Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 stycznia 2026 00:53
Reklama
Reklama

Starosta na zagrodzie równy Wojewodzie?

27 maja 1990 roku w Polsce odbyły się wolne wybory samorządowe. Gminy wkrótce świętować więc będą 20-lecie samorządności. Tymczasem niedawno powiaty oceniały 10-letni okres funkcjonowania. Głosy na temat ich działalności są podzielone, przy okazji powraca też kwestia istnienia powiatów grodzkich w tym również tego piotrkowskiego. Tu również nie ma jednoznacznych ocen. Starostwo piotrkowskie chce połączenia a władze miasta wykluczają takie rozwiązanie.

W Polsce jest 314 powiatów (tzw. powiatów ziemskich) oraz 65 miast na prawach powiatu – potocznie nazywanych powiatami grodzkimi. Największym powiatem grodzkim pod względem liczby mieszkańców jest Warszawa (prawie milion 700 tysięcy), a najmniejszym powiatem ziemskim – powiat sejneński (prawie 21 i pół tysiąca). W województwie łódzkim jest 21 powiatów ziemskich i 3 grodzkie: Łódź, Piotrków i Skierniewice. Powiat piotrkowski ma ponad 90 tysięcy mieszkańców.

Trochę historii

Po raz pierwszy powiaty w Polsce wprowadzono w II połowie XIV wieku, zastępując nimi likwidowane wówczas kasztelanie. Termin „powiat” wywodzi się od „dnia wietnego”, czyli „wiecu” – zgromadzenia sądowego o z góry wyznaczonym terminie. Oddzielny, dla każdej z ziem, zarząd majątkiem władcy spoczywał w rękach specjalnych rządców (łac. procuratores), zwanych od połowy XV wieku starostami. Starostowie posiadali rozległą władzę administracyjno-sądową; sądzili wszystkich, którzy dopuścili się przestępstw zagrażających spokojowi publicznemu. Powiaty funkcjonowały w okresie II Rzeczypospolitej, a później w PRL do 1975, kiedy to zlikwidowano duże województwa podzielone na powiaty, wprowadzając w ich miejsce 49 mniejszych województw, w tym piotrkowskie. Podział na powiaty przywróciła reforma administracyjna, która weszła w życie 1 stycznia 1999.

Jeden z głównych autorów reformy sprzed ponad 11 lat, profesor Michał Kulesza, podkreśla, że dopiero powstanie powiatów pozwoliło w pełni przezwyciężyć gierkowski podział Polski, który zahamował rozwój około 300 miast w naszym kraju na okres kilku dziesięcioleci. Dopiero utworzenie samorządów powiatowych, nadających administracyjne i finansowe ramy działania lokalnym wspólnotom opartym o ośrodek rozwoju, jakim jest stolica powiatu, pozwoliło na uruchomienie nowych tendencji rozwojowych i przezwyciężenie trwającego przez wiele dziesięcioleci marazmu. Profesor Kulesza podkreśla też, że utworzenie samorządu powiatowego było pierwszym i koniecznym krokiem dla stworzenia samorządów regionalnych w dzisiejszym rozumieniu, pozwoliło bowiem na przekazanie kompetencji administracji rządowej realizowanej wcześniej przez wojewodów w małych województwach na poziom lokalny.

Ocena powiatów

– Jeszcze takiej konkretnej oceny przekazać nie możemy, chociażby dlatego, że ci, co reformę samorządową przygotowywali i wprowadzali, czyli m.in. prof. Rogulski czy Kulesza, twierdzą, że reforma samorządowa jeszcze nie jest zakończona. Wciąż odbywa się bowiem przekazywanie kompetencji i środków z centrali do samorządów. Niestety nie zawsze z tym wiąże się rozdysponowywanie odpowiednich środków i to dotyczy przede wszystkim powiatów. Ale myślę, że po 10 latach już nie możemy mówić, że powiaty są niepotrzebne. Dzisiaj ten organizm został dość dobrze zakorzeniony w samorządach – mówi Marek Mazur, przewodniczący Sejmiku Województwa Łódzkiego.

Stanisław Cubała, starosta piotrkowski, podkreśla, że na początku łatwo nie było, szczególnie powiatom ziemskim. Dziś jednak uważa, że pozytywów działania powiatu jest więcej niż złych stron. – Postawiliśmy sobie na początku wiele takich zadań, które trzeba wykonać. Oświata, służba zdrowia, rozwój społeczeństwa Ziemi Piotrkowskiej i usługi dla mieszkańców powiatu. I myślę, że wiele z tych spraw udało się zrealizować. Łatwo nie było – nie było bowiem jasnych zasad współpracy z gminami, z województwem. Myślę, że powiaty powinny trochę funkcjonować od początku na innych zasadach.

– Mimo mizerii finansowej staramy się zrobić jak najwięcej i realizować te cele, które sobie postawiliśmy – dodaje przewodniczący Rady Powiatu Andrzej Jaros. Roku 1999 miło jednak nie wspomina. – Na początku najgorszy to był budżet, bardzo mały budżet. Pamiętam, gdy dostaliśmy subwencję drogową, która była niewielka, gminy domagały się, abyśmy naprawiali drogi. Tylko za co? Dostaliśmy Szpital Rejonowy na Roosevelta, z którym były wielkie problemy. Jednak dzięki determinacji radnych dyrekcja placówki podjęła decyzję o restrukturyzacji. Dziś na szczęście ze szpitalem nie mamy już większych problemów.

Były kolega Jarosa zza miedzy, obecnie przewodniczący Rady Powiatu Tomaszowskiego (w latach 2002–2006 starosta) Andrzej Barański widzi więcej plusów niż jego piotrkowski kolega. Jego zdaniem powiaty zdały egzamin. – W mojej ocenie, na miarę możliwości i finansów, jakie są dane powiatom, one spełniły swoje zadanie. Poprawił się stan dróg, które zostały przejęte ponad 10 lat temu. Poprawiła się obsługa szkół ponadgimnazjalnych, jak również wygląd budynków, standard nauczania, jak również stan pracowni klasowych. I tak można by było w każdej sferze analizować, ale generalnie myślę, że samorząd powiatowy w 100 procentach spełnił swoje zadanie, jakie zostało przed nim postawione.

Jarosław Brózda, starosta bełchatowski, także nie ukrywa, że powiaty zdały egzamin. – Najpierw funkcjonowanie samorządu gminnego pokazało, że ten samorząd jest potrzebny. Także ten szczebel samorządowy jest jak najbardziej potrzebny – powiaty istniały przecież zarówno przed wojną, jak i w okresie I Rzeczypospolitej. Jednocześnie ma jednak pewne oczekiwania. – Na pewno zmian wymaga wiele kwestii w sprawie wzmocnienia samorządu powiatowego. Wiele regulacji prawnych jest innych niż w samorządzie gminnym. A powinno być to ujednolicone. A na koniec mówi krótko: – Tak naprawdę wszystko zależy od ludzi.

Suchej nitki na powiatach nie zostawia natomiast b. przewodniczący Sejmiku Województwa Piotrkowskiego, b. przewodniczący Rady Powiatu Piotrkowskiego, wójt gminy Czarnocin Leon Fortak. Na proste pytanie o ocenę mówi krótko: Kiepsko oceniam. Po czym przedstawia argumenty. – Powiatom dano uprawnienia i kompetencje, a nie dano środków finansowych. Dlatego powiat nie jest partnerem dla gmin, powiat niewiele może zrobić. Likwidacja 49 województw była totalnym błędem – można było je zostawić, a pieniądze dać gminom. Byłyby one wtedy silniejsze i więcej mogłyby zrobić. Powiatowi brakuje na drogi, brakuje na szkoły ponadgimnazjalne, których kilka jest w naszym regionie. Przypomnijmy, że we wrześniu 1997, w rozmowie z „Tygodniem Trybunalskim”, postulował: Gminom dać trzeba większe uprawnienia, a drugim szczeblem władzy samorządowej uczynić województwo samorządowo–rządowe. Zwiększyć kompetencje województw, wojewodów oraz powiększyć kontrolę nad nimi.

Niektórzy wójtowie mówią wprost, inni po cichu: współpraca powiatów z gminami nie jest łatwa. W skali globalnej problem też widzi prof. Michał Kulesza. W rozmowie z portalem samorządowym z okazji 10-lecia reformy powiedział bowiem: Starostowie nie potrafią współpracować z wójtami, a wójtowie nie potrafią współpracować ze starostami i ze sobą. Każdy jest panisko u siebie. To, że gdzieś jest gminny i powiatowy szczebel samorządu, to nie oznacza, że będąc samorządowcem muszę być podzielony na pół, i głowę mieć w gminie, a tułów w powiecie. Sensem i celem działania władz samorządu lokalnego jest najściślejsze współdziałanie, a nie zajmowanie się kretynizmami ambicjonalnymi, kto będzie pierwszy witał pana wojewodę, a kto pana premiera albo kto otworzy szkołę.

Z kolei wieloletni poseł Ziemi Piotrkowskiej Bogdan Bujak z SLD powiedział nam, że 11 lat temu „wylano dziecko z kąpielą”. – Sam zamysł był dużo prostszy, myślę, że ciekawszy. Ale jak to w Polsce bywa: diabeł tkwi w szczegółach. I realizacja projektu nie została potwierdzona przez życie. Zakładaliśmy, że będzie mniej województw i mniej powiatów, ok. 130. Dzisiaj jest ich aż 377. To świadczy o tym, jak radosna twórczość kwitła wśród polityków. Dziś istnieją nawet powiaty, które mają po trzy gminy, a twórca takiego powiatu został nawet honorowym obywatelem jego stolicy. A to już jest parodia. Utworzenie tylu powiatów spowodowało, że rozczłonkowały się i zadania, i możliwości budżetowe gmin. Te małe powiaty nie do końca dają sobie radę – zresztą zawsze małemu jest gorzej. Dziś, aby pozyskać środki unijne, większe szanse mają duże powiaty z dużymi projektami.

– Duże tak, ale nie powiaty, raczej regiony – zdaje się polemizować Anna Mizgalska-Dąbrowska, radna Sejmiku Województwa Łódzkiego (PO). Jej zdaniem błąd popełniono, likwidując województwa, w tym piotrkowskie. – Najsensowniejszym byłby jednak podział na duże landy i powrót do małych województw. Województwa byłyby przyjazne mieszkańcom, a duże landy byłyby konkurencyjne w stosunku do regionów zagranicznych. Sama bardzo miło wspominam ten czas, gdy istniało województwo piotrkowskie. Byłam dyrektorem domu kultury i my wszyscy szefowie tych placówek z całego województwa znaliśmy się. Byliśmy blisko siebie, a teraz ta Łódź jest mniej przyjazna dla mniejszych ośrodków.

Czy zatem możliwe są jakieś zmiany? W październiku 2008 roku ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji Grzegorz Schetyna mówił: – Będzie mniej powiatów, ale bardziej stabilnych finansowo, bardziej podmiotowych, rozmawiamy na ten temat ze Związkiem Powiatów Polskich. – Jednak zdaniem b. posła Bogdana Bujaka to rozwiązanie nierealne, przynajmniej dzisiaj. – Zmniejszenie liczby powiatów będzie bardzo trudne. Posłowie nie będą przecież głosować za likwidacją swojego powiatu.

Powiaty grodzkie

A może zamiast likwidacji – połączenie? Na przykład dwóch powiatów piotrkowskich? O takim rozwiązaniu mówi się od lat. – Znając mizerię budżetową powiatu w pierwszym roku funkcjonowania, podjęliśmy uchwałę o tym, że powinien istnieć jeden powiat piotrkowski (ziemski i grodzki). I do dziś nic się nie zmieniło – nadal uważamy, że powinien być jeden organizm. Im dłużej trwamy w tych naszych organizmach, tym mniejsze widzę szansę na porozumienie – podkreśla Andrzej Jaros. Ale zaraz mniej optymistycznie dodaje: – Chyba potrzebny jest wizjoner ze strony miasta, żeby była możliwość połączenia. Niestety w Polsce do tej pory nic takiego się nie zdarzyło i nie sądzę, że moglibyśmy czegoś takiego oczekiwać.

Odpowiedzi nie trzeba daleko szukać. Poprzednie i obecne władze miasta raczej nie będą dążyć do pozbywania się pieniędzy. – Myślę, że fakt, iż Piotrków jest miastem na prawach powiatu, jest bardzo korzystny. Niestety w konsekwencji takiej decyzji sprzed 11 lat cierpi powiat ziemski. Okazuje się, że patrząc na budżety powiatów, w 90% są to tzw. „środki znaczone” – czyli na szkoły ponadgimnazjalne, na straż pożarną itd. Tylko 10% budżetu powiat może swobodnie wydać na te zadania, które chciałby sobie zaplanować. I to jest złe rozwiązanie. Gdy reforma wchodziła w życie, to każdy chciał mieć powiat. Ale dzisiaj okazuje się, że po prostu pieniędzy nie starcza. Pomysł ewentualnego łączenia małych powiatów jest rozsądny. Połączenie powiatów grodzkiego i ziemskiego byłoby jednak dla samego Piotrkowa niekorzystne – mówi Andrzej Czapla, b. wiceprezydent Piotrkowa, obecnie radny Rady Miasta.

– Są różne opinie w województwie łódzkim. Mamy trzy przypadki: Sieradz, Skierniewice i Piotrków. Tylko Sieradz stworzył jeden powiat. Pozostałe dwa miasta do końca nie są przekonane, czy wariant sieradzki zdał egzamin, skoro nadal funkcjonują tam powiaty grodzkie. Wciąż dyskusje trwają i być może kiedyś te powiaty się połączą – dodaje Marek Mazur, przewodniczący Sejmiku Województwa Łódzkiego.

Z Sieradza tymczasem dobiega głos, który daje wyraźny sygnał Piotrkowowi: – Sieradz jako powiat grodzki by zyskał, ale ówczesny prezydent i zarząd miasta (w 1998 roku – przyp. aut.) zdecydowali, żeby być powiatem ziemskim. Czyli rejon skorzystał, miasto raczej nie. Mamy np. mniej pieniędzy na drogi niż powiat grodzki – wyjaśnia Jan Paś, sekretarz starostwa powiatowego w Sieradzu.

Wspólny powiat sieradzki ma dziś 125 tysięcy mieszkańców i żadnych możliwości zmian. Te możliwe są tylko w drugą stronę, na co liczą w starostwie piotrkowskim. – Myślę, że na początku o połączenie byłoby o wiele łatwiej. Dzisiaj jest nieco trudniejsza sytuacja, ale gdyby tak pogadać, to sprawa jest otwarta – mówi z nadzieją w głosie starosta Cubała. – Jeden powiat piotrkowski byłby dobrym partnerem dla Łodzi. Liczyłby bowiem ok. 170 tysięcy mieszkańców, czyli prawie 10% ludności województwa. Łódź potrzebuje silnego partnera – wspiera go Bogdan Bujak.

Tyle, że nic nie da wsparcie nawet najważniejszych polityków, jeśli na połączenie powiatów zgody nie wyrażą władze Piotrkowa. Tu sygnał jest czytelny. – Teoretycznie jest to możliwe, natomiast z punktu widzenia interesów miasta nie jest to korzystne. Jestem przekonany, że niezależnie od opcji politycznej w Radzie Miasta nikt nie będzie optował za takim rozwiązaniem – nie pozostawia złudzeń prezydent Krzysztof Chojniak.

Epilog

Mimo wszystko powiaty wpisały się w polski krajobraz i raczej nie ma co liczyć, że pojawi się drugi Edward Gierek i je zlikwiduje – tym bardziej, że nie ma już poprzedniego systemu i, co ważniejsze, woli politycznej na takie zmiany w żadnym liczącym się ugrupowaniu. Powiaty są już mocnym elementem każdej „małej Ojczyzny”, a ci, którzy kierują starostwami, odgrywają często ważną rolę (czasem najważniejszą) na swoim terenie. Parafrazując polskie powiedzenie z okresu I Rzeczypospolitej, można by dziś powiedzieć, że starosta na zagrodzie równy wojewodzie.

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

KCh 23.05.2010 21:07
Co ciekawe do 1975 gdy też istniały powiaty, tomaszów był wówczas powietam miejskim (to teraz nazywałoby się "powiatem grockim"), zaś gmina Lubochnia była w powiecie rawskim. A teraz starosta powiatu, ale też nie zwiazane z władzą takie postacie jak najpopularniejszy sportowaiec czy też miss powiatu są z 1 centralnej gminy powatu, a nie jest nim miasto Tomaszów.

kiki 23.05.2010 11:43
Im więcej "rozdrobnienia" władzy tym wiekszy:bałagan,bajzel,niekom petencja,niewiedza,rozgardiasz ,krętactwo,oszustwa,złodziej stwo,nadużycia,cwaniactwo,wy

etm 22.05.2010 15:49
czyli widac, że tomaszów nie bedac powiatem grodzkim trai! widac to np. jesli chodzi o drogi! wiekszosc waznych ulic w miescie jest zarzadzanych przez powiat a to uwazam za duzy blad! miasto powinno miec pod swoimi skrzydlami wszystkie drogi w miescie!

Opinie

Reklama
Reklama

Polecane

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Nieodpowiedzialny wniosek o przerwę w obradach, złożony przez radnego Mordakę a wszystko wskazuje na to, że wcześniej skonsultowany z radnymi PiS i Koalicji Obywatelskiej, doprowadził do sytuacji patowej w powiecie. Chaos i destrukcja okazują się nie tylko sposobem na zarządzanie krajem ale zostały też przeniesione do samorządu. Do kogo na leży krzesło i kto powinien na nim siedzieć, kto z kim może a kto nie powinien rozmawiać. A przecież przepisy są jasne. Prawdopodobnie próba destabilizacji zrobiona przez Kazimierza Mordakę się nie powiedzie, bo radni z wybranym starostą Kowalczykiem na czele już złożyli wniosek o zwołanie kolejnej sesji. Powinna się odbyć w ciągu 7 dni, a więc najpóźniej we wtorek. Co jeśli Michał Jodłowski jej jednak nie zwoła? Wtedy zająć się nim będzie musiał prokurator.Data dodania artykułu: 18.01.2026 21:24 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosną

Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosną

Most nad Wolbórką w ciągu ulicy Legionów pozostaje zamknięty dla ruchu od 17 listopada i – jak dziś wynika z deklaracji Zarządu Dróg Powiatowych – na szybkie rozpoczęcie przebudowy nie ma co liczyć. Wszystko wskazuje na to, że prace ruszą dopiero wiosną, a kluczową przeszkodą ma być brak uchwalonego budżetu powiatu, co blokuje możliwość ogłoszenia przetargu. Kazimierz Mordaka oraz radni PiS i KO postanowili, że przerwa w obradach Rady Powiatu może potrwać półtora miesiąca, mimo, że budżet należy przyjąć do 30 stycznia. Zgodnie z propozycją Starosty Dariusza Kowalczyka sesja budżetowa powinna się odbyć jutro.Data dodania artykułu: 18.01.2026 19:50 Liczba komentarzy: 2
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.Data dodania artykułu: 17.01.2026 11:41 Liczba komentarzy: 15 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 11
Pierwsza Złota Tarcza dla Technikum nr 6Noc w Śródziemiu w Heliosie. Maraton „Władcy Pierścieni” w wersjach reżyserskichProf. Przemysław Kosiński: poród może w sekundę z fizjologii przerodzić się w patologię (wywiad)Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawaMost nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąUKS Pilica rocznik 2019 najlepszy w Ekstralidze Talentów w SosnowcuDziś w kraju i na świecie (niedziela, 18 stycznia)Czwartek z PLS 1. Ligą: CUK Anioły Toruń – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:0Złota Łyżwa w Tomaszowie: pierwszy dzień Ogólnopolskich Zawodów Dzieci za nami.Perspektywy 2025: jak wypadły szkoły z Tomaszowa Mazowieckiego i co mówią o rankingu sami pedagodzy?Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza KowalczykaJeden telefon może uratować życie. Policyjna interwencja na ul. Tkackiej w Tomaszowie
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.
Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

W powiecie tomaszowskim wrze. Radni Koalicji Obywatelskiej najpierw odwołują Mariusza Węgrzynowskiego, a później go próbowali powołać ponownie. Nie wyszło, bo zabrakło jednego głosu. Co więc wydarzyło się takiego, że chwilę później nie udało się powołać pełnego składu Zarządu? Należałoby o to zapytać Mariusza Węgrzynowskiego oraz Michała Jodłowskiego. Stojąc na korytarzu obserwowaliśmy, jak dwaj ci panowie "ganiali" Leona Karwata. Do pokoju wrócił wyraźnie przestraszony. Ktoś temu człowiekowi groził? Wszystko na to wskazuje. Niestety kolejna sesja też nie przyniosła rozwiązania. Dzięki wnioskowi Kazimierza Mordaki. Poprosił o półtoramiesięczną przerwę. Genialne? Skrajnie głupie i nieodpowiedzialne. Niestety tak jest, kiedy ludzie bez odpowiedniej wiedzy starają się dorwać do władzy najgorzej jest wtedy, kiedy im się to udaje. Jaki jest efekt działania radnego z Wąwału. Skutki mogą być bardzo poważne. I nie chodzi o to, że mogą się odbyć kolejne wybory i miejsce obecnych radnych zgodnie z prawem Kopernika. Dzięki Kazimierzowi Mordace dzieci z tomaszowskich szkół mogą nie pojechać na Erazmusa, most na Legionów nie może być remontowany a osoby niepełnosprawne nie dostaną pieniędzy na rehabilitację.
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: EllaTreść komentarza: Brawo nauczyciele, brawo uczniowie. Swietna mlodziez, tak trzymac.Źródło komentarza: Pierwsza Złota Tarcza dla Technikum nr 6Autor komentarza: EllaTreść komentarza: Dobry artykul, autora prosimy. Tych ludzi ze zdjecia to juz chyba nie ma. A jednak sa, dzieki zdjeciu.Źródło komentarza: 18 stycznia 1945: przeprawy przez Pilicę i walka o miastoAutor komentarza: TomaszówTreść komentarza: Dobrze że nie wściekłe Lampertowe,kurdej szafranowe;)czy tęczowo lewackie napinatory!Źródło komentarza: Rycerze Maryi, Antoni Macierewicz, Anna Milczanowska, kluby Gazety PolskiejAutor komentarza: niebrowiakTreść komentarza: Lewa strona miasta licząc od Warszawskiej ma dwa mosty dla pojazdów a prawa tylko jeden. I dlatego te korki, rozumnym myśleniem dochodzimy do wniosku że po prawej od Warszawskiej powinny być też dwa mosty to nie byłoby bałaganu. Zaniechanie tego tematu przed laty mści się teraz na mieszkańcach, którzy przeklinają...Źródło komentarza: Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąAutor komentarza: BeriaTreść komentarza: "ludzie ludziom zgotowali ten los ..." Znacie ten cytat? Tylko Stalin mógłby pomóc.Źródło komentarza: Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąAutor komentarza: MigotekTreść komentarza: To co się dzieje w Starostwie to ŻENADA.Źródło komentarza: Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama