Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 lipca 2026 14:25
Reklama
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla w Tomaszowie Mazowieckim cz. 6 - Wojtek „Szymon” Szymański

Kolejny odcinek "Subiektywnej historii rock'n'roll'a w Tomaszowie Mazowieckim" Antoniego Malewskiego. Tym razem opowieść o Wojciechu Szymańskim, kamienicy rodziny Bartke i atmosferze, jaką można było poczuć w naszym mieście ponad pół wieku temu.

 

Cała dotychczasowa, moja wiedza o rock’n’rollu, osłuchanie, mówiąc kolokwialnie, była jak maleńki pryszcz na moim ciele, i pozostałby tej wielkości, gdybym nie poznał o trzy lata ode mnie  starszego, wtedy mocno zaprawionego w rock’rollu, Wojtka Szymańskiego. Obecnie, od ponad trzydziestu lat mieszkańca Nowego Jorku. Przez przyjaciół, bliskich i znajomych został nazwany Szymonem i takim pseudonimem będę na łamach mojej Historii operował. Wojtek był przystojnym, wysokim, bardzo wysportowanym chłopakiem, gdy go poznałem uprawiał kolarstwo w KS „Pilca”, wcześniej grywał w piłkę ręczną. Dzisiaj, kiedy przyszedł czas na retrospektywną analizę swojego życie, rozliczam się wewnętrznie z sytuacjami, miejscami, rock’n’rollowymi wydarzeniami z przeszłości, mogę odpowiedzialnie powiedzieć, że Bóg  zesłał, nie tylko mnie ale i mojemu miastu, Wojtka Szymona. To on mając potężna bazę płytową, jak na czasy totalnej walki z tym muzycznym stylem, stał się dla młodych fanów, miłośników tej muzyki znaczącą, powiedziałbym nawet historyczną, postacią w mieście.

 

Wojtek "Szymon "mieszkał z wychowującą go blisko osiemdziesięcioletnią babcią, w centrum miasta przy Placu Kościuszki 17 (dom rodziny Bartke osadników niemieckich, którzy w XIX wieku przybyli do Polski, by tworzyć podwaliny przemysłu włókienniczego między innymi w naszym mieście), dzisiaj dom styczny z budynkiem byłego Sądu (kaminica rodziny Knothe - Centrum Wolontariatu), w którym mieści się sklep z materiałami papierniczymi, Jarkpol.

 

Mama Wojtka wywodziła się z wielkiego, rodzinnego klanu (Knothe, Patzer, Hancke, Bartke) osadników przybyłych z Niemiec (ojciec Szymona był Tomaszowianinem). Rodzice byli z sobą rozwiedzeni, mieszkali w innych miejscowościach, stąd opieka i wychowanie chłopaka spadło na babcię, panią Sophię Patzer. Rozwód rodziców, jeśli tak się mogę wyrazić, dla dorastającego Wojtka był ekonomicznie wygodny. Wikt i opierunek zagwarantowany miał u babci. Kieszonkowe jakie wpływały do jego skarbonki, od obojga rodziców, było wystarczająco duże o czym mogły świadczyć jego modne i częste zmiany w ubieraniu się (zawsze był najmodniejszym i najlepiej ubranym chłopakiem w Tomaszowie, miał pierwszy w mieście jeansy Levis Strauss), a co najważniejsze dla nas, rockmanów, to … większość "many" przeznaczał na rock’n’rollowe płyty.

 

Muzyczny, domowy arsenał Szymona był jak na warunki mieszkańca środkowej Polski, wystarczająco bogaty, z tendencją wzrostową, bo Wojtka było zawsze stać na zakup wychodzących na Zachodzie płytowych nowości, bez względu na ceny, które ze zrozumiałych względów, były bardzo wysokie. Longplay będący na topie kosztował np. Blue Hawaii Elvisa Presleya, 500/700 złotych (oczywiście czarnorynkowo), a zarobki młodego stażysty wynosiły 800, nie przekraczając 1000 złotych. Wojtek nie palił papierosów, nie nadużywał alkoholu czy innych używek, więc oszczędzając kieszonkowe, mógł sobie pozwolić na realizowanie swoich zamiłowań. Jego największa pasją, bardzo sprawnego fizycznie młodzieńca, jak wcześniej wspomniałem, był zawsze sport (kolarstwo szosowe i piłka ręczna) oraz rock’n’roll.   

 

Jak poznałem Wojtka Szymona? Wakacje w 1960 roku były dla mnie bardzo ważne, na dziedzińcu mojej posesji (Warszawska 101) często po treningach czy wyścigach, zjawiała się grupa kolarzy, w której byli moi koledzy z podwórka, bracia Piotrek i Dzidek Migała, nieżyjący Mirek Górecki, Wojtek Pecyna (były, nieżyjący milicjant ze Spały), Grzesiek Kaczmarek, Zbyszek Hajduk, Heniek Rode (zmarł 2012) i jego kolega z klasy maturalnej w I LO, Wojtek Szymański. Ponieważ na naszym podwórku znajdowało się kowadło, imadło ślusarskie, różne zestawy kluczy, śrubokrętów i młotków stąd nasi kolarze po każdej, rowerowej wyprawie przyjeżdżali tu, by zrobić przegląd swoich maszyn, usunąć powstałe usterki, regulować przerzutki, naciągać szprychy, regulować wysokość siodła, kierownika czyli przygotować rower do następnej eskapady.

 

 

 

 

Najlepszym bezwzględnie kolarzem z tej grupy, był Szymon. Miałem okazję kilkakrotnie uczestniczyć w takich wyścigach. Podzielę się wiedzą z jednego z nich, który toczył się  wokół małych miejscowości Piotrkowa Trybunalskiego i Bełchatowa, z metą na ulicy w centrum  Piotrkowa. Na trasie wyścigu przemieszczałem się wraz z jadącymi w peletonie kolarzami, wozem technicznym. Był to skrzyniowy Star. Obserwując ich zmagania, na kilka kilometrów przed metą (3/4 km), jadący peleton był rozczłonkowany. Siedmioosobowa grupa prowadząca w wyścigu miała kilkaset metrów przewagi nad drugą, kilkunastoosobową grupą kolarzy w której znajdował się Szymon.

 

Ustawiliśmy się na linii mety, pod dość stromą górką przy byłej kawiarni Mozaika na dawnej ulicy Bolesława Bieruta, vis a vis kościoła. Kiedy ukazała się siedmioosobowa, prowadząca grupa kolarzy miała przewagę około 100 metrów nad goniącym ich, samotnym kolarzem. Do mety zostało około 300 metrów pod stromą górę. Samotny, goniący kolarz w oczach dochodził prowadzącą czołówkę, kolejno ich wymijał. Kiedy znaleźli się na linii mety, goniący samotnik znalazł się tuż, tuż kilka metrów, nie więcej jak 2/3 metry na miejscu trzecim, za zwycięzcą. Tym samotnym, goniącym kolarzem okazał się Wojtek Szymon. Brakowało z 10/15 metrów by wygrał ten wyścig.

 

W kompleksie mojej posesji znajdującej się w narożniku ulic Warszawska/Zawadzka mieściły się cztery domy (dzisiaj nie istnieją), których mieszkańcy korzystali ze studni z wodą pitną, mieszczącą się na wspólnym  podwórku. Dzieci czy młodzież z tych domów, w widłach w/w ulic, miały tu swoją bazę na różne zabawy (w chowanego, berka, w klasy czy w popularną wśród chłopców - klipę), gry w piłkę (dwa ognie, w ręczną, siatkówkę czy w nożną). Pewnego lipcowego dnia kiedy chłopcy przeglądali swoje maszyny, po wodę do studni udała się nasza sąsiadka, moja rówieśniczka, piękna Aleksandra Ola Herman.

 

Gdy ujrzał ją Szymon i spojrzał się na nią, nagle, coś między nimi zaiskrzyło, jak to się mówi, - zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Wojtek Szymon szybko podbiegł do studni, wyręczając Olę, napełnił wiadro wodą i udał się z nim, obok idącej Oli, na drugą stronę ulicy, na Zawadzką 2/4, gdzie dziewczyna mieszkała. Od tego momentu Wojtek bardzo często przyjeżdżał na nasze podwórze, nie zawsze były to wizyty związane z przeglądem roweru a raczej za sprawą co raz mocniej bijącego serca. Oleńka, mimo swojej urody, była dość skomplikowaną i dziwną dziewczyną. W relacjach, chłopak dziewczyna, była dziką,  jak to by się dzisiaj powiedziało. Wychowywana na sposób tradycyjny, trzymana przez rodziców krótko, w wielkiej dyscyplinie, dlatego Szymon często przeżywał ciężkie katusze. 

 

Dla mnie był to bardzo ważny moment w ich życiu. Nigdy do naszego spotkania nie doszło by, gdyby Wojtek Szymon zdał maturę. Na szczęście tak się nie stało. Można gdybać jak potoczyłoby się moje życie, gdyby Wojtkowi za pierwszym razem udało i dostałby się na studia? Ktoś nad tym jednak czuwał. Jako ekstern maturę ukończył w następnym, 1961 roku. Choć była między nami różnica trzech lat (ja miałem 15 on 18), była to wówczas przepaść wiekowa, jednak Wojtek pierwszy zbliżył się do mnie. Posłużyłem mu jako forpoczta w relacjach z Olą. Umawiałem ich na randki, informacje przekazywałem metodą ustną, działającą w obie strony. W nagrodę za tę współpracę, Wojtek zaprosił mnie do swojego mieszkania, do domu przy Placu Kościuszki 17, mówiąc, - Tolek chciałem zaprosić Cię na rock’n’rollową ucztę do mojego domu. Zapewne nie będziesz żałował tego, że dotarłeś do mnie. Przekonasz się o tym sam. Nie odmówiłem, miałem już świadomość, że niebawem znajdę się w mecce nie tylko tomaszowskiego ale myślę, że polskiego rock’n’rolla. Jednego nie przewidzieliśmy wówczas, i on i ja, że nasza przyjaźń będzie trwać do dzisiaj, choć przez wody Oceanu Atlantyckiego dzieli nas tysiące mil.

 

Od redakcji

 

Publikowane przez nas od jakiegoś czasu wspomnienia pana Antoniego Malewskiego to nie tylko jego subiektywne odczuwanie muzyki, która swoją popularność zaczęła zyskiwać prawie 60 lat temu ale także (a może przede wszystkim) prezentacja Tomaszowa Mazowieckiego, jakiego większość z nas nie pamięta i jakiego nie zna. To prawdziwa podróż muzycznym wehikułem czasu.  Być może ktoś z Państwa chciałby podzielić się z nami podobnymi wspomnieniami, z przyjemnością pokażemy w ten sposób inne oblicze Tomaszowa, miasta, które niegdyś tętniło życiem.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Antek Malewski 19.01.2013 14:45
Na tych załączonych FOTO, jest Wojtek "Szymon" jako General Diector hiszpańskiej firmy lotniczej AIREURO, której stanowisko to piastował do 11 września 2001 roku to jest do zamachu na WTC. Na trzecim FOTO jako długowłosy "Szymon" jest ze swoim kuzynem z Warszawy na tle PUB-u w Londynie, na początku lat 70-tych tu pracował, przed wyjazdem do Nowego Jorku.

Urodzony w Tomaszowie Mazowieckim 05.01.2013 15:36
Tak jest: to był (jest) Wojtek. Tolek, dzięki.

Opinie

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Dziś jest wtorek, 21 lipca, dwieście drugi dzień 2026 roku. Do końca roku pozostały 163 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.38, a zajdzie o godz. 20.45. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Daniel, Ignacy, Jan, Julia i Wiktor. Data dodania artykułu: 21.07.2026 09:18
Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje w lipcu liderem rankingu zaufania do polityków, ufa mu 55 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS. Najwięcej - po 6 pkt proc. - stracili w tym miesiącu premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Premierowi ufa 32 proc., prezydentowi stolicy - 34 proc. Data dodania artykułu: 20.07.2026 14:06
CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś jest poniedziałek, 201. dzień roku. Do jego końca pozostały 164 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.37, a zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Czesław, Czesława, Hieronim, Małgorzata, Leon, Leona, Ludwika i Remigiusz. Data dodania artykułu: 20.07.2026 08:13
Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

Dziś jest niedziela, 19 lipca – dwusetny dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 165 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.35, a zajdzie o godz. 20.47. Imieniny obchodzą dziś Wincenty, Marcin, Teodor i Ambroży. Data dodania artykułu: 19.07.2026 14:15
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”
Prezent urodzinowy

Prezent urodzinowy

Komedia w Teatrze CapitolPrezent Prezent urodzinowy - nieprzewidywalna komedia z udziałem gwiazdSztuka „Prezent urodzinowy” to znakomita farsa z zaskakującymi zwrotami akcji, której autorem jest Robin Hawdon (m.in. „Ślub doskonały”). Teraz możemy poznać tę historię w reżyserii Jerzego Bończaka i fenomenalnej obsadzie!Londyński hotel, a w nim dwa apartamenty. Pomiędzy nimi drzwi umożliwiające swobodne przechodzenie z jednego pomieszczenia do drugiego. Urzędnik w średnim wieku, po rozstaniu z żoną, chce przeżyć zaaranżowaną przez przyjaciela miłosną przygodę. Szukająca miłości poprzez agencję matrymonialną młoda, nieśmiała kobieta, czeka na randkę z idealnym kandydatem na męża.Gdy mężczyzna szykuje się na spotkanie, okazuje się, że wynajęty apartament kryje w sobie wiele tajemnic… Pomimo zapewnień o prywatności drzwi dzielące oba apartamenty pozostają otwarte. W tym momencie rozpoczyna się seria niespodzianek. Kto zatem kryje się za drzwiami pokoju obok?Wraz z rozwojem sytuacji poznajemy coraz to nowszych bohaterów, którzy mają w planach wyjątkowe randki w ciemno. Każdego z nowo przybyłych gości przyprowadza zdezorientowany boy, który – zamiast wyprostować całą sytuację – postanawia milczeć. Jednocześnie każdy z uczestników tego galimatiasu zastanawia się, gdzie schować nowo przybyłych, niechcianych gości.Kiedy bohaterowie zorientują się, że coś tu nie gra, i jak zakończy się ten zaskakujący pobyt gości w hotelu?Komedia wystawiana jest w bardzo nowoczesnej i bogatej scenografii, więc ważny jest tu każdy szczegół. Trzeba pozostać czujnym do samego końca! Kup bilety na spektakl „Prezent urodzinowy” i przeżyj wyjątkowy wieczór pełen niespodzianek!Obsada:Liz: Katarzyna Skrzynecka / Katarzyna Pakosińska Kate: Katarzyna Ptasińska / Dominika Kryszczyńska Tony: Rafał Cieszyński / Lesław Żurek Bob: Tomasz Dedek / Radosław Pazura Dick: Waldemar Obłoza / Tomasz SchimscheinerReżyseria: Jerzy Bończak Miejsce sprzedaży: https://adria-art.pl/a/m-PrezentUrodzinowyPolskato teatralna propozycja Teatru Capitol w Warszawie. Spektakl autorstwa Robina Hawdona, w przekładzie Elżbiety Woźniak i reżyserii Jerzego Bończaka, zapowiada wieczór pełen humoru, błyskotliwych dialogów i zaskakujących sytuacji.Na plakacie prezentowana jest gwiazdorska obsada oraz elegancka, komediowa oprawa wydarzenia. To propozycja dla widzów szukających lekkiego, rozrywkowego spektaklu na scenie w samym centrum Warszawy.   Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.07.2026

Polecane

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Ostatnia sesja Rady Powiatu to był wielogodzinny lincz na mnie i mojej rodzinie. Skandaliczne pomówienia, wygłaszane w tonie sensacyjnej narracji. Słyszeliście ile już firma mojej rodziny zarobiła na szpitalu? To Wam odpowiem… całe 0 zł. Twój Sklep Medyczny nie prowadzi żadnych interesów ze szpitalem. Dwa lata tropienia nas (przecież główna księgowa Socha sama mi przyznawała, że nic znaleźć nie mogła) i.. zero. Dostajemy pieniądze z powiatu? Nie. Pacjenci otrzymują środki z PEFRON. Sklep medyczny, w którym pracuje, zaciąga kredyty obrotowe, żeby móc na spokojnie czekać na środki od klientów, które trafiają do nich. Dzięki temu nie muszą tygodniami czekać np. na pieluchy. Okazuje się, że według radnych takich jak Kucharski, Goska i Mordaka – to źle. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 10:57 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
"Zabijcie ich wszystkich!"

"Zabijcie ich wszystkich!"

Wczoraj moją uwagę zwróciły dwa wpisy na FB dokonane przez tę samą osobę. Autor często komentuje lokalne wydarzenia, najczęściej takie związane z tomaszowskim szpitalem, bo sam jest jego pracownikiem. W pierwszym wpisie komentuje próby zastraszania go i obelgi pod adresem jego rodziny, w drugim pisze, że postanowił zaprzestać publikowania jakichkolwiek komentarzy. Co się takiego stało? Otóż dwa dni wcześniej „ośmielił się” pochwalić wypowiedź na temat sprzedaży szpitala, jaką miał w czasie sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego Piotr Kagankiewicz. No i okazało się, że pochwała rzeczowej i profesjonalnej opinii wywołała furię radnych (jak się domyślam, Koalicji Obywatelskiej). Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:13 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski przez lata był przedstawiany jako nauczyciel i katecheta, osoba wierząca manifestująca przy każdej okazji swoje związki z Kościołem. Pielgrzymki służbowym autem do Częstochowy, comiesięczne zawierzenia i okrzyki na sesjach: ja Pana w kościele nie widuję. Jak by to bywanie na mszach świadczyć miało o jakości samorządowca. Dziś wiadomo, że były Starosta nie posiada ważnej misji kanonicznej, a więc kościelnego skierowania niezbędnego do nauczania religii. Czy do jej utraty przyczynił się śp. ksiądz Grad? Tak twierdzą inni katecheci z sanktuarium Św. Antoniego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 07:30 Liczba komentarzy: 4 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa. Bezpłatna grupa wsparcia dla pacjentów onkologicznych i ich rodzin "Zabijcie ich wszystkich!" Lechia Tomaszów zaprezentuje drużynę przed nowym sezonem. Spotkanie z kibicami w Parku Solidarność Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Dzień Samotnych 2026. 27 lipca przypomina o problemie, który widać także lokalnie Bezpłatne konsultacje o bonach rozwojowych w Tomaszowie Mazowieckim Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Remis na otwarcie. Widzew i Motor dali kibicom mecz pełen zwrotów akcji Tomaszów sprzed stu lat. Miasto, które budowało szkoły, mosty i własną przyszłość Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu Lechia zdała próbę generalną. Zielono-czerwoni pokonali Spartakusa Daleszyce
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Na zdjęciu powyżej widać czterech społecznych i samorządowych (jeden parlamentarny), totalnych szkodników. Gęby tych pajaców zawsze mnie wkur...ą. Wkur....a mnie również to, że to towarzystwo spod ciemnej gwiazdy bezkarnie sobie hasa, a zarówno wyborcy jak i większość radnych na to im pozwala. Instytucjom i spółkom samorządowym się nie dziwię, bo tam siedzi większość tzw. "swoich", posadzonych przez tych społecznych szkodników. Natomiast pozostali radny?! Co wy, ku..a odwalacie?! Przecież, podobno, jesteście przedstawicielami swoich wyborców - baranie łby!!! Zapomnieliście o tym - totalne cymbały?! I z czystym sumieniem chodzicie spokojnie spać ?! Źródło komentarza: "Zabijcie ich wszystkich!" Autor komentarza: Krasnal Treść komentarza: Ile w takim ,,Byndkowie" dyrektor wyciągnie? Jakieś fajne pieniążki czy raczej dodatek do innych składowych tego gwiazdora? Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Krypto Treść komentarza: Kiedy wreście skończą się te przetargi pisowskie nasz wójt przyjmuje do pracy wszystkich spadochroniarzy PIS i jest z tego bardzo dumny a jakie daje wynagrodzenia teraz mieszkańców Będkowa będzie leczył wójt z wicestarostą tomaszowski czy wójt Będkowa powiadomił o takiej sytuacji Narodowy Fundusz Zdrowiae Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Więcej specjalistów spod ręki byłego starosty. Zresztą wójt też z jego stajni :) A jaki jest kuń każdy widzi ;) Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Nie wstawiam Ci minusa na czerwonym, bo jesteś dla mnie powietrzem. Nie stać Ciebie na nic więcej? Takiego bąka może puścić każdy głupek. Źródło komentarza: Wielki rozłam w PiS i małe wojny w Tomaszowie. Jedni budują mosty, inni potrzebują wrogów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ostatnie zdanie tego materiału powyżej brzmi: "Mieszkańcy Będkowa nie potrzebują kolejnej politycznej opowieści. Potrzebują lekarza." Jednak dobrze, że taka opowieść polityczna w odniesieniu tylko do jednej gminy została przedstawiona. Podobna, ale bardzo dużą i szeroka opowieść polityczna w dalszym ciągu jest przekazywana w ogólnopolskich, niezależnych mediach o Szpitalu Południowym w Warszawie i o tego typu zdarzeniach w innych częściach Polski. Takie opowieści, to jest świetna lekcja dla tzw. elektoratu wyborczego. Jest tylko jeden problem: czy ten elektorat wyborczy wyciągnie z tej lekcji jakiekolwiek wnioski. Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama