Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 18:57
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Partia w kryzysie

Po ostatnich wyborach parlamentarnych widać coraz bardziej wyraźny kryzys po lewej stronie sceny politycznej. Dotknął on w szczególności Sojusz Lewicy Demokratycznej, który zyskał konkurenta w postaci partii Janusza Palikota. Czy jest to początek końca tej formacji, czy może podniesie się ona niczym mityczny feniks z popiołów. O tym między innymi rozmawialiśmy z posłem na Sejm Arturem Ostrowskim

Artur Ostrowski, zaprzysiężony już po raz trzeci poseł na Sejm RP. Muszę zacząć od pytania: na ile inny jest obecny parlament w porównaniu do dwóch poprzednich kadencji?

Trochę zbyt mało czasu upłynęło od wyborów i ślubowania, by móc to w sposób rzetelny ocenić. Nie mieliśmy czasu, by poznać się nawzajem.  Na pewno spore zmiany są w samym klubie SLD, ponieważ jest on niewielki. Mamy 26 posłów, po tym jak odszedł do Ruchu Palikota Sławek Kopyciński. Pomijając oczywiście to, że niewielu jest u nas nowych kolegów i koleżanek. Co do innych klubów to są całkiem nowe twarze. Nowością jest też klub wspomnianego Ruchu Palikota, gdzie poza samym jego szefem i posłanką Nowicką są to osoby całkowicie bez doświadczenia parlamentarnego. Poznamy się lepiej, jak zaczniemy pracować w komisjach.  Wtedy się okaże kto i co potrafi.

 

Partia Janusza Palikota pokazała, że jest dla Was silnym konkurentem i że będzie próbowała zająć Wasze miejsce po lewej stronie sceny politycznej. 

Oceniamy, że duża część elektoratu Ruchu Palikota, to osoby głosujące kiedyś na SLD. 

 

Elektorat się Wami rozczarował?

Myślę, że powody są różne.  Przede wszystkim od strony wizerunkowej byliśmy mniej wyraziści. Palikot mocno odwoływał się do elektoratu antyklerykalnego. Sojusz od lat opowiada się za świeckością Państwa, robi to jednak w sposób mniej emocjonalny a więc nie przemawiający do wyobraźni odbiorcy. Także media bardziej eksponowały Palikota, miał lepszą prasę niż my.

 

Może dlatego, że był bardziej barwny

Zapewne tak, więcej ekspresji. Palikot mówił to samo co my bardziej dosadnie. My, jak się okazało byliśmy zbyt oględni. Mogliśmy mocniej mówić o relacjach Państwo - Kościół. Uważaliśmy, że mamy bardzo dobry program dla Polski i o nim chcieliśmy rozmawiać. Niestety w szumie medialnym, gdzie rolę odgrywały emocje, ten program się nie przebił.

 

Wydaje mi się, że dominuje „kuglarstwo”. Kampania wyborcza skupia się na festynach, pomijając poważne i rzetelne debaty i dyskusje o rzeczywistych problemach.

Wszyscy robili festyny. Gdyby to przyjąć, jako punkt odniesienia, to Platforma Obywatelska też robiła festyny.  Również Prawo i Sprawiedliwość wybrało festynowy sposób prowadzenia kampanii. W ten sposób były one bardziej wizerunkowe i merytoryczne. Mało chęci do prowadzenia debat było z każdej strony.

 

W ten sposób tabloizujemy politykę a chyba nie o to chodzi.

Ale jak widać gadżety takie jak wibrator bardziej przemawiają do wyborców niż najlepszy nawet program. Jak lodówka zaprezentowana kiedyś w spocie wyborczym PiS.

 

Ewidentnie przechodzicie kryzys w SLD i chyba nie jest to tylko kryzys przywództwa. Problemy, jakie macie nie są związane tylko z osobą Grzegorza Napieralskiego ale mają szerszy kontekst. 

Na pewno jest to nasz najsłabszy wynik wyborczy. 

 

Z wyborów na wybory niższy

Ten jest najniższy odkąd funkcjonuje w Polsce Socjaldemokracja, czyli od czasu transformacji.  Poparcie poniżej dwucyfrowego wyniku, jest to olbrzymia porażka. Na to się składa, jak już mówiliśmy wiele przyczyn i tylko jedną z nich jest Janusz Palikot.

 

 

Palikot zabrał Wam tylko część elektoratu. Dużą część wchłonęła Platforma Obywatelska. Rząd Leszka Millera miał na początku ponad 40% poparcia.

 Z całą pewnością duża grupa osób oddała głos na Platformę przeciwko PiS. Jest też duża część elektoratu lewicy, która po prostu nie poszła na wybory.

 

Dlaczego?

Ponieważ nie potrafiliśmy dotrzeć do tej grupy z naszym programem, który jeszcze raz podkreślę był bardzo dobrą propozycją dla Polski. 

 

Czas na zmiany?

Myślę, że tak. Czują to nie tylko członkowie SLD ale i sympatycy, wszyscy Ci, którzy się w jakiś sposób utożsamiają z lewicą. Jeśli nie dokonamy zmiany funkcjonowania partii lewicowej, to takie wyniki będziemy osiągać.  Przed nami kongres i konwencja partii w grudniu. Będziemy na ten temat dyskutować. 

 

Macie takie pomysły, by się zradykalizować i pójść drogą wytyczoną przez Palikota?

Jest taki pomysł, by zjednoczyć wszystkie te nurty lewicowe, czy centrolewicowe.

 

Ja nie wiem czy Palikot będzie zainteresowany tym, by się z Wami jednoczyć, na dzień dzisiejszy to on po lewej stronie rozdaje karty. 

Myślę, że on wysyła takie sygnały. Gdyby było inaczej nie rozmawiałby z posłami SLD i nie byłoby przypadku Sławka Kopycińskiego.

 

Ale to on ma Was wchłonąć?

Nie chodzi o to, kto kogo ma wchłonąć ale, by pomyśleć o szerokiej formule, która jednoczyłaby wszystkie formacje.

 

Ale to już robiliście. Sojusz był zlepkiem takich partii i środowisk

Był ale minęło kilkanaście lat od tego czasu. Całość tworzyły i związki zawodowe i dawna SDRP i inne organizacje i stowarzyszenia lewicowe.  Przez ostatnie 10 lat jednak zmieniła się rzeczywistość. Ta polityczna też. Trzeba również na nowo zdefiniować nasz stosunek do wielu problemów. Nie jesteśmy wyjątkiem. Podobny kryzys przechodzi europejska lewica, która wciąż nie określiła swojego stosunku do kryzysu gospodarczego.  Wybuchają protesty w kolejnych krajach ale nie widać, by to partie lewicowe nadawały im ton.

 

W Polsce kryzys ma dopiero nastąpić, co potwierdza też minister Rostowski.  Może on być wyjątkowo ciężki, bo dotąd byliśmy „zieloną wyspą” ze względu na dużą absorpcję funduszy unijnych, które koniunkturę podgrzewały.  Kończy się okres programowania i czas przejściowy może się okazać sporym szokiem, tym bardziej że wiele samorządów jednak jest mocno zadłużonych, co może zabrzmi paradoksalnie właśnie w związku z korzystaniem z funduszy pomocowych. Wydatkując je często na inwestycje, które nie tylko nie generują zysków ale wręcz przysparzają kosztów. W Tomaszowie jako taką wskazałbym budowę krytej pływalni.

Zasilanie zewnętrzne spowodowało, że jednak masę tych inwestycji było prowadzonych. Dlatego właśnie nie tylko polska ale i europejska lewica musi wypracować własną metodę opanowania kryzysu. Okazało się, że podejście neoliberalne do gospodarki nie sprawdziło się. Jeśli struktury Unii Europejskiej i Państw członkowskich nie podejmą działań interwencyjnych, to sam wolny rynek jednak sobie nie poradzi i nie przezwycięży kryzysu „sam z siebie”. Jak widać jest pole do działania dla lewicy europejskiej. W Polsce sytuacja jest na tyle poważna, że pan minister Rostowski przygotował trzy wersje budżetu. Jedna z nich zakłada nawet ujemny przyrost PKB.

 

Jakie cele stawiacie sobie jako partia na najbliższe 4 lata.

Na pewno takie, by za cztery lata rządzić lub współrządzić w Polsce. Trzecią kadencję jesteśmy w opozycji. Inaczej nie będziemy w stanie zrealizować najważniejszych celów programowych. Pokazaliśmy już cały, przygotowany przez nas pakiet ustaw socjalnych takich jak wzmocnienie prawa pracy.

 

Jesteście za reformą tzw. „mundurówek”?

Będziemy o tym rozmawiać. Mamy tu do czynienia z prawami już nabytymi.

 

W ten sposób może argumentować każdy, już pracujący obywatel kraju, któremu podnosi się wiek emerytalny, że rozpoczynając pracę, prawa do emerytury już nabył.

Zgadzam się, że nie można zaskakiwać ludzi zmianami w trakcie ich życia zawodowego.

 

Zmieńmy temat, kto będzie nowy szefem SLD, mam nadzieję, że nie pani Senyszyn?

Zobaczymy, to rozstrzygnie się na konwencji w grudniu. 

 

Może to być pan Joński?

Różne są kandydatury. Nie wiemy jeszcze kto wystartuje w wyborach na przewodniczącego.

 

 

A kto u was ma większą siłę, „stara gwardia” i czy nieco młodsze pokolenie?

Trudno to powiedzieć. To chyba nie jest podział na starych i młodych.

 

O czym świadczy wybór „kanclerza” Leszka Millera na szefa Klubu Parlamentarnego?

O tym, że jest on doświadczonym politykiem, z silnym charakterem, bardzo skutecznym w opozycji.

 

I jest twardym graczem

Całe życie Leszka Millera to polityka. On ma największe doświadczenie spośród wszystkich posłów Sojuszu.  Mało kto może się z nim równać w tym względzie.

 

Może Waszym problemem są skostniałe struktury. Mało młodzieży się do Was garnie.

Nie zgadzam się z tym. Jest duża grupa młodzieży, która przychodzi do nas z przyczyn ideowych. W Piotrkowie mamy taką grupę związaną z Uniwersytetem Jana Kochanowskiego.  Jest też nurt związany ze środowiskiem „Krytyki Politycznej”. 

 

Bardzo skrajne lewicowe pismo

Ale nadające pewien tok myślenia po tej stronie sceny politycznej. Bez wątpienia jest to gazeta opiniotwórcza.

 

Skoro temat zahaczył o warszawski „Nowy Świat”, to co myśli pan o piątkowych zamieszkach?

Błędem jest, że zezwala się na manifestowanie tego typu poglądów politycznych, nacjonalistycznych, rasistowskich.

 

Ale mówimy o Marszu Niepodległości i tylko części kilkudziesięciotysięcznej grupy mogła mieć tego typu poglądy. Przyznam, że sam miałem zamiar wybrać się do Warszawy a tylko rozkopana „ósemka” mnie przed tym powstrzymała. Uczestniczy w Marszu co roku wielu młodych ludzi, których znam osobiście i o żadne rasistowskie, czy wręcz, jak mówiono nazistowskie poglądy ich w najmniejszym stopniu nie posądzam.

Wiele osób, przyjechało tam tylko po to by wszcząć rozróby. 

 

Ale te ekstremizmy mamy z obu stron

Ja bym tego tak nie określał.  Te formacje, które uczestniczyły w tych zdarzeniach po prawej stronie jednak wykazywały się większą agresją. Mają to wpisane w formułę funkcjonowania. Wystarczy pooglądać portale internetowe tych skrajnie prawicowych organizacji. Można sobie poczytać kto jest wrogiem Narodu Polskiego z imienia nazwiska i preferencjami seksualnymi. Na pewno przychodzi wielu takich pseudokibiców, których jedynym celem jest wyrwać kawałek bruku i rzucić nim w policjanta. Poza tym, jeśli pozwala się na dwie manifestacje tak skrajnie od siebie różne i wrogo do siebie nawzajem nastawione to oczywistym jest, że do incydentów może dojść.

 

Jak skomentowałby pan na zakończenie naszej rozmowy własny wynik wyborczy

Liczyłem na większe poparcie. Otrzymałem 7882 głosy, czyli sporo mniej niż 4 lata temu, kiedy miałem prawie 14 tysięcy. Podobny do tegorocznego wynik miałem 6 lat temu, kiedy SLD było w dużym „dołku”. Dlatego czeka mnie teraz jeszcze cięższa praca. 

 

Biuro poselskie pozostanie aktywne w Tomaszowie

Oczywiście i zachęcam wszystkich do bezpośredniego kontaktu ze mną.

 

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia

Ja również i korzystając z okazji pragnę podziękować wszystkim mieszkańcom Tomaszowa, którzy okazali mi swoje zaufanie i oddali na mnie głos.


Podziel się
Oceń

Komentarze

08.12.2011 11:45
Wybory są sfałszowane ! ! ! ! http://www.youtube.com/watch?v...iYMnH-54c4 zebrano podpisy , złożono doniesienie o fałszerstwie a Komicsja wyborcza NIC " jesli sie udało tym razem to uda sie nastepny raz" NIE DAJMY SOBIE W KASZE DMUCHAĆ . niezalezna pl nowyekran pl, myśl niezależnie, nie bądz lemingiem
ST 22.11.2011 23:49
Taaaa,w końcu dzieci LSD też mają ochotę na korytko po czerwonych tatusiach przemalowanych na różowo i myślących o własnych brzuchach! Lewicą to była przedwojenna PolskaPartiaSocjalistyczna,kt
NABI1982 21.11.2011 13:22
nie dzielcie skory na niedzwiedziu poki on jeszcze w lesie. sld jeszcze powstanie na nowych zasadach z nowymi pomyslami oraz twarzami pozdro
xxx 21.11.2011 10:00
"PiS traktujemy inaczej niż Platformę. Bo PO to nasz rywal, a PiS to nasz wróg - mówi w rozmowie z "Przekrojem" szef klubu SLD Leszek Miller."... Wszędzie tylko nie w Tomaszowie. Ale my chyba pod każdym względem musimy być wyjątkowo beznadziejni. Ciekawe, czy Witko coś z tym zrobi? Jak nie, to pewnie za to zapłaci głową.
Wszystko w tym temacie. 20.11.2011 18:19
- To jest sytuacja, w której ten, kto obejmie to stanowisko weźmie na plecy worek z kamieniami a nie worek ze srebrem i złotem, więc niewielu ludzi jest gotowych podjąć takie zadanie – powiedział szef klubu parlamentarnego SLD, który wraz z szefem Sojuszu Grzegorzem Napieralskim brał w niedzielę w Gdańsku udział w konferencji prasowej po posiedzeniu pomorskiej rady wojewódzkiej partii. Źródło: www.onet.pl
Marek 20.11.2011 15:09
Dla mnie od zawsze SLD to był lewizna a nie lewica.
grabarz :) 20.11.2011 01:41
SLD = trup A w Tomaszowie po koalicji z PIS to już trup wyjątkowo śmierdzący... niemniejc mafia kolesiów w robocie i u korytka się pewnie utrzyma i to wszystko
palipies 19.11.2011 17:08
to nie partia. to koteria miejsko-powiatowej wladzy. to ekipa lewicowa w koalicji z pis !!! oni juz dawno zapomnieli o lewicowych ideach - a moze nigdy ich nie znali ?
ok 19.11.2011 16:00
czy partia lewicowa jest potrzebna,twierdzę tak.lecz nie KALISZÓW i innych,którzy rozbijają się,za nasze pieniądze,udających obronę ludzi pracy.to co oferują,można znależc w PO I PIS.TO samo dotyczyPSL, który nie ma nic wspólnego ze wsią.grupy cwaniaczków,myślących o korycie.palikot zniknie,jak powstał,jak podskoczą tuskowi to skończą,jak leper.
Paliki...... 19.11.2011 08:09
Koniec SLD a początek silnego ruchu świeckiego ............
moherek77 19.11.2011 07:35
Coś się kończy coś się zaczyna
Tajpan 18.11.2011 23:14
Tak. To koniec SLD, dlatego nie widać, aby ktoś strasznie się rwał do funkcji przewodniczącego partii. Oczywiście istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że odbiją się od dna, ale bardzo znikome. Nowy przewodniczący prawdopodobnie wyprowadzi sztandar po raz drugi w historii polskiej lewicy ( o ile lewicą można nazwać PZPR). Myślę, że SLD stało się partią zbyt bardzo kanapową. Zamiast głosić lewicowe slogany wszyscy bawili się w dużą politykę. Niestety partia lewicowa powinna cechować się pracą u podstaw. I nie chodzi mi tu o propagandę pomówień i plotek jaką prowadzą starzy działacze tomaszowskiego SLD za pomocą miejskich plotek. A teraz panowie i panie trochę za późno na to wszystko. Palikot was niestety rozjedzie i nie piszę tego złośliwie. Takie są fakty. Jego ugrupowanie wchłonie część waszego elektoratu,a pozostali poprą PO.
18.11.2011 20:49
to koniec z SLD

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026

Polecane

Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów 11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon” Toy Story 5, Grogu i „Pianista”. Helios zaprasza na tydzień pełen filmowych emocji Ponad 20 drogowych problemów na jednym posiedzeniu. Mieszkańcy chcą bezpieczniejszych ulic, przejść i porządku z parkowaniem
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama