Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 00:10
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Zadecydował stały fragment gry

Po niedzielnej wygranej Lechii z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, naszych piłkarzy czekał mecz ligowy, na który kibice czekali cały sezon. W dniu dzisiejszym na obiekt przy ulicy Nowowiejskiej zawitał lider - Legionovia Legionowo.

Pojedynek ten miał pokazać, jaką drogę przebyli  piłkarze, trenerzy i zarząd KP RKS Lechia, po "ścieżce”, jaką jest planowany awans do II ligi, w tym bądź przyszłych sezonach. To miał być niezwykle ciężki mecz pod względem fizycznym i taki był.

 

Lechia przystąpiła do spotkania bez zawieszanego za kartki Kamila Szymczaka. Trener Wilczyński miał nie lada problem, z obstawieniem środka pola, bowiem tuż przed spotkaniem delikatnej kontuzji podczas rozgrzewki nabawił się Kowalski. Mariusz jednak zagrał, co było dobrą wiadomością dla kibiców.

 

Trener Wiliczyński zdecydował się na dość ciekawą taktykę. W obronie obejrzeliśmy czwórkę: Cyran, Dolot, Milczarek, Matysiak – jako defensywni pomocnicy (i tu nowinka) zagrali Tonowicz, oraz….Kmieć. W formacji pomocy obejrzeliśmy Potakowskiego, Kowalskiego, oraz Piechnę. Za strzelanie goli odpowiedzialny był Stańdo. W bramce oczywiście nieobecnego z powodu kontuzji Holewińskiego zastąpił Chachuła.

 

Nie tylko piłkarze czuli stawkę tego meczu. Kibice wykorzystali wolny dzień od pracy i w licznym gronie postanowili wesprzeć klub swoją obecnością. Frekwencja była znakomita.

 

Początek spotkania pokazał, iż czeka nas bardzo trudna walka w środku pola. Legionovia imponowała warunkami fizycznym i tak jak się spodziewaliśmy silnym pressingem. Pierwszy kwadrans tego meczu należał jednak do naszych piłkarzy.

 

Już w 9 minucie dobrym dobrą okazję po podaniu Potakowskiego miał Stańdo. Dawid jednak nie trafił w piłkę na 15 metrze.

 

Niespełna 60 sekund fantastycznym, celnym strzałem z ok.30 metra popisał się Kowalski. Goalkeeper gości Matracki sparował futbolówkę nad poprzeczkę.

 

W 19 minucie defensywa Lechii popełnia poważny błąd. Akcja prawą stroną, kończy się strzałem na bramkę, na nasze szczęście niecelnym.

 

Legionovia zaczęła kontrolować przebieg gry i od 20 minuty przejęła inicjatywę. Chwile po swojej pierwszej sytuacji, gracze lidera stworzyli drugą, zakończoną wbiciem piłki po ziemii z lewej strony pola karnego Lechii. Napastnicy Legionovii nie potrafili jednak zamknąć akcji.

 

W 26 minucie Lechiści otrzymali ostrzeżenie numer trzy.

 

 Piłka wrzucona w pole karne po stałym fragmencie gry i uderzenie głową jednego z graczy Legionovii pokierowało futbolówkę w stronę naszej siatki. W tym momencie zaskoczony Chachuła miał niewielkie szanse na skuteczną interwencję.

 

Spod ziemii „wyrósł” jednak Dolot, który głową zażegnał niebezpieczeństwo.

 

Niestety gra naszej drużyny w ofensywie nie wyglądała zbyt interesująco. Dużo walki, mało składnych akcji, rywal nie pozwalał na wiele. W defensywie nasi chłopcy gryźli ziemię. Aż miło było patrzeć jak walczą o każdą piłkę.

 

Nie ustrzegliśmy się jednak błędów. Autorem jednego z nich był Cyran. Zawodnik Legionovii nie wykorzystał jednak tej pomyłki i będąc praktycznie w 100 procentowej sytuacji strzeleckiej fatalnie skiksował z 13 metra. Mamy sporo szczęścia, bo w tym momencie powinno być już 0:1.

 

Sześć minut później nasi gracze odpowiedzieli dobrą akcją Dolota i Stańdo.  Dawid mógł zostać bohaterem pierwszej połowy. Ustawiony na szóstym metrze napastnik Lechii, otrzymał bardzo dobrą piłkę od Andrzeja, lecz zamiast uderzać ją przy pierwszym kontakcie, niepotrzebnie decydował się na przyjęcie, bowiem na skuteczną poprawkę nie miał już szans. To była najlepsza sytuacja gospodarzy w pierwszej połowie

 

W końcowych fragmentach gry kibice obejrzeli prawdziwą serię rzutów rożnych dla Legionowa. Gracze Lechii nie popełnili jednak błędów i do przerwy mieliśmy bezbramkowy remis.

 

Pierwsze 20 minut to dominacja naszej drużyny, kolejne 25 należało do faworyta tego spotkania. Już od pierwszego gwizdka było wiadomo, iż będzie to mecz z cyklu „Golden Goal”. Walki fizycznej było dużo, drużyny miały niewiele miejsca na składne akcje.            Emocji jednak nie brakowało.

 

Pięć minut po przerwie licznie zgromadzona publiczność obejrzała piękny strzał z rzutu wolnego gracza rywali. Dystans do bramki ok. 30 metrów, jednak dla zawodnika gości jak się okazało to niewiele, bowiem nisko uderzona piłka leciała prosto do bramki.

 

Chachuła między słupkami spisywał się jednak pewnie.

 

W 59 minucie boisko opuścił Kmieć, a w jego miejsce pojawił się Morgaś, który poszedł na lewe skrzydło i zastąpił Kowalskiego. Mariusz przesunął się na swoją nominalną pozycję środkowego pomocnika.

 

W trakcie meczu z siedzącymi obok mnie kibicami, zastanawialiśmy się, czemu nie gra Rakowski, który w tej morderczej walce wydawałby się lepszym rozwiązaniem pod bramką rywala, aniżeli Stańdo.Dawid jednak szybko poddał pod wątpliwość naszą tezę.

 

W 63 minucie bohater naszego monologu, pięknie minął rywala, jednocześnie wypuszczając sobie piłkę na ok 25 – 30 metr. Bramkarz gości zachował czujność i postanowił wybiec z bramki, aby zapobiec sytuacji strzeleckiej. Niestety spóźnił się ze swoją interwencje i snajper Lechii zdołał go przelobować. Kibice się cieszą, a futbolówka leci w kierunku pustej bramki. Oczami wyobraźni widzimy już w siatce, lecz ta do niej nie wpada - zabrakło niewiele. Aż szkoda, to mógł być gol sezonu!

 

Emocje po ofensywie Stańdo jeszcze nas nie opuściły, a już mamy kolejne, tym razem pod naszą bramką.

 

 Rzut rożny z lewego narożnika zakończył się „kotłem” w naszym polu karnym na 4 – 5 metrze. Chachuła jednak, jako pierwszy odnalazł piłkę w gąszczu nóg i zażegnał niebezpieczeństwo.

 

W 70 minucie po raz kolejny drużyna gości zagroziła naszej bramce, wykorzystując stały fragment gry.  Uderzenie głową zawodnika Legionowa okazało się jednak niecelne.

 

Chwilę później mamy zmianę, o której wspominałem wyżej. Boisko opuszcza Stańdo, a kibice witają Rakowskiego.

 

Mijają trzy minuty i mamą kopię akcji Legionovii po drugiej stronie boiska. Strzelcem Cyran, ale uderza zbyt lekko.

 

Nadchodzi 76 minuta. Niestety piłki ręką dotyka Potakowski. Prawa strona boiska, a do bramki Lechii ok 20 metrów. Chachuła ustawia mur, który ma pilnować lewą część naszej bramki.

 

Zawodnik gości bierze rozbieg i strzela po ziemii, obok bloku defensywnego naszego zespołu. Piłka leci tuż przy prawym słupku, zaskoczony Michał wyciąga się jak struna, ale bramkarz Lechii jest bez szans - przegrywamy 0:1.

 

Przybliżając tą sytuację, mogę napisać iż była to kopia akcji z meczu inaugurującego rozgrywki Lechii w sezonie 2010/2011, kiedy to Czaplarski z Omegi Kleszczów pokonał Chmielewskiego. Praktycznie to samo miejsce, podobny błąd, różnica jedynie taka, iż futbolówka została posłana nisko.

 

Kolejny dobry mecz Michała Chachuły i kolejny prosty błąd. Coś niesamowitego. Po meczu rozmawiałem z jednym z byłych piłkarzy klubu, który powiedział mi: „Michał to świetny bramkarz, ale nie znam gościa, która miał by takiego pecha”. Zgadzam się z pierwszym stwierdzeniem, z drugim nie bardzo.

 

Do końca regulaminowego czasu gry pozostał jednak kwadrans.

 

 Lechiści walczyli i otworzyli szyki obronne. W 80 minucie jeden z graczy ekipy gości mógł postawić „kropkę na i”, ale Chachuła udowodnił znakomicie interweniując w beznadziejnej sytuacji, iż umiejętności mu nie brakuje.

 

Radosław Wilczyński próbuje ratować sytuację. Kowalskiego zastępuje Witczak, a Potakowskiego Pogorzała. Tej drugiej zmiany nie rozumiem, bo Daniel grał całkiem nieźle.

 

Nie potrafimy jednak stworzyć namiastki sytuacji, która pozwalała by nam myśleć o choć by jednym punkcie.

 

Legionovia z Tomaszowa wywozi trzy, cenne punkty. Zwycięstwo z Lechią w znacznym stopniu przybliża klub gości do celu, jakim jest trzecia liga.

 

Straciliśmy „głupią” bramkę, jednak Lechia na tle silniejszego i dobrze poukładanego rywala zaprezentowała się wzorowo. Wytrzymaliśmy mecz kondycyjnie, chłopaki walczyli o każdy centymetr boiska. Jedyne, czego mi zabrakło to większej odwagi w akcjach ofensywnych, bo Legionovia zagrała dzisiaj przeciętnie i niczym nie zaskoczyła Lechistów.

 

Środowy mecz, jest kolejnym cennym doświadczeniem dla piłkarzy, których zadaniem jest nabycie doświadczenia, ogranie i walka o II ligę.

 

Już w sobotę naszą drużynę czeka wyjazd. Jedziemy do Kutna na mecz z MKS, który wrócił na właściwe tory i dwa ostatnie pojedynki zakończył kompletem punktów. 

 

RKS LECHIA - LEGIONOVIA LEGIONOWO 0:1 (0:0)

Marek Lendzion 75"

 

Skład Lechii: Chachuła - Dolot, Cyran, Milczarek, Matysiak - Tonowicz, Kmieć (Morgaś), Kowalski (Witczak), Potakowski (Pogorzała) - Stańdo (Rakowski), Piechna

 

Wyniki dwudziestej serii spotkań, w ramach zaległej 17 kolejki:

 

Włókniarz Zelów - MKS Kutno 0:1

 

Start Otwock - Sokół Aleksandrów 1:2

 

Omega Kleszczów - Warta Sieradz 0:0

 

Zawisza Rzgów - Mazur Karczew 1:0

 

WKS Wieluń - Ursus Warszawa 2:3

 

Broń Radom - Orzeł Wierzbica 1:1

 

Pogoń Grodzisk - GKP Targówek 2:2

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Tango 02.05.2013 17:53
JA tam bym pośpiewał w młynie.
kibic1923 03.05.2013 10:37
To trzeba było przyjść!
02.05.2013 14:09
Ja miałem wtedy kilkanaście lat :) Na derby województwa piotrkowskiego z Bełchatowem przyszło ponad 5 tysięcy ludzi, w tym potężna grupa gości z flagami, zajmującymi obecnie wyłączoną z użytkowania dużą trybunę na Lechii. Był niewielki, ale jednak był zorganizowany fanklub drużyny tak siatkarskiej jak i piłkarskiej.
02.05.2013 13:13
przepraszam za pomyłkę bramkarza ale miałem wtedy 8 lat , ale jeśli mnie pamięc nie myli to nie przypominam sobie w tamtych czasach na LECHII MŁYNA przyspiewek i zorganizowanego dopingu ... napewno wtedy Frekwencja była dużo dużo większa niż obecnie !!!!!
02.05.2013 09:07
Doping ktoś musi prowadzić, poważne kluby kibica tzw młyny, wyposażone w odpowiedni sprzęt nagłośnieniowy czy instrumenty prowadzą całość kibiców do dopingu i nie ma tu znaczenia czy większość jest 20-latków czy po 60-tce.
02.05.2013 09:42
zgadzam sie tylko że w tych dużych klubach doping przechodzi z jednego pokolenia na drugie.. A na Lechii zawsze była atmosfera piknikowa , odkąd pamiętam jeszcze lata 80 kiedy były derby Tomaszowskie w jednej lidze. ludzie szli na Lechie jak na piknik obejrzec mecz ponaśmiewac sie z bramkarza Gożdzika i jego słynne moja moja , wypic flaszke z kolegami ... Taka była kiedyś atmosfera na lechii i taka pozostała... NIKT nie uczył na LECHII przyśpiewek dopingu ... potrzeba czasu aby wreszcie kibice lechii nauczyli się młyna.... ALE spora rzesza kibiców LECHII jeżdzi na WIDZEW i wiedzą co to dobry doping ... pozdrawiam
02.05.2013 12:16
Doskonale pamiętam te czasy i pamiętam jeszcze czasy pierwszoligowej siatkówki, gdzie był niesamowity doping praktycznie zawsze i dlatego nie zgadzam się że to był "piknik". To byli ci sami kibice którzy chodzili na piłkarskie derby Lechia - Pilica. To już prędzej na Pilicy była atmosfera pikniku. A dla pełnej jasności sławny bramkarz który bronił barw obydwu tomaszowskich klubów nazywał się Janusz GWIOŹDZIK (nie Goździk).
Bodo 02.05.2013 09:00
Drogi Bartku autorze tekstu, przyjmij do wiadomości ,ze w każdej relacji sportowej najważniejszym jest podanie wyniku spotkania i to większymi literami , czego Ty nie czynisz.Pozdrawiam. Bodo
02.05.2013 10:49
Zgadzam się, już dopisuję :)
fctm 02.05.2013 08:37
co z tego ze duzo osob jak atnosfera grobowa i srednia na trybunach to chyba 60lat. ale juz po szansach na awans choc ich nie bylo od poczatku tej rundy. Lechia w tej cheili gra taka pilke na srodek 3 ligi i tego pulapu bez konkretnych wzmocnien pieniedzy nigdy nie przeszkoczy!
kibic 02.05.2013 07:23
Frekwencja może i znakomita,ale dopingu brak...
01.05.2013 23:08
Widać brak Kamila Szymczaka i jego podań do napastników.
01.05.2013 22:42
Nie doceniać postawy piłkarzy w meczu z liderem, którego głównym celem jest awans to zwykła ignorancja :-)
01.05.2013 22:09
to był dobry mecz? to chyba oglądaliśmy różne... masakra... szkoda wydawać kase na bilety na taką żenadę....

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama