskiej broni jądrowej, ale to też uniemożliwia szereg umów międzynarodowych. Trump zaczyna łamać niesprawiewdliwy międzynarodowy porządek w innych obszarze, ale zaopatrzenie Polski w głowice nuklearne (środki przenoszenia mamy), byłby już – mówiąc kolowialnie – dyplomatycznym hardcorem.


Jeśli nie możemy być lwem, bądźmy lisem


Dysproporcja w potencjale ludnościowym, w dostępie do broni masowej zagłady, nie musi jednak sprowadzać nas roli „polskiej kobiety lekkich obyczajów” jak zwykli mawiać o nas Rosjanie. Mam na myśli na przykład niedawną reakcje rosyjskiego polityka na wypowiedź byłego ministra spraw zagranicznych Radka Sikorskiego na twitterze, który powiedział tylko, że w Rosji nie odbywają się demokratyczne wybory. Wielkie halo ze spraw oczywistych. A jednak padają słowa, które nawet będąc głuchym trudno nie uznać za obraźliwe.

Od czasu gdy marszałek Józef Piłsudski siłowo zakreślał polskie granice na wschodzie, przez dziesięciolecia uczyliśmy się funkcjonować pod rosyjskim butem, a jednocześnie nie zatracać swoje polskiej tożsamości. Mówimy nadal po polsku, większość z nas nie porzuciła Kościoła Rzymsko-Katolickiego, mimo że ze wszystkich stron jesteśmy otoczeni przez innowierców, a ateizm promuje się w popkulturze jak kawę w kubku z wieczkiem. O dziwo udało się zachować w Polsce liczną, choć rozdrobnioną własność prywatną, która przez – mały bo mały – kapitał pozwalała na niezależne kształcenie dzieci, nawet na Zachodzie.

Nie ma więc co załamywać rąk i popadać w apatię. Polacy żyli i w gorszych warunkach i przez dłuższe etapy historii. Pomiędzy wszystkimi przegranymi powstaniami w domach nie zdejmowaliśmy ze ścian krzyży, a posiadanie nielegalnej niepodległościowej bibuły „dawało fejm na całej dzielni” Co więcej! Udało się polskość upowszechnić wśród warstw ludowych (chłopów, potem warstw robotniczych)
 

Bądźmy Polakami i dziś

 

Poniżej przedstawiam kilka swoich propozycji, przynajmniej na pierwsze miesiące (lata?), pod ewentualną rosyjską okupacją. Nie musi ona oznaczać bezpośredniej inwazji lądowej wojsk. Jak widzieliśmy przy aneksji Krymu i nadal na terenie wschodniej Ukrainy, może się ona sprowadzać do destabilizowania regionu, i stopniowego rozszerzania dominacji.

 


 
Nie wyrzucaj koców i ciepłej odzieży



Każdy z nas co roku wyrzuca odzież, która mogłaby posłużyć komuś. Pół biedy jeśli są one ponownie wykorzystywane jako ubranie, gorzej jeśli lądują na śmietniku, a my liczymy na ciągły dostęp do nowych produktów w marketach. Gdy zablokowane bądź spowolnione zostaną drogi transportu, zatrzymany zostanie import, sklepy opustoszeją. Co wtedy?

Wiecie Państwo jaką genezę ma zjawisko obyczajowe zwane rodziną patchworkową (czyt. rodzina paczłorkowa)? Rodzina patchworkowa, to model życia rodzin po przejściach. Po rozwodach, separacjach, życiu w kolejnych i kolejnych związkach. Z dziećmi z różnymi matkami i ojcami. W idealnej sytuacji rodzina patchworkowa żyje ze sobą w poprawnych stosunkach, spotyka się razem przy stole wigilijnym, nawiązywane są nowe niespotykane, lub rzadko spotykane w XX wieku relacje. Dziecko ma już nie tylko dwie babcie, a trzy, cztery i więcej. U każdej może spędzić popołudnie po szkole, u każdej przekąsi podwieczorek. Powtarzam, w idealnej niczym nie zakłóconej sytuacji.


Patchwork początkowo oznaczał łączenie różnych materiałów w jedną tkaninę, najczęściej służącą do okrywania się w nocy podczas niedoborów w zaopatrzeniu brytyjskich sklepów podczas izolacji Wielkiej Brytanii przez zajętą przez niemieckie (co warto podkreślać, choć brzmi za długo), niemieckie(!) wojska hitlerowskie Europę. Transporty z pomocą z USA, były początkowo skutecznie zatapiane przez u-booty, poza tym pomoc amerykańska musiała wystarczyć dla całej okupowanej Europy i nadal walczącego ZSRR. Było jej mało, co do dziś w brytyjskiej kinematografii dotyczącej tego czasu z pietyzmem jest przypominane. Do symbolu urosło oklejanie szyb by jak najwięcej ich zachować podczas eksplozji bomby gdzieś dalej, i właśnie szyte przez Angielki patchworkowe kołdry. W wyspiarskich filmach o czasach II wojny światowej, Anglia jest krajem gdzie każdy skrawek materiału zbiera się, przechowuje bo wojna nie wiadomo ile jeszcze potrwa.


Myślę, że warto z tych wzorów skorzystać i dziś. Pościel, koce, ciepłe ubrania powinny być czyste, a przed praniem odkażone w prosty chałupniczy sposób polegający na wystawieniu ich na balkon lub na podwórko by wymroziły się przez min. dobę. Potem warto je przeprać, by usunąć zapach własnego ciała, by nasz sąsiad / sąsiadka mogli w razie potrzeby założyć czy okryć się nimi bez skrępowania  .

 

Zbieraj stare sprawne telefony komórkowe

 

Przeszedłeś już na smartfona a Twoja stara Nokia z klawiaturą leży bezużytecznie w szufladzie? Nie wyrzucaj ani nie sprzedawaj jej za grosze. W Donbasie blokowanym dewastowanym przez Rosję przez najemników, czy nawet w Syrii dostęp do sygnału telefonii komórkowej o dziwo nadal istnieje. Zwykli ludzie nie posługują się drogimi telefonami satelitarnymi, a korzystają właśnie z prostych komórek. Problemem – o czym czytamy w licznych reportażach z tych terenów – jest jedynie dostęp do prądu. Ale i to daje się jakoś ogarnąć. Wykorzystywane są agregaty prądotwórcze na paliwo płynne, od czasu do czasu lokalna administracja czy jej strzępy włącza prąd. W największych syryjskich miastach zwykle na 2-3 godziny dziennie.

Zadbaj by w każdym telefonie była aktywna karta SIM. Nawet bez środków na koncie. Dziś większość sieci umożliwia rok ważności konta bez kosztów po przeniesieniu numeru od innego operatora, lub po najniższym doładowaniu za 5 zł i aktywacji usługi. Najczęściej kodem USSD, takim zaczynającym się gwiazdką * a kończącym haszem, płotkiem czyli #.

Pomyśl o tym Drogi Czytelniku, Droga Czytelniczko, wszystkie instrukcje są – póki co – łatwo dostępne w internecie.

Każdy Polak powinien mieć po cztery AKTYWNE komórki we wszystkich naziemnych sieciach – Orange, Play a przede wszystkim dysponujące najlepszym zasięgiem na terenie RP – niemieckim T-Mobile i pozostającym w polskich rękach Plusie. Jeśli masz stare telefony, nic Cię to nie kosztuje, a przydać się może również w nie związanych z obcą agresją sytuacjach.

Nieco bardziej zaawansowanym, choć nie wykraczającym poza możliwości intelektualne szczególnie młodych Polaków jest zadbanie o szyfrowane kanały komunikacji. Najlepiej w oparciu o infrastrukturę znajdującą się na Zachodzie, jak najdalej Rosji. Jeśli mamy smartfona warto pomyśleć o jakimś szyfrującym komunikatorze – choćby popularnym WhatsAppie, czy łatwym w obsłudze, choć już bardziej zaawansowanym Signal Messengerze. Świat musi wiedzieć co się tutaj dzieje, by potem – jak było w przypadku raportów Karskiego – nie wykręcał się od odpowiedzialności za bierność wobec tragedii.
 


Zadbaj o kubła i pojemniki nadające się do przechowywania i przenoszenia żywności, a przede wszystkim wody
 

Nie zajmują dużo miejsca. Jeśli mamy jedno wiadro w domu, zawsze można z niego zrobić dwa, trzy czy nawet pięć, wkładając jedno w drugie. Wysokość konstrukcji nieznacznie wzrasta, ale nadal zajmuje tyle samo miejsca na podłodze. Warto pamiętać by używane naczynie zawsze mogły zmienić przeznaczenie i na przykład gdy dziś służą do przechowywania bielizny, mopa czy nawet służą jako kosz na śmieci, po dezynfekcji mogły być wykorzystane do przenoszenia wody pitnej czy twarogu, mąki, kaszy, wyrobów garmażeryjnych z targu. Te podczas, zatrzymania importu na pewno zaczną wyrastać na naszych osiedlach jak grzyby po deszczu. Problemem jest brak koni. Jeśli nie będzie paliwa, nawet najlepszy samochód będzie bez wartości. Nie przychodzi mi do głowy żadne rozwiązanie, poza nadzieją, że powstanie konspiracyjne, a przynajmniej legalne, ale dbające o polski interes narodowy przywództwo, które doprowadzi do nacjonalizacji stadnin i prywatne zwierzęta które dziś spełniają rolę atrakcji turystycznej wykorzystane zostana do transportu.

Miejmy nadzieje, że moce produkcyjne na polskiej wsi można łatwo przywrócić i żywność zacznie znowu płynąć z wiosek oddalonych od Tomaszowa o 15-20 km, a nie jak teraz aż z Francji czy Holandii, czy nawet ze wschodniej Polski z którą możliwości wymiany po rosyjskiej ingerencji zapewne będą znacznie utrudnione.

Jeśli chodzi o wodę, wygodnym rozwiązaniem są 10 litrowe baniaki po wodzie źródlanej. W najbardziej popularnych dyskontach kosztuje ona od złotówki do 5 zł. Jest tania, ponieważ zwykle nie różni się składem od tej płynącej w naszych kranach, ale pojemnik w jaki jest wlewana jest bardzo praktyczny. Warto pomyśleć o takim, który nie pęka po zgnieceniu. Mając 5 takich baniaków pozgniatanych i ułożonych na przykład w pawlaczu lub wepchniętyh w szczeliny między szafą a ścianą, zapewniamy całej rodzinie wodę do pica na cały tydzień! Przy założeniu, że ograniczymy spożycie z zalecanych dwóch litrów dziennie do jednego.
 

Codzienny kwadrans na refleksje nad zakupami
 

Chodzi przede wszystkim o codzienny zakup czegoś co nie popsuje się po 2-3 dniach. Opakowane jest hermetycznie i może poleżeć minimum trzy miesiące. Wytrwalsi, bardziej zdeterminowani mogą oczywiście sami konserwować mięso w słojach, stosując najprostszą technikę znaną jeszcze ze statków Wikingów, czyli zasypując je solą. Nie apeluje o to. Nie każdy lubi przesolone mięso, tym bardziej, że potem wzrasta pragnienie. Chodzi bardziej o jedną, dwie konserwy dorzucone przy codziennych zakupach. Po miesiącu będziemy mieli całą jedna półkę w lodówce wypełnioną produktami o dłuższej trwałości. Można to potem stopniowo wyjadać, ale jedna półka w każdym gospodarstwie domowym dobrze by była wypełniona i regularnie uzupełniana.

Zresztą konserw, kasz i ryżu nie trzeba trzymać w lodówce. Nie musimy jej zapchać żywnością na zaś. Można ją trzymać po opakowaniu w mocniejsza reklamówkę w szafie czy nawet w komorze na pościel. Stosując to ostatnie rozwiązanie, pamiętajmy o szczelnym opakowaniu każdego produktu w reklamówki. Robactwo lubi sąsiedztwo kasz i pościeli. Szczególnie tej z pierza.


Dbaj o relacje sąsiedzkie i w najbliższym otoczeniu w pracy
 

Warto mieć numer telefonu komórkowego każdego z naszych sąsiadów. Nie tylko na czas wojny. To niby banał, ale obecnie, szczególnie w blokowiskach gdzie część mieszkań jest wynajmowanych a lokatorzy z roku na rok się zmieniają, to wcale nie oczywiste. Warto zagaić w niepretensjonalny sposób o numer telefonu. Pretekstem czy nawet nie pretekstem a rzeczywistą intencja może być motywacja związana z zapobieganiem włamaniom podczas dłuższej nieobecności w mieszkaniu, czy chociażby próbą kradzieży roweru. Należę do osób, która większość zapięć rowerowych ma trwale oznaczonych swoim numerem komórkowym. W widocznym mówiąc kolokwialnie w „walącym po oczach” miejscu. Jest to jednak również smutnym sygnałem, że w większości miejsc w których przebywam, otoczenie jest mi na tyle obce, że nie mam do niego bezpośredniego kontaktu.. W mniejszych społecznościach, o ucywilizowanych relacjach jest to standardem. Można z kimś nie wdawać się w dyskusje, nie biesiadować, ale posiadanie numeru kontaktowego to dziś jak zwykłe dzień dobry, czy krótka rozmowa o pogodzie przed klatką.
Nic to nas nie kosztuje a może bardzo się przydać.


Śmiejecie się Państwo pewnie z tych, dla niektórych z Was być może katastroficznych przewidywań, ale znam osobiście kilka warsawskich rodzin, które jeszcze w połowie lat 80tych XX wieku hodowało, na nie odległych od centrum Warszawy Bielanach, jedną – dwie świnie. Właśnie dlatego, że mięso było wówczas trudno dostępne, a handel nim był ostatnią deską ratunku by utrzymać rodzinę po wyrzuceniu ojca czy samotnie wychowującej matki z pracy.


Dziś mimo postępu technologicznego, a może nawet właśnie w związku z postępem technologicznym uzasadnień dla tych obaw nie ubywa.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

he-man 29.03.2018 07:50
Artykuł może i na ciekawy temat ale niedopracowany. Po pierwsze jego ton powinien być trochę lżejszy. Bo z niego wynika, że lada moment zostaniemy zaatakowani przez Rosję. Po drugie. Te rady to słabe i za mało konkretnych porad. I są one na czas późniejszy, po agresji, w momencie gdy okupant już u nas jest, cała zawierucha się uspokoiła i obywatele mogą spokojnie żyć (mając na uwadze obcą władze, obce wojska, łapanki, zsyłki i barbarzyństwo okupanta). Mi zwykłemu obywatelowi bardziej byłaby przydatna wiedza jak postępować, jak przeżyć pierwsze godziny, dni ataku. Gdzie się udać, jak postępować, gdzie szukać schronienia, pomocy. Co mi po zbieranych kocach i wiadrach na wodę jak bomby spadną na mój i sąsiadów domy?

m&m 29.03.2018 07:48
Istnieje moda na survival, bushcraft czy nawet szkolenia w radzeniu sobie w warunkach kryzysów i wojen. I rozumiem artykuły, filmy czy książki o tym mówiące. Ale ten artykuł został źle skonstruowany (chyba, że taki zamysł...) i za bardzo zaakcentowany w zakresie wydalenia rosyjskich dyplomatów. Czyli co? Nie wydalać? Ruscy lubią takie sytuacje, bo nie zatrzymują się ale brną dalej sprawdzając ile im jeszcze wolno. Taki mają zryty charakter. Ale rozumiem, że autor jest zwolennikiem postawy na pleckach, bo myśli, że to bezpieczniejsze rozwiązanie. I ta sytuacja wzbudziła w nim taki przestrach i bunt, że wrzucił od razu instrukcję przetrwania, bo uraziliśmy niedźwiedzia i teraz przyjdzie i nas zleje. Wszystko fajnie, ale ta forma artykułu, poprzez odniesienie się do konkretnej sytuacji, wzbudza niepotrzebne emocje. Gdyby to był onet, albo gdy by puścili coś takiego w tv, to byłby nie lada skandal:D

AK-47 28.03.2018 16:04
Nie wiem kto to jest jakiś Jackowski (znałem jednego był założycielem zespołu MAANAM ale niestety już nie żyje) ani wróż Maciej. Chodzi o rok 1913....Pomyliłem się. A coś konkretnego oprócz wyłapania pomyłki ma Pan do powiedzenia nt. tego co napisałem?....

28.03.2018 02:15
Do AK-47. Czyżbyś był drugim K.Jackowskim, czy też wróżem Maciejem, że wiesz co będzie (było) w 19013 r.?

AK-47 27.03.2018 23:03
Ja nie pisałem o Ukraińcach tylko o Sowietach! Proszę Pana przed wybuchem II wojny w Białymstoku było 43% ludności żydowskiej....W 19013 było ich aż 68%. Po odzyskaniu niepodległości Żydzi zażądali aby Białystok wzorem Gdańska ustanowić Wolnym Miastem......

AK-47 27.03.2018 20:17
No to może wzorem kibiców?: Chłopaki nic się nie dzieje! Chłopaki nic się nie dzieje!.....

qwert1 27.03.2018 19:51
AAAhahaha kto to pisał?

maniek 27.03.2018 19:50
Czy autor wie czemu Rosja zaatakowała Krym i wschód Ukrainy. Nie odbyłoby się to bez pomocy samych obywateli Ukrainy, którzy są narodowości Rosyjskiej i jest ich więcej na wschodzie Ukrainy niż samych Ukraińców . Proszę sobie poczytać historię Krymu, on nie ma nic wspólnego z Ukraińcami - kiedyś Tatarski potem Turecki wreszcie Rosyjski, podarowany Ukraińskiej Republice która wchodziła w skład ZSRR przez Chruszczowa. Już po rozpadzie ZSRR Rosjanie chcieli, żeby powrócił do Rosji - mieszkało tam 60% Rosjan i 25% Ukrainców, więc jego anektowanie odbyło się bez większych sprzeciwów ludności. Na Polskę Putin nie będzie najeżdżał - przynajmniej w taki sposób. Nie ma w Polsce województwa, gdzie Rosjan jest więcej niż Polaków i przez to nie byłoby to tak łatwe jak na wschodzie Ukrainy. Tam połowa obywateli przygląda się biernie jego harcą, a raczej jeszcze mu pomaga.

AK-47 27.03.2018 21:11
"Nie ma w Polsce województwa, gdzie Rosjan jest więcej niż Polaków"- A dlaczego to miałby być jakiś problem dla Putina? Po zajęciu Kresów po 17 września 1939 r też się okazało, że większość z mieszkańców tych terenów to sowieci....

maniek 27.03.2018 22:29
Nie okazywało się tylko tam faktycznie mieszkali głównie Ukraińcy - w powiecie kosowskim w województwie stanisławowskim Polacy stanowili 7% ludności, a ogólnie w całym województwie tylko 22,5%.

27.03.2018 16:53
"...kosz na śmieci, po dezynfekcji mogły być wykorzystane do przenoszenia wody pitnej czy twarogu, mąki, kaszy, wyrobów garmażeryjnych z targu". To już było, bo gdy nasi "wyzwoleńcy" wkroczyli na polskie tereny, to do noszenia mleka używali naczyń nocnych. "... 10 litrowe baniaki po wodzie źródlanej"? Z tego co się orientuję, to te baniaki są o pojemności 5 ltr. Mam takich 10 szt. "Każdy Polak powinien mieć po cztery AKTYWNE komórki we wszystkich naziemnych sieciach". Posiadam 2 komórki, to muszę dokupić jeszcze ze dwie, aby mieć zestaw. Tylko co będzie jeżeli mi ze starości padną baterie? Konserwy odpadają, bo nie wolno mi ich jeść. Kasze, ryż? Odpadają, bo mogą się w nich zalęgnąć mole, albo wyczują je myszy i po ptokach. A jak ktoś przyciśnie jakiś guzik i "podaruje" nam bombkę nuklearną, lub neutronową, to na kiego diabła nam będą potrzebne te wszystkie zapasy? Wszyscy wyparujemy. Co za katastroficzna wizja dla Polski? Po co pisać o wojnie, jak na świecie na razie spokojnie? Na koniec. Co ma wspólnego rodzina patchworkową z ewentualnym wybuchem wojny?

marek 27.03.2018 10:10
Kto jest autorem tego straszacego i siejacego groze, artykulu? Braklo odwagi aby sie podpisac? Czy zdaje sobie ta osoba , ktora stworzyla ten tekst z konsekwencji? Cale szczescie ze zasieg tego portalu jest niewielki i oddzialywanie rowniez bedzie niewielkie

AK-47 27.03.2018 15:00
Jakich konsekwencji jeśli wolno zapytać? Co w tym artykule jest takiego strasznego i siejącego grozę?.....Jakie konsekwencje miałby ponieść autor artykułu?

<> 27.03.2018 18:33
Szerzenie niepokoju wśród tubylców.

Opinie

26 czerwca w kraju i na świecie. Od Batorego i „nocy paskiewiczowskiej” po ONZ, Teleexpress, The Clash i szkolne świadectwa

Dziś jest piątek, 26 czerwca, sto siedemdziesiąty siódmy dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.15, zajdzie o 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Dawid, Jan, Jeremi, Jeremiasz, Paweł i Pelagia. Data dodania artykułu: 26.06.2026 08:23
26 czerwca w kraju i na świecie. Od Batorego i „nocy paskiewiczowskiej” po ONZ, Teleexpress, The Clash i szkolne świadectwa

24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy

24 czerwca w historii. Matejko, protesty 1976 roku, Orlęta Lwowskie i dzień, w którym muzyka gra od Jeffa Becka po Tears For Fears Data dodania artykułu: 24.06.2026 09:51
24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy

23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

Dziś jest wtorek, 23 czerwca 2026 roku, sto siedemdziesiąty czwarty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Anna, Jan, Józef, Maria, Wanda i Zenon. Data dodania artykułu: 23.06.2026 07:46
23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

22 czerwca to jedna z tych dat, w których historia nie idzie spokojnym krokiem przez kartki kalendarza, ale wchodzi na scenę jak orkiestra po pierwszym uderzeniu werbla. Jest tu królewski dokument i narodziny miasta, jest order za męstwo, który do dziś ma w polskiej pamięci ciężar większy niż metal, jest wojna, literatura, zimna wojna i muzyka, która raz brzmi jak country Krisa Kristoffersona, raz jak kolorowy manifest Cyndi Lauper z epoki MTV. Data dodania artykułu: 22.06.2026 08:27
22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

Najgroźniejsze kłamstwa nie przychodzą dziś w stroju szaleńca z aluminiową czapką. Przychodzą w estetycznym filmiku, w miękkim świetle, z uśmiechniętą twarzą influencera, wykresem wyrwanym z kontekstu i obietnicą, że „lekarze o tym nie mówią”. Od picia boraksu po porzucanie terapii onkologicznych – medyczna dezinformacja dawno przestała być tylko internetową ciekawostką. Stała się realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjentów. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:54
Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

Są artyści, których muzyka brzmi jak zapis nutowy. I są tacy, których muzyka brzmi jak życie: kurz drogi, stukot pociągu, zmęczenie po pracy, nocne światło w oknie i głos człowieka, który więcej przeżył, niż chciałby opowiedzieć. John Lee Hooker należał do tej drugiej kategorii. Nie potrzebował orkiestry, popisów technicznych ani długich solówek. Wystarczały gitara, tupot stopy i głos głęboki jak stara studnia. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:35
John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Dziś jest niedziela, 21 czerwca, 172. dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Alicja, Alojzy, Marta, Rajmund, Rudolf, Alban, Marcja, Terencjusz oraz Demetria. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:19
21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

W Konfederacji znów słychać skrzypienie wewnętrznych zawiasów. Tym razem nie chodzi o program, głosowanie w Sejmie czy kampanię wyborczą, lecz o nowe stowarzyszenie europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Ruch Biało-Czerwoni, zarejestrowany 3 czerwca, miał być — według deklaracji założycielki — przestrzenią działania dla ludzi, którym zależy na Polsce i na pomocy obywatelom pozostawionym samym sobie w sporach z urzędami, instytucjami i państwem. W praktyce inicjatywa stała się kolejnym testem dla delikatnej konstrukcji Konfederacji. Data dodania artykułu: 20.06.2026 12:17
Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”
Maraton Horrorów

Maraton Horrorów

Noc pełna grozy w kinie HeliosZapraszamy na Maraton Horrorów organizowany przez sieć kin Helios w ramach cyklu Nocne Maratony Filmowe. W programie znalazły się mroczne i pełne napięcia seanse, które zapewnią widzom intensywne emocje aż do późnych godzin nocnych.Co w programie?Na plakacie zapowiedziano filmy: Rytuał Lily, Lalka (przedpremiera), Krwawe Polowanie oraz Poświęceni. To propozycja dla fanów kina grozy, którzy chcą przeżyć wyjątkową noc z premierami i przedpremierami na dużym ekranie.MARATON HORRORÓWNocne Maratony Filmowe zapraszają na noc, która dostarczy Wam ekstremalnych emocji i wspomnień na całe wakacje. W zestawie aż trzy premiery!Już 26 czerwca, zaraz po rozdaniu szkolnych świadectw, na dobry początek wakacji Nocne Maratony Filmowe zapraszają na Maraton Horrorów! Ten przygotowany z myślą o Was zestaw filmów, to idealny sposób na odreagowanie całego roku szkolnego! Na początek pierwsza przerażająca premiera tego wieczoru, “RYTUAŁ LILY”! Po krótkiej przerwie, trzymający w obezwładniającym napięciu, przedpremierowy pokaz filmu „LALKA”. Dalej będzie jeszcze mocniej, bo kolejną premierą tej nocy będzie „KRWAWE POLOWANIE” i na koniec „POŚWIĘCENI”.Będzie to wyjątkowa, pełna grozy uczta filmowa i jesteśmy przekonani, że jeszcze długo po powrocie do domu nie będziecie mogli zasnąć. Czy jesteście na to gotowi?RYTUAŁ LILY (napisy)Cztery przyjaciółki udają się do odosobnionego domu położonego głęboko w lesie, aby odprawić rytuał inicjacji nowej czarownicy i dopełnić krąg czterech żywiołów. Lily, blada i introwertyczna dwudziestolatka, która właśnie dołączyła do grupy, została wybrana na reprezentantkę żywiołu powietrza. Nie zdaje sobie sprawy, że prawdziwy cel rytuału jest zupełnie inny – Lily ma zostać złożona w ofierze, a jej koleżanki pragną za jej pomocą przywołać uśpionego demona.LALKA (napisy)Macy udaje się na leśną wędrówkę ze swoim chłopakiem. W środku lasu para odkrywa upiorną kolekcję lalek i ich równie dziwaczną właścicielkę – ubraną w porcelanową maskę kobietę uzbrojoną w łopatę. Macy zostaje porwana i budzi się w drewnianym domu na odludziu. Od tej pory będzie musiała walczyć o życie z psychopatką, która traktuje ją jak swoją lalkę.Nakręcony na taśmie analogowej horror „Lalka” to przerażający, ultrabrutalny i krwawy hołd dla amerykańskiego horroru lat siedemdziesiątych – z „Teksańską masakrą piłą mechaniczną” na czele.KRWAWE POLOWANIE (napisy)Jest rok 1986. Świat pędzi ku krawędzi. W Czarnobylu dochodzi do najgorszej katastrofy nuklearnej w historii, a 20-letni Mike Tyson brutalnie nokautuje rywali, zostając najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej. Ameryka żyje popkulturą i wielkimi akcjami charytatywnymi, zupełnie nieświadoma tego, co czai się w jej mrocznym sercu. Tymczasem w Michigan sześciu twardych kumpli z Detroit zostawia za sobą fabryczny dym i rusza na głęboką północ. Cel: coroczny, święty rytuał męskiego braterstwa – alkohol, pot i polowanie na jelenie w odciętym od świata obozie.Jednak w tych starożytnych lasach krew wsiąka w ziemię głębiej, niż mogłoby się wydawać. Przez przypadek myśliwi budzą coś, co nigdy nie powinno zostać dotknięte. Ze snu powstaje potężny, krwawy duch rdzennych Amerykanów – prastara siła, która przybyła, by dokonać ostatecznej wendety za bezkarne morderstwa i zaginięcia indiańskich dziewcząt. W tym lesie reguły gry właśnie uległy zmianie. W ironicznym, brutalnym odwróceniu ról – ci, którzy przybyli tu zabijać, stają się zwierzyną.POŚWIĘCENI (napisy)Napięta relacja matki z córką zostaje wystawiona na przerażającą próbę, gdy umiera ojciec rodziny, a pogrążona w żałobie matka zatrudnia tajemniczego nieznajomego, by przywrócił jej męża do życia. Kiedy brutalne wskrzeszenie wymyka się spod kontroli, obie kobiety muszą zmierzyć się ze swoimi różnicami, walcząc o życie – i o siebie nawzajem.Uwaga! Kina nie prowadzą rezerwacji telefonicznej i internetowej.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 26.06.2026

Polecane

Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy?

Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy?

Zakończenie roku szkolnego powinno być świętem uczniów, nauczycieli i rodziców. Powinno pachnieć wakacjami, świadectwami, kwiatami niesionymi trochę z wdzięczności, a trochę z tradycji. Powinno być momentem, w którym młody człowiek słyszy: „dobrze pracowałeś, odpocznij, idź dalej”. Tymczasem coraz częściej szkolna sala gimnastyczna zaczyna przypominać nie tyle miejsce edukacji, ile scenę objazdowego teatru politycznego. Z dekoracją z biało-czerwonych flag, z mikrofonem w ręku, z obowiązkowym przemówieniem i z tą dobrze znaną lokalną przypadłością: polityk musi być wszędzie, nawet tam, gdzie nikt go nie zamawiał. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 14:59 Liczba komentarzy: 4 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 5
Zdrowie ile cię trzeba cenić ?!! Dyskopatia Prognoza pogody na 27 i 28 czerwca. Tomaszów pod czerwoną lampą upału Ponad milion złotych na ratowanie zabytków w powiecie tomaszowskim. Od Krzemienicy po Inowłódz Rowerem do Skansenu i Grot. Tomaszów Mazowiecki z nową inwestycją turystyczną za 120 tysięcy złotych Jaki hotel SPA w łódzkiem wybrać na weekendowy relaks Ponad 6,2 mln zł z KPO dla szpitala onkologicznego w Tomaszowie. Dane, sztuczna inteligencja i bezpieczeństwo pacjentów Kiedy najlepiej umówić wymianę opon w Warszawie Czerwony pasek, czyli polska szkoła w krzywym zwierciadle. Nagradzamy oceny, a potem udajemy, że nie o oceny chodzi Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy? Jaki hotel blisko Łodzi wybrać na spokojny wypoczynek Ruszył nabór do Akademii TMF Tomaszów Mazowiecki. Małe kroki, wielkie piłkarskie marzenia Jaki piasek budowlany wybrać do betonu a jaki do tynku
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Zdziwiony Treść komentarza: Niech mi ktoś wytłumaczy, jak można glosować za udzieleniem bądź nie absolutorium Zarządowi powiatu, który powołano w tym roku i nie realizował budżetu, będącego przedmiotem oceny Rady za ubiegły rok. Jak mnie pamięć nie myli przez cały rok budżetowy 2025 Zarząd powiatu był inny i to oni powinni być oceniani. Źródło komentarza: Koalicja Węgrzynowski - Jodłowski nie udzieliła wotum zaufania Zarządowi Powiatu. Autor komentarza: Pit Treść komentarza: W koncu madry artykul. Zgadzam sie w 100% Bycie radnym, miejskim czy powiatowym, to sluzba mieszkancom. Dlatego do samorządu powinniśmy wybierać ludzi z doświadczeniem zawodowym, niezależnych finansowo, mających własne firmy. Niezależnie od barw partyjnych. Źródło komentarza: Kruk krukowi mandatu nie wygasi. Sprawą Pauliny Sochy zajmie się wojewoda Autor komentarza: Monika Treść komentarza: Nie mają kompetencji czy kwalifikacji ale plecy u rozdającego posadki, by przytulać co miesiąc ogromne wynagrodzenie jak na Tomaszów. Źródło komentarza: Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Autor komentarza: woody Treść komentarza: poprosze o taka analize dla UJAZDU Źródło komentarza: Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy? Autor komentarza: JuZek Treść komentarza: A żem myślał, że Pan Mariusz jesr na L4. Źródło komentarza: Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy? Autor komentarza: Leon Treść komentarza: Sam się wprosił, aż się zapocił. Był w kilku szkołach (biegiem). Cieszta się, że Macierewicza nie przyprowadził :-) Źródło komentarza: Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy?
Reklama
Reklama
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama