Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 21:52
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Chiny/Hong Kong - Wielkiego Mao czas pożegnać (na chwilę)

Gdy mój czas w Chinach zaczął dobiegać końca, zacząłem się zastanawiać, w którym miejscu będzie najlepiej przedłużyć wizę. Chiny to ogromny kraj, gdzie trzydzieści dni pobytu to stanowczo za mało by móc mówić o jakiejkolwiek, chociażby najmniejszej, wizycie turystycznej. W wyniku małej burzy mózgu, przyszły mi do głowy dwie opcje:

1. W ostatnim tygodniu trwania pobytu, zgłoszę się do jakiegoś miasta prefekturalnego w okolicy, złożę podanie, zapłacę i wykorzystam kolejne trzydzieści dni.
Albo....
2. Przecież mam dwa wjazdy do 21 października, z trzydziestodniowym pobytem każdy - wystarczy, że stąd wyjadę, zrobię pranie i wrócę spowrotem.

 

Zdecydowałem się na opcję drugą - opuścić Chiny - tylko gdzie? Na pewno nie spowrotem na północ. Szybki rzut oka na mapę..... zaraz, gdzie to było...... jak to się w ogóle nazywało...... o jest - Hong Kong! Przecież mam tam znajomą, a jestem całkiem niedaleko (jak na odległości w tym kraju), więc można sobie zrobić wycieczkę. Wysłałem maila, umówiliśmy się na 5 lub 6 października.

 

Hong Kong to państwo-miasto (złożone z ponad tysiąca kilometrów kwadratowych wiosek i miast), stanowiące tzw. SAR (Special Administrative Region), czyli Specjalny Region Administracyjny, cieszący się bardzo dużą autonomią od Chin kontynentalnych. Oznacza to między innymi, że aby tam wjechać, nie potrzeba nam mieć wizy. Wystarczy tylko ważny paszport i już, obywatele większości państw mogą przebywać na terenie niepodległej aglomeracji z własnym rządem i własną walutą do 90 dni.

 

  

Let's go.....

 

Trochę czasu mi zajęło by z Yingpan wydostać się spowrotem na autostradę. Za to w dzień podróży, przestało na jakiś czas padać. Z autostopem nie było problemu. Co prawda, zatrzymywały się taksówki, ale ich kierowcy doskonale wiedzięli o co chodzi - podwozili mnie kawałek i wsadzali do samochodu kolegi by ten dowiózł mnie dalej.

 

Do Zhanjiang, dostałem się w cztery godziny od wyjścia z hotelu. Tam krzyżowały się autostrady na wschód i na południe. Trochę mnie kusiło by zboczyć z drogi i udać się na białe plaże wyspy Hainan (np. do Haikou), ale jakoś opanowałem kolejną zachciankę. Zbyt mało czasu mi zostało, a to co było przede mną, troszkę mnie przerażało. 

 

Stojąc na potężnej, budzącej grozę i trzęsącej się jak galaretka gdy przejeżdżały ciężarówki rampie, trzymając bilecik z nazwą miejscowości Guanghzou, udało mi się złapać...... długodystansowy autobus. Znów kierowca, zgodził się wziąć mnie na gapę.

 

Ja jednak planowałem odbić w prawo, ok. 100 kilometrów od wielkiego miasta i ominąć je dołem. Akurat niedaleko miejsca, w którym planowałem wykonać "manewr skrętu", autobus miał postój. Podziękowałem za podwózkę i w strugach, znów mocnego, deszczu ruszyłem w kierunku znaku, by z bliska zobaczyć gdzie jestem. "Ok. Najbliższa miejscowość 12 kilometrów stąd, więc tam spocznę sobie na noc", pomyślałem sobie. Zbyt mocno padało żeby przerysowywać nazwę miejscowości ze znaku. Zrobiłem więc zdjęcie i w parkingowej restauracji, namalowałem moje najnowsze dzieło, zatytuowane "En Cheng" (vel. lądujące UFO obok bójki w barze).
 

 

 

 

Encheng, okazało się być miasteczkiem wypoczynkowym, gdzie w najtańszym hotelu, liczyli sobie 100 juanów za nocleg - brak dormitoriów i hosteli. Łażąc po miasteczku, wreszcie znalazłem, otwarte drzwi. W środku posążki Buddy i kadzidełka. Przez chwilę, zwątpiłem czy wszedłem w dobre miejsce, ale pani, która niczym zjawa, wyłoniła się z ciemności, wytłumaczyła, że był to tani hotelik, były wolne pokoje, a cena noclegu nie była wygórowana. Cóż, pokój przypominał faktycznie nieco klasztorną celę, ale za to nic mnie nie pogryzło. Nasępnego dnia, miałem wyjechać wcześnie rano, ale Pani udała się na zakupy, zupełnie o mnie zapominając i zamykając grube drzwi od zewnątrz. Mnie tam było wszystko jedno, o ile pojawi się za dnia - miałem jedzenie, miałem papierosy i kawę, więc było oki doki.

 

Na szczęście, jakoś blisko południa, zostałem uwolniony. Zamiast wrócić się kilka kilometrów do autostrady, zdecydowałem, że pojadę do przodu zwykłą drogą krajową i gdzieś po drodzę wbije się na trasę. Kolejne miasta zaliczałem dość szybko, nieco błądząc po drodzę, ale wjazdu na autostradę w pobliżu żadnego nie widziałem. Za to, czułem się jak Marco Polo odkywając na mojej trasie przejazdu niemałe, skupiska ludności, których nie było na mojej mapie zajmującej niegdyś całą podłogę w średniej wielkości pokoju. W jednym z nich, na granicy delty Rzeki Perłowej, na poważnie zabłądziłem. Zaczynało się powoli ściemniać, a ja przypomniałem sobie o moim skrytym marzeniu by umieć latać. Uniósłbym się wtedy na chwile w górę, łypnął okiem jak to wszystko wygląda i wrócił na drogę.

 

Oceniłem szybko sytuację - wokoło same sklepy, ale w każdym obsługa ma komputer podłączony do internetu. Wszedłem do jednego z nich i wytłumaczyłem, że chciałbym skorzystac z mapek google. Następnie poprosiłem o pomoc w określeniu miejsca gdzie się znajdowaliśmy. Zagadaliśmy się tak długo, że panie by się mnie pozbyć napisały mi po chińsku kolejne ulice, które powinienem przejść do wjazdu na autostradę.  

 

To zapoczątkowało serię szczęśliwych wydarzeń. Gdy tylko wyszedłem na zewnątrz, otoczyli mnie moto-taksiarze. Za chwilę zatrzymał się radiowóz - panowie policjanci, dowieźli mnie do drogi wlotowej. Tam, mimo próby zatrzymania przez policję autostradową, przeszedłem parę kroków za bramki by w dobrym miejscu, na rampie móc złapać stopa. Znów stałem się gościem kierowcy autobusu, jadącego do samego Shenzen, który gdy zobaczył zawartość mojego portfela, pokręcił tylko głową, kazał mi zająć miejsce z tyłu i wręczył wodę.

 

Okazało się, że znalezienie autostrady było wielkim fuksem. Słońce zaszło wkrótce po tym jak wsiadłem do autobusu. Delta Rzeki Perłowej to setki kilometrów kwadratowych jednego, wielkiego terenu zabudowanego. To co na mapie widnieje jako Guanghzou, Shenzen, Foshan czy Dongguan, w praktyce wygląda jak kolejne dzielice ogromnego miasta.

 

  

Tak wygląda delta Rzeki Perłowej ze zdjęcia satelitarnego. Setki kilometrów kwadratowych jednego, wielkiego, terenu zabudowanego. Żeby oddać skalę - z Guanghzou do Shenzen jest ok. 150 kilometrów.

 

A takim widokiem można się cieszyć z poziomu ulicy.

 

 

 

Na miejscu, wszedłem w ciemne zakamarki. "Najpierw najważniejsze - kawa, a później zastanowię się co dalej", pomyślałem. Udałem się więc do sklepu, w którym poprosiłem o kubeczek i ciepłą wodę (W Chinach, nie ma problemu z przegotowaną wodą - jest wszędzie tam gdzie są jacyś ludzie). Następnie wyciągnąłem 30 juanów z portfela i zapytałem czy mogę gdzieś się za to przespać.

 

- Jasne - odparł jeden z klientów. - Skończ pić i Cię zaprowadzę.

 

Chłopak oprowadził mnie po kilku hotelach, z których, w żadnym, z powodu braku chińskich dokumentów, mnie nie chcięli. W końcu, udaliśmy się do droższego, gdzie nocleg kosztował 70 juanów. Kazał mi zostawić sobie dychę na jedzenie i sam dołożył 50. W ten sposób, na jedną noc, dostałem ogromny pokój z łazienką.

 

Następnego dnia, zrobiłem sobie małe zapasy tytoniowe. Dostałem się do przejścia granicznego, które po stronie chińskiej można przejść na pieszo. Po stronie autonomii jednak, jedyne wyjście z budynku jest przez stację kolejową, a bilet na pociąg kosztuje 20 dolarów hkd (przelicznik hkd -> juan jest mniej więcej 1:1). Na szczęście, znalazłem w kieszeni akurat 30 juanów więc, zaraz po wymianie pieniędzy, szybko się ich pozbyłem. 

 

  

Przejście graniczne między Chinami a Hong Kongiem.

 

Przechodząc przed odprawę celną, udałem, że nie widzę wielkiego znaku mówiącego, że można przenieść legalnie tylko 19 sztuk papierosów. Przy celniku kontrolującym bagaż, udałem, że się zgubiłem i nie wiem w którą stronę iść. W ten sposób, odpadłem z wyliczanki, kto ma położyć torbę na maszynie prześwietlającej zawartość. Gdy na miejscu zobaczyłem cenę paczki fajek, złapałem się za głowę - tyle kosztował mnie średnio dzień życia w chinach!

 

- Jesteś twardy, dasz sobie radę - usłyszałem od Ady, u której jestem

 

Teraz sobie siedzę i ze stresu, że jeśli nie znajdę ulicznych sprzedawców papierosów z kontrabandy, niedługo przyjdzie mi wydać małą fortunę, odpalam jedną fajkę za drugą i obżeram się słodyczami.....

 

  

Piętrowe autobusy, ruch lewostronny, drogie papierosy i kolorowe neonki - czyli mieszanka Wielkiej Brytanii z Chinami.

 

Swoją drogą, muszę przyznać, że zaskoczyłem sam siebie, wykazując się brytyjską, jak przystało na pierwszy dzień w byłej kolonii, punktualnością. Z Adą, umówiłem się w jednym z centrów handlowych Hong Kongu, 5 października, około godziny 15. Zdziwiłem się i to bardzo, gdy wysyłając smsa, że jestem już na miejscu, zegarek pokazał akurat 14:58. Biorąc pod uwagę, że po drodzę błądziłem i jechałem tam pierwszy raz, niezły wynik.

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama