W czwartek 8 stycznia w Tomaszowie Mazowieckim zrobiono ostatni, kluczowy krok przed startem wielkiej imprezy. W Ratuszu (City Hall) odbyło się Team Leaders Meeting – spotkanie przedstawicieli ekip narodowych i organizatorów, podczas którego dopina się wszystko to, czego kibic zwykle nie widzi, a co decyduje o płynności zawodów: logistykę, procedury, harmonogramy i zasady funkcjonowania ekip na miejscu. Oficjalny program mistrzostw wskazuje, że odprawa team leaderów została zaplanowana na godz. 16:00, a po niej mają się jeszcze odbyć Medical Meeting w Arenie Lodowej (17:00) oraz losowanie par online (18:00).
Ta „cisza przed burzą” jest o tyle ważna, że już w piątek 9 stycznia w Arenie Lodowej ruszają ISU Mistrzostwa Europy w Łyżwiarstwie Szybkim i potrwają do niedzieli 11 stycznia 2026 roku. Międzynarodowa Unia Łyżwiarska zapowiada je jako pierwszą imprezę ISU w 2026 r. – a dla Tomaszowa to kolejny moment, w którym miasto staje się europejską stolicą długiego toru.
W tle jest też historia, która dodaje tym zawodom ciężaru gatunkowego. Jak opisywały media sportowe, mistrzostwa pierwotnie miały odbyć się w Zakopanem, ale opóźnienia inwestycyjne sprawiły, że realnie zagrożona była organizacja zawodów testowych i dotrzymanie terminów oczekiwanych przez ISU. Ostatecznie, po staraniach Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego, federacja zgodziła się, by historyczne ME w Polsce pozostały w kraju – tyle że przeniesione do Tomaszowa Mazowieckiego.

Sportowo format jest konkretny i „szybki”: krótkie dystanse, konkurencje drużynowe i biegi masowe. Oficjalny harmonogram PZŁS przewiduje, że w piątek najpierw zobaczymy ceremonię otwarcia o 19:20, a potem starty m.in. w sprincie drużynowym kobiet, biegu drużynowym mężczyzn, 3000 m kobiet i 1000 m mężczyzn. W sobotę rywalizacja ruszy o 14:00, a w niedzielę o 13:45, domykając mistrzostwa m.in. biegami masowymi.
Ciekawostką, która pokazuje skalę i „ramy” imprezy, są limity wpisane w oficjalny komunikat zawodów: w sprintach na 500/1000/1500 m ma startować po 20 łyżwiarzy, na 3000 m kobiet i 5000 m mężczyzn po 16, a w konkurencjach drużynowych po 6 zespołów. Do tego dochodzi sam obiekt: Arena Lodowa to kryty, sztucznie mrożony tor 400 m, z ruchomymi bandami ochronnymi montowanymi wokół trasy.
Dla kibiców w Tomaszowie szczególnie istotne jest to, że Polacy mają wystąpić „na galowo”. Tomaszowskie Centrum Sportu zapowiada start biało-czerwonych w mocnym zestawieniu, wymieniając m.in. Kaję Ziomek-Nogal, Andżelikę Wójcik, Damiana Żurka, Marka Kanię, Piotra Michalskiego i Władymira Semirunnija. Organizatorzy podkreślają też, że to jeden z ważniejszych sprawdzianów przed kluczową częścią sezonu
Jeśli ktoś nie dotrze do Areny, transmisje będą szeroko dostępne. Polsat Sport zapowiada emisje wraz ze studiem – m.in. w piątek start studia o 19:00, a relacji z rywalizacji o 19:30 (Polsat Sport 2 i Polsat Box Go).
A gdyby ktoś chciał poczuć atmosferę mistrzostw także poza taflą, w sobotę 10 stycznia o 18:00 miasto zaprasza na pl. Kościuszki na wydarzenie towarzyszące „Lodowe Granie” – koncert Neo Beat Band ze strefą atrakcji dla dzieci i strefą wyrobów regionalnych.
Przed nami więc trzy dni ścigania na najwyższym poziomie, a czwartkowe Team Leaders Meeting było sygnałem, że organizacyjnie wszystko wchodzi w tryb „start”. Teraz pozostaje już tylko jedno: dobry lód, mocne nogi i sportowa głowa – a na trybunach jak najwięcej kibiców.













































































Napisz komentarz
Komentarze