Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 stycznia 2026 00:03
Reklama
Reklama

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Nieodpowiedzialny wniosek o przerwę w obradach, złożony przez radnego Mordakę a wszystko wskazuje na to, że wcześniej skonsultowany z radnymi PiS i Koalicji Obywatelskiej, doprowadził do sytuacji patowej w powiecie. Chaos i destrukcja okazują się nie tylko sposobem na zarządzanie krajem ale zostały też przeniesione do samorządu. Do kogo na leży krzesło i kto powinien na nim siedzieć, kto z kim może a kto nie powinien rozmawiać. A przecież przepisy są jasne. Prawdopodobnie próba destabilizacji zrobiona przez Kazimierza Mordakę się nie powiedzie, bo radni z wybranym starostą Kowalczykiem na czele już złożyli wniosek o zwołanie kolejnej sesji. Powinna się odbyć w ciągu 7 dni, a więc najpóźniej we wtorek. Co jeśli Michał Jodłowski jej jednak nie zwoła? Wtedy zająć się nim będzie musiał prokurator.

Przerwa na półtora miesiąca, a budżet „na wczoraj”. Co prawo pozwala Radzie Powiatu zrobić – i co się dzieje, gdy sesje są w nieskończoność odkładane?

Rada Powiatu Tomaszowskiego ogłosiła przerwę w obradach na ponad półtora miesiąca. I byłoby to zwykłe „odroczenie ciągu dalszego”, gdyby nie jeden szczegół: w tle tyka ustawowy zegar budżetowy. A on nie pyta, czy akurat jest polityczny spokój, czy przeciwnie – wojna pozycyjna.

W praktyce pojawiają się więc dwa podstawowe pytania:
czy w trakcie takiej przerwy można zwołać kolejną sesję, oraz czy da się przerwy przedłużać tak, żeby realnie sparaliżować pracę rady.

W skrócie: sesję można zwołać nawet mimo przerwy, a „przeciąganie” przerw da się próbować rozgrywać politycznie – ale ma to swoje granice i konsekwencje. I to dość bolesne, zwłaszcza w finansach.

Przerwa w sesji nie oznacza „zamknięcia rady na kłódkę”

W samorządach „sesja” bywa traktowana szerzej niż jedno spotkanie w jednym dniu. W praktyce i w orzecznictwie przyjmuje się, że sesja może składać się z kilku posiedzeń – i dlatego przerwa oraz kontynuacja w innym terminie są formalnie dopuszczalne.

Tyle że to nie jest patent na zrobienie z jednej sesji wielomiesięcznego serialu, który blokuje wszystko dookoła. Ustawa o samorządzie powiatowym mówi prosto: rada obraduje na sesjach zwoływanych przez przewodniczącego „w miarę potrzeby”, nie rzadziej niż raz na kwartał. A w trybie „pilnym” – na wniosek zarządu albo co najmniej 1/4 składu rady – sesja ma być zwołana w ciągu 7 dni.

I to jest klucz: przerwa w jednej sesji nie wyłącza obowiązków i terminów wynikających z ustawy. Nie daje też przewodniczącemu „legalnego urlopu” od zwoływania obrad, jeśli pojawia się wniosek w trybie 7 dni.

Budżet ma swój zegar i nie czeka na politykę

Budżet to temat, przy którym prawo jest mało romantyczne. Zasada jest taka: budżet powinien być uchwalony przed rozpoczęciem roku, a jeśli są „szczególnie uzasadnione przypadki” – najpóźniej do 31 stycznia.

Jeśli rada nie zdąży, wchodzi mechanizm awaryjny: Regionalna Izba Obrachunkowa ustala budżet do końca lutego, a do tego czasu podstawą gospodarki finansowej jest projekt budżetu.

To z jednej strony bezpiecznik (powiat nie wpada w próżnię), ale z drugiej – polityczna porażka rady: bo kiedy budżet „robi” RIO, realny wpływ radnych na jego kształt gwałtownie maleje.

Czy w trakcie przerwy można zwołać nową sesję? Tak

Da się to obronić całkiem zwyczajnie, bez prawniczych sztuczek:

Po pierwsze – obowiązek przewodniczącego. Skoro ustawa mówi o sesjach „w miarę potrzeby” i przewiduje tryb 7 dni na wniosek zarządu lub 1/4 radnych, to przerwa w jednej sesji nie może tego kasować.

Po drugie – sens przepisów budżetowych. Terminy z ustawy o finansach publicznych nie zależą od tego, czy rada zrobiła sobie przerwę na tydzień czy na dwa miesiące. Jeżeli przerwa powoduje, że budżet nie ma jak przejść, to najbardziej logiczne (i legalne) jest zwołanie osobnej sesji – najczęściej nadzwyczajnej – poświęconej budżetowi.

„Przeciąganie przerw” – da się próbować, ale są hamulce

Prawo nie mówi wprost: „przerwa nie może trwać dłużej niż X dni”. Ale to nie znaczy, że można to robić bez końca i bez kosztów.

  1. Minimum kwartalne
    Rada musi obradować co najmniej raz na kwartał. Jeśli przerwy stają się sposobem na to, by rada faktycznie przestała się zbierać, robi się to ryzykowne pod kątem zgodności z ustawą.
  2. Tryb „wymuszony” – zarząd lub 1/4 radnych
    Wniosek spełniający wymogi formalne uruchamia twardy termin: 7 dni. To narzędzie zostało stworzone właśnie na czasy konfliktów i blokad.
  3. Nadzór i legalizm
    Orzecznictwo jest w takich sprawach dość bezlitosne: kto nie ma uprawnienia ustawowego, ten nie zwołuje i nie prowadzi obrad, a „kreatywne” obchodzenie reguł kończy się często nieważnością uchwał. Sądy (w tym NSA) wielokrotnie podkreślały, że wyjątki od zasady „zwołuje przewodniczący” nie mogą być interpretowane szeroko.

A jeśli przewodniczący mimo wszystko sesji nie zwoła?

Tu zaczynają się schody, bo prawo daje radnym mocny argument („ma obowiązek”), ale słabsze narzędzia natychmiastowego przymusu.

1) Wniosek musi być „nie do podważenia”
Czyli pisemnie, z potwierdzeniem wpływu, z proponowanym porządkiem obrad, a najlepiej też z projektami uchwał i materiałami. Żeby nikt nie udawał, że „formalnie czegoś brakowało”.

2) „Zastąpienie” przewodniczącego przez wiceprzewodniczącego? Zwykle nie
Wiceprzewodniczący wchodzą w rolę przewodniczącego tylko w sytuacjach przewidzianych ustawą (np. gdy przewodniczący wyznaczy zastępstwo albo gdy jest nieobecny i nikogo nie wyznaczył – wtedy działa najstarszy wiekiem wiceprzewodniczący).
Natomiast próba: „przewodniczący nie chciał, więc zwołaliśmy sami” – to bardzo częsty przepis na kłopoty. W podobnych sporach NSA wskazywał, że takie obejście bywa wadliwe, a uchwały podjęte na sesji zwołanej przez osobę nieuprawnioną mogą zostać uchylone.

3) Eskalacja polityczna: wniosek o odwołanie przewodniczącego
Rada może odwołać przewodniczącego (wniosek min. 1/4 składu, głosowanie tajne, bezwzględna większość). Paradoks polega na tym, że… do tego też potrzebna jest sesja. Dlatego w praktyce punkt „odwołanie przewodniczącego” często ląduje w porządku obrad tej samej sesji nadzwyczajnej.

4) Wojewoda – wsparcie ograniczone, ale bywa ważne
Wojewoda nadzoruje legalność działań organów powiatu, ale nie zawsze ma prosty „guzik” do natychmiastowego rozwiązania problemu personalnego. Zawiadomienie wojewody bywa jednak istotne jako udokumentowanie kryzysu i sygnał, że organ nie działa prawidłowo.

5) Narzędzia „atomowe” państwa – dopiero przy długotrwałej destrukcji
Przy przewlekłym braku skuteczności i powtarzających się naruszeniach prawa przepisy przewidują skrajne instrumenty: możliwość zawieszenia organów i ustanowienia zarządu komisarycznego, a w określonych warunkach także rozwiązanie rady. To jednak jest ciężka artyleria – uruchamiana dopiero, gdy problem nie jest incydentem, tylko trwałym paraliżem.

6) Odpowiedzialność karna (np. art. 231 k.k.) – temat realny, ale nie „automat”
W przestrzeni publicznej zdarzają się zawiadomienia do prokuratury w sprawach niezwoływania sesji. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć: to ścieżka trudna dowodowo i ocenna. Żeby w ogóle było o czym rozmawiać, musiałoby zostać wykazane m.in. bezprawne zaniechanie, status funkcjonariusza publicznego i działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. To nie jest tak, że „nie zwołał = wyrok”. Ale jako element presji instytucjonalnej bywa podnoszone.

W kontekście Tomaszowa można natomiast jasno postawić jedną rzecz: jeśli przerwa wchodzi w termin budżetowy, to najprostsze, najbardziej „ustawowe” rozwiązanie to zwołanie osobnej sesji budżetowej – z inicjatywy przewodniczącego albo w trybie wniosku zarządu/1/4 radnych, który uruchamia termin 7 dni. A jeśli ktoś będzie próbował zrobić z długich przerw metodę rządzenia, to system ma bezpieczniki: RIO w finansach i – w ostateczności – instrumenty nadzorcze państwa.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama
Reklama

Polecane

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Nieodpowiedzialny wniosek o przerwę w obradach, złożony przez radnego Mordakę a wszystko wskazuje na to, że wcześniej skonsultowany z radnymi PiS i Koalicji Obywatelskiej, doprowadził do sytuacji patowej w powiecie. Chaos i destrukcja okazują się nie tylko sposobem na zarządzanie krajem ale zostały też przeniesione do samorządu. Do kogo na leży krzesło i kto powinien na nim siedzieć, kto z kim może a kto nie powinien rozmawiać. A przecież przepisy są jasne. Prawdopodobnie próba destabilizacji zrobiona przez Kazimierza Mordakę się nie powiedzie, bo radni z wybranym starostą Kowalczykiem na czele już złożyli wniosek o zwołanie kolejnej sesji. Powinna się odbyć w ciągu 7 dni, a więc najpóźniej we wtorek. Co jeśli Michał Jodłowski jej jednak nie zwoła? Wtedy zająć się nim będzie musiał prokurator.Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:24 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosną

Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosną

Most nad Wolbórką w ciągu ulicy Legionów pozostaje zamknięty dla ruchu od 17 listopada i – jak dziś wynika z deklaracji Zarządu Dróg Powiatowych – na szybkie rozpoczęcie przebudowy nie ma co liczyć. Wszystko wskazuje na to, że prace ruszą dopiero wiosną, a kluczową przeszkodą ma być brak uchwalonego budżetu powiatu, co blokuje możliwość ogłoszenia przetargu. Kazimierz Mordaka oraz radni PiS i KO postanowili, że przerwa w obradach Rady Powiatu może potrwać półtora miesiąca, mimo, że budżet należy przyjąć do 30 stycznia. Zgodnie z propozycją Starosty Dariusza Kowalczyka sesja budżetowa powinna się odbyć jutro.Data dodania artykułu: Wczoraj, 19:50
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.Data dodania artykułu: 17.01.2026 11:41 Liczba komentarzy: 14 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 11
Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawaMost nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąUKS Pilica rocznik 2019 najlepszy w Ekstralidze Talentów w SosnowcuDziś w kraju i na świecie (niedziela, 18 stycznia)Czwartek z PLS 1. Ligą: CUK Anioły Toruń – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:0Złota Łyżwa w Tomaszowie: pierwszy dzień Ogólnopolskich Zawodów Dzieci za nami.Perspektywy 2025: jak wypadły szkoły z Tomaszowa Mazowieckiego i co mówią o rankingu sami pedagodzy?Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza KowalczykaJeden telefon może uratować życie. Policyjna interwencja na ul. Tkackiej w TomaszowieKradzione auto i 1,2 promila — 27-latek doprowadził do dachowaniaJedynie co dobrze wychodzi, to kolejne etaty dla PiSowskich działaczyGotowi do działania. 25 BKPow żegna żołnierzy PKW KFOR przed kolejną zmianą w Kosowie
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.
Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

W powiecie tomaszowskim wrze. Radni Koalicji Obywatelskiej najpierw odwołują Mariusza Węgrzynowskiego, a później go próbowali powołać ponownie. Nie wyszło, bo zabrakło jednego głosu. Co więc wydarzyło się takiego, że chwilę później nie udało się powołać pełnego składu Zarządu? Należałoby o to zapytać Mariusza Węgrzynowskiego oraz Michała Jodłowskiego. Stojąc na korytarzu obserwowaliśmy, jak dwaj ci panowie "ganiali" Leona Karwata. Do pokoju wrócił wyraźnie przestraszony. Ktoś temu człowiekowi groził? Wszystko na to wskazuje. Niestety kolejna sesja też nie przyniosła rozwiązania. Dzięki wnioskowi Kazimierza Mordaki. Poprosił o półtoramiesięczną przerwę. Genialne? Skrajnie głupie i nieodpowiedzialne. Niestety tak jest, kiedy ludzie bez odpowiedniej wiedzy starają się dorwać do władzy najgorzej jest wtedy, kiedy im się to udaje. Jaki jest efekt działania radnego z Wąwału. Skutki mogą być bardzo poważne. I nie chodzi o to, że mogą się odbyć kolejne wybory i miejsce obecnych radnych zgodnie z prawem Kopernika. Dzięki Kazimierzowi Mordace dzieci z tomaszowskich szkół mogą nie pojechać na Erazmusa, most na Legionów nie może być remontowany a osoby niepełnosprawne nie dostaną pieniędzy na rehabilitację.
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Halinka, jeżeli jesteś dobrą znajomą mojej drugiej połówki (domyślam się) i jednocześnie koleżanką mamusi tego samorządowego szkodnika, to dobrze Tobie radzę: nie doradzaj nikomu, bo w takim doradzaniu zawsze można się wkopać. Chyba, że ten Twój wpis należałoby odczytywać jako negatywny wpis, to jestem zdecydowanie za tym, aby ten samorządowy szkodnik nie znalazł nigdzie pracy (nawet jako katecheta).Źródło komentarza: Rycerze Maryi, Antoni Macierewicz, Anna Milczanowska, kluby Gazety PolskiejAutor komentarza: Zbigniew DębiecTreść komentarza: Super artykuł. Kto jest jego autorem? Gratulacje.Źródło komentarza: 18 stycznia 1945: przeprawy przez Pilicę i walka o miastoAutor komentarza: NiezadowolonyTreść komentarza: Ale Szanowni Państwo ale nepotyzm i korupcja mają się bardzo dobrze w powiecie, zwĺaszcza w wydziale budownictwa tego starostwa. Ręka, rękę myje.Źródło komentarza: Jedynie co dobrze wychodzi, to kolejne etaty dla PiSowskich działaczyAutor komentarza: mieszkaniecTreść komentarza: Była by najlepsza gdyby nie miała takiego absolwenta !!Źródło komentarza: Perspektywy 2025: jak wypadły szkoły z Tomaszowa Mazowieckiego i co mówią o rankingu sami pedagodzy?Autor komentarza: dla.Treść komentarza: I tak się pieniędzmi podzielą za efektywną i wydajną pracęŹródło komentarza: Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza KowalczykaAutor komentarza: PiotrTreść komentarza: Ta sekta musi mieć agenta w Zarządzie w Starostwie? Tylko ona? Tak się rozbuchali. No mają rozmach skubaniŹródło komentarza: Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama