Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 21:42
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Po prostu mistrz. Jan Frycz obchodzi 45-lecie pracy artystycznej

Już w szkole aktorskiej wyróżniał się ogromnym talentem. Dlatego bardzo wcześnie dostał szansę na debiut na scenie. Stało się to w roku 1978, gdy zagrał Edmunda w „Damach i huzarach” Fredry w reżyserii Mikołaja Grabowskiego w Teatrze im Słowackiego w Krakowie. Dla Jana Frycza, 24-letniego wówczas studenta trzeciego roku krakowskiej PWST, było to ogromne wyróżnienie. Nie zawiódł zaufania, jakim obdarzył go wtedy reżyser. I nie zawodzi do dziś. Właśnie mija 45 lat od jego scenicznego debiutu. Przez ten czas Frycz zagrał dziesiątki różnorodnych ról, stworzył wiele wybitnych kreacji, współpracował w najważniejszymi reżyserami, dorobił się opinii aktora charyzmatycznego i wszechstronnego. Jego aktorski dorobek wymyka się jednoznacznym ocenom, podobnie jak jego życie prywatne, o którym niewiele wiadomo.

Kiedy się zapyta jego przyjaciół, czym zajmuje się Jan Frycz, gdy nie pracuje na scenie czy na planie filmu, często w odpowiedzi pada: „Lubi składać modele”. Tej pasji poświęca mnóstwo czasu. Zbudował kilka żaglowców, nad jednym - w skali 1:80 - pracował przez ponad trzy lata. Składa też samoloty, ale nie takie, które stoją na półce, ale latające, którymi można sterować i wykonywać ewolucje. Ostatnio interesują go drony. „Jasiek lubi latać” – mówi ze śmiechem aktorka Iwona Bielska, która z Janem Fryczem przyjaźni się od ponad czterdziestu lat.

Modelarstwem Frycz interesuje się od dzieciństwa. W latach 60. Chodził ze swoim ojcem do składnicy harcerskiej, gdzie kupowali zestawy modeli do sklejania. Zajmowali się też majsterkowaniem. Obaj czytali „Młodego Technika” i konstruowali proste urządzenia, na przykład radia tranzystorowe. Ta pasja wydaje się dość odległa od aktorstwa, ale to tylko pozory. Dobry aktor, tak jak dobry modelarz, musi być cierpliwy, precyzyjny, konsekwentny i mieć wyobraźnie. Powinien wiedzieć, jaki efekt chce osiągnąć. Role buduje się po kawałku, każdy następny element musi pasować do poprzednich, a wszystkie muszą stworzyć spójną całość. Jan Frycz taki właśnie jest. Jego role są przemyślane, ważny jest każdy szczegół, każdy grymas, gest. A przede wszystkim każde słowo, bo Frycz wciąż pamięta to, co usłyszał od Mikołaja Grabowskiego, który przygotowywał go do egzaminów do krakowskiej PWST. „Aktor musi wiedzieć, co mówi” – powtarzał mu reżyser.

„Aktorstwo Frycza jest trudne do opisania, nowoczesne, otwarte na eksperymenty, a jednocześnie mocno zakorzenione w tradycji: w świetnym wykształceniu, znakomitym warsztacie wynikającym z wielu lat spędzonych na scenie teatralnej (…) Frycz to aktorski gigant” – napisał kiedyś krytyk teatralny Łukasz Maciejewski, który od lat śledzi karierę Frycza. Nie tylko on ma jednak problem z opisaniem fenomenu krakowskiego aktora. Maciejewski wspomina, jak przed laty zadzwonił do Jerzego Jarockiego i poprosił, żeby w kilku zdaniach opowiedział o Fryczu. Jarocki na dłuższą chwilę zamilkł, wreszcie rzucił krótko: „W kilku zdaniach się nie da” i odłożył słuchawkę.

Równie trudne, a może jeszcze trudniejsze, jest opisanie tego, jaki Frycz jest prywatnie. Ci, którzy go znają od lat, mówią, że ma wybitne poczucie humoru, dystans, potrafi być ironiczny czy wręcz szyderczy, a za chwilę sentymentalny, czuły. Te cechy często wykorzystuje w pracy nad rolą. Frycz, jak mało kto, umie łączyć skrajności, bo według niego nikt nie jest jednoznacznie ani dobry, ani zły. Dlatego reżyserzy chętnie obsadzają go w rolach gangsterów, nieuczciwych polityków, wiarołomnych mężów, ale też zagubionych wrażliwców. Wierzą, że Frycz obroni każdą postać, jak nikt inny pokaże swojego bohatera w zaskakujący, nieprzewidywalny sposób. On sam zaś chętnie gra czarne charaktery. Jedną z jego ostatnich ciekawszych kreacji jest rola gangstera Dario w serialu HBO „Ślepnąc od świateł”. Ta postać przeraża, ale i fascynuje. Jest brutalny, bezlitosny, ale jednocześnie jest w nim jakaś tkliwość. O takich rolach mówi się, że zawłaszczają cały ekran dla siebie, a Fryczowi udaje się to częściej niż innym aktorom.

Ale to nie znaczy, że jest solistą, który gra na siebie. Doskonale współpracuje w zespole, czy to na scenie czy na planie filmowym, bo uważa, że wszyscy powinni pracować na efekt końcowy. A zespół daje siłę. W pracy zawsze wspiera swoich partnerów. I nie kryje swojego podziwu dla ich umiejętności. „Nie pamiętam, kiedy dokładnie się to wydarzyło ani co to był za spektakl, bo zagraliśmy ich razem mnóstwo” – wspomina Bielska. „Próbowaliśmy jakąś sceną i rozpłakałam się na zawołanie. Jasiek popatrzył na mnie zdziwiony i zapytał: +Ty tak potrafisz?+. +No potrafię+ – odpowiedziałam, a on na to: +To ja się jeszcze muszę dużo uczyć+. Bielska dodaje też, że Frycz niezależnie od okoliczności zawsze jest przygotowany i daje z siebie wszystko. „Przez lata jeździliśmy po Polsce z +Opisem obyczajów+, bywało, że dawaliśmy po kilka przedstawień dziennie. I Jasiek o dziewiątej rano potrafił zagrać tak, że z wrażenia wszystkim mowę odejmowało” – wspomina aktorka. Podobne wrażenia z pracy z Fryczem ma Maria Pakulnis. „Po raz pierwszy spotkaliśmy się przed laty przy +Pożegnaniu jesieni+ Mariusza Trelińskiego. Potem pracowaliśmy ze sobą wiele razy. To jest ogromny talent, jedyny i niepowtarzalny. Na scenie to jest magia, tajemnica, on przyciąga uwagę każdego widza, interpretuje wszystko na swój sposób, pogłębia każdą rolę, ma styl. Jest zawsze sobą, a jednocześnie potrafi się zmienić. Potrafi być pełen żartu, złośliwości, ironii, a jednocześnie za chwilę dramatyczny. Uwielbiam go i kocham z nim grać” – podkreśla aktorka.

Sam Frycz, mimo imponującego dorobku, z pokorą podchodzi do swojego zawodu i renomy, jaką się cieszy wśród widzów i krytyków. „Zaczynając prace nad kolejnym spektaklem, filmem czy serialem, budujemy wszystko od początku. Za każdym razem – nowy świat i ludzie, inni partnerzy, nowe sytuacje i miejsca. I ta nieprzewidywalność w zawodzie aktora jest wspaniała” – powiedział kiedyś w jednym z wywiadów. Dlatego uwielbia grać z młodymi aktorami czy wręcz debiutantami. Tak było niedawno na planie komedii romantycznej „Na twoim miejscu” w reżyserii Antonio Galdameza Munoza, w której oprócz Pakulnic i Frycza zagrało wielu debiutantów. Dla niego takie spotkania są ważne, bo jego zdaniem „pierwszy raz” w świecie kina czy teatru jest ekscytujący. „To jest siła debiutu (…) Oni mają w sobie taką siłę, że to jest ich pierwszy film” – wyznał kiedyś. Podczas takich zawodowych spotkań z początkującymi aktorami Frycz nie lubi tylko jednego – hołdów. Gdy słyszy od młodych kolegów po fachu, że marzyli o pracy z nim, on z właściwą dla siebie ironią prosi: „Tylko bez uniesień”. O pracy na planie filmowym wyraża się szorstko: „Najważniejszy jest reżyser, catering i ciepła przyczepa, w której aktor może przeczekać na następne ujęcie”. I dodaje: „Reżyser musi mieć przyjemny głos i ładnie pachnieć. Aktorzy też. Jak się kręci przez kilkanaście godzin scenę miłosną, to naprawdę ważne”.

O swoich początkach w tym zawodzie niechętnie opowiada. Nie pamięta, kiedy postanowił zostać aktorem. Wychował się w mieszczańskim krakowskim domu, gdzie był fortepian, spora biblioteka. Podobno już w szkole podstawowej wykazywał pewne artystyczne zdolności. Malował kobiece akty z wyobraźni i sprzedawał je kolegom. Teatr poznawał dzięki ojcu, który zabierał go na przedstawienia do Teatru Starego. Był inżynierem górnictwa, ratownikiem górniczym, ale miał też zainteresowania humanistyczne. Gdy jednak usłyszał, że syn postanowił zdawać na aktorstwo, był sceptyczny. Bo co to przecież za zawód? Uważał, że to ulotne zajęcie i rodziny z tego nie utrzyma. Ale jak Frycz skończył studia, chodził na jego spektakle i był dumny, choć głośno tego nie mówił. Tę powściągliwość w okazywaniu emocji Frycz odziedziczył po ojcu. Przyznaje, że długo nie potrafił powiedzieć swoim dzieciom, że zrobiły coś dobrze.

Od początku zapowiadał się na świetnego aktora. Profesorowie od razu dostrzegli w nim ogromny talent, dlatego bez problemu dostał się na krakowską PWST, a na trzecim roku wystąpił w Teatrze im. Słowackiego w „Damach i huzarach” w reżyserii Mikołaja Grabowskiego. Frycz chciał występować na scenie, ale szybko zaczęło pociągać go też kino. A że w Warszawie więcej się działo, były castingi, nowe produkcje, to którko po ukończeniu szkoły spakował walizkę i wyjechał do stolicy. Adam Hanuszkiewicz przyjął go do zespołu Teatru Narodowego. Zdążył jeszcze wystąpić w ostatnich spektaklach dyrekcji Hanuszkiewicza: „Leśmianie”, „Komedii pasterskiej” Morsztyna i „Śpiewniku domowym” według Moniuszki. Kiedy z Narodowego wyrzucono Hanuszkiewicza, Frycz przeszedł do Teatru Polskiego, prowadzonego przez Kazimierza Dejmka. U niego zagrał Wacława w „Zemście”, u boku Tadeusza Łomnickiego, który grał Papkina. Później Frycz podkreślał wielokrotnie, że wiele się od Łomnickiego nauczył. Nie tylko o aktorstwie.

W latach 80. kino propozycji dla Frycza nie miało, zagrał zaledwie kilka epizodów. Wybuchł stan wojenny, filmów kręciło się niewiele, a dodatkowo naraził się władzy. Kiedyś w kawiarni hotelu Forum dosiadł się do niego znany powszechnie w branży filmowej ubek z propozycją współpracy nie do odrzucenia. Frycz powiedział mu, że nie będzie grał w filmie o tym, jak się rodziła przyjaźń polsko- radziecka. Wtedy usłyszał: „No wie pan, możemy tak załatwić, że pan już w żadnym filmie nie zagra. Przez następne trzy lata recytował wiersze w kościołach, ale nie wspomina tego czasu źle. Jego kariera filmowa rozkręciła się na dobre po 1989 roku. Dobrą passę rozpoczął film „Pożegnanie jesieni” Mariusza Trelińskiego. Od tej pory występował w kilku filmach rocznie. Za role w „Pornografii” Jana Jakuba Kolskiego dostał Orła oraz nagrodę na festiwalu w Gdyni. Za występ w „Pręgach” Magdaleny Piekorz uhonorowano go drugim w karierze Orłem. Chociaż jest aktorem wybitnym, ma też na koncie role w słabych filmach, jak choćby w „Wyjeździe integracyjnym”. Przyznaje, że zdarza mu się przyjmować propozycje dla pieniędzy. Kiedyś dziwił się, że Andrzej Grabowski przyjął rolę Ferdynanda Kiepskiego, ale potem zrozumiał decyzję kolegi. Z czegoś trzeba żyć. Poza tym aktor sam się przecież nie obsadza. Jest człowiekiem do wynajęcia, może tylko propozycję przyjąć i odrzucić. Nigdy nie wiadomo także, jaki będzie efekt końcowy, może się okazać, że kompletnie inny niż ustalona wcześniej koncepcja. Ale przecież umowa została podpisana, trzeba pracować.

To jeden z powodów, dla których Frycz uważa, że aktorstwo to niesłychanie trudny zawód. Według niego czekanie na propozycję, negocjowanie stawek ma w sobie coś z prostytucji. Dlatego nigdy nie chciał, żeby jego dzieci, a zwłaszcza córki, wybrały tę profesję. Mimo to Gabriela i Olga poszły w ślady ojca. Ta pierwsza skończyła krakowską PWST, gra w poznańskim Teatrze Nowym, pojawia się także w popularnych serialach. Gabriela jest owocem związku Jana Frycza z koleżanką z roku, Grażyną Laszczyk. O tym małżeństwie aktor mówi niewiele: „Ożeniłem się bez sensu. Miałem 22 lata”. Związek szybko się rozpadł. Bardziej trwałe okazało się drugie małżeństwo aktora, z Agatą Frycz. Z tego związku aktor ma pięcioro dzieci: wspomnianą Olgę, Marię oraz Michała, Antoniego, który jest asystentem scenografa i Wojciecha, który zajmuje się komponowaniem muzyki. Niestety, to małżeństwo także się rozpadło.

Życie uczuciowe Jana Frycza, delikatnie mówiąc, było dość skomplikowane. Przyznaje, że miał powodzenie u kobiet, a życie między Krakowem i Warszawą nie sprzyjało tworzeniu stabilnego związku. „Dziś myślę o tym spokojnie. W obu przypadkach rozwód był bez orzekania o winie, jednak zawsze to życiowa porażka. Po prostu nie dobraliśmy się. Byliśmy niedojrzali, obowiązki nas przerosły” – powiedział kiedyś w wywiadzie dla „Twojego Stylu”. Te problemy odbiły się na jego relacjach z dziećmi. Olga Frycz mówiła w mediach, że miała do ojca żal za to, iż porzucił rodzinę i przez kilka lat nie miała z nim kontaktów. Dziś relacje podobno już się poukładały, a Jan Frycz odnalazł się nawet w roli dziadka. Odnalazł też szczęście u boku kolejnej żony. Związek z Małgorzatą, która jest prawniczką i zarazem jego agentką, trwa od wielu lat i uchodzi za wyjątkowo udany.

O ile więc w życiu prywatnym Frycza wszystko jest już stabilne i nie zwiastuje żadnego gwałtownego zwrotu akcji, to w jego karierze wiele się jeszcze może zdarzyć. Po 45 latach pracy aktor wciąż lubi zaskakiwać, przyjmować propozycje, które pozwolą mu się pokazać z innej strony, zbudować postać, jakiej jeszcze nie grał. Fani jego talentu na pewno jeszcze nie raz wyjdą z teatru czy kina zaskoczeni. (PAP Life)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

30 października w historii: ostatni ślub w tomaszowskim getcie, śmierć księdza Popiełuszki i „Wojna światów”, która przestraszyła Amerykę

Są dni, w których historia przypomina dramat napisany przez kilku autorów naraz. W Tomaszowie Mazowieckim, pośród niemieckich przygotowań do deportacji Żydów do Treblinki, dwoje młodych ludzi postanowiło wziąć ślub. W Polsce komunistyczna władza odbierała obywatelom oszczędności, a po latach z wód Wisły wydobywano ciało zamordowanego księdza Jerzego Popiełuszki. W Ameryce radiowa „Wojna światów” zamieniała fikcję w pozornie prawdziwe wiadomości, a Muhammad Ali udowadniał, że wielki mistrz potrafi wygrać również rozumem. Co wydarzyło się 30 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 30 października prowadzi od odzyskiwania niepodległości przez Polskę po muzykę Eltona Johna, George’a Michaela i U2. Najbardziej przejmująca historia wydarzyła się jednak tutaj, w naszym mieście. Data dodania artykułu: 30.10.2026 07:09
30 października w historii: ostatni ślub w tomaszowskim getcie, śmierć księdza Popiełuszki i „Wojna światów”, która przestraszyła Amerykę

29 października w historii. Generał Maczek wyzwala Bredę, Wall Street przeżywa katastrofę, a Tomaszów pamięta chłopaka, który marzył o teatrze

Historia bywa okrutna w swoich kontrastach. Jednego dnia polscy żołnierze przynosili wolność holenderskiemu miastu, innego tłumy inwestorów patrzyły, jak na nowojorskiej giełdzie znikają ich majątki. W Tomaszowie Mazowieckim rodził się tymczasem chłopiec, który dwadzieścia lat później, zamknięty w niemieckim getcie, próbował ocalić odrobinę normalności za pomocą teatru, rysunku i listów do ukochanej. Co wydarzyło się 29 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 29 października przypomina wyzwolenie Bredy przez generała Maczka, dramatyczny krach na Wall Street w 1929 roku, narodziny internetu, poezję Zbigniewa Herberta i muzykę Deep Purple. Jest też opowieścią o człowieku, którego marzenia przerwała Zagłada, ale którego słowa przetrwały tysiące kilometrów od rodzinnego Tomaszowa. Data dodania artykułu: 29.10.2026 07:35
29 października w historii. Generał Maczek wyzwala Bredę, Wall Street przeżywa katastrofę, a Tomaszów pamięta chłopaka, który marzył o teatrze

Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

Rafał Tataruch, dyrektor COS-OPO w Zakopanem, przyznał, że główne wyzwanie, które wpływa na zakończenie budowy hali lodowej, to system wentylacji. - Czekamy na projekt, ale inne prace trwają — zapewnił. W listopadzie zaplanowano pierwsze próby mrożenia tafli torów. Opóźnienie inwestycji sięga trzech lat. Data dodania artykułu: 28.10.2026 09:36
Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 28.10.2026 07:45
28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

Suede – „Dog Man Star”. Piękno na krawędzi obłędu. Kiedy miłość pachnie benzyną, a gwiazdy spadają w londyńskie rynsztoki

Suede – „Dog Man Star”. Piękno na krawędzi obłędu. Kiedy miłość pachnie benzyną, a gwiazdy spadają w londyńskie rynsztoki

Wyobraźmy sobie Davida Bowiego zamkniętego w wiktoriańskiej kamienicy, w której od lat nikt nie otwierał okien. Na piętrze Scott Walker komponuje muzykę dla duchów dawnych kochanków, w piwnicy Oscar Wilde prowadzi gorzką rozmowę z bohaterami Jeana Geneta, a za ścianą Bernard Butler katuje gitarę tak, jakby chciał wydobyć z niej wszystkie nieszczęścia świata. Brett Anderson stoi przed lustrem w rozpiętej koszuli, poprawia włosy i odkrywa, że największą tragedią nie jest utrata urody, lecz świadomość, że nawet piękno nie potrafi nas ocalić. Za oknem Londyn. Brudny, wilgotny, pachnący benzyną, tanimi perfumami i niespełnionymi obietnicami. W oddali słychać pierwsze przeboje Oasis, Blur świętują sukces „Parklife”, a brytyjska prasa ogłasza narodziny nowej epoki muzycznej. Tylko Suede nie zamierzają uczestniczyć w tym przyjęciu. Zamiast hymnu dla młodych optymistów przygotowują muzykę na pogrzeb własnych złudzeń. Tak powstaje „Dog Man Star” – jeden z najbardziej romantycznych, mrocznych, pretensjonalnych i zarazem olśniewających albumów brytyjskiego rocka lat dziewięćdziesiątych. Płyta, która nie prosi o zrozumienie. Domaga się całkowitego poddania jej emocjom. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 19:30
Witko ambasadorem? Tomaszowska dyplomacja, czyli jak z lekcji angielskiego zrobić międzynarodową sensację

Witko ambasadorem? Tomaszowska dyplomacja, czyli jak z lekcji angielskiego zrobić międzynarodową sensację

Marcin Witko ambasadorem Polski w jednym z europejskich państw? Brzmi jak scenariusz nowego sezonu „Ucha Prezesa”, tyle że akcja nie rozgrywa się przy Nowogrodzkiej, lecz w Tomaszowie Mazowieckim. Według informacji, która miała pojawić się w czwartkowym wydaniu Tomaszowskiego Informatora Tygodniowego, prezydent naszego miasta szykuje się podobno do objęcia placówki dyplomatycznej. Poszlaką mają być lekcje języka angielskiego. Cóż, Sherlock Holmes zapewne odłożyłby fajkę, doktor Watson poprosił o coś mocniejszego, a mieszkańcy Tomaszowa zaczęli sprawdzać, czy w miejskim budżecie przewidziano już zakup walizek. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:11 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Utrudnienia w ruchu drogowym na ulicy Barlickiego Zmiany w MRM „Bezpieczna Przystań” oficjalnie otwarta. Nowy zakład opieki długoterminowej w TCZ Światowy Dzień Oszczędzania. Jutro święto tych, którzy jeszcze mają co odłożyć Ekstraklasa piłkarska – trener Widzewa: zbyt długo czekamy na zwycięstwo Cukrzyca dotyka już co dziesiątej kobiety w ciąży. Odsetek podwoił się w ciągu dekady Będzie zmiana sposobu rozbiórki komina Lechia przed wielkim testem. Do Tomaszowa przyjeżdża wicelider z Suwałk Suede – „Dog Man Star”. Piękno na krawędzi obłędu. Kiedy miłość pachnie benzyną, a gwiazdy spadają w londyńskie rynsztoki Witko ambasadorem? Tomaszowska dyplomacja, czyli jak z lekcji angielskiego zrobić międzynarodową sensację Nowe rozdanie w komisjach Rady Miejskiej Tomaszowa Mazowieckiego. Kto został przewodniczącym, a kto jego zastępcą? Jarosław Batorski i Katarzyna Menke w centrum samorządowych zmian
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku.
Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Renowacja zabytkowych nagrobków to szlachetna inicjatywa, dzięki której można ocalić od zapomnienia historię miasta i jego mieszkańców. Co jednak, jeśli działania podejmowane w imię ochrony pamięci spotykają się ze stanowczym sprzeciwem rodziny pochowanej osoby? W Tomaszowie Mazowieckim pojawiły się poważne zarzuty dotyczące prac przy grobie Marcina Bąkowskiego, uczestnika powstania styczniowego. Jego potomkowie twierdzą, że ingerowano w rodzinny nagrobek bez ich wiedzy i zgody. Domagają się wyjaśnień, przywrócenia mogiły do poprzedniego stanu oraz zwrotu usuniętych przedmiotów.
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: ixi Treść komentarza: No, proszę: a taka była "sliczna", taka "amerykanska", taka, ku5wa mać, zaradna, jak ten lekarzyna Dawidek... A tu - w TCZ, 20 baniek w plecy. To nie jej wina, to wina tych cholernych chorych, którzy bezczelnie ponadplanowo chorują i się badają. No więc, nie ma się co dziwić, że ta "specjalistka" od wszystkiego tyle wyciągnęła. Źródło komentarza: Wojewoda: Paulina Socha naruszyła przepisy antykorupcyjne. Rada jej mandatu nie wygasiła, więc sprawę przejmuje nadzór Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Tak. To świetna sprawa. Taka współpraca różnych firm ze szkołami zawodowymi w różnych zawodach powinna istnieć już od dawna. Jest jednak jeden problem: kiedyś w Tomaszowie była budowlanka, była samochodówka, a teraz pozostał tylko ten mechanik i gastronomik. Źródło komentarza: Lokalna firma obejmuje patronatem przyszłych elektryków z tomaszowskiego „Mechanika” Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Sławek: ten Twój szef chyba zaczyna wreszcie czesać w sposób uporządkowany tę swoją grzywkę i zaczyna normalnie wyglądać... Źródło komentarza: Lokalna firma obejmuje patronatem przyszłych elektryków z tomaszowskiego „Mechanika” Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Jeżeli ta twoja ksywka "Ella" oznacza kobietę, to pytam ciebie: czy ty w swoim domu też tak niechlujnie sprzątasz, jak równie niechlujnie piszesz dziewucho na tym portalu?! Czy u ciebie, dziewuch, nie ma takich liter jak: ą, ę, ó, ć, ż ?! Gdzie ty do szkoły chodziłaś ? Chyba do szkoły specjalnej... Źródło komentarza: Most na Legionów prawie gotowy. Czy uda się zakończyć inwestycję do końca roku? Autor komentarza: Karol Treść komentarza: Trzymam kciuki za jak najszybsze uruchomienie pracowni PET w Tomaszowie Mazowieckim. Każdy kto zetknął się z chorobą nowotworową i musiał to badanie wykonywać w Łodzi lub w Warszawie jest pewnie podobnego zdania. A ten wynik głosowania, raczej lokalnej zaściankowej hańby, proponuję wygrawerować na tablicy i powiesić przed wejściem do pracowni diagnostycznej w widocznym miejscu, tak żeby mieszkańcy powiatu, korzystając z tej pracowni wiedzieli na kogo więcej nie oddawać swojego głosu w wyborach albo poszczuć psem jak przyjdą opowiadać swoje dyrdymały przed wyborami! Źródło komentarza: PET-CT bliżej Tomaszowa. Węgrzynowski i Mąkola przeciw, pięcioro radnych PiS nie poparło inwestycji Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Albo zburzyc, zrownac i otworzyc powierzchnie koncertowa. Zaprosic Zenka albo Waldemara na otwarcie. A zapowiadaczem moze by mlody Chajzer. Jak sie bawic to sie bawic. Źródło komentarza: Nowy przetarg Skarbu Państwa w Tomaszowie. Cztery dni przed licytacją willi Różyckiego pojawia się kolejne zarządzenie
Reklama
Reklama
Przytulne mieszkanie na Smugowej. 46,5 m², balkon, piwnica i możliwość zakupu miejsca w garażu

Przytulne mieszkanie na Smugowej. 46,5 m², balkon, piwnica i możliwość zakupu miejsca w garażu

Cena: 385000 PLN Na sprzedaż jasne, funkcjonalne mieszkanie w Tomaszowie Mazowieckim, położone przy spokojnej ulicy Smugowej. Lokal znajduje się na trzecim piętrze trzypiętrowego bloku z 2011 roku. To propozycja dla osób, które szukają ciszy, wygody i dobrej komunikacji z miastem, ale nie chcą rezygnować z bliskości sklepów, szkół, przedszkola czy terenów spacerowych.Mieszkanie ma 46,50 m² powierzchni i składa się z dwóch pokoi, oddzielnej kuchni, łazienki z WC oraz przedpokoju. Do lokalu przynależy duża komórka w piwnicy o powierzchni 11,99 m², co jest dużym atutem dla osób potrzebujących dodatkowej przestrzeni do przechowywania. W mieszkaniu znajduje się także balkon, a sam lokal jest dwustronny, dzięki czemu wnętrze jest dobrze doświetlone.Układ pomieszczeń jest praktyczny i wygodny. Pokoje mają powierzchnię 20,98 m² oraz 10,72 m², kuchnia 6,43 m², łazienka 3,90 m², a przedpokój 4,45 m². Na podłogach w pokojach położono deskę barlinecką, natomiast w kuchni, łazience i przedpokoju gres. W korytarzu i łazience zastosowano ogrzewanie podłogowe. Lokal jest w stanie do wprowadzenia i może zostać sprzedany jako w pełni umeblowany oraz wyposażony.Budynek znajduje się na zamkniętym i monitorowanym osiedlu, zaprojektowanym w sposób estetyczny i przyjazny mieszkańcom. Klatka schodowa jest czysta i dobrze utrzymana. Ogrzewanie pochodzi z sieci miejskiej, okna są PCV, a instalacje określono jako dobre. Czynsz administracyjny wynosi około 728 zł i obejmuje m.in. centralne ogrzewanie, śmieci, fundusz remontowy oraz zaliczki na ciepłą i zimną wodę. Opłaty według liczników dotyczą prądu i wody.Dodatkowym atutem jest możliwość zakupu miejsca postojowego w garażu podziemnym za 35 000 zł. To szczególnie ważne w przypadku osób, które cenią wygodę i bezpieczeństwo codziennego parkowania.Lokalizacja przy ul. Smugowej łączy spokój osiedla mieszkaniowego z dostępem do miejskiej infrastruktury. W pobliżu znajdują się markety, szkoły podstawowe, przedszkole, szpital, tereny zielone oraz trasy piesze i rowerowe. To miejsce dobre zarówno dla singla, pary, rodziny z dzieckiem, jak i inwestora szukającego mieszkania pod wynajem długoterminowy.Cena mieszkania wynosi 385 000 zł, czyli 8 279,57 zł/m². Oferta dostępna jest na wyłączność w biurze Nieruchomości Kawaciuk. (nieruchomosci-kawaciuk.pl)

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama