Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 11:26
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Laos (Vientiane) - Buddyjski Nowy Rok 2555 czas zacząć!

Obchody Buddyjskiego Nowego Roku (13 - 15 kwietnia), chciałem spędzić w towarzystwie Laotańczyków z krwi i kości. Nie chciałem siedzieć dłużej w Savannakhet bo, po tygodniu, czułem że zbyt długo tkwię w jednym miejscu. Wynik: trafiłem na couchsurfera, który jest aktywnym przedstawicielem, tzw. mniejszości seksualnych, mimo braku deszczu, codziennie byłem przemoczony do suchej nitki, taszczyłem na plecach jeszcze bardziej przemoczonego lejdiboja. W końcu, spokoju ducha i tradycji szukałem w świątyni, co zajęło mi ponad godzinę chodzenia i proszenia. Wydawałoby się: seria nieszczęśliwych wydarzeń. Ja bym na to spojrzał, jednak, jak na bardzo dobrą lekcję pokazującą jeden temat z wielu różnych perspektyw.

- Nie chcesz zostać z nami na Nowy Rok? Takie pytanie usłyszałem od jednego z mnichów z Savannakhet, kiedy pakowałem plecak.
- Przepraszam, ale na prawdę muszę już jechać.

 

 

Nie to, że mi się nie podobało. Propozycja była na prawdę kusząca, ale podejrzewam, że po kolejnych trzech dniach, albo sam wstąpiłbym do zakonu, albo zacząłbym się rozglądać za mieszkaniem i pracą. Zresztą, w Vientiane, miałem już potwierdzony couchsurfing więc Nowy Rok zapowiadał się w świeckim, ale lokalnym towarzystwie. Nic zatem nie stało na przeszkodzie żeby jechać.

 

ZNOWU NOWY ROK?
 

Azja jest genialna jeśli chodzi o obchody Nowego Roku. Najważniejsze wydarzenia to: Zachodni Nowy Rok, Chiński Festiwal Wiosny, Perski Norooz i Buddyjski Nowy Rok - mam nadzieję, że niczego nie pominąłem. W Laosie znalazłem się podczas Buddyjskiego Nowego Roku, który oficjalnie trwa od 13 do 15 kwietnia. 13 to ostatni dzień kończącego się roku, 14 to dzień, który nie należy do żadnego okresu - ot, po prostu tak wypada w kalendarzu, a 15 jest początkiem nowego roku. W praktycę, cieszący się urlopami od pracy, Laotańczycy, Khmerzy  czy Tajowie, przedłużają sobie świętowanie o, około, tydzień z każdej strony. Rozmawiając z wieloma Laotańczykami, odniosłem wrażenie, że oni sami nie wiedzą kiedy zacząć a kiedy skończyć. Dodatkowo, zwyczaje różnią się nieco w zależności od regionu/miasta.

 

 

DO STOLICY MARSZ! MARSZ?

Dopiero po dwóch tygodniach pobytu w Laosie, w pełni dotarło do mnie jak łatwy jest autostop w tym kraju. Przed przyjazdem, miałem jakiś autostopowy lęk. Poważnie rozważałem kupno motocykla i odsprzedanie go dalej, po drodzę - nie po to by zmienić środek transportu, ale głównie dlatego by zaoszczędzić na autobusach i wynajmie skuterków na miejscu. Wydawało mi się, że skoro wszyscy Laotańczycy gdzieś się zmyli i w kraju ostało się jedynie niewiele ponad 6 milionów osób, również samochodów nie będzie.

 

W biednym kraju, który ma niewiele ponad 6 milionów mieszkańców, wydawałoby się, że autostop nie ma racji bytu. Jest znacznie lepiej niż się spodziewałem.

 

 Jak każdy lęk, i ten miał wielkie oczy. Znalezienie się daleko poza odnóżami "obwodnicy" Savannakhet, zajęło mi trzy skoki: wietnamski kierowca dostawczego Kolao, lekarz z lokalnej kliniki, który uraczył mnie ciekawymi historiami o dendzę i zbiorowy, międzymiastowy tuktuk, którego kierowca na hasło "No money", odpowiedział: "No money, no problem". Po dwóch godzinach i 20 kilometrach, musiałem trochę podreptać. Zanim jednak zdążyłem pomyśleć "Nikt się nie zatrzymuje", zobaczyłem zjeżdżającego na pobocze pickupa:

- Ja w stronę Vientiane.
- Vientiane? Ja też
 

..... po kilku kilometrach i wstępnej rozmowy kierowca rzucił....
 

- Du shprihst Deutsch?
- [chwila namysłu] Naaajn. Przeszliśmy spowrotem na angielski bo laotańskiego dalej nie znam.
- Często jeździsz autostopem?
- No tak odkąd byłem mały.... tzn mniejszy niż teraz
- Ale tutaj jest problem bo ludzie nie wiedzą o co chodzi. Ja studiowałem w Niemczech, pracowałem w Szwajcarii i wiem jak to wygląda. Sam tak jeździłem.
- Problem? W Wietnamie jest problem ale w Laosie? Pełen L(ao)uzzzzzz.....

 

Z byłym emigrantem, spędziliśmy w sumie 7 super-bezpiecznych godzin, podczas których nie żałowałem ani trochę, że nie kupiłem jednoślada. Zostawie to sobie na jakieś inne kraje. Droga pomiędzy Savannakhet a stolicą kraju - Vientiane jest idealnie płaska, wylana prosto jak od linijki i mało widowiskowa. Słowem, samotna jazda - nuuda. W międzyczasie zrobiliśmy jeszcze trzy postoje - dwa na kawę po laotańsku i jeden na obiad. W Vientiane byłem chwilę przed zachodem słońca. Od razu, skontaktowałem się z moim hostem z couchsurfingu.

 

Kiedy Did dojechał na miejsce, po kilku minutach rozmowy nad brzegiem Mekongu przejechaliśmy do jego wielkiego, nowoczesnego apartamentu położonego pomiędzy jedną z wielu świątyń a jedynym "drapaczem chmur" w Laosie - 5-gwiazdkowym hotelem Don Chan. Podając mi po prysznicu białą koszulkę polo, mój gospodarz zapewnił mnie, że pokaże mi wszystkie ważniejsze atrakcje obchodów Buddyjskiego Nowego Roku.

 

Najwyższy budynek w Laosie.

 

COŚ TU NIE GRA

O tym, że coś jest nie tak, zorientowałem się dopiero kiedy Did zaoferował obejrzenie filmu. A, że jego ulubionym gatunkiem są horrory i thrillery, budzące grozę sceny, wywoływały u niego dziwnie podejrzanie brzmiące odgłosy typu "ojć" i "ajć". Później doszła propozycja spania w jednym łóżku. OK. Dzieliłem już łóżko z jedną, dwiema, trzema, a nawet czterema osobami, ale przez te ojcie i ajcie, w troscę o moje bezpieczeństwo, wybrałem nieco twardawą, drewnianą kanapę. W środku nocy, mój gospodarz obudził mnie i znów zaproponował przejście do swojego pokoju bo, jak to stwierdził, czuł się osamotniony. No cóż, za późno było na poważną rozmowę o wróblach, pszczołach i pasiekach. więc odmówiłem i, dla pewności, zamknąłem się szczelnie w śpiworze.


NOWY ROK CZAS PRZYWITAĆ

13 kwietnia zaczął się bardzo leniwie. Pojechaliśmy z Didem zrobić zakupy. Wzdłuż drogi, ustawione były grupki osób polewających w rytm muzyki wodą wszystko i wszystkich, którzy znaleźli się w zasięgu wiader, węży ogrodowych, wodnych pistoletów i wszystkiego innego co mokre i co akurat podeszło pod rękę. Co chwila wyprzedzały nas też pickupy wiozące na pakach ekipy, które bardzo aktywnie dołączały się do mokrej zabawy. Miałem wrażenie, że spokojni, na ogół Laotańczycy, wyznający zasadę "samo się zrobi" w czasie Pi Mai, zmieniają się w imprezowe bestie.

 

Buddyjski Nowy Rok - pora sucha a wody pod dostatkiem.

 

Paradoksalnie, wodne wojny są najbardziej charakterystycznym elementem obchodów Nowego Roku w Azji Południowo Wschodniej. Paradoksalnie, ponieważ mimo, iż święto wypada w najgorętszym i najbardziej słonecznym okresie pory suchej, zużycie wody jest największe w całym roku. Z drugiej strony, radosny Pi Mai, zwany w Tajlandii Songkran, to m.in. symboliczne przywitanie pory deszczowej.

 

99% PEWNOŚCI?

 
Po zakupach, pojechaliśmy dostarczyć piwo do baru na imprezę organizowaną przez bliskich znajomych Dida. Podobnie jak nasz skuter, również samochody, którymi jechaliśmy zostały przy okazji umyte. Dopiero w barze patrząc na zachowanie mojego gospodarza i innych wokół, miałem 99% pewność, że moje towarzystwo należy do, tzw. mniejszości seksualnych. Zastanawiałem się czy się nie pożegnać. Laotańczycy są jednak bardzo czuli na punkcie zapewnienia poczucia komfortu gościom. Moje nagłe odejście byłoby zwykłym okazaniem braku szacunku i tolerancji. Do tego, nadal chciałem zobaczyć jak Nowy Rok obchodzi lokalna społeczność mojego pokolenia. Zresztą, ciągle miałem ten 1% niepewności. 

 

Po poznaniu znajomych Dida, miałem coraz większą pewność, że..... znalazłem się w bardzo ciekawym towarzystwie.

 

PRYSZNIC W PUBLICZNYM MIEJSCU

 

Podczas obchodów Nowego Roku, główne skwery południowoazjatyckich miast zamieniają się w publiczne prysznice z muzyką w tle. Rachunek za wodę pokrywają lokalne browary.

 

Laotańczycy mieszkający w skromny sposób mają otwarte łazienki ulokowane gdzieś w pobliżu ujęcia wody - Podobnie jak Khmerzy czy Tajowie. Szczęściarze nie muszący dreptać nad rzekę czy strumień kąpią się, zazwyczaj w grupie, na oczach innych, okryci tylko sarongami. 13, 14 i 15 kwietnia to również grupowa kąpiel na głównych skwerach południowoazjatyckich miast, podczas której, rachunek za wodę pokrywają lokalne browary. W grupie kilku przedstawicieli mniejszości seksualnych i dwóch osób z kategorii "dwa w jednym", przeszliśmy na główny plac przy Mekongu. Sącząc jedno darmowe piwo za drugim pod prowizorycznie przygotowanymi baldachimami połączonymi z natryskami kręcącymi się w rytm granej na żywo muzyki, wszyscy przemokliśmy do suchej nitki. Telefony, aparaty, dokumenty i portfele najlepiej gdzieś w tych dniach zostawić lub szczelnie zawinąć w plastikowe torebki.

 

Ponieważ do mokrego świetnie przylepia się mąka czy wapno, oprócz samego polewania, młode pokolenie, obrzuca się również kolorowymi proszkami.

 

 

 


 

A JEDNAK!

 

Nieco po zachodzie słońca, wraz z moim pijanym gospodarzem wróciliśmy do jego domu. Musialem przy tym taszczyć na plecach jednego z lejdibojów, który był tak doskonale zakonspirowany, że dopiero słysząc "70 kilo", zorientowałem się, że coś tu nie gra. Swoją drogą, pomyślałem sobie, że muszę przepakować plecak bo mimo, że waży on tylko 10 kg, konsekwencje grawitacji odczuwam w taki sam sposób jak niosąc przedstawiciela "trzeciej płci".

 

Tym razem, Did, po krótkim odpoczynku zaczął składać mi nieco niemoralne propozycje. Słysząc większość z nich aż się rumieniłem. W końcu powiedział, że "Jest Nowy Rok i powinniśmy się dobrze bawić; powinniśmy być szczęśliwi" - czyli coś w stylu Carpe Diem bejbe!. O ile w pełni szanuję różne podejścia do relacji międzyludzkich, o tyle, sam preferuję jakieś większe zróżnicowanie płciowe. Nie wiem.... jak w ping-pongu; no.... rakietka nie pasuje do rakietki; czy tak jak w puzlach, że jeden nie pasuje do drugiego. Ze względu na niezbyt trzeźwy stan Dida, spakowałem plecak i przeszedłem w inne miejsce. Na szczęście, w pobliżu była mięciutka plaża Mekongu a znalezienie odosobnionego miejsca na rozbicie namiotu nie nastręczyło mi zbytnich problemów.

 

 

Vientiane ma świetne, bezpłatne pole namiotowe oferujące widok na Mekong. Rano, w ramach rozgrzewki, można przepłynąć na drugi brzeg - do Tajlandii i spowrotem. 

 

TRADYCYJNIE

 

Następne dni chciałem już spędzić w bardziej tradycyjny sposób. Znalezienie świątyni, która mnie przyjęła zajęło mi ponad godzinę.

 

W Vientiane, które na codzień przypomina dużą wieś, praktycznie, na każdej ulicy znajduje się jedna lub dwie buddyjskie świątynie. Każda, pod jakimś względem, różni się od innych. Każda jest stosunkowo dobrze wyposażona. A ponieważ jest to stolica, większość mnichów i nowicjuszy mówi po angielsku. Po zwinięciu namiotu i wygrzebaniu się z plaży, wczesną porą, zanim znów zaczeło padać z każdej strony, zorganizowałem sobie pobyt w świątyni. Nie było łatwo. W większości miejsc, otrzymałem odpowiedź odmowną ze względu, właśnie, na obchody Nowego Roku, podczas których, mnisi są wyjątkowo zajęci. Faktycznie, obok barów, knajp i miejsc imprez na otwartym powietrzu, świątynie to najbardziej oblegane wówczas miejsca. Dla chcącego, nic trudnego. Moją główną motywacją do spania w jednym z Watów nie był darmowy nocleg tylko dalsze uzupełnianie wiedzy z przedmiotu "religia". Najprawdopodobniej, dzięki temu argumentowi, w końcu, po godzinie chodzenia i czekania na, głównie odmowną, decyzję przeorów, w końcu się udało. Dzięki zmianie towarzystwa, poznałem bardziej tradycyjny sposób obchodzenia Pi Mai.

 

Symboliczna zbiórka jałmużny w świątyni.

 

(IN)SANUS PER ACQUAM?

Zapytany o symbolikę wody, jeden z mnichów powiedział mi, że Nowy Rok trzeba rozpocząć czysto i świeżo. Świąteczne porządku w krajach buddyjskich nie służą uniknięciu wstydu przed gośćmi, ale pełnią funkcję symboliczną. Okazuje się również, że mnisi wcale nie popierają ulicznych pryszniców, pickupowych wojen czy głośnych i hucznych zabaw. "To zwykłe przegięcie", skwitował jeden z nich, pokazując jak to się powinno, w istocie odbywać. Woda podczas obchodów Nowego Roku, odgrywa bardzo ważną rolę. Oblewanie ludzi jest, jak najbardziej dozwolone, a nawet wskazane. Tyle, że powinno to się robić po odwiedzeniu świątyni i obmyciu świętych statuetek, próbując złapać użytą w tym celu wodę, spowrotem do pełnego świeżych kwiatów wiaderka. Święcona w ten sposób woda wylana w niewielkich ilościach, najlepiej na dłonie znajomych i członków rodziny ma przed nadejściem Nowego Roku, uczynić z nich na nowo karmiczną tabula rasę poprzez zmycie wszystkich złych uroków i odgonienie demonów.

 

Woda ma oczyścić ze złych uroków i odgonić złe duchy. Tradycyjnie, powinno się najpierw obmyć święte posągi próbując złapać wonną wodę do tego użytą do spowrotem do wiader a następnie użyć jej do wylania niewielkiej jej ilości, najlepiej na dłonie członków najbliższej rodziny.

 

Szczęście niosą również mnisi wiążąc na nadgarstkach wiernych kolorowe nitki. Wystarczy przyjść do świątyni, ustawić się w kolejcę, uklęknąć przed mnichem, schylić głowę, wysunąć rękę i odebrać nitkę wraz z błogosławieństwem. Tradycja nakazuje również, by odwiedzając miejsce kultu, ofiarować jałmużnę.

 

Błogosławieństwo od mnichów na pomyślność w Nowym Roku i symboliczna nić.

 

Noworoczny okres to także czas spotkań ze znajomymi i członkami rodziny. To dobra okazja by odprawić ceremonię Baci. Podczas misternego rytuału, prosi się wszystkich - zarówno starszych i młodszych - o przebaczenie za złe uczynki popełnione w roku ubiegłym. Następnie, członkowie rodziny,  życząc sobie wszystkiego najlepszego, wiążą sobie nawzajem białe nicie na nadgarstkach. To nie jest, jednak, zwykła nitka. To tylko zwieńczenie i symbol bardzo uduchowionej ceremonii, której głównym celem jest przyciągnięcie i "przywiązanie" wszystkich, 32 duchów odpowiedzialnych za opiekę nad każdym z 32 elementów ciała. Odwiedza się również cmentarze i groby w celu oczyszczenia ich, oraz ofiarowania zmarłym rzeczy materialnych potrzebnych w zaświatach. Dla duchów, które bliskich już nie posiadają, ołtarzyki z jedzeniem, rozsypanym ryżem, kwiatami i kadzidełkami, ustawia się na wzgórzach i plażach.   

 

Rodzinna ceremonia Baci zwieńczana jest przez przywiązywanie sobie do nadgarstków białych nici mających utrzymać przy ciele wszystkie, niezbędne do zdrowego życia 32 duchy.

 


Żeby jednak szczęście dopisało, trzeba też odkupić winy z poprzedniego roku. W katharsis pomaga wysiłek fizyczny lub, bardziej, umysłowo-fizyczny. W czasie Pi Mai, buduje się miniaturowe stupy z papieru, kwiatów, a a niektórych miejscach - również z piasku. Każdy element stupy symbolizuje przebaczony podczas jej budowania zły występek. Gotowe dzieła ofiarowuje się świątyniom, znajomym lub ustawia w przydomowych ołtarzykach.

 

Wysiłek fizyczny, szczególnie ważny jest drugiego dnia. Niektórzy wierzą, że ucięcie sobie drzemki w dniu, który nie należy do ani nowego, ani poprzedniego roku, może przywołać chorobę, a nawet śmierć.

 
Ostatniego dnia, czyli pierwszego dnia Nowego Roku, ze świątyń znika woda. Pojawiają się za to ubrani na biało wierni oferujący innym dobre uczynki i recytujący z mnichami Dharmę, prosząc o wybaczenie win popełnionych podczas festiwalu i błogosławieństwo na rozpoczęty właśnie rok. Podczas tej ceremonii, mnisi dzielą się z wiernymi jedzeniem, które dostali w ramach jałmużny.

 

Południowoazjatycki Nowy Rok jest bardzo kolorowym, żywiołowym wydarzeniem, które, o dziwo, może również okazać się nad wyraz spokojne i bogate pod względem duchowym. Szkoda tylko, że tradycje powoli ustępują presji lokalnych producentów piw. Być może, już niedługo Pi Mai, czeka to samo co Boże Narodzenie czy Halloween w wielu Zachodnich społecznościach. Tak czy siak, w środku roku.... życzę Wam szczęśliwego Nowego Roku Sabaidee Pi Mai!

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

Rafał Tataruch, dyrektor COS-OPO w Zakopanem, przyznał, że główne wyzwanie, które wpływa na zakończenie budowy hali lodowej, to system wentylacji. - Czekamy na projekt, ale inne prace trwają — zapewnił. W listopadzie zaplanowano pierwsze próby mrożenia tafli torów. Opóźnienie inwestycji sięga trzech lat. Data dodania artykułu: 28.10.2026 09:36
Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 28.10.2026 07:45
28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:45
28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

Są święta państwowe, kościelne, rodzinne, branżowe i takie, których istnienie człowiek zaczyna doceniać dopiero po otwarciu rachunku za prąd, przeczytaniu komentarzy na Facebooku albo przejechaniu przez Tomaszów Mazowiecki w godzinach szczytu. 28 października obchodzimy Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów. Święto, które w naszym kraju powinno być nie tylko dniem wolnym od pracy, ale wręcz obowiązkowym elementem narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego. Bo choć Polacy potrafią przetrwać wiele, to są trzy rzeczy, które wystawiają ich cierpliwość na szczególnie ciężką próbę: polityka, drogowe korki i człowiek, który w kolejce do kasy przypomina sobie, że zapomniał zważyć pomidory. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 02:00
Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Ponad milion złotych w ciągu jednego roku – według danych zebranych przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska taki poziom wynagrodzenia osiągnęło w 2025 roku co najmniej 172 lekarzy. Rekordowa ujawniona kwota zbliżyła się do 3 mln zł. Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego ta dyskusja nie jest jednak opowieścią z odległych klinik w Lublinie, Koszalinie czy Gorzowie. NaszTomaszow.pl już kilka miesięcy temu ujawnił, że również w Tomaszowskim Centrum Zdrowia indywidualne kontrakty lekarskie przekraczały milion złotych rocznie. Najwyższy sięgał ponad 1,42 mln zł. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:48 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Prezent dla myśliwego i strzelca. Co kupić, a czego unikać Filmowa jesień w kinach Helios Miłość nie zna wieku. Seniorzy zagrali w MCK Tkacz i przypomnieli, że na marzenia nigdy nie jest za późno Z Tomaszowa do literatury. Joanna Kordula spotka się z czytelnikami w rodzinnych stronach Złoto w Arenie, teraz Kanada! Zofia Marszałek i Miłosz Ślusarski z kwalifikacją do Pucharu Świata Juniorów Sześć nieprawidłowości, zmiana dyrekcji i kolejna kontrola. Co ustaliła Komisja Rewizyjna w tomaszowskim ŚDS? 28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki 28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury! Złote Gody w Czerniewicach. Jedenaście par świętowało 50 lat małżeństwa Within Temptation – „Bleed Out”. Kiedy anioły przestają śpiewać o raju, a zaczynają krzyczeć przeciwko piekłu na ziemi Dziesięć lat turnieju KGW. Grand Prix dla Dąbrowy, zwycięstwo Stasiolas Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku.
Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Renowacja zabytkowych nagrobków to szlachetna inicjatywa, dzięki której można ocalić od zapomnienia historię miasta i jego mieszkańców. Co jednak, jeśli działania podejmowane w imię ochrony pamięci spotykają się ze stanowczym sprzeciwem rodziny pochowanej osoby? W Tomaszowie Mazowieckim pojawiły się poważne zarzuty dotyczące prac przy grobie Marcina Bąkowskiego, uczestnika powstania styczniowego. Jego potomkowie twierdzą, że ingerowano w rodzinny nagrobek bez ich wiedzy i zgody. Domagają się wyjaśnień, przywrócenia mogiły do poprzedniego stanu oraz zwrotu usuniętych przedmiotów.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Bardzo trafna i fachowa ocena projektowanej inwestycji. Już wcześniej pojawiły się w tej sprawie jakieś dzikie jęki i ubolewania typu: miasto wyludnia się i umiera, brak nowych inwestycji, brak pracy, itp., itd., a ktoś w taki marazm ryzykuje dużą kasę... Ja odpowiadałem, że ten ktoś, przed podjęciem tematu, z pewnością dobrze przeanalizował temat pod każdym względem i dobrze wie, co robi. Te powyższy wpis z pewnością jest częścią takiej analizy. Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8 z pierwszym zgrzytem. Decyzja środowiskowa zaskarżona, sprawa trafiła do SKO Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeżeli prezesem tego TPTM jest Piotr Kucharski i jeżeli to towarzystwo zajmuje się pamięcią o czymkolwiek lub o kimkolwiek, to można mieć pewność, że spier...lą każdą swoją akcję . To jest kupa dziada bez zelówek. Jest takie powiedzenie: przykład idzie z góry. Tą "górą" 'dla tego towarzystwa jest ten Piotr Kucharczyk - ulubieniec tomaszowskiego, gazetowego szmatławca. Więc, o czym my mówimy?! Źródło komentarza: Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień Autor komentarza: Ta Treść komentarza: A wystraczyło przyjsc na polaczone komisje ... Źródło komentarza: Kamery także na komisjach Rady Powiatu? Projekt trafi pod opinię Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uważam, że ten wpis oddaje aktualną sytuację tej inwestycji. Również uważam, że te różne postulaty ludzi, zainteresowanych przebiegiem obwodnicy, ale również (co jest najważniejsze) swoim dalszym losem (likwidacja domostw, gospodarstw rolnych, firm), obowiązkowo powinny być brane pod uwagę. No, ale, co można się spodziewać po premierze - wrogu Polski.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te! Cwaniaczku: a dlaczegóż to miałby to zdanie skreślać? Przy rządach ryżego niemca żadnej gumki nie można chować do szuflady, bo ten wróg Polski robi wszystko, aby Polskę zniszczyć i odciąć od jakichkolwiek inwestycji. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Cena: Do negocjacji Aktywny wózek inwalidzki dopasowany do potrzeb użytkownikaW naszej ofercie dostępny jest lekki, aluminiowy wózek inwalidzki, zaprojektowany z myślą o osobach, które cenią mobilność, wygodę i możliwość indywidualnego dopasowania sprzętu do codziennego funkcjonowania.Wózek posiada składaną krzyżakowo ramę aluminiową, zintegrowany z ramą podnóżek oraz możliwość wyboru przedniej części ramy — z przewężeniem lub bez. Dostępne są także trzy długości ramy, co pozwala lepiej dopasować konstrukcję do wzrostu, sylwetki i sposobu poruszania się użytkownika.Komfort jazdy zwiększa oparcie z regulacją napięcia pasami, poduszka siedziska oraz możliwość regulacji środka ciężkości, kąta i wysokości siedziska. Do wyboru są różne rozmiary i rodzaje kółek przednich, szeroka gama kół tylnych na szybkozłączkach, a także kamber 0,5° lub 3°. Wózek można wyposażyć w ciągi aluminiowe lub stalowe oraz hamulce dociskowe pionowe albo poziome.To sprzęt, który można skonfigurować bardzo indywidualnie — od koloru ramy i tapicerki, przez rodzaj rączek do pchania, po rozwiązania dla osób z większymi potrzebami stabilizacji. Dostępne są m.in. tapicerki oddychające, ciągi dla tetra- i paraplegików, zagłówek, pas, kamizelka, klin, pasy odwodzące nogi, kółka podporowe, osłony na szprychy, śpiwór oraz plecak.Wózek wyposażony jest również w boczek aktywny, jednoczęściowy stopień podnóżka oraz pas podudzia. Dzięki szerokiej gamie opcji może być dopasowany zarówno do użytkownika aktywnego, jak i osoby wymagającej dodatkowego wsparcia w codziennym poruszaniu się.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów. 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama