Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 12:18
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Nuda z małymi urozmaiceniami

Kilku znajomych, ostatnio pytało się mnie, kiedy wracam do Europy. Po pierwsze, jestem zbyt leniwy - Europa jest za daleko by wyznaczać sobie aż tak odległy cel. Po drugie, nie lubię powrotów. Zawsze wydaje mi się, że jazda drugi i raz tą samą drogą nieodzownie wiąże się z nudą.

Wychodząc z mieszkania Basi, cały czas wydawało mi się, że czeka mnie nieciekawy dzień. Tak na prawdę, nie chciałem nigdzie jechać. Znaczy się, chciałem, ale niekoniecznie tą samą drogą. Sęk w tym, że w Kambodży nie ma zbyt wielu dróg i chcąc jeździć autostopem, trzeba bardzo często wrócić do punktu, w którym się już było.

 

Po aklimatyzacji w Phnom Penh, odwiedzeniu bazy wojskowej i "zaliczeniu" głównej atrakcji kraju, miałem zamiar uciec w miejsce mniej uczęszczane przez białych amatorów krótkich spodenek i skarpetek w sandałach. Chciałem udać się na odległą północ kraju. Żeby to zrobić, musiałem, jednak, znów odhaczyć drogę krajową numer 6

 

Problem w tym, jak ją znaleźć. "Jak Ty możesz stopem jeździć z taką orientacją?", zwrócił mi uwagę Wiesiek kiedy próbowałem go przekonać, że dom naszej wspólnej znajomej znajduje się dokładnie w odwrotnym kierunku niż faktycznie. Wiedziałem, że muszę iść albo w lewo, albo w prawo, zawrócić lub iść prosto. Do tego, dochodziły jeszcze boczne uliczki skręcające pod dziwnymi kątami i w ten sposób, idąc sobie spokojnie po nieutwardzonej, osiedlowej uliczcę, o drogę pytałem dyżurujących wczesnym rankiem sklepikarzy.

 

- Tam, prosto idź. Chcesz? Mogę Cię podrzucić. Powiedział jeden z kierowców tuktuków.
- Dziękuję za wskazówkę, ale pójdę pieszo

 

Po 5 minutach marszu, dojechał do mnie tuktuk. W środku, ten sam kierowca rzucił "Wskakuj, podwiozę Cię za darmo - i tak tam jadę bo zaczynam właśnie pracę". Dzięki temu zafundowałem sobie burżuazyjne kilka kilometrów z samego rana i to bez wyciągania kciuka. Tuktuki, zawsze kojarzyły mi się z jakimś luksusem. Z przodu motor, z tyłu karetka z wygodnymi siedziskami. Siedzi się w cieniu. Słowem - jeśli chciałbym wziąć skromną taksówkę, rozejrzałbym się za mototaksiarzem.

 

Tuktuk zawsze kojarzył mi się z czymś luksusowym. Taka przytwierdzona do motorku karoca bardzo efekciarsko wygląda.

 

Przez chwilę, zastanawiałem się czy nie zostać w Siem Reap lub czy nie zawrócić i nie pojechać, od razu, do Tajlandii. Moje wątpliwości rozwiał znajomy głos. Albo liczące nieco ponad 100.000 mieszkańców Siem Reap jest takie małe, albo mam szczęście do spotykania znajomych zupełnie przez przypadek w różnych miejscach.

 

- Sophan? Zapytałem zdziwiony.
- Gdzie idziesz?
- Do Kampong Thum
- Na piechotę?
- Nie, stopem
- Jadłeś śniadanie?
- No, coś tam jadłem, odpowiedziałem bez przekonania bo, jakoś tak mam, że nawet kiedy jestem przepełniony i ktoś zacznie mówić o jedzeniu, od razu zapominam, że w ogóle, kiedykolwiek, coś jadłem.
- Siadaj.

 

Po raz kolejny, spotkałem Sophana. Po raz kolejny, wybierał się na wycieczkę....

 

Po filiżancę kawy i misce ryżu z warzywami, jajkiem i, oczywiście, Khmerskim sosem chilli,  łączącym w sobie wszystkie możliwe smaki, Sophan zaproponował żebym odwiedził jego rodzinę. Nie wspomniał tylko stopnia pokrewieństwa. Po kilku minutach jazdy, jakimiś bocznymi szlaczkami, znaleźliśmy się w głównej izbie jednej z drewnianych, chatek z nieco dziurawą podłogą. W środku, choć biednie, widziałem radość kipiącą z najmłodszych członków rodziny bawiących się starymi, chińskimi, zabawkami.

 

Tradycyjne khmerskie domy, wbrew pozorom, kipią od bardzo przemyślanych rozwiązań. Niestety, w porze suchej, podatne są na pożary.

 

 

Kobiety, w leniwy sposób przygotowały nam, jak dla mnie, trzecie śniadanie. Posiłek pojawił się z zaskoczenia. Muszę przyznać, że urządzenie kuchni na zewnątrz to genialne rozwiązanie. Umieszczę je sobie na liście, pod tytułem "wystrój mojego przyszłego domu". Człowiek ani nie robi się głodny czując zapachy z sąsiedniego pomieszczenia, ani nie przechodzi mu apetyt widząc jakie składniki były użyte podczas gotowania.

 

Poza tym, nie trzeba słuchać plotkujących w kuchni przedstawicielek płci kulinarnej. Po wychwaleniu talentu jednej z kuzynek Sophana, przejechaliśmy do sąsiedniej wsi odwiedzić kolejne domostwo - tym razem już tylko na herbatę. Co chwila, ktoś się przyłączał, zagadywał i odłączał. Później, doszło jeszcze kilka przystanków, w którym sytuacja wyglądała bardzo podobnie. Wczesnym popołudniem, czułem się zbyt pełny by połknąć coś jeszcze. Sophan wyciągnął z bagażnika piwo. Pozostali domownicy włączyli głośno muzykę. Niektórzy, zaczęli sobie tańczyć. Mnie, przy takiej temperaturze piwo się zbytnio nie widziało, ale niespodziewana impreza w środku dnia była miłym zaskoczeniem. Kolejny punkt dla Khmerów - za spontaniczność.
 

 

Kuchnia na zewnątrz ma same plusy.

 

Wieczorem, wróciliśmy do domu mojego znajomego, któremu po przygodach z bazą wojskową i niespodziankach w stylu przekroczenia granicy tajskiej na zielono, w pełni mogłem już zaufać. Dlatego, bez żadnych zahamowań, przyjąłem propozycję noclegu. Przez cały dzień, zrobiłem może z 5 kilometrów w moim kierunku. Reszta to były rozjazdy na boki, ale za to nie było nudno.

 

Następnego ranka, znów wszyscy wstali w okolicach wschodu słońca. Nie mogłem być gorszy. Po śniadaniu, Sophan poprosił swojego brata by odwiózł mnie na główną trasę. Vissa chciał koniecznie zobaczyć jak wygląda łapanie stopa. Długo mój "one-man show" nie trwał. Prawie od razu po zeskoczeniu ze skuterka, zatrzymał się kierowca ciężarówki. Nie jechał zbyt daleko, ale wyświadczył mi wielką przysługę wręczając mi butelkę wody i wywożąc mnie kilka kilometrów od miasta. Na kramiku znajdującym się na rozdrożu, kupiłem jeszcze jedną butelkę mineralki. Za kolejne miejsce machania wypatrzyłem sobie skrawek cienia, który rzucał kabel biegnący z jednej strony jezdni na drugą. Już wiem, po co sadzi się drzewa przy drogach, których nigdy nie lubiłem - zwłaszcza na skrzyżowaniach. Po wizycie w Kambodży można, z łatwością i pełnym przekonaniem dołączyć do jednej z tych sekt, które, w pełni świadome konsekwencji, przywiązują się do drzew i głośno sprzeciwiają ich wycince.

 

Po kilku minutach, zatrzymał się zatłoczony pickup. Zająłem, chyba ostatnie, miejsce siadając w taki sposób, że miałem cichą nadzieję, że kierowca nie będzie musiał gwałtownie hamować. Za to wiatr we włosach porównywalny był z jazdą kabrioletem po słonecznym bulwarze Saint Tropez. Na szczęście, poza drobnymi wybojami, obyło się bez otarć o rozgrzany i rozmiękczony asfalt. W jednym z mniejszych miasteczek, w połowie drogi młody mnich o imieniu Bin zapytał się czy chcę jechać do niego do domu. "Czemu nie?", odpowiedziałem.

 

Chwilę później, zostaliśmy dowiezieni przez mototaksówkarza do malutkiej, drewnianej chatki na palach. Mnich poczęstował mnie drugim śniadaniem, herbatą i gotowanym mlekiem. Zaproponował również nocleg, ale ze względu na wczesną porę, odmówiłem. Przedstawiając mnie kolejnym krewnym, którzy do nas dołączali, rzucił:

 

- Wiesz, nie lubię być mnichem
- Dlaczego?
- Bo dziewczyn nie można zarywać

 

W istocie, buddyjscy mnisi nie mogą kobiecie choćby na powitanie podać dłoni podać. Nawet gdy kobieta chce przekazać mnichowi podarunek, musi położyć go na podłożu - najlepiej, jeśli jest to specjalnie do tego przeznaczona mata lub choćby kawałek szaty mnicha.

 

Celibat to nie jedyne ograniczenie. Teoretycznie, mnisi, powinni prowadzić najbardziej ascetyczny tryb życia jak jest to możliwe.... choć, od czasu do czasu można pozwolić sobie na małe odskocznie.

 

Po rozstaniu z Binem, trafił mi się kolejny odkryty przejazd. Złapałem ciężarówkę przewożącą meble. Miejsce dla mnie znalazło się, oczywiście na pacę. Nogi utopiły mi się pomiędzy krzesłami a zadek gdzieś pomiędzy dnem szafy a jedną z półek. Tym razem, czułem się jak w solarium z mocnym nawiewem. Do końca mojego powrotu - skrzyżowania z drogą, na którą chciałem wjechać by dostać się do północnej prowincji Ratanakiri, wlekliśmy się powoli do późnego popołudnia. Na rozwidleniu, jeden z kierowców, którego zatrzymałem zapytał czy na pewno chcę jechać do Preah Vihear.

 

- No tak, bo stamtąd najbliża droga do Ratanakiri
- To jest skrót, ale na 100% chcesz tamtędy jechać?
- No tak. A coś jest z tą drogą nie tak?
- Jeśli chcesz spać gdzieś kilka dni w środku dżungli to jest ok. Tam nie ma w ogóle ruchu.

 

Później, kierowca przedstawił mi jakby wyglądała hipotetyczna sytuacja gdybym utknął gdzieś w martwym punkcie po środku trasy i gdyby zaczęło mi się, przy tym, spieszyć. Z kosztorysu, który mi podał wynikało, że taniej byłoby wynająć mały samolot. Wymyśliłem, że złapie coś do pobliskiego Kampong Thum.

 

Po kilku odrzuconych propozycjach mototaksówkarzy zatrzymał się kierowca skutera, który zaproponował odstawienie mnie do miasta za darmo. Zagadałem o logo na jego koszulcę. W ten sposób, po kilku minutach rozmowy, znaleźliśmy się w.... placówcę Czerwonego Krzyża. Dostałem butelkę wody, pomogłem załadować jakieś pakunki do ciężarówki i przeszliśmy do biura.

 

- Przyjmujecie wolontariuszy? Zapytałem
- Tak, teraz pomagamy mieszkańcom jednej z wiosek, w której spaliło się trzydzieści domów. Zaopatrujemy ich w wodę, jedzenie i pomagamy odbudować straty.
- Czyli przyjmujecie wolontariuszy?
- Tak, jasne, że przyjmujemy. Współpracujemy też z kilkoma szkołami i obcokrajowcy są zawsze mile widziani.
- A wracając do tej wioski.... napomnkąłem
- Wolalbym żebyś uczył angielskiego. Tam jest ciężka praca, w pełnym palącym słońcu, dużo chorób, w tym duże zagrożenie malarią i dengą, zbyt ciężko.
- Ale to nie jest problem.
- No nie, ale zbyt duża odpowiedzialność - jeśli by Ci się coś stało..... choć, zobaczysz szkołę.

 

Dab, przewiózł mnie do, na oko, bardzo dobrze wyposażonej szkoły językowej i wprowadził na lekcję, którą musiałem przeprowadzić z marszu.

 

- Jeśli chcesz, mógłbyś tutaj uczyć. Powiedział po godzinie.
- Myślałem by zrobić w Kambodży choć krótki wolontariat, ale gdyby to było coś innego niż nauczanie....

 

Dab zawiózł mnie spowrotem do placówki Czerwonego Krzyża i zaproponował nocleg na miejscu, na który, oczywiście się zgodziłem.


Następnego dnia, myśląc, którędy by tu przejechać do Ratanakiri, zmieniłem na szybko plan. Zadzwoniłem do Raynolda - Niemca, którego wcześniej poznałem na jednej z imprez w Phnom Penh. Poprosiłem o podanie adresu misji, w której pracuje jako wolontariusz. Po wyjściu na główną drogę, zatrzymałem ciężarówkę, która jechała do samej stolicy. Z centrum miasta, po jakimś czasie, udało mi się wymanewrować do położonej niedaleko wsi, Trapeang Sala. Zatrzymałem się u Misjonarzy Miłości, w placówcę zajmującej się młodzieżą wykluczoną ze społeczeństwa - albo przez upośledzenie umysłowe lub fizyczne, albo przez pozytywny wynik testów na HIV.
 

Zmieniając na szybko plan przejazdu, zamiast na północ, wylądowałem spowrotem w okolicach Phnom Penh, na katolickiej misji u Misjonarzy Miłości.

 

Ponad dwa dni zajęło mi pokonanie takiej samej trasy, która wcześniej kosztowała mnie pół dnia. Z drugiej strony, mimo, że zaliczyłem krótki powrót, ani przez chwilę nie było nudno.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

question 03.12.2017 20:15
Jak zwykle bardzo ciekawie

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

Rafał Tataruch, dyrektor COS-OPO w Zakopanem, przyznał, że główne wyzwanie, które wpływa na zakończenie budowy hali lodowej, to system wentylacji. - Czekamy na projekt, ale inne prace trwają — zapewnił. W listopadzie zaplanowano pierwsze próby mrożenia tafli torów. Opóźnienie inwestycji sięga trzech lat. Data dodania artykułu: 28.10.2026 09:36
Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 28.10.2026 07:45
28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:45
28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

Są święta państwowe, kościelne, rodzinne, branżowe i takie, których istnienie człowiek zaczyna doceniać dopiero po otwarciu rachunku za prąd, przeczytaniu komentarzy na Facebooku albo przejechaniu przez Tomaszów Mazowiecki w godzinach szczytu. 28 października obchodzimy Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów. Święto, które w naszym kraju powinno być nie tylko dniem wolnym od pracy, ale wręcz obowiązkowym elementem narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego. Bo choć Polacy potrafią przetrwać wiele, to są trzy rzeczy, które wystawiają ich cierpliwość na szczególnie ciężką próbę: polityka, drogowe korki i człowiek, który w kolejce do kasy przypomina sobie, że zapomniał zważyć pomidory. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 02:00
39 nowych mieszkań przy Barlickiego. Inwestycja za blisko 19 mln zł nabiera kształtów Prezent dla myśliwego i strzelca. Co kupić, a czego unikać Filmowa jesień w kinach Helios Miłość nie zna wieku. Seniorzy zagrali w MCK Tkacz i przypomnieli, że na marzenia nigdy nie jest za późno Z Tomaszowa do literatury. Joanna Kordula spotka się z czytelnikami w rodzinnych stronach Złoto w Arenie, teraz Kanada! Zofia Marszałek i Miłosz Ślusarski z kwalifikacją do Pucharu Świata Juniorów Sześć nieprawidłowości, zmiana dyrekcji i kolejna kontrola. Co ustaliła Komisja Rewizyjna w tomaszowskim ŚDS? 28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki 28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury! Złote Gody w Czerniewicach. Jedenaście par świętowało 50 lat małżeństwa Within Temptation – „Bleed Out”. Kiedy anioły przestają śpiewać o raju, a zaczynają krzyczeć przeciwko piekłu na ziemi Dziesięć lat turnieju KGW. Grand Prix dla Dąbrowy, zwycięstwo Stasiolas
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku.
Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Renowacja zabytkowych nagrobków to szlachetna inicjatywa, dzięki której można ocalić od zapomnienia historię miasta i jego mieszkańców. Co jednak, jeśli działania podejmowane w imię ochrony pamięci spotykają się ze stanowczym sprzeciwem rodziny pochowanej osoby? W Tomaszowie Mazowieckim pojawiły się poważne zarzuty dotyczące prac przy grobie Marcina Bąkowskiego, uczestnika powstania styczniowego. Jego potomkowie twierdzą, że ingerowano w rodzinny nagrobek bez ich wiedzy i zgody. Domagają się wyjaśnień, przywrócenia mogiły do poprzedniego stanu oraz zwrotu usuniętych przedmiotów.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Bardzo trafna i fachowa ocena projektowanej inwestycji. Już wcześniej pojawiły się w tej sprawie jakieś dzikie jęki i ubolewania typu: miasto wyludnia się i umiera, brak nowych inwestycji, brak pracy, itp., itd., a ktoś w taki marazm ryzykuje dużą kasę... Ja odpowiadałem, że ten ktoś, przed podjęciem tematu, z pewnością dobrze przeanalizował temat pod każdym względem i dobrze wie, co robi. Te powyższy wpis z pewnością jest częścią takiej analizy. Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8 z pierwszym zgrzytem. Decyzja środowiskowa zaskarżona, sprawa trafiła do SKO Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeżeli prezesem tego TPTM jest Piotr Kucharski i jeżeli to towarzystwo zajmuje się pamięcią o czymkolwiek lub o kimkolwiek, to można mieć pewność, że spier...lą każdą swoją akcję . To jest kupa dziada bez zelówek. Jest takie powiedzenie: przykład idzie z góry. Tą "górą" 'dla tego towarzystwa jest ten Piotr Kucharczyk - ulubieniec tomaszowskiego, gazetowego szmatławca. Więc, o czym my mówimy?! Źródło komentarza: Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień Autor komentarza: Ta Treść komentarza: A wystraczyło przyjsc na polaczone komisje ... Źródło komentarza: Kamery także na komisjach Rady Powiatu? Projekt trafi pod opinię Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uważam, że ten wpis oddaje aktualną sytuację tej inwestycji. Również uważam, że te różne postulaty ludzi, zainteresowanych przebiegiem obwodnicy, ale również (co jest najważniejsze) swoim dalszym losem (likwidacja domostw, gospodarstw rolnych, firm), obowiązkowo powinny być brane pod uwagę. No, ale, co można się spodziewać po premierze - wrogu Polski.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te! Cwaniaczku: a dlaczegóż to miałby to zdanie skreślać? Przy rządach ryżego niemca żadnej gumki nie można chować do szuflady, bo ten wróg Polski robi wszystko, aby Polskę zniszczyć i odciąć od jakichkolwiek inwestycji. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Cena: Do negocjacji Aktywny wózek inwalidzki dopasowany do potrzeb użytkownikaW naszej ofercie dostępny jest lekki, aluminiowy wózek inwalidzki, zaprojektowany z myślą o osobach, które cenią mobilność, wygodę i możliwość indywidualnego dopasowania sprzętu do codziennego funkcjonowania.Wózek posiada składaną krzyżakowo ramę aluminiową, zintegrowany z ramą podnóżek oraz możliwość wyboru przedniej części ramy — z przewężeniem lub bez. Dostępne są także trzy długości ramy, co pozwala lepiej dopasować konstrukcję do wzrostu, sylwetki i sposobu poruszania się użytkownika.Komfort jazdy zwiększa oparcie z regulacją napięcia pasami, poduszka siedziska oraz możliwość regulacji środka ciężkości, kąta i wysokości siedziska. Do wyboru są różne rozmiary i rodzaje kółek przednich, szeroka gama kół tylnych na szybkozłączkach, a także kamber 0,5° lub 3°. Wózek można wyposażyć w ciągi aluminiowe lub stalowe oraz hamulce dociskowe pionowe albo poziome.To sprzęt, który można skonfigurować bardzo indywidualnie — od koloru ramy i tapicerki, przez rodzaj rączek do pchania, po rozwiązania dla osób z większymi potrzebami stabilizacji. Dostępne są m.in. tapicerki oddychające, ciągi dla tetra- i paraplegików, zagłówek, pas, kamizelka, klin, pasy odwodzące nogi, kółka podporowe, osłony na szprychy, śpiwór oraz plecak.Wózek wyposażony jest również w boczek aktywny, jednoczęściowy stopień podnóżka oraz pas podudzia. Dzięki szerokiej gamie opcji może być dopasowany zarówno do użytkownika aktywnego, jak i osoby wymagającej dodatkowego wsparcia w codziennym poruszaniu się.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów. 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama