Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 00:34
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla w Tomaszowie Mazowieckim cz. 6 - Wojtek „Szymon” Szymański

Kolejny odcinek "Subiektywnej historii rock'n'roll'a w Tomaszowie Mazowieckim" Antoniego Malewskiego. Tym razem opowieść o Wojciechu Szymańskim, kamienicy rodziny Bartke i atmosferze, jaką można było poczuć w naszym mieście ponad pół wieku temu.

 

Cała dotychczasowa, moja wiedza o rock’n’rollu, osłuchanie, mówiąc kolokwialnie, była jak maleńki pryszcz na moim ciele, i pozostałby tej wielkości, gdybym nie poznał o trzy lata ode mnie  starszego, wtedy mocno zaprawionego w rock’rollu, Wojtka Szymańskiego. Obecnie, od ponad trzydziestu lat mieszkańca Nowego Jorku. Przez przyjaciół, bliskich i znajomych został nazwany Szymonem i takim pseudonimem będę na łamach mojej Historii operował. Wojtek był przystojnym, wysokim, bardzo wysportowanym chłopakiem, gdy go poznałem uprawiał kolarstwo w KS „Pilca”, wcześniej grywał w piłkę ręczną. Dzisiaj, kiedy przyszedł czas na retrospektywną analizę swojego życie, rozliczam się wewnętrznie z sytuacjami, miejscami, rock’n’rollowymi wydarzeniami z przeszłości, mogę odpowiedzialnie powiedzieć, że Bóg  zesłał, nie tylko mnie ale i mojemu miastu, Wojtka Szymona. To on mając potężna bazę płytową, jak na czasy totalnej walki z tym muzycznym stylem, stał się dla młodych fanów, miłośników tej muzyki znaczącą, powiedziałbym nawet historyczną, postacią w mieście.

 

Wojtek "Szymon "mieszkał z wychowującą go blisko osiemdziesięcioletnią babcią, w centrum miasta przy Placu Kościuszki 17 (dom rodziny Bartke osadników niemieckich, którzy w XIX wieku przybyli do Polski, by tworzyć podwaliny przemysłu włókienniczego między innymi w naszym mieście), dzisiaj dom styczny z budynkiem byłego Sądu (kaminica rodziny Knothe - Centrum Wolontariatu), w którym mieści się sklep z materiałami papierniczymi, Jarkpol.

 

Mama Wojtka wywodziła się z wielkiego, rodzinnego klanu (Knothe, Patzer, Hancke, Bartke) osadników przybyłych z Niemiec (ojciec Szymona był Tomaszowianinem). Rodzice byli z sobą rozwiedzeni, mieszkali w innych miejscowościach, stąd opieka i wychowanie chłopaka spadło na babcię, panią Sophię Patzer. Rozwód rodziców, jeśli tak się mogę wyrazić, dla dorastającego Wojtka był ekonomicznie wygodny. Wikt i opierunek zagwarantowany miał u babci. Kieszonkowe jakie wpływały do jego skarbonki, od obojga rodziców, było wystarczająco duże o czym mogły świadczyć jego modne i częste zmiany w ubieraniu się (zawsze był najmodniejszym i najlepiej ubranym chłopakiem w Tomaszowie, miał pierwszy w mieście jeansy Levis Strauss), a co najważniejsze dla nas, rockmanów, to … większość "many" przeznaczał na rock’n’rollowe płyty.

 

Muzyczny, domowy arsenał Szymona był jak na warunki mieszkańca środkowej Polski, wystarczająco bogaty, z tendencją wzrostową, bo Wojtka było zawsze stać na zakup wychodzących na Zachodzie płytowych nowości, bez względu na ceny, które ze zrozumiałych względów, były bardzo wysokie. Longplay będący na topie kosztował np. Blue Hawaii Elvisa Presleya, 500/700 złotych (oczywiście czarnorynkowo), a zarobki młodego stażysty wynosiły 800, nie przekraczając 1000 złotych. Wojtek nie palił papierosów, nie nadużywał alkoholu czy innych używek, więc oszczędzając kieszonkowe, mógł sobie pozwolić na realizowanie swoich zamiłowań. Jego największa pasją, bardzo sprawnego fizycznie młodzieńca, jak wcześniej wspomniałem, był zawsze sport (kolarstwo szosowe i piłka ręczna) oraz rock’n’roll.   

 

Jak poznałem Wojtka Szymona? Wakacje w 1960 roku były dla mnie bardzo ważne, na dziedzińcu mojej posesji (Warszawska 101) często po treningach czy wyścigach, zjawiała się grupa kolarzy, w której byli moi koledzy z podwórka, bracia Piotrek i Dzidek Migała, nieżyjący Mirek Górecki, Wojtek Pecyna (były, nieżyjący milicjant ze Spały), Grzesiek Kaczmarek, Zbyszek Hajduk, Heniek Rode (zmarł 2012) i jego kolega z klasy maturalnej w I LO, Wojtek Szymański. Ponieważ na naszym podwórku znajdowało się kowadło, imadło ślusarskie, różne zestawy kluczy, śrubokrętów i młotków stąd nasi kolarze po każdej, rowerowej wyprawie przyjeżdżali tu, by zrobić przegląd swoich maszyn, usunąć powstałe usterki, regulować przerzutki, naciągać szprychy, regulować wysokość siodła, kierownika czyli przygotować rower do następnej eskapady.

 

 

 

 

Najlepszym bezwzględnie kolarzem z tej grupy, był Szymon. Miałem okazję kilkakrotnie uczestniczyć w takich wyścigach. Podzielę się wiedzą z jednego z nich, który toczył się  wokół małych miejscowości Piotrkowa Trybunalskiego i Bełchatowa, z metą na ulicy w centrum  Piotrkowa. Na trasie wyścigu przemieszczałem się wraz z jadącymi w peletonie kolarzami, wozem technicznym. Był to skrzyniowy Star. Obserwując ich zmagania, na kilka kilometrów przed metą (3/4 km), jadący peleton był rozczłonkowany. Siedmioosobowa grupa prowadząca w wyścigu miała kilkaset metrów przewagi nad drugą, kilkunastoosobową grupą kolarzy w której znajdował się Szymon.

 

Ustawiliśmy się na linii mety, pod dość stromą górką przy byłej kawiarni Mozaika na dawnej ulicy Bolesława Bieruta, vis a vis kościoła. Kiedy ukazała się siedmioosobowa, prowadząca grupa kolarzy miała przewagę około 100 metrów nad goniącym ich, samotnym kolarzem. Do mety zostało około 300 metrów pod stromą górę. Samotny, goniący kolarz w oczach dochodził prowadzącą czołówkę, kolejno ich wymijał. Kiedy znaleźli się na linii mety, goniący samotnik znalazł się tuż, tuż kilka metrów, nie więcej jak 2/3 metry na miejscu trzecim, za zwycięzcą. Tym samotnym, goniącym kolarzem okazał się Wojtek Szymon. Brakowało z 10/15 metrów by wygrał ten wyścig.

 

W kompleksie mojej posesji znajdującej się w narożniku ulic Warszawska/Zawadzka mieściły się cztery domy (dzisiaj nie istnieją), których mieszkańcy korzystali ze studni z wodą pitną, mieszczącą się na wspólnym  podwórku. Dzieci czy młodzież z tych domów, w widłach w/w ulic, miały tu swoją bazę na różne zabawy (w chowanego, berka, w klasy czy w popularną wśród chłopców - klipę), gry w piłkę (dwa ognie, w ręczną, siatkówkę czy w nożną). Pewnego lipcowego dnia kiedy chłopcy przeglądali swoje maszyny, po wodę do studni udała się nasza sąsiadka, moja rówieśniczka, piękna Aleksandra Ola Herman.

 

Gdy ujrzał ją Szymon i spojrzał się na nią, nagle, coś między nimi zaiskrzyło, jak to się mówi, - zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Wojtek Szymon szybko podbiegł do studni, wyręczając Olę, napełnił wiadro wodą i udał się z nim, obok idącej Oli, na drugą stronę ulicy, na Zawadzką 2/4, gdzie dziewczyna mieszkała. Od tego momentu Wojtek bardzo często przyjeżdżał na nasze podwórze, nie zawsze były to wizyty związane z przeglądem roweru a raczej za sprawą co raz mocniej bijącego serca. Oleńka, mimo swojej urody, była dość skomplikowaną i dziwną dziewczyną. W relacjach, chłopak dziewczyna, była dziką,  jak to by się dzisiaj powiedziało. Wychowywana na sposób tradycyjny, trzymana przez rodziców krótko, w wielkiej dyscyplinie, dlatego Szymon często przeżywał ciężkie katusze. 

 

Dla mnie był to bardzo ważny moment w ich życiu. Nigdy do naszego spotkania nie doszło by, gdyby Wojtek Szymon zdał maturę. Na szczęście tak się nie stało. Można gdybać jak potoczyłoby się moje życie, gdyby Wojtkowi za pierwszym razem udało i dostałby się na studia? Ktoś nad tym jednak czuwał. Jako ekstern maturę ukończył w następnym, 1961 roku. Choć była między nami różnica trzech lat (ja miałem 15 on 18), była to wówczas przepaść wiekowa, jednak Wojtek pierwszy zbliżył się do mnie. Posłużyłem mu jako forpoczta w relacjach z Olą. Umawiałem ich na randki, informacje przekazywałem metodą ustną, działającą w obie strony. W nagrodę za tę współpracę, Wojtek zaprosił mnie do swojego mieszkania, do domu przy Placu Kościuszki 17, mówiąc, - Tolek chciałem zaprosić Cię na rock’n’rollową ucztę do mojego domu. Zapewne nie będziesz żałował tego, że dotarłeś do mnie. Przekonasz się o tym sam. Nie odmówiłem, miałem już świadomość, że niebawem znajdę się w mecce nie tylko tomaszowskiego ale myślę, że polskiego rock’n’rolla. Jednego nie przewidzieliśmy wówczas, i on i ja, że nasza przyjaźń będzie trwać do dzisiaj, choć przez wody Oceanu Atlantyckiego dzieli nas tysiące mil.

 

Od redakcji

 

Publikowane przez nas od jakiegoś czasu wspomnienia pana Antoniego Malewskiego to nie tylko jego subiektywne odczuwanie muzyki, która swoją popularność zaczęła zyskiwać prawie 60 lat temu ale także (a może przede wszystkim) prezentacja Tomaszowa Mazowieckiego, jakiego większość z nas nie pamięta i jakiego nie zna. To prawdziwa podróż muzycznym wehikułem czasu.  Być może ktoś z Państwa chciałby podzielić się z nami podobnymi wspomnieniami, z przyjemnością pokażemy w ten sposób inne oblicze Tomaszowa, miasta, które niegdyś tętniło życiem.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Antek Malewski 19.01.2013 14:45
Na tych załączonych FOTO, jest Wojtek "Szymon" jako General Diector hiszpańskiej firmy lotniczej AIREURO, której stanowisko to piastował do 11 września 2001 roku to jest do zamachu na WTC. Na trzecim FOTO jako długowłosy "Szymon" jest ze swoim kuzynem z Warszawy na tle PUB-u w Londynie, na początku lat 70-tych tu pracował, przed wyjazdem do Nowego Jorku.
Urodzony w Tomaszowie Mazowieckim 05.01.2013 15:36
Tak jest: to był (jest) Wojtek. Tolek, dzięki.

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama