To nazwisko doskonale znane miłośnikom komiksu historycznego. Ronek od lat współtworzy serię opowiadającą losy młodego Antka Srebrnego – chłopaka, którego dzieciństwo brutalnie przerywa wybuch II wojny światowej. Historia zaczyna się we wrześniu 1939 roku, w Grodnie. Potem jest deportacja na Wschód, „nieludzka ziemia”, Bliski Wschód, Tobruk, Monte Cassino. To nie jest fikcja oderwana od realiów – scenariusze powstawały we współpracy z historykami, a każdy tom osadzony jest w konkretnych, udokumentowanych wydarzeniach.
Komiks, który początkowo ukazywał się w zeszytowej formie, z czasem zyskał wierne grono czytelników. Dziś wraca jako monumentalne wydanie zbiorcze obejmujące lata 1939–1944. Ponad sześćset stron dynamicznej narracji, realistycznych rysunków i wiernie oddanych detali historycznych – od umundurowania po sprzęt wojskowy. Dla fanów to prawdziwa gratka, dla nowych czytelników – kompletna opowieść w jednym tomie.
Styl Huberta Ronka jest rozpoznawalny. Jego rysunki nie epatują przesadnym efektem – są surowe, momentami ascetyczne, ale przez to mocne. Twarze bohaterów mają emocje, sceny bitewne są dynamiczne, a jednocześnie czytelne. To komiks, który nie tylko opowiada historię, ale pozwala ją „zobaczyć”.
Ważne jest jednak coś jeszcze. Za tą ogólnopolską serią stoi twórca związany z Tomaszowem Mazowieckim. To kolejny przykład na to, że lokalne środowisko artystyczne potrafi wydać twórców działających na ogólnopolskim poziomie. Ronek udowadnia, że z Tomaszowa można trafić do czytelników w całym kraju – a nawet poza jego granicami.
Wydanie zbiorcze „Wojenna odyseja Antka Srebrnego 1939–1944” to nie tylko komiks. To także narzędzie edukacyjne, które w przystępnej, graficznej formie przybliża młodszym czytelnikom realia II wojny światowej. Nieprzypadkowo seria powstawała we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej – jej ambicją było łączenie historii z atrakcyjną narracją.
Teraz ta historia wraca w imponującym formacie. Ogromny album, ponad 600 stron, a do tego rysograf – element, który dla kolekcjonerów ma szczególną wartość. To propozycja zarówno dla fanów komiksu, jak i dla tych, którzy cenią ambitne publikacje historyczne.
Tomaszów Mazowiecki ma powód do dumy. Bo kiedy mówimy o Antku Srebrnym i jego wojennej odysei, mówimy również o talencie twórcy stąd. A to zawsze brzmi szczególnie.






















































Napisz komentarz
Komentarze