Nie tylko one zresztą są problemem. Nie wiem, do kogo należy posypywanie ulic piaskiem i solą. Wiem natomiast, że nie wywiązuje się z tego obowiązku. W mojej codziennej jeździe po mieście spotykam miejsca, gdzie na jezdni i przejściach dla pieszych jest po prostu lód. Wczoraj widziałam, jak jeden samochód najechał na drugi, gdy ten zatrzymywał się przed przejściem dla pieszych. Obydwa auta jechały naprawdę wolno.
Oczywiście, prędkość i zachowanie za kierownicą powinno się dostosowywać do warunków panujących na drodze. Z doświadczenia wiem, że nie zawsze jest to jednak możliwe.



























































Napisz komentarz
Komentarze