Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 19:56
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Indonezja (Sumatra, Padang) - Nareszcie w świecie Avatara

W 2009 roku, amerykańscy psychiatrzy zanotowali nagły wzrost liczby klientów. Nowe zaburzenie nazwano depresją post-avatarową. Nie ma się co dziwić jak przez trzy bite godziny, widzowie na wielkich ekranach kinowych oglądali piękny, przesycony kolorami świat, a później musieli wrócić do zimowej szarówki. Psychiatrzy, stojąc po stronie koncernów farmaceutycznych, zaczęli oczywiście szprycować pacjentów chemikaliami. A przecież wystarczyło wystawić zwolnienie i przepisać bilet..... np. do Indonezji.

 

CEL: GDZIE WIATR PONIESIE.

 

Po co wysyłałem zapytania o kanapę akurat do Padang, które średnio na jeża było mi po drodze? Na to pytanie nie potrafiłem dać jednoznacznej odpowiedzi. Włączyłem na couchsurfingu wyszukiwanie według mapy, po której palcem pojechałem na zachodnie wybrzeżę Sumatry.

 

Szczerze mówiąc, nie wiedziałem czego się tym razem spodziewać. Żeby się kolejny raz nie rozczarować, wolałem nie robić sobie wielkich nadzieji. Tym razem, jednak, wiatr pokierował mnie do Indonezji znanej z pocztówek i zdjęć z podróży poślubnych, których zazdroszczą wszystkie koleżanki. Poza widokami, czekali na mnie nadzwyczaj gościnni ludzie i rzecz, której zawsze chciałem spróbować - surfing.

 

W INDONEZJI WSZYSTKO GRUPOWO - NAWET AUTOSTOP.

 

Po śniadaniu i randce z Równikiem, którego pomnik obejrzałem sobie z każdej strony, wróciłem do Bukittingi. Ze złapaniem transportu nie było problemu - najpierw prywatne auto. 50.000 rupii. Co? Za 50 kilometrów? Nie, to wysiadaj. To papa. Później bus. Tidak ada dui (nie mam pieniędzy) - pomocnik kierowcy nawołujący pasażerów nie ukrywał, że nie rozumie. Wytłumaczyłem w połowie indonezyjskim, w połowie angielskim co to jest autostop i co robię. Zabrali mnie bez problemu do miasta i odstawili na obwodnicę w miejsce, z którego dzień wcześniej jechałem do Bonjol.

 

Dostałem karniaka w postaci 15 minut w oślej ławie. Dokładniej, musiałem schować się pod daszek przez ulewę. Nic, że w regionie, w którym byłem panuje obecnie pora sucha. W górach zawsze występuje specyficzny mikroklimat i gwałtowne deszcze są bardzo nieprzewidywalne. Do tego, na wysokości 930 metrów, dało o sobie znać rześkie powietrze - musiałem założyć kurtkę i sobie popląsać. Kiedy słońce zdjęło wreszcie gęsty, ciężki, ciemny makijaż, wyszedłem znów na poboczę. Niemalże od razu zatrzymał się kierowca małej ciężarówki. Padang? Dowiozę Cię najdalej jak mogę. Wyjechaliśmy na pustą, krętą drogę w całkiem przyzwoitym stanie, ale.... To alternatywna trasa. Nie korkuje się tak jak (tzw.) hajłej. Fajnie - tylko jak mam tutaj wysiadać, to kto mnie weźmie dalej - tu ani jednego konia mechanicznego, prócz nas nie ma, pomyślałem.

 

Nie było, jednak, tak tragicznie. Kierowca dowiózł mnie do właściwej drogi. Znów kciuk do góry i znów doświadczenie indonezyjskiego ducha społecznego. Wokół mnie zebrała się grupka ludzi. Zatrzymamy Ci autobus. Nie mam pieniędzy. To zapłacimy. Nie dziękuję, naprawdę nie trzeba. Znów musiałem tłumaczyć co robię. Łapałem stopa, praktycznie otoczony ok. 20-ma osobami.  Właścicielka przydrożnej knajpki przyniosła mi wodę. Nie, no kto normalny zatrzyma się takiej ekipie? Czarna furgonetka. Nie musiałem nawet mówić ani słowa - dziewczyna, która wcześniej dała mi butelkę air minum była szybsza. Kierowca - żołnierz, zapraszając mnie do środka chciał mi wręczyć banknot 100.000 rupii. Ciężko było się wykręcić, ale w końcu się udało. Za to, zostałem bezpiecznie dowieziony do samego Padang. Na pewno nie chcesz pieniędzy? Na pewno - mam tutaj znajomego. Masz telefon? No właśnie - tutaj jest problem [odezwał się brak pracy domowej]. Muszę skorzystać z internetu. Wie Pan gdzie jest kafejka? Żołnierz wysadził mnie w centrum miasta pod drzwiami do jednego z lokali opatrzonych szyldem "War Net". W Indonezji, przeważnie, z kafejek korzysta się po to by grać w Counter-Strike'a. Jak w innych krajach Azji - nihil novi ;-). Ja wszedłem szybciutko na couchsurfing, spisałem numer telefonu, zadzwoniłem i po chwili, na pomarańczowej Vespie z lat 1960-tych, pod kafejką znalazł się Emil.

 

Czekolady? Też dobra na depresję. Do tego zdrowa bo, w praktycę jest przetworem owocowo-mleczno-warzywnym.

 


 

 

 

CZŁOWIEK CZY MAŁPA? KTO WYŻEJ NA DRABINIE EWOLUCJI?

 

Odpowiedź na pytanie brzmi: "Teoretycznie człowiek, praktycznie małpa".

 

Spodziewałem się, że będziesz jutro. Wybacz bałagan. Nie ma problemu. Faktycznie - pokoik, w którym spędziłem następne kilka dni był ciasny i zagracony. Ale i tak, spędzaliśmy w nim tylko noce. Mało tego, Emil odstąpił mi łóżko samemu przenosząc się na podłogę. Kolejny przykład muzułmańskiej gościny.

 

Reszta czasu schodziła nam nie w samym mieście, a w jego bliskich okolicach. Do Indonezji nie przyjeżdża się oglądać miast - w nich panuje chaos, rozgardiasz i bałagan. Indonezja to natura. Bardzo bogata natura. Na początku, wycieczka nad rzekę. Sceneria - poczułem się jak niebieski ludek. Miałem ochotę zapomnieć o grawitacji i sobie popląsać. To co, idziemy pływać? Jasne. Po kąpieli kawa w jednej z knajpek i..... Chcesz iść do lasu? Tak, tak, tak, tak - las - jak małpka. To musimy wrócić się do ścieżki. Eeeee tam, ścieżka jest dla dziewczynek, odpowiedziałem nieświadomy tego co nas czeka. To wygląda jak wejście. Weszliśmy pod stromą górkę pomiędzy paprotkami - miejsce wyglądało trochę jak ciasna furtka. Gdzie my w ogóle idziemy? Nie mam pojęcia - myślałem, że Ty wiesz. Może poszukamy Raflezji? Dobry pomysł. Emil. Co? Nie masz może jakiegoś noża? Tu się nie da przejść. Mam maczetę, ale może wrócimy na tą ścieżkę? Nie ma mowy, ja chcę jak te ludki z Avatara. OK, trzymaj.

 

Zacząłem wycinać znajdujące się przede mną gałęzie. To, do czego nie chciało mi się schylać, wyrównywałem przydeptując nogami. Miejscami, podłoga się ruszała, ale wyszedłem z założenia, że nie ma się czego bać. Do dżungli trzeba założyć odpowiedni strój. Taaaaaa..... a co to, bankiet jakiś jest? Małpki przecież chodzą boso a, podobno, jestem nieco wyżej w szczeblu ewolucji niż taki orangutan czy szympans. Okazało się, że wcale nie. O ile potrafię dodać dwa do dwóch, o tyle, w zadaniach praktycznych to małpy górują. Słowem - w teorii, może i człowiek jest lepszy, ale w praktycę, małpa zawsze będzie szybsza, sprawniejsza, zwinniejsza i bardziej przebiegła. Kiedy zaczęło się robić coraz ciemniej, zrezygnowaliśmy.

 

Kurde - łażenie po pustyni mam jakoś we krwi ale po dżungli nie potrafię łazić nawet jak leniwiec.

 

Przez kilka godzin, przeszliśmy ok. kilometr. Największego kwiata na świecie oczywiście nie znaleźliśmy. Za to, kiedy zrobiliśmy w tył zwrot..... w miejscu, w którym wcześniej była zielona ściana mieliśmy przed sobą ładną, kształtną, trochę ciasnawą, ale za to łatwą do przejścia, czystą i schludną ścieżkę. Zejście na dół poszło już nam o wiele sprawniej. Byłem dumny ze swojego nowoodkrytego talentu. Jak kiedyś wrócę do Polski zajmę się budowaniem autostrad..... takich z prawdziwego zdarzenia jak w Chinach, które nie robią się dziurawe po lekkiej ulewie czy 2 miesiącach śniegu.

 

Widzisz Emil, małpy są jednak lepsze od nas. Trzeba było nam iść ścieżką. Nie, błędem było chyba to, że nie mieliśmy celu - mogliśmy iść na górę. Chcesz to wezmę Cię na górę. Ale teraz słońce już zachodzi. W mgnieniu oka, po krótkim lawirowaniu między jeżdżącymi wszędzie gdzie się da samochodami, skuterami, rowerami, tuk-tukami i innymi dziwnymi pojazdami, znaleźliśmy się w najwyżej położonym miejscu w Padang by obejrzeć tropikalny zachód słońca. Tropikalny, czyli nie jakiś ładniejszy czy brzydszy, ale jak na porę roku obowiązującą obecnie na półkuli północnej, nieco wczesny. O ile u nas, między majem a sierpniem, można cieszyć się dniem do późnych godzin nocnych, w okolicach równika - nie ważne czy lato czy zima, ciemno już się robi w okolicach godziny 18.

 

RAJ!

 

Pantai Air Manis czyli plaża słodkiej woda..... nie wiem kto wymyślił tą nazwę.

 

Następne dni to główna atrakcja Padang - plaża. Możemy jechać do Mentawai, ale to będzie Cię kosztować miliony rupii. A jakaś alternatywa? Pantai Air Manis. Po dwóch godzinach wleczenia się malutkimi busikami, które w Europie nie dostałyby homologacji nawet na wózek sklepowy, dotarliśmy do najpiękniejszej plaży jaką w życiu widziałem. Tak sobie właśnie wyobrażałem Indonezję - nareszcie błękitne morze, drobny piasek i powyginane palmy kokosowe.

 

Tak sobie właśnie wyobrażałem Indonezję..... brakuje jeszcze tych dziewczyn owiniętych w pareo i trzymających przy uchu wielką muszlę.... ale to może na Bali.

 

Kawiarenka Andiego - lokalny spot surfingowy, w którym wynajem deski na cały dzień kosztuje 20.000 rupii (2 dolary). Chwilę po wstępnej, orgazmicznej ekscytacji samą okolicą i cieplutką wodą, byliśmy już w morzu. Od czego by tu zacząć? Fale są, ale jak się na nich jeździ? Przez pierwsze 3 godziny uczyłem się utrzymywać równowagę pływając w pozycji leżącej i siadając na desce. O ile pływanie i siedzenie mi wychodziło, o tyle ilekroć na niej próbowałem stanąć to ją zatapiałem. Wreszcie - dołączyli do nas surferzy z prawdziwego zdarzenia. Popatrzmy. Aaaaaaaaa! Nie wiedziałem, że to tak szybko idzie. Już wiem jak!

 

Najpierw podpłynięcie poza miejsce, w którym fala się łamie, później wyczekanie czegoś wysokiego, w końcu zrównanie się, nabranie prędkości i - na dwoje babka wróżyła - albo trafi nam się na tyle silna sztuka, że nas podniesie i poniesie do przodu, albo i nie. Ok. Teraz tylko jak tu stanąć? Za każdym razem się przewracałem. Raz, nawet fala była tak mocna, że mnie przekoziołkowała pod wodą. Jeden z surferów powiedział: pierwszy raz? No tak. Za małą deskę masz. Na tej się nie da? Da się, ale to wyższa szkoła jazdy. Weź na początek coś większego.

 

Wróciłem do kafejki Andiego. Największa deska - odpada - wygląda jak kajak.... zresztą, za ciężka; nie chce mi się tego tachać do wody. Wybrałem coś pośredniego. Różnica wyczuwalna od razu. Siedząc na niej, w oczekiwaniu na falę, nie musiałem już huśtać się na boki żeby nie spaść. Wstawanie? No cóż - po trzech godzinach spędzonych wcześniej w wodzie, siła już nie ta sama, ale determinacja została. Pierwsza próba. Aaaaaaaaaaaaaaa.... udało mi się na chwilę stanąć, po czym spadłem. Może z 3 sekundy się utrzymałem włączając w to modlitewne przyklęknięcie.

 

Później już wychodziło coraz lepiej. Następnego dnia znów wróciłem. Przez dwa dni, nauczyłem się jak złapać falę i stanąć na descę. Skręcać dalej nie umiałem. Ktoś mi przyrównał surfing do snowboardu. Nie, nie, nie - na snowboardzie jeździ się po stoku, który się nie rusza. Poza tym nie ma problemów z utratą równowagi bo, na dobrą sprawę, nie przerwacając się można dotknąć tyłkiem śniegu. Surfing wymaga nieco więcej zaangażowania, ale..... co tam wiedza teoretyczna? To nie sport, w którym popełnienie błędu grozi ciężkimi obrażeniami. To jedna z tych umiejętności, którą trzeba ćwiczyć do tego stopnia, że stanie się tak automatyczna jak chodzenie.

 

 

 

MAGNETYCZNY DODATEK DO GARDEROBY.


Każdy szanujący się butik powinien sprzedawać deski surfingowe na półcę z akcesoriami. Dlaczego? Podczas moich dwóch wizyt na plaży Pantai Air Manis, ilekroć wchodziłem i wychodziłem z wody, wszystkie mijające mnie osoby, wszystkich dwóch płci (w Indonezji, rozróżnia się tylko dwie płci), chciały robić sobie ze mną zdjęcia. To typowa reakcja na obcokrajowca - chciał wytłumaczyć mi Emil. Stary, to nie to - to deska. Zobacz - jechaliśmy tutaj godzinę z przesiadką w centrum miasta, 15 minut szliśmy plażą do kawiarni Andiego. To nie reakcja na obcokrajowca. To reakcja na deskę. To jest to. Magnes na baby.... i facetów, ale mniejsza! Zakładasz fajne ciuchy..... albo jakiekolwiek ciuchy, ważne że bierzesz deskę, idziesz na dicho, bankiet, do kasyna, teatru, opery czy choćby na plażę i jesteś gość. Król imprezy, lokalny guru.  

 

Zapraszamy też  http://www.facebook.com/singlenomad


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.Data dodania artykułu: 27.04.2026 07:25
Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:31
Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:15
Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

To miał być rynek przyszłości – wolny, zdecentralizowany, odporny na błędy systemów bankowych. Tymczasem coraz częściej przypomina Dziki Zachód, gdzie szybciej niż technologia rozwija się ryzyko.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:08
Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

W najbliższy czwartek Sejm ma się zająć wnioskami o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ich odwołania domaga się m.in. PiS. Szefowych MKiŚ i MZ broni premier Donald Tusk.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:46
Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

Czarnobyl. Katastrofa, która obiegła Ziemię – 40 lat od wybuchu

Była noc z 25 na 26 kwietnia 1986 roku. Cicha, spokojna, jak tysiące innych w radzieckiej rzeczywistości, gdzie system miał być nieomylny, a technologia – niezawodna. Kilka minut po pierwszej w nocy w elektrowni jądrowej w Czarnobylu wydarzyło się jednak coś, co rozbiło tę iluzję w pył. Dosłownie.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:39
Czarnobyl. Katastrofa, która obiegła Ziemię – 40 lat od wybuchu

Dziś w kraju i na świecie – niedziela, 26 kwietnia

Niedziela, 26 kwietnia, to 116. dzień roku. Słońce wzeszło o 5:18, zajdzie o 19:50. Imieniny obchodzą m.in. Marzena, Aureliusz, Dominik, Grzegorz, Mariusz, Piotr i Ryszard. To dzień, który niesie w sobie ciężar historii i rytm, który – jak dobra muzyka – wraca, rezonuje i nie pozwala o sobie zapomnieć.Data dodania artykułu: 26.04.2026 11:39
Dziś w kraju i na świecie – niedziela, 26 kwietnia

25 kwietnia – dzień, w którym historia oddycha teraźniejszością

Sobota, 115. dzień roku. Słońce wstaje wcześnie – o 5:20, jakby chciało przypomnieć, że wiosna nie zna lenistwa. Zachód o 19:48 zamyka dzień długi i gęsty od znaczeń. Imieniny obchodzą dziś m.in. Jarosław, Marek, Franciszka i Stefan – imiona, które jak echo powracają w polskiej historii.Data dodania artykułu: 25.04.2026 08:19
25 kwietnia – dzień, w którym historia oddycha teraźniejszością
Reklama
III Bieg Pamięci mjr. Hubala

III Bieg Pamięci mjr. Hubala

30 kwietnia 2026 r., minie 86. lat od śmierci mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala” który zginął w zagajniku pod Anielinem. Stowarzyszenie „Hubalowa Rodzina” postanowiło uczcić pamięć tego bohaterskiego żołnierza organizując w tym dniu kolejny, „III Bieg Pamięci mjr. Hubala” z Tomaszowa Mazowieckiego do Kolonii Zawada. Bieg rozpoczniemy od pomnika mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”, znajdującego się przed Jednostką Wojskową i zakończymy w Kolonii Zawada. Przed jego rozpoczęciem planujemy krótką uroczystość patriotyczną zakończoną złożeniem pod pomnikiem kwiatów i zapaleniem zniczy pamięci. Trasa biegu długości około 5 kilometrów. Uczestnikami „II Biegu Pamięci mjr Hubala” będą przede wszystkim uczniowie szkół ponadpodstawowych z tereny Tomaszowa Maz. i powiatu tomaszowskiego a także kilkuosobowa ekipy żołnierzy z 25. Batalionu Dowodzenia który nosi imię mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Nie będzie to bieg w którym liczy się zwycięstwo. Będzie to bieg którym uczcimy pamięć mjr. „Hubala” a wszyscy uczestnicy którzy pokonają trasę biegu otrzymają pamiątkowe medale za uczestnictwo. Przewidujemy udział  około 250 uczestników biegu. P R O G R A M„III Biegu Pamięci mjr. Hubala” pod patronatem honorowym Marszałka Województwa Łódzkiego godz. 11.00 -  zbiórka uczestników biegu na stadionie sportowym przed jednostką wojskową ul Piłsudskiego 72 godz. 11.30 – przejście uczestników II Biegu Pamięci pod pomnik mjr H. Dobrzańskiego „Hubala.godz. 11.45    – uroczystość patriotyczna przed pomnikiem, powitanie uczestników, składanie wiązanek kwiatów i zapalenie zniczy pamięcigodz. 12.00 – start uczestników „II Biegu Pamięci mjr. Hubala”,godz. 13.00 – 14.00 – mata biegu Kolonia Zawada, ul. Kasztanowa 8 (Bar Janosik)godz. 14.15 – wręczanie uczestnikom pamiątkowych medali za uczestnictwo w biegugodz. 14.30 – uroczystość zakończenia biegu przy pomniku mjr H. Dobrzańskiego „Hubala” w Kolonii Zawadagodz. 15.00 – spotkanie integracyjne uczestników bieguData rozpoczęcia wydarzenia: 30.04.2026

Polecane

Najbliższe noce z przymrozkami. Temperatura przy gruncie może spaść nawet do minus 8 stopniLechia Tomaszów Mazowiecki zagra z Wigrami Suwałki. W sobotę mecz przy NowowiejskiejIII Bieg Pamięci mjr. Hubala w Tomaszowie Mazowieckim. Patriotyczne wydarzenie już 30 kwietniaCBA i Policja w Starostwie! Miliony z Erasmusa pod lupą śledczych – sprawą zajmuje się OLAFSzpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyBrąz z Gostynia. Młody zawodnik Pilicy Tomaszów na podium Mistrzostw PolskiAmbicja i talent drogą do sukcesuKorytarzowa koalicja. PiS z KO zerwali sesję, bo zabrakło im głosów na powrót Węgrzynowskiego?Lechia Tomaszów Mazowiecki z reprezentantami Polski U22. Klub potwierdza siłę szkoleniaChór Artis Gaudium świętuje 10-lecie. Jubileuszowy koncert w MCK TkaczŻołnierze 25 Brygady ćwiczą w Drawsku. Trwa intensywne szkolenie inżynieryjno-bojoweBrzegi Pilicy znów oddychają. Wspólna akcja sprzątania w Tomaszowie Mazowieckim
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 9°C Miasto: Tomaszów Mazowiecki

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 12 km/h

Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: rwdTreść komentarza: Właśnie po to jest konkurs.Źródło komentarza: Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyAutor komentarza: The BillTreść komentarza: Można zapytać Macierewicza, czy nie ma kogoś w swoich zasobach ...Źródło komentarza: Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyAutor komentarza: rwdTreść komentarza: Jeszcze niech się zajmą przeprowadzoną kilka lat temu modernizacją ewidencji budynków i gruntów w pow. tomaszowskim. Jk została przeprowadzona i za ile.Źródło komentarza: CBA i Policja w Starostwie! Miliony z Erasmusa pod lupą śledczych – sprawą zajmuje się OLAFAutor komentarza: rwdTreść komentarza: Czyli prezes wybrany, potrzebny tylko konkurs żeby go uwierzytelnić.Źródło komentarza: Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyAutor komentarza: TMTreść komentarza: A mianowany został jak?Źródło komentarza: Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyAutor komentarza: Mam nadzieję, że to tylko wymóg ustawowy.Treść komentarza: Poznawszy niestety już trochę mentalność i poziom intelektualny podtomaszowskich tomaszowian, to lepiej by uwag było jak najmniej. W sprawach wykraczających poza otoczenie własnej działki to tym bardziej. Bo to są pomysły typu: ścieżki rowerowe w pierwszej kolejności do kilkunastoosobowych wsi, bez potencjału przemysłowego, ale nawet i turystycznego. Oprócz budowy potem zawsze jakieś stałe koszty sa. Choćby odśniezanie. Plus jak zwykle gadżeciarnia - do niedawna były to tablice informacyjne z wyświetlaczani na wzór tej przy informacji turystycznej na placu Kościuszki w Tomaszowie, która działała kilka miesięcy, a przez ponad 10 lat coś z niej tylko burczy (czyli prąd pobiera). Lepiej już nic nie zgłaszajcie, niech zostaną przekopiowane nawet jeden do jednego rozwiązania z mądrzejszych społeczności z obważanka dużych miast.Źródło komentarza: Ruszą konsultacje planu ogólnego gminy Tomaszów Mazowiecki. Mieszkańcy będą mogli zgłaszać uwagi
Reklama
Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skład:bawełna 80%, Prolen® Siltex ze srebrem 17%, Lycra® 3% Wielkości:35-37, 38-40, 41-43, 44-46, 47-49 (oprócz koloru białego i szarego)        (według ZN-JJW-P-005)Konstrukcja:Skarpetki nieuciskające Medic Deo® Silver to komfortowe skarpetki zdrowotne wykonane z naturalnej przędzy bawełnianej z dodatkiem jonów srebra. Skarpety ze srebrem Medic Deo® Silver mogą dzięki temu służyć jako naturalne wsparcie w profilaktyce i leczeniu różnych schorzeń stóp i nóg!Specjalna konstrukcja cholewki i niewielka domieszka nowoczesnego włókna Lycra® w całym wyrobie powodują idealne bezuciskowe przyleganie do nóg i maksymalną elastyczność - nietamowanie przepływu krwi i komfort nawet dla opuchniętych nóg.Dzięki działaniu przędzy z jonami srebra, wzmocnionemu apreturą antybakteryjną i antygrzybiczną Sanitized®, skarpetki hamują rozwój mikrobów i zapobiegają jednocześnie przykremu zapachowi podczas użytkowania. Miejsca stóp narażone na otarcia i urazy są chronione przez miękką trójwarstwową dzianinę frotte. Opaska elastyczna na śródstopiu zapobiega przesuwaniu się skarpetki na nodze.Skarpetki nadają się znakomicie do aktywności fizycznej. Do produkcji skarpetek jest używana czysta bawełna - naturalna przędza najwyższej jakości.SKARPETKI ZAREJESTROWANE JAKO WYRÓB MEDYCZNYZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora 
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama