Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 18:59
Reklama
Reklama

Gajewski wykluczony z PO? Fajno jakbym sam coś o tym wiedział - odpowiada były radny

Czy można wykluczyć z partii kogoś, kto zrezygnował z tej partii i nie chce w niej być? Czy można bez jego wiedzy dać wyciek do mediów, sugerując niecne działania? Okazuje się, że można. Pokazuje to przykład Arkadiusza Gajewskiego, do niedawna lidera tomaszowskiej Platformy Obywatelskiej i radnego sejmiku województwa łódzkiego.

O tym, że Gajewski w Platformie Obywatelskiej został wykluczony mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego (i sam zainteresowany również) mogli dowiedzieć się z wczorajszego wydania Tomaszowskiego Informatora Tygodniowego. Skoro gazeta taką informację opublikowała, bez weryfikowania jej u samego Gajewskiego musiała uznać jej źródło za wiarygodne. Być może nawet dostarczono do redakcji odpowiedni dokument. Kto ją przekazał? Kto mógł takimi "kwitami" dysponować? Odpowiedź na to pytanie wydaje się oczywista, bo szefem powiatowych struktur PO, jest Adrian Witczak. Co ciekawe news ukazał się prawie miesiąc po tym, jak Sąd Koleżeński w Warszawie taką decyzję podjął i kilka dni po ujawnieniu przez nasz portal faktu masowych rezygnacji członków PO z przynależności do partii i odejściu dwóch radnych miejskich. Mamy więc do czynienia z klasyczną próbą odwrócenia uwagi, a sam poseł w rozmowie w Strefie FM zaprzeczał odejściom członków, najwyraźniej mocno rozmijając się z prawdą. 

Według informacji przekazanych przez TIT, powodem wykluczenia miało być mobbingowanie jednego z pracowników firmy ZGWiK Łódź, w której Arkadiusz Gajewski miał funkcję kierowniczą. Pracownik ten, zresztą członek PO miał być zmuszany do pracy na prywatnej działce Gajewskiego, w tym między innymi do pomalowania (bez stosownego wynagrodzenia) altany. Do zdarzeń miało dojść trzy lata przed tym, zanim pracownik ten złożył skargę do władz wojewódzkich partii. Dodatkowo po tym, jak firma nie przedłużyła z nim umowy o pracę, w  związku z poważną awarią, do jakiej miał się przyczynić. 

Do informacji o wykluczeniu odniósł się na swoim profilu Facebookowym zaskoczony Arkadiusz Gajewski. Zaskoczony był przede wszystkim dlatego, że w listopadzie sam złożył rezygnację z członkostwa w partii.  Miało to miejsce 20 listopada ubiegłego roku, a więc miesiąc przed decyzją Sądu Koleżeńskiego PO. Były radny sejmiku wojewódzkiego twierdzi też, że o decyzji nikt go nie powiadomił. Nie wysłuchano też piętnastu wskazanych przez niego świadków i nie odniesiono się do argumentów i dokumentów, jakie przedstawił. 

Nic nie wiem o niczym i magle czytam, że ktoś mnie wykluczył. Czytam. Bęc. No sukces bo zabito już zabitego trupa. Nie wykluczajcie tego co sam już zrezygnował - no nie ma kogo. Koniec. A jeśli już to może fajno jakbym sam coś o tym wiedział. Smutne to i głupie, że wie coś dziennikarz, a ja sam NIC. I kto i po co mu to dał i pisze. Nie zadzwoni i nie zapyta. Ech. Rozumiecie jaki to absurd? Nic mi nie wiadomo do dziś o jakimś wykluczeniu. Nikt mnie nie wezwał, nie poinformował, nikt nic nie powiedział. Nic. Zero. Nigdzie nie byłem, nie powołano i nie wysłuchano mi 15 świadków. NIKOGO - mnie samego nie wysłuchano. Może to śmieszne, ale słowo honoru, że tak jak wyżej. Między innymi dlatego zrezygnowałem. I to nie jest w ogóle zabawne...

- czytamy we wpisie byłego polityka PO, który poniekąd wskazuje też winnego całego zamieszania:

Rozumiem życie, że trzeba zabić starego wilka by młody mógł być nowy szalał i taki to cykl historii, ok. Ale można to NAPRAWDĘ zrobić na różne sposoby. Niektóre z nich mogą mieć nawet ciut klasy czy uznania dla czyjejś pracy czy trochę zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Głębiej publicznie nie będę opisywał, 

Kiedy czyta się wyjaśnienia Arkadiusza Gajewskiego, trudno odnieść wrażenie, że adresowane są one przede wszystkim do jego byłych koleżanek i kolegów z Platformy Obywatelskiej. Postronny czytelnik niewiele z tego zrozumie, nie znając genezy zdarzeń. Widać, że reakcje Gajewskiego to mieszanka kpin i bezradnej irytacji. 

Trzeba pamiętać, że Arkadiusz Gajewski po tym, jak przestał być radnym miejskim, przed dwie kadencje sprawował mandat radnego wojewódzkiego. Sam na FB przypomina swoje sukcesy, pisząc o współpracy z gminami i inwestycjach. 

Miło spojrzeć co udało się przez minione lata zrobić dla Tomaszowa i okręgu - czy to 4 lata radny miejski czy 10 lat w Sejmiku. Patrzę na przystań nad Pilicą, autobusy czy błonie nad Wolbórką - to krzepi. Uśmiecham się jadąc w713 czy patrząc przystań w Smardzewicach. Długo wymieniać. To etap zamknięty. Czas na innych. BTW strata radnego Sejmiku to fatalna sprawa. No szkoda.

Po tym, jak PO przeobraziło się w Koalicję Obywatelską, która wchłonęła kilka mniejszych politycznych tworów, Gajewski stracił swoją pozycję lidera na liście kandydatów do sejmiku w kolejnych wyborach, na rzecz niezbyt znanej kandydatki z partii Nowoczesna ze Skierniewic. On sam uważa, że stało się tak nieprzypadkowo i że ktoś z Tomaszowa i Łodzi mocno o to zabiegał. Dlatego postanowił się wycofać i wziąć udział w wyborach do Rady Powiatu Tomaszowskiego. Jeszcze na 2-3 dni przed rejestracją list miał być liderem w okręgu numer 3. Taka też była w Tomaszowie uchwała rady Powiatu PO. Cudownie zmienił ją odbyty zdalnie na Messengerze Zarząd Powiatu dzień przed rejestracją list. 

Właśnie wtedy pojawił się były pracownik łódzkiego ZGWiK ze skargą. Dotarł także do naszej redakcji. Telefonując i umawiając się na spotkanie twierdził, że skierował go do nas jeden z radnych powiatowych PO. Podkreślał też usilnie, że chodzi o bardzo poważną sprawę "życia lub śmierci". 

Na spotkaniu tym, mężczyzna (jak się okazało później okazało znajomy Gajewskiego, były przedsiębiorca, którego firmę obsługiwało biuro rachunkowe należące do radnego) przedstawił prawdziwie przerażającą opowieść na temat mobbingu, wykorzystywania pracowników samorządowej firmy do prywatnych usług, wielomiesięcznego prześladowania. Na potwierdzenie słów posiadał skargę, której przyjęcie potwierdziła spółka, oraz kilka zdjęć, przedstawiających fragmenty zabudowań na działce Gajewskiego. 

Panu Mariuszowi bardzo zależało na szybkim przygotowaniu artykułu i jak najszybszej jego publikacji. był zdziwiony, kiedy usłyszał, że informacje, jakie przekazał, musimy zweryfikować w kilku źródłach i że zapewne zajmie to kilka dni. Że tematem się zajmiemy ale zapewne artykuł ukaże się dopiero po wyborach samorządowych. Zarzut stronniczości mógłby być tu tym bardziej zasadny, że właściciel portalu miał w wyborach konkurować z Gajewskim w tym samym okręgu. 

Pan stwierdził, że artykuł musi być gotowy do poniedziałku (rozmowa odbywała się w piątek). Ostatecznie okazało się, że chodziło o to, że poniedziałek był ostatnim dniem rejestracji list, a intryga skierowana przeciwko Gajewskiemu miała pozbawić go miejsca na liście. Oczywiście instrukcje pochodziły z PO.

Skarżący przez kilka miesięcy zmieniał swoje stanowisko. Raz był mobbingowany, innym razem nie był. Do złożenia skargi został namówiony. Następnie chciał ją wycofywać. To znowu rezygnował z wycofania. By go uspokoić nawet zatrudniono go ponownie w firmie, bo to właśnie mu obiecano. Na krótko. 

Raz w obecności świadka Barbary Klatki u niego w domu uroczyście skargę wycofał ze łzami w oczach tłumacząc, że był sterowany i córka przesadziła pisząc w nocy na szybko dla niego skargę – na polecenia z lokalnej PO. To znowu rezygnował z wycofania po tygodniu. Po tym znów wycofywał publicznie i z hukiem skargę przy innych świadkach. 

Okazało się też, że osoba, która go do nas kierowała dosyć dokładnie poinstruowała go co ma mówić w czasie rozmowy, jak zdobyć nasze zaufanie i jak przekonać do publikacji. Pan Mariusz nie sprostał jednak zadaniu.  

Dzisiaj Gajewski jest skarbnikiem w Rawie Mazowieckiej. Twierdzi, że od polityki chce się trzymać z daleka. Trudno w to uwierzyć, bo stare polskie przysłowie mówi, że zawsze będzie ciągnąć wilka do lasu. 

Chcę 8 lat doświadczenia w ZWIK (tomaszowski, rawski, łódzki) spożytkować i pomóc lokalnie. Problem produkcji, cen, jakości wody w mieście - sprawa STRATEGICZNA i ponad polityką.

- podsumowuje
 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

tomaszowianka 14.01.2025 07:50
Pan poseł A.W. zrobił sobie z lokalnego PO prywatny folwark, trzymając przy sobie i głaszcząc po główkach wyłącznie amatorów jego "smacznych obiadków czwartkowych". Przydałoby mu się przypomnieć stare powiedzenie: "Niósł wilk razy kilka, ponieśli i wilka"...
mirka 13.01.2025 21:41
Tak sobie myślę, że trafił wam się wyjątkowy typek. nawet z twarzy temu witczakowi źle patrzy
Ajdejano 14.01.2025 15:18
Mirka: jeśli rzeczywiście jesteś kobietą, to co Ty się czepiasz tego "typka", że jemu źle z twarzy patrzy... Toż to jest taki piękny, delikatny, powabny chłopiec, niemalże do wzięcia. Jednak, chyba nie wszystkie chciałyby jego wziąć za tę jego chłopięcą powabność (niemalże męską lubieżność). PS. Niedługo już nie będzie można pisać takich tekstów, bo ryży donek szykuje cenzurę. Takich miłych, a nawet lubieżnych chłopców trzeba będzie tylko chwalić, a nawet uwielbić (przecież nie piszę o kochaniu takich chłopców).
jan 10.01.2025 17:56
Typowy lokalny burdelik.
andy 10.01.2025 13:19
To, że polityka to w krysztale pomyje pisano i śpiewano już dawno, ale autor powinien zachować elementarne poczucie staranności, zamiast pisać teksty z tezą. Z informacji TIT wynika, że decyzja o wykluczeniu pana Gajewskiego z partii zapadła w pierwszej instancji 15 października 2024 r. Został wykluczony z PO i od tej decyzji się odwołał do sądu II instancji. Jak zatem można złożyć rezygnację, która nastąpiła (zgodnie z pismem jakie pan Gajewski zamieścił na swoim fb) 20 listopada 2024 r., kiedy nie jest się już członkiem partii, a odwołanie dotyczy przywrócenia w prawach członka? Nie zmienia to oczywiście faktu, że partyjne gierki (każdej partii) to jedna wielka kloaka.
Mariusz Strzępek 10.01.2025 14:01
No nie do końca. Postępowanie stało się bezprzedmiotowe i taka powinna zapaść decyzja, ponieważ do czasu rozpatrzenia odwołania p. Gajewski powinien nadal być pełnoprawnym członkiem, chyba, że sam złożyłby rezygnację. Wtedy nie ma potrzeby obradować i kogokolwiek wykluczać, bo przecież już wcześniej wykluczył się sam. Tak też zrobił i miał rację. Dokładnie jak w każdym postępowaniu sądowym. Analogicznie jak ze sprawą wytoczoną panu Utrackiemu. W internecie znajdziemy informację, że ją wygrał. A on niczego nie wygrał, a Sąd wydał jedynie postanowienie o umorzeniu postępowania z uwagi na jego bezprzedmiotowość wynikająca z faktu, że oskarżyciel wycofał prywatny akt oskarżenia. Podsumowując informacja z tezą zawarta została w gazecie a nie w moim tekście :)
nbr 10.01.2025 12:37
A gdzie doktryna, jeśli będziesz w PO to będziemy cię bronić jak niepodległości? Cyrk na kółkach w ostatnim czasie w tej lokalnej PO. Na górze wcale nie lepiej, bo już nawet głosują inaczej w tęczowej Koalicji, ale to akurat dobre dla Polski i Polaków.
Ajdejano 10.01.2025 10:09
Ten materiał powyżej pokazuje typowy polski kocioł w obrębie tej lokalnej, wsiowej "polytyki", tego dziadostwa bez odrobiny honoru. I takie dziadostwo stanowi 95% tych, tzw. naszych przedstawicieli, czyli radnych w różnych samorządach. Na przykładzie naszego powiatu, można również zauważyć, jakie dziadostwo trafia nawet do Sejmu RP.
Ajdejano 10.01.2025 10:30
Dodatek do mojego wrednego wpisu. Kto jest winien istnieniu takiej dennej, samorządowej i parlamentarnej władzy? Oczywiście, bezmózgowie elektoratu wyborczego, czyli durnowatych wyborców. Idą baranie łby do tych urynałów wyborczych i bezmyślnie głosują. Piszę o tym na tym portalu przy każdej okazji.

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026

Polecane

Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów 11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon” Toy Story 5, Grogu i „Pianista”. Helios zaprasza na tydzień pełen filmowych emocji Ponad 20 drogowych problemów na jednym posiedzeniu. Mieszkańcy chcą bezpieczniejszych ulic, przejść i porządku z parkowaniem
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama