Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 10:39
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Ty "wredna suko"....

„Walki”, tak bym nazwała nieprzyjemne sytuacje, których doświadczam nie tylko w życiu zawodowym. Doświadczają ich urzędnicy, pracownicy każdego szczebla, podróżujący, kupujący, sprzedający, pomagający bezinteresownie i Ci co pomagają odpłatnie.

Często do tak przeze mnie określonych zdarzeń dochodzi „bo komuś coś się należy” jak przysłowiowemu „psu kość”. Wielokrotnie byłam świadkiem, gdy pan nazwał dziewczynę "wredną suką", bo jak tylko go zauważyła, szybko się podniosła, by zwolnić miejsce. Zaczęła się kłótnia. Innym razem mój znajomy, który ma wadę kręgosłupa, wracał do domu. Miał ze sobą ciężką torbę. Usiadł, a wtedy starsza kobieta upomniała go, że powinien zapytać ją, czy może ona nie chce usiąść. Grzecznie odpowiedział, zgodnie z prawdą, że bardzo bolą go plecy, ponieważ jest chory, weźmie trzy oddechy i zwolni jej miejsce. Nie spotkał się ze zrozumieniem. Miał natomiast okazję, by dowiedzieć się najstraszniejszych "faktów" na temat swojej mamy, w ogóle całej rodziny, wychowania i tego, jak strasznym jest człowiekiem.

To o tyle przykre, że gdy rozmawiam ze znajomymi to każdy, ale to każdy co do zasady chce pomóc, ale też każdy, kto przeżył podobną nieprzyjemną historię osobiście zastanawia się skąd w ludziach tyle złości. Często są to niestety osoby w podeszłym wieku, lekko niepełnosprawne, które oczekują, że ulubione, wymarzone miejsce będzie czekać, że wszyscy będą się zachowywać zgodnie z ich oczekiwaniami, że ze względu na wiek, pozycję, pełnioną funkcję, bycie klientem, swoją wyimaginowaną ułomność czy gorsze samopoczucie wszystko im się należy – przynajmniej takie mam wrażenie. Czyżby nie można było grzeczniej?

Wielu z nas widzi na co dzień sytuacje w przychodniach lekarskich, kiedy to wszyscy czekamy na pomoc, jedni bardziej chorzy, inni mniej, wielu tylko po wypisanie recepty, czy konsultacje. Widziałam wiele takich sytuacji, kiedy to wręcz dochodzi do wymuszeń. Mam umówioną wizytę na określoną godzinę, a ustępuję miejsca osobie, która czeka na lekarza od dwóch godzin przed jego przyjściem i przecież to ona była pierwszą w kolejce…

Obserwowałam krzyki w supermarketach na niczemu nie winne kasjerki, bo trzeba poczekać do kasy chwilę dłużej, wrzaski na urzędników, którzy nie mogą pomóc, albo nie chcą zrobić tego czego oczekuje klient. Kiedyś z moim tatą, pacjentem onkologicznym, na wózku wysłuchałam sterty epitetów od dwóch starszych pań, które nie mogły chwili poczekać, aż odblokuję wejście bo się zaklinował szpitalny, kiepski wózek a na zewnątrz był mróz i musiały poczekać, aż uprzejmy pan pomoże mi się wydostać z potrzasku. Mój tata, naprawdę twardy gość miał wtedy łzy w oczach. Ja uodporniona w pracy zawodowej wszelakimi „wymuszeniami” nie zareagowałam, ale pan, który nam pomógł nie wytrzymał…

Wielu chorób czy dolegliwości nie widać, inne chcemy ukryć. To, że ktoś nie ustąpił miejsca, nie pomógł, nie musi oznaczać, że jest niewychowanym chamem, burakiem i bezczelnym prostakiem. Siedzący młody chłopak nie usłyszał jedynie kilku epitetów. Pamiętam jak czytałam, że grzecznie wysłuchał monologu starszej pani, a później założył kurtkę, która do tej pory leżała w miejscu nogi. Miejscu, w którym jednak nogi nie było. Wstał i powiedział: "Proszę usiąść". Żadne więcej słowo nie padło. Ani z ust wyraźnie zawstydzonego chłopaka, ani starszej pani ani nikogo kto był świadkiem tej sytuacji. Oczywiście, kobieta "mogła nie wiedzieć", ale na pewno mogła zachować się inaczej. Chociażby nie używać rynsztokowego języka, by przekazać światu, że jest zmęczona i chciałaby usiąść.

W mojej urzędniczej pracy zawodowej obserwuję codziennie wiele podobnych sytuacji, ale niestety coraz częściej nie jestem w stanie wykazać się empatią, choć mam jej w sobie spore pokłady. Nikt z „petentów” nie zastanawia się czy jestem chora, zdrowa, jaki miałam dzień, mam być uprzejma, współczująca, rozwiązująca problemy prywatne, mam być lekiem na zapomniane okulary, poprawiać samopoczucie, współodczuwać ból. Są jednak pewne sytuacje kiedy trzeba mówić nie, bez względu na to co się stanie. Czy to będzie oznaczać, że brak mi wrażliwości, kompetencji, albo może to wypalenie zawodowe lub zwyczajna nieuprzejmość, często się zastanawiam?

Jednak wiem na pewno, że na pewne zachowania pomimo wydawać by się mogło mojej „grubej skóry” nie ma mojego przyzwolenia. Roszczeniowcy… W sporym uproszczeniu człowiek roszczeniowy sądzi, że mu się należy, ale zapytany z jakiego tytułu, nie jest w stanie udzielić obiektywnego wyjaśnienia. Z przykrością stwierdzam , że odpowiedź „ no bo tak” nierzadko przystrojona w emocjonalne epitety, ideologiczne frazesy, populizm zrzucające odpowiedzialność za cokolwiek co jest przedmiotem roszczenia na państwo, organizacje, społeczeństwo, rodziców, szefa, przypadkowe osoby pojawia się najczęściej.

„Roszczeniowcy” bo tak ich od pewnego czasu nazywam bardzo rzadko zdają sobie sprawę ze swojej przypadłości, co więcej to na dodatek współczesna polska kultura, której zadaniem jest temperowanie zachowań aspołecznych, nie zawsze spełnia swoą rolę. Jakże bowiem często sami, dla świętego spokoju dajemy sobą poniewierać.

Kiedy powiedzieć „STOP”? Jeden z tomaszowskich urzędników wezwał ostatnio policję do awanturującego się interesanta. Agresywny pan dostał spory mandat i pomimo tego nie dał za wygraną. Poszedł się poskarżyć przełożonemu urzędnika, którego obarczył odpowiedzialnością za „wszelakie zło świata tego”, ubliżając mu bez opamiętania w tłumie osób. Publiczne czy mniej publiczne obelgi, nieprawdziwe osądy, pieniactwo, hejt, nienawiść bez powodu. Jak zatem reagować? Skoro z jakiegoś powodu w powszechnym mniemaniu współczesnej “inteligencji” postawa roszczeniowa ma niby czynić nas lepszymi ludźmi.

Mówi się, że „ryba się psuje od głowy” Jako świadek, bądź uczestnik wielu podobnych zachowań osób starszych, na wyższych stanowiskach, czy niepełnosprawnych sądzę, że współczesna młodzież, dzieci powinni czerpać przykład ze starszych, mądrzejszych bardziej doświadczonych życiowo, ale gdzie mają takich wzorców mają szukać?

Asertywność, roszczeniowość, pieniactwo, hejt, nienawiść, egoizm postawy takie, często pochwalane społecznie, akceptowane w mediach, mediach społecznościowych, w życiu codziennym są przez nasze wspólne przyzwolenie rozwijane codziennie. Na krzyk, roszczeniowość, hejt, akty agresji słownej dla tzw. świętego spokoju często nie reagujemy. A może trzeba i warto?

Człowieczeństwo. Jakich wniosków się spodziewacie? Jakie płyną wnioski z tych historii? Ustępować – oczywiście bo są tacy, którzy z różnych czasem nie widzianych gołym okiem powodów muszą usiąść. Pytać, prosić i jeszcze raz prosić – jeżeli ktoś nas nie widzi, a my czujemy, że usiąść musimy. I koniecznie na zawsze zapamiętać – nic nam się nie należy. Często uprzejmością, wyrozumiałością, szacunkiem, zrozumieniem dla drugiego człowieka, edukacją można osiągnąć znacznie więcej niż bezcelowymi wrzaskami. Ale co robić kiedy to nie przynosi skutku… Agresja przecież nie musi rodzić agresji, ale tego to rodzice powinni uczyć już dwulatków, szkoła uczniów, studia studentów, pracodawca pracownika, kościół wierzących, media czytelników itd. Na naukę podobno nigdy nie jest za póżno.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

WuPe 30.01.2020 00:42
Jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że kobiety z przyczyn naturalnych (gospodarki hormonalnej) dużo częściej są nazwijmy to ,,niedysponowane publicznie" i dają się ponieść emocjom. Zacytuję autorkę: ,,Nikt z „petentów” nie zastanawia się czy jestem chora, zdrowa, jaki miałam dzień, mam być uprzejma, współczująca, rozwiązująca problemy prywatne, mam być lekiem na zapomniane okulary, poprawiać samopoczucie, współodczuwać ból". Uważam, że nadużywanie tego typu rozterek, powinno skłonić do zmiany zawodu. W obsłudze klienta jest miejsce wyłącznie na profesjonalizm. Z drugiej strony mężczyźni brylują w sadyzmie, szczególnie do słabszych kobiet... Ostatnio słuchałem wystąpień z Oświęcimia i z ust jednego prelegenta padło stwierdzenie, żeby nie wykorzystywać historii do bieżącej polityki, po czym sławna z... nazwijmy to antypolskiej działalności stacja TVN cytując tego samego autora porównała ofiary niemieckich zbrodniarzy z polskimi sędziami... Wczoraj natomiast w TVPis poseł PO rzucił się słownie (sprytnie odbiegając od zadawanych pytań) na młodego Płażyńskiego wielokrotnie imputując mu brak szacunku do zmarłego ojca. Podziwiam Płażyńskiego juniora za stalowe nerwy, a wcześniej sławny imperatyw moralny Kaczyńskiego po obelgach Budki.. Nie ma świętości wśród osób na świecznikach. Jak nazwać ludzi, którzy temu rynsztokowi przyklaskują? Czy złodziej, oszust, kłamca, szuja, ect. musi koniecznie wybrać krystalicznego reprezentanta? Niestety ci ludzi to odzwierciedlenie nas samych. Poczytajmy sobie np. stare listy żołnierzy do swoich rodzin jaki tam etos, szacunek i wiara. Jak bardzo ci ludzie się różnili od tych współczesnych. Niestety PRL (a wcześniej Stalin z Hitlerem) wykończył dobre maniery. Jest coś takiego w przysłowiach i przede wszystkim w stereotypach, że zamiast je niszczyć powinniśmy je pielęgnować, bo czasem słoma w butach zostaje.

Każdy medal ma dwie strony 29.01.2020 09:34
Jeśli petent przychodzi do urzędnika w celu załatwienia sprawy, a rzekomy urzędnik (w tym również Pani - z mojego własnego doświadczenia) wykazuje się arogancją i nie wykonuje zadań, które powinien, to nie dziwię się, że ludziom puszczają nerwy. Oczywiście, są tacy ludzie, którym "się należy" nawet, jeśli nie mają racji i to jest zupełnie odmienna historia. _Nikt z „petentów” nie zastanawia się czy jestem chora, zdrowa, jaki miałam dzień_ I nie powinien - to jest Pani praca. Gdy jest Pani chora zostaje Pani w domu. To, jak się czujemy nie powinno mieć wpływu na obowiązki zawodowe - zwłaszcza, gdy pracuje się w jakiejkolwiek formie z klientami/petentami.

lubię to! 31.01.2020 15:53
Urzędnik w mojej ocenie nie jest maszyną (nawet maszyny czasem się psują) tylko człowiekiem, ma prawo do godności, szacunku, bycia asertywnym, w obowiązkach urzędnika nie widziałem zapisów o empatii, współczuciu, współodczuwaniu, pocieszaniu, chwaleniu klientów. Innym jest za to pracownik, który sprzedaje, on też pracuje z klientem, tylko ma inne zadania do wykonania. Urzędnik wykonuje swoje zadania zgodnie z powierzonymi kompetencjami, jeśli ich nie posiada nie pomaga, bo wiąże się to z naruszaniem obowiązującego prawa Za popełniane błędy ponosi odpowiedzialność każdy z nas. Zastanawia mnie skąd tyle szkoleń dla pracujących z klientem. Jak pracować z klientem trudnym, roszczeniowym, agresywnym, jak radzić sobie ze stresem w pracy, wypaleniem zawodowym itd. Wyrywanie z kontekstu cytatu jest tylko zwykłą manipulacją. Pewność siebie, nie jest arogancją. A lekceważenie nieuzasadnionych roszczeń przejawem odpowiedzialności zawodowej. Zwolnienia lekarskie w wielu zawodach są pragnę przypomnieć powodem do nie wypłacania wynagrodzenia przy np. tzw umowach śmieciowych, do obniżania premii, braku nagród. Medal ma dwie strony.

Alicja Kuczyńska - Krata, mediator, terapeuta relacji, trener empatycznej komunikacj 28.01.2020 14:10
Tak rozmijają się nasze potrzeby, pragnienia, marzenia o wzajemnej życzliwości, empatii, zrozumieniu z tym, czego doświadczamy i co obserwujemy wokół. Rodzi się pytanie, czy chcemy żyć w takim dysonansie, ciągłym dyskomforcie w obcowaniu ze wszechobecnymi schematami przemocy? Czyli, jak to zostało obrazowo opisane na przykładach z życia w artykule - obcować z roszczeniowością, wymuszaniem, deprecjonowaniem innych poprzez osądy i wyzwiska, ubliżaniem, hejtem, agresją słowną itp? A jeśli nie chcemy, to co możemy zrobić, aby to zmieniać? Zmiana wymaga, jak to zostało powiedziane przez Autorkę tekstu, stanowczego i wyraźnego "STOP". Czyli przerwania schematu emocjonalnych reakcji, nad którymi w danym momencie ktoś nie panuje. Możemy to zrobić reagując w konkretnych sytuacjach, i uniemożliwiając eskalację takich zachowań. Potrzeba oczywiście do tego siły wewnętrznej, aby nie wejść w energię złości i agresji, i nie walczyć z kimś na oślep, gdyż na tych poziomach nie dokonają się zmiany. Zgadzam się tutaj w pełni z konkluzją tego artykułu, że aby budzić człowieczeństwo w takich sytuacjach, sami powinniśmy w nim być umocnieni. Czyli zadbać o własny rozwój w zakresie empatycznej komunikacji, radzenia sobie z emocjami, uzdrawiania w sobie negatywnych wzorców (którymi przecież każdy nasiąka, jeśli są tak nagminne w życiu rodzinnym i społecznym). Aby pomagać innym ludziom uwikłanym w konflikty, wspierać osoby w ich problemach w relacjach, zaczęłam na początku swojej drogi mediacyjnej (a było to w 1998 roku) od wglądu w siebie, i pracy nad tym, co w mojej perspektywie indywidualnej utrudnia jasne wyrażanie siebie i słuchanie innych ze zrozumieniem, empatią i życzliwością. Oczywiście jak każdy z nas, miałam na tym polu sporo do zrobienia. I udawało się to, krok po kroku. Im bardziej poznawałam siebie, im lepiej radziłam sobie z własnymi porwaniami emocjonalnymi, im więcej we mnie było wglądu we własne potrzeby, świadomych wyborów i zachowań, tym więcej empatii, cierpliwości i spokoju miałam w sobie, by stawać w ogniu walki ludzi w konfliktach, i wyprowadzać ich z pola tej niszczącej energii. I tak jest dotąd - zmiany we mnie, których dokonałam i dokonuję, gdyż rozwój to proces do końca naszych dni, skutkują pewnością, mocą spokoju, by innych ludzi nie zmieniać na siłę, nie stosować wobec nich przemocy w "nawracaniu do dobra". Edukacja ku człowieczeństwu to działania wychodzące z głębi człowieczeństwa, podejmowane z miłością. Miłość mówi STOP negatywnym reakcjom i nawykom, ale nie po to, by walczyć z drugim człowiekiem, ale by mu pomóc w poszukiwaniu i samodzielnej realizacji najlepszej wersji samego siebie. Wszyscy bowiem, niezależnie od złych wzorców i naleciałości, głęboko tego przecież pragniemy - by żyć w środowisku, gdzie moglibyśmy czerpać siły do życia z obfitości empatii, wzajemnego zrozumienia, życzliwości, wyrozumiałości itd.

Komar 27.01.2020 16:32
Jak czytam te komentarze to mam wrazenie, że nie dotyczą one tekstu pod którym sa zamieszczane.

. 27.01.2020 15:19
Zdjęcie ilustracyjne mnie cieszy, bo nie ma stereotypowo biednego faceta, a po uzebieniu widać, że z klasy średniej (regularne leczenie zębów, przynajmniej kontrole itd. Wszędzie szczoteczką nawet nie wiadomo jak dokładnie szczotkując nie dostaniemy się). I tak – mam wrażenie – jest w rzeczywistości. Mężczyżni z kalsy średniej robią burdy, a nie ubodzy, bo ci chcą jak najciszej kupić, załatwić sprawę i wyjść. Życie i tak jest dla nich ciężkie.

Raffiki 27.01.2020 13:33
Dlatego ja traktuje ludzi z wzajemnością co bardzo często spotyka się oczywiście z niezrozumieniem dopóty dopóki im tego nie oznajmie. Wtedy nastaje cisza zrozumienia i skruchy. Pozdrawiam.

m&m 27.01.2020 13:10
Życie jest długie i ciężkie. Problemy się nawarstwiają i nie rozwiązują. Rosną frustracje, niezadowolenie ze swojego bytu i po jakimś czasie może się to ulać każdemu. Niektórym się uleje raz na ruski rok, gdy po prostu wybuchną w jakiejś sytuacji. Inni jednak mają podłe charaktery, które w połączeniu z powyższym mogą dać naprawdę nieprzyjemny i stały efekt w postaci człowieka upierdliwego i niemiłego dla wszystkich, których spotyka na swojej drodze. To, że często są to starsi ludzie... cóż życie emeryta w naszym kraju może skłaniać do niezadowolenia. Często jednak chamstwo jest po prostu nie do zniesienia i jak w takiej sytuacji reagować? Starszemu człowiekowi należy się szacunek. Co jednak jeśli zamiast przysłowiowej cichej i dobrej babuleńki mamy do czynienia z chamskim, roszczeniowym i agresywnym babsztylem? Gdzie są granice spuszczenia głowy lub odwrócenia wzroku i udawania, że deszcz pada...

. 27.01.2020 13:22
ale stary, pani ci napisała. Wzywa się siepaczy (to znaczy jeszcze wielu tak myśli o Policji). W większych obiektach jest ochrona. Jeśli nie dochodzi do rękoczynu to w czym problem? Na słuchawce jeśli pada jeden wulgaryzm masz prawo się rozłączyć. Tak samo tutaj. Odchodzisz, przyjeżdżaja „siepacze”

można mówić NIE na tysiące sposobów 27.01.2020 12:52
Z ubiegłego tygodnia zapamietałem dwie sytuacje które przypomniały mi się przy okazji tego tekstu. Byłem w ZUSie aktywować profil zaufany (co w końcu wyszło dziwacznie, bo miałem już aktywowany on–line przez Inteligo czyli tę internetową mutacje PKO BP, ale nie o tym teraz, szeregowa pracownica ZUSu nie ma na to żadnego wpływu), byłem też w jednej franczyzie operatora telefonii komorkowej. Franczyzie, czyli mam wolne 20 tysięcy czy tam pożyczę sobie po rodzinie i otworzę sobie „salon” Nie ma w tym nic złego do tego moementu. Mimo, że sytuacja w ZUSie była bardziej skomplikowana, ja wyglądałem tak samo (czyli z brodą, ale czysty – byłem umyty 3 godziny wcześniej, miałem na sobie świeże ubranie), mimo, że akacja w ZUSie była bardziej skomplikowana, Pani odnosiła się do mnie z odwzajemnionym szacunkiem. Szacunek to jest za duże słowo - zwyczajna wymaian zdań bez emocji. Na start powiedziałem dzień dobry, miałem przygotowany dowód – jedyny wymagany dokument. W salonie u prywaciarza doszło do awantury, mimo że zachowałem się identycznie i było to z godzinę po ZUSie (to co? Zesrałem się w gacie w tym czasie i kupę niosłem z Mościckiego na pl. Kościuszki?), była awantura by zaczeły się podśmi***ki z mojego wyglądu. Nie zabluźniłem ani razu, od tytułowej suki nie wyzywałem, bo gdy jest sie w pojedynkę, to zawsze trzeba się liczyć, że przy większej determinacji mogą człowiekowi skręcić jakąś sprawę. Dwa słowa przeciwko jednemu i sprawa przegrana. Czy tam chociaż mandat. Poza tym to żadna przyjemność szarpać się niewykwalifikowaną ekspedientką bo de facto do tego sprowadza się ten zawód. Po wymianie zdań, panienka trochę spuściła z tonu, bo dotarło, że nie ma do czynienia z bezdomnym za którego mogła mnie wziąć, ale też po naprawdę bardzo po powierzchownym profiloaniu, no i w końcu wyszedłem nie załątwiwszy sprawy do której taki salon jest powołany, choć ma pewnie od tego małe prowizje. Poszedłem do domu szukać drogi złożenia skargi, co łatwe nie było, bo operator skasował e–maila obsługi klienta (co też swoją drogą jest skandalem), no ale w końcu się udało w inny – bez wysyłania poleconego – sposób. Na co liczę? Szczerze powiedzawszy na niewiele, ani na przepraszam, ani na inne traktowanie, bo w wyżej opisane miejsce po prostu już nie pójdę. Ale nieraz jest tak, że a nuż gdzieś to jest zbierane, odnotowywane. Kilka spraw tak zostało w przeszłosci poruszonych, mimo, że nie miałem większych nadzieji. Także to zachęca. Ale przede wszystkim oddalenia poczucia bezsilności. Wchodzisz w miejsce publiczne, rozpoczynasz rozmowę od dzień dobry, jednym – zaznaczam jednym zdaniem – mówisz po co przyszedłeś, zaczyna się – ZWERBALIZOWANE – drwienie (to nie jest kwestia mojej interpretacji czyjejś mimiki, po prostu padły poniżające mnie słowa). Bo powinien przyjść wygolony na zero, wcześniej dokupić aktualnie na prowincji modne obuwie, a przede wszystkim nie przenosić numeru z sieci do sieci, a wziać abonament za 250 zł miesięcznie z telefonem za 6 tysięcy. Wtedy pani byłaby miła :) Wracajac i trochę uogólniając – pani Autorka ma troche pretensje o to samno o co miała Młynarska opisując wakacja nad Bałtykiem. Jaśnie Państwu zaczyna przeszkadzać, że plebs wylał się  do miejsc gdzie do tej pory go nie było i dziś jest nieporządany. Co to oznacza? Że większość społeczeństwa powinna siedzieć pod miotłom i naśladować to co podaje TVN.

można mówić NIE na tysiące sposobów 27.01.2020 12:56
miotłą

mocna żena 27.01.2020 13:17
Jako doradca i to nawet przez chwile klineta „byznesowego” (co oznaczało wciskanie abonamentu ledwo zipiącym kioskarkom przez telefon), pracowałem na studiach. Wymagane bylo wykształcenie średnie. Teraz gdy brakuje rąk do pracy a tych systemów uczy się przez – teoretycznie dwa, w praktyce przez tydzień, potem na żywca na kliencie), tygodnie, nie sprawdzają być może nawet matury. I teraz ja mam się golić, bo „konsultantce” w komórkach, która wciska okalającym Tomaszów, wioskom telewizje z talerza, bo jej się mój ryj nie podoba. Hehe :)) Przez pewien czas podobna atmosfera była na początku w tych odzieżowkach w Galerii. Panienom po technikach (pamietajmy, że w niektórych zdawalność wynosi 50 %), wydawało się, że skoro trafiły do sklepu z marmurem pod nogami, to przeskoczyły klasę społeczną z jakiej pochodza. Mina zrzedła po pierwszych trzech przelewach, gdzie a to odliczono, za szkolenia, a to stawka okazała sie netto a nie brutto. No nie wiem, w ciagu dwóch lat ja tam widziałem już z trzy razy zupełnie inne zespoły. A pamiętam na poczatku fukały, gdy przyszedłem na GODZINĘ przed zamkniecie, bo one chciały sobie już wszystko przygotować do wyjścia, a jeszcze musiała odkurzyć, a matce powiedziała, że będzie pracować w sitisenter.

Pod miotłom 27.01.2020 13:34
to ty siedzisz i naśladujesz co ci podaje TVPis a potem silisz się na gminnego mądralę potrafiącego połączyć wszystko ze wszystkim. Lepiej siedź pod miotłą. Ciszej pod tą MIOTŁĄ !

f 27.01.2020 13:36
dobrze, przynajmniej nie bije ludzi tak jak ty

f 27.01.2020 15:14
tutaj też żałuję tego komentarza. Wpadłem w jakis tunel z którego nie wiem jak wyjść – przyznaje. Wchodzę na ten portal co godzine. Czasem nawet częściej. Nie wiem czy to jest problemem z którym sam sobie nie poradzę, ale na razie nie potrafię. Popracujcie w domu i z deadlineami, zobaczycie jak to jest. Teraz znowu za 5 zł kupiłem miesiąć prenumeratu Wyborczej, więc będę częściej tam zajęty, No ale tutaj się urodziłem, interesują mnie tutejsze sprawy, bolą wręcz, nie wiem co powiedzieć by po raz kolejny nie przepraszać./

Obserwujący 27.01.2020 21:53
"Wchodzę na ten portal co godzine. Czasem nawet częściej." To znaczy że jesteś uzależniony. Czas się rozejrzeć za specjalistą.

Obserwatorze 27.01.2020 23:45
Tak, tak. Zaraz jeszcze bedzie ze chlam i narkotyki :)) No rzeczywoscie. Bo nie mam bacjora na utrzymaniu i noe jestem zmyszony do tyrania u byznesmenow. Czy otwierania jakejs swojej chaltury. Duszno wam w tych rodzinach z nie atrakcyjnymi od zawsze, a przede wszystkim glupimi babami, to bedziesz teraz sie odgrywal na to ze ktos nie musial wpisywac w konwenanse i zyje sobie swobodniej. Na nieruchomosc nie licz, nawet jesli bym przedwczesnie umarl, jest sporo zstepnych. W bliskiej przeszlosci na pewno nie bedzie sprzedane. 20-30 lat poczekac :) Nie chce juz tutaj pisac, bo zwczajnie fizycznie mozesz mi krzywde zrobic. Licze sie z tym. Nikomu nic nie zrobilem, napisac co sie mysli to nie jest jakies powazne przewinienie.

Zegnam 27.01.2020 23:50
I to w moim przypadku to sa oceny zjawisk, ewentualnie calych grup spolecznych. Chce to skonczyc. Rzeczywisce mam juz dosc strachu.

? 27.01.2020 23:33
Gminnego mądrale to robiles ze mnie ty, ja nikogo nie udawalem. Zszokwalo cie, ze nie wstydze sie wiejskich korzeni, bo przeciez powinienem i ze nie udaje Żyda wykorzystujac zbieznosc nazwisk. Bo powiniem bo łyknąłeś juz wersje o narodzie mędrców ktora wmówili światu. A mnie to tak naprawde ***, czytam sobie na tematy ktore mnie zawsze interesowaly i nie bede sie ustwial pod twoje czy czyjes postrzeganie. Ojciec z matka zyli za swoje, ja do tej pory tez zyje za swoje, wlasciwie w czym problem? Co ci przszkadza? Ze nie mam zony czy samochodu?

romek 27.01.2020 15:05
Mogę tylko ci powiedzieć, że karma wróciła. Nie zauważasz jak ty oceniasz ludzi? Wystarczy jeden wpis tutaj - dwa, trzy zdania i ty nie widząc osoby, nie zamieniając z nią zdania potrafisz opisać dzieje jej rodziny do trzeciego pokolenia wstecz. Rozpoznajesz przez ekran garbatonosych, tych których przeciągali z klasy do klasy, dzieci aparaczyków, żyjących na koszt rodziców, biznesmenów na kredytach itd. Zaraz po swoich żalach, oceniasz, że sprzedawczyni jest po technikum. Zastanów się nad sobą.

@Romek 27.01.2020 15:11
Pozwól mi to przemyśleć.

. 27.01.2020 23:23
Biznesmenow na kredytach? Przypisywales mi tu juz rozne historie, ale zwykle zahaczaly chociaz o to co tam tapnąłem. Biznesmenow na kredytach nie pamietam. To moze chodzi o to, ze ludzie po mechaniku / samochodowce zaraz po maturze otwieraja uslugi finansowe? Pseudouslugi tak naprawde, noe wymagajace zadnych kompetencji. Typu, ze on mi konto otworzy przez internet, a papiery i tak bede musial podpisac u kuriera :)) Albo chwilowke wezmie a moj PESEL w Vivusie. To jest przusluga a nie usluga. To jest tak jakbym pobieral oplate za ustawienie kanalow w telewizorze starszym sasiadom. Kilka razy juz zostalem o to poproszony. Komercjalozwanie zycia na najnozszym poziomie, ale przede wszystkim bardzo prymitywny pomysl na zarobek. No i przewaznie go nie ma. Trudno by ludzie placili za cos takiego. Juz bardziej sensowy jest biznesplan na ustawianie anten satlitarnych. To i raz na rok ktos zatelefonuje, a i mozna to podciagnac pod zawód wyuczony. I to byla rozmowa o sensie konczenia szkol srednich technicznych. Mechanik wciska kredyty.. Nie biznesmen na kredytach. Bez prawdziej pracy on nawet zdolnosci kwdytowej nie ma. Te kadry w punktach uslugowych sa na niskim poziome - to wiem bo dorabialem w czyms takim. Zawsze zwalanialem sie sam po wakacjach. No ale jesli ktos Cie slownie poniza, gdy przychodzosz w konkretnej sprawie, no to jest juz jazda po bandzie. Byc moze ty do tego przywykles, mnie to nadal szokuje. Stad awantura.

ela 27.01.2020 16:45
To nie była Młynarska , tylko Skrzynecka na wakacjach

można mówić NIE na tysiące sposobów 27.01.2020 21:24
Agata Młynarska. Poleciała za to z szefowania pisemku niemieckiej drogerii Rossmann „Skarb” Baba którą gdyby nie PRL który zrobił z ojca naczelnego standupowca, a wtedy znaczyło to mieszkanie służbowe i olbrzymie honoraria, gdyby nie PRL, Agatka dziś świeciłaby cyckami w jakichś kalamburach nocą z gorącą linią 0 700 Dzisiaj te dzieci komuchów chcą decydować kto może a kto nie powinien wypoczywać nad polskim morzem. Obrzydliwy klasizm.

czytelnik 27.01.2020 12:28
Czekalem na Panią. Jest cos ujmujacego w Pani felietonach, mam nadzieje, ze jak dawniej, beda pojawiac sie czesciej.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Jednego dnia świat finansów zobaczył, jak milionowe fortuny zamieniają się w papier bez wartości, a kilka dziesięcioleci później narody próbowały stworzyć organizację, która miała uchronić ludzkość przed kolejną wojną. W Polsce robotnicza „Solidarność” przekonała się, że nawet zwycięstwo w sądzie może zostać wykorzystane przeciwko wolności. A przecież 24 października to także wielka muzyka, legendarny pojedynek kierowców Formuły 1 i niezwykłe historie odwagi. Co wydarzyło się 24 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 24 października przypomina wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Zaglądamy również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie dzisiaj zostanie przypomniana historia majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala” i jego żołnierzy. Data dodania artykułu: 24.10.2026 07:27
24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy

Siedem na dziesięć Polek deklaruje, że polityką interesuje się tylko w średnim lub niewielkim stopniu. Zaledwie 15 proc. kobiet mówi o dużym lub bardzo dużym zainteresowaniu życiem politycznym, a kolejne 15 proc. przyznaje wprost: polityka nie interesuje ich wcale. Najnowsze dane CBOS pokazują jednak coś jeszcze – coraz mocniejszy podział pokoleniowy oraz wyraźne różnice między kobietami i mężczyznami, jeśli chodzi o deklarowane poglądy polityczne. Data dodania artykułu: 23.10.2026 22:00
Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy
Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia

Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia

Wyjątkowy wieczór seniorów w Tomaszowie MazowieckimSpektakl „Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia” to wydarzenie poświęcone dojrzałej miłości, codziennym emocjom i sile relacji międzyludzkich. Na scenie pojawią się seniorzy, którzy poprzez sztukę, muzykę i wspólne doświadczenie opowiedzą o życiu, które wciąż potrafi zaskakiwać pasją, czułością i odwagą.Wieczór ma łączyć wzruszenie, humor i refleksję. To propozycja nie tylko dla osób starszych, ale także dla rodzin, przyjaciół i wszystkich mieszkańców regionu, którzy chcą wspólnie przeżyć wydarzenie o wyraźnym społecznym i integracyjnym charakterze.Seniorzy na scenie, ważny głos w lokalnej kulturzePrzedstawienie powstało w ramach projektu aktywizującego seniorów poprzez sztukę i budowanie więzi społecznych. Organizatorzy podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o jednorazowy występ, ale o szerszą inicjatywę wzmacniającą sprawczość, pewność siebie i obecność starszego pokolenia w życiu kulturalnym.Za realizację projektu odpowiada Fundacja Poranek we współpracy z Gminnym Centrum Kultury i Biblioteką Publiczną w Lubochni oraz Gminą Lubochnia. Inicjatywa została współfinansowana z budżetu Samorządu Województwa Łódzkiego w ramach programu „Łódzkie dla Równych Szans”.Kiedy i gdzieWydarzenie odbędzie się 27 października 2026 roku o godzinie 18:00 w Miejskim Centrum Kultury Tkacz w Tomaszowie Mazowieckim przy ul. Niebrowskiej 50. Obecność publiczności będzie nie tylko okazją do spotkania ze sztuką, ale też formą wsparcia dla występujących seniorów. Data rozpoczęcia wydarzenia: 27.10.2026
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa Laptop grzeje się i zwalnia? Co sprawdzić samemu, zanim trafi do serwisu Helios w Tomaszowie szykuje Maraton Halloween. Dwa zestawy i noc pełna horrorów Miłość nie wystarczy, gdy brakuje wiedzy. Tomaszowskie hospicjum uczy rodziny, jak opiekować się chorymi Prognoza pogody na 26 i 27 października. Chłodna noc, lokalne przymrozki i gęste mgły Sukcesy tomaszowskich kolarzy. Miasto przypomina o mocnym akcencie na ogólnopolskiej gali Rodzinny trening bezpieczeństwa w Tomaszowie. Mieszkańcy ćwiczyli reakcje na zagrożenia Rondo na Spalskiej prawie gotowe. Dodatkowy wylot przygotowano pod przyszłą obwodnicę Tomaszowa Lechia rozbiła Spartę. Trzy sety, 75:50 w punktach i awans na siódme miejsce Tragiczny wypadek w Osiedlu Niewiadów. Nie żyje 38-letni kierowca. Strażacy walczyli o życie poszkodowanych Jak dobrać rozmiar kasku motocyklowego, żeby nie uciskał? Mała bateria, wielki pożar. Eksperci ostrzegają przed niebezpieczeństwem ukrytym w naszych śmieciach
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: AK-47 Treść komentarza: Ten wariant to zemsta PSL-u?.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Optymista Treść komentarza: Ta "derektorka" zapowiedziała nauczycielom, że ma takie znajomości w starostwie i kuratorium, więc mogą sobie pisać skargi i tyle Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Ta dziewczyna na zdjęciu, powinna zainteresować się zupełnie innym sprzętem swojego chłopaka. Oczywiście, nie w czasie jazdy motocyklem, ale w czasie zupełnie innej "jazdy "..... Źródło komentarza: Jak dobrać rozmiar kasku motocyklowego, żeby nie uciskał? Autor komentarza: A Treść komentarza: Ostatnie zdanie mógłby "autor" artykułu usunąć. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Outsider Treść komentarza: Wytyczenie tych "kresek" przebiegu to psychodeliczny sen paranoika. Odklejony od rzeczywistości, ale zapewne kilku "ważnych" przytuli kasę za korzystne lokalizacje gruntów skupowanych od lat. I o to idzie cała ta przepychanka z lokalnymi społecznościami. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Nie dla PSL. Treść komentarza: Wariant na południe od Tomaszowa jest bez sensu. Ta droga powinna przebiegać na północ od Tomaszowa co byłoby korzystne dla mieszkańców Tomaszowa i Rawy Mazowieckiej bo zyskali by szybką blisko Rawy drogę do Łodzi. Wariant północny miał być realizowany i tak zapewniano przez lata, Klimczak z PSL to zmienił. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Aktywny wózek inwalidzki na stałej ramie otwartejW naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki na stałej ramie otwartej, przeznaczony dla osób, które oczekują lekkości, wytrzymałości i bardzo dobrego dopasowania do indywidualnych potrzeb użytkownika.Rama wózka wykonana jest z wytrzymałego aluminium, stosowanego również w przemyśle wojskowym. Dzięki temu konstrukcja łączy trwałość z niską wagą i sprawdza się w codziennym, aktywnym użytkowaniu.Wózek można dopasować do sylwetki oraz sposobu poruszania się użytkownika. Dostępna jest szerokość siedziska od 30 do 50 cm, głębokość od 38 do 50 cm oraz wysokość oparcia pleców od 25 do 45 cm. Istnieje również możliwość regulacji wysokości siedziska – z przodu od 45 do 53 cm, a z tyłu od 36 do 51 cm. Różnica między przednią i tylną wysokością siedziska może wynosić do 10 cm, a kąt siedziska do 13 stopni, w zależności od długości ramy.Dużym atutem modelu jest płynna regulacja środka ciężkości, która pozwala lepiej dostosować wózek do poziomu aktywności i techniki jazdy. Wózek może być wyposażony w boczek aktywny, aluminiowy – stały lub wyjmowany. Jednoczęściowy stopień podnóżka wykonano z lekkiej i wytrzymałej płyty aluminiowej, a jego wysokość, głębokość i kąt można regulować.Model posiada wytrzymałą tapicerkę, przednie kółka w rozmiarach 4”, 5” lub 5,5”, a w wersji standardowej dostępne jest oparcie z rączkami do pchania lub bez nich.W ramach dodatkowych opcji można dobrać elementy stabilizacji, takie jak peloty, pasy piersiowe, kamizelki oraz zagłówki. Dostępne są także regulowane na wysokość rączki do pchania, szeroka gama modeli i kolorów kółek przednich oraz tylnych, bogata paleta kolorów ram i tapicerek, stopień podnóżka z oświetleniem drogowym LED, kółka podporowe oraz tylne wąsy.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów.

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama