Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 września 2026 06:17
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Chiny (Guangdong, Yangchun) - poważne spotkania, oficjalne imprezy i..... szyszki

Kawy mam pod dostatkiem, tak samo zielonej herbaty, mieszkać gdzie mam, jeść gdzie i za co również mam. Gdyby nie ograniczony czas pobytu, możnaby powiedzieć, "żyć nie umierać". Co prawda, przez chwilę dostałem pietra, że będę musiał kupić jakieś przyzwoite i wytrzymałe spodnie gdy zauważyłem, że moje jeansy są całe ufajdane od długopisu. Na szczęście, pomogło trochę specyfiku w stylu domestosa, który, o dziwo nie przeżarł na wylot materiału made-in-China-bought-for-ten-bucks-in-Poland. Zresztą, mam pracę, która, przy niewielkiej ilości godzin, pozwala mi całkowicie zaspokoić wydatki.


 Tak przynajmniej wydawało mi się na początku. Otóż, w Polsce, nauczyciel może narzekać na nadmiar roboty papierkowej. W Chinach nie muszę tego robić, z prostej przyczyny - dokumentacja jest w języku chińskim, a ja jestem zatrudniony do uczenia angielskiego. Tutaj, z kolei, po pracy, odbywa się niezliczona ilość spotkań towarzyskich z "towarzyszami" wyższego szczebla. Szczególnie, że nowoprzyjezdny białopośladkowiec w średniej wielkości mieście (liczącym "zaledwie" nieco ponad milion mieszkańców), musi poznać wszystkich VIPów. Przecież jeśli nie będę znał komendanta policji, wszystkich dyrektorów szkół, dyrektora elektrowni, dyrektora szpitala, czy większości członków lokalnej partii, w razie problemów nikt mi nie pomoże (choć kupnie cytryny musiałem samemu stawić czoła). Podczas jednej z takich imprez, przez głowę przeleciała mi myśl "Po co niektórzy dążą do władzy? Władza i wpływy to odpowiedzialność - nie lepiej otaczać się osobami, które wpływy posiadają, samemu nie biorąc na siebie odpowiedzialności i pozostając z boku?"

 

Na niektórych oficjalnych spędach, trzeba nosić identyfikator, na innych - przypinać plakietki, a na jeszcze innych -  poważną minę.

 

Teoretycznie, nie powinienem narzekać na luksusowe kolacje przy suto zastawianych, i jeśli bym tylko chciał, suto zakrapianych stołach (choć jest też druga strona medalu - im danie tańsze, tym większa pewność, że mięso pochodzi z kurczaka, krowy, czy świni). Co mam jednak powiedzieć, gdy moje zajęcia wypadają przeważnie rano? Tutaj rytm dobowy, różni się nieco od naszego. Pracuje się od rana do południa. Później, wypadają 3-4 godzin przerwy, podczas której, miasto zamiera. Pan Whyett nazywa to "czasem obowiązkowego spania". Te kilka godzin, jakby nie istniało dla mieszkańców Yangchun. Muszę przyznać, że dla mnie również środek dnia, przestaje powoli istnieć i zacząłem ostatnio nadrabiać w tym czasie stracony w nocy sen. Ze względu na to, że moje drzwi podczas dnia są otwarte na oścież (nikotynowe wietrzenie i niechęć do klimatyzacji), czasem ze snu budzą mnie uczniowie wpadający w zapowiedziane, lub nie, odwiedziny.

 

Podczas jednej z takich przerw, zadzwoniła do mnie Laura:

- Mój dyrektor prosił by zorganizować uczniom spotkanie z Tobą
- OK. Nie ma sprawy.
- Tyle, że ustawiłam je dziś wieczorem. Wiesz..... z salą ciężko.
- O której?
- 19.00, ale wpadnę po Ciebie ok. 18 (czyt. wg. lokalnej punktualności, ok. 18.59)
- Zaraz..... to jest tylko 3 godziny....
- No tak
- Jakiś temat konkretny?
- Egzaminy
- Jakie egzaminy?
- No te, no egzaminy wstępne na uniwersytety z angielskiego. Mógłbyś powiedzieć im o budowie egzaminu, itp.
- Jakiego egzaminu? Ale ja w ogóle nie mam pojęcia jak on jest zbudowany....
- Na biurku na dole leżą książki, takie niebieskie.
- Ok, zobaczę co da się zrobić

 

W ten sposób, w niecałe trzy godziny, musiałem rozpykać budowę egzaminu podobnego do naszej polskiej matury. Dobrze, że w odróżnieniu od naszych arkuszy, tutaj, polecenia napisane są po angielsku, więc łatwiej się połapać. Obecnym, ogólnoświatowym trendem w egzaminowaniu jest maksymalne ujednolicenie. Minęły już bezpowrotnie czasy gdy uczeń mógł być zapytany przez egzaminatora o cokolwiek. Teraz, pytania i strategie, przerabiane są na lekcjach i każdy wie czego się spodziewać. Wadą tego podejścia jest fakt, że nie tylko znajomość dziedziny, ale i znajomość formy egzaminu ma ogromny wpływ na jego wynik, więc teoretycznie, osoby które przygotowują się poza szkołą, nazwijmy to, "eksternistycznie", mają gorsze szanse zdobycia przyzwoitego wyniku.

 

Przygotowałem krótką prezentację w chińskiej wersji powerpointa, którą udało mi się pożyczyć od jednego z komputerów korzystającego z tego samego wifi. Dobrze, że znam układ programu i pamiętam jeszcze, który przycisk do czego służy, bo inaczej, styl prezentacji byłby mocno surrealistyczny.

 

Laura wpadła punktualnie, o 18.30 przynosząc dwie wielkie torby pomarańczy - jak to w Yangchun bywa, oczywiście zielonych. Skąd wzięła tyle pomarańczy - tego nie wiem. Nie wnikałem czy obrabowała farmę, czy nagle wyrosło jej w ogródku drzewo. Ważne, że były smaczne i nie musiałem wieczorem już kupować owoców.



 

Muszę się kiedyś przestawić z zielonych pomarańczy na żółte banany.

 

 

 

- Gotowy do wykładu?
- Jakiego wykładu?
- No dzwoniłam przecież - chyba nie zapomniałeś.
- Mówiłaś o spotkaniu
- No tak, ale ok. 200 osób się zgłosiło.
- Co?????????
- Powiedziałam im, że zrobisz wykład.
- Dzięki.

 

I tym sposobem, musiałem przestawić się z wizji prowadzenia kameralnego spotkania w małym gronie na mówienie do mikrofonu przed ogromną salą, zasypiających ze względu na późną godzinę uczniów. Dobrze, że chociaż nikt nie chrapał.

 

Grunt to pozytywne nastawienie.


 
- A mogłabyś mi to skserować?
- Ile razy?
- A ilu będzie uczniów - zapytałem, mając nadzieję, że z tym 200 to mi się przesłyszało, a odpowiedź będzie podzielona minimum przez 10.
- no około 200 - nie przesłyszało mi się.
- No to 200 razy :-).

 

Po wejściu do sali, gdy już wszystko było przygotowane, strzeliłem do mikrofonu:


-  Good evening dear students
- Good evening, sir - odparli wszyscy zgodnym chórem. [No tak, zapomniałem się przedstawić]

 

   

"Kameralne grono"

 

Przynajmniej nie podsypiają, więc będzie można z nich coś wyciągnąć, pomyślałem. Zapytałem tylko Laury ile mamy czasu bo, albo jakoś tą informację wcześniej pominąłem, albo do mnie w ogóle nie dotarła - okazało się, że dwie i pół godziny (!). Wcale nie wyszło źle. Grunt to pozytywne nastawienie.

 

Z powodu wrodzonej nieśmiałości, jak zwykle, byłem bardzo zestresowany, ale jakoś wyszło :-).

 

Muszę przyznać, że pomimo roli prowadzącego, nadal nie mogłem się pozbyć natury obserwatora. W dalszym ciągu, nie mogę wyjść z podziwu dla zgodnego, chóralnego wręcz powtarzania, które przy takiej liczebności grup jest wręcz nieuniknione. O ile, przywykłem już do wokalnych minikoncertów w wykonaniu pięćdziesięciu osób, o tyle, widok ponad 200 uczniów, mówiących jednym głosem to był prawdziwy spektakl. I nie ważne, że każdy miał przed oczyma tekst, więc powtarzania w tym było może z 1%. Ważne, że na te kilka sekund, cała sala zmieniała się w jednego, wielkiego, ubranego w mundurek szkolny transformersa.

 

Gdy już było po wszystkim, a ja, zastanawiałem się, na którym boku tej nocy spać, Laura zapytała:
 

- Jesteś głodny?
- Trochę, odpowiedziałem licząc, że stołówka jeszcze pracuje.
- To dobrze - Pan Wang zaprosił nas na kolację za miasto.
- Kto to jest Pan Wang????????

 

Z tłumaczenia Laury, wynikło, że kroiło się coś nowego.....


Innym, ciekawym doświadczeniem, był koncert zorganizowany z okazji 28 rocznicy lokalnego Uniwersytetu Radia i Telewizji. Co prawda, przypada mi tam tylko jedna godzina zajęć w tygodniu. Mimo to, zarówno ja, Pan Whyett i nawet jego żona - Lisa, zostaliśmy zaproszeni jako goście honorowi i dostaliśmy miejsca w pierwszych rzędach. Po wręczeniu nagród dla najlepszych studentów i przepełnionych patosem przemówieniach dyrektora, wicedyrektora, wicewicedyrektora, zastępcy wicewicedyrektora, lokalnych dygnitarzy i ich zastępców, przyszła pora na część artystyczną. Myślałem, że będzie to jedna z tych imprez szkolnych, na których trzeba się pojawić i sumiennie wygnieść hemoroidy. Pomyliłem się - mimo ponad dwóch bitych godzin wygrzewania krzesełka, ani razu, nie zachciało mi się wyjść na papierosa. Występy grup tanecznych ubranych w kolorowe, tradycyjne kostiumy i uzbrojonych w wachlarze, przeplatane co jakiś czas występami wokalnymi, aż kipiały od efektów świetlno-dźwiękowych. Nic nie było statyczne - zarówno widownia, jak i scena znajdowały się w ruchu przez cały czas. Pokaz młodych talentów, zwieńczyła dziewczyna grająca na guzhengu, ubrana w tradycyjny chiński strój, przypominający do bólu strój Natalie Portman z jednej części Gwiezdnych Wojen. Choć sam guzeng, składający się z 21 jedwabnych strun i przypominający poziomą harfę lub maszynę tkacką, nie należy do bardzo widowiskowych instrumentów, słuchając jego brzmienia, miałem wrażenie, że słucham śpiewu syren.

 

Patrząc na poziom niektórych szkolnych artystów, byłem w doskonałym humorze z powodu..... "grypy" Lisy. Byliśmy, co prawda, zaproszeni na imprezę jako goście honorowi, ale coś za coś - my również mieliśmy coś zaprezentować. Niestety, obchody rocznicy odbyły się w czwartek zamiast w piątek, więc nie było nam dane spotkać się na próbach.


Pan Whyett, oczywiście wykazał się ogromną asertywnością i, zwalając wszystko na żonę, odmówił wzięcia udziału w części artystycznej. I dobrze bo..... nasza romansidlana piosnka, którą mieliśmy zaryczeć do mikrofonów, wypadłaby żałośnie przy całej reszcie.

 

 


 

Myślałem, że szkolne przedstawienie będzie jedną z tych imprez, na których TRZEBA wygrzać krzesełko. Myliłem się - mimo trzech godzin, ani razu nie wyszedłem na papierosa.
 

 

Co do szyszek zaś, to przypomniały mi się takie ryżowe, w polewie karmelowej, które robiło się przy okazji Świąt, najczęściej podczas tych poprzednich czasów. Palce lizać.... :-).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ultras widzew fan 14.11.2011 23:03
Mike, wspaniała relacja. Trzymamy za Ciebie kciuki. Trzeba dodać, że Michał jest jednym z najbardziej uzdolnionych nauczycieli młodego pokolenia. Kompetencje + pasja. Pomimo sprecyzowanych poglądów zawsze otwarty na inne kultury i zwyczaje. Nie dziwne, że i tam Cie docenili.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Sobota, 12 września 2026 roku, przypomniała, że granica między wiadomością ze świata a komunikatem na polskim telefonie zrobiła się niebezpiecznie cienka. Rosyjskie drony uderzały w zachodnią Ukrainę, Polska podniosła gotowość obrony powietrznej, a mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali alerty RCB. W samej Ukrainie rosyjskie naloty zabiły co najmniej osiem osób, podczas gdy Wołodymyr Zełenski deklaruje gotowość do spotkania z Władimirem Putinem na grudniowym G20. Jednocześnie drugi wielki front kryzysu przesuwa się przez Bliski Wschód: Arabia Saudyjska zamknęła strategiczny rurociąg East-West po ataku dronów, Huti zajęli wyspę Perim w cieśninie Bab el-Mandeb, a Brent zakończyła tydzień na poziomie 104,61 dolara za baryłkę. W Polsce obchodzimy dziś Święto Wojsk Lądowych – datę szczególnie bliską Tomaszowowi Mazowieckiemu, gdzie stacjonuje 25. Brygada Kawalerii Powietrznej. A jutro oczy całego rolniczego kraju zwrócą się kilkanaście kilometrów od nas: Spała będzie gospodarzem Dożynek Polskich. Stan informacji: około godz. 20.15. Data dodania artykułu: 12.09.2026 21:28
Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września)

Dziś jest sobota, 12 września, dwieście pięćdziesiąty piąty dzień roku. Do jego końca pozostało 110 dni. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 6.09, a zachodzi około 19.01. Data dodania artykułu: 12.09.2026 08:04
Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września)

11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Nie ma wielu dat, które stały się nazwą wydarzenia. „11 września” należy do nich. Dokładnie 25 lat temu cztery porwane samoloty zamieniły zwykły wtorkowy poranek w jeden z najbardziej przejmujących obrazów początku XXI wieku. Dwie wieże World Trade Center runęły, płonął Pentagon, a lot 93 zakończył się na polu w Pensylwanii. Ale 11 września ma znacznie dłuższą historię: tego dnia William Wallace zwyciężał pod Stirling, ginęli Żwirko i Wigura, wojska gen. Kutrzeby odbijały Łowicz, rozpoczęto budowę Pentagonu, armia obalała Salvadora Allende, a Węgry otwierały granicę dla obywateli NRD. Muzycznie mamy dziś 45. rocznicę powstania Lady Pank oraz urodziny Moby’ego, Harry’ego Connicka Jr. i Ludacrisa. Sportowo zaczynają się pierwsze w historii World Athletics Ultimate Championship, Polki grają z Beninem na mundialu U-20, Formuła 1 po raz pierwszy wyjeżdża na Madring, a Lechia Tomaszów walczy w Ząbkach o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo sezonu. Data dodania artykułu: 11.09.2026 09:22
11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

Czwartek, 10 września 2026 roku, pokazał, że światowa mapa bezpieczeństwa zaczyna przypominać system naczyń połączonych. Huti przejęli strategiczny port Mokha w Jemenie i znaleźli się jeszcze bliżej cieśniny Bab el-Mandeb, przez którą prowadzi jeden z najważniejszych szlaków handlowych świata. Ropa Brent przebiła dziś 105 dolarów za baryłkę, a Europejski Bank Centralny odpowiedział na rosnącą presję inflacyjną podwyżką stóp procentowych. Nad ranem rosyjskie drony atakujące zachodnią Ukrainę po raz kolejny postawiły na nogi polskie lotnictwo; RCB wysyłało alerty mieszkańcom Lubelszczyzny i Podkarpacia, a ruch w Rzeszowie i Lublinie został czasowo wstrzymany. W kraju po tragicznej katastrofie kolejowej rząd zapowiada odbieranie prawa jazdy za wjazd na przejazd przy czerwonym świetle, TSUE wydał ważny wyrok dla frankowiczów, a Łódź po dziesięcioleciach żegnała dzieci zamordowane i wyniszczone w niemieckim obozie przy Przemysłowej. W Tomaszowie natomiast zaczęło się dziś głosowanie, w którym mieszkańcy zdecydują, jak wydać 1,7 mln zł z Budżetu Obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 10.09.2026 21:22
Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Dziś jest czwartek, 253. dzień roku. Do końca 2026 roku pozostają 112 dni. W Tomaszowie Mazowieckim Słońce wschodzi około godz. 6.07, a zachodzi o 19.06. Imieniny obchodzą m.in. Łukasz, Sebastian, Mikołaj, Piotr, Izabela, Antoni i Monika. Data dodania artykułu: 10.09.2026 07:01
10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

Historia nie zawsze zaczyna się w odległych stolicach. Czasem jej ważny rozdział powstaje tuż obok — jak odezwa Władysława Jagiełły przeciw zakonowi krzyżackiemu, wydana w Wolborzu dokładnie 617 lat temu. Dziś polityczne rozmowy toczą się już w zupełnie innej Europie: w Warszawie tematem będzie przyszły budżet Unii. W kalendarium wracamy też do sprawy brzeskiej, sukcesu „Noża w wodzie” i muzyki Otisa Reddinga. Data dodania artykułu: 09.09.2026 08:08
Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

8 września Tomaszów Mazowiecki ma swoją własną, bardzo ważną kartkę w kalendarzu. Dokładnie 196 lat temu komisarz rządowy odczytał akt nadania praw miejskich, a pierwszy burmistrz złożył przysięgę. Tego samego dnia historii przypominamy wielkie zwycięstwo pod Orszą, początek tragedii Leningradu, dramatyczny protest Ryszarda Siwca i śmierć Elżbiety II. Muzycznie 8 września łączy P!nk, Patsy Cline i Aviciiego. Sportowo zaś najważniejszy polski punkt dnia jest w Katowicach: biało-czerwone zagrają z Meksykiem na mistrzostwach świata U-20. A skoro obchodzimy również Dzień Dobrych Wiadomości, spróbujmy przez chwilę spojrzeć na historię inaczej niż wyłącznie przez dym, wojny i katastrofy. Data dodania artykułu: 08.09.2026 09:08
8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

Poniedziałek, 7 września 2026 roku, przynosi ten rodzaj wiadomości, w których słowo „pokój” pojawia się niemal równie często jak „atak”. Kreml po weekendowej misji Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera nie wyklucza wznowienia trójstronnych rozmów Rosja–Ukraina–USA. W tym samym czasie ukraińskie drony uderzają w trzy rosyjskie rafinerie, a Rosjanie atakują ukraińskie porty. Na Bliskim Wschodzie Iran zapowiada stworzenie nowej „strefy ograniczonej” w Zatoce Perskiej i ostrzega amerykańskie firmy energetyczne, że ich instalacje mogą stać się celem. Ropa Brent doszła dziś do 98 dolarów za baryłkę. W Polsce wojsko rozpoczyna przemieszczanie sprzętu przed dużymi ćwiczeniami „Czarny Obrońca ’26”, a w Sejmie naukowcy po raz pierwszy rozmawiają o zmianie klimatu jak o elemencie bezpieczeństwa narodowego. W Łódzkiem ruszają przygotowania do budowy wielkiej sieci tras rowerowych, w tym Velo Pilica, mającej bezpośredni związek z naszym regionem. A Tomaszów? Tutaj poniedziałek nadal żyje skutkami jednego z najbardziej burzliwych walnych zgromadzeń w historii SM „Przodownik”. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 07.09.2026 23:14
Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

Polecane

Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Sobota, 12 września 2026 roku, przypomniała, że granica między wiadomością ze świata a komunikatem na polskim telefonie zrobiła się niebezpiecznie cienka. Rosyjskie drony uderzały w zachodnią Ukrainę, Polska podniosła gotowość obrony powietrznej, a mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali alerty RCB. W samej Ukrainie rosyjskie naloty zabiły co najmniej osiem osób, podczas gdy Wołodymyr Zełenski deklaruje gotowość do spotkania z Władimirem Putinem na grudniowym G20. Jednocześnie drugi wielki front kryzysu przesuwa się przez Bliski Wschód: Arabia Saudyjska zamknęła strategiczny rurociąg East-West po ataku dronów, Huti zajęli wyspę Perim w cieśninie Bab el-Mandeb, a Brent zakończyła tydzień na poziomie 104,61 dolara za baryłkę. W Polsce obchodzimy dziś Święto Wojsk Lądowych – datę szczególnie bliską Tomaszowowi Mazowieckiemu, gdzie stacjonuje 25. Brygada Kawalerii Powietrznej. A jutro oczy całego rolniczego kraju zwrócą się kilkanaście kilometrów od nas: Spała będzie gospodarzem Dożynek Polskich. Stan informacji: około godz. 20.15. Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:28
33 pojemniki, 1408 zł rocznie, czasem sprząta ZDP. Kto odpowiada za kontenery na odzież w Tomaszowie?

33 pojemniki, 1408 zł rocznie, czasem sprząta ZDP. Kto odpowiada za kontenery na odzież w Tomaszowie?

Koszulki, spodnie, buty i foliowe worki zamiast do pojemnika trafiają na chodnik i trawnik. Kontener, który ma służyć ponownemu wykorzystaniu odzieży, potrafi w krótkim czasie zmienić swoje otoczenie w prowizoryczne wysypisko. Według Zarządu Dróg Powiatowych w pasach dróg powiatowych w Tomaszowie Mazowieckim stoją 33 takie pojemniki. Za zajęcie 32 metrów kwadratowych publicznego terenu ich operator płaci powiatowi 1408 zł rocznie. A kiedy sytuacja wymyka się spod kontroli, ubrania i inne przedmioty zdarza się sprzątać… pracownikom ZDP. Dokumenty ujawniają jednak jeszcze więcej pytań. Choćby tak podstawowe, jak to, czy pojemników rzeczywiście jest 33. Data dodania artykułu: Wczoraj, 20:05
Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa

Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa

Piątek, 11 września. Przed siedzibą Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik” tłum, okrzyki, przepychanki i policja. W środku miało nastąpić zwyczajne przekazanie gabinetu nowemu prezesowi. Zamiast tego Jakub Pietkiewicz, który po kilkunastu latach wrócił do Tomaszowa Mazowieckiego, nie wszedł nawet do budynku. Dla wielu mieszkańców jego nazwisko może brzmieć dziś obco. Tymczasem za nowym prezesem ciągnie się blisko dwudziestoletnia droga przez tomaszowski magistrat, TTBS, Radio Łódź, Łęczycę, państwowe instytuty badawcze, Łódzką Specjalną Strefę Ekonomiczną i regionalną politykę. A ostatnio także przez Krośniewice. Kim więc jest człowiek, który obejmuje stery jednej z najbardziej skonfliktowanych dziś instytucji w Tomaszowie? Data dodania artykułu: Wczoraj, 17:37 Liczba komentarzy: 3
Wydarzenia sportowe w skrócie – sobota, 12 września, godz. 22.00 Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale Batorski znowu narozrabiał? Dwa jego projekty wygrały w Budżecie Obywatelskim Województwa Łódzkiego 33 pojemniki, 1408 zł rocznie, czasem sprząta ZDP. Kto odpowiada za kontenery na odzież w Tomaszowie? Nowy prezes SM Przodownik zapowiada audyt i porządkowanie spraw po burzliwym walnym w Tomaszowie Mazowieckim Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Indyjska płytka płynie tysiące kilometrów i jest tańsza. Czy kryzys ceramiki uderzy w Tomaszów? Pilne! Zaginęła 17-letnia Izabela Bąbol. Policja prosi o pomoc Pilne! Policjanci z Tomaszowa poszukują 17-letniej W.... /osoba odnaleziona/ Lechia wraca z Ząbek bez punktów. Fatalny początek przesądził o porażce Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września) Mateusz Stolarski nowym trenerem Widzewa Łódź. Debiut już przeciwko Legii
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: xyz Treść komentarza: Bardzo oryginalny sposób na wybór nowego prezesa. Czy był jakiś konkurs? Ciekawe jest, że na prezesa wyciągnięto z kapelusza człowieka, który nie zarządzał zasobami mieszkaniowymi. Epizod w radzie nadzorczej TBS to nie to samo co spółdzielnia. Wypada tylko życzyć powodzenia. Źródło komentarza: Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowna Redakcjo. Chcieliście pomóc tym artykułem naszym, lokalnym i polskim, ceramicznym gigantom: Ceramice Paradyż i Opocznu?! Pięknie, kur5a, ładnie... Szkoda tylko, że nie podaliście Waszym czytelnikom adresów tych hurtowni, który niemal za bezcen sprowadzają płytki z Indii. Ludzie. Gdzie wy macie rozum?! Źródło komentarza: Indyjska płytka płynie tysiące kilometrów i jest tańsza. Czy kryzys ceramiki uderzy w Tomaszów? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat ostatniego zdania z materiału powyżej: "Bo zanim zaczniemy oceniać nowego prezesa, warto było odpowiedzieć na pytanie podstawowe: kim właściwie jest Jakub Pietkiewicz? " W normalnym świecie (świat dotychczasowego kierownictwa SM Przodownik, to nie był normalny świat) najważniejszy pomiot spółdzielni, czyli jej członkowie już przed Walnym i przed ewentualną zmianą władz spółdzielni powinni dokładnie wiedzieć, co w trawie piszczy, czyli powinni znać listy kandydatów do zarządu, do rady nadzorczej i kandydatów na prezesa spółdzielni. Do takich informacji powinny w odpowiednim czasie dotrzeć lokalne media. Teraz, ta końcowa informacja, podana grubym drukiem pod koniec powyższego materiału, to już musztarda po obiedzie. Ten totalny burdel, jaki widzieliśmy w trakcie Walnego, wynikał i dalej wynika z braku rzetelnych informacji, jakie powinny do nas dotrzeć przed Walnym. Informacje, które teraz dostaniemy, to będą tylko opowieści dziwnej treści. No, ale dobre i to.... PS. Za ostatnimi prezesami SM Przodownik nie przepadałem Jeśli, wg Redakcji, ten nowy prezes, to jednak fachowiec, który zaczynał u Prezydenta Zagozdona w Tomaszowie, a potem wiele razy zmieniał pracę, to pozostaje pytanie: jaka była tak częsta zmiana tych stołków... Źródło komentarza: Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Autor komentarza: Green Treść komentarza: Dziennikarz portalu jak zawsze obiektywny xD Źródło komentarza: Chaos pod Spółdzielnią Przodownik w Tomaszowie. Tłum zablokował wejście nowemu prezesowi, interweniowała policja Autor komentarza: Ada Treść komentarza: w tej sytuacji należy przedstawić innego jeszcze kandydata na stanowisko prezesa. Ciężar zasług, wyróżnień i dokonań pana Pietkiewicza może wprowadzić dodatkową dyspropocję w zarządzie spółdzielni. Źródło komentarza: Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Autor komentarza: jvz Treść komentarza: czekamy na krs kto podpisze Źródło komentarza: Nowy prezes SM Przodownik zapowiada audyt i porządkowanie spraw po burzliwym walnym w Tomaszowie Mazowieckim
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama