Drugiego dnia rywalizacji w tomaszowskiej Arenie Lodowej Polacy ponownie byli w centrum wydarzeń. Triumfowali zarówno w konkurencjach indywidualnych, jak i drużynowych, na dystansach krótkich i długich.
Świetnie spisały się sprinterki, które między sobą rozstrzygnęły walkę o najcenniejsze krążki na 500 m. Ziomek-Nogal i Andżelika Wójcik pojechały w ostatniej parze – lepsza okazała się Ziomek-Nogal, zwyciężając z czasem 37,79. Wójcik straciła 0,48 s. Trzecia była Holenderka Isabel Grevelt – 38,37, a piąte miejsce zajęła Martyna Baran – 38,55.
– Mam nadzieję, że ten złoty medal mistrzostw Europy jest tylko przedsmakiem. Naprawdę marzę o tym, żeby polski hymn usłyszeć też na igrzyskach w Mediolanie. Na tych zawodach pokazujemy, że jesteśmy potęgą i chciałabym, żeby za miesiąc to udowodnić – podkreśliła Ziomek-Nogal.
Wójcik nie ukrywała, że podium było dla niej zaskoczeniem. – Jako doświadczona zawodniczka wiedziałam, co mi w duszy i w nogach gra, więc totalnie nie obstawiałam miejsca na podium. Miałam jednak bardzo dobrą rywalkę, która prezentuje świetną formę. To była dobra motywacja, żeby się z nią zmierzyć – tłumaczyła 29-letnia sprinterka.
Przed własną publicznością tytuł z Heerenveen obroniła drużyna sprinterów w składzie Piotr Michalski, Marek Kania i Szymon Wojtakowski. Polacy uzyskali 1.20,22 i wygrali z Holendrami o 0,02 s. Trzecie miejsce zajęli Norwegowie – 1.20,32.
Wojtakowski żałował, że ta konkurencja nie znajduje się w programie olimpijskim. – Liczę, że kiedyś trafi na igrzyska, bo to jedna z najbardziej widowiskowych konkurencji w naszym sporcie. Cenię ją też dlatego, że trzecia runda jest dla mnie bardzo pomocna i zbliżona do mojego dystansu 1500 m, na którym wystartuję indywidualnie w niedzielę – mówił.
Na najwyższym stopniu podium stanął również Władimir Semirunnij, najlepszy z Polaków na długich dystansach. Urodzony w Jekaterynburgu 23-letni łyżwiarz nie miał większych problemów z wygraniem wyścigu na 5000 m. Triumfował z rekordem toru – 6.11,13, pewnie dystansując rywali z Włoch. Żałował jedynie, że nie poprawił rekordu Polski.
– Na początku wyścigu jechałem blisko tamtego rezultatu, ale to jest jednak Tomaszów i ciężki lód, więc nieco straciłem w drugiej części biegu. Mimo wszystko mój czas jest bardzo dobry – ocenił.
W sobotniej rywalizacji kobiet na 1500 m najlepiej z Polek wypadła najbardziej doświadczona Natalia Czerwonka, zajmując piąte miejsce. Natalia Jabrzyk była dziewiąta, a Zofia Braun – 11. Po złoto sięgnęła Norweżka Ragne Wiklund.
Po dwóch dniach zawodów biało-czerwoni mają sześć medali, w tym pięć złotych, i prowadzą w klasyfikacji medalowej. Zawody w Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim zakończą się w niedzielę. Ostatniego dnia zaplanowano starty kobiet na 1000 m, w biegu masowym i drużynowym, a także mężczyzn na 500 m, 1500 m oraz w biegu masowym.
Wyniki sobotnich konkurencji
kobiety – 500 m
- Kaja Ziomek-Nogal (Polska) – 37,79
- Andżelika Wójcik (Polska) – 38,27
- Isabel Grevelt (Holandia) – 38,37
… - Martyna Baran (Polska) – 38,55
kobiety – 1500 m
- Ragne Wiklund (Norwegia) – 1.56,24
- Nikola Zdrahalova (Czechy) – 1.56,53
- Chloe Hoogendoorn (Holandia) – 1.57,64
… - Natalia Czerwonka (Polska) – 1.58,49
- Natalia Jabrzyk (Polska) – 2.00,93
- Zofia Braun (Polska) – 2.01,15
mężczyźni – sprint drużynowy
- Polska – 1.20,22 (Michalski, Kania, Wojtakowski)
- Holandia – 1.20,24
- Norwegia – 1.20,32
mężczyźni – 5000 m
- Władimir Semirunnij (Polska) – 6.11,13
- Riccardo Lorello (Włochy) – 6.14,49
- Davide Ghiotto (Włochy) – 6.17,00
(PAP)





























































Napisz komentarz
Komentarze