Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 05:51
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Ty "wredna suko"....

„Walki”, tak bym nazwała nieprzyjemne sytuacje, których doświadczam nie tylko w życiu zawodowym. Doświadczają ich urzędnicy, pracownicy każdego szczebla, podróżujący, kupujący, sprzedający, pomagający bezinteresownie i Ci co pomagają odpłatnie.

Często do tak przeze mnie określonych zdarzeń dochodzi „bo komuś coś się należy” jak przysłowiowemu „psu kość”. Wielokrotnie byłam świadkiem, gdy pan nazwał dziewczynę "wredną suką", bo jak tylko go zauważyła, szybko się podniosła, by zwolnić miejsce. Zaczęła się kłótnia. Innym razem mój znajomy, który ma wadę kręgosłupa, wracał do domu. Miał ze sobą ciężką torbę. Usiadł, a wtedy starsza kobieta upomniała go, że powinien zapytać ją, czy może ona nie chce usiąść. Grzecznie odpowiedział, zgodnie z prawdą, że bardzo bolą go plecy, ponieważ jest chory, weźmie trzy oddechy i zwolni jej miejsce. Nie spotkał się ze zrozumieniem. Miał natomiast okazję, by dowiedzieć się najstraszniejszych "faktów" na temat swojej mamy, w ogóle całej rodziny, wychowania i tego, jak strasznym jest człowiekiem.

To o tyle przykre, że gdy rozmawiam ze znajomymi to każdy, ale to każdy co do zasady chce pomóc, ale też każdy, kto przeżył podobną nieprzyjemną historię osobiście zastanawia się skąd w ludziach tyle złości. Często są to niestety osoby w podeszłym wieku, lekko niepełnosprawne, które oczekują, że ulubione, wymarzone miejsce będzie czekać, że wszyscy będą się zachowywać zgodnie z ich oczekiwaniami, że ze względu na wiek, pozycję, pełnioną funkcję, bycie klientem, swoją wyimaginowaną ułomność czy gorsze samopoczucie wszystko im się należy – przynajmniej takie mam wrażenie. Czyżby nie można było grzeczniej?

Wielu z nas widzi na co dzień sytuacje w przychodniach lekarskich, kiedy to wszyscy czekamy na pomoc, jedni bardziej chorzy, inni mniej, wielu tylko po wypisanie recepty, czy konsultacje. Widziałam wiele takich sytuacji, kiedy to wręcz dochodzi do wymuszeń. Mam umówioną wizytę na określoną godzinę, a ustępuję miejsca osobie, która czeka na lekarza od dwóch godzin przed jego przyjściem i przecież to ona była pierwszą w kolejce

Obserwowałam krzyki w supermarketach na niczemu nie winne kasjerki, bo trzeba poczekać do kasy chwilę dłużej, wrzaski na urzędników, którzy nie mogą pomóc, albo nie chcą zrobić tego czego oczekuje klient. Kiedyś z moim tatą, pacjentem onkologicznym, na wózku wysłuchałam sterty epitetów od dwóch starszych pań, które nie mogły chwili poczekać, aż odblokuję wejście bo się zaklinował szpitalny, kiepski wózek a na zewnątrz był mróz i musiały poczekać, aż uprzejmy pan pomoże mi się wydostać z potrzasku. Mój tata, naprawdę twardy gość miał wtedy łzy w oczach. Ja uodporniona w pracy zawodowej wszelakimi „wymuszeniami” nie zareagowałam, ale pan, który nam pomógł nie wytrzymał…

Wielu chorób czy dolegliwości nie widać, inne chcemy ukryć. To, że ktoś nie ustąpił miejsca, nie pomógł, nie musi oznaczać, że jest niewychowanym chamem, burakiem i bezczelnym prostakiem. Siedzący młody chłopak nie usłyszał jedynie kilku epitetów. Pamiętam jak czytałam, że grzecznie wysłuchał monologu starszej pani, a później założył kurtkę, która do tej pory leżała w miejscu nogi. Miejscu, w którym jednak nogi nie było. Wstał i powiedział: "Proszę usiąść". Żadne więcej słowo nie padło. Ani z ust wyraźnie zawstydzonego chłopaka, ani starszej pani ani nikogo kto był świadkiem tej sytuacji. Oczywiście, kobieta "mogła nie wiedzieć", ale na pewno mogła zachować się inaczej. Chociażby nie używać rynsztokowego języka, by przekazać światu, że jest zmęczona i chciałaby usiąść.

W mojej urzędniczej pracy zawodowej obserwuję codziennie wiele podobnych sytuacji, ale niestety coraz częściej nie jestem w stanie wykazać się empatią, choć mam jej w sobie spore pokłady. Nikt z „petentów” nie zastanawia się czy jestem chora, zdrowa, jaki miałam dzień, mam być uprzejma, współczująca, rozwiązująca problemy prywatne, mam być lekiem na zapomniane okulary, poprawiać samopoczucie, współodczuwać ból. Są jednak pewne sytuacje kiedy trzeba mówić nie, bez względu na to co się stanie. Czy to będzie oznaczać, że brak mi wrażliwości, kompetencji, albo może to wypalenie zawodowe lub zwyczajna nieuprzejmość, często się zastanawiam?

Jednak wiem na pewno, że na pewne zachowania pomimo wydawać by się mogło mojej „grubej skóry” nie ma mojego przyzwolenia. Roszczeniowcy… W sporym uproszczeniu człowiek roszczeniowy sądzi, że mu się należy, ale zapytany z jakiego tytułu, nie jest w stanie udzielić obiektywnego wyjaśnienia. Z przykrością stwierdzam , że odpowiedź „ no bo tak” nierzadko przystrojona w emocjonalne epitety, ideologiczne frazesy, populizm zrzucające odpowiedzialność za cokolwiek co jest przedmiotem roszczenia na państwo, organizacje, społeczeństwo, rodziców, szefa, przypadkowe osoby pojawia się najczęściej.

„Roszczeniowcy” bo tak ich od pewnego czasu nazywam bardzo rzadko zdają sobie sprawę ze swojej przypadłości, co więcej to na dodatek współczesna polska kultura, której zadaniem jest temperowanie zachowań aspołecznych, nie zawsze spełnia swoą rolę. Jakże bowiem często sami, dla świętego spokoju dajemy sobą poniewierać.

Kiedy powiedzieć „STOP”? Jeden z tomaszowskich urzędników wezwał ostatnio policję do awanturującego się interesanta. Agresywny pan dostał spory mandat i pomimo tego nie dał za wygraną. Poszedł się poskarżyć przełożonemu urzędnika, którego obarczył odpowiedzialnością za „wszelakie zło świata tego”, ubliżając mu bez opamiętania w tłumie osób. Publiczne czy mniej publiczne obelgi, nieprawdziwe osądy, pieniactwo, hejt, nienawiść bez powodu. Jak zatem reagować? Skoro z jakiegoś powodu w powszechnym mniemaniu współczesnej “inteligencji” postawa roszczeniowa ma niby czynić nas lepszymi ludźmi.

Mówi się, że „ryba się psuje od głowy” Jako świadek, bądź uczestnik wielu podobnych zachowań osób starszych, na wyższych stanowiskach, czy niepełnosprawnych sądzę, że współczesna młodzież, dzieci powinni czerpać przykład ze starszych, mądrzejszych bardziej doświadczonych życiowo, ale gdzie mają takich wzorców mają szukać?

Asertywność, roszczeniowość, pieniactwo, hejt, nienawiść, egoizm postawy takie, często pochwalane społecznie, akceptowane w mediach, mediach społecznościowych, w życiu codziennym są przez nasze wspólne przyzwolenie rozwijane codziennie. Na krzyk, roszczeniowość, hejt, akty agresji słownej dla tzw. świętego spokoju często nie reagujemy. A może trzeba i warto?

Człowieczeństwo. Jakich wniosków się spodziewacie? Jakie płyną wnioski z tych historii? Ustępować – oczywiście bo są tacy, którzy z różnych czasem nie widzianych gołym okiem powodów muszą usiąść. Pytać, prosić i jeszcze raz prosić – jeżeli ktoś nas nie widzi, a my czujemy, że usiąść musimy. I koniecznie na zawsze zapamiętać – nic nam się nie należy. Często uprzejmością, wyrozumiałością, szacunkiem, zrozumieniem dla drugiego człowieka, edukacją można osiągnąć znacznie więcej niż bezcelowymi wrzaskami. Ale co robić kiedy to nie przynosi skutku… Agresja przecież nie musi rodzić agresji, ale tego to rodzice powinni uczyć już dwulatków, szkoła uczniów, studia studentów, pracodawca pracownika, kościół wierzących, media czytelników itd. Na naukę podobno nigdy nie jest za póżno.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

WuPe 30.01.2020 00:42
Jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że kobiety z przyczyn naturalnych (gospodarki hormonalnej) dużo częściej są nazwijmy to ,,niedysponowane publicznie" i dają się ponieść emocjom. Zacytuję autorkę: ,,Nikt z „petentów” nie zastanawia się czy jestem chora, zdrowa, jaki miałam dzień, mam być uprzejma, współczująca, rozwiązująca problemy prywatne, mam być lekiem na zapomniane okulary, poprawiać samopoczucie, współodczuwać ból". Uważam, że nadużywanie tego typu rozterek, powinno skłonić do zmiany zawodu. W obsłudze klienta jest miejsce wyłącznie na profesjonalizm. Z drugiej strony mężczyźni brylują w sadyzmie, szczególnie do słabszych kobiet... Ostatnio słuchałem wystąpień z Oświęcimia i z ust jednego prelegenta padło stwierdzenie, żeby nie wykorzystywać historii do bieżącej polityki, po czym sławna z... nazwijmy to antypolskiej działalności stacja TVN cytując tego samego autora porównała ofiary niemieckich zbrodniarzy z polskimi sędziami... Wczoraj natomiast w TVPis poseł PO rzucił się słownie (sprytnie odbiegając od zadawanych pytań) na młodego Płażyńskiego wielokrotnie imputując mu brak szacunku do zmarłego ojca. Podziwiam Płażyńskiego juniora za stalowe nerwy, a wcześniej sławny imperatyw moralny Kaczyńskiego po obelgach Budki.. Nie ma świętości wśród osób na świecznikach. Jak nazwać ludzi, którzy temu rynsztokowi przyklaskują? Czy złodziej, oszust, kłamca, szuja, ect. musi koniecznie wybrać krystalicznego reprezentanta? Niestety ci ludzi to odzwierciedlenie nas samych. Poczytajmy sobie np. stare listy żołnierzy do swoich rodzin jaki tam etos, szacunek i wiara. Jak bardzo ci ludzie się różnili od tych współczesnych. Niestety PRL (a wcześniej Stalin z Hitlerem) wykończył dobre maniery. Jest coś takiego w przysłowiach i przede wszystkim w stereotypach, że zamiast je niszczyć powinniśmy je pielęgnować, bo czasem słoma w butach zostaje.

Każdy medal ma dwie strony 29.01.2020 09:34
Jeśli petent przychodzi do urzędnika w celu załatwienia sprawy, a rzekomy urzędnik (w tym również Pani - z mojego własnego doświadczenia) wykazuje się arogancją i nie wykonuje zadań, które powinien, to nie dziwię się, że ludziom puszczają nerwy. Oczywiście, są tacy ludzie, którym "się należy" nawet, jeśli nie mają racji i to jest zupełnie odmienna historia. _Nikt z „petentów” nie zastanawia się czy jestem chora, zdrowa, jaki miałam dzień_ I nie powinien - to jest Pani praca. Gdy jest Pani chora zostaje Pani w domu. To, jak się czujemy nie powinno mieć wpływu na obowiązki zawodowe - zwłaszcza, gdy pracuje się w jakiejkolwiek formie z klientami/petentami.

lubię to! 31.01.2020 15:53
Urzędnik w mojej ocenie nie jest maszyną (nawet maszyny czasem się psują) tylko człowiekiem, ma prawo do godności, szacunku, bycia asertywnym, w obowiązkach urzędnika nie widziałem zapisów o empatii, współczuciu, współodczuwaniu, pocieszaniu, chwaleniu klientów. Innym jest za to pracownik, który sprzedaje, on też pracuje z klientem, tylko ma inne zadania do wykonania. Urzędnik wykonuje swoje zadania zgodnie z powierzonymi kompetencjami, jeśli ich nie posiada nie pomaga, bo wiąże się to z naruszaniem obowiązującego prawa Za popełniane błędy ponosi odpowiedzialność każdy z nas. Zastanawia mnie skąd tyle szkoleń dla pracujących z klientem. Jak pracować z klientem trudnym, roszczeniowym, agresywnym, jak radzić sobie ze stresem w pracy, wypaleniem zawodowym itd. Wyrywanie z kontekstu cytatu jest tylko zwykłą manipulacją. Pewność siebie, nie jest arogancją. A lekceważenie nieuzasadnionych roszczeń przejawem odpowiedzialności zawodowej. Zwolnienia lekarskie w wielu zawodach są pragnę przypomnieć powodem do nie wypłacania wynagrodzenia przy np. tzw umowach śmieciowych, do obniżania premii, braku nagród. Medal ma dwie strony.

Alicja Kuczyńska - Krata, mediator, terapeuta relacji, trener empatycznej komunikacj 28.01.2020 14:10
Tak rozmijają się nasze potrzeby, pragnienia, marzenia o wzajemnej życzliwości, empatii, zrozumieniu z tym, czego doświadczamy i co obserwujemy wokół. Rodzi się pytanie, czy chcemy żyć w takim dysonansie, ciągłym dyskomforcie w obcowaniu ze wszechobecnymi schematami przemocy? Czyli, jak to zostało obrazowo opisane na przykładach z życia w artykule - obcować z roszczeniowością, wymuszaniem, deprecjonowaniem innych poprzez osądy i wyzwiska, ubliżaniem, hejtem, agresją słowną itp? A jeśli nie chcemy, to co możemy zrobić, aby to zmieniać? Zmiana wymaga, jak to zostało powiedziane przez Autorkę tekstu, stanowczego i wyraźnego "STOP". Czyli przerwania schematu emocjonalnych reakcji, nad którymi w danym momencie ktoś nie panuje. Możemy to zrobić reagując w konkretnych sytuacjach, i uniemożliwiając eskalację takich zachowań. Potrzeba oczywiście do tego siły wewnętrznej, aby nie wejść w energię złości i agresji, i nie walczyć z kimś na oślep, gdyż na tych poziomach nie dokonają się zmiany. Zgadzam się tutaj w pełni z konkluzją tego artykułu, że aby budzić człowieczeństwo w takich sytuacjach, sami powinniśmy w nim być umocnieni. Czyli zadbać o własny rozwój w zakresie empatycznej komunikacji, radzenia sobie z emocjami, uzdrawiania w sobie negatywnych wzorców (którymi przecież każdy nasiąka, jeśli są tak nagminne w życiu rodzinnym i społecznym). Aby pomagać innym ludziom uwikłanym w konflikty, wspierać osoby w ich problemach w relacjach, zaczęłam na początku swojej drogi mediacyjnej (a było to w 1998 roku) od wglądu w siebie, i pracy nad tym, co w mojej perspektywie indywidualnej utrudnia jasne wyrażanie siebie i słuchanie innych ze zrozumieniem, empatią i życzliwością. Oczywiście jak każdy z nas, miałam na tym polu sporo do zrobienia. I udawało się to, krok po kroku. Im bardziej poznawałam siebie, im lepiej radziłam sobie z własnymi porwaniami emocjonalnymi, im więcej we mnie było wglądu we własne potrzeby, świadomych wyborów i zachowań, tym więcej empatii, cierpliwości i spokoju miałam w sobie, by stawać w ogniu walki ludzi w konfliktach, i wyprowadzać ich z pola tej niszczącej energii. I tak jest dotąd - zmiany we mnie, których dokonałam i dokonuję, gdyż rozwój to proces do końca naszych dni, skutkują pewnością, mocą spokoju, by innych ludzi nie zmieniać na siłę, nie stosować wobec nich przemocy w "nawracaniu do dobra". Edukacja ku człowieczeństwu to działania wychodzące z głębi człowieczeństwa, podejmowane z miłością. Miłość mówi STOP negatywnym reakcjom i nawykom, ale nie po to, by walczyć z drugim człowiekiem, ale by mu pomóc w poszukiwaniu i samodzielnej realizacji najlepszej wersji samego siebie. Wszyscy bowiem, niezależnie od złych wzorców i naleciałości, głęboko tego przecież pragniemy - by żyć w środowisku, gdzie moglibyśmy czerpać siły do życia z obfitości empatii, wzajemnego zrozumienia, życzliwości, wyrozumiałości itd.

Komar 27.01.2020 16:32
Jak czytam te komentarze to mam wrazenie, że nie dotyczą one tekstu pod którym sa zamieszczane.

. 27.01.2020 15:19
Zdjęcie ilustracyjne mnie cieszy, bo nie ma stereotypowo biednego faceta, a po uzebieniu widać, że z klasy średniej (regularne leczenie zębów, przynajmniej kontrole itd. Wszędzie szczoteczką nawet nie wiadomo jak dokładnie szczotkując nie dostaniemy się). I tak – mam wrażenie – jest w rzeczywistości. Mężczyżni z kalsy średniej robią burdy, a nie ubodzy, bo ci chcą jak najciszej kupić, załatwić sprawę i wyjść. Życie i tak jest dla nich ciężkie.

Raffiki 27.01.2020 13:33
Dlatego ja traktuje ludzi z wzajemnością co bardzo często spotyka się oczywiście z niezrozumieniem dopóty dopóki im tego nie oznajmie. Wtedy nastaje cisza zrozumienia i skruchy. Pozdrawiam.

m&m 27.01.2020 13:10
Życie jest długie i ciężkie. Problemy się nawarstwiają i nie rozwiązują. Rosną frustracje, niezadowolenie ze swojego bytu i po jakimś czasie może się to ulać każdemu. Niektórym się uleje raz na ruski rok, gdy po prostu wybuchną w jakiejś sytuacji. Inni jednak mają podłe charaktery, które w połączeniu z powyższym mogą dać naprawdę nieprzyjemny i stały efekt w postaci człowieka upierdliwego i niemiłego dla wszystkich, których spotyka na swojej drodze. To, że często są to starsi ludzie... cóż życie emeryta w naszym kraju może skłaniać do niezadowolenia. Często jednak chamstwo jest po prostu nie do zniesienia i jak w takiej sytuacji reagować? Starszemu człowiekowi należy się szacunek. Co jednak jeśli zamiast przysłowiowej cichej i dobrej babuleńki mamy do czynienia z chamskim, roszczeniowym i agresywnym babsztylem? Gdzie są granice spuszczenia głowy lub odwrócenia wzroku i udawania, że deszcz pada...

. 27.01.2020 13:22
ale stary, pani ci napisała. Wzywa się siepaczy (to znaczy jeszcze wielu tak myśli o Policji). W większych obiektach jest ochrona. Jeśli nie dochodzi do rękoczynu to w czym problem? Na słuchawce jeśli pada jeden wulgaryzm masz prawo się rozłączyć. Tak samo tutaj. Odchodzisz, przyjeżdżaja „siepacze”

można mówić NIE na tysiące sposobów 27.01.2020 12:52
Z ubiegłego tygodnia zapamietałem dwie sytuacje które przypomniały mi się przy okazji tego tekstu. Byłem w ZUSie aktywować profil zaufany (co w końcu wyszło dziwacznie, bo miałem już aktywowany on–line przez Inteligo czyli tę internetową mutacje PKO BP, ale nie o tym teraz, szeregowa pracownica ZUSu nie ma na to żadnego wpływu), byłem też w jednej franczyzie operatora telefonii komorkowej. Franczyzie, czyli mam wolne 20 tysięcy czy tam pożyczę sobie po rodzinie i otworzę sobie „salon” Nie ma w tym nic złego do tego moementu. Mimo, że sytuacja w ZUSie była bardziej skomplikowana, ja wyglądałem tak samo (czyli z brodą, ale czysty – byłem umyty 3 godziny wcześniej, miałem na sobie świeże ubranie), mimo, że akacja w ZUSie była bardziej skomplikowana, Pani odnosiła się do mnie z odwzajemnionym szacunkiem. Szacunek to jest za duże słowo - zwyczajna wymaian zdań bez emocji. Na start powiedziałem dzień dobry, miałem przygotowany dowód – jedyny wymagany dokument. W salonie u prywaciarza doszło do awantury, mimo że zachowałem się identycznie i było to z godzinę po ZUSie (to co? Zesrałem się w gacie w tym czasie i kupę niosłem z Mościckiego na pl. Kościuszki?), była awantura by zaczeły się podśmi***ki z mojego wyglądu. Nie zabluźniłem ani razu, od tytułowej suki nie wyzywałem, bo gdy jest sie w pojedynkę, to zawsze trzeba się liczyć, że przy większej determinacji mogą człowiekowi skręcić jakąś sprawę. Dwa słowa przeciwko jednemu i sprawa przegrana. Czy tam chociaż mandat. Poza tym to żadna przyjemność szarpać się niewykwalifikowaną ekspedientką bo de facto do tego sprowadza się ten zawód. Po wymianie zdań, panienka trochę spuściła z tonu, bo dotarło, że nie ma do czynienia z bezdomnym za którego mogła mnie wziąć, ale też po naprawdę bardzo po powierzchownym profiloaniu, no i w końcu wyszedłem nie załątwiwszy sprawy do której taki salon jest powołany, choć ma pewnie od tego małe prowizje. Poszedłem do domu szukać drogi złożenia skargi, co łatwe nie było, bo operator skasował e–maila obsługi klienta (co też swoją drogą jest skandalem), no ale w końcu się udało w inny – bez wysyłania poleconego – sposób. Na co liczę? Szczerze powiedzawszy na niewiele, ani na przepraszam, ani na inne traktowanie, bo w wyżej opisane miejsce po prostu już nie pójdę. Ale nieraz jest tak, że a nuż gdzieś to jest zbierane, odnotowywane. Kilka spraw tak zostało w przeszłosci poruszonych, mimo, że nie miałem większych nadzieji. Także to zachęca. Ale przede wszystkim oddalenia poczucia bezsilności. Wchodzisz w miejsce publiczne, rozpoczynasz rozmowę od dzień dobry, jednym – zaznaczam jednym zdaniem – mówisz po co przyszedłeś, zaczyna się – ZWERBALIZOWANE – drwienie (to nie jest kwestia mojej interpretacji czyjejś mimiki, po prostu padły poniżające mnie słowa). Bo powinien przyjść wygolony na zero, wcześniej dokupić aktualnie na prowincji modne obuwie, a przede wszystkim nie przenosić numeru z sieci do sieci, a wziać abonament za 250 zł miesięcznie z telefonem za 6 tysięcy. Wtedy pani byłaby miła :) Wracajac i trochę uogólniając – pani Autorka ma troche pretensje o to samno o co miała Młynarska opisując wakacja nad Bałtykiem. Jaśnie Państwu zaczyna przeszkadzać, że plebs wylał się  do miejsc gdzie do tej pory go nie było i dziś jest nieporządany. Co to oznacza? Że większość społeczeństwa powinna siedzieć pod miotłom i naśladować to co podaje TVN.

można mówić NIE na tysiące sposobów 27.01.2020 12:56
miotłą

mocna żena 27.01.2020 13:17
Jako doradca i to nawet przez chwile klineta „byznesowego” (co oznaczało wciskanie abonamentu ledwo zipiącym kioskarkom przez telefon), pracowałem na studiach. Wymagane bylo wykształcenie średnie. Teraz gdy brakuje rąk do pracy a tych systemów uczy się przez – teoretycznie dwa, w praktyce przez tydzień, potem na żywca na kliencie), tygodnie, nie sprawdzają być może nawet matury. I teraz ja mam się golić, bo „konsultantce” w komórkach, która wciska okalającym Tomaszów, wioskom telewizje z talerza, bo jej się mój ryj nie podoba. Hehe :)) Przez pewien czas podobna atmosfera była na początku w tych odzieżowkach w Galerii. Panienom po technikach (pamietajmy, że w niektórych zdawalność wynosi 50 %), wydawało się, że skoro trafiły do sklepu z marmurem pod nogami, to przeskoczyły klasę społeczną z jakiej pochodza. Mina zrzedła po pierwszych trzech przelewach, gdzie a to odliczono, za szkolenia, a to stawka okazała sie netto a nie brutto. No nie wiem, w ciagu dwóch lat ja tam widziałem już z trzy razy zupełnie inne zespoły. A pamiętam na poczatku fukały, gdy przyszedłem na GODZINĘ przed zamkniecie, bo one chciały sobie już wszystko przygotować do wyjścia, a jeszcze musiała odkurzyć, a matce powiedziała, że będzie pracować w sitisenter.

Pod miotłom 27.01.2020 13:34
to ty siedzisz i naśladujesz co ci podaje TVPis a potem silisz się na gminnego mądralę potrafiącego połączyć wszystko ze wszystkim. Lepiej siedź pod miotłą. Ciszej pod tą MIOTŁĄ !

f 27.01.2020 13:36
dobrze, przynajmniej nie bije ludzi tak jak ty

f 27.01.2020 15:14
tutaj też żałuję tego komentarza. Wpadłem w jakis tunel z którego nie wiem jak wyjść – przyznaje. Wchodzę na ten portal co godzine. Czasem nawet częściej. Nie wiem czy to jest problemem z którym sam sobie nie poradzę, ale na razie nie potrafię. Popracujcie w domu i z deadlineami, zobaczycie jak to jest. Teraz znowu za 5 zł kupiłem miesiąć prenumeratu Wyborczej, więc będę częściej tam zajęty, No ale tutaj się urodziłem, interesują mnie tutejsze sprawy, bolą wręcz, nie wiem co powiedzieć by po raz kolejny nie przepraszać./

Obserwujący 27.01.2020 21:53
"Wchodzę na ten portal co godzine. Czasem nawet częściej." To znaczy że jesteś uzależniony. Czas się rozejrzeć za specjalistą.

Obserwatorze 27.01.2020 23:45
Tak, tak. Zaraz jeszcze bedzie ze chlam i narkotyki :)) No rzeczywoscie. Bo nie mam bacjora na utrzymaniu i noe jestem zmyszony do tyrania u byznesmenow. Czy otwierania jakejs swojej chaltury. Duszno wam w tych rodzinach z nie atrakcyjnymi od zawsze, a przede wszystkim glupimi babami, to bedziesz teraz sie odgrywal na to ze ktos nie musial wpisywac w konwenanse i zyje sobie swobodniej. Na nieruchomosc nie licz, nawet jesli bym przedwczesnie umarl, jest sporo zstepnych. W bliskiej przeszlosci na pewno nie bedzie sprzedane. 20-30 lat poczekac :) Nie chce juz tutaj pisac, bo zwczajnie fizycznie mozesz mi krzywde zrobic. Licze sie z tym. Nikomu nic nie zrobilem, napisac co sie mysli to nie jest jakies powazne przewinienie.

Zegnam 27.01.2020 23:50
I to w moim przypadku to sa oceny zjawisk, ewentualnie calych grup spolecznych. Chce to skonczyc. Rzeczywisce mam juz dosc strachu.

? 27.01.2020 23:33
Gminnego mądrale to robiles ze mnie ty, ja nikogo nie udawalem. Zszokwalo cie, ze nie wstydze sie wiejskich korzeni, bo przeciez powinienem i ze nie udaje Żyda wykorzystujac zbieznosc nazwisk. Bo powiniem bo łyknąłeś juz wersje o narodzie mędrców ktora wmówili światu. A mnie to tak naprawde ***, czytam sobie na tematy ktore mnie zawsze interesowaly i nie bede sie ustwial pod twoje czy czyjes postrzeganie. Ojciec z matka zyli za swoje, ja do tej pory tez zyje za swoje, wlasciwie w czym problem? Co ci przszkadza? Ze nie mam zony czy samochodu?

romek 27.01.2020 15:05
Mogę tylko ci powiedzieć, że karma wróciła. Nie zauważasz jak ty oceniasz ludzi? Wystarczy jeden wpis tutaj - dwa, trzy zdania i ty nie widząc osoby, nie zamieniając z nią zdania potrafisz opisać dzieje jej rodziny do trzeciego pokolenia wstecz. Rozpoznajesz przez ekran garbatonosych, tych których przeciągali z klasy do klasy, dzieci aparaczyków, żyjących na koszt rodziców, biznesmenów na kredytach itd. Zaraz po swoich żalach, oceniasz, że sprzedawczyni jest po technikum. Zastanów się nad sobą.

@Romek 27.01.2020 15:11
Pozwól mi to przemyśleć.

. 27.01.2020 23:23
Biznesmenow na kredytach? Przypisywales mi tu juz rozne historie, ale zwykle zahaczaly chociaz o to co tam tapnąłem. Biznesmenow na kredytach nie pamietam. To moze chodzi o to, ze ludzie po mechaniku / samochodowce zaraz po maturze otwieraja uslugi finansowe? Pseudouslugi tak naprawde, noe wymagajace zadnych kompetencji. Typu, ze on mi konto otworzy przez internet, a papiery i tak bede musial podpisac u kuriera :)) Albo chwilowke wezmie a moj PESEL w Vivusie. To jest przusluga a nie usluga. To jest tak jakbym pobieral oplate za ustawienie kanalow w telewizorze starszym sasiadom. Kilka razy juz zostalem o to poproszony. Komercjalozwanie zycia na najnozszym poziomie, ale przede wszystkim bardzo prymitywny pomysl na zarobek. No i przewaznie go nie ma. Trudno by ludzie placili za cos takiego. Juz bardziej sensowy jest biznesplan na ustawianie anten satlitarnych. To i raz na rok ktos zatelefonuje, a i mozna to podciagnac pod zawód wyuczony. I to byla rozmowa o sensie konczenia szkol srednich technicznych. Mechanik wciska kredyty.. Nie biznesmen na kredytach. Bez prawdziej pracy on nawet zdolnosci kwdytowej nie ma. Te kadry w punktach uslugowych sa na niskim poziome - to wiem bo dorabialem w czyms takim. Zawsze zwalanialem sie sam po wakacjach. No ale jesli ktos Cie slownie poniza, gdy przychodzosz w konkretnej sprawie, no to jest juz jazda po bandzie. Byc moze ty do tego przywykles, mnie to nadal szokuje. Stad awantura.

ela 27.01.2020 16:45
To nie była Młynarska , tylko Skrzynecka na wakacjach

można mówić NIE na tysiące sposobów 27.01.2020 21:24
Agata Młynarska. Poleciała za to z szefowania pisemku niemieckiej drogerii Rossmann „Skarb” Baba którą gdyby nie PRL który zrobił z ojca naczelnego standupowca, a wtedy znaczyło to mieszkanie służbowe i olbrzymie honoraria, gdyby nie PRL, Agatka dziś świeciłaby cyckami w jakichś kalamburach nocą z gorącą linią 0 700 Dzisiaj te dzieci komuchów chcą decydować kto może a kto nie powinien wypoczywać nad polskim morzem. Obrzydliwy klasizm.

czytelnik 27.01.2020 12:28
Czekalem na Panią. Jest cos ujmujacego w Pani felietonach, mam nadzieje, ze jak dawniej, beda pojawiac sie czesciej.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Nie ma wielu dat, które stały się nazwą wydarzenia. „11 września” należy do nich. Dokładnie 25 lat temu cztery porwane samoloty zamieniły zwykły wtorkowy poranek w jeden z najbardziej przejmujących obrazów początku XXI wieku. Dwie wieże World Trade Center runęły, płonął Pentagon, a lot 93 zakończył się na polu w Pensylwanii. Ale 11 września ma znacznie dłuższą historię: tego dnia William Wallace zwyciężał pod Stirling, ginęli Żwirko i Wigura, wojska gen. Kutrzeby odbijały Łowicz, rozpoczęto budowę Pentagonu, armia obalała Salvadora Allende, a Węgry otwierały granicę dla obywateli NRD. Muzycznie mamy dziś 45. rocznicę powstania Lady Pank oraz urodziny Moby’ego, Harry’ego Connicka Jr. i Ludacrisa. Sportowo zaczynają się pierwsze w historii World Athletics Ultimate Championship, Polki grają z Beninem na mundialu U-20, Formuła 1 po raz pierwszy wyjeżdża na Madring, a Lechia Tomaszów walczy w Ząbkach o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo sezonu. Data dodania artykułu: 11.09.2026 09:22
11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

Czwartek, 10 września 2026 roku, pokazał, że światowa mapa bezpieczeństwa zaczyna przypominać system naczyń połączonych. Huti przejęli strategiczny port Mokha w Jemenie i znaleźli się jeszcze bliżej cieśniny Bab el-Mandeb, przez którą prowadzi jeden z najważniejszych szlaków handlowych świata. Ropa Brent przebiła dziś 105 dolarów za baryłkę, a Europejski Bank Centralny odpowiedział na rosnącą presję inflacyjną podwyżką stóp procentowych. Nad ranem rosyjskie drony atakujące zachodnią Ukrainę po raz kolejny postawiły na nogi polskie lotnictwo; RCB wysyłało alerty mieszkańcom Lubelszczyzny i Podkarpacia, a ruch w Rzeszowie i Lublinie został czasowo wstrzymany. W kraju po tragicznej katastrofie kolejowej rząd zapowiada odbieranie prawa jazdy za wjazd na przejazd przy czerwonym świetle, TSUE wydał ważny wyrok dla frankowiczów, a Łódź po dziesięcioleciach żegnała dzieci zamordowane i wyniszczone w niemieckim obozie przy Przemysłowej. W Tomaszowie natomiast zaczęło się dziś głosowanie, w którym mieszkańcy zdecydują, jak wydać 1,7 mln zł z Budżetu Obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 10.09.2026 21:22
Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Dziś jest czwartek, 253. dzień roku. Do końca 2026 roku pozostają 112 dni. W Tomaszowie Mazowieckim Słońce wschodzi około godz. 6.07, a zachodzi o 19.06. Imieniny obchodzą m.in. Łukasz, Sebastian, Mikołaj, Piotr, Izabela, Antoni i Monika. Data dodania artykułu: 10.09.2026 07:01
10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

Historia nie zawsze zaczyna się w odległych stolicach. Czasem jej ważny rozdział powstaje tuż obok — jak odezwa Władysława Jagiełły przeciw zakonowi krzyżackiemu, wydana w Wolborzu dokładnie 617 lat temu. Dziś polityczne rozmowy toczą się już w zupełnie innej Europie: w Warszawie tematem będzie przyszły budżet Unii. W kalendarium wracamy też do sprawy brzeskiej, sukcesu „Noża w wodzie” i muzyki Otisa Reddinga. Data dodania artykułu: 09.09.2026 08:08
Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

8 września Tomaszów Mazowiecki ma swoją własną, bardzo ważną kartkę w kalendarzu. Dokładnie 196 lat temu komisarz rządowy odczytał akt nadania praw miejskich, a pierwszy burmistrz złożył przysięgę. Tego samego dnia historii przypominamy wielkie zwycięstwo pod Orszą, początek tragedii Leningradu, dramatyczny protest Ryszarda Siwca i śmierć Elżbiety II. Muzycznie 8 września łączy P!nk, Patsy Cline i Aviciiego. Sportowo zaś najważniejszy polski punkt dnia jest w Katowicach: biało-czerwone zagrają z Meksykiem na mistrzostwach świata U-20. A skoro obchodzimy również Dzień Dobrych Wiadomości, spróbujmy przez chwilę spojrzeć na historię inaczej niż wyłącznie przez dym, wojny i katastrofy. Data dodania artykułu: 08.09.2026 09:08
8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

Poniedziałek, 7 września 2026 roku, przynosi ten rodzaj wiadomości, w których słowo „pokój” pojawia się niemal równie często jak „atak”. Kreml po weekendowej misji Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera nie wyklucza wznowienia trójstronnych rozmów Rosja–Ukraina–USA. W tym samym czasie ukraińskie drony uderzają w trzy rosyjskie rafinerie, a Rosjanie atakują ukraińskie porty. Na Bliskim Wschodzie Iran zapowiada stworzenie nowej „strefy ograniczonej” w Zatoce Perskiej i ostrzega amerykańskie firmy energetyczne, że ich instalacje mogą stać się celem. Ropa Brent doszła dziś do 98 dolarów za baryłkę. W Polsce wojsko rozpoczyna przemieszczanie sprzętu przed dużymi ćwiczeniami „Czarny Obrońca ’26”, a w Sejmie naukowcy po raz pierwszy rozmawiają o zmianie klimatu jak o elemencie bezpieczeństwa narodowego. W Łódzkiem ruszają przygotowania do budowy wielkiej sieci tras rowerowych, w tym Velo Pilica, mającej bezpośredni związek z naszym regionem. A Tomaszów? Tutaj poniedziałek nadal żyje skutkami jednego z najbardziej burzliwych walnych zgromadzeń w historii SM „Przodownik”. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 07.09.2026 23:14
Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

7 września. Westerplatte milknie, Tomaszów zajmują Niemcy. Buddy Holly, Borodino i mecz Świątek

Są daty, które wyglądają jak montaż z kilku różnych filmów. 7 września 1764 roku szlachta wybierała ostatniego króla Rzeczypospolitej. W 1812 roku pod Borodino Napoleon rzucił na Rosjan ponad sto tysięcy ludzi. W 1822 roku Brazylia ogłaszała niepodległość. W 1939 roku po siedmiu dniach walki skapitulowało Westerplatte, a niemieckie czołgi stanęły na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim. Rok później Londyn zobaczył początek Blitzu. Muzycznie dzień należy do Buddy’ego Holly’ego, Chrissie Hynde, Glorii Gaynor i wspomnienia Keitha Moona. A sportowo – przede wszystkim do Igi Świątek, która wieczorem zagra o ćwierćfinał US Open. Data dodania artykułu: 07.09.2026 09:40
7 września. Westerplatte milknie, Tomaszów zajmują Niemcy. Buddy Holly, Borodino i mecz Świątek

Ptaki postawiły wojsko na nogi. Wysłannicy Trumpa w Kijowie, Iran mówi o trafieniu jednostki USA. Tomaszów pobiegł dla Malinowskiego

Niedziela, 6 września 2026 roku, przez chwilę wyglądała w Polsce jak początek bardzo niepokojącego scenariusza. Radary wykryły od strony Białorusi niezidentyfikowany obiekt, wojsko poderwało śmigłowiec, a ruch na lotnisku w Rzeszowie został czasowo wstrzymany. Po sprawdzeniu okazało się, że alarm wywołało… duże stado ptaków. Tymczasem prawdziwe napięcie nie znika: Steve Witkoff i Jared Kushner po rozmowach z Władimirem Putinem przyjechali do Kijowa, gdzie spotkali się z Wołodymyrem Zełenskim. Iran twierdzi, że zaatakował amerykańską jednostkę w Cieśninie Ormuz, czemu Waszyngton zdecydowanie zaprzecza. W Polsce prezydent Karol Nawrocki podczas Dożynek Jasnogórskich mówił o ochronie polskiej ziemi, a biało-czerwone siatkarki przegrały z Serbią walkę o brąz mistrzostw Europy. W Tomaszowie centrum miasta należało dziś do biegaczy – po raz 45. pobiegli dla Bronisława Malinowskiego. Data dodania artykułu: 06.09.2026 20:47
Ptaki postawiły wojsko na nogi. Wysłannicy Trumpa w Kijowie, Iran mówi o trafieniu jednostki USA. Tomaszów pobiegł dla Malinowskiego

Polecane

P. Kucharski mówi prawdę... kiedy się pomyli

P. Kucharski mówi prawdę... kiedy się pomyli

Radny Piotr Kucharski staje się powoli etatowym, samorządowym łgarzem. Tym razem po raz kolejny postanowił zabłysnąć kłamstwem przy okazji konfliktu w Spółdzielni Mieszkaniowej Przodownik. Jakubowi Pietkiewiczowi, znalazł byłego pracodawcę. Oczywiście miałby nim być... Marcin Witko. Tymczasem faktycznie, aktualny Prezes Spółdzielni, był Pełnomocnikiem Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego ds. kontaktów społecznych. Tyle, że Prezydentem był wówczas... Rafał Zagozdon. Marcin Witko z pracy natomiast go... zwolnił. I właśnie dokładnie taki charakter mają wszystkie sensacyjne doniesienia Kucharskiego, w tym te, jakie trafiają do prokuratur i innych służb. Data dodania artykułu: Wczoraj, 17:11 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Nie ma wielu dat, które stały się nazwą wydarzenia. „11 września” należy do nich. Dokładnie 25 lat temu cztery porwane samoloty zamieniły zwykły wtorkowy poranek w jeden z najbardziej przejmujących obrazów początku XXI wieku. Dwie wieże World Trade Center runęły, płonął Pentagon, a lot 93 zakończył się na polu w Pensylwanii. Ale 11 września ma znacznie dłuższą historię: tego dnia William Wallace zwyciężał pod Stirling, ginęli Żwirko i Wigura, wojska gen. Kutrzeby odbijały Łowicz, rozpoczęto budowę Pentagonu, armia obalała Salvadora Allende, a Węgry otwierały granicę dla obywateli NRD. Muzycznie mamy dziś 45. rocznicę powstania Lady Pank oraz urodziny Moby’ego, Harry’ego Connicka Jr. i Ludacrisa. Sportowo zaczynają się pierwsze w historii World Athletics Ultimate Championship, Polki grają z Beninem na mundialu U-20, Formuła 1 po raz pierwszy wyjeżdża na Madring, a Lechia Tomaszów walczy w Ząbkach o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo sezonu. Data dodania artykułu: Wczoraj, 09:22
Mateusz Stolarski nowym trenerem Widzewa Łódź. Debiut już przeciwko Legii „Dziś krawat nie świadczy już o burżujstwie”. W Tomaszowie szyto elegancję za 5 groszy Cyberatak nie jest problemem tylko dużych firm - jak mały biznes może ograniczyć ryzyko? Spokojny pierwszy tydzień w przedszkolu, a potem codzienny płacz. Co robić? Czym wypełnić pudełko, żeby prezent nie latał w środku „Wieczór Panieński plus” zawita do Tomaszowa Mazowieckiego P. Kucharski mówi prawdę... kiedy się pomyli Chaos pod Spółdzielnią Przodownik w Tomaszowie. Tłum zablokował wejście nowemu prezesowi, interweniowała policja Marta Ulikowska dyrektorem ŚDS. Po miesiącach kryzysu placówka wchodzi w nowy etap 105 lat temu urodził się Stanisław Lem. Pisarz, który kłócił się z kinem i wyprzedzał przyszłość Chłodny piątek, spokojniejsza sobota. Pogoda w Tomaszowie Mazowieckim na 11 i 12 września 11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Dwa razy próbowałem się wbić na ten temat, jednak zostałem wymiksowany z tymi moimi wpisami.... Źródło komentarza: Chaos pod Spółdzielnią Przodownik w Tomaszowie. Tłum zablokował wejście nowemu prezesowi, interweniowała policja Autor komentarza: Członek Treść komentarza: Rozumiem że autor dysponuje protokołem z walnego i dla przejrzystości własnych słów udostępni nam go tutaj do wglądu. Źródło komentarza: Chaos pod Spółdzielnią Przodownik w Tomaszowie. Tłum zablokował wejście nowemu prezesowi, interweniowała policja Autor komentarza: UC Treść komentarza: To chyba Jeden z Ostatnich! Źródło komentarza: Nie żyje Jerzy Tomasz Wojniłowicz. Żegnamy Zasłużonego dla Tomaszowa Mazowieckiego Autor komentarza: Pawel Treść komentarza: Głosy na p. Batorskiego były często liczone dwa razy. Źródło komentarza: Doszło do awantur... Burzliwe walne w SM Przodownik. Nowa Rada Nadzorcza i Zarząd Autor komentarza: Najszczersze Treść komentarza: wyrazy współczucia dla Rodziny. Wspaniały i skromny Człowiek. Źródło komentarza: Nie żyje Jerzy Tomasz Wojniłowicz. Żegnamy Zasłużonego dla Tomaszowa Mazowieckiego Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Tyle ile wykorzystał na Tomaszów to nie wykorzystał do tej pory jeszcze nikt. Mimo wszystko powinieneś się cieszyć masz "apolitycznego" nowego Prezesa SM ;) Źródło komentarza: Dariusz Klimczak Człowiekiem Roku 2026 Forum Ekonomicznego. Minister z Tomaszowa Mazowieckiego z prestiżową nagrodą
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama