Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 16:55
Reklama

Kambodża - Phnom Penh

Od razu po zakupie khmerskiej karty SIM, skontaktowałem się z Maggie, której wcześniej wysłałem prośbę o udzielenie kanapy. Mój pobyt w stolicy, wypadał akurat w weekend więc miałem dobre szanse na towarzystwo, które pomogłoby mi opanować wstępny szok kulturowy. Maggie poprosiła byśmy spotkali się po jej pracy. Przez chwilę zastanawiałem się jak wypełnić sobie niecałą godzinę. Zdecydowałem się usiąść przy "filiżance" soku kokosowego z orzecha, który był większy od mojej głowy. Szczerze mówiąc, nie chciałbym żeby podczas relaksującego spaceru po parku coś takiego na mnie spadło. Gdyby palmy kokosowe rosły w Hong Kongu, jestem pewien, że zostałbym wbity w beton.

Przed przyjazdem do Phnom Penh, nie wiedziałem, że czeka mnie wampirzy tryb życia. To miasto budzi się wcześnie rano by sprawdzić która godzina, przewrócić się na drugi bok i wstać znów w pełni sił dopiero po zachodzie słońca. Już pierwszego wieczoru, Maggie zaprosiła mnie na domową imprezę u jej znajomego, Dominika. Ekspatrianci w Phnom Penh trzymają się razem i wcześniej, czy później, wszyscy się spotkają. Po kilku godzinach jego sąsiad, skarżący się na to, że nikt nie wie gdzie jest jego kraj - Joey z Bahamów, zaproponował, że tej nocy, pójdziemy spać skoro świt.

 

Maggie - meksykańsko-polska krew.

 

Na późnonocne zwiedzanie lokali rozrywkowych pisała się tylko kameralna grupka z nieco podpitymi Nigeryjczykami, mną, Maggie i jej współlokatorką Kate, zajmującą się na codzień pomocą ofiar przestępczości seksualnej. Pomieściliśmy się w dwóch autach. A, że te miały znaczek L na masce i łącznie cztery końcówki układu wydechowego połączone z ryczącymi silnikami V-ileśtam, Nigeryjczycy postanowili w drodzę urządzić sobie małe wyścigi uliczne.


W przerwie od myślenia czy poduszki powietrzne na pewno działają, przyszło zastanowić się nad celem wycieczki. Po głosowaniu, w którym, tym razem nie przez moje antydemokratyczne poglądy, nie brałem udziału, wszyscy zdecydowali kopnąć jądro. Ściślej rzecz ujmując, pojawiliśmy się w jednym z najbardziej znanych klubów nocnych Phnom Penh, o ewokatywnej nazwie Jądro Ciemności (Heart of Darkness).


W środku, przeżyłem mały szok stereotypowy. Niby znalazłem się w najbiedniejszym państwie Azji Południowowschodniej, a wystrój lokalu przypominał nieco mieszankę pomiędzy nowoczesnym brytyjskim pubem z dyskoteką a khmerskim muzeum. Na parkiecie mieszali się amatorzy wszystkich rodzajów rozrywki - od pospolitych butelkoopróżniaczy i twórców sztucznego tłoku, przez amatorów zakazanego dymku, kolorowych bibułek, tabletek z krzywo tłoczonymi obrazkami, po wyznawców wszystkich orientacji seksualnych świata szukających płatnych i bezpłatnych partnerów. Joey aż pociągnął mnie za ucho widząc jak ostentacyjnie przyglądam się tańcom godowym prostytutek wszystkich trzech płci z uciekinierami z oddziału geriartrycznego któregoś z phnompeńskich szpitali. Aż żałowałem, że nie wziąłem ze sobą aparatu. Jądro Ciemności jest jedynie ikoną, kojarzoną przez każdego, a nie jedynym lokalem tego typu w Phnom Penh.


Kolejne dni spędziliśmy na wypoczynku połączonym ze zwiedzaniem, podczas którego, akurat znów nawaliły mi baterie w aparacie. Na szczęście, Phnom Penh ma tylko ciekawą nazwę i ciekawy klimat. Miasto samo w sobie nie zachęca do niczego innego jak do spokojnego życia w miejscu, gdzie ze względu na bardzo wyluzowane podejście do przestrzegania reguł, pod ręką dostępne jest wszystko czego dusza zapragnie. W Kambodży, mając drobne w porównaniu z zarobkami ekspatriantów i zachodnich przyjezdnych, kwoty na łapówki, można robić praktycznie wszystko, a Phnom Penh jest tego ucieleśnieniem.

 

Phnom Penh nie ma zgiełku typowego dla innych stolic. Wychodząc na ulicę za dnia, można odnieść wrażenie, że wszyscy śpią


Idąc jednego wieczoru wzdłuż wybrzeża rzeki - miejsca, w którym skupiają się najczęściej odwiedzane przez posiadaczy białych pośladków lokale, na odcinku może dwudziestu metrów, zostałem zaczepiony przez pięciu dilerów bez żadnych ogródek prezentujących swój asortyment w pobliżu budek policyjnych.

 

Amatorzy cykania słitfotek pot atrakcjami typu must-see, koniecznie muszą odwiedzić Muzeum Narodowe, w którym znajduje się kolekcja khmerskich dzieł sztuki, poszwędać się wśród bijących dopracowaniem i bogactwem nielicznych otwartych dla wszystkich budynkach Pałacu Królewskiego, zrobić zakupy na starym rynku czy przejść się tam i spowrotem szerokim bulwarem, do bólu przypominającym Champs d'Elysees z Pomnikiem Niepodległości w miejscu łuku triumfalnego.

 

Jeden z budynków Pałacu Królewskiego.

 

Dysponując większą ilością czasu i gotówki, osoby pragnące zagłębić się w poplątaną i krwawą historię Kambodży, mogą odwiedzić Muzeum Tuol Sieng, upamiętniające tortury rewolucjonistów z Khmer Rouge czy Pola Zagłady Choeung Ek. Po przerobieniu pakietu podstawowego, jeśli jeszcze świeci słońce, można wpaść do licznych, misternie ozdobionych świątyń. Nie można przy tym ominąć jedynego w tym płaskim mieście wzgórza Wat Phnom, na szczycie którego znajduje się historyczna pagoda.

 

Pagoda Wat Phnom znajduje się na szczycie jedynego wzgórza Phnom Penh.

 

 

 

Zwiedzanie, ułatwią nam kierowcy tuk-tuków i moi ulubieni mototaksówkarze, którzy w Kambodży, nie są ani trochę namolni. Ewentualnie, można pokusić się o skorzystanie z własnego transportu, który większość osób posiada na standardowym wyposażeniu w momencie urodzin. Leżąca nad brzegiem rzeki Mekong, stolica, według legendy założona przez kobietę o imieniu Penh, która znalazła niegdyś wyrzucone przez wodę obrazy Buddy, jest tak mała, że da się bez problemu przejść z jednego jej końca na drugi. Kiedy dodałem do tego bardzo miłych ludzi i spokojne za dnia ulice, na których zebry nie służą do zatrzymywania zebr ale pojazdów, Małomiasteczkowe Phnom Penh, okazało się być najlepszą stolicą jaką kiedykolwiek widziałem. Wszystko odbywa się powoli, nikomu się nigdzie nie spieszy, nikt bez potrzeby nie trąbi, większość osób mówi po angielsku, a widząc zakłopotanego obcokrajowca, wszyscy rzucają się by bezinteresownie lub interesownie mu pomóc

 

Phnom Penh, to również bardzo szybko rozwijające się miasto. Jako stolica, jest to miejsce gdzie mieszczą się przedstawicielstwa większości międzynarodowych firm, organizacji pozarządowych, placówki dyplomatyczne, itp. Nie ma się co dziwić, że jak to przystało na kraj rozwijający się, panorama miasta, bardzo szybko się zmienia i, najprawdopodobniej, w  ciągu najbliższych kilku lat, ścisłe centrum, zostanie zmienione w park drapaczy chmur, które rozmnażają się w króliczym tempie i przy pomocy chińskich firm budowlanych.

 

Dzięki chińskim inżynierom, drapacze chmur dwoją się i troją.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

czytelniczka 08.11.2017 14:59
Gdy ktoś odejdzie z tego świata, tak jak Michał, to pamięć o Nim zostaje dzięki opisowi podróży, które przerwała tragiczna i niepotrzebna śmierć.

13.03.2012 16:05
Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam.

ultars widzew fan 11.03.2012 01:20
To ja też dodam od siebie. Trzymaj się Mike!

adarus2 10.03.2012 07:50
Panie Michale, próbuję skomentować któryś z pańskich felietonów - reportaży i nie wiem jak się za to zabrać. Bo się okazuje, że umiem tylko krytykować. Jak trzeba pochwalić, napisać coś miłego to d...a blada. Zresztą jak porównać ilość wejść do ilości komentarzy to chyba nie tylko ja mam ten problem. Panie Michale, pańskie reportaże są świetne. Pańskie przygody niezwykle interesujące. Nie wiem jak inni, ale ja czekam niecierpliwie na każdy następny felieton. Pozdrawiam gorąco.

Opinie

Reklama

Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.Data dodania artykułu: 27.04.2026 07:25
Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:31
Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:15
Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

To miał być rynek przyszłości – wolny, zdecentralizowany, odporny na błędy systemów bankowych. Tymczasem coraz częściej przypomina Dziki Zachód, gdzie szybciej niż technologia rozwija się ryzyko.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:08
Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

W najbliższy czwartek Sejm ma się zająć wnioskami o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ich odwołania domaga się m.in. PiS. Szefowych MKiŚ i MZ broni premier Donald Tusk.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:46
Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

Czarnobyl. Katastrofa, która obiegła Ziemię – 40 lat od wybuchu

Była noc z 25 na 26 kwietnia 1986 roku. Cicha, spokojna, jak tysiące innych w radzieckiej rzeczywistości, gdzie system miał być nieomylny, a technologia – niezawodna. Kilka minut po pierwszej w nocy w elektrowni jądrowej w Czarnobylu wydarzyło się jednak coś, co rozbiło tę iluzję w pył. Dosłownie.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:39
Czarnobyl. Katastrofa, która obiegła Ziemię – 40 lat od wybuchu

Dziś w kraju i na świecie – niedziela, 26 kwietnia

Niedziela, 26 kwietnia, to 116. dzień roku. Słońce wzeszło o 5:18, zajdzie o 19:50. Imieniny obchodzą m.in. Marzena, Aureliusz, Dominik, Grzegorz, Mariusz, Piotr i Ryszard. To dzień, który niesie w sobie ciężar historii i rytm, który – jak dobra muzyka – wraca, rezonuje i nie pozwala o sobie zapomnieć.Data dodania artykułu: 26.04.2026 11:39
Dziś w kraju i na świecie – niedziela, 26 kwietnia

25 kwietnia – dzień, w którym historia oddycha teraźniejszością

Sobota, 115. dzień roku. Słońce wstaje wcześnie – o 5:20, jakby chciało przypomnieć, że wiosna nie zna lenistwa. Zachód o 19:48 zamyka dzień długi i gęsty od znaczeń. Imieniny obchodzą dziś m.in. Jarosław, Marek, Franciszka i Stefan – imiona, które jak echo powracają w polskiej historii.Data dodania artykułu: 25.04.2026 08:19
25 kwietnia – dzień, w którym historia oddycha teraźniejszością
Reklama

Polecane

III Bieg Pamięci mjr. Hubala w Tomaszowie Mazowieckim. Patriotyczne wydarzenie już 30 kwietniaCBA i Policja w Starostwie! Miliony z Erasmusa pod lupą śledczych – sprawą zajmuje się OLAFSzpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyBrąz z Gostynia. Młody zawodnik Pilicy Tomaszów na podium Mistrzostw PolskiAmbicja i talent drogą do sukcesuKorytarzowa koalicja. PiS z KO zerwali sesję, bo zabrakło im głosów na powrót Węgrzynowskiego?Lechia Tomaszów Mazowiecki z reprezentantami Polski U22. Klub potwierdza siłę szkoleniaChór Artis Gaudium świętuje 10-lecie. Jubileuszowy koncert w MCK TkaczŻołnierze 25 Brygady ćwiczą w Drawsku. Trwa intensywne szkolenie inżynieryjno-bojoweBrzegi Pilicy znów oddychają. Wspólna akcja sprzątania w Tomaszowie MazowieckimŻołnierze i weterani uczą młodzież, jak reagować na zagrożenia, dezinformację i kryzysyInowłódz wprowadza Kartę Mieszkańca. Nowy program dla rozliczających PIT w gminie
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: rwdTreść komentarza: Jeszcze niech się zajmą przeprowadzoną kilka lat temu modernizacją ewidencji budynków i gruntów w pow. tomaszowskim. Jk została przeprowadzona i za ile.Źródło komentarza: CBA i Policja w Starostwie! Miliony z Erasmusa pod lupą śledczych – sprawą zajmuje się OLAFAutor komentarza: rwdTreść komentarza: Czyli prezes wybrany, potrzebny tylko konkurs żeby go uwierzytelnić.Źródło komentarza: Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyAutor komentarza: TMTreść komentarza: A mianowany został jak?Źródło komentarza: Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyAutor komentarza: Mam nadzieję, że to tylko wymóg ustawowy.Treść komentarza: Poznawszy niestety już trochę mentalność i poziom intelektualny podtomaszowskich tomaszowian, to lepiej by uwag było jak najmniej. W sprawach wykraczających poza otoczenie własnej działki to tym bardziej. Bo to są pomysły typu: ścieżki rowerowe w pierwszej kolejności do kilkunastoosobowych wsi, bez potencjału przemysłowego, ale nawet i turystycznego. Oprócz budowy potem zawsze jakieś stałe koszty sa. Choćby odśniezanie. Plus jak zwykle gadżeciarnia - do niedawna były to tablice informacyjne z wyświetlaczani na wzór tej przy informacji turystycznej na placu Kościuszki w Tomaszowie, która działała kilka miesięcy, a przez ponad 10 lat coś z niej tylko burczy (czyli prąd pobiera). Lepiej już nic nie zgłaszajcie, niech zostaną przekopiowane nawet jeden do jednego rozwiązania z mądrzejszych społeczności z obważanka dużych miast.Źródło komentarza: Ruszą konsultacje planu ogólnego gminy Tomaszów Mazowiecki. Mieszkańcy będą mogli zgłaszać uwagiAutor komentarza: TMTreść komentarza: A kogo mieli wybrać tęczowego Rafała co się z pedofilem z Targówka fotografował?Źródło komentarza: Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i język pogardy. Tak wygląda polityczna mizoginia po tomaszowskuAutor komentarza: TomMazTreść komentarza: W języku polski imiona piszemy z dużej litery! Trochę szacunku!Źródło komentarza: Dyscyplinarka dla marzanny Popławskiej. Dyrektorka uciekła na L4. W tle zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama